Wciąż najbardziej prawdopodobnym terminem na rozegranie finału Pucharu Polski jest 2 maja i godzina 16:00, ale jeśli Legia przejdzie Chelsea, to finał odbędzie się dwa dni później, 4 maja, też o 16:00.
Wszystko przez to, że półfinały Ligi Konferencji są grane pierwszego i ósmego maja. Siłą rzeczy Legia nie mogłaby więc zagrać najpierw w Europie, a już dzień później o trofeum w Polsce. Zatem przygotowano rezerwowy termin. Miejsce finału wciąż byłoby takie samo, Pogoń i Legia występowałyby na Stadionie Narodowym.
Oczywiście to tylko teoria, bo najpierw klub z Warszawy musiałby wyrzucić z Ligi Konferencji Chelsea, czwartą drużynę Premier League. To dość trudne, tym bardziej że londyńczycy nie przegrali w tej edycji żadnego spotkania, ba, jeszcze żadnego nawet nie zremisowali.
No, ale dobrze się zabezpieczyć na każdą ewentualność! Tego w PZPN-ie ostatnio przecież brakowało.
Finał 2 maja (piątek) 16:00, a w razie awansu Legii do 1/2 LKE finał 4 maja (niedziela) 16:00
— Adam Krokowski (@KrokowskiAdam) April 4, 2025
WIĘCEJ O LEGII WARSZAWA NA WESZŁO:
- Feio przegrał Legii sezon i dzwoni do Mendesa. Ktoś pomylił odwagę z odważnikiem
- Szaleństwo w Warszawie. 80 tysięcy chętnych na bilety na Legia – Chelsea!
- Klaun albo król. Jakim dyrektorem sportowym jest Michał Żewłakow?
- Polski trener przebija się na zachodzie. Z Legii do Belgii – historia Przemysława Łagożnego
- Legia Warszawa i panic buying. Dlaczego transfer Ilji Szkurina nie ma sensu?
- Feio, Mozyrko, Zieliński – od współpracy do wojny. Kulisy konfliktu w Legii
Fot. FotoPyk