Polscy koszykarze drugi raz z rzędu znaleźli się w ćwierćfinale EuroBasketu. W czasach wczesnego PRL-u takie serie występów w czołowej ósemce mistrzostw kontynentu zdarzały się dość często ich poprzednikom, a także siatkarzom. Jednak w ostatnich trzydziestu latach powtórzenie miejsca w czołówce na dwóch kolejnych czempionatach kontynentu to domena jedynie siatkarzy (choć nie zawsze) i piłkarzy ręcznych za Bogdana Wenty i Michaela Bieglera. Piłkarze nożni nigdy się do takiego wyniku nie zbliżyli.
W przypadku koszykarzy sukces jest tym większy, że w XXI wieku właściwie żaden inny kraj nie zaliczył ćwierćfinałów na dwóch kolejnych EuroBasketach nie mając do dyspozycji żadnego aktualnego gracza NBA.
Polska w ćwierćfinale Eurobasketu 2025
Dziś o 16:00 nasza kadra koszykarska zagra w Rydze w ćwierćfinale mistrzostw Europy w koszykówce. Drugi raz z rzędu znalazła się w najlepszej ósemce kontynentu, bo w 2022 roku zajęła czwarte miejsce. Utrzymanie tak wysokiej pozycji przez polskie męskie zespoły w letnich olimpijskich sportach drużynowych na dwóch kolejnych czempionatach Europy to nie jest częste zjawisko. W ostatnich latach zdarza się tylko ekipom wybitnym, a lista zawodników, którzy tego dokonują, jest dość krótka.
W piłce nożnej Polacy zajęli miejsce w czołowej ósemce mistrzostw Europy tylko raz – za Adama Nawałki w 2016 roku. Hokeiści na trawie tak wysokie miejsce utrzymali na dwóch kolejnych turniejach ostatni raz w latach 2003 i 2005.
Szczypiorniści Wenty i Bieglera
Piłkarze ręczni utrzymywali miejsce w ósemce w latach 2014-2016 oraz 2008-2010. Wcześniej na czempionatach naszego kontynentu albo wypadali bardzo słabo, albo się nie kwalifikowali, a przed 1994 rokiem w ogóle się one nie odbywały!
Za Bogdana Wenty aż trzynastu zawodników zajęło miejsce w czołowej ósemce w 2008 i 2010 roku (odpowiednio: siódma i czwarta lokata). Byli to:
- Bartosz Jurecki
- Karol Bielecki
- Krzysztof Lijewski
- Michał Jurecki
- Sławomir Szmal
- Artur Siódmiak
- Bartłomiej Jaszka
- Marcin Lijewski
- Mariusz Jurasik
- Mariusz Jurkiewicz
- Mateusz Jachlewski
- Patryk Kuchczyński
- Tomasz Tłuczyński

Później powtórzył to trener Michael Biegler. Pięciu pierwszych z wyżej wymienionych handballistów było w składzie drużyny, która znalazła się w ósemce w 2014 i 2016 roku (szóste i siódme miejsce), a dołączyli do nich wówczas:
- Adam Wiśniewski
- Jakub Łucak
- Kamil Syprzak
- Michał Szyba
- Piotr Chrapkowski
- Piotr Grabarczyk
- Piotr Wyszomirski
- Przemysław Krajewski
- Robert Orzechowski
Nawet siatkarzom zdarza się nie wejść do ósemki
Polscy siatkarze dla odmiany wchodzą do najlepszej ósemki mistrzostw Europy prawie zawsze. Nie udało się to w XXI wieku tylko w 2007, 2013 i 2017 roku. Z tego też względu bardzo wielu naszych zawodników w tym sporcie ma na koncie dwa ćwierćfinały z rzędu. Wyjątkowym wyczynem jest jednak awans do ósemki na trzech kolejnych turniejach. Takie osiągnięcie mają na koncie Jakub Kochanowski, Wilfredo León, Aleksander Śliwka i Paweł Zatorski w latach 2019-2023 pod wodzą Vitala Heynena, a ostatnio – Nikoli Grbicia. W dodatku za każdym razem zdobywali medal: najpierw dwa brązowe, a dwa lata temu złoty.
W latach 2001-2005 trzykrotnie miejsce w ósemce zanotowali Piotr Gruszka, Dawid Murek i Sebastian Świderski prowadzeni przez trzech różnych trenerów: Ryszarda Boska, Waldemara Wspaniałego i Raúla Lozano. Co ciekawe, za każdym razem była to piąta lokata.
W latach 1950-1995 Polska tylko dwukrotnie nie znalazła się w czołowej ósemce siatkarskich mistrzostw Europy.

Koszykarze powracają do sukcesów sprzed pół wieku
Zdarzało się to także seryjnie pół wieku temu polskim koszykarzom. Ostatni raz dwa razy z rzędu w ósemce byli w 1979 i 1981 roku, gdy zajęli dwukrotnie siódme miejsce na mistrzostwach Europy. Pod wodzą Jerzego Świątka osiągnęli to wtedy: Krzysztof Fikiel, Eugeniusz Kijewski, Mieczysław Młynarski, Ryszard Prostak, Wojciech Rosiński, Justyn Węglorz i Dariusz Zelig.
Teraz ich sukces powtórzyli Aleksander Balcerowski, Aleksander Dziewa, Dominik Olejniczak, Mateusz Ponitka, Michał Michalak i Michał Sokołowski, którzy byli w składzie także na poprzednim turnieju.
Właściwie nikt w XXI nie osiągnął dwóch ćwierćfinałów z rzędu bez gracza NBA
Od osiemnastu lat na EuroBaskecie nie było drużyny, która dotarłaby do czołowej ósemki na kontynencie nie mając w składzie żadnego zawodnika będącego graczem NBA. A tego właśnie dokonała polska reprezentacja.
Poprzednia ekipa, której także się to udało, to Grecja w latach 2005 i 2007, gdy najpierw była mistrzem Europy, a dwa lata później zajęła czwarte miejsce. Nie miała w składzie gracza NBA, ale wcześniej grał tam Andonis Fotsis, a Wasilis Spanulis w najlepszej lidze świata występował… między jednym a drugim turniejem, ale w 2007 roku formalnie przystępował do mistrzostw jako gracz Panathinaikosu, z którym podpisał kontrakt na miesiąc przed turniejem. Jednak ostatnie oficjalne spotkanie przed mistrzostwami w 2007 roku rozegrał w barwach Houston Rockets. Trudno więc nie traktować go jako aktualnego gracza NBA.
Litwa zdobyła mistrzostwo Europy w 2003 i piąte miejsce w 2005 roku bez graczy najlepszej ligi świata. Jednak Darius Songaila przystępował do pierwszego z tych turniejów formalnie jako gracz CSKA Moskwa, choć miał już podpisany kontrakt z Sacramento Kings. Później za oceanem grali także Arvydas Macijauskas i Šarūnas Jasikevičius. Zatem Songaila nie zagrał przed turniejem w NBA, jednak był już w jego trakcie graczem zespołu tej ligi.
Zatem w XXI wieku dwa ćwierćfinały EuroBasketu z rzędu bez gracza NBA zaliczyły poza Polską tylko dwa kraje, przy czym w obu przypadkach miały one do dyspozycji zawodników, którzy faktycznie w najlepszej lidze świata grali albo chwilę wcześniej albo do niej właśnie przechodzili.
Spośród Biało-Czerwonych występy w Toronto ma na koncie tylko Jordan Loyd, przy czym było to dość dawno (sześć lat temu) i nieprawda (łącznie mniej niż sześćdziesiąt minut).
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZLO O EUROBASKECIE:
- Dawne sukcesy i dzisiejsze nadzieje. Historia występów Polski na EuroBaskecie
- Jordan Loyd. Był mistrzem NBA, grał w finale Euroligi. Teraz prowadzi do sukcesów kadrę Polski
- Mateusz Ponitka: „Dorośliśmy jako zespół”
- EuroBasket znów z sukcesem! Polacy pokonali Bośnię i są w ćwierćfinale!
Fot. Newspix.pl