Jagiellonia wygrała z TSC Bačka Topola 3:1, ale wcale nie było łatwo. Pierwsza połowa długo nie układała się po myśli mistrzów Polski. Dopiero w drugiej ekipa Adriana Siemieńca zagrała o wiele lepiej i zapewniła sobie cenne zwycięstwo.
Po meczu przed kamerami Polsatu Sport stanął Mateusz Skrzypczak. – Nerwowo weszliśmy w mecz. Pierwsze 15 minut było słabe w naszym wykonaniu. Sami zaprosiliśmy ich na własną połowę, graliśmy głupio. Później dobrze zareagowaliśmy mimo straconej bramki i Bačka już nam nie zaszkodziła.
Co wydarzyło się w przerwie, że aż tak się zmieniła gra mistrzów Polski po zmianie stron?
– Trener dał nam wskazówki, co mamy zmienić. Już przed przerwą złapaliśmy dobre momenty i w drugiej połowie byliśmy zdecydowanie lepsi. Nie jest jeszcze pozamiatane. To jest piłka, mamy zaliczkę. Bačka przyjeżdża do nas i gra będzie się toczyć na naszych zasadach. Będziemy grać, żeby wygrać i awansować.
Rewanżowe spotkanie w Białymstoku już w czwartek, 20 lutego, o godzinie 21:00.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Dramat Marka Papszuna. Ledwo sklecił skład
- Lechii “grozi” walkower. Traktujmy ligę poważnie, bo takich Lechii będzie więcej
- PZPN a współpraca ze stowarzyszeniem kibiców. “Nie chodzi o biznes” [WYWIAD]
fot. NewsPix.pl