Media: Piłkarz Porto na celowniku Legii? „Obserwują go od dłuższego czasu”

Mikołaj Wawrzyniak

Opracowanie:Mikołaj Wawrzyniak

11 listopada 2024, 14:25 • 2 min czytania

Reklama
Media: Piłkarz Porto na celowniku Legii? „Obserwują go od dłuższego czasu”

Marsz w górę tabeli Ekstraklasy Legionistów zakończyli wczoraj w bolesny sposób piłkarze Kolejorza. Legia została zdeklasowana w Poznaniu, ulegając Lechowi aż 2:5. Przy Bułgarskiej zawiedli nie tylko obrońcy warszawiaków. Rozczarowująca była również postawa ich napastników. Jak donosi Piotr Koźmiński z portalu Goal.pl, włodarze klubu coraz wyraźniej rozglądają się za wzmocnieniami ofensywy, a na ich celowniku znalazł się piłkarz FC Porto, Fran Navarro.

Reklama

Od początku sezonu snajperzy Wojskowych nie zachwycają. Marc Gual prezentuje bardzo nierówną forę, Alfarela zawodzi, Nsame okazuje się kompletną pomyłką, zaś Pekhart lata świetności ma już dawno za sobą.

Jak donosi Piotr Koźmiński z portalu Goal.pl. lekarstwem na problemy w ataku stołecznej ekipy ma być hiszpański napastnik, Fran Navarro z FC Porto. – Z informacji Goal.pl wynika, że Legia obserwuje go od dłuższego czasu. Do tej pory transakcja nie była możliwa do przeprowadzenia, gdyż piłkarz chciał powalczyć o miejsce w FC Porto. Teraz, sytuacja jest już zupełnie inna. Navarro przekonał się, że FC Porto to jednak za wysokie progi, więc jest skłonny rozważyć różne warianty – pisze Koźmiński.

Reklama

Navarro to wychowanek Valencii. W przeszłości bronił barw rezerw klubu z Mestalla, belgijskiego Lokeren oraz portugalskiego Gil Vicente. To właśnie w tej ostatniej ekipie zanotował najlepsze sezony w karierze. 26-latek przez dwa lata zdobył aż 37 bramek i zapracował na transfer do FC Porto.

Tam wiodło mu się już znacznie gorzej. W zeszłej kampanii został wypożyczony do greckiego Olympiakosu, gdzie furory nie zrobił. W tym sezonie pozostał w ekipie Smoków, ale nadal nie potrafi przebić się do jej pierwszej jedenastki. W sześciu spotkaniach w bieżących rozgrywkach ani razu nie trafił do siatki rywali.

Zdaniem Koźmińskiego, do transferu do Warszawy Hiszpana namówić może Ruben Vinagre, który jest bardzo zadowolony z przenosin do Polski.

Po wczorajszej klęsce Lech uciekł Legii w tabeli ligowej na dziewięć punktów. Po przerwie na kadrę Wojskowi powalczą o zmniejszenie dystansu w starciu z Cracovią przy Łazienkowskiej.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Mikołaj Wawrzyniak

Złośliwi powiedzą, że to brak talentu uniemożliwił mu występy na piłkarskich salonach. Rzekomo zbyt często sprawdzała się słynna opinia kibica Podbeskidzia, by „grać na Wawrzyniaka, bo jest cienki”. On pozostaje jednak przy tezie, że Wawrzyniak w polskiej piłce może być tylko jeden i nie śmiał odbierać tego zaszczytnego miana Panu Jakubowi. Kibicowsko najbliżej mu do Lecha Poznań, ale jest koneserem całej naszej kochanej Ekstraklasy do tego stopnia, że potrafi odróżnić Bergiera od Bejgera. Od czasów trenera Rijkaarda lubi napawać się grą Barcelony, choć z nią bywało różnie. W wolnych chwilach często sięga po kryminały, zwłaszcza niestraszny mu Mróz.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Raków celuje w piłkarza serbskiego giganta. Złożył pierwszą ofertę

Mikołaj Duda
5
Raków celuje w piłkarza serbskiego giganta. Złożył pierwszą ofertę