Na starcie XXI wieku seria Pro Evolution Soccer stanowiła realną konkurencję dla symulacji piłkarskich spod szyldu FIFA. Ba, w wielu aspektach produkt Konami wręcz przerastał dzieło EA Sports. I to przerastał zdecydowanie. Rywalizacja na linii PES – FIFA należała więc przez całe lata do najgorętszych i najciekawszych w branży gier wideo. Dziś jednak trudno już mówić o jakimkolwiek realnym wyścigu tych dwóch tytułów. Seria FIFA wyrosła na hegemona w swoim gatunku, podczas gdy PES pogrąża się w problemach.

Upadek giganta. Dlaczego Pro Evolution Soccer przegrało wyścig z FIFA?

Wypada więc zapytać: dlaczego niegdyś uwielbiane Pro Evolution Soccer upadło aż tak nisko?

Ambitne początki

Najpierw kilka słów o historii.

Japońska firma Konami – producent i wydawca gier wideo – tematyką futbolową zaczęła się interesować w pierwszej połowie lat 90. Efektem tego zainteresowania była gra International Superstar Soccer (ISS), funkcjonująca również pod nazwą Jikkyō World Soccer Perfect Eleven. Tytuł przeznaczony dla konsol Super Nintendo Entertainment System, który wypuszczono na rynek azjatycki w 1994, a na europejski i amerykański w 1995 roku. Produkcja zebrała przyzwoite recenzje, choć nie aż tak ciepłe, jak FIFA International Soccer z 1993 roku. Tak czy owak, w tym okresie można już upatrywać początków rywalizacji Konami z Electronic Arts. Inne kultowe serie, takie jak Sensible Soccer czy Kick Off, zostały w tyle ze swoimi staroświeckimi mechanikami. Z kolei Sega Worldwide Soccer miała swoje spektakularne chwile, lecz finalnie nie utrzymała tempa.

Niewątpliwie największym triumfem Japończyków w ostatniej dekadzie XX stulecia okazały się gry International Superstar Soccer 64 oraz International Superstar Soccer Pro z 1996/1997 roku, wydane z myślą o konsolach – odpowiednio – Nintendo 64 i PlayStation.

To właśnie wówczas zarysowała się wstępnie podstawowa różnica w podejściu Konami oraz EA do tworzenia piłkarskich symulacji. Ci pierwsi postawili bowiem na szeroko pojęty realizm rozgrywki, bardzo mocno rozbudowując elementy meczowej strategii. Stało się to później znakiem rozpoznawczym całej serii, która zaczęła uchodzić za znacznie bardziej złożoną od głównej konkurentki. FIFA niejako prowokowała graczy do stosowania prostych rozwiązań boiskowych, podczas gdy ISS wymuszał spowalnianie gry i konstruowanie ataków pozycyjnych. Krótko mówiąc: więcej podań, a mniej opętańczego biegania z jednej strony placu gry na drugą.

Jasne, Konami nie miało dostępu do oficjalnych licencji, więc w ofensywie reprezentacji Brazylii szaleli Allejo, Gomez i Senior, a nie Bebeto, Romario i Ronaldo. Z kolei w ataku reprezentacji Polski na gole polowali Musioł, Nawrocki i Lach zamiast Koseckiego, Kowalczyka i Juskowiaka. Pod tym względem niezapomniana FIFA 98: Road to World Cup wyraźnie górowała nad ISS.

Przewag po stronie FIFA było zresztą więcej. Nie zmienia to jednak faktu, że Konami dobitnie dowiodło, iż ma po swojej stronie bardzo mocne, głównie gameplay’owe argumenty.

Szczyt popularności

Kolejne futbolowe produkcje japońskiego studia także cieszyły się niezwykle pozytywnym odbiorem wśród graczy i recenzentów. Strzałem w dziesiątkę okazało się na przykład wprowadzenie trybu Master League w ramach gry ISS Pro Evolution. Pozwalał on na podjęcie zmagań w elitarnej lidze, złożonej z szesnastu zespołów będących odpowiednikami topowych europejskich klubów. Niezależnie od tego, jaką drużynę wybrał sobie gracz, otrzymywał on początkowo do dyspozycji skład złożony z fikcyjnych zawodników. Zabawa polegała więc nie tylko na tym, by walczyć o zwycięstwo w lidze. Za wygrane mecze przyznawano punkty, które z kolei można było później wydać na rynku transferowym, stopniowo przekształcając kadrę złożoną z anonimów w ekipę pełną gwiazd światowego futbolu.

W 2001 roku na PlayStation 2 zadebiutowała zaś gra Pro Evolution Soccer (na rynku japońskim – World Soccer: Winning Eleven 5). Tom Bramwell z magazynu Eurogamer uznał ją za „bez wątpienia najlepszą grę piłkarską” bez podziału na konsole. – PES jest aktualnie jedyną grą, gdzie faktycznie można poczuć ducha piłki nożnej, zamiast jakiejś dziwacznej mieszanki baletu z operą. Tak, mówię teraz do was, panowie z EA – pisał recenzent. I wielu ekspertów podzielało jego opinię, nie pozostawiając suchej nitki na kiepskich mechanikach gry FIFA 2002. – PES sprawia, że bezbramkowy remis staje się ekscytującym doświadczeniem dla gracza nawet w trybie single-player – grzmiał dalej Bramwell. – To pozycja dla prawdziwych miłośników futbolu.

Tym samym Konami i Electronic Arts niejako okopały się po dwóch stronach barykady. Z jednej strony – brak schematyczności, wysoki realizm rozgrywki i immersyjność. Z drugiej – status „oficjalnej” piłkarskiej symulacji. Liczne licencje, pewne przewagi graficzne, przystępność i bardziej efektowna oprawa.

Jak przełożyło się to na sprzedaż?

  • (2003) PES 3 – około 3,68 miliona egzemplarzy
  • (2003) FIFA 2004 – około 4,4 miliona egzemplarzy
  • (2004) PES 4 – około 4,41 miliona egzemplarzy
  • (2004) FIFA 2005 – około 4,89 miliona egzemplarzy
  • (2005) PES 5 – około 5,76 miliona egzemplarzy
  • (2005) FIFA 06 – około 5,27 miliona egzemplarzy
  • (2006) PES 6 – około 6,53 miliona egzemplarzy
  • (2006) FIFA 07 – około 6,38 miliona egzemplarzy
  • (2007) PES 2008 – około 8,56 miliona egzemplarzy
  • (2007) FIFA 08 – około 9,49 miliona egzemplarzy

źródło danych: VGChartz

Na początku bieżącego stulecia PES i FIFA szły po prostu łeb w łeb.

Pro Evolution Soccer 3 było pierwszą odsłoną serii dostępną dla graczy komputerowych. Pecetowcy rzecz jasna nad wyraz gładko uporali się z największym mankamentem gry, tworząc łatwo dostępne mody, które podmieniały zmyślone nazwy i fikcyjne herby klubów na rzeczywiste. Nawet okładka PES 3 stanowiła swoistą demonstrację siły ze strony Konami. Nie znalazł się na niej bowiem żaden gwiazdor światowego futbolu, lecz… sędzia. Pierluigi Collina. Postać niezwykle charakterystyczna, jasne. Ale taka, a nie inna decyzja japońskich marketingowców miała też wymiar symboliczny.

„Nie potrzebujmy super-gwiazdy na okładce. My tworzymy grę dla prawdziwych kibiców, a każdy prawdziwy fan futbolu rozpoznaje i szanuje Collinę” – zdawało się komunikować Konami.

FIFA zmienia zasady gry

Za opus magnum Konami znaczna część polskich graczy do dziś uznaje kultowe w naszym kraju Pro Evolution Soccer 6. Dość powiedzieć, że mniej lub bardziej bezpośrednie nawiązania do tej gry można wychwycić w wielu tekstach rodzimych raperów. Dopracowane modele piłkarzy, bardzo ładne animacje, klarowny system sterowania, gameplay niezmiennie kładący nacisk na kreatywność, smaczki taktyczne, spore pole do popisu w kwestii tworzenia graczy oraz klubów.

Przy tej odsłonie serii naprawdę dało się spędzić setki, czy wręcz tysiące godzin. Nawet kanciasty komentarz Mateusza Borka i Romana Kołtonia wzbudza pewien sentyment. Z dzisiejszej perspektywy można się wszakże zastanawiać, czy ten sukces nieco nie uśpił Konami.

Electronic Arts przez całe lata obrywało za traktowanie piłki nożnej po macoszemu, w porównaniu do symulacji popularnych głównie wśród północnoamerykańskich odbiorców. Żeby wspomnieć przede wszystkim serię Madden NFL – praktycznie nieobecną w Europie, a hitową w USA. Przedstawiciele EA zdali sobie jednak sprawę, że tego rodzaju polityka może w końcu zaowocować ich całkowitą klęską na płaszczyźnie piłkarskiej. Tym bardziej że Konami zaczęło osiągać istotne sukcesy na polu licencyjnym, choćby poprzez oficjalne związanie się z Ligą Mistrzów UEFA.

FIFA ruszyła więc na poszukiwania nowych atutów. Steve Merrett, wieloletni pracownik Konami, przyznał na łamach The Guardian: – EA skopiowało wszystko, co było dobre w starym Pro Evolution Soccer i zaimplementowało to w grach FIFA. Tymczasem PES zaczął błędnie rozkładać akcenty. Oszalał na punkcie upodabniania piłkarzy do ich rzeczywistych odpowiedników. Na pierwszym planie znalazła się technologia przechwytywania ruchu. Ogon zaczął merdać psem. Silnik skrzypiał, ale elastyczność rozgrywki znalazła się w cieniu graficznego realizmu.

Przełom nastąpił w 2008 roku, wraz z premierą gry FIFA 09. Tytuł spotkał się z bardzo entuzjastycznym odbiorem, zwłaszcza wśród użytkowników 7. generacji konsol (Xbox 360, PS3). Kluczowy dla przyszłości serii okazał się jednak niepozorny, płatny dodatek – Ultimate Team.

„Myślę, że właśnie przy FIFA 09 zaczęliśmy odbierać od fanów sygnały, że wreszcie jesteśmy najlepsi w branży. Umocniliśmy swoją pozycję przy okazji kolejnej odsłony. Sądzę, że to był najważniejszy moment w historii naszej serii”

Aaron McHardy z EA Sports na łamach Bleacher Report

Wspomniany tryb (swoją drogą, wykorzystany też w mniej popularnej grze UEFA Champions League 2006/2007) umożliwił graczom stworzenie własnego klubu i wypełnienie go zawodnikami, zgromadzonymi uprzednio w postaci kart o określonych właściwościach i statystykach. Kartami można rzecz jasna handlować albo zdobywać je w specjalnych paczkach. Zagwarantowano również możliwość konfrontowania skompletowanych w ten sposób drużyn w turniejach online. Niespodziewanie nawet dla samych twórców, tryb Ultimate Team zaczął robić oszałamiającą furorę. Stając się najpierw integralną częścią kolejnych gier z serii, a następnie wyrastając na ich centralny punkt. Summa summarum, mówimy o jednym z największych fenomenów w dziejach gier wideo.

Naturalnie FIFA dynamicznie rozwijała się na przeróżnych płaszczyznach, ale nie ma najmniejszych wątpliwości, że to Ultimate Team zapewnił jej skokowy wzrost popularności. Długo by o tym zresztą opowiadać. To w zasadzie materiał na osobny, szeroki artykuł. Miliony wyświetleń pod nagraniami z sesji otwierania paczek przez wydzierających się niemiłosiernie streamerów. Karty futbolowych ikon, takich jak Eusebio, Ronaldinho czy Diego Maradona. Prawdziwi piłkarze, chwalący się swymi cyfrowymi odpowiednikami w mediach społecznościowych. Kluby ogłaszające transfery w sposób stylizowany na FUT… Czyste wariactwo.

Zapytacie jednak: gdzie się podział PES? Wróćmy na chwilę do statystyk.

Podczas gdy FIFA z roku na rok zwiększała sprzedaż (o dochodach z mikropłatności nie wspominając), seria Pro Evolution Soccer pod kątem sprzedażowym zaczęła karleć. I to dość gwałtownie. W 2008 roku Konami sprzedało około siedmiu milionów kopii swojej piłkarskiej gry. Dwa lata później – około pięciu. W 2013 roku – około dwóch. Dla porównania, FIFA 14 rozeszła się w przeszło czternastu milionach egzemplarzy. A nie było to wcale ostatnie słowo EA Sports. Bank rozbiła bowiem FIFA 18. 24 miliony sprzedanych kopii zapewniają jej miejsce wśród 50 najlepiej sprzedających się gier wszech czasów. To niebagatelne osiągnięcie, zwłaszcza że mówimy o tytule obarczonym swoistą datą ważności i zastąpionym już po roku nowszą wersją.

Alex Iwobi (wtedy gracz Arsenalu) wypalił swego czasu w rozmowie z New York Times, że jeśli nie kojarzy jakiegoś piłkarza z drużyny, z którą „Kanonierzy” mają się wkrótce zmierzyć w Premier League, to sprawdza wartość i statystyki jego karty w FIFA Ultimate Team. Z ankiet przeprowadzanych w Stanach Zjednoczonych wynika, że Amerykanie nazwę FIFA kojarzą dziś bardziej z serią gier, niż ze światową federacją piłkarską. Powtórzmy: szaleństwo.

Całkowita klęska

EA Sports genialnie wykorzystało więc kolekcjonerskie, hazardowe i kompetytywne zacięcie u swoich graczy, oczarowując ich trybem Ultimate Team. W efekcie PES przestał być realną konkurencją dla FIFA. Trzeba jednak zaznaczyć, że pozostał dla niej, mimo wszystko, interesującą alternatywą.

Japończycy otrząsnęli się bowiem z przydługiego letargu i kilka lat temu zaczęli wreszcie pracować nad odzyskaniem przez Pro Evolution Soccer reputacji gry – ujmijmy to, może z pewną przesadą – stworzonej z myślą o koneserach futbolu. Bardzo pozytywne recenzje zebrał choćby PES 2016, doceniony za gameplay i oprawę graficzną. Przygotowano też bezpośrednią odpowiedź na sukces FUT, czyli tryb myClub. No i, co bardzo istotne, rozpoczęto potężną ofensywę na urządzeniach mobilnych, gdzie PES zaczął generować wielkie zyski. Gra eFootball PES 2020 została ściągnięta przeszło 300 milionów razy.

Bolesny okazał się wprawdzie koniec mariażu z Champions League, ale podjęto dalsze próby kąsania hegemona, jeśli chodzi o licencje. Przykłady? Konami związało się z Juventusem, który w grach z serii FIFA trzeba było na jakiś czas przemianować na Piemonte Calcio, a także zainicjowało ścisłą współpracę z FC Barceloną. Na tym tle doszło zresztą do mini-skandalu. Gdy Sergi Roberto z „Dumy Katalonii” miał wziąć udział w charytatywnym turnieju FIFA, Japończycy postawili twarde weto. – Najważniejszy jest nowy silnik. Aktualne rozwiązania wyhamowują grę tam, gdzie kiedyś najbardziej imponowała. Zapomnijmy o wielkich wydatkach na licencje. Wróćmy do trzech fundamentów, które uczyniły tę serię popularną. Atrakcyjna rozgrywka, realistyczna sztuczna inteligencja i wciągające tryby gry. Zapewnijmy graczom sfrustrowanym przez serię FIFA prawdziwą alternatywę – rozsądnie apelował Asim Tanvir na łamach The Guardian.

I jego apel został wysłuchany. W pewnym sensie.

Kierownictwo Konami jęło się bowiem głowić nad tym, dlaczego w gruncie rzeczy na urządzeniach mobilnych PES z taką swobodą dystansuje konkurencję, włącznie z produktem EA, podczas gdy na konsolach przegrywa z nią o ładnych kilka długości. No i doszło do wniosku, że najlepszym sposobem na zaradzenie tej sytuacji będzie przełożenie fundamentalnych rozwiązań z gry „małej” na „dużą”. W 2020 roku w ogóle nie wydano więc nowej wersji, oferując graczom jedynie uaktualnienie poprzedniej. Taka przekąska przed daniem głównym. Natomiast 29 września 2021 roku zaprezentowano światu tytuł eFootball 2022.

To był blamaż japońskiego studia. Grze nie pomogło nawet to, iż została (podobnie jak wersja mobilna) udostępniona w formule free-to-play, opartej o system dodatków i mikropłatności. Powszechnie uznano ją za gniot. Kompletny niewypał i jedną z najgorszych produkcji ostatnich lat. Największą klęskę w dziejach serii.

Te screeny mówią chyba wszystko. – Po wydaniu eFootball 2022 otrzymaliśmy liczne wiadomości zwrotne i prośby w związku z balansem rozgrywki, a przede wszystkim szybkością podań i defensywą zawodników. Gracze zgłaszają też problemy z cut-scenkami, wyrazem twarzy zawodników. Ich ruchami i fizyką piłki. Bardzo przepraszamy za te niedociągnięcia i zapewniamy, że każdą uwagę traktujemy poważnie. Robimy wszystko, by sytuacja zmieniła się na lepsze – kajało się Konami w oficjalnym oświadczeniu. No ale mleko zdążyło się rozlać. Gra zaczęła bić rekordy negatywnych ocen na platformie Steam.

O katastrofie najprawdopodobniej zadecydował pomysł, by przekreślić lata pracy nad dopracowywaniem fotorealizmu rozgrywki w ramach silnika Fox Engine i przy tworzeniu eFootball 2022 wykorzystać Unreal Engine 4 (znów: podobnie jak w wersji mobilnej). Nie tylko zrujnowało to gameplay, ale doprowadziło również do mnóstwa kuriozalnych błędów graficznych, które na długie miesiące zmieniły eFootball w grę-mem. Sytuację jako-tako odratowano dopiero wiosennymi uaktualnieniami. Co wcale nie oznacza, że twórcy przestali rozczarowywać graczy. Wściekłość wzbudził na przykład majowy komunikat, że tryb Master League – jak już wspominaliśmy, flagowy dla całej serii – zostanie zaimplementowany do gry dopiero w 2023 roku. Rzecz jasna w formie płatnego dodatku.

***

Oczywiście najzagorzalsi fani Pro Evolution Soccer pozostaną wierni kolejnym odsłonom eFootball. Wielu z nich podkreśla na przykład, że wykorzystanie Unreal Engine 4 na dłuższą metę otwiera przed Konami szereg nowych możliwości i koniec końców wyjdzie grze na dobre. Choć transformacja jeszcze trochę potrwa. Trudno jednak w tej chwili zakładać, by w dającej się przewidzieć przyszłości Japończycy mogli ponownie rzucić wyzwanie gigantom z EA Sports. Kilkanaście lat temu mieli wprawdzie pełne prawo, by uważać się za najlepszych w branży, lecz obecnie pozostaje im walka, aby w ogóle utrzymać się na powierzchni.

I oby im się udało. Cokolwiek powiedzieć o ostatnich wpadkach, PES to wciąż kawał historii cyfrowego futbolu. Przeszło 100 milionów sprzedanych egzemplarzy plasuje serię w gronie 25 najpopularniejszych w historii gier wideo. Zresztą nawet miłośnicy FIFA nie powinni narzekać, gdyby Electronic Arts ponownie poczuło na plecach oddech Konami. Impuls ze strony silnego konkurenta na ogół sprzyja przecież rozwojowi.

CZYTAJ WIĘCEJ O GRACH WIDEO:

Weszło
27.11.2022

STAN MUNDIALU #8 – NIEMCY GRAJĄ DALEJ, KANADA ODPADA

Stan Mundialu i kolejne mecze do omówienia! Zapraszają Wojciech Kowalczyk, Mateusz Janiak, Michał Kołkowski i Paweł Paczul.
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Niemcy remisują z Hiszpanią i zwiększają swoje szanse

Jeden punkt po dwóch meczach to na pewno nie jest szczyt marzeń Niemców, tym bardziej że nie są przecież całkowicie zależni od siebie – oczywiście muszą ograć Kostarykę, ale istnieją kombinacje wyników Japonii i Hiszpanii, które nieco komplikują im sprawę. Niemniej biorąc pod uwagę to, że jeszcze przed 83. minutą mieli tych punktów zero, a swoją pozycję cholernie trudną, to i tak muszą się cieszyć. HISZPANIA – NIEMCY 1:1. MISTRZOSTWA ŚWIATA 2022 Można […]
27.11.2022
Suche Info
27.11.2022

Derby Izmiru przerwane, bo kibic zdzielił bramkarza chorągiewką [WIDEO]

Nie, to nie pomyłka w tytule. Autentycznie fan Goeztepe wtargnął na murawę, wyciągnął chorągiewkę z rogu, zabiegł od tyłu Ozana Oezenca z Altay i dwukrotnie uderzył. Mecz – oczywiście – przerwano. Zadyma wisiała w powietrzu od początku, grę wstrzymano przed upływem 20 minut, bo jedni kibice obrzucili drugich środkami pirotechnicznymi i byli ranni. Na boisko wjechały dwie karetki, rozpoczęto udzielanie pomocy i właśnie w tamtym momencie jeden z widzów nie wytrzymał. Wyrwał chorągiewkę […]
27.11.2022
Suche Info
27.11.2022

Książę Arabii Saudyjskiej o porażkę z Polską obwinia sędziego

Według księcia Arabii Saudyjskiej Abdula Rahmana Bin Mosaada Zielone Sokoły poniosły porażkę z Polską 0:2 z powodu błędów arbitra. Saudyjski książę swoje stanowisko przedstawił na Twitterze. – Reprezentacja Arabii Saudyjskiej mimo dzisiejszej niezasłużonej przegranej rozegrała dwa efektowne mecze i moim zdaniem pod względem zaprezentowanego poziomu to nasz najlepszy występ w mistrzostwach świata. Sędzia powinien wyrzucić w pierwszej połowie polskiego obrońcę z boiska, tak samo w drugiej. […]
27.11.2022
Suche Info
27.11.2022

Kramarić: Chorwacja pokazała, kto kogo wydymał

Chorwacja nie dała szans Kanadzie, której sprawiła surowe i bezlitosne lanie 4:1. Po zwycięstwie zawodnicy z Bałkanów odnieśli się do prowokacyjnych zapowiedzi selekcjonera The Canucks Johna Herdmana, który twierdził, że jego zawodnicy wydymają przeciwników. – Powiedziałem swoim piłkarzom, że pasują tutaj i po prostu idziemy dalej. Idziemy i wydymamy Chorwację – stwierdził po pechowej porażce z Belgią 0:1 w 1. kolejce fazy grupowej. Po dzisiejszej przegranej te słowa wróciły do szkoleniowca. – Chciałbym […]
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Chorwaci jeszcze żyją i mają się dobrze. Kanada ich nie roz****ła

– Kanadyjska małpo, ja jeszcze żyję – zapewne takie słowa wypowiedzieliby Chorwaci, gdyby tylko znali twitterowe poczynania jednego z kontrowersyjnych byłych działaczy PZPN. Niestety raczej nie mają pojęcia o jego istnieniu, więc wystarczy, że przemówili na boisku. Spora część opinii publicznej zaczynała dochodzić do wniosku, że reprezentacja Chorwacji powoli się kończy i wicemistrzowie świata są już tylko mglistym wspomnieniem. Wszyscy byli zauroczeni młodą, krzepką i pełną fantazji kadrą Kanady, której pary […]
27.11.2022
Weszło
27.11.2022

STAN MUNDIALU #8 – NIEMCY GRAJĄ DALEJ, KANADA ODPADA

Stan Mundialu i kolejne mecze do omówienia! Zapraszają Wojciech Kowalczyk, Mateusz Janiak, Michał Kołkowski i Paweł Paczul.
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Niemcy remisują z Hiszpanią i zwiększają swoje szanse

Jeden punkt po dwóch meczach to na pewno nie jest szczyt marzeń Niemców, tym bardziej że nie są przecież całkowicie zależni od siebie – oczywiście muszą ograć Kostarykę, ale istnieją kombinacje wyników Japonii i Hiszpanii, które nieco komplikują im sprawę. Niemniej biorąc pod uwagę to, że jeszcze przed 83. minutą mieli tych punktów zero, a swoją pozycję cholernie trudną, to i tak muszą się cieszyć. HISZPANIA – NIEMCY 1:1. MISTRZOSTWA ŚWIATA 2022 Można […]
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Chorwaci jeszcze żyją i mają się dobrze. Kanada ich nie roz****ła

– Kanadyjska małpo, ja jeszcze żyję – zapewne takie słowa wypowiedzieliby Chorwaci, gdyby tylko znali twitterowe poczynania jednego z kontrowersyjnych byłych działaczy PZPN. Niestety raczej nie mają pojęcia o jego istnieniu, więc wystarczy, że przemówili na boisku. Spora część opinii publicznej zaczynała dochodzić do wniosku, że reprezentacja Chorwacji powoli się kończy i wicemistrzowie świata są już tylko mglistym wspomnieniem. Wszyscy byli zauroczeni młodą, krzepką i pełną fantazji kadrą Kanady, której pary […]
27.11.2022
Weszło
27.11.2022

Już nie laga, a dalekie podanie. Jak Michniewicz wyciągnął wnioski i wykorzystał „efekt Lewego”?

Po meczu reprezentacji Polski z Meksykiem spadła na biało-czerwonych zasłużona krytyka. Czesław Michniewicz mówił, że „nie nauczy gry w piłkę zawodników w trzy dni”. Ale kadra przeszła częściowe przeobrażenie. Owszem, graliśmy z zespołem o niższej jakości od Meksyku, natomiast modyfikacja taktyki oraz sposobu grania okazała się strzałem w dziesiątkę. Choć znów dostaliśmy potwierdzenie na to, że droga dominacji oraz kontroli nie jest dla nas. Tak, krytykowałem sposób gry reprezentacji w starciu z Meksykiem. I nadal […]
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Lwy Atlasu zaryczały z pełną mocą! Belgia ofiarą

Reprezentacja Maroka gdzieniegdzie była typowana na czarnego konia mundialu w Katarze i nie ma wątpliwości, że jak najbardziej są ku temu podstawy. Lwy Atlasu już przeciwko Chorwacji sprawiły dobre wrażenie, a dziś z Belgią zaryczały z pełną mocą. Czerwone Diabły nie miały zbyt wielu argumentów, żeby im się przeciwstawić.  Marokańczycy mieli prawo przystąpić do meczu lekko rozkojarzeni. Już po odegraniu hymnów okazało się, że ich podstawowy bramkarz Bono nie będzie w stanie wystąpić. Z marszu […]
27.11.2022
Tenis
27.11.2022

LOTTO SuperLIGA. Przewodnik przed Final Four: WKT Mera Warszawa

Czwarta ekipa fazy zasadniczej LOTTO SuperLIGI, ale być może najbardziej znana w całej stawce. Mera to w Warszawie klub o określonej reputacji, od lat szkolący świetnych zawodników i zawodniczki. Przez jego korty przeszła przecież między innymi Iga Świątek, która jako jego tenisistka osiągała sukcesy w juniorskich kategoriach. W LOTTO SuperLIDZE warszawiacy wygrali na razie cztery mecze. Ale do Final Four przystąpią z nadziejami na sukces. O KLUBIE Historia Mery sięga 5 grudnia […]
27.11.2022
Liczba komentarzy: 107
Subskrybuj
Powiadom o
guest

107 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kristof.
Kristof.
4 miesięcy temu

I tak nic nie przebije amigowej gry SENSIBLE WORLD OF SOCCER. Grywalność na najwyższym poziomie.Nie żadne Fify, czy proeevolutiony. Do dnia dzisiejszego nie było lepszej gry piłkarskiej.

Bubul
Bubul
4 miesięcy temu
Reply to  Kristof.

Co jakiś czas gdzieś/ktoś porusza temat SWOS i zawsze mnie cieszy że ten temat nie ginie :). Doskonała gra i te podkręcane gole zza połowy boiska, coś pięknego.

StaryPaprykarz
StaryPaprykarz
4 miesięcy temu
Reply to  Bubul

W 93’ albo 94’ byłem na Mistrzostwach Polski w SWOS 😀 Przegrałem w fazie play-off (1/8) z zonkiem, który wygrał cały turniej … to były czasy … ile joysticków człowiek wtedy połamał… echhh, łezka się w oku kręci 😀

Samiec alfa
Samiec alfa
4 miesięcy temu
Reply to  StaryPaprykarz

Jestem kibicem piłkarskim, lecz nigdy te gry komputerowe mnie nie wciągnęły.
Wolę strategie Civilization.
Dobra była też Heroes Might and Magic 4.

Blink
Blink
4 miesięcy temu
Reply to  Samiec alfa

Nikogo to nie obchodzi jakie gry wolisz
Temat jest o grach sportowych

C6OPHA
C6OPHA
4 miesięcy temu
Reply to  Blink

FIFA i PES to zręcznościówki dla dzieci, mężczyźni zawsze wybiorą FM :]

Samiec alfa
Samiec alfa
4 miesięcy temu
Reply to  Blink

FIFA i to drugie to gra dla idiotów. Jesteś idiotą to przynajmniej nie przyznaj.

Samiec alfa
Samiec alfa
4 miesięcy temu
Reply to  Blink

Wypierdalaj stąd skurwiała gnido.

Sracz
Sracz
4 miesięcy temu
Reply to  Samiec alfa

Heretyk, na stos powinieneś trafić za te Heroesy 4. H3 o niebo lepsze.

Samiec alfa
Samiec alfa
4 miesięcy temu
Reply to  Sracz

To czemu 5, 6 i 7 robione na wzór 3 nie wypaliły?

Roman
Roman
4 miesięcy temu
Reply to  Samiec alfa

Z tego samego względu dlaczego Settlers 2 byli najlepsi

Bartek
Bartek
4 miesięcy temu
Reply to  Sracz

Kurwy z Weszlo zjebały i nie mogę ci dać plusa ale jakbym chciał udostępnić Twój komentarz na social mediach to mogę tylko na ruskim vKontakte ,czy ktoś wie o co chodzi ?

Paweł
Paweł
4 miesięcy temu
Reply to  Bubul

Z połowy boiska przy linni bocznej. Zawsze gol wpadał.

Paweł
Paweł
4 miesięcy temu
Reply to  Bubul

Ogólnie to VfB Stuttgart był dla mnie najgroźniejszym przeciwnikiem. Czasami udało im się że mną wygrać lub zremisować.

znafca
znafca
4 miesięcy temu
Reply to  Kristof.

stara prawda glosi, ze grywalnosc nie zawsze idzie w parze z grafika. Dlatego sensible rzadzi

MATEUSZ DRAGON WIELKI
MATEUSZ DRAGON WIELKI
4 miesięcy temu
Reply to  znafca

EXCATLLY

NO I JESZCZE TIBIA MORDECZKO!

Dla ludzi z charakterem 😀

Mario
Mario
4 miesięcy temu
Reply to  Kristof.

do dziś gram na xboxie

ijonus
ijonus
4 miesięcy temu
Reply to  Kristof.

Hahaha PESa mam w du…, wszedłem tu tylko po to, żeby napisać „Ino Sensible”, a się okazuje, że nasi już tu są 😀

Hanna z wujami
Hanna z wujami
4 miesięcy temu
Reply to  ijonus

Gracze SWOSa nie myją dup

Michael Pole
Michael Pole
4 miesięcy temu
Reply to  ijonus

uga buga sensible uga buga

Paweł
Paweł
4 miesięcy temu
Reply to  Kristof.

No i pierwsze wersje CM też były nie zapomniane. Jak by dobrze policzył to kilka tysięcy godzin człowiek zmarnotrawil z ra grą.

Roman
Roman
4 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Można ściągnąć aktualne składy do cm01/02. Polską ligą gra się słabo bo jest ograniczenie obcokrajowców, maks 5 w całej drużynie nawet nie grających

wodnik_szuwarek
wodnik_szuwarek
4 miesięcy temu

Screeny z eFootball 2022 świetne … Messi przystojniejszy niż w rzeczywistości…

Warsaw only Polonia
Warsaw only Polonia
4 miesięcy temu

Twoja matka mówi co innego lubi mietosic cipke na widok Messiego

Matryk Pałecki
Matryk Pałecki
4 miesięcy temu

Mam dwóch tatusiów, pizdo ….

Jeszcze szybkie pytanie: co to ta polonia z Warszawy niby?? Jakaś A- albo B-klasowa drużyna ?? Nie znam :/ Często bywam służbowo w stolicy i nigdy czegoś takiego nie widziałem (???)

Misław Czechniewicz
Misław Czechniewicz
4 miesięcy temu

W żadnej fifie nigdy nie było żadnej ligi afrykańskiej. Czy w PES/eFootball jest coś takiego?

Rafał, ale nie koń
Rafał, ale nie koń
4 miesięcy temu

Nie było, nie ma i nie będzie. Wiesz, BLM. Musieliby dodać klękanie przed meczami.

igor91
igor91
4 miesięcy temu

Z tego co pamiętam to nie, w PES/eFootball chyba nigdy nie było w ogóle żadnej drużyny afrykańskiej nawet w sekcji „Reszta świata” czy czymś podobnym, w FIFIE kojarzę tylko jakieś drużyny z RPA typu Orlando Pirates

Adam
Adam
4 miesięcy temu
Reply to  igor91

Kaiser Chiefs nie byli też z RPA?
Są regularnie w serii FIFA w drużynach z reszty świata.

Mietek Miećczyński
Mietek Miećczyński
4 miesięcy temu

Podobno będzie ich euperliga, jak ją zrobią na żywo z Infantilno

Dzikie Bydle
Dzikie Bydle(@dzikie-bydle)
4 miesięcy temu

Była liga z RPA

Boter
Boter
4 miesięcy temu

Z tym ze nazwa fifa zostaje zastrzeżona i EA Sports nie będzie mogło juz z niej skorzystac… ciekawe jak to wplynie na losy gry

Vinni
Vinni
4 miesięcy temu
Reply to  Boter

Raczej nijak. Fifę trzyma FUT i dopóki tryb jest wspierany to i gra będzie się trzymała na poziomie. No chyba, że FIFA jako organizacja podpisze umowę z kimś, kto rzuci wyzwanie EA.

igor91
igor91
4 miesięcy temu
Reply to  Vinni

Takie podobno są plany po tym, jak FIFA 23 będzie ostatnią wydaną przez EA Sports pod szyldem światowej federacji, że EA będzie wydawać swoją grę o nazwie „EA Sports Football Club”, a FIFA coś wspominała, że będzie chciała wydać swoją grę. Nieznane są tylko żadne szczegóły, czy od razu będzie wydana w 2023 i kto będzie jej producentem

Bartek Kiezun
Bartek Kiezun
4 miesięcy temu

od 2000 gram w PES, a teraz efootball. Faktem jest, że 2022 był zjebany na początku ale po kilku updatach nie mogę się oderwać od grania jest tak miodna

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert
4 miesięcy temu
Reply to  Bartek Kiezun

Dokładnie, jebać Fifę maczetami od kołyski aż po grób.

Stach Levy
Stach Levy
4 miesięcy temu
Reply to  Bartek Kiezun

Z artykułem zgadzam się jak rzadko kiedy… Fifa09 rozjebała system… od tego czasu to Fifa przypomina pesa grywalnością itp cos gdyby z dnia na dzień zamienili się miejscami serio….. od tego czasu tylko fifa w tym pojedynku… aczkolwiek sensible oczywiście uwielbiam też 🙂 Pamiętam piłkę na comodere też była całkiem fajna na tamte czasy hehe…

vikoshdoraso
vikoshdoraso(@vikoshdoraso)
4 miesięcy temu
Reply to  Stach Levy

Co do Fify i Pes miałem takie same odczucia, jakby z dnia na dzień zamienili się miejscami.

Witek
Witek
4 miesięcy temu

Z serią jestem od 1998 roku. Ponad 20 lat grania i zawsze wygrywała z fifą realizmem rozgrywki – i takim intuicyjnym sposobem grania i graniem z kolegami. Oj potrafiło się kilka nocek zarwać. Jeszcze tylko jeden meczyk .. . Seria dała mi bardzo dużo radosnych emocji . Pozdro Panowie z Konami (ale nie ci z Osaki)

Cocker Spaniel
Cocker Spaniel
4 miesięcy temu
Reply to  Witek

Faktycznie. To z jakiego miasta byli ci od miodnego PESa?

Janek1988
Janek1988
4 miesięcy temu

Bardzo dobrze mi sie funkcjonowalo w PES. Najdluzej grałem w PES6. Byl taki realistyczny , bardziej niż FIFA. Teraz trudno jest sie okreslic. Jedna gra i druga jest dobra. Z tym ze ja jestem przyzwyczajony do grania na klawiaturze. Od 97 tak gram. A S D X Q W i strzalki. Jakos mi tak wygodniej

Pirat
Pirat
4 miesięcy temu

na ps2 PES był szefem

cancer oftenhide
cancer oftenhide
4 miesięcy temu

Jeszcze powinno być coś o genialnym ruchu FIFA, zeby poza top5 dodac lige malezyjska. Do dzis nie wiem, o co z tym chodzilo, pewnie komus w excelu sie cos na zielono zaswiecilo i dodali 😀

Michael Pole
Michael Pole
4 miesięcy temu

O tak, FIFA 98 miała ligę malezyjską, była wcześniej w serii niż MLS

77/82
77/82
4 miesięcy temu

W Malezji to samo pewnie mówią o naszej e-klapie 🙂

cancer oftenhide
cancer oftenhide
4 miesięcy temu
Reply to  77/82

To nie tak – FIFA 97-8 (chyba…) miala top 5-6 lig swiata + malezyjska i zadnej wiecej 😉

Mistrzu
Mistrzu
4 miesięcy temu

A zamiast malezyjskiej instalowało się polskie składy 🙂

Fjardabyggd
Fjardabyggd
4 miesięcy temu

Ja do dziś gram w PES 6 na starym laptopie. I to w formie single-player. Ta gra się nigdy nie znudzi, bo zawsze można postawić przed sobą nowe wyzwania. Tak naprawdę podnoszenie umiejętności gry w PES 6 to niekończący się proces. Zawsze można w niej zrobić coś lepiej/inaczej.

fakty po faktach
fakty po faktach
4 miesięcy temu

super artykuł, super temat. Ah te dyskusje na ławce pod blokiem, w tym roku FIFA! Nie, PES! Ja od zawsze PES, ale eFootball to niepotrzebny reset, przecież ostatnie PESy były niesamowite. Dziwne, że jeśli chodzi o koszykówkę to ta „symulacyjna” zarżnęła konkurencję – 2K doprowadziło EA do zaprzestania wydawania serii Live w 2019, a w piłce nożnej zupełnie odwrotnie.

Minanda
Minanda
4 miesięcy temu

PES 6 wyścig 1 vs 1 i kto pierwszy do 100 bramek z żółtym (japońskim) sędzią bo dawał realne czerwone za kosę od tyłu jak leciałeś sam na sam już. Co to były za batalie w słabsze dni dostawałeś 5-1 ale w lepsze odrabiałeś i wyniki końcowe typu 100: 94… jak w serialu „Cudowne Lata”. FIFA śmiech na sali.

Jacykuw
Jacykuw
4 miesięcy temu

Grałem w jednego z ostatnich PESów. myclub to tak jakby kupić podróbkę FUT na bazarze u dziwnie zaciągającego ciemnolicego osobnika. Nie można kupić zawodnika jakiego się chce, tylko trzeba się zdać na losowanie, niejasne zasady. No maskara.
Ale nowe fify to też straszne gówno niestety. Brakuje mi postawienia na grywalność u producentów. Takiej porządnej komputerowej piłkarskiej rąbanki. Zamiast tego wyskakują coraz to nowsze udziwnienia.

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert
4 miesięcy temu
Reply to  Jacykuw

W 2022 możesz kupić kogo chcesz.

TSW06
TSW06(@tsw06)
4 miesięcy temu

SWOS z modem SWOS2020 (dodaje obsługę padów, support dla 16:9 i kilka innych fajnych rzeczy) i zarówno FIFA jak i PES mogą palić wrotki.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
4 miesięcy temu

Na psx tylko ISS 2, żadna Fifa, Pes-y na nastepnych generacjach konsol.,potem to zaczęli lecieć (Konami) na pysk jak eklapa w rankingu.. To były czasy..

Nostalgia
Nostalgia
4 miesięcy temu

Ech te strzaly z dystansu i rajdy skrzydlami w czasie sesji z PES 5 i PES 6. Fifa uchodzila wowczas za gre dla dzieciakow, do bolu liniowa. W PESie nigdy nie padaly dwie identyczne bramki.

Cocker Spaniel
Cocker Spaniel
4 miesięcy temu
Reply to  Nostalgia

Albert Luque dziurawił siatki w PES5 gdy grałem Hiszpanią.

szyder
szyder
4 miesięcy temu

Actua Soccer 3 to byl hit!

Mateusz Borek
Mateusz Borek
4 miesięcy temu
Reply to  szyder

Aqua soccer? Czego żeś się nacpal

Zoomi
Zoomi
4 miesięcy temu

Pes6 i Adriano z siłą strzału 99 🙂

Rainer
Rainer
4 miesięcy temu
Reply to  Zoomi

Pamietam jak by to było wczoraj.

Ostatni PEs w którym mozna było pograc Zidanem

Maciej
Maciej
4 miesięcy temu

Bo FIFA jest amerykańska. EOT

Marcin
Marcin
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Kanadyjska dokładnie 🙂

AdamK102
AdamK102
4 miesięcy temu

Pamiętam czasy jak z kumplami się organizowało turnieje w ISS Pro piękne czasy

Fryzjer
Fryzjer
4 miesięcy temu

U mnie na osiedlu od początku milenium gdzieś do 2010 roku dominował Pes,
Sam zagrywałem się od czwórki przez kolejne części do 09 która była ostatnią w którą szło sensownie pograć.
Wszyscy koledzy grali a płyty z kopiami gry krążyły między domami razem z kolejnymi częściami gta i heroesów 😉
Jeden kumpel na bieżąco aktualizował składy opierając się o różne skarby kibica i rozdawał innym.
Największy mankament pes’a że brakowało tych polskich drużyn, w Fifie chyba już od 06 była cała ekstraklasa

Sybaryta
Sybaryta
4 miesięcy temu

Pamiętam, będąc dzieciakiem długo grałem w PES 3. Dostałem w prezencie nową Fifę 2005 i nie znając realiów cieszyłem się jak debil: „Skoro PES to taka mega gra, to co dopiero ta słynna, nowa FIFA musi mieć”. No i mało wiekszych rozczarowań miałem niż ta FIFA. Jakby cofnąć się o dwie epoki względem starszego przecież PESa.
A teraz? Nie licząc ostatniej kompromitacji PES wciąż był najlepszą rozrywką, jeśli jarał Cię mecz, akcja, dynamika, a nie licencje i jakieś zbieranie kart etc. PES 2020 wydaje mi się wciąż najlepszą piłką, żeby sobie siąść i wieczorem zagrać jeden mecz. Próbowałem ostatnich edycji FIFA i jest to schematyczna gra jednak dużo bardziej. Czytałem kiedyś w jakimś artykule fachowym, że różnica między tymi dwoma produktami jest już w założeniach: FIFA to jest gra zręcznościowa, a PES to symulator. No ale nie znam się.

Hanna z wujami
Hanna z wujami
4 miesięcy temu
Reply to  Sybaryta

Z tym symulatorem to aż tak daleko bym nie wybiegał.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
4 miesięcy temu
Reply to  Sybaryta

To ja mam taką historię. Nigdy nie grałem za pomocą pada. Moje jedyne doświadczenie, to starsze wersje PESA na PC, oczywiście na klawiaturze.

W 2015 roku poszedłem do kuzyna na turniej w FIFĘ na PS. Pierwszy raz w życiu dostałem do ręki pada. Po kilku meczach ogrywałem ziomków, którzy spędzili przy tej grze setki godzin. Byli w szoku, że ja gram podaniami i korzystam z czegoś takiego jak boiskowy radar, by szukać wolnych przestrzeni.

To ten przezroczysty prostokącik w dole ekranu, obrazujący rozmieszczenie zawodników na boisku. Nie wiem jak jest teraz, ale w starszych wersjach PESA jedno oko musiało cały czas go monitorować, bo inaczej nie dało się przedostać pod bramkę rywala.

Oni z kolei mieli repertuar kilku sprawdzonych trików i dryblingów. Holowali piłkę ile się dało, wciskając non-stop te swoje schematy do dryblingu.

Sybaryta
Sybaryta
4 miesięcy temu
Reply to  Fjardabyggd

To ja podobnie, gram na konsoli w fifę z kumplami raz na parę miesięcy przy alko i wygrywam całkiem sporo, no a oni grają jednak mocniej w tę FIFĘ. Dodatkowo też jestem od klawiatury i granie na PADzie bardziej mnie zużywa.

Don C. Velasco
Don C. Velasco(@don-c-velasco)
4 miesięcy temu

welldone

Łukasz
Łukasz
4 miesięcy temu

I tak wolę pro jebać Fifę która ma chuja wspólnego z pilką

Ole
Ole
4 miesięcy temu

Mam jeszcze działającą płytę z ISS Pro 2 na PSX, raz na jakiś czas odpalam 🙂

Aron
Aron
4 miesięcy temu

A ja mam pytanie do redaktora, gdzie do cholery wątek ISS’a na poczciwego psx’a..!!?. Przecież wersje pro evo to są do dzisiaj legendy w które zagrywała sie cała Polska i swiat! . Osobiście do dzisiaj lubie pyknąć partyjke na ,, szaraku, nie wspomnę że w takie Sensible to grałem choćby wczoraj, i to cudo nigdy się nie zestarzeje!.

ChudyOdWódy
ChudyOdWódy
4 miesięcy temu

Tylko Goal 3:)

Mistrzu
Mistrzu
4 miesięcy temu
Reply to  ChudyOdWódy

I strzał rybką 🙂

eFootballista
eFootballista
4 miesięcy temu

Akurat eFootball 2022 jest calkiem spoko. Fakt, rozpoczeli fatalnie, ale obecnie gra sie w to bardzo dobrze. Duzym minusem jest jednak brak contentu i ciagle niedopatrzenia / przedluzanie serwisowania infrastruktury online. Sam jestem w TOP 200 graczy na PC w lidze online.

M1980
M1980
4 miesięcy temu

Ja pamiętam Italy 90 podobne do Sensible i Manchester United,gdzie oprócz samej gry można się było jarac wynikami polskich klubów w europejskich pucharach

Bukov
Bukov
4 miesięcy temu

FIFA – licencje klubowe i polski komentarz – tym wygrali, przynajmniej u nas.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
4 miesięcy temu
Reply to  Bukov

Nie tylko tym. PES był dla wielu po prostu za trudny. Masy wolą tanią rozrywkę.

Rainer
Rainer
4 miesięcy temu
Reply to  Fjardabyggd

Własnie sola tej gry była/jest jej trudnosc w porównaniu do FIFY i kazde zwycięstwo/gol smakuje inaczej.

Tomek
Tomek
4 miesięcy temu

Grywam czasem w fife, zwykle w sezony. Co mnie w fifie doprowadza do szału to to że gra potrafi lecieć w chuja. Człowiek coś wciśnie, a gra po swojemu robi co innego, nie wiem ile goli tak straciłem. Gracze też bywają mocno irytujący, powtóreczki nawet najnudniejszej akcji, przeciąganie do samego końca startu itp, to chyba wszystko żeby wkurwić.

Rrrr
Rrrr
4 miesięcy temu
Reply to  Tomek

Oj tak, obrońcy z nagłymi wylewami w pozornie prostych sytuacjach, co się człowiek powkurzał, to jego 😀 Też lubiłem pykać w sezony, a jeszcze gdy rywal miał mikro włączone, to w ogóle poezja, czasem można było posłuchać życiowych historii innych Polaków ;D Miałem też (w ’15 chyba) tam swoją zmorę – często trafiałem w sezonach na graczkę o nicku „Ania” (dalej w nicku były jakieś cyfry), która grała zawsze Chelsea i miała naprawdę superskilla, nie że tylko nakurwiała losowo zwody. Ale też pamiętam dziwne akcje – często w nocy trafiałem na jakichś podejrzanych graczy, którzy musieli coś kombinować z grą – jednego szczególnie pamiętam, bo co strzał, to bramka (z każdej odległości) jakby miał jakieś skrypty czy coś w ten deseń.

Cocker Spaniel
Cocker Spaniel
4 miesięcy temu

Ile ja godzin spędziłem grając w to sam bądź z kumplami. Kiedyś nawet jeździło się na turnieje po całej Polsce. Zaczęło się na PSX z ISS PRO EVOLUTION, pamiętne buźki świadczące o formie. Miód wylewał się z konsoli. Później kolejne wersje Winning Eleven – kto by czekał na angielska wersję (zajebisty japoński komentator) a dalej PES. Jedynym problemem był brak licencji i różnych lig europejskich. Myślałem wtedy, że gdyby to było organięte plus dałoby się grać on-line to nie nie wychodził bym z domu. W 2008 zrobiła to właśnie FIFA 09 i PES w moich oczach się skończył. Tak czy inaczej seria przy której, spędziłem najwięcej czasu grając w gry wideo. Master League będzie długo pamiętany plus turnieje z kumplami do rana. Fajne czasy.

Rainer
Rainer
4 miesięcy temu
Reply to  Cocker Spaniel

Grałem w serie PES od 2001 kiedy miałem ją jeszcze na PSX.

Pamiętam ten szok gdzie wczesniej w Fifie co drugi strzał wpadał z przewrotki tutaj na dzien dobry mecz Anglia – Francja na poziomie medium 0:8 w pizde.

Pierwszy gol, pierwszy zdobyty remis, zwyciestwo a pozniej turniej smakowały niesamowicie.

CZłowiek nakladał sobie nowe wyzwania i dopiero czuł sie spełniony jak najsłabszą druzyna wygrał wielki turniej na najtrudniejszym poziomie.

Akurat w częsci od PES 5 do Pes 2008 miałem szczescie grac podczas uczęszczania do licealnej klasy piłkarskiej 2005-2008

Nie zlicze tych turniejów rozgrywanych po treningach w systemie kazdy z kazdym lub w przypadku wiekszej ilosci w systemie pucharowym wszystko zapisywane w zeszycie 🙂

W domu nie było jeszcze neta to sie pykało w Master league a w lutym, kupowało skarb kibica i dokonywało recznej aktualizacji

Cocker Spaniel
Cocker Spaniel
4 miesięcy temu
Reply to  Rainer

Tak. ISS/PES były trudne w porównaniu z Fifą. Koniec z rajdami przez pół boiska a przewrotka strzelało się raz na miesiąc – ale jak to wtedy smakowało…

Rainer
Rainer
4 miesięcy temu
Reply to  Cocker Spaniel

Na psx seria nazywała sie is pro evolution i pro evolution soccer.
W intro pro evo 1 była bramka Hursta z finału mundialu 1966

Rainer
Rainer
4 miesięcy temu

Niech wroci model rozgrywki np z PEsa 2008 do tgeo nowa grafika plus miejsca na sloty lig tak zeby było ich tyle co w FMie i tyle. BRak licencji nie ejst problem , gdyz szybko gracze samis tworzą patche.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
4 miesięcy temu
Reply to  Rainer

PES 2008 był akurat średnio udany. Ale możliwe, że dlatego, że bramkarze byli żenująco słabi. Każdy rzut wolny, nawet z okolicy połowy boiska kończył się tam golem. Wystarczyło posłać celną wrzutkę na bramkarza, a ten sobie wrzucał piłkę do bramki jak Pareiko w Nikozji.

Swoją drogą to konwersja rzutów rożnych na gole też była wysoka. Ten sam schemat – celna, mocna wrzutka na bramkarza.

Rainer
Rainer
4 miesięcy temu
Reply to  Fjardabyggd

Kazda czesc miała jakies małe błedy.
Np PES 6 nie dało sie strzelic bramki z ostrego kąta.

Te małe mankamenty mozna było juz usunąc

Dobry był tez PES 5 z Terrym i HEnrym na okładce pamietam do dziś./

Łukasz
Łukasz
4 miesięcy temu

FIFA to parodia symulatora piłkarskiego.

Pieprzony kapitalizm.

Patryk
Patryk
4 miesięcy temu

Do PESa dodali przebrania pingwinów, gdy do FIFY trafił FUT.

Pecewiak
Pecewiak
4 miesięcy temu

Ach, PES 6, Master League z Huylensem na szpicy. Całe moje dzieciństwo.

Rainer
Rainer
4 miesięcy temu
Reply to  Pecewiak

IVarov , Espimas, Castolo,Minanda ,Dodo itd Nasmiesniejsze ze te same nazwiska od ISS pro Evo na PSX:)

Mama Biedronia
Mama Biedronia
4 miesięcy temu
Reply to  Rainer

I co równie ciekawe, na podstawie tej inspiracji opierała się polityka transferowa Korony Kielce.

Figal
Figal
4 miesięcy temu

Jako mocno doświadczony ekspert, muszę się wypowiedzieć, bo gry piłkarskie są jednym z tematów, na którym znam się najlepiej w swoim życiu.

Dlaczego fifa wygrała batalie z pes? Odpowiedz jest prosta jak jebanie – licencje i marketing. Wszyscy na świecie od zawsze (czyt. 98 roku) mieli wryte we łby, ze jak gra piłkarska to fifa. Duży nacisk położono na odpowiednie promowanie produkcji, po prostu każdy wiedział, ze jest coś takiego jak fifa, głównie są sprawa licencji. Gra od EA miała prawdziwych piłkarzy, którzy chętnie reklamowali grę tu i tam, do tego wszystkie ligi, reprezentacje były w pełni licencjonowane. No i nazwa FIFA była łatwiejsza dla ogółu niż Pro Evolution Soccer.

Wiadomym tez od zawsze było, ze fifa to gra dla laika, a PES dla pro playera, żądnego prawdziwej, skillowej rozgrywki, gdzie nie ma przewrotek z 30m w okienko, a na gola trzeba się więcej napracować. To w PESa odbywały się najlepsze (z najwyższym poziomem) turnieje, ligi, nawet zwykle posiadowy z kolegami. Większość poważnych graczy traktowała fife raczej z pobłażaniem, była to gra dla laików i dzieci.

Podział taki skończył się gdzieś koło 2007/2008 roku, kiedy Konami zaczęło brakować pomysłów na rozwój, a EA przewróciło rynek do góry nogami, tworząc nowy silnik do fify. Z tego co pamietam, to pierwsza fifa na nowym silniku była edycja 08, wtedy przynajmniej pierwszy raz ją zauważyłem i zrozumiałem, ze to idzie w dobrym kierunku i to juz nie gra na ładowanie goli przewrotą skąd się chce. Zaczęło to wyglądać sensownie, a w tym samym momencie PES stawał się nudny i monotonny. To był czas, kiedy sytuacja na rynku zmieniła się na tyle, że z produkcji Konami nie było juz co zbierać, bo nawet duża cześć fanów PESa poszło w stronę konkurencji. Ja zacząłem grać w fife od edycji 09, bo silnik był na tyle dobry, ze czerpałem z gry przyjemność, do tego te wszystkie ligi, dobrze działający online… Wybor mógł być tylko jeden, nawet dla takiego fanatyka PESa jak ja. Niegdyś nie wyobrażałem sobie gry w „to gowno dla dzieci”, a po czasie nie widziałem sensu gry w produkcje Konami. Uwierzcie mi, byłem zaciekłym fanatykiem, byłem gotów się kłócić godzinami, ze PES jest lepszy od fify. Niestety seria Japończyków się popsuła, a największy konkurent stał się mocny jak nigdy. Wolałem zmienić obóz.

Jeśli dotarles do tego momentu moich wypocin, to wiedz, ze najważniejsze co powinien zrobić każdy gracz, chcący mieć wymagającą, głęboką i po prostu świetną grę piłkarską, to zacząć grać na tzw. full manualu, czyli ustawieniach ręcznych. Wszystkie asysty wyłączamy, dzięki czemu praktycznie kazde podanie (nie licząc niektórych dośrodkowań z wysokości 35-40m w pole karne), każdy strzał jest pod nasza pełna kontrolą i to od nas zależy gdzie i z jaka siła piłka poleci. CPU juz nie pomaga, nie koryguje. Strzelisz chujowo, to piłka leci w trybuny, podajesz byle jak, to piłka leci byle jak. To naprawdę zupełnie inna gra niż taka „standardowa” fifa. Jeśli nigdy nie mieliście przyjemności, to MUSICIE spróbować tak zagrać. Jest o wiele ciężej, ale gra daje jakieś 372927628493 razy więcej przyjemności. Zaufajcie mi i spróbujcie tak zagrać. Jak się nauczycie manuala, to juz nigdy nie zagracie na asystach, przysięgam.

PS: sorry za literówki, pisałem na telefonie.

Mały Sukinsyn
Mały Sukinsyn
4 miesięcy temu
Reply to  Figal

Dzięki za radę – skorzystam.
Choć dla mnie FIFA ma zupełnie inny wymiar. Nigdy nie korzystałem z FUTa czy jak mu tam, bo równie dobrze można zbierać pokemony albo naklejki z avengersami.
Za to tryb manager zapewnił mi setki godzin satysfakcjonującej rozrywki. Bierzesz jakiś biedniejszy klub i zamiast kupować gwiazdy, inwestujesz w szkółkę juniorów. Nie ma większej radości, jak twoi wychowankowie po kilku latach trenowania stawiają się rekinom z TOP5 i są powoływani do reprezentacji. Ostatnio gram Pogonią Szczecin, tam nie wiem dlaczego, pojawia się najwięcej talentów.

Figal
Figal
4 miesięcy temu
Reply to  Mały Sukinsyn

Ja tez nigdy nie grałem w FUT, bo mnie nie rajcuje zbieranie kart i super mocnych składów, które sztucznie grają. Tamtejsza rozgrywka w ogóle nie przypomina prawdziwej piłki, wszystko dzieje się szybko jak w pinballu, a okienka wpadaja w 80% strzałów. Preferuje rozgrywkę offline z ziomkiem obok na kanapie. Jestem growym boomerem… i dobrze mi z tym!!!

Kandyzowany
Kandyzowany
4 miesięcy temu

Wszyscy się mylicie, żaden z was nie ma racji. Tylko Pet Soccer!

Hanna z wujami
Hanna z wujami
4 miesięcy temu
Reply to  Kandyzowany

Dziwnie piszesz „Era Futbolu” (z Engelem na okładce xD).

Piotr
Piotr
4 miesięcy temu

FUT był początkiem końca serii fifa jeśli chodzi o football dla footballowych entuzjastów, zamieniło się to w zbieranie pokemonow , nigdy nie bawiło mnie granie maradona w koszulce Manchesteru United, herbem Barcelony na stadionie Schalke ze zdałnioną nieprawdziwą nazwą klubu.

Marek
Marek
4 miesięcy temu

Pamiętam psx i ISS pro 98 i mój opad szczeny zorientowawszy się ,że mogę przesunąć piłkarzy na boisku gdzie mi się żywnie podoba!!!! Przyznaję do tego listopadowego wieczora 98 byłem fifowcem i three lions ,dawało mi z japy i takie tam.Jak zdobyłem 1 historycznego gola,bodajże Francją to już wiedziałem ,po 24 niemalże latach ,po strzeleniu 10tek tysięcy goli,po strzeleniu trzech” wolnych” w jednym meczu Pablo Aimarem,6 goli w jednym meczu Chamakiem dla Bordeaux ,wykonaniu kilku milionów akcji skrzydłami , ” gwałcie ” na realu ,zastosowanym moją ukochaną Valencią C.F. w stosunku 6:1 ( jedyny i niepowtarzalny pes5!!!!) ,po tych setkach fauli,niestrzelonych ale i obronionych karnych!!!! PES to nie gra ,to religia!!!! Niemalże ćwierćwiecze razem,nigdy nie żyłem tak długo z żadną kobietą Hahahahahahaha. Fifa to tylko z polskimi drużynami,za to polecam dostępne mody do PES6 ,np world cup 94,Euro 2000,ja właśnie gram w Korea/Japan 2002,menu i stadiony z fifa 2002 ale grafa ,mechanika i miodność z pes 6,coś niesamowitego. My guilty pleasures: 3 . Pes 2.pes 3 1.pes 5!!!! Cud od Konami na Ps2 rządził i dzielił,na komputerach było ładnie ale nie jak na sony!!!! Ta gra upadła przy przejściu na 8 generację bo czy to ps3 czy xbox 360 zabiły grywalność i niekończącą się przyjemność.Przyznaję to jedyny symulator futbolu ,w którym 0:0 było niezapomnianym przeżyciem!

Rainer
Rainer
4 miesięcy temu
Reply to  Marek

PEs 5 zainstalowałem ostatnio zeby obejrzec stare savy z powtórkami bramek.

z łezką w oku zobaczyłem bramke zdobyta Igorem Biscanem w meczu Chorwacja – Australia faza grupowa Mś ( sam stworzyłem turniej ) dokładnie z połowy boiska za kołnierz Schwarzera..

Data powtórki 3.06.2006

Masakra jak ten czas leci…

Piwko
Piwko
4 miesięcy temu
Reply to  Rainer

Ehh, akurat wtedy sam zacząłem grać, bo kupiłem PES 5 na PS2 w trakcie MŚ 2006. Początki były trudne, ale ostatecznie grało się dużo lepiej niż w poprzednie FIFA na kompa. Najlepiej zainwestowane 20 lub 30 euro, jeśli chodzi o gry. Oczywiście potem przede wszystkim to FIFA poszła do przodu, a po latach wiele elementów w PES 5 i 6 wygląda przewidywalnie, ale lubię do tego wracać. Modelu biznesowego EA zdecydowanie nie popieram.

Prz
Prz
4 miesięcy temu

Komentarzy dużo, więc ja dorzucę – tylko GOAL3 z „Pegasusa”.

Nb te licencje na nazwy klubów czy nazwiska to straszny burdel – wspominane wielokrotnie stare gry miały milion lig i normalnych zawodników.
Dlaczego radio czy telewizja mogą wspominać o piłkarzach klubu B36 a do gry to już „u panie, trza płacić i całą ligę wysp owczych też”

ChonorowyKarkuZPrzedNarodowego
ChonorowyKarkuZPrzedNarodowego
4 miesięcy temu

Wow! Widac jak jeden zwykły temat PES przyciągnął 30-45 latków! Pozdrowienia byki! 😀

Co Dwie Głowy Tonie Jedna
Co Dwie Głowy Tonie Jedna
4 miesięcy temu

No w końcu porządna sekcja komentarzy a nie jakieś deluxy i kłótnie polityczne

Soren
Soren
4 miesięcy temu

Tylko Netsoccer!

Dzikie Bydle
Dzikie Bydle(@dzikie-bydle)
4 miesięcy temu

Football Manager to ostatnia seria która się trzyma.