Gdy zbieraliśmy z oferty, jakie wystawiają polskie kluby na popularnej platformie transferowej, Widzew Łódź wyróżniał się na tle ligowej konkurencji. Z miejsca doskoczył do poziomu, na którym oznajmia światu, że płaci tyle, ile Lech Poznań. RTS zaktualizował jednak ogłoszenia i podbił stawkę. Teraz oferuje zdecydowanie największą kasę w Ekstraklasie!
Na wstępie wyjaśnijmy, czym jest wspomniana platforma. To słup ogłoszeniowy, na którym wywieszasz zapotrzebowanie na piłkarzy na daną pozycję, łącznie z warunkami finansowymi. Ile możesz zapłacić zawodnikowi, ile klubowi, jaki rodzaj transferu preferujesz. Następnie inni proponują ci piłkarzy wedle zainteresowania.
Ważne, żeby pamiętać, że kwoty prezentowane przez kluby nie są sztywne i niekwestionowalne. Jeśli napiszesz, że płacisz 400 tysięcy euro rocznie, to możesz skończyć z piłkarzem dwukrotnie tańszym, albo też ciut droższym. Chodzi jednak o pewien sygnał dotyczący możliwości finansowych klubu i pułapu, na którym się poruszasz. Podwyższając widełki, otrzymasz lepsze propozycje i pokażesz światu, że masz pieniądze oraz chcesz je wydać.
Widzew płaci więcej niż Lech, Legia i Raków! Przegląd ofert transferowych
Widzew Łódź szasta milionami. Oferuje milion euro za piłkarza!
Jeśli oceniamy to w ten sposób, to Widzew Łódź właśnie macha światu walizką z forsą. Gdy tworzyliśmy tekst z ofertami ligowców, najwięcej chcieli płacić w Częstochowie i Warszawie — po 350 tysięcy euro rocznie dla skrzydłowego czy napastnika. Raków oznajmiał w dodatku, że ma pieniądze na transfer definitywny dziewiątki. Podobnie Lech Poznań, który wystawił ogłoszenie: milion euro i trzysta tysięcy pensji brutto dla snajpera.
Widzew wszystkich jednak zawstydził. Jak udało się ustalić Weszło, najnowsze oferty wystawione przez klub z Łodzi informują, że klub jest w stanie zapłacić milion euro za środkowego obrońcę i napastnika! Co więcej, w obydwu przypadkach RTS oferuje rekordowe wśród wszystkich ofert polskich drużyn na tej platformie pensje. Dziewiątka Widzewa może liczyć na 400 tysięcy euro rocznej pensji, stoper natomiast na 360 tysięcy euro rocznego wynagrodzenia.
Nowe oferty klubu z Łodzi sugerują, że Widzewowi ciężko będzie dogadać się z Omonią Nikozja w sprawie transferu Mariusza Stępińskiego, który był priorytetem RTS do wzmocnienia ataku. O poszukiwaniach stopera wiemy choćby dlatego, że Widzew interesował się Mateuszem Skrzypczakiem z Jagiellonii, który jednak woli trafić do lepszego klubu.
Nie jest to jednak koniec działań Widzewa. Mimo że do klubu trafią dwaj skrzydłowi — ogłoszony już Samuel Akere i przyklepany Mariusz Fornalczyk — łodzianie oznajmili, że są w stanie zapłacić 750 tysięcy euro i zaoferować 400 tysięcy euro rocznej pensji piłkarzowi grającemu na boku ataku. Wśród nowych ogłoszeń pojawiło się również zapotrzebowanie na lewego obrońcę, lecz tutaj mówimy o skromniejszych pieniądzach: stówka w tysiącach euro za transfer, dwie stówki rocznej pensji.
W przypadku każdej pozycji Widzew zaznacza, że interesuje się także wypożyczeniami.
WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:
- Goncalo Feio w Portugalii? Jest zainteresowanie [NEWS]
- Wisła Płock szuka dyrektora sportowego. Kandydat pracował w Widzewie [NEWS]
- Dyrektor zostanie w Śląsku Wrocław? Trwają rozmowy [NEWS]
- Motor Lublin chce wzmocnić atak. Nowy skrzydłowy na celowniku [NEWS]
- Pierwszoligowiec chętny na byłego króla strzelców [NEWS]
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix