Blamaży Podbeskidzia ciąg dalszy

redakcja

Autor:redakcja

30 sierpnia 2022, 19:08 • 2 min czytania

Reklama
Blamaży Podbeskidzia ciąg dalszy

Po laniu od Stali Rzeszów (0:5) tym razem Podbeskidzie Bielsko-Biała zaliczyło kolejny blamaż. Górale przegrali po dogrywce z trzecioligową Lechią Zielona Góra, odpadając z Pucharu Polski.

Reklama

Na sensacyjny wynik zanosiło się już w regulaminowym czasie gry. Po pół godzinie Lechia prowadziła za sprawą samobójczego trafienia Titasa Milasiusa. Na chwilę przed wpadką Podbeskidzie uchronił debiutujący 21-letni Kameruńczyk Lionel Abate Etoundi, który doprowadził do dogrywki. W niej zielonogórzanie popisali się błyskotliwym kontratakiem, który wykończył występujący jeszcze w poprzednim sezonie w pierwszoligowej Puszczy Niepołomice Sebastian Górski.

To dzięki trafieniu 30-latka Lechia zdołała sensacyjnie wyeliminować z Pucharu Polski Podbeskidzie Bielsko-Biała, które kończyło mecz w osłabieniu po czerwonej kartce dla Michała Janoty. Dla kapitana ekipy z Zielonej Góry Wojciecha Fabisiaka smakuje ono podwójnie, bowiem w latach 2017-19 był bramkarzem Górali. Wystąpił w 34 meczach, a we wtorek wprowadził swoją trzecioligową drużynę do 1/16 finału pucharu.

Odpadnięcie Podbeskidzia z krajowego pucharu na nowo rozbudzi plotki o zwolnieniu trenera Mirosława Smyły, o czym głośno jest od kilku dni, a w szczególnie po porażce 0:5 ze Stalą Rzeszów w ostatniej kolejce I ligi. Dla Lechii to kontynuacja dobrej passy. W III lidze gr. trzeciej zielonogórzanie zajmują czwarte miejsce z trzema punktami do prowadzących rezerw Rakowa Częstochowa.

Lechia Zielona Góra – Podbeskidzie Bielsko-Biała p.d. 2:1 (1:0)

Reklama

Bramki: Milasius 30′ (sam), Górski 100′ – Etoundi 78′

WIĘCEJ O PODESKIDZIU:

Fot. Newspix

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
2
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Puchar Polski

Reklama