Największy sukces Czesława Michniewicza jako selekcjonera reprezentacji Polski to wygranie barażu ze Szwecją i awans do mistrzostw świata. Potem pewnie remis z Meksykiem. Ale niewiele niżej plasuje się przekonanie zawodników, że nie umieją i nie powinni grać w piłkę. Już nikt nie milczy przez osiem sekund po pytaniu o taktykę. Wszyscy jednym głosem mówią, że było właśnie tak, jak zaplanowali.

Niekochani 2.0. Nawróceni na antyfutbol. Prostactwo zamiast prostoty

Listopad 2020, po porażce z Włochami 0:2 Jacek Kurowski z TVP Sport zapytał Roberta Lewandowskiego o taktykę na mecz. Kapitan kadry narodowej zanim wydusił z siebie cokolwiek, milczał osiem sekund. 

Zachowanie Roberta było troszeczkę niefortunne – tak skomentował reakcję najlepszego zawodnika w historii kraju ówczesny selekcjoner Jerzy Brzęczek. „Troszeczkę niefortunne”. Może się przejęzyczył? A przecież przejęzyczenie może być bardzo niebezpieczne, czego uczy dowcip o mężu, który przy śniadaniu zamiast poprosić małżonkę o sól, powiedział, że ta stara kurwa zmarnowała mu 20 lat życia. Akurat był bardzo zamyślony. Zdarza się?

Zdarza, choć akurat Lewandowski prędzej doskonale wiedział, co chciał powiedzieć. Ale z tym żartem tamta sytuacja coś wspólnego miała – milczenie można było odczytać jako prośbę o niezmarnowanie mistrzostw Europy. Niemy krzyk po antyfutbolu prezentowanym przez zespół, który prowadził nas donikąd. Jednak dwa lata później po bliźniaczym mordowaniu piłki nożnej już nikt nie krzyczy. Nawet „Lewy”, który wypowiada się znacznie bardziej dyplomatycznie.

Wszyscy zgodnie twierdzą, że było, jak miało być. Jest dobrze, a gdyby wykorzystać karnego, byłoby wręcz bardzo. Wojciech Szczęsny, Bartosz Bereszyński, Krystian Bielik, Kamil Glik czy Grzegorz Krychowiak zamienili się w chór, śpiewający na cześć „przeszkadzania”. Jeszcze stanowisko dwóch ostatnich nie powinno dziwić, w sumie akurat z nimi jest jak z Leopoldem Tyrmandem, który miał zasadę – lubił tych, co lubią jego. A że piłka nie lubi ani Glika, ani Krychowiaka, oni w odwecie nie darzą sympatią jej i wcale nie mają ochoty spędzać z nią czasu. Nawet w trakcie meczu piłki nożnej, jakkolwiek to nie zabrzmi.

Ale że cała reszta, w końcu obywatele świata z Barcelony, Turynu, Neapolu, Genui, Rotterdamu, Birmingham czy innego Lens, również przejęła ten pogląd? Uwierzyli, że generalnie to nikt z nich nie umie grać, więc w ogóle nie powinni próbować, a lepiej zrobią, jeśli postarają się uniemożliwić to przeciwnikowi? Michniewicz dokonał dużej rzeczy, bo z dwóch grupek – jednej z Glikiem i Krychowiakiem, będącej za „przeszkadzaniem”, i drugiej z Lewandowskim i Zielińskiem, stojącej za graniem – stworzył jedną. Akolitów antyfutbolu. Nawrócił niedowiarków i teraz wszyscy wierzą, że trzeba brzydko, bo inaczej się nie da.

To naprawdę duże osiągnięcie. Tylko szkoda, że do tej pory drugie największe Michniewicza…

Rację mają ci, którzy twierdzą, że po takim „widowisku” jak to z Meksykiem Brzęczek zostałby ukamieniowany (w sensie metaforycznym – rzecz jasna). Były selekcjoner wmówił sobie, że jest prześladowany, stąd nazwa filmu dokumentalnego o eliminacjach mistrzostw Europy: „Niekochani”. Michniewicz złapał za kamerę i nagrał sequel, tyle że z większym rozmachem. Bo teraz faktycznie mało kto kocha reprezentację Polski i to na całym świecie. W Anglii napisano, że z naszą drużyną było jak z alpejskim kurortem latem – może i dużo nart, ale mało frajdy. Kanadyjski pisarz i podcaster Cetin Cem Yilmaz stwierdził, że nasza kadra okazała się podobna do pierogów, narodowej potrawy – wyglądająca smakowicie, jednak tak naprawdę bez smaku. A na włoskiej części Twittera po prostu naszą postawę określono jako gówno. „Niekochani 2.o”. Tylko na mundialu i w dobrych salonikach prasowych…

Świat się z nas śmieje, bo ma z czego. 0,06 xG z otwartej gry to najgorszy wynik mistrzostw świata. Za to 41 niecelnych długich podań to już rezultat numer jeden turnieju. Wymieniliśmy 98 krótkich podań, mniej zebrały wyłącznie Arabia Saudyjska i Iran. Tyle że obie azjatyckie ekipy mierzyły się z Argentyną i Anglią, nie Meksykiem. Idźmy dalej – w pierwszej połowie Australia zanotowała niewiele mniej celnych podań niż biało-czerwoni przez całe spotkanie (195 do 228). Z mistrzami świata. Australia z gośćmi z ligi australijskiej, drugiej ligi niemieckiej i drugiej ligi angielskiej w środku pomocy. Tak, skończyło się laniem, ale tak szczerze – czy gdyby Socceroos okopali się tak mocno, że przebiliby się na drugą stronę globu, udałoby im się zatrzymać gości pokroju Antoine’a Griezmanna, Kyliana Mbappe, Oliviera Giroud czy Adriena Rabiot? No nie.

Świat się z nas śmieje, a co gorsza, piłkarze udają, że nie słyszą. Jak komisarz Ryba akcentu Jose Arcadio Moralesa. Bardzo ładnie o nas mówią. Żeby o tobie, Wąski, tak gadali… Wiem, wiem. Gadać to sobie można wszystko, a nie zawsze prawdę. Tyle że jeśli jedna osoba mówi ci, że jesteś koniem – wyśmiej ją. Dwie to mówią – przemyśl to. A gdy tak twierdzą trzy – kup sobie siodło.

Arrigo Sacchi – legendarny trener Milanu z przełomu lat 80. i 90. – w książce napisanej wspólnie z dziennikarzem Luigim Garlando ironizował, że Włosi wygrali jedną bitwę w historii – nad Piawą w trakcie I wojny światowej, a ponieważ udało się to dzięki okopaniu i następnie wyczekaniu okazji do kontrataku, w taki sam sposób chcą grać w piłkę. Dekadami na Półwyspie Apenińskim forowano tezę, że tylko catenaccio zadziała i finito! Reprezentację Polski ogarnął podobny pogląd, choć w sumie nie wiadomo, którą bitwą się zainspirowali…

W każdym razie wyznawcy antyfutbolu wiedzą swoje. I nieważne, że taka Arabia mogła się postawić w inny sposób. To samo Tunezja. Australia przynajmniej w jednej połowie. To się nie liczy! My tak nie możemy i już.

Aha. Wcale nie spodziewałem się cudów. Wiedziałem, że będzie jakiś defensywny plan i skupienie na realizacji. Tylko, ludzie kochani, nie taki. To była tiki-taka po polsku – przyjął, oddał do przeciwnika. Dramat. Byłem względnie blisko młodzieżówki za Michniewicza i tam też fajerwerków nie uświadczyliśmy, ale mimo wszystko dało się zauważyć jakąś strategię poza lagowaniem. Było w sumie siedem goli z Danią, cztery z Portugalią czy trzy z Belgią. Do tego jeden z Włochami i faktycznie, w tym spotkaniu liczyła się destrukcja i czekanie na stały fragmenty, przy czym wśród rywali istotnie biegali bezapelacyjnie lepsi zawodnicy. Czy Meksykanów można tak określić? W naszych oczach urośli do rozmiarów piramidalnych. Tylko w takim razie, gdzie na tej skali znajdziemy Francuzów, Brazylijczyków czy Argentyńczyków? W innej galaktyce?

Spodziewałem się prostoty, ale nie prostactwa. Dlaczego czuję niesmak i nie kupuję tłumaczeń, że inaczej to byśmy rozmawiali o gafach Glika i Krychowiaka. Nie zgadzam się, że teraz nie warto o tym mówić, bo tak naprawdę nigdy nie ma do tego dobrego momentu. U nas zawsze liczy się wynik, nigdy proces dojścia do niego. Zawsze trzeba wygrać teraz, już, a co będzie kiedyś, to nieważne. Więc mówmy o tym teraz, byśmy za dwa lata znowu nie wycierali łez z powodu „popisów” naszych orłów.

Czy oczekuje, że nagle Michniewicz zmieni taktykę? Nie. Już na to za późno. Faktycznie, jak napisał Michał Trela, trzeba ratować, co się da. Ale nie dajmy sobie wmówić, że piłkarze Barcelony, Juventusu, Napoli, Lens, Wolfsburga, Feyenoordu czy nawet Spezii, ale z perspektywami choćby na Milan, nie umieją i nie powinni grać.

Prostota – tak. W końcu nie jesteśmy żadną potęgą. Prostactwo – nie.

CZYTAJ WIĘCEJ O MISTRZOSTWACH ŚWIATA:

foto. Newspix

Mistrzostwa Świata 2022
28.11.2022

Mundial wchodzi w decydującą fazę. Brazylia znów zaczaruje?

Faza grupowa mistrzostw świata w Katarze powoli wchodzi w decydującą fazę. Już dziś pożegnamy się z porannymi meczami, bo od jutra spotkania w grupach będą rozgrywane równolegle. Ale zanim się to stanie, czeka nas druga odsłona rywalizacji w grupach G i H, w których jak do tej pory nie było żadnych zaskoczeń. Najlepsze danie tego dnia czeka nas na sam koniec, a będzie nim pojedynek Portugalii z Urugwajem. Naprzeciwko siebie staną weterani wielkiej […]
28.11.2022
Prasówka
28.11.2022

PRASA. Matthaus: Gdybyście tak zagrali z Meksykiem, już mielibyście awans

„Fakt” koronuje Czesława Michniewicza, „Sport” daje dziesiątkę Wojciechowi Szczęsnemu, Lothar Matthaus docenia poprawę w grze Polaków. Prasa wciąż żyje meczem z Arabią Saudyjską. Sport Oceny za mecz Polska – Arabia Saudyjska. Wojciech SZCZĘSNY – 10 W zasadzie zabrakło skali, by ocenić to, co zrobił w tym spotkaniu. Sytuacja przy rzucie karnym to bezapelacyjnie kandydatura numer jeden do interwencji mundialu. I nie ma znaczenia, że gdyby dobitka Saudyjczyka była celna, […]
28.11.2022
Suche Info
28.11.2022

Michniewicz: Z Argentyną nie da się zagrać na 0:0

Sztab reprezentacji Polski intensywnie szykuje się już do meczu z Argentyną, który zdecyduje o naszych losach w grupie C mundialu. Czesław Michniewicz zapewnia, że nie będziemy się cały czas murować.  – Nie chcę mówić o stylu. Dużo już o tym się nasłuchaliśmy. Na pewno nie zagramy  na 0:0, bo z Argentyna nie nie da się tak zagrać. To jeden z kandydatów do mistrzostwa świata i zawsze znajdą się sytuacje, żeby coś w meczu strzelić. Obrona to ważna rzecz, ale chcemy też zdobywać […]
28.11.2022
Weszło
27.11.2022

STAN MUNDIALU #8 – NIEMCY GRAJĄ DALEJ, KANADA ODPADA

Stan Mundialu i kolejne mecze do omówienia! Zapraszają Wojciech Kowalczyk, Mateusz Janiak, Michał Kołkowski i Paweł Paczul.
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Niemcy remisują z Hiszpanią i zwiększają swoje szanse

Jeden punkt po dwóch meczach to na pewno nie jest szczyt marzeń Niemców, tym bardziej że nie są przecież całkowicie zależni od siebie – oczywiście muszą ograć Kostarykę, ale istnieją kombinacje wyników Japonii i Hiszpanii, które nieco komplikują im sprawę. Niemniej biorąc pod uwagę to, że jeszcze przed 83. minutą mieli tych punktów zero, a swoją pozycję cholernie trudną, to i tak muszą się cieszyć. HISZPANIA – NIEMCY 1:1. MISTRZOSTWA ŚWIATA 2022 Można […]
27.11.2022
Suche Info
27.11.2022

Derby Izmiru przerwane, bo kibic zdzielił bramkarza chorągiewką [WIDEO]

Nie, to nie pomyłka w tytule. Autentycznie fan Goeztepe wtargnął na murawę, wyciągnął chorągiewkę z rogu, zabiegł od tyłu Ozana Oezenca z Altay i dwukrotnie uderzył. Mecz – oczywiście – przerwano. Zadyma wisiała w powietrzu od początku, grę wstrzymano przed upływem 20 minut, bo jedni kibice obrzucili drugich środkami pirotechnicznymi i byli ranni. Na boisko wjechały dwie karetki, rozpoczęto udzielanie pomocy i właśnie w tamtym momencie jeden z widzów nie wytrzymał. Wyrwał chorągiewkę […]
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
28.11.2022

Mundial wchodzi w decydującą fazę. Brazylia znów zaczaruje?

Faza grupowa mistrzostw świata w Katarze powoli wchodzi w decydującą fazę. Już dziś pożegnamy się z porannymi meczami, bo od jutra spotkania w grupach będą rozgrywane równolegle. Ale zanim się to stanie, czeka nas druga odsłona rywalizacji w grupach G i H, w których jak do tej pory nie było żadnych zaskoczeń. Najlepsze danie tego dnia czeka nas na sam koniec, a będzie nim pojedynek Portugalii z Urugwajem. Naprzeciwko siebie staną weterani wielkiej […]
28.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Niemcy remisują z Hiszpanią i zwiększają swoje szanse

Jeden punkt po dwóch meczach to na pewno nie jest szczyt marzeń Niemców, tym bardziej że nie są przecież całkowicie zależni od siebie – oczywiście muszą ograć Kostarykę, ale istnieją kombinacje wyników Japonii i Hiszpanii, które nieco komplikują im sprawę. Niemniej biorąc pod uwagę to, że jeszcze przed 83. minutą mieli tych punktów zero, a swoją pozycję cholernie trudną, to i tak muszą się cieszyć. HISZPANIA – NIEMCY 1:1. MISTRZOSTWA ŚWIATA 2022 Można […]
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Chorwaci jeszcze żyją i mają się dobrze. Kanada ich nie roz****ła

– Kanadyjska małpo, ja jeszcze żyję – zapewne takie słowa wypowiedzieliby Chorwaci, gdyby tylko znali twitterowe poczynania jednego z kontrowersyjnych byłych działaczy PZPN. Niestety raczej nie mają pojęcia o jego istnieniu, więc wystarczy, że przemówili na boisku. Spora część opinii publicznej zaczynała dochodzić do wniosku, że reprezentacja Chorwacji powoli się kończy i wicemistrzowie świata są już tylko mglistym wspomnieniem. Wszyscy byli zauroczeni młodą, krzepką i pełną fantazji kadrą Kanady, której pary […]
27.11.2022
Weszło
27.11.2022

Już nie laga, a dalekie podanie. Jak Michniewicz wyciągnął wnioski i wykorzystał „efekt Lewego”?

Po meczu reprezentacji Polski z Meksykiem spadła na biało-czerwonych zasłużona krytyka. Czesław Michniewicz mówił, że „nie nauczy gry w piłkę zawodników w trzy dni”. Ale kadra przeszła częściowe przeobrażenie. Owszem, graliśmy z zespołem o niższej jakości od Meksyku, natomiast modyfikacja taktyki oraz sposobu grania okazała się strzałem w dziesiątkę. Choć znów dostaliśmy potwierdzenie na to, że droga dominacji oraz kontroli nie jest dla nas. Tak, krytykowałem sposób gry reprezentacji w starciu z Meksykiem. I nadal […]
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Lwy Atlasu zaryczały z pełną mocą! Belgia ofiarą

Reprezentacja Maroka gdzieniegdzie była typowana na czarnego konia mundialu w Katarze i nie ma wątpliwości, że jak najbardziej są ku temu podstawy. Lwy Atlasu już przeciwko Chorwacji sprawiły dobre wrażenie, a dziś z Belgią zaryczały z pełną mocą. Czerwone Diabły nie miały zbyt wielu argumentów, żeby im się przeciwstawić.  Marokańczycy mieli prawo przystąpić do meczu lekko rozkojarzeni. Już po odegraniu hymnów okazało się, że ich podstawowy bramkarz Bono nie będzie w stanie wystąpić. Z marszu […]
27.11.2022
Weszło
27.11.2022

Białek z Kataru: Kawaii po zwycięstwie, kawaii po porażce

– Może to, że często malujemy sobie flagę na policzkach? – zastanawia się młoda Japonka, gdy pytam ją w kolejce do wejścia na Ahmad bin Ali Stadium o zachowania typowe dla japońskiej kultury kibicowania. – Gdzie jest więc twoja flaga? – pytam w kontrze i po chwili dociera do mnie, co zrobiłem. Zupełnie niepotrzebnie wprowadziłem ją w zakłopotanie, po którym usłyszałem „I’m sorry”. Gdyby chciała mnie przepraszać w języku japońskim, miałaby do wyboru dwadzieścia różnych słów […]
27.11.2022
Liczba komentarzy: 117
Subskrybuj
Powiadom o
guest

117 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Niebiesko-Bialy
Niebiesko-Bialy
4 dni temu

Na szczęście na mundialu jest 30 drużyn na które będzie można popatrzeć z przyjemnością (Nas i Kataru nie liczę).
Nawet te teoretycznie słabe na papierze reprezentacje próbują grać w piłkę, widać pasję i zaangażowanie (np. Tunezja, Arabia Saudyjska).
Także nie ma co narzekać jak Ktoś lubi piłkę ot tak po prostu 🙂

Trecu
Trecu
4 dni temu

Obawiam się, że nawet Katar zmieni swoją grę i spróbuje coś pokazać. Oni wyraźnie byli przestraszeni tym pierwszym meczem. Zresztą jakkolwiek i Polska i Katar zagrały tragicznie, to różnica polega na tym, że Katarowi mecz nie wyszedł, a Polska właśnie tak zagrać chciała, co potwierdził sam selekcjoner po meczu.

Niebiesko-Bialy
Niebiesko-Bialy
4 dni temu
Reply to  Trecu

No tak, racja, w pełni się zgadzam. Katarowu presja i trema związała nogi, My niestety graliśmy bryndzę planowaną.
Wiem, że to nie do końca popularna teza ale za bajeranta było widać w tej drużynie ofensywny kierunek, taką radość z gry, zalążek kreatywności, wiary (tak, pamiętam, 1:2 ze Słowacją itd.).

Ja na szczęście mam wolne na czas mundialu, z moim rocznym synem przy zabawie mogę oglądać wszystko jak leci.

kibic
kibic
4 dni temu

Siwy bajerant miał sporo wad, ale fakt, że z taką Hiszpanią mogliśmy zagrać bez kompleksów. Aż się miło patrzyło, jak po latach obsrywania się przed każdym meczem z silniejszym przeciwnikiem, nasi zawodnicy wchodzą w pojedynki i co więcej, potrafią je wygrywać.
Tutaj wróciliśmy do klasycznej polskiej myśli szkoleniowej, czyli obsrać się przed meczem, a później obrona i bezmyślna laga do przodu. Udalo się 0 z tyłu, ale z Meksykiem, który jest powszechnie krytykowany za totalną niemoc w ofensywie. Z przodu nie stworzyliśmy ani jednej sytuacji. ZERO. Lewandowskiego za ten mecz też trzeba krytykować, ale nie za to że nie strzelił karnego – sam go wywalczył z niczego. Ale poza wywalczeniem karnego był tak bezproduktywny, że jak dla mnie mógłby za niego zagrać na szpicy nawet Rasiak w swojej dzisiejszej formie.

Kornel
Kornel
4 dni temu
Reply to  kibic

Taak i swietny mecz ze Slowacja gdzie wyszlismy 361, a potem ze Szwecja kolejny. To jest jakas legenda o gosciu co chcial grac do przodu ale ani fanrazji ani wynikow nie bylo. Co wiecej z siwym bajerantem nie byloby tez mundialu. Histeria narodowa a tymczasem trzymam kciuki by nasi utarli nosa wszystkim takim naszym medrkom.

Zerzen34
Zerzen34
4 dni temu
Reply to  Kornel

Świetny mecz z Hiszpanią, Anglią, Albanią…

celtu
celtu
4 dni temu

Radość z gry a radosny futbol to dwie różne rzeczy. Zgadzam się że za Sousy te mecze były emocjonujące, ale ludzie. My za tego trenera w ciągu roku ograliśmy tylko Albanię. 11 spotkań z poważniejszymi rywalami, czasem nawet nie bardzo poważnymi i dwa zwycięstwa z Albanią. Z całym szacunkiem, ale tak się kozy nie pierdoli. Za Michniewicza na 10 spotkań wygraliśmy 4, dzięki czemu gramy na mundialu i będziemy mieć okazję dalej się wkurwiać w grupie A LN. Nie na darmo Sousa, z trenerów którzy prowadzili reprezentację w 21 wieku ma najmniej pkt na mecz. Jeżeli ty chciałbyś do tego wrócić to ok, ale ja sobie myślę że lepiej jest dać sobie szansę gry na dużej imprezie i może coś się z tego urodzi, niż spierdolić się w niebyt 2/3 koszyka.

leske
leske
3 dni temu
Reply to  celtu

No i właśnie po wuj się wkurwiać w grupie A LN? Nie lepiej nawet spaść do B czy C ale po drodze nauczyć się grać jak cywilizowany piłkarsko kraj? Takie właśnie myślenie jak twoje od kilku dekad doprowadziło do obecnej degrengolady.

celtu
celtu
3 dni temu
Reply to  leske

Człowieku, co ty w ogóle pierdolisz?

Ula
Ula
4 dni temu
Reply to  Trecu

Michniewicz u steru, Lewandowski pod formą, dlatego wynik był prosty do przewidzenia (można spraedzić mój wpis https://weszlo.com/2022/11/22/polska-meksyk-sklady-katar-mistrzostwa-swiata/). Pomyliłam się w ilości bramek (obstawiałam 1:1) ale nie w tym że Lewy nie strzeli.
Dalej też łatwo przewidzieć.
Wychodzimy z grupy na drugim miejscu, z czterema punktami.

Toprano
Toprano(@toprano)
4 dni temu
Reply to  Trecu

I nie widział niczego co można poprawić bo z jego perspektywy wszystko wyglądało dobrze cały piłkarski świat pojąć nie może o co chłopu chodzi i w co on gra ale CM711 wie najlepiej – jest git- szanujemy punktu autobusem 711 wjedziemy gdzie się da lub nie ale to Michniewinho sprawa …

Stano czy ty masz jakichś wpływ na tego gbura? Szkoda by z syna łacha darli w szkole i na podwórku ze jego chrzestny imbecylem piłkarskim jest i kompletnie nie zna się na rzeczy. Wstyd mu będzie chrzestnym się chwalić

Gmoch
Gmoch
4 dni temu

Tylko godziny meczów chujowe. Wieczorem nie zawsze jest taki mecz, który akurat chce się oglądać. W teorii mogę zrobić sobie wolne, bo jestem na swoim. W praktyce mam zobowiązania, są sprawy ważne i ważniejsze.

Toprano
Toprano(@toprano)
4 dni temu

Łączy na piłka, dzieli od niej Czesiu

Amandaert
Amandaert
4 dni temu

Wierzyłem w Michniewicza , ale ta wczorajsza taktyka to jest skrajne nieporozumienie. Wyjazdy po całej Europie na rozmowy, odwiedzenie trenerów i to wszystko po to żeby grać takie coś? I to znając wynik Argentyny… Nas zwycięstwo z Meksykiem nie interesowało. Przecież bez punktów z Argentyną niemal na pewno z grupy nie wyjdziemy…

michał
michał
4 dni temu
Reply to  Amandaert

wierzyłeś w Michniewicza????????-tzn nie masz pojęcia o piłce?

Amandaert
Amandaert
4 dni temu
Reply to  michał

Który polski trener ma lepsze wyniki w ostatnich latach?

Mario Piekario
Mario Piekario
4 dni temu
Reply to  Amandaert

Skorża, Papszun.

Amandaert
Amandaert
4 dni temu
Reply to  Mario Piekario

Aha haha. Ale dojebałeś.

Janek
Janek
4 dni temu
Reply to  Mario Piekario

w ekstraklasie tak, a na arenie międzynarodowej też kogoś znajdziesz?

Mario Piekario
Mario Piekario
4 dni temu
Reply to  Janek

Skorżę przynajmniej ktoś z zagranicy chciał zatrudnić i to nie raz – najpierw Emiraty, teraz Japończycy. Czesław może liczyć co najwyższej na średniaka ligi białoruskiej.

Zibitop
Zibitop
4 dni temu
Reply to  Mario Piekario

Może jeszcze KTS Weszło ale nie za kasę tylko jakieś piwko i kiełbaski

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
4 dni temu
Reply to  Amandaert

A czemu popełniacie ten sam błąd i z góry zakładacie że nas musi zawsze trenować „polski” trener? Nie stać nas na takiego Renarda (albo nawet jakąś jego budżetową zagraniczną kopię)?! To kopmy się dalej po czołach z rodzimymi magami

Amandaert
Amandaert
4 dni temu

Nie-polski już był. 1-2 ze Słowacją

Nie poddawaj się
Nie poddawaj się
4 dni temu
Reply to  Amandaert

Lepsze 1-2 ze Słowacja, odważna i skuteczna walka z Anglia czy Hiszpania, niż takie gówno jak gramy za Michniewicza. Zreszta na Sousie świat się nie kończy.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski
4 dni temu

Jesteś głupi. Porażka lepsza od remisu, który nie wyklucza awansu dalej? Może do jakiegoś lekarza się zapisz? Najlepiej od głowy.

Mieszko
Mieszko
4 dni temu

No nie wyklucza. Musimy jedynie wygrać kilkoma bramkami w sobotę albo wygrać jedną i zdobyć minimum punkt z Argentyną. Szanse minimalne.

Idi na chuj
Idi na chuj
4 dni temu

A po chuj nam awans z taka grą ? Do domu i w pizdu. Nie pokazywac swiatu swojego kalectwa

Zakolakis
Zakolakis
4 dni temu
Reply to  Amandaert

Był też 2:1 i 2:2 z Portugalią, oraz 1:0 i 2:0 z Belgią, 2:1 i 2:0 z Czechami (ten drugi był towarzyski).

Cham1 (dawniej Cham)
Cham1 (dawniej Cham)
4 dni temu
Reply to  Amandaert

A z Koreą, Ekwadorem i Senegalem też przegrywali obcokrajowcy? Arabia z zagranicznym trenerem wyszła z grupy, z innymi szło jej gorzej, ale teraz znów może osiągnąć dobry wynik. U nas chujowo poszło Portugalczykowi i Holendrowi na drugim etapie, to z miejsca skreślamy wszystkich Holendrów, Włochów, Hiszpanów, itd. Tak jakby nasza myśl szkoleniowa była gwarancją czegokolwiek oprócz awansu na turnieje. Awansu, który przy obecnym potencjale powinien być normą z małymi wyjątkami, a nie sukcesem ponad stan.

reckLess
reckLess
4 dni temu
Reply to  Amandaert

A kim jest kurwa Sousa? Chichotem trenerki z głośnym nazwiskiem.
My nigdy nie sprawdziliśmy porządnego zagranicznego Trenera (nie emeryta) dla którego futbol znaczy co innego niż podkulony ogon i jak najmniejszy wpierdol.
Polscy trenerzy to przegrywy, każdy 'sensowny’ ma na koncie spektakularne bycie wyruchanym.
Mieliśmy (jeszcze mamy) bardzo dobrego napastnika i nie zrobiliśmy nic żeby w reprezentacji jego talent choć trochę wykorzystać. Polska szkoła zjebania jakichkolwiek darów losu

Gun's of Brixton
Gun's of Brixton
4 dni temu
Reply to  reckLess

Zgadzam się w 300 procentach.

Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
4 dni temu

No tu trafiłeś w sedno. Polscy trenerzy dostali już wystarczająco dużo szans, żeby pokazać „siłę” polskiej myśli szkoleniowej.

NAJWYŻSZA PORA NA PRZESTAWIENIE WAJHY I POSTAWIENIE NA DOBREGO FACHOWCA ZZA GRANICY!

To, że Sousa okazał się świnią nie oznacza, że każdy zagraniczny trener jest świnią. To, że jeden samolot spadł nie oznacza, że wszystkie samoloty spadają.

Czekam kiedy wreszcie władze PZPNu zrozumieją, że z polskim trenerem nie podniesiemy polskiej piłki z kolan.

Mamy generację piłkarzy wyróżniających się w bardzo dobrych klubach. W klubach błyszczą, zachwycają, a przyjeżdżają na kadrę i kopią się po czołach.

Dzieje się tak dlatego, że w kadrze są źle ustawiani, taktyka jest źle dobrana, pomija ich atuty, każe im grać w sposób ograniczający ich możliwości.

Na wielu rzeczach PZPN może oszczędzać, ale nie na kontrakcie dla dobrego fachowca. Na to muszą się znaleźć pieniądze, zwłaszcza, że PZPN wcale nie jest biedny.

Bez dobrego kapitana ten statek nie wypłynie z mielizny i nie nabierze wiatru w żagle. A wśród polskich trenerów dobrych kapitanów nie widać. Papszunowi dałbym jeszcze czas, żeby udowodnił swoją wartość. On jeszcze dostanie swoją szansę. Czy Skorża byłby przełomem dla kadry? Wątpię. Potrzebujemy fachowca przynajmniej ze średniej półki europejskiej.

Hulk Hogan ze Szwecji
Hulk Hogan ze Szwecji(@hulk-hogan-ze-szwecji)
4 dni temu

Ja myślę, że nawet ten Sousa nie był do końca świnią – on uciekł, bo mu nowy prezes zaczął podlaski styl zarządzania narzucać.

Żaden normalny człowiek by takiej januszerki nie zniósł. A Czaruś chciał się go pozbyć bo potrzebował kogoś swojskiego, kto na polskie bagno nie będzie marudził i zrozumie, że tu załatwia się sprawy po znajomości, a nie patrząc na to, kto jest lepszy i powinien grać.

Cham1 (dawniej Cham)
Cham1 (dawniej Cham)
4 dni temu

Nie był świnią, był szmaciarzem. Zachowanie PZPN wobec niego było chujowe, ale w żaden sposób nie tłumaczy to jego żałosnego postępowania. Człowiek honoru, nawet z sytuacji konfliktowej, potrafi wyjść z klasą. Ale najpierw ten honor trzeba umieć.

Cell-711
Cell-711
4 dni temu

Wyobraź sobie – dzieciaku – że pracujesz. Masz umowę, ale z każdej strony rzucane kłody pod nogi. Masz mózg i jesteś w stanie się połapać w tym wszystkim i co robisz? Siedzisz tam na siłę i tracisz zdrowie czy spierdalasz? Pytanie retoryczne. Nikt nie chce być marionetką.

celtu
celtu
4 dni temu
Reply to  Cell-711

I oczywiście to że kończy się umowa której raczej nikt nie będzie chciał przedłużyć, a akurat trafiła się praca za pensję x4 czy x5, w dodatku taka z kontraktem na 2 albo 3 lata nie ma tu nic do rzeczy 😀

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
4 dni temu
Reply to  Amandaert

Polscy trenerzy to jedno wielkie gówno. Wszyscy. Najwyżej niektóre kawałki są ciut mniej śmierdzące, ale nadal stanowią część gówna.

Idi na chuj
Idi na chuj
4 dni temu
Reply to  Amandaert

Ktory ma gorsza gre ? A raczej jej brak?

Adamsky
Adamsky
4 dni temu
Reply to  Amandaert

Papszun

Amandaert
Amandaert
4 dni temu
Reply to  michał

Stanowczo za mało znaków zapytania.

Władek Niwinski
Władek Niwinski
4 dni temu
Reply to  Amandaert

Moze jednak trza do sousy dzwonic, chyba jest do wziecia ciągle….zna juz realia piłkarzy, bedzie dobrze.

Jarek
Jarek
4 dni temu

Teraz Michniewicz przez kolejnych 10 lat będzie u Ksysia i innych swoich przydupasów mówił, że osiągnął najlepszy wynik od 86′, a gdyby Lewandowski nie zmarnował karnego, czego na ogół nie robi to byśmy wygrali. A kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą i 90% „kibiców” nie będzie pamiętało jacy byliśmy prymitywni tylko że było 0:0 z Meksykiem (a kto będzie pamiętał że grali bez swoich najlepszych piłkarzy??? no nikt)

Mackiki
Mackiki
4 dni temu
Reply to  Jarek

To już się dzieje. Ten baraż to przecież Szwecja przegrała a nie my wygraliśmy. Ale już się przyjęło że Cesiu wygrał hehehe

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
4 dni temu
Reply to  Mackiki

Dokładnie, Szwecja jest podobnie ujowa jak my, tylko Czesio miał jak zwykle farta

Kosma
Kosma
4 dni temu

I ta Szwecja jeszcze tuż przed MŚ stuknęłą królów coki i avocado

Marek
Marek
4 dni temu

Słuszne uwagi autora !

Sentino
Sentino
4 dni temu

Ooooo, nowy kolega na Weszlo niech sprawdzi mesendżera i pakuje mandżur, Zakolak już pewnie zwolnił. Chyba, że nie ma czasu, bo zajęty Maćkiem prezesem.

The M
The M
4 dni temu
Reply to  Sentino

Sympatyczny Redaktor Krzysio ma problem, bo siedzi w Katarze a adminem weszło jest Białek, który też siedzi w Katarze. Białek udaje że nie wie kto pod jego nieobecność ma uprawnienia admina i pozwala na publikację takich paszkwili godzących w Największego Trenera. No i trwa taka przepychnka a kolejne teksty lecą…

GRB
GRB
4 dni temu

Czesiek to nieporozumienie – wypadkowa rejterady Sousy ze sluszna niechecia do Nawalki, brakiem czasu i kandydatow oraz parciem na jednak polskiego trenera po tym co odwalil najemnik.
No to mamy – w normalnych okolicznosciach nikt by nigdy nie wzial czlowieka, ktory dopiero co zostal wywalony z Legii za sprowadzenie klubu na ostatnie miejsce w tabelii, najgorsze punktowanie w calej historii klubu – pozar po nim musial skutecznie gasic wuefista Vukovic – samo to ze ktos taki dostal robote brzmi absurdalnie ale tak sie niestety stalo.
Dzis kazdy widzi ze Czesio to bajerant bez zadnego warszatu, granie na pale to jego jedyny pomysl… plus brak jaj i wystawiania Glika i Krychy za zaslugi zeby sie nie narazac… on wczoraj byl po meczu jak paw – byl tym remisem wniebowziety, dumny ze udalo sie nie skompromitowac… zenada

Zboczeniec
Zboczeniec
4 dni temu

Oglądam Chorwację z Marokiem i w porównaniu z wczorajszym meczem Polski z Meksykiem wygląda to jak futbol z innej planety…
A mecz jest średni i to mocno.
O ile w destrukcji zagraliśmy wczoraj bardzo dobrze, w zasadzie to nasz najlepszy mecz w obronie na poważnej imprezie od czasu spotkania z Niemcami na Euro 2016, o tyle z przodu był dramat.
I nie ma znaczenia niestrzelony karny Lewandowskiego – całokształt gry ofensywnej plasuje nas w okolicach 150 miejsca w rankingu FIFA. To wstyd, że drużyna mająca w składzie ofensywnych graczy, stanowiących kluczowe elementy bardzo mocnych ekip ze starego kontynentu (nie ma co powtarzać nazw, bo wszyscy je znają) gra tak prymitywny, nieokrzesany i taktycznie niepoukładany futbol w przednich formacjach. Niech nikogo nie zmyli tłumaczenie Michniewicza i części piłkarzy, że nie stać nas na ofensywną grę i inaczej nie umiemy.
Gówno prawda.
Dostosowaliśmy grę całej ekipy i zakopaliśmy potencjał ofensywny takich graczy jak Lewandowski, Zieliński, Szymański, Cash, Kamiński czy Zalewski tylko dlatego, że selekcjoner nie umie (i to trzeba napisać wprost – NIE UMIE) wydobyć z nich atutów i zniwelować wad w pozostałych formacjach. Ustawiliśmy grę pod dwóch drewniaków (Glik i Krychowiak), bez których teoretycznie nie da się grać, a w praktyce nikt tego nie sprawdził w kilku meczach z rzędu (Sousa próbował bez Glika, ale zrobił to bez przemyślenia i wywracając taktykę do góry nogami), po czym od razu dostał po łbie (0:2 z Węgrami do 60 minuty w Budapeszcie) i szybko spasował.
Obserwowałem wczoraj Glika:
– kompletny brak szybkości, o przyspieszeniu nawet nie mówię (Stefan Batory w porcie wygląda przy nim jak królik z reklamy Duracella).
– technika – na poziomie gracza Sunday League (ewentualnie przecinaka z amatorskiej ligi szóstek).
– elastyczność taktyczna – jedyne możliwe ustawienie z Glikiem w składzie, to głęboka obrona, bo nasz stoper przy każdym przesunięciu wyżej będzie wyprzedzony przez 99% piłkarzy, grających na mundialu.

Ograniczenia Krychowiaka są wszystkim znane – brak zmysłu rozegrania, coraz większe braki w przyspieszeniu i szybkości, braki techniczne. Nie ma co o tym dyskutować.

Naprawdę nie mamy na tyle utalentowanych stoperów, którzy są słabsi w destrukcji, niż Glik (hejtowany Wieteska), ale nie boją się grać z piłką przy nodze? Celowo pomijam Bednarka, który wygląda na młodszą kopię Glika, a dodatkowo grzeje ławę w klubie. Przecież taka gra, to wstyd na cały świat.
Naprawdę nie możemy zagrać bez klasycznego przecinaka na 6 (Bielik jest szklany i nie daje gwarancji ciągłości gry)?

Broniący Michniewicza przywołują przykład Grecji z 2004 roku. Dobrze pamiętam ten turniej, różnica polega na tym, że Grecy oprócz twardej gry w defensywie dokładali jakość w ofensywie (mieli chociażby Karagounisa, Zagorakisa czy Charisteasa, którzy ciągnęli grę w przednich formacjach), ale skąd wzięła się jakość? Z poleceń taktycznych i odpowiedniego ustawienia ich przez Rehhagela. Michniewicz tego nie potrafi – dlaczego do kurwy nędzy nasi rozgrywający (Zieliński i Szymański) nie podchodzą do stoperów pod piłkę w rozegraniu? Dlaczego skrzydłowi bronią tak głęboko, a kiedy przejmiemy piłkę, to kontratak nie ma szans powodzenia? Zanim dobiegną do pola karnego przeciwnika, to umrą pod drodze (sprint 70 metrów).
Poświęcanie na rzecz dwóch graczy (Glik i Krychowiak) potencjału ofensywnego drużyny to coś, za co Michniewicz powinien zostać zwolniony po turnieju, niezależnie od wyniku.
Nawet jeśli z tak prymitywną grą wyjdziemy z grupy (co wcale nie jest niemożliwe, wbrew pozorom), to chyba niewielu Polaków chce oglądać taką reprezentację, nawet grającą w fazie pucharowej MŚ.

FałszywyProfil
FałszywyProfil
4 dni temu
Reply to  Zboczeniec

bez przesady, mecz Chorwacja – Maroko też jest chujowy

Co do Polski, wiedziałem że tak będzie i weszło też wiedziało, ale popierali Michniewicza zawsze. Nie można mieć do niego pretensji, każdy wiedzial jaki ma styl.

Ostatecznie i tak będzie rozliczany tylko z wyników. Bo polscy kibice i dziennikarze tylko śmiemniają, że zależy im na ładnej grze, interesują ich tylko wyniki, i nic więcej.

Polakom brakuje luzu w życiu, także w podejściu do sportu

Zboczeniec
Zboczeniec
4 dni temu

Zobacz statystykę, ile czasu we wczorajszym meczu Polaków piłka była poza grą, ile celnych strzałów oddaliśmy i ile podań po ziemi do przodu mieliśmy.
Teraz porównaj to z pozostałymi meczami.
O ogólnym wrażeniu estetycznym z meczu nie wspominam. Spotkanie MŚ, a czułem się, jakbym oglądał kopaninę na poziomie 4 ligi.

kolecorkiestra
kolecorkiestra(@kolecorkiestra)
4 dni temu
Reply to  Zboczeniec

Masz rację dobrze to ująłeś. Nasz problem to głownie stoperzy (Glik, Bednarek) plus nieruchawy kadłubek czyli Krycha (pomoc tylko z nazwy). Gdy stoperzy innych drużyn będących przy piłce w ataku pozycyjnym wymieniają podania miedzy sobą tuż przy polu bramkowym Nieszczesnego to inne zespoły robia to o 30m a nawet 40 metrów dalej. Zatem żaden z nich nie umie wyjść z piłką i wykonać celnego podania do przodu bo po prostu jest wolny i niepewny swoich umiejętności, co dyskredytuje ich …kłopot w tym, ze my lepszych nie mamy…… Brak dobrych stoperów wymusza cała taktykę przez co kuleje pomoc i skrzydła, atak….wsio! Do bani z takim graniem!

Zboczeniec
Zboczeniec
4 dni temu
Reply to  kolecorkiestra

No nie, nie – z tym, że nie mamy lepszych stoperów w grze piłką, to się nie zgodzę – Kiwior i Wieteska wielokrotnie pokazywali tę umiejętność. Tylko, że wystawienie Wieteski spowodowałoby wycie antylegijnych burków i lament, że taki „łamaga” gra, a „ostoja” defensywy, czyli Glik nie. Tymczasem Wieteska gra w Clermont wszystko od momentu transferu, nie gra idealnie, ale mimo bardzo wymagającej taktycznie i fizycznie ligi – cały czas wychodzi w podstawie. Chuj z tym, że gorzej odbiera piłkę, niż Glik, przy odpowiednim ustawieniu taktycznym da się zamaskować tę wadę, a umiejętności techniczne w wyprowadzaniu piłki ma o niebo większe, niż Bednarek i Glik razem wzięci.
Podobnie Salamon z Lecha.
A jak wskazują doświadczenia z turnieju i generalnie trend taktyczny w futbolu – tradycyjni stoperzy, którzy umieją tylko bronić odchodzą do lamusa.
Wiem, że to abstrakcja, ale na Arabię wystawiłbym skład:
Szczęsny – Cash, Wieteska, Kiwior, Bereszyński – Kamiński (Grosicki), Zieliński, Szymański, Zalewski (Skóraś)- Świderski, Lewandowski.
I tym składem grał piłką, stosując intensywny pressing i grę podaniami, nawet kosztem strat.
Tylko do tego potrzebny byłby trener spoza układu, nie bojący się prasy, PZPN, managerów i wszelakiej maści podpowiadaczy.
A to z Michniewiczem nie jest możliwe.

Miki
Miki
4 dni temu
Reply to  Zboczeniec

W powyższym składzie IMHO brakuje Klicha, Zieliński i Szymański to AM a ktoś musi się cofnąć ciut głębiej. No ale selekcjoner wybrał E. Szymańskiego i Żurkowskiego.

Zboczeniec
Zboczeniec
4 dni temu
Reply to  Miki

Tak, Klich 100% racji – ale on nie jest powołany, stąd jego brak. Sebastian Szymański (bo o niego mi chodziło, a nie o Damiana) gra całkiem nieźle w destrukcji, więc dałby sobie radę w linii z Zielińskim- warunkiem jest bardzo skomasowana obrona (wąska) i wysoko ustawiona linia defensywy plus cofnięty niżej do pomocników Świderski – to sprawiłoby, że przeciwnik nie miałby miejsca na klepanie (małe pole gry), rzucanie piłek za plecy obrońców nie przyniosłoby skutku (każdy z ww. obrońców jest kilka poziomów szybszy od Glika) i zostałby zmuszony do gry skrzydłami i lagowania w pole karne.

kolecorkiestra
kolecorkiestra(@kolecorkiestra)
4 dni temu
Reply to  Zboczeniec

Wieteska i Salamon to również cykające bomby, ale techniką są zdecydowanie lepsi od naszych dwóch asów obrony i w miarę umieją wyprowadzić piłkę, ale to ekstraklasa….a ta wiesz jaka jest! Nawet Roman Wójcicki byłby lepszy…problem w tym, że oni nie mają takiej siłby przebicia …ja bym zaryzykował i postawił na tego goscia z Rakowa..Ledermanna czy jakos tak. Nie musi być silny i wielki, dla mnie to cechy drugorzędne…

Zboczeniec
Zboczeniec
4 dni temu
Reply to  kolecorkiestra

Lederman to rozgrywający, w najlepszym wypadku szóstka, wyprowadzająca piłkę z obrony, a w takiej taktyce musimy mieć stoperów, którzy potrafią coś więcej, niż wypierdolić pod presją piłkę na pałę przed siebie albo w aut.
Zresztą Lederman pewnie byłby powołany, tylko złapał poważną kontuzję (Michniewicz jest jego wielkim zwolennikiem). Zgadzam się, że on by się przydał zamiast Krychowiaka. Albo Klich, którego braku powołania kompletnie nie rozumiem.
Romana Wójcickiego pamiętam, może nie był asem techniki, ale był szybki, zwrotny jak na swój wzrost i miał jebnięcie z prawej nogi, że łeb urywało.

Max
Max
4 dni temu

Liczy się wynik, a reszta to bzdury.
Grecja w takim stylu wygrała Euro.
Czesiu nic nie zmieniaj, olewaj nieudaczników, którzy lubią piękne polskie wpierdole.
Graj najgorzej w historii i rób wynik.

GRB
GRB
4 dni temu
Reply to  Max

Od czasow jak Grecja wygrala Euro to futbol sie troszeczke jednak zmienil… ale i Ty i Czesio chyba tego nie widzicie xD

Cell-711
Cell-711
4 dni temu
Reply to  Max

Tylko zauważ jedno. Grecja MIAŁA TAKI STYL. Taki był ich pomysł na „grę”. U nas tego nie ma. Nie ma liderów, którzy wzięliby odpowiedzialność na siebie. Dodatkowo brakuje planu, zaangażowania. Jedynie murowanie bramki i modlitwy przez cały czas, by nie stracić bramki, by potem przed kamerami powiedzieć „taki był plan”. To nie był żaden plan. Chaos jak nie wiem.

Paho
Paho(@paho)
4 dni temu

Zastanawiam się co nie tak jest w nas, Polakach, że wciąż jesteśmy jacyś naiwni, ciągle z tyłu, wciąż nie potrafimy uczyć się na własnych błędach, nie chcemy (potrafimy?) uczyć się od innych, zaryzykować, zmienić czegoś. Zamiast tego wolimy tkwić w tym co wydaje się pewne, co tu i teraz, co mamy a nie co możemy mieć. I dotyczy to się wielu (może wszystkich?) dziedzin życia, jednak skupmy się na piłce.
Wczorajsza taktyka byłaby absolutnie do przyjęcia, w końcu Grecja została Mistrzem Europy grając defensywnie, i niejeden lepszy zespół (np. Atletico Madryt) oddaje piłkę rywalom, ale… Oni mają pomysł co zrobić z piłką po jej odzyskaniu!!! A my wczoraj co mieliśmy?! Obłęd w oczach i kupę w majtkach. Fajnie, że drużyna poszła za trenerem (bez tego ciężko zbudować zespół), ale tutaj chyba zostały przekroczone granice zdrowego rozsądku. Bo można by też przyjąć przebieg wczorajszego meczu, gdyż nie takim drużynom zdarzają się słabsze spotkania. Ale… Znów to jebane „ale”… Po meczu do mikrofonów podchodzili kolejni piłkarze z coachem na czele i wszyscy zgodnie twierdzili, że tak to miało wyglądać, że zagrali dobry mecz, Szymański nawet spełnił swoje marzenie (gra na MŚ) i bardzo dobrze(!) (w jego opinii) wywiązał się z powierzonych zadań, a Bereszyński jebnął coś w stylu, że jako zawodnicy nie mają piłkarsko podjazdu do Meksykanów… Tylko jak Borek (który swoją drogą też wydawał się zadowolony z wykonanego przez Pana Czesława planu) mówił w jakich klubach grają poszczególni zawodnicy w zielonych koszulkach, to zdziwienie tymi wypowiedziami mogło tylko wzrosnąć. Jeśli powiedzieliby po meczu, że mieli czekać i mieli jakiś plan po odzyskaniu piłki, tylko nic nie wychodziło, to bym to przyjął. Ale oni, kurwa, są zachwyceni tym, że Meksyk nie stworzył żadnej stuprocentowej sytuacji (za co samo w sobie brawo”) i sami, o przepraszam sam Lewandowski, stworzył jedną… To wiecie co? To ja Was pierdolę! Może (oby!) odszczekam to wszystko i chętnie Was przeproszę, ale raczej spodziewam się wariantu Młodzieżówki niż greckiego…
Już wiele razy tu pisałem o systemach szkolenia (a raczej ich braku w Polsce) itp. ważnych sprawach i znów mógłbym to powtórzyć, ale napiszę troszkę w innej formie. Szkolenie młodzieży to ważny i osobny problem, ale ważniejszy jest brak szkolenia trenerów. Moim zdaniem nie jest przypadkiem, że gdy kadrę przejmował Beenhakker, a później Sousa, to odnosiło się wrażenie jakby piłkarze dostawali nową, tajemną wiedzę. Że nagle zaczynali wierzyć, że potrafią wygrać pojedynek jeden na jeden, zagrać nieszablonowo, nie pękać przed teoretycznie silniejszymi. Że wychodzą z tego gównianego marazmu proponowanego przez kolejnych Strejlałów, Piechniczków, Engeli, Janasów, Nawałków, Brzęczków i, miejmy nadzieję, niebawem Michniewiczów… A przecież taki Sousa to nie jest jakiś wybitny trener! Tylko że wychowywał się i przebywał w innej kulturze piłkarskiej, a na dodatek, wydaje mi się, że potrafił odróżnić pracę w reprezentacji od pracy w klubie. I tacy trenerzy potrafią dostrzec silne strony naszych piłkarzy i wdrożyć je na boisku, potrafią dostrzec słabsze punkty mocniejszych rywali, gdzie można ich ograć i co najważniejsze potrafią tą wiedzę przekazać samym piłkarzom. I nie potrzebują tego sławetnego „czasu na budowanie”, bo wiedzą, że reprezentacja to zlepek ludzi, który trzeba mądrze posklejać i wykorzystać ich potencjał.
A nasi fachowcy przesiąknięci są frazesami o ustawieniach, odległościami między liniami itp. w sumie ważnymi wątkami, ale takimi, które w innych drużynach są już oczywiste. Gdy u nas cięgle mieli się przesuwanie, asekurowanie itd., inni mają już pomysł jak oszukać rywala. Bo, drodzy Przedstawiciele Polskiej Myśli Szkoleniowej, ustawienie zespołu to ważna sprawa, ale najważniejsze rzeczy dzieją się na małych przestrzeniach w tzw. małych grach. To tam zdobywa się przewagę, którą później można wykorzystać bliżej bramki rywala. Kurwa, aż nie wierzę, że oni mogą tego nie dostrzegać, ale wydaje się, że tak właśnie jest (!). Wczoraj trudno było o małe gry, gdy notorycznie na połowie przeciwnika mieliśmy 2-4 zawodników a najchętniej uskutecznianym zagraniem były kilkudziesięciometrowe crossy do przeciwnika… Długim zagraniem też można zdobyć przewagę, ale musi być ono dokładne, a w sektorze gdzie spada piłka powinno wcześniej zdobyć się odpowiednią pozycję lub najlepiej przewagę, przez grę bez piłki.
Wracając do Sousy, to owszem, turniej nam nie wyszedł jeśli chodzi o wynik, ale tam zdecydowały błędy indywidualne. Nawet Szczęsny powiedział coś takiego, że czuli się w tamtym czasie w pewnym sensie natchnieni i wierzyli, że mogą powalczyć z każdym. I wtedy przeżyłem spore emocje, bo ja też wierzyłem, że skoro można tak grać z Hiszpanią, to jest po prostu fajnie i można liczyć na jakąś pozytywną niespodziankę. Nawet mecz ze Szwecją dobrze się oglądało i wierzyło, że się uda. A teraz? Wyobrażacie sobie, że wczoraj tracimy dwie bramki i potrafimy to odrobić? No właśnie Panie Czesławie, Panowie Piłkarze i kolejni nic nie wnoszący Panowie Działacze… Nie po to uprawia się sport żeby nie przegrać, a po to żeby coś wygrać. Rozumiem, że San Marino gra z Hiszpanią w eliminacjach i modli się o najniższy wymiar kary. Ale gdy jest się już na najważniejszym turnieju, być może w życiu!? Czy to jest miejsce żeby wciąż się za kimś lub za czymś chować? Jak wiele było zespołów, którym nikt nie dawał szans przed turniejem, a oni nie dość, że coś ugrywali, to jeszcze dobrze się to oglądało. Widać było wiarę i pomysł. Tu wracamy do punktu wyjścia, czyli naszej mentalności, a może głupoty, a może jeszcze czegoś innego…
Do boju Polsko!!!

zeus
zeus
4 dni temu
Reply to  Paho

Gratulacje za tekst i fajny styl

Paho
Paho(@paho)
4 dni temu
Reply to  zeus

Dzięki.
Dodam jeszcze, że właśnie oglądam mecz Niemców z Japończykami… Japończycy też wyczekują na moment kiedy można odebrać piłkę, ale jak już to zrobią, to są na tyle dobrze zorganizowani, że wychodzą z kontrami 3 x 3, 4 x 4, 5 x 5. A my wczoraj? Ile mieliśmy takich sytuacji? Halo! Panie Czesławie! Jest Pan tam? To jak to jest? Japończycy potrafią się właściwie ustawić na boisku (bo to właśnie kwestia ustawienia, a nie samych umiejętności technicznych) i zareagować po odzyskaniu piłki, a my nie mamy wykonawców nawet do tego? To po cholerę tam polecieliście? A może od tego ustawienia jest właśnie trener, co?

Rokidżjani
Rokidżjani
4 dni temu
Reply to  Paho

Podpisuje się tu wszystkim

The M
The M
4 dni temu
Reply to  Paho

Super tekst, w samo sedno.

Tralalalala
Tralalalala(@tralalalala)
4 dni temu

„Chłopcy, wy nie możecie grać w piłkę i atakować. W futbolu to droga donikąd. Wy musicie bronić, przesuwać, lagować”.

Czy takie słowa padają na odprawach CM 711? Tego nie wiem, ale wygląda na to, że jeśli Polska nie wyjdzie z grupy, to i tak Michniewicz zostanie uznany za autora niewiarygodnego „sukcesu”. Myślicie, że to takie łatwe wbić do głów piłkarzom Barcelony, Juventusu, Napoli, itp., że są nieudacznikami, niezdolnymi do walki z innymi drużynami na równych zasadach?

Kiedyś Polska obawiała się meczów z Brazylią, Niemcami czy Anglią. Dziś polski trener robi pod siebie, kiedy przychodzi mu stawić czoła Chile, Meksykowi czy Walii. W sobotę do tej listy dopiszemy zawsze groźną Arabię Saudyjską. Chyba nikt nie sądzi, że ten obesraniec po obejrzeniu meczu Arabia -Argentyna, postawi na odważny futbol, pomimo tego że bez 3 punktów w tym meczu, nie ma już czego szukać na tym turnieju.

Michu
Michu
4 dni temu

Ja chciałem tylko spytać, czy ofensywnie grający piłkarzom jak Zieliński, Szymański, Zalewski ktoś zabronił grać w piłkę, przytrzymać ją w środku pola, wymienić kilka podać, zagrać klepkę? Początek zagraliśmy wysoko, zaskoczyliśmy Meksyk, niestety wyżej wymienieni byli zbyt obsrani, żeby się ogarnąć, nie potrafili zrobić tego, co powinni, więc z minuty na minutę coraz głębiej się cofaliśmy i rzeczywiście graliśmy taktykę „laga na Robercika”.

I podejrzewam, że gdybyśmy wygrali po tym nieszczęsnym karnym, to by było pierd***nie o taktycznym geniuszu, o strategii Czesia, i świetnym planie i ograniu silniejszej reprezentacji Meksyku oraz świetnej sytuacji wyjściowej przed kolejnymi meczami.

W Polsce jak zwykle, albo jesteś zerem, albo bohaterem, żadnego pomiędzy. Albo PiS, albo PO. Brakuje normalności i wyważonej opinii, spojrzenia obiektywnego na wszystkie zachodzące okoliczności.

pozdrawiam hejterów

BG-
BG-
4 dni temu
Reply to  Michu

no ale trepie skonczony, jak ten zielinski szymanski mial grac w klepke jak on obok siebie ma obsranego szymanskiego, spalonego zielinskiego, i kaminskiego ktory byl cieniem a na dodatek za nim jest krychowiak ktory klepnąc to moze żone a nie piłke

Kosma
Kosma
4 dni temu

Jak się cieszę, że dziennikarz trafił w sedno. Mam identyczne przemyślenia i wstyd mi za taką grę Naszej drużyny. Jak przypomnę sobie mecz z Hiszpanią z ostatniego Euro i czasów Siwego Bajeranta i porównam do tego, to rozpacz mnie ogarnia. Dziwię się, że Lewandowski czy też Zieliński godzą się na taki styl. Zielu czuł się jak Kazimierz Deyna pod koniec lat 70-tych w Manchesterze City, bo mógł piłkę oglądać w postaci Lagi na Lewego. Który nota bene nie wiem co miał z tą piłką zrobić. Pozostawała Mu tylko walka o wygranie główki, a i tak ta wygrana nie była adresowana do nikogo, bo reszta stała koło Naszej 16-tki. Naprawdę trzeba znaleźć trenera z cojones i niech buduje. Najlepszy przykład to Węgrzy – do niedawna zespół drwali i nieudaczników a dzisiaj bez wielkich nazwisk leje Anglików i Niemców. Piszcie o tym i krytykujcie ten styl gdyż zmierzamy drogą do znikąd. Po co w kadrze Zieliński, Szymański, Bielik, nieźli skrzydłowi jak można było skompletować zespół z największych rębajłów polskiej ligi.

Zboczeniec
Zboczeniec
4 dni temu
Reply to  Kosma

O to to! W ataku defensywny napastnik w stylu Mariusza Ujka (którego Mielcarski i Węgrzyn obwołali najlepiej grającym łokciami piłkarzem w Polsce…) albo Śpiączka. W pomocy rzeźnicy z Korony albo Górnika i wtedy możemy poszaleć. Po co nam Zieliński czy Zalewski?

Josef
Josef
4 dni temu
Reply to  Kosma

No i dlatego zmienił Zalewskiego i Zielka, bo nie umieją tak grać, Zielu to wie czego się spodziewać ale Zalewski był pewnie w niezłym szoku jak to wygląda i nie wierzył w to co widzi.

mauro
mauro
4 dni temu
Reply to  Kosma

Strajk włoski polega na tym że pracujesz dokładnie tak jak ci nakazują. Zielu chyba właśnie w ten sposób gra na zwolnienie trenera. Oby mu się udało.

kol. Zenon
kol. Zenon
4 dni temu
Reply to  mauro

wszystko fajnie tylko czemu gra to na MŚ?

rolo tomasi
rolo tomasi
4 dni temu

Tyle razy Zakolasty wmawiał CM711 ze jest zajebiaszczym trenerem aż w końcu CM711 uwierzył ze autobusikiem, lagą na Robusia wzglednie fuksem ze stalego zwojuje świat. To moze jest dobre w Niecieczy choc i tak srednio wyszło ale CM 711 nigdy nie powinien prowadzić drużyny która ma wyższe aspiracje niz Nieciecza

Cieciu_Rabarbar
Cieciu_Rabarbar
4 dni temu

Myślę, ze PZPNowski beton powinien wyciągnąć łeb ze swojej d*py i przestał promować tzw polską myśl szkoleniową. Polska myśl zatrzymała się w latach 80, gramy padakę niegodną umiejętności niektórych piłkarzy a np Probierz i Michniewicz to przedstawiciele grania totalnego piachu. Siwy Bajerant spierdzielił w bardzo brzydki sposób, ale przynajmniej gra jakoś wyglądała. Traciliśmy bramki, trafiały się wpadki (np Węgry), ale przynajmniej mogliśmy liczyć, że zazwyczaj z przodu wpadnie 1-2 więcej niż stracimy. Za grubego Cześka reprezentanci boją się własnego cienia, grają asekuracyjnie a to, że nie wzielismy wczoraj w tyłek zawdzięczamy temu, że Meksyk też grał padakę. Rozumiem, że Zieliński ma innych kolegów w Napoli, ale ku*wa, ktoś chyba podejmuje decyzje, ze ustawiamy autobus i MOŻE coś z przodu jakoś wyjdzie. Zaorać Grubasa i tym podobnych i brać tylko zagraniczniaków, nieskażonych Piechniczkami czy innymi oszołomami odcinającymi kupony. I ha tfu na wszystkich promujących to bagno

BG-
BG-
4 dni temu

nie wezma nikogo z zagranicy bo jest spoza systemu, napluje im taki trener w morde, odetnie weszlo i innych dziennikarzy od kadry, wytknie wszystkie bledy i patologie w polskiej pilce, a to tym lesnym pijakom nie pasuje

kol. Zenon
kol. Zenon
4 dni temu

” ..U nas zawsze liczy się wynik, nigdy proces dojścia do niego. Zawsze trzeba wygrać teraz, już, a co będzie kiedyś, to nieważne. Więc mówmy o tym teraz, byśmy za dwa lata znowu nie wycierali łez z powodu „popisów” naszych orłów.” – to akurat jest bzdura, bo każdy turniej mistrzowski jest podsumowaniem pracy, wykonanej w eliminacjach. w eliminacjach próbujesz zawodników i sprawdzasz rózne ustawienia, a na turniej jedziesz już grać i wygrać, a nie budować kadrę na kolejne lata i kolejne eliminacje do kolejnego turnieju. a u nas pokutuje od iluś już lat tendencja, że wygranie eliminacji i dostanie się na turniej juz jest szczytem i spełnieniem marzeń, bo na turnieju 3 mecze i do domu.

kamillo
kamillo
4 dni temu

Rozumiem, że to taktyka Michniewicza kazała psuć każdą okazję do ataku Zalewskiemu, to Michniewicz kazał przejść obok meczu Zielińskiemu, to Michniewicz kazał skompromitować się Frankowskiemu, który zadarł głowę i czekał z 5 sekund na spadającą piłkę aby ją przyjąć, ale nie pocelował i wyszła na aut. Wahadłowi spierda….ją jak tylko mogą aby nie przyjąć piłki, gdy Szczęsny zaczyna z piątki, bo im tak kazał Michniewicz.

Maciej
Maciej
4 dni temu
Reply to  kamillo

A jak Zieliński miał być w meczu przy takim pomyśle? Zakaz wznawiania gry od tyłu, Krychowiak chowający się za rywalami,
skrzydłowi grający bliżej swojej bramki niż boczni obrońcy.

kamillo
kamillo
4 dni temu
Reply to  Maciej

Ale zauważ, że Zieliński nawet rożne bił słabo. Lagi Szczęsnego wynikały z tego, że każdy z naszych miał pełne gacie, że Szczęsny poda właśnie do niego. Przecież piłka to prosta gra. Co, Zielu, Kamiński Lewy nie widzieli, że jest słabizna w ofensywie, że trzeba może trochę pograć piłką, coś stworzyć? Michniewicz im tego zabronił? Naprawdę nie żartujmy. Zalewskiego zjadła trema, Kamil Glik nie nadaje się już na ten poziom (wielki dzięki za to co zrobił dotychczas), Kamiński – byle czegoś nie zepsuć. Lewy to super napadzior, ale człowiek zawsze trochę przygasający, im wyższy poziom. Szymański ma dobre podanie i strzał, ale jest słaby w grze kombinacyjnej. Zieliński gaśnie, gdy ma zadania defensywne, a u nas w kadrze zawsze je będzie miał. Tacy jesteśmy, tak kształcimy zawodników, technika użytkowa u byle Latynosa jest lepsza niż u Lewandowskiego.

Josef
Josef
4 dni temu
Reply to  kamillo

Podejrzewam, że Zielu był wkurzony na seven eleven za to jak kazał im grać, a Zalewski był w szoku

katar w nosie
katar w nosie
4 dni temu

Michniewicz to nie jest trener – to antytrener. Nie ma w Polsce osoby, która bardziej by obrzydzała widzowi futbol. To że on zoatał zatrudniony to największy skandal.

Ludzie zarzadzajacy polska pilka sa jednak jeszcze gorsi niz trenerzy – oni tylko biora ciezkie pieniadze za niszczenie polskiej pilki. Ich niekompetencja jest katem polskiej polki.

Umęczony
Umęczony
4 dni temu

Skąd wzieliscie tego gościa. To jest świetnie napisane

Student
Student
4 dni temu
Reply to  Umęczony

Nie przywiązuj się. Stanowski nie będzie długo tolerował krytykowania swojego kumpla Czesia.

zeus
zeus
4 dni temu

Dobre, dobre – pełna zgoda

Aslan
Aslan
4 dni temu

Miło usłyszeć głos rozsądku. Bardzo dobry artykuł

Jarek kaczyńsky
Jarek kaczyńsky
4 dni temu

Rzygać się chce , i to na trzeźwo ! Wstyd mi że jestem przedstawicielem narodu , który tak brzydko gra w piłkę . Nie kibicuję tej reprezentacji , to na pewno nie jest moją reprezentacja! Wstyd mi za każdą sekundę meczu z Meksykiem , wstyd mi za brak zaangażowania , za bojaźń , za brak umiejętności , za taktykę ,. Wstyd mi ! Jeszcze nigdy nie czułem takiego zażenowania patrząc na narodową reprezentację . Całą polską piłkę należy zaorać , zlikwidować i zapomnieć . Płakać się chce!

mauro
mauro
4 dni temu

Panie prezesie,
jeszcze parę lat temu prawił Pan – zresztą słusznie – że może nam się to podobać albo nie, ale duży kraj w Europie powinien mieć porządną reprezentację, bo bez tego traci na wizerunku.
A teraz o zaoraniu? Aż tak się Pan już zestarzał?

Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
4 dni temu

Najgorszy scenariusz, jaki się może wydarzyć, to taki, że Polska fartem, kuchennymi drzwiami wczołga się do 1/8 Mundialu, gdzie zostanie bezlitośnie zdemolowana i upokorzona przez Francję. A fakt wyjścia z grupy zapewni przedłużenie kontraktu Cześkowi na długie lata. Wtedy strategia na cofanie się wstecz i odwracanie się plecami od nowoczesnego futbolu przybierze na sile.

Wspomnicie moje słowa. Lepszym scenariuszem dla polskiej piłki będzie, żeby Polska teraz nie wyszła z grupy i pozbyła się tego wrzoda na dupie: Michniewicza. Zatrudniła zagranicznego fachowca z prawdziwego zdarzenia. Niż gdybyśmy mieli fartem wczołgać się do 1/8 i dalej marnować potencjał naszych piłkarzy przez pół-amatora Czesława.

Zacznijmy na poważnie budować polską reprezentację i zatrudnijmy budowniczego z szeroką wiedzą i kompetencjami. A nie powierzamy kadrę szemranemu cwaniaczkowi, który wie komu się podlizać, komu stawiać wódkę, a taktycznie gramy jak drużyna z lat 80-tych.

Miras
Miras
4 dni temu

Znając realia, to następnym będzie Probierz. Nic się nie zmieni.

MKSFan
MKSFan
4 dni temu

Nie ma szans na zatrudnienie fachowca, kiedy w PZPN rządzi ten król disco-polo. Z którym trenerem spoza Polski on się dogada? Chyba tylko z Czerczesowem, ale chyba nie o takiego selekcjonera nam chodzi. Tak jak tu już niektórzy pisali, po Czesławie przyjdzie Probierz. My już nawet nie jesteśmy w dupie, my się w niej już dawno urządziliśmy.

dywan
dywan
4 dni temu

Zagraliśmy wybitnie w obronie…
BO BYŁO NAS TAM KU*WA JEDENASTU!

Czerkas
Czerkas
4 dni temu

Niekichani 2.0?

Za Brzeczka to mysmy grali tiki-take.

To sa Niekochani2

Cell-711
Cell-711
4 dni temu

Dla mnie szokiem jest to, że Lewandowski, który pracował z Carlo, Pepem i innymi uznanymi trenerami dał się wsadzić pod but salcesona. Jak to możliwe?

Kolejny mecz, który pokazuje, że przynależność klubowa nie ma żadnego znaczenia skoro na ławce siedzi taki dyletant. To nawet nie jest skład węgla i papy czy banda chuja. Dno totalne.

rajo
rajo
4 dni temu

Czesiu żaden mi brat, ale do kurwy nędzy – z marszu dostał reprę i pyknął gładko Szwecję w barażach, co nie udawało się nawet mitycznej kadrze Górskiego, w Lidze Narodów chciał grać otwarcie z Holandią i Belgią i został brutalnie sprowadzony na ziemię, Walię – czyli ekipę z naszego poziomu – już ograł dwa razy i zapewnił utrzymanie w LN, sparingu z Chile nie liczę, ale zawsze miło wygrać, teraz nie przejebał I meczu na mundialu. W podłym stylu, ale kto pamięta jak Polska kaleczyła w 82 z Włochami i Kamerunem na otwarcie? To jest turniej. Z super Argentyna (dwukrotny mistrz świat, dawno bo dawno, ale zawsze, aktualny zdobywca Copa Libertadores z Messim Złota Piłka) w łeb od Arabów, Dania (pófinalista Euro 21) męki i remis z Tunezją, to samo Chorwacja (wicemistrz kurwa świata). I kto tu jest debeściak? Gruby i jego banda

dywan
dywan
4 dni temu
Reply to  rajo

 chciał grać otwarcie z Holandią i Belgią i został brutalnie sprowadzony na ziemię” – a ja chciałem puknąć modelkę z wybiegu i też mnie brutalnie sprowadzono na ziemię…

Chcieć to każdy chce, tu chodzi o to, że trzeba też potrafić. Proces budowania drużyny pod silnego rywala jak sama nazwa wskazuje to „proces”, a nie zmiana taktyki w Fifie na PS4 i lecimy. Ewidentnie mamy kopaczy nie gorszych niż inne reprezentacje, które nie powodują krwotoku z oczu i chęci wsadzenia sobie głowy do gorącego oleju.

Abc
Abc
4 dni temu
Reply to  rajo

Debesciak to za dużo powiedziane,hehe ale tez tak to mniej więcej widzę,przeciez gdyby lewy strzelił tego karniaka to byśmy 3 pkt mieli jak nic,jak dla mnie ( pamiętając jak żałośnie zawalaliśmy pierwsze mecze w 2002,2006 i 2018) nie jest żle,wszystko się wyjaśni w sobotę..myślę że jak znowu postawią ten solidny autobus i coś tam pograją w ataku nie będzie tak żle..

Ks. Kapota
Ks. Kapota
4 dni temu

Artykuł w stylu starego weszło, śmiechłem, dziękuje!

Jeden (dawniej Nie jestem robotem)
Jeden (dawniej Nie jestem robotem)
4 dni temu

Taki pocisk odpalony w kierunku ojca chrzestnego dziecka Stanowskiego to chyba zbyt duże ryzyko …

Siara
Siara
4 dni temu

Znajac wynik meczu Argentyny to należało tu iść vabanqe … wóż albo przewóz … bo ten remis to tak naprawdę NIC nie daje

Idi na chuj
Idi na chuj
4 dni temu

Niejaka Trela napisala ze Polska nie była słaba przeca

ROLO TOMASI
ROLO TOMASI
4 dni temu

Dziękuję- nawet jeśli to będzie twój tu ostatni artykuł bo taki pocisk po funflu bossa to gorsze świętokradztwo niż oddanie moczu na pomnik wadowickiego kremówkarza. Czytelnicy docenią i znajdą na innym portalu jeśli Zakolasty wypierdoli dyscyplinarnie

Renard
Renard
4 dni temu

Z miejsca bym Ci chłopie dał podwyżkę za ten artykuł! Kapitalnie napisane.

Duży Ogór
Duży Ogór
4 dni temu

Wreszcie Ktoś z Weszło napisał artykuł zgodny a prawdą !!!!!

Zbiera mi się na wymioty widząc co Czesio zrobił z tą kadrą. Antyfutbol i zaoranie tych chłopaków mentalnie. Nie ma żadnej różnicy z tym co odwalał Brzęczek.

ps. tak mam cały czas w pamięci mecz z Hiszpanią gdzie jadnak ktoś inny pokazał że można zachować balans miedzy atakiem a obroną czy nawet euro2016 Nawałki

Czesław za co ty kase bierzesz ?

jakibic
jakibic
4 dni temu

Po co te wszystkie artykuły, komentarze, wyliczanki, statystyki. Krótko i na temat:
711 nie jest żadnym trenerem, nie ma pojęcia o taktyce. Wywalić patałacha póki są jeszcze dwa mecze do rozegrania. Jestem pewien, że sami piłkarze ustalą sobie jak mają grac i będzie zdecydowanie lepiej

Ech
Ech
4 dni temu

Tak to wygląda, prostak dostał się na salony i jeszcze nie wie, że jest prostakiem

Abc
Abc
4 dni temu

Odwalcie się od grubego,plan zadziałał,bramki nie stracili,nie jego wina ze lewy karnego spierdolił…

LechWarszawa
LechWarszawa
4 dni temu

Autorze podziwiam. Wielki szacunek. Oby nie był to ostatni Twój tekst na tej stronie.

eunuch
eunuch
4 dni temu

Tylko ktoś, zagraniczny trener, który zna realia polskiej piłki.
#Runjaic2023 Pewne info!

Mosina
Mosina
4 dni temu

I nieważne, że taka Arabia mogła się postawić w inny sposób. To samo Tunezja. Australia przynajmniej w jednej połowie. To się nie liczy! My tak nie możemy i już.” Co ciekawe „nasze gwiazdy ” (Glik, Lewandowski,Zieliński, Bereszyński…ha ha ha Milik,Szymański , Zalewski) to piłkarze wynoszeni pod niebiosaTUTAJ. Bo tak naprawdę w swoich klubach to oni grają „na drugim planie” i wcale nic nie muszą. A tutaj w tzw „kadrze”…. MUSZĄ BIEGAĆ bo za nich nikt nie biega ! Ich taktyka prosta – MUSIMY GRAĆ NA LEWANDOWSKIEGO.

Japończycy jednak biegali, Australijczycy, Kanadyjczycy biegali nawet ci z ZEA tez
biegali. a NASI…. „GRALI W SZACHY” a wiadomo -szachy to nie jest sport „biegowy”.

Luk
Luk
4 dni temu

To jest przerażające. Od tylu lat wszyscy cisną bekę z naszej taktyki jaką przyjmujemy na wszystkich turniejach, laga i laga. Nie mogę właśnie pojąć tego, że to się nie zmienia, nie ma innego pomysłu tylko dalej robimy swoje, czyli wykop do przodu. Byle jak najmniej mieć piłkę przy nodze. Z taką grą nasi zawodnicy nie zasługują na awans

Stano
Stano
4 dni temu

Bardzo fajny artykuł, a teraz szukaj sobie nowej roboty.

Człenio
Człenio
4 dni temu

A po Brzęczku wszyscy jechali jak po burej suce.

Marcin
Marcin
4 dni temu

Jak trener może mowic swoim pilkarzom ze nie umieją grać… bo takie cos wywnioskowałem z jego wypowiedzi. Oni umieja grac tylko niestety maja jakies kompleksy gry ofensywnej .
Z meksykiem pierwsze 15 min wyglądało calkiem dobrze gdy grali pilką, niestety bardzo szyko powróciły stare demony…
Takiej pilki juz od dawna nikt nie gra nawet luksemburg majacy chyba 800 tys mieszkańców, graja pilke ładniejszą dla oka niz my. Cóż oczekiwac od pikarzy skoro ich trener w nich nie wieży potem pilkarze tez tak myślą i to sa tego efekty. Słaby trener chce zrzucić wine na pilkarzy bo z tym lepiej mu do twarzy.

Olala
Olala(@olala)
3 dni temu

Polska reprezentacja jest jak przeciętnej urody dziewczyna. Jest średnia, czyli jak większość z nas – należy do grupy z potencjałem. Przy odrobinie pudru, fajnej szafie, w połączeniu z przeczytaniem wartościowych książek i bez nawyku robienia sobie zdjęć w kiblu – ma szansę na sukces. Może się pokazać nawet na salonach. Niestety, spotkała na swojej drodze Czesia. Ten ją przebrał po swojemu, kazał się umalować jak kurwie i naucza filmikami z sieci. I potem ta bidna nasza dziewczyna idzie z Czesiem na bal i nawet nie rozumie, że wszyscy się z niej brechają i musi z Czesiem stać w kącie przy wózku z chłopskim jadłem. I tak rok po roku życie jej odjeżdża.

Steve Bruce Lee
Steve Bruce Lee(@steve-bruce-lee)
3 dni temu

Drodzy Państwo, chciałbym nominować Pana Czesława 711 Michniewicza do Pokojowej Nagrody Nobla oraz nadać mu status Świętego, proszę odłożyć krzesła oraz ostre przedmioty, przynajmniej do czasu zakończenia mojej wypowiedzi.
Nieprzespana noc, pozwoliła mi się zbliżyć nieznacznie do poziomu świadomości Czesława i oto do jakich wniosków doszedłem:
„Paździerz” czy „antyfutbol”, takie padały określenia po meczu Polska – Meksyk, jednak miał on drugie dno, otóż tym spotkaniem trener Reprezentacji Polski pokazał środkowy palec FIFA i szejkom z Kataru. Na stadionach, przy budowie których przelano krew nie ma miejsca na radość, zawodnicy wyszli na murawę, jednak nie grali, zgodnie z poleceniem selekcjonera.
Czesław mógłby wygrać cały ten turniej i wtedy odmówić odebrania trofeum, jednak jako człowiek nie małostkowy i nieskazitelny, woli rozegrać 3 spotkania, tak aby obrzydzić, wszystkim ten Mundial, by móc ruszy dalej rozwiązywać problemy tego świata.
Zapewne znalazłbym jeszcze z 711 argumentów za tą nominacją, ale wydaję mi się, że ten jest wystarczający.

Steve Bruce Lee Kanapek Mistrz