Ciekawe tło wczorajszego meczu dorzucił Trent Alexander-Arnold. Samo spotkanie nie było powalające, ale jeśli już coś miało być ciekawe, to konkurs rzutów karnych. Do nich, jak się okazuje, nie chciał podejść jeden z reprezentantów Anglii.
Po portalu X krąży krótki filmik, w którym angielski zawodnik rozmawia po meczu ze swoimi braćmi przy trybunach. Da się usłyszeć, jak mówi, że ktoś nie chciał strzelać rzutu karnego. Jako piąty do jedenastki podchodził piłkarz Liverpoolu, a wśród nazwisk, które nie brały w tym udziału, byli: Declan Rice, Kyle Walker, John Stones, Eberechi Eze, Luke Shaw i Jordan Pickford.
Trent Alexander-Arnold celebrates with his brothers at full-time. @sportingintelpic.twitter.com/kPaKwJPLi6
— DaveOCKOP (@DaveOCKOP) July 6, 2024
Ale głównym tropem mogą być piłkarze, którzy zeszli z boiska w końcówce dogrywki. To Harry Kane i Phil Foden. Szczególnie ten pierwszy daje powody, żeby sądzić, kto konkretnie nie chciał brać udziału w konkursie jedenastek. Napastnik Bayernu może mieć złe wspomnienia, bo przecież potrafił już zmarnować ważny rzut karny na wielkim turnieju. Gdyby został wczoraj na boisku, na pewno byłby jednym z pierwszych do wyznaczenia. A tak, najprawdopodobniej, wolał usunąć się w cień i oddać odpowiedzialność kolegom z zespołu.
Tak czy siak, Anglia dała radę pokonać Szwajcarów po rzutach karnych. Strzelała bezbłędnie, dzięki czemu zameldowała się w półfinale i zagra z Francją, która też jest świeżo po serii rzutów karnych z Portugalią.
Fot. Newspix