Kobayashi wygrał u siebie. Polacy? Bez błysku

Sebastian Warzecha

15 lutego 2025, 09:26 • 3 min czytania 11

Kobayashi wygrał u siebie. Polacy? Bez błysku

Puchar Świata w Sapporo lubi niespodzianki, wiemy to nie od dziś. Zwykle wynikały one jednak z tego, że część najlepszych skoczków w ogóle nie leciała rywalizować do Japonii. W tym roku pojawili się tam jednak niemal wszyscy czołowi zawodnicy, ale w pierwszym z dalekowschodnich konkursów wygrał ten, któremu tej zimy do tej pory przesadnie nie szło – Ryoyu Kobayashi. O sprawienie niespodzianki nie pokusili się za to reprezentanci Polski. Ale do tego zdążyliśmy się przyzwyczaić.

Reklama

Do Sapporo Biało-Czerwoni polecieli w rezerwowym składzie. Z tego pierwszego ostał się Paweł Wąsek i, powracający po krótkiej przerwie, Kamil Stoch. Oprócz nich znaleźli się tam również dwaj skoczkowie z kadry B – Kacper Juroszek oraz będący w ostatnim czasie na fali wznoszącej Maciej Kot, który niedawno wygrał pierwsze zawody Pucharu Kontynentalnego w sezonie. Kwalifikacje w Japonii zresztą też pokazały, że kto jak kto, ale on faktycznie jest w niezłej dyspozycji – Polak zajął w nich ósme miejsce. Jego koledzy spisali się jednak znacznie gorzej – 24. był Stoch, a Wąsek i Juroszek skończyli w piątej dziesiątce.

Paweł, na szczęście, po raz kolejny udowodnił, że co w kwalifikacjach, to tam zostaje, a w konkursie jest lepiej. Choć dziś i tak wybitnie nie latał. Skok na 118 metrów w pierwszej serii dał mu 23. miejsce. O lokatę wyżej uplasował się Stoch (122 m), a Kot był 20., choć poleciał znacznie dalej – 130 metrów. Po skoku na 119 m przepadł za to Juroszek, który zajął 36. miejsce. 23-letni Polak musi więc co najmniej do jutra poczekać na drugie w karierze punkty Pucharu Świata. Pierwsze zdobył w sezonie 2022/23 w wybrakowanym konkursie w rumuńskim Rasnovie (był tam 14.).

Reklama

Czy druga seria przyniosła nam wielkie zmiany? Niespecjalnie.

CZYTAJ TEŻ: TRZĘSIENIE ZIEMI W POLSKICH SKOKACH. ALEXANDER STOECKL REZYGNUJE

Niestety, najsłabszy skok z tych punktowanych oddał w niej Kot, któremu 116 metrów przyniosło spadek na 25. miejsce… z czego i tak ma prawo być zadowolonym. To w końcu jego pierwsze punkty PŚ w trwającym sezonie. Swoje miejsce, próbą na 125.5 metra, utrzymał z kolei Kamil Stoch, a Paweł Wąsek po lądowaniu na 126. metrze zdołał wkraść się do najlepszej „20” i zająć 19. lokatę. Choć jak na występy, do których przyzwyczaił nas w tym sezonie, nie jest to pewnie rezultat satysfakcjonujący.

Z przodu tymczasem rywalom całkowicie odjechał Ryoyu Kobayashi. Reprezentant Japonii miał w tym sezonie swoje problemy i dopiero w 16. konkursie zdołał awansować do czołowej „10”. Jego forma w ostatnim czasie zdawała się jednak rosnąć i przed własną publicznością dobitnie to potwierdził. Drugiego dziś Jana Hoerla wyprzedził o niemal 20 punktów. Podium uzupełnił z kolei Domen Prevc, który wypchnął z niego Daniela Tschofeniga. Austriak do Słoweńca stracił… 0.1 punktu.

Fot. Newspix

CZYTAJ WIĘCEJ O SKOKACH:

11 komentarzy

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Skoki

Polecane

Kacper Tomasiak błyśnie na igrzyskach? „Medal by mnie nie zdziwił”

Jakub Radomski
14
Kacper Tomasiak błyśnie na igrzyskach? „Medal by mnie nie zdziwił”
Polecane

Domen Prevc, a potem przepaść. Słoweniec największym dominatorem w historii?

Sebastian Warzecha
6
Domen Prevc, a potem przepaść. Słoweniec największym dominatorem w historii?
Polecane

Zniszczoł ma punkty PŚ! Całe trzy. A i tak był dziś najlepszym z Polaków

Sebastian Warzecha
2
Zniszczoł ma punkty PŚ! Całe trzy. A i tak był dziś najlepszym z Polaków
Reklama
Reklama