Adrian Siemieniec skomentował porażkę Jagiellonii. „Jesteśmy rozczarowani”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

13 grudnia 2024, 00:17 • 3 min czytania

Adrian Siemieniec skomentował porażkę Jagiellonii. „Jesteśmy rozczarowani”

Jagiellonia Białystok całkiem nie jak Jagiellonia Białystok. Nudny mecz zafundowali nam dziś podopieczni Adriana Siemieńca, którzy nie zdołali przełamać dobrze zorganizowanych Czechów. Sami jednak dali się im zaskoczyć i to piłkarze z Mladej Boleslavi cieszą się po zwycięstwie w piątej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji. Trener Siemieniec nie ukrywał zawodu, który wywołał u niego ostateczny wynik tej rywalizacji.

Reklama

Podczas pomeczowej konferencji prasowej opiekun białostoczan nie owijał w bawełnę: – Nie ma co ukrywać, ze jesteśmy rozczarowani porażką. To nasza pierwsza przegrana od siedemnastu spotkań. Będziemy jednak grali na wiosnę w Europie i gdyby ktoś kilka miesięcy temu powiedział nam, jaka będzie nasza sytuacja, to raczej bylibyśmy z takiej prognozy zadowoleni – zaczął trener. – Nie przechodzimy jednak obok porażki obojętnie. Nasza seria dobiega końca, ale musimy to zaakceptować. Został nam jeden mecz i chcemy zakończyć ten rok tak, żeby zwieńczyć te naprawdę udane dwanaście miesięcy – dodał jeszcze Siemieniec.

Później trener mistrzów Polski przeszedł już do analizy dzisiejszego spotkania z FK Mlada Boleslav: – Pierwsza połowa spotkania przypominała to, co działo się w meczu z Puszczą Niepołomice. Mieliśmy piłkę, kontrolowaliśmy grę, ale zabrakło wejść w pole karne i klarownych okazji. Jeśli już mieliśmy swoje szanse to brakowało dokładności albo odważnej decyzji – zauważył szkoleniowiec. – Nie chcę jednak iść w stronę łatwych tłumaczeń, to nie w moim stylu. Druga część spotkania była dla nas trudniejsza, po naszych atakach następowały kontrataki rywali i z jednej takiej szybkiej akcji padł gol dla rywali – przypomniał trener Siemieniec.

Reklama

Nuda i wpierdziel. Z tej strony Jagiellonii jeszcze nie znaliśmy [CZYTAJ RELACJĘ]

Pogoda i charakterystyka tego meczu dały się we znaki jednemu z piłkarzy Jagiellonii. Dusan Stojinović opuścił dziś boisko z urazem, ale o stanie zdrowia swojego obrońcy trener Siemieniec niewiele mógł powiedzieć: – Nie wiem, potrzebne są dokładne badania i diagnoza. Zobaczymy po czasie. Jeśli chodzi o powrót innego kontuzjowanego – Taras Romanczuk będzie musiał przejść zabieg, więc na pewno zobaczymy go w grze dopiero w przyszłym roku – poinformował szkoleniowiec.

Trener odniósł się również do niezbyt udanego dnia dla naszych pucharowiczów i sytuacji Polski w rankingu lig europejskich:

To oczywiście bardzo istotne, ten ranking jest ważny. Chcemy, żeby polska liga rosła w siłę i chcielibyśmy mieć jak najwięcej drużyn w eliminacjach europejskich pucharów, na jak najwyższym ich szczeblu. A to pomoże nam podnieść poziom polskiej piłki – stwierdził Adrian Siemieniec.

Ostatni mecz Jagi w tym roku już za tydzień. Piłkarze trenera Siemieńca powalczą o pozostanie w czołowej ósemce faz ligowej. Na ten moment są tuż nad kreską: – Powinniśmy skupić się na tym, co możemy mieć. Jesteśmy w Lidze Konferencji, jako mistrz Polski. W tej ostatniej kolejce nie gramy o być albo nie być, a o to, w jakiej formie będziemy rywalizować dalej. Wynik meczu z Olimpiją nie zmieni tego, jaki rok za nami. Jedno czy dwa spotkania nie zmienią tego, co ta drużyna zdołała już zrobić – powiedział trener Dumy Podlasia.

Jagiellonia wisiała na Abramowiczu, to nie wystarczyło [NOTY]

Dla Jagiellonii to pierwsza porażka w tej edycji Ligi Konferencji. Polskie drużyny zagrały dziś więc solidarnie i obie nie zdołały wyrwać nawet jednego punktu. Może to i nawet lepiej? Przestaniemy w końcu fantazjować o dwunastym miejscu w rankingu lig europejskich i skupimy się na tym, by wywalczyć sobie chociaż piętnastą lokatę w tym zestawieniu…

Przed drużyną z Białegostoku jeszcze jedno starcie w tym roku – w stolicy Podlasia Jaga podejmie ekipę Olimpiji Ljubljana.

CZYTAJ WIĘCEJ O JAGIELLONII W LIDZE KONFERENCJI:

Fot. Newspix

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń

Najnowsze

Hiszpania

Pięć słupków i poprzeczek. Wielki pech Barcelony

AbsurDB
0
Pięć słupków i poprzeczek. Wielki pech Barcelony
Reklama

Liga Konferencji

Francja

Napastnik może odejść z Fiorentiny przed dwumeczem z Jagiellonią

Maciej Piętak
1
Napastnik może odejść z Fiorentiny przed dwumeczem z Jagiellonią
Ekstraklasa

Raków, Jaga i Lech w fazie ligowej europucharów 2026/27? Bardzo prawdopodobne

AbsurDB
55
Raków, Jaga i Lech w fazie ligowej europucharów 2026/27? Bardzo prawdopodobne
Reklama
Reklama