Jeśli Legia przejdzie Chelsea, finał Pucharu Polski będzie 4 maja

Paweł Paczul

Opracowanie:Paweł Paczul

04 kwietnia 2025, 11:58 • 2 min czytania 42

Reklama
Jeśli Legia przejdzie Chelsea, finał Pucharu Polski będzie 4 maja

Wciąż najbardziej prawdopodobnym terminem na rozegranie finału Pucharu Polski jest 2 maja i godzina 16:00, ale jeśli Legia przejdzie Chelsea, to finał odbędzie się dwa dni później, 4 maja, też o 16:00.

Reklama

Wszystko przez to, że półfinały Ligi Konferencji są grane pierwszego i ósmego maja. Siłą rzeczy Legia nie mogłaby więc zagrać najpierw w Europie, a już dzień później o trofeum w Polsce. Zatem przygotowano rezerwowy termin. Miejsce finału wciąż byłoby takie samo, Pogoń i Legia występowałyby na Stadionie Narodowym.

Oczywiście to tylko teoria, bo najpierw klub z Warszawy musiałby wyrzucić z Ligi Konferencji Chelsea, czwartą drużynę Premier League. To dość trudne, tym bardziej że londyńczycy nie przegrali w tej edycji żadnego spotkania, ba, jeszcze żadnego nawet nie zremisowali.

No, ale dobrze się zabezpieczyć na każdą ewentualność! Tego w PZPN-ie ostatnio przecież brakowało.

Reklama

WIĘCEJ O LEGII WARSZAWA NA WESZŁO:

Fot. FotoPyk

42 komentarzy
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
10
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
10
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”