Gustafsson: Almqvist nie zagra z Górnikiem Zabrze

redakcja

Autor:redakcja

04 listopada 2022, 16:11 • 2 min czytania

Reklama
Gustafsson: Almqvist nie zagra z Górnikiem Zabrze

Jutro Pogoń podejmie w Szczecinie Górnika Zabrze, a trener Portowców Jens Gustafsson już przyznał, że w jego zespole ponownie zabraknie rewelacyjnego Pontusa Almqvista. Co gorsza dla ekipy z Pomorza Zachodniego, prawdopodobnie to nie jedyne osłabienie.

Reklama

W sobotę Wahan Biczachczjan wróci do drużyny po pauzie za żółte kartki, ale Pontusa ciągle z nami nie będzie. Jeśli chodzi o Benedikta Zecha i Damiana Dąbrowskiego, musimy pozostawić przy tych piłkarzach znaki zapytania – nie ukrywał szwedzki szkoleniowiec.

Zapewne w bramce Pogoni znów wystąpi 20-letni Bartosz Klebaniuk, a nie Dante Stipica, w ubiegłych sezonach podpora zespołu.

Znam historię Dantego w Szczecinie. Wiem, że przez wiele lat był w klubie niekwestionowanym numerem jeden, ale na pozycji golkipera mamy rywalizację. Rozmawiam z nim, przedstawiam sytuację i w niej wspieram. W naszej drużynie trzeba ciężko pracować, aby być podstawowym zawodnikiem – tłumaczył Gustafsson.

Nie zamykamy się na żadnego z bramkarzy, a będzie bronił ten, który aktualnie będzie w najwyższej formie – dodał trener.

Reklama

Szkoleniowiec jest zadowolony z tego, jak Klebaniuk zareagował na miejsce w wyjściowej jedenastce.

– Gdybym zobaczył, że coś w nim się zmieniło, natychmiast bym go posadził na ławce. Czasem tak się zdarza się z piłkarzami, ale ja tego nie lubię. Oczekuję nieustannie ciężkiej pracy. Bartek wcześniej pracował na 100% i teraz też pracuje na 100%. Podoba mi się, jak razem z Dante zareagowali na obecną sytuację – wyjaśnił Gustafsson.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

foto. Newspix

Reklama

Najnowsze

Reklama
Ligue 1

Skandal po derbach we Francji. Działacz Lille został pobity

Maciej Piętak
2
Skandal po derbach we Francji. Działacz Lille został pobity

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”