Sebastian Szymański aktualnie przygotowuje się do nadchodzącego Euro z reprezentacją Polski. Jak było widać podczas niedawnej konferencji prasowej jest w dobrym humorze. Ma za sobą udany sezon w lidze tureckiej, poparty bardzo dobrymi statystykami. Prezes Fenerbahce Stambuł zapewnia, że Polak zostanie w klubie na kolejny sezon.
Ali Koc podczas jednego z wywiadów odniósł się do przyszłości Polaka w tureckim zespole, o której krąży wiele plotek. Choć część mediów zapowiadała transfer Polaka do jednej z najsilniejszych lig, to prezes jego klubu mówi wprost: – Szymański nie ma klauzuli odejścia.
Brak takiego zapisu w kontrakcie, przy jednoczesnej jednoznacznej chęci dalszej współpracy z 25-letnim pomocnikiem, może sprawić, że pojawiające się ewentualne oferty dla Polaka będą odrzucane. Turcy mogą postawić zaporową kwotę i po prostu zatrzymać go u siebie, tym bardziej że umowa Szymańskiego z Fener obowiązuje do końca czerwca 2027 roku.
Polak zresztą nie deklarował nigdzie chęci odejścia, a dodatkowo wyraził pewną ekscytację na myśl o współpracy z Jose Mourinho, który właśnie pojawił się w tureckim klubie w roli szkoleniowca.
Ali Koc też zapewniał o szczególnym zainteresowaniu Portugalczyka osobą polskiego pomocnika, który wpadł mu już w oko podczas gry w Feyenoordzie. – Mourinho mocno interesuje się Szymańskim. Obserwował go już, gdy grał w Feyenoordzie. Pokonał wtedy drużynę Mourinho, a u nas przyczynił się do zdobycia ponad 30 bramek. Jest zawodnikiem kompletnym w defensywie i ataku – stwierdził Koc.
Ali Koç: „Hocamızın, Sebastian Szymanski’ye özel bir ilgisi var.”
🔗 (HaberTürk) pic.twitter.com/Dfa7vmugF8
— MARKAJ (@markajco) June 6, 2024
Sebastian Szymański był jedną z kluczowych postaci Fenerbahce w minionym sezonie. W 55 meczach strzelił trzynaście goli i zanotował dziewiętnaście asyst. Te fantastyczne liczby nie dały jednak tureckiemu gigantowi upragnionego mistrzostwa. Mimo zdobycia aż 99 punktów i przegrania ledwie jednego spotkania, klub zajął drugie miejsce, tuż za rywalem zza miedzy, Galatasaray, które zgromadziło trzy oczka więcej.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Gabor Kiraly: Szare dresy przyniosły mi szczęście [WYWIAD]
- Litwini wskazują drogę. Wolą walkower i karę niż grę z Białorusią
- Wisła wolała Bałaniuka od niego. Teraz był lepszy od „Lewego” i został królem strzelców LaLiga
- Modrić, który gapił się na kozy
- Kiedyś kamienie, dziś szyszki. Hiszpania nadal w pogoni za dawną wielkością
Fot. Newspix