Pierwsza przerwa reprezentacyjna jest wyznacznikiem pierwszych podsumowań sezonu. Zerkając w tabelę Bundesligi, można się nieco zdziwić. Na czołowych pozycjach nie ma Bayernu Monachium, który notuje serię czterech meczów bez zwycięstwa. Jakie problemy targają Die Roten na początku rozgrywek?

Powtarzalne błędy, tarcia w szatni i inne. O problemach Bayernu

Cztery mecze, 20 strzelonych goli, fantazja w konstruowaniu ataków. Bayern Monachium na początku sezonu siał postrach w Niemczech. Szybko okazało się, że Die Roten z zupełnie odmienioną ofensywą po odejściu Roberta Lewandowskiego to kolos na glinianych nogach. Wyłącznie atakiem nie da się wygrywać meczów, w szatni dochodzi do tarć na różnych pozycjach, a trener Julian Nagelsmann zaczyna powoli zastanawiać się nie tylko nad drużyną, ale sobą i wszystkim, co go otacza, a może nawet i przytłacza w klubie. Co się zatem stało, że się… popsuło.

Bayern Monachium: geneza problemów na początku sezonu 2022/23

Już na początku sezonu, gdy Bayern lał jednego rywala po drugim, dało się zauważyć pewne niepokojące sygnały mogące zwiastować poważne kłopoty. Monachijczycy przeciętnie radzili sobie w grze przy stałych fragmentach, wysoko ustawiona defensywa miała problemy szybkościowe w konfrontacji z dynamicznymi napastnikami, a cały blok obronny nie potrafił się w porę odbudować po stratach piłki. Takie wnioski można było wyciągnąć wyłącznie po spotkaniu Superpucharu Niemiec z Lipskiem (5:3). Mimo to, nic z tych rzeczy po udanym początku sezonu nie zostało poprawione.

>Frywolność w ataku, luki w obronie. Tak będzie grał Bayern<<

Te same błędy

Po dobrym starcie i trzech zwycięstwach z rzędu, Bayern notuje obecnie serię czterech meczów bez wygranej. To pierwsza taka sytuacja od przeszło 20 lat i sezonu 2001/02, gdy Die Roten zaliczyli passę siedmiu ligowych spotkań bez triumfu. Trzy z nich podopieczni Juliana Nagelsmanna zremisowali, natomiast ostatnie starcie z Augsburgiem przegrali. W każdym tracili gole w jednym z trzech wspominanych sposobów.

  • Stałe fragmenty gry: gole po rzutach wolnych Unionu (Becker) i Augsburga (Berisha), gol po rzucie karnym Stuttgartu (Guirassy)
  • Wysoko ustawiona obrona: gol Borussii Moenchengladbach (Thurama) po rajdzie od połowy boiska i stracie Dayota Upamecano
  • Nieodbudowanie linii po stracie: gol Stuttgartu (Fuericha) po stracie Jamala Musiali i dziurze obronnej w polu karnym

Bayern nie dość, że nie wyciąga wniosków, które nasuwały się wręcz ewidentnie już po jednym spotkaniu, to pozostaje niebywale wrażliwy w defensywie. Małe niepowodzenia powodują prawdziwe spustoszenie w szeregach obronnych, a rywale wykorzystują każdą nadarzającą się sytuację do zdobycia bramki. Łącznie Manuel Neuer w Bundeslidze wpuścił już sześć goli. Aż czterech rywali zdobyło więcej bramek niż wskazywał ich wskaźnik goli oczekiwanych. A Augsburg, choć wypracował xG na poziomie 2.21, strzelił tylko jednego, to i tak pokonał Bayern. Neuer zachował tylko dwa czyste konta, czyli tyle samo, co Koen Casteels, grający w przedostatnim w tabeli Wolfsburgu.

Powrót do średniej

W początkowych meczach Bayernowi udawało się dowozić zwycięstwa dzięki zabójczej ofensywie. Ponownie dla zobrazowania skali skuteczności kwartetu ofensywnego przywołamy statystykę goli oczekiwanych. W trzech pierwszych spotkaniach xG Bawarczyków wyniosło 9,94, a zdobyli 15 bramek, czyli pięć więcej niż wskazują dane. Można to tłumaczyć różnorako szczęściem, dobrą formą napastników, słabszymi rywalami. Niemniej jednak w kolejnych meczach sytuacja się odwróciła. Die Roten strzelili tylko cztery gole, mimo że wskaźnik xG pokazywał 8,67. Również można to definiować pechem, słabą dyspozycją snajperów czy mocniejszymi przeciwnikami. W matematyce określa się to jednak jako powrót do średniej bowiem sumarycznie Bayern zdobył niemal tyle samo bramek, na ile wskazuje xG 18,61.

Większym problemem dla Nagelsmanna jest próba odpowiedzi, dlaczego tak się stało. Nagle cała ofensywa czwórka Serge Gnabry – Thomas Mueller – Jamal Musiala – Sadio Mane, a w zasadzie szóstka, bo Kingsley Coman i Leroy Sane podlegali rotacji, zatraciła skuteczność. Z ostatnich czterech goli za dwa odpowiedzialni byli wspominani gracze. Trafienia zaliczyli jedynie Musiala i Sane. Na boisku zupełnie niewidoczny jest Mane. Gnabry błyskawicznie stracił miejsce w podstawowym składzie i formę. Mueller ma problem z kreacją, a Coman doznał kontuzji.

  W przeciwieństwie do innych zawodników, Mane nie sprawia wrażenia naprawdę szczęśliwego. Wydaje się odizolowany i prawie nie bierze udziału w akcjach. Bayern musi się nad tym pochylić. Obserwowałem go w Liverpoolu, gdzie grywał na środku ataku. To nie jest jego pozycja. Teraz również zajmuje ją w Bayernie. Czuje się najlepiej, gdy schodzi do środka ze skrzydła. Mane, duży skład. Jest kilka problemów, które mogą eskalować – stwierdził w rozmowie z web. de Dietmar Hamann.

Tarcia w szatni

Problemy z niezadowolonymi piłkarzami to kolejne wyzwanie, z którym musi mierzyć się Nagelsmann. Nieobecność Mane to jedna sprawa. Inną pozostaje natomiast Gnabry, który latem był gotowy do opuszczenia Monachium. Został jednak przekonany przez działaczy do pozostania. Z racji transferu Lewandowskiego do Barcelony Niemiec miał zająć jego pozycję na boisku. W końcu jako środkowy napastnik grywał często w reprezentacji. Kilka meczów po przedłużeniu umowy, nie dość, że nie występuje jako „dziewiątka”, to w sześciu spotkaniach na boisku pojawił się dopiero z ławki, a w jednym został zmieniony w przerwie. Również Sane nie kryje niezadowolenia ze swojej gry, o czym przekonali się kibice w meczu z Barceloną, obserwując jak skrzydłowy ciśnie bidonem o ziemię po zmianie.

Posiadanie takich osobistości z wybujałym ego w szatni nie pomaga Nagelsmannowi, a problem nie dotyczy wyłącznie linii ofensywnej. Podobne scysje dzieją się w środku pomocy. Od początku sezonu szkoleniowiec na partnera Joshuy Kimmicha wskazał Marcela Sabitzera. Austriak, który w poprzednim sezonie grał poniżej oczekiwań i był blisko odejścia z Allianz Arena niespodziewanie wywalczył pierwszy skład. Chrapkę na niego miał pozyskany z Ajaxu Amsterdam utalentowany 20-letni Holender Ryan Gravenberch. Z sytuacją nie mógł się również pogodzić zwykle podstawowy pomocnik w kadrze – Leon Goretzka. Atmosfera w szatni z tego powodu jest gęsta, o czym informowały niemieckie media.

Opcja umieszczenia całej trójki w linii środkowej na zasadach rotacji nie wchodzi w rachubę. Kimmich nie ma zamiaru występować już na innej pozycji, o czym przekonał się Nagelsmann w sobotę. Jak twierdzi portal ran.de, po zdjęciu z boiska Nouassira Mazraouiego na prawej obronie miał występować 27-latek. Głośno jednak okazywał swoje niezadowolenie i szkoleniowiec zamiast wprowadzić do gry Mathysa Tela, wpuścił prawego defensora Josipa Stanisicia. Oczekiwania wobec regularnej gry w pierwszym składzie ma również sprowadzony za 67 mln euro Matthijs de Ligt.

Czas na myślenie

To pierwsze tak duże problemy, z jakimi w swojej karierze musi mierzyć się wciąż młody 35-letni Nagelsmann. Czy to w Hoffenheim, czy też w Lipsku skala gwiazdorstwa zawodników była proporcjonalna do wielkości klubów. Bayern to jednak poziom światowy, dlatego i problemy są większe. Dla trenera to wciąż sytuacje nowe, stąd szkoleniowiec musi brodzić po terra incognita. Podobne przeczucia mają inni zawodnicy z Muellerem, który w Monachium widział niemal wszystko, na czele.

 – Czuję się bezsilny. Stoję całkiem nagi po tym jak potoczyły się nasze mecze. Niewykorzystane szanse na zdobycie bramki nie były wyłącznie pechowe. Trend jest katastrofalny, gdy nie wygrywasz żadnego z czterech meczów – powiedział dla Die Welt Mueller. Nagelsmann uderzył w inne tony: – Muszę pomyśleć: o sobie, o sytuacji, o wszystkim – ocenił krótko szkoleniowiec, który mimo problemów, słabego samopoczucia musiał zrealizować zobowiązania sponsorskie i udać się z drużyną na Oktoberfest. Na szczęście będzie miał kilka dni dłużej na rozmyślania ze względu na przerwę reprezentacyjną.

Swoje zobowiązania realizują również włodarze Bayernu. Olivier Kahn, Hasan Salihamidzic w mediach wyrażają swoje niezadowolenie z postawy drużyny. Pewnie już dyskutują nad potencjalnym rozwiązaniem. Zawsze jednym z nich pozostaje zwolnienie trenera. Obecnie to mało realna opcja, za którą klub musiałby sowicie zapłacić. Według „Bilda” zerwanie kontraktu z Nagelsmannem wiązałoby się wypłaceniem szkoleniowcowi rekompensaty w wysokości 40-50 mln euro. Ale co zrobić, jak nie będzie innej możliwości? Przed Bawarczykami trudne tygodnie, w trakcie których zmierzą się m.in. z Bayerem Leverkusen, Freiburgiem, Borussią Dortmund, a także czekają go mecze w Lidze Mistrzów. To one zweryfikują Nagelsmanna i jego warsztat w nowych warunkach.

WIĘCEJ O NIEMIECKIM FUTBOLU:

Fot. Newspix

Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Lewandowski: Radomiak jest w budowie, zmierza w dobrą stronę

Mariusz Lewandowski z Radomiaka Radom skomentował mecz z Cracovią. „Zieloni” przegrali z „Pasami” 0:2, a spotkanie kończyli w osłabieniu po czerwonej kartce Pedro Justiniano. – Po prostym wybiciu Cracovii za linię obrony nieporozumienie Pedro Justiniano z Raphaelem Rossim, w niegroźnej sytuacji tracimy bramkę. Później znów po dłuższym podaniu, gdy piłka leci 50-60 metrów Pedro źle obliczył jej lot, zabrakło asekuracji, była czerwona kartka. W dziesięciu graliśmy lepiej niż w jedenastu, […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Zieliński o Kallmanie: – Mówiłem, że to może być strzał w dziesiątkę

Cracovia pokonała na wyjeździe Radomiak Radom (2:0). Jednym z największych bohaterów tego spotkania był Benjamin Kallman, który zdobył gola i zaliczył asystę przy trafieniu Jakuba Myszora. Na konferencji prasowej Jacek Zieliński nie szczędził pochwał Finowi. – Cieszymy się, bo to ważne zwycięstwo dla naszego zespołu po serii różnych meczów. Już w drugim spotkaniu zaliczamy konkretne przełamanie. Wygrywamy na ciężkim terenie, bo tu naprawdę trudno się gra. I tak było w niektórych […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

UEFA ukarała Olympique Marsylia

Olympique Marsylia został ukarany przez UEFA grzywną w wysokości ponad 30 tysięcy euro. Powodem nałożenia tej kary są kibice francuskiego klubu, którzy zakłócali porządek w trakcie i po meczu z Tottenhamem w ramach 1. kolejki Ligi Mistrzów. Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA ogłosiła w piątek, że Marsylia została ukarana grzywną w wysokości 15 tys. euro za rzucanie niebezpiecznymi przedmiotami i 15 tys. euro za zakłócanie spokoju na stadionie Tottenhamu oraz 2 500 euro […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Ekstraklasa
30.09.2022

Killman. Fin wykończył Radomiaka, który na dobre zapomniał, jak wygrywać u siebie

Radom jesienią 2021? Trudny teren, na którym punkty tracił każdy, w tym Legia Warszawa czy Lech Poznań. Radom jesienią 2022? Teren, na który każdy przyjeżdża jak do siebie. Cracovia zrobiła to samo i bez większych problemów wróci do domu z kompletem punktów. Trzy z ośmiu spotkań przed własną publicznością wygrał Radomiak od kiedy prowadzi go Mariusz Lewandowski. W sześciu przypadkach to on pierwszy tracił bramkę w Radomiu, a siódmy to samobójcze trafienie Jakuba Rzeźniczaka. Drużyna, która w poprzednim sezonie […]
30.09.2022
Lekkoatletyka
30.09.2022

„Nie jestem jednym z Aniołków Matusińskiego. Zostałam tylko i aż Sofią Ennaoui”

Na 1500 metrów jest trzecią najszybszą biegaczką w Europie, oraz piątą na świecie. Przed sezonem sama nie spodziewała się takich wyników, stąd za wykonaną pracę w skali szkolnej wystawia sobie szóstkę z plusem. Fani uważają ją za bardzo energiczną osobę, jednak kiedy ma wolny czas, lubi spędzić go w samotności, na przykład z dobrą lekturą. Dawniej deklarowała, że chce pobić rekord Polski. Dziś twierdzi, że nie musi mówić o rekordzie – woli skupić się na własnych […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Brak zwycięstwa z Legią będzie dla Lecha kompromitacją

Siódma drużyna w tabeli przyjmuje u siebie lidera, więc teoretycznie powinno być jej trudno, tak przynajmniej podpowiadałaby logika znana z poważnych lig. No, ale nie u nas, bo trzeba sobie jasno powiedzieć, że brak kompletu punktów dla Lecha w starciu z Legią będzie jego kompromitacją. Po pierwsze Legia jedzie do Poznania bez Josue. Też trzeba być pomysłowym gościem, żeby nosić opaskę kapitańską, być najlepszym piłkarzem swojego zespołu i wykartkować się akurat na Lecha, […]
30.09.2022
Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Andrzej
Andrzej
11 dni temu

Jak czytam o takich zachowaniach piłkarzy wobec Nagelsmana to przypominają mi się słowa Domenecha, który mówił o tym, że byli piłkarze, którzy wygrywali najważniejsze tytuły mają łatwiej na początku pracy trenerskiej. Przykładowo wchodzi Xavi do szatni Barcy i jak ktoś narzeka to mu mówi, że wygrał mistrzostwo świata, 2 razy euro, 4 razy LM i ileś lig i pucharów króla a Ty co wygrałeś? I koleś milknie

Flinstone
Flinstone
11 dni temu
Reply to  Andrzej

Był Ancelotti w Bayernie to go wyjebali po chciał poustawiać po swojemu … Bayern to klub gdzie zarząd ma więcej do powiedzenia niż trener

Wyższa Szkoła Płacenia Czesnego
Wyższa Szkoła Płacenia Czesnego
11 dni temu

Już od kilku lat w wielu topowych klubach można zaobserwować szatniany syndrom „bezstresowo wychowywanego bachora”, tzn zawodnicze fochy gdy trenerzy nie chcą chcą tańczyć w rytmie zawodniczych zachcianek. Najwyraźniej Bayern też dopadła owa epidemia.

kaczka smolenska
kaczka smolenska
11 dni temu

no jak sie przeplaca za grajkow to jakie masz wyjscie ?
wywalisz gosci na ktorych chciales budowac sklad na obecny sezon ryzykujac ze nie awansujesz do pucharow ? bo juz nawet kij z mistrzostwem czy podium
zdaje sie ze to takie dylematy
no ale sami w to wdepneli prezesi
bylo nie rozpuszczac nastolatkow absurdalnymi kwotami

Moze czas na lepiej zabezpieczajace klub kontrakty ? Pensja uzalezniona od sukcesow ?

DanielSvenson
DanielSvenson
10 dni temu

Dlatego najlepszy zawsze bedzie trener zamordysta w typie Magatha, ktory trzyma pilkarzykow krotko.

Gniotek
Gniotek
11 dni temu

Na początku sezonu wszystko było fajnie, tani gaz lał się strumieniami, otworzyliśmy sobie niezależny od pośredników gazociąg, potem wybudowaliśmy drugi, dwa razy jeszcze potężniejszy… a potem okazało się, że rzeczy nie są takie, jak nam się wydawało i na razie jesteśmy na piątym miejscu w tabeli, a któż to wie, na którym skończymy?

Z Niemcami tak to już chyba jest…

Janek1988
Janek1988
11 dni temu

Albo brac Tuchela albo De Zerbiego albo w ostateczności Loewa

Wojciech567
Wojciech567
11 dni temu
Reply to  Janek1988

Albo smude

Izaak
Izaak
11 dni temu

Trzeba było trzymać Lewandowskiego za mordę.

John Droos
John Droos
11 dni temu

Jak Bayern ściągał Mane za Lewandowskiego to miałem wątpliwości czy Bawarczycy wiedzą co robią. To zupełnie inny profil piłkarza. W niektórych elementach da więcej od Polaka ale już w Liverpoolu było widać, że marnuje sporo sytuacji.

Ravv
Ravv
11 dni temu

Problem jest jeden – brak autorytetu Nagelsmanna, po prostu. Trenerem jest świetnym, ale nie od dzisiaj wiadomo, że tacy młodzi i nigdzie wcześniej nie grający trenerzy nie mają wielkich szans na sukcesy w wielkich klubach na dłuższą metę. Hoffenheim czy Lipsk to były inne kluby, bez gwiazdorów, i tam Nagelsmann mógł pokazać pełnię swoich umiejętności, w Bayernie to się nie stanie. Zresztą nawet w tym tekście widać ten problem, nie wierzę, że taki Kimmich pod powiedzmy Heynckesem czy Guardiolą by robił taki cyrk.

Właściwie jedynym wyjątkiem od tego co piszę był Flick, ale to była też inna sytuacja – zastał drużynę rozbitą po Kovacu, a w takich warunkach jest łatwiej zbudować respekt i zaufanie. A Nagelsmanna bardzo lubię, jednak ewidentnie za wcześnie dla niego na wielkie kluby.

redaktor mazurek
redaktor mazurek
11 dni temu

I bardzo dobrze. Mam nadzieję, że wreszcie doczekamy się ciekawego sezonu i ktoś przerwie wieloletnią hegemonię Bayernu. To już nawet liga francuska jest ciekawsza, skoro niedawno mistrzem zostało Lille a w Niemczech co roku nudy na górze i na dole tabeli.

Flinstone
Flinstone
11 dni temu

October fest ? To niech się kurwa Hassany i Musiały czy inne Sane naucza piwo pic bo inaczej to klub jest już rozpierdolony od środka

ziut
ziut(@ziut)
11 dni temu

I co? Nagle okazało się, że to nie Lewy psuł atmosferę w szatni, tylko zadufani w sobie gówniarze, którzy mieli się za lepszych od niego i tę rywalizację o prymat widać było gołym okiem na boisku. Coman, Sane, Gnabry – każdy z nich uważa się za największą gwiazdę w Bayernie. Paradoksalnie dopóki był tam jeszcze Lewy, to chociaż formalnie musieli się chociaż odrobinę podporządkować. A teraz? Każdy sobie! Do tego doszedł kolejny boiskowy egoista, czyli Mane – pomocnik, który w zeszłym sezonie zanotował co prawda ponad 20 bramek, ale prawie żadnej asysty (tak dla porównania ten wyśmiewany Dembele miał w zeszłym sezonie 2 bramki i 13 asyst). Tam każdy chce sam strzelać, tam każdy sam chce być największą gwiazdą. I być może Bayern popełnił wielki błąd, że nie wziął Ronaldo, bo on swoim wybujałym ego, ale też niekwestionowanym autorytetem, uporządkowałby chociaż hierarchię w szatni.

Paparuch
Paparuch
10 dni temu
Reply to  ziut

Zgodzę się do momentu tej bzdury o Ronaldo w Bayernie. Masz chociaż troche wyobraźni?

Afrykański Skrzydłowy
Afrykański Skrzydłowy
10 dni temu

Dzięki za to, że nareszcie w sposób wyważony, bez krzyczących klikbajtowych nagłówków, poczytać o sytuacji w moim Klubie.