Reklama

Dwa możliwe terminy ogłoszenia nazwiska selekcjonera. Negocjacje trwają. PZPN ma „trzy plany”

Maciej Wąsowski

Autor:Maciej Wąsowski

05 stycznia 2023, 17:12 • 4 min czytania 69 komentarzy

Polski Związek Piłki Nożnej od kilkunastu dni prowadzi rozmowy z potencjalnymi następcami Czesława Michniewicza. Ponownie udało się nam potwierdzić, że przedstawiciele federacji kontaktowali się z otoczeniem przynajmniej trzech zagranicznych kandydatów. Poznaliśmy też dwa najbardziej prawdopodobne terminy przedstawienia nowego trenera reprezentacji Polski.

Dwa możliwe terminy ogłoszenia nazwiska selekcjonera. Negocjacje trwają. PZPN ma „trzy plany”

Wszystko jest uzależnione od tego, jak zakończą się negocjacje. Już 22 grudnia, czyli w dniu ogłoszenia informacji o braku przedłużenia kontraktu z Czesławem Michniewiczem, pisaliśmy o tym, że ludzie z PZPN kontaktowali się z trzema szkoleniowcami. Przekazaliśmy wówczas, że w tym gronie są:

  • Herve Renard (obecnie selekcjoner reprezentacji Arabii Saudyjskiej)
  • Vladimir Petković (bez pracy, ale ma ważny kontrakt z Bordeaux do 30.06.2024)
  • Roberto Martinez (bez pracy, do 1 grudnia 2022 selekcjoner reprezentacji Belgii)

Od tamtego momentu odbyło się kilka tur rozmów. Przeszkodą w przypadku zatrudnienia przez PZPN, któregoś z dwóch pierwszych trenerów są umowy, które ich obecnie obowiązują.

Francuski trener nie wykonał kroku

Renard ma kontrakt do 30 czerwca 2027 roku z federacją Arabii Saudyjskiej. Serwis „Finance Football” przed mistrzostwami świata donosił, że zarobki Francuza wynoszą 1,1 mln euro rocznie. Według naszych informacji wysokość pensji była niedoszacowana o kilkaset tysięcy euro. To dość istotne w kontekście potencjalnego rozstania Renerda z Saudyjczykami. Możliwe, że konieczne będzie zapłacenie odszkodowania i to może być przeszkodą w zatrudnieniu 54-latka w roli selekcjonera naszej reprezentacji. Jeszcze niedawno wydawało się, że to on jest faworytem, żeby poprowadzić biało-czerwonych w eliminacjach EURO 2024. Tymczasem dni mijają, a francuski szkoleniowiec nie wykonał żadnych kroków, aby nawet dowiedzieć się w saudyjskiej federacji, jakie są możliwe warunki jego odejścia.

Reklama

Petković się zastanawia

W przypadku Petkovicia przeszkodą nie będzie Bordeaux, które chętnie zeszłoby z pensji Szwajcara. Od 7 lutego ubiegłego roku przestał on pełnić obowiązki pierwszego trenera, ale francuski klub nadal musi mu płacić. Żyrondyści spadli w poprzednim sezonie do Ligue 2, dlatego 3,36 czy nawet 3,6 mln euro, które trzeba wypłacać rocznie 59-latkowi, to spory wydatek. Nadzieją dla PZPN może być fakt, że były selekcjoner reprezentacji Szwajcarii potraktuje pracę z naszą kadrą jako wyzwanie i nie do końca będzie się sugerował pieniędzmi. Z drugiej strony może nie przyjąć oferty z Polski i przez blisko półtora roku zgarniać co miesiąc wysoką pensję z Bordeaux. Według naszych ustaleń były trener m.in. Lazio zastawia, co zrobić. Decyzji jeszcze nie podjął. W tle są też negocjacje ewentualnych zarobków Petkovicia i jego współpracowników.

vladimir-petkovic

Hiszpan ma najprostszą sytuację

Podobne rozmowy toczą się również z Martinezem. U niego sytuacja jest o tyle prostsza, że obecnie nie ma ważnego kontraktu. Pozostaje pytanie czy Hiszpan będzie w zasięgu finansowym PZPN i zdecyduje się na podjęcie pracy nad Wisłą. 49-latek w Belgii był nie tylko selekcjonerem, ale także dyrektorem technicznym całej federacji. Z tytułu obu tych funkcji miał zgarniać 2,2-2,5 mln euro rocznie. Są to pieniądze w zasięgu naszego związku, o czym pisały już różne media.

Przynajmniej jedno nazwisko nie padło w mediach

Oprócz wspomnianej trójki PZPN nawiązał kontakt również z trzema innymi kandydatami. Są wśród nich nazwiska szkoleniowców, które nie padły jeszcze w mediach. Po rozstaniu z trenerem Michniewiczem do władz naszej federacji zaczęły spływać propozycje od różnych menedżerów, chcących aby ich klienci pracowali w Polsce. Wiemy przynajmniej o jednym takimi kandydacie, który miał kontakt z ludźmi z PZPN.

cezary-kulesza

Trzy plany, dwa terminy

Realnie w grze o fotel selekcjonera mają być obecnie trzy nazwiska. Przedstawiciele PZPN mówią, że to „plan A”, „plan B” i „plan C”. Ostateczną decyzję ma podjąć jednoosobowo prezes Cezary Kulesza. Taką możliwość daje mu statut PZPN. Kiedy szef naszej piłkarskiej centrali dokona wyboru? Roboczo miał wskazać dwa terminy: końcówka przyszłego tygodnia (13–15 stycznia) lub koniec miesiąca (28–31 stycznia). Dużo zależy też od skuteczności negocjacji z zagranicznymi kandydatami. Nie zdziwi nas, jeżeli prezes Kulesza wzorem poprzednich wyborów selekcjonera i tym razem przedstawi propozycję kontraktów kilku wybrańcom, żeby później zdecydować, która opcja jest najlepsza.

Reklama

WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI:

Fot. Newspix, FotoPyk

Rocznik 1987. Urodził się tego samego dnia, co Alessandro Del Piero tylko 13 lat później. Zaczynał w tygodniku „Linia Otwocka”, gdzie wnikliwie opisywał m.in. drugoligowe losy OKS Start Otwock pod rządami Dariusza Dźwigały. Od lutego 2011 roku do grudnia 2021 pracował w „Przeglądzie Sportowym”, gdzie zajmował się głównie polską piłką ligową. Lubi pogrzebać przy kontrowersjach sędziowskich, jak również przy sprawach proceduralnych i związkowych. Fan spotkań niższych klas rozgrywkowych, gdzie kibicuje warszawskiemu PKS Radość (obecnie liga okręgowa). Absolwent XXV LO im. Józefa Wybickiego w Warszawie i Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza.

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Rudzki: Sukcesy traktowane jak porażki, normalność jako nuda. Gareth Southgate – osąd bohatera

Przemysław Rudzki
1
Rudzki: Sukcesy traktowane jak porażki, normalność jako nuda. Gareth Southgate – osąd bohatera

Komentarze

69 komentarzy

Loading...