Po tym, jak Urugwaj odpadł z mistrzostw świata w Katarze, Marcelo Bielsa był uważany za jednego z głównych kandydatów na posadę selekcjonera tego kraju. Miesiąc później okazuje się, że do gry o argentyńskiego szkoleniowca prawdopodobnie włączył się Meksyk. „ESPN” informuje, że za kilka dni będzie wiadomo, czy to realna opcja.
W Meksyku nie byli zadowoleni z pracy poprzedniego selekcjonera. Ekipa Taty Martino nie wyszła z fazy grupowej i pewien etap się zakończył. Czas na nowe rozdanie.
Dwa wymagania dla Bielsy to: wąski sztab szkoleniowy (w reprezentacji mają pracować młodzi meksykańscy szkoleniowcy) i zwycięstwo w letnim Gold Cup. Trudno jednak dzisiaj określić, czy były szkoleniowiec Leeds będzie zainteresowany taką fuchą. Na pewno bowiem niejeden klub chciałby skorzystać z jego usług.
CZYTAJ WIĘCEJ O MARCELO BIELSIE:
- Jechali po złoto, polegli w grupie. Największa klęska Marcelo Bielsy
- El Loco Bielsa. Szaleniec w pogoni za utopią
- „Bielsa uczy: największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich”