Kluby Premier League zagłosowały za pozostawieniem systemu VAR. Dziewiętnaście głosów było za, a tylko Wolverhampton, zgodnie z zapowiedziami, opowiedziało się za odrzuceniem systemu wideoweryfikacji.
Kluby Premier League przeprowadziły głosowanie podczas rocznego podsumowania działań w tamtejszym futbolu. Technologia, od czasu jej wprowadzenia w 2019 roku, jest nieustannym źródłem kontrowersji. Cała akcja związana z głosowaniem okazała się jednak dobrą platformą do debaty i dyskusji nad przyszłością tego narzędzia. Uzgodniono, że należy wprowadzić ulepszenia z korzyścią dla gry i kibiców.
🚨 Official: Premier League clubs have voted to keep VAR! 🏴
It was also agreed that improvements should be made for the benefit of the game and supporters. pic.twitter.com/NZ5vWbK4k4
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) June 6, 2024
Oficjalny wniosek o głosowanie wypłynął ze strony działaczy klubu Wolverhampton, którzy czuli się wyjątkowo poszkodowani nieskutecznym, według nich, działaniem technologii.
– Nasz wniosek wypływa po długim i ostrożnym namyśle, z szacunkiem dla ciała sędziowskiego, naszych przeciwników i ducha Premier League. VAR działa od pięciu lat i czas rozpocząć wreszcie rozmowę nad jego przyszłością. Nie chcemy nikomu przypisywać winy, a jedynie wypracować rozwiązanie najlepsze dla ogółu – argumentowały władze tego zespołu kilka tygodni temu.
Przeciwnicy podnosili też stały argument o „zabijaniu ducha gry”, zbyt długim sprawdzaniu sytuacji, które zamiast dynamizować grę, coraz bardziej ją spowalnia, multiplikując doliczone do regulaminowego czasu minuty. Ostatecznie przygniatającą większością zdecydowano się pozostawić system wideoweryfikacji, zapowiadając jednak prace nad jego udoskonaleniem.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Gabor Kiraly: Szare dresy przyniosły mi szczęście [WYWIAD]
- Litwini wskazują drogę. Wolą walkower i karę niż grę z Białorusią
- Wisła wolała Bałaniuka od niego. Teraz był lepszy od „Lewego” i został królem strzelców LaLiga
- Modrić, który gapił się na kozy
- Kiedyś kamienie, dziś szyszki. Hiszpania nadal w pogoni za dawną wielkością
Fot. Newspix