Pod względem samego CV, były selekcjoner reprezentacji Polski bije dziś na głowę każdego trenera w kraju i przynajmniej na lokalnym rynku powinien być rozchwytywany. Ale nikt już nie zatrudnia wyłącznie na podstawie wpisów w życiorysie. I dlatego są powody, by sądzić, że najlepsze w szkoleniowej karierze już za nim. Po jego, patrząc na suche fakty, najlepszych trenerskich latach, może występować spory rozdźwięk pomiędzy wyobrażeniem Czesława Michniewicza o swojej pozycji a tym, co będzie myślał o nim rynek.

Trela: Wrażenie silniejsze niż wyniki. Jakie są zawodowe perspektywy Czesława Michniewicza

Spróbujmy na chwilę wyobrazić sobie świat, w którym nie widzieliśmy ani meczu z Meksykiem, ani z Argentyną, nie wiemy nic o aferze premiowej i trudnościach w budowaniu relacji z otoczeniem, „mokra koszulka” i „zamienianie wody w wino” z niczym nam się nie kojarzą, a 711 to dla nas tylko zwyczajna liczba pomiędzy 710 a 712. W takiej sytuacji, mając na biurku CV Czesława Michniewicza, zobaczylibyśmy trenera, który dwa razy zdobył mistrzostwo Polski, raz z kompletnie niespodziewanym kandydatem, udowadniając, że potrafi pracować z drużynami z mniejszym potencjałem i raz ze zdecydowanym faworytem ligi, pokazując, że potrafi też udźwignąć presję wielkiego klubu. Trenera, który z jeszcze innym klubem zdobył Puchar Polski, a do tego dorzucił dwa Superpuchary, czyniąc z siebie jednego z najbardziej utytułowanych w kraju. Ma w najwyższej lidze potężne doświadczenie, prowadził zespoły w 308 meczach. Zwiedził Polskę wzdłuż i wszerz, od Szczecina po Niecieczę. Od Białegostoku po Lubin. Od Gdyni po Bielsko-Białą. Żaden zakątek nie ma przed nim tajemnic.

IMPONUJĄCY ŻYCIORYS

Rywalizował też w europejskich pucharach. Przeszedł Slavię Praga i Bodo/Glimt, które potem zostało rewelacją Ligi Konferencji Europy oraz Florę Tallin, która dobiła się do jej fazy grupowej. Ograł Spartaka w Moskwie i Leicester City u siebie. Prowadząc młodzieżówkę, awansował po raz pierwszy od ćwierć wieku na mistrzostwa Europy, na których zdołał ograć wyżej notowanych Włochów i Belgów. Z seniorską reprezentacją natomiast najpierw awansował na mistrzostwa świata, potem utrzymał się w najwyższej dywizji Ligi Narodów, a na mundialu wyszedł z grupy po raz pierwszy od 36 lat i przegrał jedynie z późniejszymi finalistami. Do tego ma raptem 52 lata, czyli jest w idealnym trenerskim wieku. Ma za sobą dwie dekady zbierania doświadczeń, ale jeszcze nawet dwie pracy na najwyższym poziomie przed sobą. Trzeba powiedzieć sobie jasno: w tej chwili nie ma w Polsce trenera o takim CV, z taką różnorodnością doświadczeń, z wynikami na tak wielorakich polach.

ZEJŚCIE POZIOM NIŻEJ

Także ze względu na to, mało która firma zatrudnia dziś kogokolwiek wyłącznie na podstawie życiorysu. Liczą się też rozmowa kwalifikacyjna i opinie zbierane w środowisku. Referencje, polecenia. W tej kwestii rozdźwięk między suchymi faktami a marketingiem szeptanym może być dla Michniewicza bolesny. Z jednej strony, ktoś o takim CV powinien dziś być marzeniem każdego polskiego klubu i trenerem z uzasadnionymi nadziejami na pracę za granicą. Z drugiej, nietrudno sobie wyobrazić sytuację, że Michniewicz, chcąc kiedyś wrócić do zawodu, będzie musiał zejść na znacznie niższy poziom niż ten, na którym przez ostatnie lata pracował. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której, jak Adam Nawałka, po rozstaniu z kadrą dostałby do prowadzenia jeden z największych polskich klubów i to na własnych warunkach. W tym przypadku otoczka Michniewicza przyćmiewa przemawiające na jego korzyść konkrety.

KADRA JAKO SZCZYT KARIERY

Losy byłych selekcjonerów po rozstaniu pracy z kadrą wskazują, że trenerski szczyt już raczej za nim. Jedynie Waldemarowi Fornalikowi udało się w XXI wieku po pracy z reprezentacją odnieść większy sukces niż przed nią. Franciszkowi Smudzie udało się złapać posadę za granicą, choć jedynie w spadającym z drugiej ligi niemieckiej Jahnie Ratyzbona, a gdy wrócił do Ekstraklasy, to już do słabnącej Wisły Kraków, a nie do rosnącego Lecha, z którego odchodził do pracy w PZPN-ie. Adam Nawałka po szybkim rozstaniu z Kolejorzem nie dostał już żadnej pracy. Jerzy Brzęczek przejął zagrożoną degradacją Wisłę i spadł z nią z ligi. Paweł Janas po odpadnięciu z mundialu mógł liczyć jedynie na prowadzenie GKS-u Bełchatów. Obiecujący epizod zaliczył Jerzy Engel, który był blisko wprowadzenia Wisły Kraków do Ligi Mistrzów, co na pewno jeszcze umocniłoby jego legendę. Ale z Panathinaikosem ostatecznie odpadł, a Bogusław Cupiał zwolnił go ledwie kilka miesięcy później. Nigdy później w Ekstraklasie już nie pracował. Odejście z kadry w najlepszym wypadku oznacza równię pochyłą w trenerskiej karierze. A w najgorszym błyskawiczny upadek w przepaść.

ZAGRANICZNE PRÓBY

Z medialnych doniesień wynika, że Michniewicz chciałby spróbować pracy za granicą. Liczył na to już kilka lat temu, po rozstaniu z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. W angielskich mediach pisano o nim nawet jako o kandydacie na trenera Sunderlandu, do czego oczywiście nie doszło, sam Michniewicz wspominał o tematach Dundee United oraz jednego z chińskich klubów. Nadzieje były oparte w dużej mierze na kontaktach Kamila Potrykusa, jego asystenta, działającego w międzynarodowej skautingowej organizacji IPSO. Bardziej realna okazała się jednak kariera w federacji. Poprzez kadrę U-21 Michniewicz wybił się do Legii. A stamtąd trafił do pierwszej reprezentacji. Za sprawą jego agenta Mariusza Piekarskiego odżywały co jakiś czas plotki o możliwej pracy za granicą, ale wówczas mówiło się już raczej o kierunku rosyjskim. Oczywiście, zanim z powodu wojny całkowicie się zamknął. O ile w ogóle kiedykolwiek realnie był otwarty.

MOŻLIWY ROZDŹWIĘK

Jeśli z oczywistych względów nie Rosja i nie Ukraina, wśród względnie prawdopodobnych opcji ewentualnie pozostaje na wschodzie piłkarska egzotyka. Może jakaś praca w Kazachstanie, coś w Azerbejdżanie. Kraje bałtyckie. Skoro zatrudniano w tych krajach Marka Zuba, to i Michniewicz może być atrakcyjną opcją. Pytanie jedynie, czy byłyby to opcje atrakcyjne dla samego Michniewicza. O ile w jego przypadku, ze względu na to, że w polskiej piłce trudno będzie dla niego o prawdziwe wyzwanie oraz na to, że ciągnie się za nim nie najlepsza opinia, wyjazd do miejsca, w którym bardziej będą patrzeć na jego wyniki, niż słuchać, co mówią ludzie, brzmi sensownie, nie chodzi raczej o wyjazd za granicę dla samego wyjazdu. Praca przez ostatnie sześć lat w federacji oraz w Legii przyzwyczaja jednak do pewnych standardów. Nie tylko finansowych, ale i organizacyjnych. Co może prowadzić do sytuacji, w której Michniewicz nie będzie zainteresowany tymi, którzy mogliby go chcieć. A ci, którymi on będzie zainteresowany, nie będą chcieli jego.

TRUDNOŚCI ZAGRANICZNE

Kierunki inne niż wschodnie raczej trudno sobie w jego przypadku wyobrazić ze względu na barierę językową. Trudno marzyć o posadzie w Sunderlandzie, Dundee, czy innym brytyjskim klubie, bez bardzo dobrej znajomości angielskiego, zwłaszcza jeśli nie jest się trenerską gwiazdą, lecz kimś, z ich perspektywy, z piłkarskiego Trzeciego Świata. To samo można jednak odnieść właściwie do każdego innego miejsca. Ostatecznie zawsze potencjalny szef będzie chciał porozmawiać z kandydatem na trenera osobiście, od serca. W przypadku Michniewicza w wielu krajach będzie to bardzo utrudnione albo wręcz niemożliwe. A komunikując się przez tłumacza, trudno zrobić dobre wrażenie. Poza tym już przypadek Adama Nawałki pokazał, jak ekstremalnie trudne jest dla polskiego trenera otrzymanie atrakcyjnej posady za granicą. Nie wystarczył nawet wywalczony w dobrym stylu ćwierćfinał mistrzostw Europy, nie wystarczyło miejsce w czołówce rankingu FIFA. I to pomimo tego, że z Polski napływały na temat Nawałki same hagiografie, podczas gdy w przypadku Michniewicza wystarczy rzut oka na wyszukiwarkę, by potencjalnemu chętnemu zapaliła się czerwona lampka. Byłoby olbrzymią niespodzianką, gdyby były selekcjoner dostał pracę gdzieś na Zachodzie.

CZEKANIE NA SPRAWY BEZNADZIEJNE

Całkiem więc możliwe, że gdy Michniewicz już odpocznie, zmęczy się bezrobociem, przetestuje zagraniczne opcje i zorientuje się, że zbyt wielu nie ma, znów będzie skazany na karierę w polskim futbolu. Na jego korzyść może grać czas. Gdyby okazało się, że jego następca ma jakieś problemy, nie odnosi takich wyników, jak oczekiwano, może zacząć narastać narracja, wedle której „Michniewicz był, jaki był, ale przynajmniej miał wyniki”. Coś podobnego jak wtedy, gdy z każde niepowodzenie Paulo Sousy zachęcało Brzęczka, by twierdzić, że jemu coś takiego by się nie przytrafiło. Poza tym, w każdym sezonie nadchodzi faza, w której zaczynają się liczyć tylko wyniki i nic więcej. Jeśli ktoś wpadnie w wielkie tarapaty, jeśli będzie potrzebował koniecznie zdobyć w najbliższych kilku meczach określoną liczbę punktów, z Bogiem lub choćby mimo Boga, wtedy będzie bardziej skłonny przymknąć oko na otoczkę Michniewicza i atmosferę, w której rozstawał się z kadrą, zwracając uwagę tylko na to, że potrafił w krótkim czasie poprawić wyniki. Pytanie tylko, czy przejmowanie kogoś takiego w sytuacji podbramkowej byłoby spełnieniem ambicji Michniewicza. Bo za specjalistę od takich spraw był uznawany jeszcze przed kadrą, przed Legią, przed młodzieżówką. Czyli okazałoby się, że jego najlepsze lata w karierze trenerskiej w żaden sposób nie wpłynęły na jego pozycję na rynku.

MAKSYMALNIE TRZYNAŚCIE MIESIĘCY

Michniewiczowi, jeśli już miałby pracować w Polsce, pewnie marzyłby się teraz jakiś autorski projekt. Miejsce, które mógłby lepić na swoją modłę, odrywając z siebie łatkę ratownika i specjalisty, który potrafi pomóc tylko doraźnie. Mimo dobrych wyników, które w wielu miejscach osiągał, od czasu rozstania z Lechem Poznań w żadnym klubie nie przepracował więcej niż trzynastu miesięcy. Barierę roku w jednym miejscu udało mu się przebić tylko w Zagłębiu, Pogoni i Legii. Można to oczywiście przypisywać wyłącznie niecierpliwości prezesów, ale byłaby to naciągana opowieść. Skoro w tej samej polskiej lidze po kilka lat w jednym miejscu pracowali nie tylko Marek Papszun i Kosta Runjaić, ale też Waldemar Fornalik, Marcin Brosz, Piotr Stokowiec czy Michał Probierz, a przez szesnaście lat w tak wielu różnych miejscach wytrzymują z Michniewiczem maksymalnie rok, to znaczy, że nie tylko z prezesami jest coś nie tak. O tym trenerze mówi się czasem, że potrafi bardzo szybko zbudować relację z zawodnikami, ale gdy ją zepsuje, to tak nieodwracalnie. I potwierdzenie tej tezy da się chyba wyczytać z jego CV. Dlatego bardzo możliwe, że oczekiwanie, iż Michniewicz dostanie teraz do prowadzenia jakiś stabilny projekt, to mrzonka.

STYL ZNIECHĘCAJĄCY WIELKICH

Oprócz szeroko pojętej PR-owej otoczki i co najwyżej średnich opinii dotyczących relacji międzyludzkich, jakie ciągną się za nim w środowisku, otrzymanie przez niego do prowadzenia stabilnego i ambitnego projektu może też być trudne ze względu na preferowany przez niego styl gry. Michniewicz od zawsze miał opinię trenera raczej defensywnego niż ofensywnego, ale to, w jaki sposób prowadził reprezentację, tę opinię wręcz wyryło w skale. Trudno będzie wyprzeć z pamięci obrazy z meczów z Meksykiem i Argentyną każdemu, kto chciałby grać ofensywny i atrakcyjny futbol, czyli na dłuższą metę po prostu każdemu. Mówi się czasem choćby o niezłych relacjach, jakie łączą Michniewicza z szefami Lecha Poznań i kilkakrotnie podgrzewano w mediach temat jego ewentualnego powrotu do stolicy Wielkopolski, ale jednocześnie trudno sobie wyobrazić, by „Kolejorz”, słynący z odważnej gry i starający się grać efektownie, dominować przez posiadanie piłki, rozwijając w ten sposób młodych piłkarzy, zdecydował się kiedyś powierzyć drużynę Michniewiczowi na dłużej. Że zrobi to, gdy kiedyś wpadnie w potężny kryzys i będzie potrzebował natychmiastowej poprawy wyników, nie da się wykluczyć. Ale że z własnej nieprzymuszonej woli świadomie wejdzie w jakiś nowy cykl z trenerem, który chce grać w ten sposób? Bardzo wątpliwe.

Ten sam argument właściwie zamyka Michniewiczowi drogę do każdego klubu marzącego o czołowych miejscach w Polsce. W Pogoni Szczecin już raz podziękowali mu właśnie ze względu na styl gry. W Legii Warszawa pamięć o mistrzostwie Polski oraz dobrych występach w europejskich pucharach może być słabsza, niż o spalonej ziemi, jaką zostawił, odchodząc. Bardzo trudno wyobrazić sobie więc, że kiedykolwiek jeszcze tam wróci. Z klubów marzących o najsilniejszych miejscach pozostaje Raków Częstochowa. Ale tam też Michniewicz by nie pasował, a zestawianie go z tym klubem brzmi jak science-fiction.

DIDASKALIA PRZECIWKO NIEMU

Wszystko wskazuje więc na to, że byłemu selekcjonerowi pozostaje czekanie na jakiś średniej klasy klub ekstraklasowy, chcący doraźnie poprawić wyniki, albo peryferyjny zespół z krajów Europy Wschodniej, ewentualnie kierunek całkiem, z polskiej perspektywy, egzotyczny. Czyli widoki zawodowe ma mniej więcej takie jak wtedy, gdy rozstawał się z Legią. Tyle że wtedy wielki cel w postaci pracy z pierwszą reprezentacją mógł widzieć jeszcze przed sobą, a teraz powoli będzie się od niego oddalał. To chyba kończący argument w odwiecznej dyskusji o tym, czy w futbolu liczy się tylko wynik, czy także całe towarzyszące mu didaskalia. Wyniki wyniosły Michniewicza na zawodowy piedestał w kraju. Otoczka im towarzysząca go z niego strąciła. Bardzo możliwe, że na długo.

CZYTAJ WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI:

fot. FotoPyk / NewsPix.pl

Suche Info
27.01.2023

Tomasz Kędziora przed testami medycznymi w PAOK Saloniki

Tomasz Kędziora wylądował w Grecji, niebawem przejdzie testy medyczne przed wypożyczeniem do PAOK Saloniki.26-krotny reprezentant Polski z greckim klubem zwiąże się półrocznym kontraktem. PAOK Saloniki zajmuje 3 miejsce w lidze ze stratą 6 punktów do liderującego Panathinaikosu.O Tomasz Kędziora έφτασε στο αεροδρόμιο «Μακεδονία» της Θεσσαλονίκης για λογαριασμό του ΠΑΟΚ. Ο Πολωνός διεθνής αμυντικός θα υπογράψει συμβόλαιο εξάμηνης διάρκειας#PAOK #Transfers #Football #Kędziora pic.twitter.com/4xeuTApRjZ— Stavros Sountoulidis […]
27.01.2023
Anglia
27.01.2023

Kiwior na ławce, a wielki Nathan Ake eliminuje Arsenal z Pucharu Anglii

Na boisku Haaland, De Bruyne, Saka, Trossard, a bramkę decydującą zdobywa… Nathan Ake. Ot, taki to był mecz. Jeżeli ktoś oglądał kilka dni temu spotkanie Chelsea z Liverpoolem, to mógł mieć przerażające deja vu. Sporo przepychanek, niedokładności, spowalniania gry, jakby na boisku były zupełnie inne drużyny. Zabrakło też emocji, ale zapewne Pepowi Guardioli nie robi to różnicy. Manchester City triumfował w końcu 1:0 i wywalczył awans do kolejnej […]
27.01.2023
Suche Info
27.01.2023

Reprezentanci Urugwaju ukarani za zachowanie po meczu z Ghaną

FIFA 27 stycznia zadecydowała, w jaki sposób ukarze zawodników Urugwaju za skandaliczne zachowanie po ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw świata. Po meczu z Ghaną, który był jednocześnie ostatnim w fazie grupowej mundialu Urugwajczycy swoim zachowaniem naruszyli normy obowiązujące podczas zawodów piłkarskich. Edinson Cavani udając się do szatni przewrócił monitor VAR, Jose Gimenez wykrzykiwał obraźliwe hasła pod adresem sędziego prowadzącego spotkanie oraz uderzył łokciem jednego z oficjeli FIFA. […]
27.01.2023
Ekstraklasa
27.01.2023

Gole w Ekstraklasie? To trzeba usiąść na spokojnie

Pierwszy dzień rundy wiosennej Ekstraklasy od razu oddzielił letnich obserwatorów od prawdziwych koneserów. Dwa mecze, dwa razy po 0:0, żadnego gładkiego wprowadzenia. Zostają tylko najwytrwalsi.Oczywiście lekko się droczymy, bo spotkanie Stali Mielec z Lechem Poznań wcale nie było takie słabe. Długimi fragmentami oglądało się je całkiem przyjemnie, okazji z obu stron nie brakowało. Przede wszystkim jedni i drudzy chcieli grać w piłkę, a to już sporo w naszej lidze.Stal Mielec […]
27.01.2023
Suche Info
27.01.2023

Kontrowersje w meczu Stal Mielec – Lech Poznań

Spore kontrowersje wywołały decyzje arbitra spotkania Stali Mielec z Lechem Poznań. Wydaje się, że Paweł Raczkowski dwukrotnie pozbawił piłkarzy Kolejorza dwóch rzutów karnych.Pierwsza kontrowersja miała miejsce w okolicach 30. minuty, kiedy to Michał Skóraś przedzierał się przez pole karne Stali. Piłka kozłująca się po zagraniu pomocnika Lecha trafiła w rękę Kasperkiewicza, jednak sędzia Raczkowski nie zdecydował się na odgwizdanie jedenastki. #STMLPO #ekstraklasa @CANALPLUS_SPORT @_Ekstraklasa_ […]
27.01.2023
Suche Info
27.01.2023

Kownacki z dubletem, Fortuna wygrywa dzięki Polakowi

W świetnej formie znajduje się Dawid Kownacki, w ligowym starciu przeciwko FC Magdeburg zdobył dwa gole.Wynik końcowy spotkania to 3-2 dla Fortuny Dusseldorf, tak więc dwa trafienia Kownackiego bezpośrednio przyczyniły się do zwycięstwa. Polak już w pierwszej połowie mógł skompletować hat-tricka, jednak na początku spotkania nie wykorzystał rzutu karnego. TOOOOOOOOOOOR FÜR DIE FORTUNAAAAA!!!!!#f95 | 🔴⚪️ | #F95FCM (34.) pic.twitter.com/p67V5CflPR — Fortuna Düsseldorf LIVE (@F95Live) January […]
27.01.2023
Felietony i blogi
27.01.2023

Moje typy: mistrzem Raków, spada Miedź, Korona i Zagłębie

Dzisiaj wraca Ekstraklasa. No trudno. Choć z drugiej strony fajnie, bo po okresie ogórkowym, kiedy dziennikarze codziennie podrzucali nowego „kandydata” na selekcjonera reprezentacji Polski, będzie można zobaczyć coś naprawdę, a nie tylko to, co podpowiedziała wyobraźnia jednego czy drugiego. Natomiast – by pasjonować się naszą ligą, też trzeba mieć wyobraźnię.Okej, jak obstawiam tę wiosnę? Tak jak już mówiłem wszędzie, Raków zostanie mistrzem Polski. Za dużo się tam zgadza, by w Częstochowie […]
27.01.2023
Niezły numer
25.01.2023

Tylko sześć porażek w Grecji. Fernando Santos w liczbach

Zanim zasłynął jako mistrz Europy z reprezentacją Portugalii, Fernando Santos – nowy trener polskiej drużyny narodowej – zanotował naprawdę solidną kadencję w kadrze Grecji. Warto przyjrzeć się niektórym liczbom z tamtego okresu. Zwłaszcza zwraca uwagę fakt, że Grecy pod kierownictwem Santosa przegrali zaledwie sześć spotkań, a przecież nie dysponowali wcale oszałamiającym potencjałem.6 – tylko tyle meczów przegrała Grecja pod wodzą Fernando SantosaFernando Santos długo […]
25.01.2023
Felietony i blogi
23.01.2023

Stanowski o wyborze selekcjonera: dogmat nieomylności

Plan jest taki, by we wtorek objawił się nam nowy selekcjoner reprezentacji Polski. Objawił się w sensie dosłownym — mamy nie wiedzieć nic, dopóki nie wkroczy na salę i nie porazi nas swoim blaskiem. Lub nie zasmuci szarością.Widzę dwa potencjalne powody, by nazwisko selekcjonera trzymać w ścisłej tajemnicy do samego końca. Powody te mogą występować niezależnie od siebie lub mogą iść w parze. Oba jednak nie są powodem do zadowolenia.Krzysztof Stanowski o wyborze selekcjonera reprezentacji […]
23.01.2023
Weszło
23.01.2023

Milik z pięknym trafieniem, Szczęsny z farfoclem, świetna forma Zawady, gol Benedyczaka i Szysza | STRANIERI

Arkadiusz Milik zdobywając wczoraj gola w starciu z Atalantą stał się najlepszym strzelcem Juventusu, choć jego bramka nie zapewniła trzech punktów „Starej Damie”. I tutaj kamyczek do ogródka należy się Wojciechowi Szczęsnemu, który mówiąc delikatnie nie popisał się przy jednym z trafień Atalanty. Nie był to wybitny weekend w wykonaniu polskich zawodników, ale pozytywy też się znajdą.Najwięcej krytyki za miniony weekend spadło na Wojciecha Szczęsnego. Z uwagi na niefortunną interwencję z początku meczu […]
23.01.2023
Na zapleczu
23.01.2023

Burman: Mogę być przykładem, że warto robić dokładniejsze badania serca u piłkarzy

Bartłomiej Burman, boczny obrońca pierwszoligowej Skry Częstochowa, musiał zakończyć karierę w wieku 21 lat z powodu wady serca. W wywiadzie opowiada nam o tym, jak zmierzył się z tą wiadomością i jak w ogóle wykryto problem, który nie dawał o sobie znać. Przez lata wychowanek Lecha Poznań miał świetne wyniki testów wytrzymałościowych, zadebiutował nawet w Ekstraklasie.Twój pożegnalny post poniósł się szerokim echem. Długo go pisałeś? Pewnie towarzyszyła mu masa emocji.Dłużej decydowałem […]
23.01.2023
Weszło
20.01.2023

Polski beton woli przegrywać ze swoim, niż wygrywać z obcym. Smutny upadek

Szokująco śledzi się to, jak wścieklizna atakuje polskie środowisko trenerskie, które na wieść o zagranicznym trenerze w reprezentacji dostaje piany na ustach. Mówiąc krótko: dom wariatów.Naprawdę nie spodziewałem, się że tak brzydkiego bąka puści na przykład Jan Urban. Stwierdził on przecież, że wątpi w to, by zagraniczny trener podniósł poziom czy to w kadrze, czy to w polskim klubie. Mam więc do niego dwa pytania:Czy tak samo twierdził, gdy Beenhakker brał go do sztabu? To znaczy – powiedział mu: słuchaj, panie […]
20.01.2023
Liczba komentarzy: 77
Subscribe
Powiadom o
guest

77 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bhy
Bhy
13 dni temu

Dajcie już spokój z tym knurem. Ludzie naprawdę chcą o nim zapomnieć

marek
marek
12 dni temu
Reply to  Bhy
lol
lol
13 dni temu

Dopóki Fryzjer siedzi to Czesiek ligi nie zwojuje.

stary kibic
stary kibic
13 dni temu

ze szwecją wygrał,z grupy wyszedł,czyli dokonał właściwie dwóch rzeczy niemożliwych–( a jemu co by nie mówic sie udało ) kase od morawieckiego też by sprawnie podzielił gdyby dostali-))co miał jeszcze zrobić? stanąc na głowie i zaklaskać uszami??kurwa zatęsknicie jeszcze za grubym zobaczycie

Flinstone
Flinstone
13 dni temu
Reply to  stary kibic

Ja juz teaknie tylko ze za Sousa.

Wladek Niwinski
Wladek Niwinski
13 dni temu
Reply to  stary kibic

Czesiek dostał do prowadzenia ferajnę złożoną z tzw. „starszyzny”, czyli świętych krów i młodych łamag, które kompletnie zawiodły. Do tego nie da się pracować na takim stanowisku, gdy za selekcjonerem ciągnie się smród korupcji i niewyjaśnionych spraw. Chyba tego konsekwencją byłą też ta jego nerwowość, głupawe uśmieszki i nieumiejętność prowadzenia rozmów czy wywiadów. Popełnił też błąd za absolutny i chory priorytet postawił sobie wyjście z grupy które poza statystyką nikogo nie obchodzi. Po prostu mógł przyjąć założenie „grajta jak umieta”, a nie taktykę obrony przed obciachem którym byłyby 3 porażki.

Alan
Alan
10 dni temu
Reply to  stary kibic

Niemożliwe? Co ty chłopie bierzesz nawet przez bukmacherow bylismy stawiani jako nieznaczni faworyci. Skończmy z gadaniem jacy to my slabi jestesmy bo jakich to niby świetnych zawodników ma Meksyk czy Szwecja ze uważasz to za wyczyny niemożliwy .

hahaha
hahaha
13 dni temu

„w polskiej piłce trudno będzie dla niego o prawdziwe wyzwanie ”

W sensie, że jest tak zajebisty, że np. zdobycie MP go już nie rajcuje? 😀

Met
Met
13 dni temu
Reply to  hahaha

w sensie, że już raczej nikt z aspiracjami o MP go nie zatrudni

Sentino
Sentino
13 dni temu

Dla Michniewicza więzienie albo klub na Białorusi.

Fiedja
Fiedja
13 dni temu

Tak kurwa marzył i pracy za granicą, że nie przyszło mu do głowy, żeby sie nauczyć globalnego języka jakim jest angielski. Drugi Grosicki kurwa mać.

hahaha
hahaha
13 dni temu
Reply to  Fiedja

On zawsze marzył o pracy na wschodzie, po co tam angielski?

Fiedja
Fiedja
13 dni temu
Reply to  hahaha

Choćby po to, że tam grało sporo obcokrajowców, którzy w języku orków też nie gadali, więc angielski by sie przydał zwyczajnie. To nie jest wielki wysiłek ogarnąć tak prosty język na poziomie tłumaczenia grajkom, że mają nie grać w piłkę tylko pierdolony autobus postawić 🙂

Kaczy Złodziej
Kaczy Złodziej
13 dni temu
Reply to  Fiedja

Zamiotłeś tym wpisem 🙂 Pełna zgoda, angielski na poziomie piłkarskim idzie ogarnąć. To nie medicine lub legal english.

Tomek
Tomek
13 dni temu
Reply to  Fiedja

Po jego twarzy widać, że nie jest on skalany myślą.

Marcin Stanowski
Marcin Stanowski
13 dni temu

„Jakie są zawodowe perspektywy Czesława Michniewicza”
Żadne.

BEZ.ZMIAN
BEZ.ZMIAN(@bez-zmian-2)
13 dni temu

Prawda jest,ze Czeslaw Michniewiecz nie jest dobrym trenerem.Ba chyba wogole minal sie z powolaniem.Zastanawiam sie tylko po co non stop walkowanie tego tematu.Dac chlopu spokoj bo przez pisanie takich artykulow tylko mu szkodza.Jest wysmiewany w komentarzach i tak dalej.Czas zakonczyc temat Czeska.Jak ktos go gdzies tam kiedys jeszcze zatrudni to wtedy pisac.

pep pep
pep pep
12 dni temu

jest jednym z nielicznych polskich trenerów w historii ktory kilka razy w karierze wygrał z dużo mocniejszymi rywalami, najczęściej w U-21

Jacek Bąk obrońca
Jacek Bąk obrońca
13 dni temu

Co za kurwa wysryw…

Zacznijmy od tego, że te wszystkie rzeczy dookoła się właśnie wydarzyly i obojętnie skąd odchodził to prawie zawsze sknfliktowany…

Nie można mówić, że nie biorąc pod uwagę tego czy tego, bo trzeba brać pod uwagę wszystko naraz…

Z Legia w tak chujowej lidze znaleźć się w strefie spadkowej to też jednak jakby nie patrzeć osiągnięcie.

Dajcie już siana z tym śliskim typem niech to całe gowno przykryje kurz…

Flinstone
Flinstone
13 dni temu

byl Boniek bylo zle , jest Kulesza jest jeszcze gorzej …. tak ze tego kurzu predzej zabraknie niz z tym gownem zrobi sie porzadek.

miloz
miloz
13 dni temu

Myślę, że w naszej lidze jest kilku prezesów znających się na piłce, zatrudniających dyrektorów sportowych jeszcze lepiej znających się na piłce, którzy zdecydują się na zatrudnienie Czesława na intratnych warunkach.

Urkides
Urkides(@urkides)
13 dni temu
Reply to  miloz

To jest możliwe, ale to wymierający gatunek. Przynajmniej w eklasie. Takie mam wrażenie.

Urkides
Urkides(@urkides)
13 dni temu

To medialni „mejweni” wylansowali Czesia na „genialnego stratega” a teraz go spuszczają w klozecie. To Stanowski z przydupasami kreowali mit, który został podchwycony i stał się prawdą medialną.
Zespoły Czesława nigdy nie grały dobrej piłki, nieliczne sukcesy nie wynikały z dobrej organizacji gry, tylko z głuchej obrony i lagi.
Legia pod wodzą Czesia nawet grając z Levadią Talin pozwalała im grać na wlasnej połowie i polowała na kontry. Można by to uznać za jakąś taktykę, gdzyby nie fakt, że ta Levadia tworzyła sytuacje bramkowe a więc można powiedzieć, że Czesio wygrywa słabością przeciwnika a nie siłą swojego zespołu.
Do tego jest notorycznym krętem. Będąc w Legii ciągle smrodził do mediów, budując swoje alibi na wypadek porażki. Ciągle mu brakowało zawodników.
To jest trener, który nie potrafi rozwijać zespołu i zawodników, czyli nie jest dobrym trenerem.
Pismaki tworzą wirtualną rzeczywistość, wiecznie ją wykoślawiając, żeby było o czym pisać z emocjami. Raz z cielęcym zachwytem a potem z totalnym potępieniem.
Czesio jaki był takim został, tylko wiatry medialne się zmieniły.

Piłko Niekopij z Żalgirisu Dupa
Piłko Niekopij z Żalgirisu Dupa
12 dni temu
Reply to  Urkides

Analiza w punkt. Podobnie jest z piłkarzami, ulubieńcami tych samych dziennikarzy. Ja się zawsze zastanawiałem np. w którym miejscu czai się ten talent Karbownika, albo na czym polega wyjątkowość Bielika.

Nerd
Nerd
13 dni temu

cm711 po prostu wroci tam gdzie jego miejsce, jako strazak w druzynach walczacych o spadek, wszelkie Miedzie, Jagiellonie i inne druzyny ktore po jesieni beda potrzebowaly ratownika, taka jest jego przyszlosc na krajowej karuzeli.

Damian "Cweliga" Szeliga
Damian "Cweliga" Szeliga
13 dni temu
Reply to  Nerd

A to i tak optymistyczny scenariusz, ja stawiam na zejscie poziom nizej, do jakichs pierwszoligowych męczybuł marzacych o ekstraklasie

Maradonna
Maradonna
13 dni temu

Życzę mu drogi nawałki. Niech się jeszcze przez miesiąc spali w ekstraklasie, żeby już nikt poza KTS Weszło go nigdy nie tknął

Ryki Martin
Ryki Martin
13 dni temu

Postrzeganie wyników bardzo się zmienia, gdy ma się świadomość, że nie są skutkiem pracy i umiejętności, ale zasługą zwykłego farta i splotu korzystnych okoliczności.
Kretyn będzie się oczywiście takimi wynikami obnosił, zaś człowiek rozsądny, mając świadomość sytuacji, będzie wiedział, że nie ma się z czego cieszyć, czym pysznić, bo to i tak zaraz jebnie przy najbliższej okazji.
Tak właśnie postrzegam tą całą dyskusję i argumenty z cyklu: „wykonał zadanie.”

Stary kibic
Stary kibic
13 dni temu
Reply to  Ryki Martin

Na pewno racja,co nie zmienia faktu ze na 7 meczów o stawkę ze Szwecją od 89 wszystkie przegraliśmy..a ten jeden z wiosny już z cześkiem na ławce wygraliśmy…a na mundialach 2002,2006,2018 wiadomo jak było,,A gruby nie tylko nie przegrał z meksykiem, ale w dodatku , przyznaje z dużą dozą farta z grupy wyszedł…takie są fakty

hahaha
hahaha
13 dni temu
Reply to  Stary kibic

Na pewno racja, co nie zmienia faktu, że rozpoczął też nową ere, ere gdy jego zawodnicy muszą prosić zawodników drużyny przeciwnej o nie strzelanie więcej bramek 😀

Arne Saknussem
Arne Saknussem
12 dni temu
Reply to  Stary kibic

Z grupy wyszedł Szczęsny a nie Michniewicz

Arkadiusz
Arkadiusz
13 dni temu

mecz z Argentyną przejdzie do najbardziej żenujących obok tego z Japonią. Błagający piłkarze o litość aby nie przegrać 3:0 i więcej ?

pep pep
pep pep
12 dni temu
Reply to  Arkadiusz

z Japonia był zenujący bo graliśmy wtedy prawie o nic (czy byłoby 3 pkt czy 1 czy 0 to niewielka róznica , załatwiliśmy Senegal tak że nigdy powinni nam tego nie zapomnieć), a tu graliśmy o awans czyli o najlepszy wynik od 36 lat. Strata na 0:3 po otwarciu sie byłaby frajerstwem

jakibic
jakibic(@jakibic)
13 dni temu

Te wypociny miały na celu wywołanie łezki, żalu, tęsknoty za Michniewiczem ? Krzyś już brzytwy się trzyma, aby Czesia opakować w kolorowy papierek. A wiadomo co może być w takim kolorowym papierku. Lepiej nie odwijać.

Jeden (dawniej Nie jestem robotem)
Jeden (dawniej Nie jestem robotem)
13 dni temu

Pomijając aspekty fryzjerowskie to niezbyt pozytywny obraz CM 711 jako trenera jawi nam się po przeczytaniu tego artykułu .
Panie Autorze – nie wiem czy bezpiecznie tak pisać o ziomku redaktora Stanowskiego????

Arkadiusz
Arkadiusz
13 dni temu

Michniewicz powinien dawno wylecieć po kompromitacji w Lidze Narodów w czerwcu 2022 – tak jak Brzęczek.
Michniewicz nie miał prawa pozostać na stanowisku, Facet który przez całą karierę grał tylko autobus oraz siał niskie morale w reprezentacji,
tak że Piłkarze wychodząc na boisko wykopywali po autach ze strachu.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
13 dni temu

Grubas będzie wspaniałym uzupełnieniem składu mędrców w Kanale (poza)Sportowym, gdzie będzie mógł wygłaszać swe mądrości na równi z panami Kowalczykiem oraz Rokuszewskim.

Sok z Kiszczaka
Sok z Kiszczaka(@sok-z-kiszczaka)
13 dni temu

Może by tak… doradca Hołowni, acz ten niczym ranczer Kozioł,
zawsze wie… WIE JAK TO ZROBIĆ!

Maly Sukinsyn
Maly Sukinsyn
13 dni temu

CV Michniewicza: lata wspolpracy z pilkarska mafia, pozniej lata niszczenia druzyn i wylatywania na zbity pysk, na koniec kompromitacja i obnazenie braku jakiegokolwiek warsztatu w Katarze. Trener ostatecznie skompromitowany.

michał
michał
13 dni temu

zdejmijcie tę twarz z głównej!!!!!-to portal o piłce a nie o burakach…

Waldek King
Waldek King
13 dni temu

711 kg cielska skorumpowanego świniaka, kupię sprzedam zamienię

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski
13 dni temu

Wrażenie silniejsze niż wyniki? Co za bzdura. Realnie Michniewicz osiągnął w naszej piłce właściwie 90% rzeczy, które może osiągnąć polski trener i to dzięki łatce „gówniana murarka ale wyniki będą”, a nie mimo niej. Pokażcie mi lepiej polskiego trenera, który bez wyników ale ze świetnym wrażeniem osiągnął więcej niż Michniewicz. Ja rozumiem, że nikt tłuściocha nie lubi ale jeżeli chodzi o polską piłkę i polskich trenerów to nie może mieć żadnych kompleksów.

Met
Met
13 dni temu

skorża ma mimo wszystko dużo większe osiągnięcia

LechWarszawa
LechWarszawa
13 dni temu
Reply to  Met

Urban też, a Czesio powinien mieć zawsze kompleksy, gdy patrzy w lustro.

Alan
Alan
10 dni temu

Urban Skorża. I to wlasnie pokazuję w jakiej dupie jest polska myśl szkoleniowa ze taki śliski typ jest stawiany jako aktualnie najlepszy polski „fachowiec”

Tomek
Tomek
13 dni temu

Jakie on ma perspektywy ? Tylko polski grajdół. To jest zwykły niewykształcony chłopina bez ogłady i języków. Nie wystarczy nałożyć na siebie garnitur. To jest prosty facet. Niech się cieszy, że w Ekstraklasie może pracować.

Wooda
Wooda
13 dni temu

Utyty Krzysiu nie pozwolił wspomnieć w Cv Spoconego, ze dla połowy polski jego największym sukcesem było prawie spuszczenie Legii z ligi? Jakby mu się udało do słowiki poznańskie by mu złoty biust na bułgarskiej postawiły! Dla niegramotnych i z poznańskiego, biust w tym kontekście to popiersie! Pomnik taki!

robek
robek
13 dni temu

Wyszedł z grupy, bo Szczęsny miał dni konia i któremuś piłkarzynie udało się ubłagać Argentyńczyków, aby nie strzelili nam już więcej bramek. Ciekawe, czy ten pseudopiłkarzyna robił laski w kiblu przy Argentyńskiej szatni.

666
666
13 dni temu

Trela ale sie zeszmaciłeś przejściem do tego portalu

Ryszard Forbrich
Ryszard Forbrich
13 dni temu

Czesiek do Amici Wronki wróci i będzie mecze ustawiał.

Piotr R i Ryszard F ziomki z celi
Piotr R i Ryszard F ziomki z celi
13 dni temu

Czekamy na kontakt od Czesia. Ahh te stare dobre czasy

Tak wam powiem
Tak wam powiem
13 dni temu

Dwie legendy z Amico-Lecha.

karool
karool
13 dni temu

to dobry trener jest.kazdemu zycze zeby tak jak z mlodziezowka wygrywal z wlochami i belgia

Marian Marianowicz
Marian Marianowicz
12 dni temu
Reply to  karool

Miał okazję też zagrać z Belgią seniorami, jak to się skończyło dobrze wiemy.

loko
loko
13 dni temu

Na szczęście rynek trenerów tym się różni od typowego rynku pracy, że poza CV, każdy ma podgląd na jej wykonanie.
Chyba tylko w Zabrzu lub Wrocławiu mógłby znaleźć zatrudnienie, tam gdzie będzie siedział nieznający się na piłce prezes z nadania partyjnego.

Oglądałem wszystkie mundiale od 1982 rok
Oglądałem wszystkie mundiale od 1982 rok
13 dni temu
Reply to  loko

Jeszcze pewnie w Lubinie.

Loko
Loko
13 dni temu

Prawdopodobnie tak, wymieniłem dwa kluby, o których jawnie się mówi, że wpływy polityczne bardziej im szkodzą niż pomagają

Piłko Niekopij z Żalgirisu Dupa
Piłko Niekopij z Żalgirisu Dupa
12 dni temu
Reply to  loko

W Zabrzu jest jak jest, ale tam się nie zatrudnia takich ludzi. To trzeba Zabrzu oddać.

Maradonna
Maradonna
13 dni temu

„Didaskalia” to pasek klinowy u Staszka Levego, a nie bite 27 godzin na słuchawce z szefem piłkarskiej mafii

Kredens
Kredens
13 dni temu

Granie na ślizganie nie ma sensu, więc tylko szaleniec zatrudni Michniewicza. W klubie trzeba zwodników budować i rozwijać. Tymczasem wmawianie komuś, że jest za słaby na otwartą grę i trzeba bronić, to jest może rozwiązanie na jeden mecz, ale nie cały sezon, czy cały turniej piłkarski. W Legii tak zajmowano się murarką, że nie tylko wszystkim się grać odechciało, ale też forma poleciała tak na pysk, że ciągle się z tego podnoszą. W reprezentacji niby łatwiej grać tylko na wynik, ale trzeba jednak umieć wykorzystać potencjał drużyny. Masz napastnika na poziomie światowym, ofensywnego pomocnika z dobrym strzałem w świetnej formie, kilku szybkich pomagierów a trzymasz rygiel na jakiejkolwiek ofensywie i liczysz na fuks. Fuks się często zdarza, ale jednak do pewnego momentu i na większe sukcesu nie ma co liczyć. Prawdziwe osiągnięcia to finały, lub medale jak w przypadku Chorwacji. Turlanie się do ćwierćfinałów, trzeba rozpatrywać jako dobry wynik i oceniać styl. Takie wybryki zdarzają się też np. Islandczykom, ale nie zmienia to faktu, że do czołówki światowej nie dobijają. My Islandią nie jesteśmy, więc mamy pełne prawo mierzyć wyżej i liczyć na to, że będziemy w stanie zdominować Arabię Saudyjską lub grać jak równy z równym, z Meksykiem. Tutaj tymczasem zaciągamy ręczny i liczymy na szczęscie. Taktyka zupełnie pozbawiona sensu i zabijająca sens awansowania na dużą imprezę.

Pejsbuk
Pejsbuk
13 dni temu

Nie widze go w 1 lidze

Krol_Szalotu
Krol_Szalotu
13 dni temu

Pod względem samego CV, były selekcjoner reprezentacji Polski bije dziś na głowę każdego trenera w kraju




No nie, ni chuja.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
13 dni temu
Reply to  Krol_Szalotu

Zazdrościsz Czesiulkowi olśniewających wpisów w CV z Podbeskidzia, Termaliki i Zagłębia! O i jeszcze Jagiellonii, zapomniałem o tej mega firmie.

Puchacz Rozjemca
Puchacz Rozjemca
13 dni temu

Już po pierwszym zdaniu przestałem czytać to gówno, ale szacunek, że autorowi chciało się tyle nasrać.

Arne Saknussem
Arne Saknussem
13 dni temu

36 lat na wyjście z grupy czekało też Maroko, zrobiło to w niewyobrażalnie lepszym stylu i nie popadło w samozachwyt, lecz zajęło 4 miejsce. I do tego wyjścia z grupy trzeba porównywać tzw. sukces CM711

Trochę ta sytuacja przypomina tę dawniejszą z Engelem, którego na rękach noszono za sam awans po 16 latach a nikt nie porównywał tzw. sukcesu Engela z Turcją, która awansowała po 48 latach a mimo to zdołała zająć 4 miejsce na Mundialu. Ten obrzydliwy minimalizm i kreowanie tzw. sukcesów bez porównania z kimś kto w podobnej sytuacji osiągnął więcej sprawia, że tacy Michniewicze i Engelem urastają potem do rozmiaru jakichś trenerskich geniuszy.

Loko
Loko
13 dni temu
Reply to  Arne Saknussem

Dokładnie. Nazywaniem sukcesem wyjście z grupy to jest najwyższy współczynnik genu przegrywa. Na mistrzostwach liczą się tylko medale, albo jesteś faworytem i jedziesz by o nie walczyć, albo jesteś outsiderem i twoim celem jest zrobienie niespodzianki, utarcie nosa najlepszym i spełnienie marzeń wprost ze snów.

W lidze można się cieszyć z 4 miejsca, bo daje szansę do startu w europejskich pucharach, gdzie dodatkowo masz czas się pod nie przygotować po sezonie. W sumie to nawet 3 miejsce w lidze narodów może cieszyć, bo możesz zachować wysoki koszyk rozstawienia do eliminacji, by później było łatwiej, ale mistrzostwa to są mistrzostwa – gra się o pełną pulę, a nie wyjście do 1/8 – połowa uczestników wchodzi do 1/8, co to za sukces…

Brzerzy Jęczek
Brzerzy Jęczek
13 dni temu
Reply to  Arne Saknussem

Turcja zajęła wtedy trzecie miejsce.

Freddie Bajorek
Freddie Bajorek
13 dni temu

W Demokratycznej Republice Konga spokojnie dali by mu posadę. Taki błyskotliwy, duży, dobrze odżywiony bwana kubwa w sam raz nadałby się do tamtejszej ligi

Krol_Szalotu
Krol_Szalotu
13 dni temu

Ciekawe dlaczego te trzynaście miesięcy? Czy nie jest przypadkiem tak, że bajera bez pokrycia i kłamstwo robią wrażenie w pierwszej chwili, ale w pewnym momencie nie da się już utrzymać coraz gestszej sieci kłamstw, szczególnie, jeśli „nie pamięta się” komu się co nakłamalo?

Masta
Masta
13 dni temu

Pewne info!!! Czesław będzie trenerem FC 711 – Zadzwoń.. Głównym celem jest awans do czołówki Telekomunikacji S.A

many
many
12 dni temu

Przestałem czytać w połowie 1 zdania bo juz tu poszla mega bzdura.
Telefonista nie osiagnal nic nadzwyczajnego a „gra” jego druzyn przyprawia o bol zebow i takie sa fakty…
Gdyby nie czasy fryzjera (ratowane telefonami wyniki), koles by pracowal od wielu lat moze gdzies miedzy 2 a 3 liga

Wujek dobra rada
Wujek dobra rada
12 dni temu

Perspektywy dla trenera od premii hmm gdyby nie to że facet ma kolegów jak Stano to pewnie były by podobne do Leszka Ojrzynskiego . W każdym razie jakby miał zostać trenerem klubu któremu kibicuje to chyba będę musiał zrobić ulotki w stylu nowa kurwa w mieście z żoną pana trenera

Rangouren
Rangouren
12 dni temu

Już pierwszy akapit i chuj, dupa, kamieni kupa.
Z polskich, aktywnych trenerów Skorża wciąga go nosem. Odważyłbym się stwierdzić, że Papszun też.
Argument, że wyszedł z grupy na MŚ jest z dupy, bo jego zasługi było w tym tyle samo co mojej – też się gorąco modliłem, żeby Argentyna przestała w nas jebać jak w bęben.

mauro
mauro
12 dni temu

Aluminium Konin albo Amica Wronki (ta z Wronek, nie z Poznania).
W klubach z e-klapy nie siedzą jednak aż tacy idioci by zamiast Ojrzyńskiego czy Bartoszka zatrudnić jako strażaka kogoś kto na ostatnim miejscu zostawił Legię.

I jeszcze prośba do portalu. Musicie pisać o nim, pies trącał, wasza sprawa. Ale oszczędźcie nam już widoku tego zapasionego ryja. .

Zibi
Zibi
12 dni temu

Wlasnie obejrzalem super filmik o Amice, kiedy ten gangster byl jeszcze bramkarzem. W jednym z meczow pelnych cudow, ktory Amica wygrala nie dostal czerwonej za wybiegniecie w napastnika druzyny przeciwnej, a pozniej trzymania go w pol, zeby nie mogl dojsc do sytuacji strzeleckiej. Jakim cudem ten gosc dostal reprezentacje? Jaki niby cud w meczu ze Szwecja? Przeciez, gdyby nie wojna i trzeba by bylo grac z ruskimi, to tego mecz ze Szwecje pewnie by nawet nie bylo. Z grupy wyszlismy dzieki wynikom innych druzyn i litosci Argentyny. A ten gosc mial czas probowac klasc lapy na pieniadzach publicznych. Niech 711 wypierdala do Rosji.

Olala
Olala(@olala)
12 dni temu

Kierownikiem tartaku powinien zostać ktoś, kto lubi zespoły drwali.