Ważne zwycięstwo Porto. Pietuszewski wściekł się na rywala

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

12 kwietnia 2026, 23:58 • 2 min czytania 8

Reklama
Ważne zwycięstwo Porto. Pietuszewski wściekł się na rywala

FC Porto wykonało kolejny krok w stronę mistrzostwa Portugalii. Smoki – z trzema reprezentantami Polski w wyjściowej jedenastce – pokonały na wyjeździe Estoril 3:1 i umocniły się na pierwszym miejscu w ligowej tabeli.

Reklama

Obecnie Porto ma pięć punktów przewagi nad Sportingiem i siedem nad Benficą, ale ci pierwsi rozegrali o jedno spotkanie mniej.

Porto znowu zwycięskie. Polacy w komplecie na boisku

Niedzielne spotkanie niemal od początku układało się pomyślnie dla Porto. Goście wyszli na prowadzenie już w czternastej minucie rywalizacji, kiedy to piłkę do siatki skierował Pepe. Kolejna bramka dla Smoków została anulowana przez VAR, ale podopieczni Francesco Fariolego i tak zdążyli jeszcze przed przerwą zanotować drugie trafienie. Tym razem samobója zaliczył Xeka. Natomiast w 72. minucie spotkania trzeciego gola dla Porto zdobył Victor Froholdt.

Estoril zdołało odpowiedzieć tylko honorowym trafieniem w 78. minucie gry.

Reklama

Jakub Kiwior i Jan Bednarek spędzili na boisku całe spotkanie, natomiast Oskar Pietuszewski opuścił plac w 60. minucie, z żółtą kartką na koncie.

Popisał się jednym efektownym dryblingiem:

Reklama

W sumie nastolatek zaliczył aż pięć udanych pojedynków (na osiem prób) i wymusił trzy faule. Zaliczył 28 kontaktów z piłką, z których 10 zakończyło się stratą. Pochwalić go można także za jedno kluczowe podanie, a na minus – żółta kartka za odepchnięcie oponenta (inna sprawa, że ten trafił go kolanem w głowę i to rozwścieczyło Polaka). Trzeba wspomnieć, że Oskar mógł obejrzeć też drugie żółtko i wylecieć z boiska. Wyraźnie zdenerwowało to fanów Benfiki i Sportingu, którzy wskazują w mediach społecznościowych, iż Pietuszewski został oszczędzony przez arbitra, a wkrótce potem trener zdjął lekko zagrzanego Polaka z boiska.

Teraz przed Porto rewanż z Nottingham Forest w Lidze Europy i ligowa potyczka z Tondelą, dowodzoną od niedawna przez Goncalo Feio.

Statystyki meczowe dostarczone przez Superscore

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

Reklama
8 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
0
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
24
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Inne ligi zagraniczne

Reklama