Arsenal szuka zastępcy Saliby. Wychowanek Liverpoolu na radarze

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

14 sierpnia 2026, 14:03 • 4 min czytania 1

Reklama
Arsenal szuka zastępcy Saliby. Wychowanek Liverpoolu na radarze

Arsenal od razu po mundialu rozpoczął poszukiwania zastępcy kontuzjowanego Williama Saliby. Na radarze byli Ezri Konsa oraz John Stones, ale w przypadku tego pierwszego Aston Villa chciała zbyt dużo, a ten drugi wylądował w Italii. Teraz mistrzowie kraju wykazują zainteresowania kolejnym reprezentantem Anglii. Brytyjskie media informują, że „Kanonierzy” rozpoczęli rozmowy ws. transferu, choć druga strona niespecjalnie jest na nie chętna.

Reklama

Filar Arsenalu ryzykował zdrowiem

W półfinale mistrzostw świata Williamowi Salibie dała się we znaki kontuzja, z którą grał przez ostatnie kilka miesięcy. Już na konferencji przed grupowym meczem z Irakiem Francuz przyznał, że od dłuższego czasu zmaga się z urazem pleców. – Zaciskałem zęby, bo była Liga Mistrzów i Premier League. Jednak sztab świetnie sobie z tym radził. Mistrzostwa świata są raz na cztery lata, więc musisz zacisnąć zęby. Nie jestem w stu procentach gotowy, jednak jest wielu piłkarzy, który również nie są gotowi w stu procentach – mówił stoper Arsenalu.

Mimo problemów zdrowotnych Saliba był w poprzednim sezonie trzeci pod względem liczby rozegranych minut wśród zawodników z pola Arsenalu. Na boisku spędził 4250 minut, czyli 75% możliwego czasu. Zagrał w 50 z 63 meczów, a jedynie dwa razy wchodził z ławki. Aż 45 występów zaliczył w pełnym wymiarze czasowym. Takich liczb w przyszłym sezonie 25-latek już nie wykręci. W półfinale z Hiszpanią doznał kontuzji kręgosłupa, która ma wykluczyć go nawet do końca roku. Według radia RMC Sport miało dojść nawet do pęknięcia kości.

Reklama

Zastąpi go wychowanek Liverpoolu?

Francuskie media tuż po zdarzeniu donosiły, że wychowanek Saint-Etienne będzie musiał przejść operację. Po powrocie do klubu Arsenal poinformował jednak, że zabieg nie jest konieczny. – Szczegółowe badania wykazały, że operacja nie jest konieczna, lecz William powinien teraz rozpocząć program kontrolowanego powrotu do zdrowia. Rehabilitacja Williama rozpocznie się od razu, a kontuzja będzie poddawana ciągłemu leczeniu. Oczekuje się, że będzie wyłączony z gry na dłuższy okres – przekazali w oświadczeniu mistrzowie Anglii.

Klub od razu po mundialu zaczął szukać możliwości załatania dziury na środku obrony. „The Athletic” informował, że Arsenal interesował Ezri Konsa, jednak miał odmienne od Aston Villi zdanie co do jego wyceny. Na radarze był również John Stones, który po dziesięciu latach opuścił Manchester City. Niemającego klubu reprezentanta Anglii sprowadził jednak Inter. Teraz „Kanonierzy” wykazują zainteresowanie kolejnym reprezentantem Anglii – twierdzi Sky Sports. Mowa o wychowanku Liverpoolu, Jarellu Quansahu, który rok temu opuścił Anfield.

Reklama

Wyrównał rekord klubu

Po zdobyciu mistrzostwa Anglii Quansah za 30 milionów funtów przeniósł się do Bayeru Leverkusen. Liverpool miał możliwość odkupienia wychowanka już po roku za 70 milionów funtów, ale czas na aktywację klauzuli już minął. David Ornstein z „The Athletic” dodaje, że Bayer nie jest skłonny sprzedawać 23-latka, jednak sam zainteresowany jest ponoć otwarty na powrót do Anglii, ale jeżeli sytuacja się rozwinie.

Zapłacona „The Reds” kwota była wyrównaniem klubowego rekordu, który zaledwie trzy tygodnie wcześniej Bayer ustanowił. 35 milionów euro, czyli równowartość 30 mln funtów, „Aptekarze” w tamtym okienku przekazali również PSV za Malika Tillmana. Pierwszy w życiu sezon za granicą Quansah skończył z 44 występami. Strzelił w nich pięć goli – wszystkie na krajowym podwórku, z czego cztery w Bundeslidze. Zaledwie cztery razy wchodził z ławki, a pod względem liczby rozegranych minut był piąty w zespole. Na boisku spędził 3700 minut.

Reklama

Kilka miesięcy po przenosinach do Leverkusen zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Anglii. Na koniec sezonu otrzymał od Thomasa Tuchela powołanie na mistrzostwa świata. Zagrał w trzech z ośmiu meczów i wszystkie występy zaliczył w podstawowym składzie. Musiał opuścić mecze 1/4 oraz 1/2 finału z powodu zawieszenia za czerwoną kartkę, którą obejrzał na początku drugiej połowy starcia z Meksykiem.

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Luis Suarez w Barcelonie? Katalończycy rozglądają się za napastnikiem

Braian Wilma
0
Luis Suarez w Barcelonie? Katalończycy rozglądają się za napastnikiem

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Luis Suarez w Barcelonie? Katalończycy rozglądają się za napastnikiem

Braian Wilma
0
Luis Suarez w Barcelonie? Katalończycy rozglądają się za napastnikiem