Wciąż trwa saga z Efthymiosem Koulourisem w roli głównej. Napastnik Pogoni Szczecin, król strzelców poprzedniego sezonu Ekstraklasy, nie wystąpił w ostatniej kolejce w spotkaniu w Niecieczy (1:1 z Bruk-Betem Termaliką). Oficjalnie – przez ból pleców, ale nie jest tajemnicą, że piłkarz ma lukratywne oferty i chciałby z którejś skorzystać. W Pogoni zapewniali, że chcą go zatrzymać, ale teraz jest bliżej transferu. Klub ze Szczecina ma też mieć wytypowanego kandydata na jego następcę.
Trener Pogoni, Robert Kolendowicz, na ostatniej konferencji przyznał, że chciałby, żeby Grek został, ale jednocześnie wie, że napastnik ma wiele ofert i w każdej chwili może opuścić Pogoń. Zawodnikiem interesują się kluby z Bliskiego Wschodu. Pogoń ma być skłonna zaakceptować ofertę za niego, jeżeli nabywca zapłaci jej 4-4,5 miliona euro.
Mark Koszta – to napastnik, którym interesuje się Pogoń Szczecin
Jeżeli Grek odejdzie z klubu, trzeba będzie szybko znaleźć następcę. Działacze ze Szczecina nie próżnują. Włoski dziennikarz, Lorenzo Lepore, poinformował, że węgierski napastnik Mark Koszta cieszy się dużym zainteresowaniem klubów z różnych państw, w tym dwóch polskich. Inne zagraniczne źródła donoszą, że jedną z tych ekip jest właśnie Pogoń, która ma być mocno zainteresowana Kosztą.
Márk #Koszta, currently a free agent, is attracting interest from several clubs across Europe.
Understand that two clubs from Poland are making concrete moves for the striker, while two teams from Israel and multiple sides from Hungary are also closely tracking his situation. pic.twitter.com/FfaU3XRhfv
— Lorenzo Lepore (@lorenzooleporee) August 6, 2025
Węgierski napastnik ma 28 lat. Obecnie jest wolnym graczem. W poprzednim sezonie występował w greckim Volos i strzelił dla niego osiem goli we wszystkich rozgrywkach. Wcześniej grał w piłkę w Rosji, Izraelu i Korei Południowej. Jest przede wszystkim środkowym napastnikiem, ale może też zająć pozycję skrzydłowego, na lewej lub prawej stronie.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:
- Papszun nie przyzna się do błędu. Raków jest jednowymiarowy
- Ogrywanie Rakowa stało się dość proste
- KATASTROFA. Legia błagała o litość