Jutro decyzja w sprawie zawieszenia Lewandowskiego w LaLiga

redakcja

Autor:redakcja

15 listopada 2022, 19:17 • 1 min czytania

Reklama
Jutro decyzja w sprawie zawieszenia Lewandowskiego w LaLiga

Dziennikarze „Mundo Deportivo” podają, że Komisja Dyscyplinarna LaLiga jutro podejmie decyzję w sprawie długości zawieszenia Roberta Lewandowskiego. Ma to związek z czerwoną kartką, jaką Polak zobaczył w meczu z Osasuną (2:1).

Reklama

Kapitan reprezentacji Polski w 30. minucie tamtego spotkania został ukarany drugą żółtą kartką. Była to konsekwencja walki o górną piłkę. Lewandowski zdaniem sędziego Jesusa Gila w starciu z jednym z obrońców Osasuny zasłużył na drugie napomnienie w konsekwencji, którego musiał opuścić boisko.

Lewy nie mógł pogodzić się z decyzją arbitra, głośno protestował i gestykulował. Właśnie rzeczone gesty mogą być ocenione jako obraźliwe dla sędziego. Nasz rodak łapał się m.in. za nos.

„Mundo Deportivo” podaje, że możliwych jest kilka scenariuszy. Jeżeli zostanie utrzymana decyzja z boiska, to Lewandowski będzie pauzował tylko w najbliższym meczu Barcy z Espanyolem (31 grudnia). Jeśli Komisja Dyscyplinarna LaLiga uzna zachowanie naszego rodaka za niesportowe, to wówczas grożą mu dwa mecze przymusowej pauzy. W przypadku, kiedy Komisja doszuka się obrazy arbitra, wtedy napastnika Barcelony będą czekać trzy mecze zawieszenia. Przy takim rozwoju sytuacji 35-latek nie będzie mógł wystąpić także w starciach ligowych z Atletico Madryt (8 stycznia) i Betisem (12 stycznia).

WIĘCEJ O ROBERCIE LEWANDOWSKIM:

Reklama

Fot. Newspix

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Alvarez chce transferu. Atletico złoży skargę na Barcelonę

Braian Wilma
3
Alvarez chce transferu. Atletico złoży skargę na Barcelonę
Ekstraklasa

Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna

Kacper Korpak
20
Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna
La Liga

Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez

Maciej Piętak
5
Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez