Reklama

Egzotyczny klub zainteresowany liderem Pogoni Szczecin

Szymon Janczyk

Autor:Szymon Janczyk

13 stycznia 2024, 19:29 • 3 min czytania 5 komentarzy

Wahan Biczachczjan jest przez wielu wskazywany jako ten, który wkrótce opuści Pogoń Szczecin, pozwalając klubowi podreperować budżet. Według naszych informacji czołowa postać Portowców znalazła się na celowniku egzotycznego zespołu. Czy to oznacza, że Ormianin odejdzie już zimą?

Egzotyczny klub zainteresowany liderem Pogoni Szczecin

Wahan ma półtora roku do końca kontraktu, natomiast nikt go nie będzie wypychał, bo też żadnego piłkarza nie wypychaliśmy na siłę – odchodzili, bo mieli dobre propozycje. Jeżeli taka przyjdzie dla Wahana, to go sprzedamy. Jak nie, to poczekamy do lata – mówił nam niedawno Dariusz Adamczuk, dyrektor sportowy Pogoni Szczecin.

Adamczuk: Wszyscy widzą, jak fajną piłkę gramy. Zasłużyliśmy na więcej punktów

Jednocześnie zaznaczał on, że dotychczasowe oferty nie są dla Portowców satysfakcjonujące, ale cena za pomocnika rodem z Armenii nie przekroczy trzech milionów euro. Czy tyle zapłaci za Biczachczjana koreański klub Daejeon Hana Citizen? Nie wiadomo, ale według naszych informacji drużyna z K League 1 jest zainteresowana sprowadzeniem piłkarza Pogoni.

Transfery. Wahan Biczachczjan na celowniku klubu z Korei Południowej

Daejeon Hana Citizen to klub, który w poprzednim sezonie był beniaminkiem K League 1. W swoim premierowym sezonie w elicie zespół uplasował się na ósmym miejscu w stawce, kończąc rozgrywki w grupie spadkowej. Polscy kibice mogą go kojarzyć, bo w ostatnim czasie Koreańczycy mocno interesują się zawodnikami z Ekstraklasy. Najpierw do Daejeon trafił Anton Krywociuk z Wisły Płock (600 tysięcy euro), a potem Vladislavs Gutkovskis z Rakowa Częstochowa (800 tysięcy euro).

Reklama

O tym ostatnim transferze rozmawialiśmy z Adamem Jarmołowiczem, agentem „Gutka”, który rysował nam perspektywy Daejeon:

Plan klubu jest ambitny, są beniaminkiem, ale wszedł duży sponsor, Hana Bank. Pompowane są duże środki, obecnie celem jest górna część tabeli, za rok ma to być walka o puchary, Azjatycką Ligę Mistrzów. Zakładam, że będą tam trafiać coraz silniejsi zawodnicy.

“Przyjście Gutkovskisa do Daejeon to duże wydarzenie”. Jak się robi transfer do Korei Południowej?

Dowiedzieliśmy się wtedy, że transfery z polskiej Ekstraklasy nie są dziełem przypadku, bo skauci z Korei Południowej często przylatują nad Wisłę, żeby oglądać w akcji naszych ligowców. Słyszymy, że tym razem w ich oko wpadł Wahan Biczachczjan. Pogoń Szczecin dwa lata temu wydała na Ormianina 900 tysięcy euro i liczy na zwrot inwestycji. Po transferze do Portowców pomocnik zanotował w ich barwach 74 występy. W samej Ekstraklasie zaliczył w tym czasie:

  • 12 goli
  • 4 asysty
  • 11 asyst drugiego stopnia

W obecnym sezonie Ormianin wyróżnia się przede wszystkim pracą w pressingu, liczbą oddawanych strzałów i okazjami, które wykreował kolegom. Według „StatsBomb” Biczachczjan przerasta średnią ligową w każdej z tych statystyk. W Pogoni Szczecin tylko jeden zawodnik notuje więcej kluczowych podań z gry: Kamil Grosicki. Żaden kolega z drużyny nie jest za to lepszy pod względem udanych dryblingów.

Reklama

Strata takiej postaci byłaby dla Pogoni Szczecin bolesna, bo Portowcy wiosną będą musieli mocno powalczyć o to, żeby znów zagrać w Europie. Pozostaje jednak kwestia tego, czy sam Wahan Biczachczjan marzy o przeprowadzce do Azji? Z tego co słyszymy, nie jest to kierunek, który sprawia, że reprezentant Armenii pakuje walizki i wydzwania do dyrektora sportowego z prośbą o przyjęcie oferty transferu.

„Jedziemy po bandzie”. Pogoń w obliczu 27,5-milionowej straty [REPORTAŻ]

 

WIĘCEJ O TRANSFERACH:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Korona walczy i daje sobie nadzieję. Jeszcze może zostać w tej lidze

Paweł Paczul
2
Korona walczy i daje sobie nadzieję. Jeszcze może zostać w tej lidze

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Korona walczy i daje sobie nadzieję. Jeszcze może zostać w tej lidze

Paweł Paczul
2
Korona walczy i daje sobie nadzieję. Jeszcze może zostać w tej lidze

Komentarze

5 komentarzy

Loading...