post Avatar

Opublikowane 09.01.2020 09:35 przez

redakcja

Każdy, kto choć trochę interesuje się futbolem (a właściwie byle jakim sportem), wie, że piłkarze (już zostańmy na razie przy nich) często lubią korzystać z uciech życia. Ileż było biografii mówiących o przepitych karierach – kiedyś taka książka wzbudzała efekt „wow”, dziś to tylko kolejna pozycja na półce. Hazard? Oczywiście, że tak, gra masa, nawet nasi ligowcy, którzy może w skali kraju zarabiają dużo, ale też nie tyle, by swobodnie przepuszczać na czarnych czy czerwonych sto tysięcy w weekend. A i takie przypadki historia zna. Z kolei papierosy już tak „efektowne” nie są, ale część zawodników lubi zaprosić do płuc niezbyt bezpiecznego gościa.

To wszystko wiemy. Natomiast gry video? No, to już jest jakaś nowość, ale wraz z rozwojem technologii i w taką pułapkę potrafi wpaść część piłkarzy. Dawniej głupio byłoby się uzależnić od czołgów w trzech pikselach (choć po słabym meczu z Newcastle David James obwinił za to Tekkena dwójkę i Tomb Raider), jednak dziś czasem trudno odróżnić ten świat od tamtego. I to kusi. Również zawodników.

Stereotypowo mogłoby się wydać, że bogatych piłkarzy nie powinno to dotyczyć. Oni mogliby sobie pozwolić właśnie na kasyno, na alkohol w towarzystwie pań lekkich obyczajów. A uzależnienie od gier wciąż utożsamiamy z byciem pryszczatym nerdem, któremu pozostaje wirtualna rzeczywistość. To błąd. Dziś zbyt długa wycieczka w głąb ekranu potrafi skusić również sportowców.

Naczelny przykład to oczywiście Ousmane Dembele. Młody Francuz nie tylko na pierwszy rzut oka, ale i na drugi i trzeci, nie jest najbardziej rozgarniętym człowiekiem. Talent ma, natomiast głowa nie dojeżdża. Barcelona dostawała tego przykłady wielokrotnie, a wcześniej Borussia Dortmund, natomiast właśnie Dembele postrzegany jest jako ten gość, który ma problem z guzikiem wyłączającym konsolę.

Raz było tak, że chłopak nie pojawił się na treningu. Z klubu wykonano do niego telefon, a zaspany Francuz próbował się wykpić jak w starym porzekadle – bolącym brzuchem. Klub postanowił to sprawdzić i wysłał do Dembele lekarza, by obłożnie chorego pacjenta postawił na nogi. Ousmane takiej wizyty się nie spodziewał i prawda wyszła na jaw. Pomocnik do późna grał z kolegami na konsoli, potem nie ustawił budzika i klops gotowy, zaspał na trening, który zresztą nie był skoro świt, bo o 11.

Zawalił obowiązki? Zawalił. Już wcześniej słyszeliśmy, że lubi sobie pograć? Słyszeliśmy. Niewykluczone więc, że Dembele ma problem.

A Mesut Oezil? Gdy pewnego razu opuścił mecz z Tottenhamem, spekulowano, że kontuzja, którą był ból pleców, została spowodowana przez zbyt długie granie na konsoli. Jasne, to mogła być nadinterpretacja złośliwych, natomiast Niemiec dał pretekst do takiego myślenia. Okazało się bowiem, że w tamtym momencie Oezil miał rozegranych ponad pięć tysięcy gier w Fortnite’a. Tom Todhunter, fan Arsenalu, wyliczył, że przy trybie życia sportowca pomocnik potrzebował do tego pięć godzin grania dziennie. Jakkolwiek spojrzeć: dużo.

W marcu ubiegłego roku The Sun opublikowało wypowiedzi anonimowego piłkarza z Premier League, który przyznał się do nałogu. Jego opowieść jest wstrząsająca i pokazuje, jak dużym zagrożeniem może być nieumiarkowanie tej zabawy.

To trwa od około roku. Gram osiem godzin dziennie, natomiast raz zdarzyło się, że grałem 16 godzin non-stop. To dla mnie całkiem zwyczajne, że siedzę przy konsoli do drugiej czy trzeciej w nocy. Potem mam podkrążone oczy, jestem zmęczony i czasami opuszczam treningi. Kiedy zacząłem przegapiać zajęcia, wiedziałem już, że mam problem i potrzebuje pomocy, bo po prostu wpadłem w kłopoty w klubie. Mecze wyjazdowe? Gram w hotelowym pokoju. Gdy ktoś każe mi przestać, potrafię być całkiem agresywny, mam wahania nastrojów. To wszystko ma również wpływ na moje relacje z dziewczyną, bo zamiast spotykać się z nią, wolę grać. I cóż, nie tylko ja potrzebuję pomocy. Połowa naszego składu jest mocno wkręcona w gry. Poza tym wiem, że grają piłkarze z innych zespołów, bo po prostu gram z nimi. Jeśli nic się nie zmieni, to naprawdę może skończyć mi karierę – mówił szczery, choć ze zrozumiałych względów anonimowy piłkarz.

The Sun odkryło też, że w trakcie rosyjskie mundialu trio Kane, Alli i Trippier zagrało 1137 meczów w Fortnite’a. Alli dzień przed półfinałem z Chorwacją spędził siedem godzin w wirtualnej rzeczywistości.

Jest problem, więc jest i reakcja. Ralph Hasenhüttl, menedżer Southampton, blokuje wi-fi w hotelu, gdy drużyna jest tam zgrupowana. – Jeśli coś potrafi uzależnić piłkarzy, to znaczy, że musimy ich przed tym chronić. To jest kłopot, z którym musimy walczyć i ja będę to robił. Tak samo było w moim poprzednim klubie, zawodnicy potrafili grać do trzeciej w nocy przed meczem. To nie jest mały problem. Jeśli chcemy być ze sobą szczerzy, to taki sam kłopot jak alkoholizm czy uzależnienie od narkotyków i dopóki rząd nie będzie chciał tego zakwalifikować jako choroby, będziemy sobie z tym radzić własnymi sposobami. Byłoby nam łatwiej, gdyby prawo nam pomagało i traktowało jako chorobę, wówczas producenci gier musieliby blokować dostęp do gry na przykład po trzech godzinach grania w ciągu doby – mówił Austriak.

Natomiast nie myślcie sobie, że ten problem dotyka tylko wielkiej piłki, bo i na naszym skromnym podwórku mówi się o takich problemach. Wielką sympatię do gier miał Luka Zarandia i w pewnych momentach była to sympatia toksyczna, bo Gruzin potrafił zarywać nocki i potem pojawiać się na treningach Arki w niezbyt korzystnej formie.

O innym Gruzinie, Wato Arweładze, mówił Maciej Sierpień na antenie Wesżło.FM.

– Może to się wydawać śmieszne, ale Wato ma jeden nałóg i to nie jest nałóg ani hazardowy, ani alkoholowy. On uwielbia grać na Playstation. Wymiata w FIFĘ i jako że Korona robi sekcję esportową, to śmieją się w klubie, że może tam trzeba go dołączyć, zamiast do drużyny piłkarskiej. A mówiąc serio: on zarywał mnóstwo nocy i przychodził niewyspany na treningi.

No i rzeczywiście, trzeba przy takich przypadkach zachować powagę, bo pamiętamy, że Arweładze potrafił pokazywać spory potencjał, ale był piłkarz i nie ma piłkarza. Oczywiście trudno wszystko zrzucać na Playstation, ale jeśli konsola zabrała mu i choćby 10% możliwości w danym momencie, to nie ma co przechodzić koło tego obojętnie.

Problemy mają nie tylko piłkarze. Quinn Pitcock, amerykański futbolista, w 2007 roku zapowiadał się jako przyzwoity talent. Niestety w 2008 roku był już poza NFL-em, a wszystko przez Call of Duty. Stwierdzono u niego uzależnienie i depresję.

– Nie mogłem tego odstawić. Gdy odwiedzałem rodzinę albo przyjaciół, odliczałem tylko sekundy do momentu, w którym znów będę mógł zagrać. Mój mózg nie działał w taki sposób, w jaki działa u normalnych ludzi. Gra doprowadzała mnie do szaleństwa. Złamałem ze cztery płyty z grą, paliłem je, wrzucałem do mikrofali, tylko po to, żeby pozwolić wydostać się mojej agresji i uciec od problemu. Niestety następnego dnia byłem już w sklepie elektronicznym i kupowałem kolejną.

Po jakimś czasie wrócił do ligi, ale nic większego w niej nie osiągnął.

W 2022 roku stanie się to, czego chciałby Hasenhüttl – pierwszego stycznia na listę Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób prowadzonej przez Międzynarodową Organizację Zdrowia, trafi uzależnienie od gier video. Natomiast nie należy się spodziewać, że cokolwiek za tym pójdzie, tak jak chciałby austriacki trener. Alkohol – mimo znanej od lat choroby alkoholowej – też nie jest reglamentowany i nawet najbardziej uzależniona osoba może sobie kupić wódę, co niestety widać na przykładzie Dawida Janczyka.

I pewnie nie ma co się burzyć: wszystko jest dla ludzi, trudno komuś coś ograniczać, bo ktoś inny sobie nie radzi.

W każdym razie WHO wyróżnia następujące symptomy, świadczące o uzależnieniu.

Osłabiona kontrola nad graniem, obejmująca takie aspekty jak częstotliwość zabawy, jej długość, intensywność rozgrywki czy podejmowanie decyzji o jej zakończeniu.

Nadawanie grom coraz wyższego priorytetu aż do momentu, w którym zaczynają one górować nad innymi sprawami życiowymi i codziennymi aktywnościami.

Kontynuacja lub eskalacja grania mimo spostrzeżenia negatywnych skutków na życie, w tym na karierę, stosunki rodzinne, edukację czy interakcje społeczne.

Coś nam mówi, że parę nazwisk wymienionych wyżej odnalazłoby siebie w tych punktach.

Ten nałóg klasyfikowany jest jako uzależnienie behawioralne, czyli, innymi słowy, ktoś jest uzależniony od danej czynności: zakupów, seksu czy na przykład grania w gry. Konsekwencje mogą być opłakane i to zarówno te psychiczne, jak i fizyczne.

Swiatproblemów.pl pisze:

Wśród konsekwencji związanych ze sferą fizyczną wymienia się najczęściej bóle głowy, nadgarstka, bóle w klatce piersiowej, problemy żołądkowe, tiki nerwowe, zawroty głowy czy zespół przewlekłego zmęczenia. Są one charakterystyczne przede wszystkim dla pracoholizmu czy internetoholizmu.

Wśród objawów psychicznych wynikających z nadmiernego angażowania się w czynności wymienia się nadaktywność, problemy ze snem, nieumiejętność wypoczynku, zmienne nastroje, uczucie irytacji, drażliwość, trudności w koncentracji uwagi, zaniżoną samoocenę, jak również niższą satysfakcję z życia. Szkody w sferze społecznej obejmują zaniedbywanie innych aktywności, zawężenie (bądź brak) zainteresowań, izolowanie się od innych ludzi, złe relacje rodzinne związane z zanikaniem więzi czy rozpadem rodziny.

Dlaczego sportowcy to ta grupa społeczna, którą ten problem zaczyna dotykać coraz mocniej?

Steve Pope, niegdyś psycholog w Fletwood Town, tłumaczy: – Piłkarze mają osobowość nałogowca, ponieważ to czyni ich dobrym w swoim fachu. Od wczesnych lat w szkółkach piłkarskich, akademiach, są przygotowani do pracy na maksa, co ma im przynieść odpowiednie umiejętności podawania, strzelania bramek i tak dalej. Ich mózg lubi to uczucie podniecenia, tę gorączkę bycia najlepszym. I jeśli futbol nie da zawodnikom szczęścia, zaczynają go szukać gdzie indziej – w alkoholu, narkotykach, hazardzie czy właśnie w graniu. To jest jak haj. Poza tym piłkarze są szkoleni do bycia konkurencyjnymi. FIFA czy Fortnite to też są jakieś zawody. W nich też chcą być najlepsi.

Inną przyczyną jest po prostu samotność jak na przykład u wspomnianego Arweładze. Piłkarz trafia do nowego środowiska i gdy nie potrafi się w nim odnaleźć, szuka czegoś, co po godzinach pracy go „uszczęśliwi”. I znów część zawodników uderzy w alkohol, część w hazard, a inni zamkną się w pokoju i będą napierdzielać kolejne partie FIFY, Fortnite’a i cholera wie, czego jeszcze.

Naturalnie nie ma co popadać w paranoję i odrywać od konsoli każdego, kto pozwolił sobie na dwie godziny relaksu. Tak samo, jak lampka wina do obiadu nie jest objawem alkoholizmu. Natomiast gdy dany klub zauważy, że jego piłkarz może mieć problem z wirtualnym światem i częściej jest tam niż w tym rzeczywistym, nie ma co tego lekceważyć. Życie się zmienia i coś, co kiedyś wydawało się absurdalne, niemożliwe, dziś po prostu jest problemem.

Ucieczka w tamten świat to żadna ucieczka tylko skok w przepaść.

PAWEŁ PACZUL

Opublikowane 09.01.2020 09:35 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
25.09.2020

Stanowisko #27 – Mioduski wziął Michniewicza. Co ja na to?

„Dariusz Mioduski jest właścicielem Legii już od kilku lat, ale dopiero teraz zdecydował się na ruch, który zazwyczaj dla właścicieli klubów piłkarskich jest oczywisty. Zatrudnił trenera. Do tej pory prowadził bowiem coś na kształt fundacji spełniającej marzenia ludzi, którzy aspirowali do tego, żeby w przyszłości stać się szkoleniowcami” – tak oto barwnie Krzysztof Stanowski rozpoczyna […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Konkursy, Wielki Kurs i 365 PLN bonusu – eWinner świętuje 1. urodziny!

Kto nie lubi urodzin? No właśnie, chyba takiej osoby tu nie znajdziemy. A jeśli znajdziemy, to przekonamy was do zmiany zdania wspólnie z eWinner. Ten legalny, polski bukmacher obchodzi właśnie pierwsze urodziny. Z tej okazji przygotowano mnóstwo atrakcji, na czele z bonusami, czyli czymś, co gracze lubią najbardziej. W weekend możemy zgarnąć aż 365 PLN […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

„Świetny taktycznie” i „ma problem w relacjach z ludźmi”. Dwie twarze Marcina Brosza

Cztery mecze, 12 punktów, rozstrzelanie Legii na Łazienkowskiej, rozstrzelanie Lechii u siebie, brak litości dla beniaminków. Maszyna o nazwie Górnik Zabrze pędzi na początku tego sezonu i ani myśli się zatrzymać. Ogląda się to naprawdę przyjemnie, widać tam pomysł, każdy piłkarz wie, co ma robić i dodatkowo robi to bardzo dobrze. Nie napiszemy, że Marcin […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Sprzymierzeniec Wisły Płock – krótki sezon przy niezłym starcie

Może jeszcze za wcześnie na bicie się w pierś, może za wcześnie na sypanie głowy popiołem, ale w Płocku na razie rzeczywistość rozjechała się z przedsezonowymi prognozami. I rozjechała się w kierunku, który musi cieszyć fanów Wisły. Już w ubiegłym roku płocczanie byli przymierzani do spadku, a przez moment kręcili się nawet na pozycji lidera. […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Czy Górnik Zabrze za mocno rozbudził oczekiwania?

Górnik Zabrze na początku tego sezonu gra najlepszą piłkę w Ekstraklasie. Nawet nie zapraszamy do dyskusji, bo nie ma o czym dyskutować. Do pewnego momentu można było podchodzić do wyczynów drużyny Marcina Brosza z pewną rezerwą, bo ogrywała w Pucharze Polski nieposkładaną Jagiellonię i dwóch beniaminków. Potem jednak w dobrym stylu pokonała Lechię Gdańsk, a […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Widzew znów zwycięski? Dziś w Łodzi faworyt jest jeden

Piątek na zapleczu Ekstraklasy zapowiada się bardzo interesująco. Przed nami aż pięć spotkań, na czele z transmitowaną w telewizji konfrontacją GKS-u Jastrzębie z Widzewem Łódź. Choć formalnie gospodarzem meczu jest GKS, piłkarze zagrają w Łodzi. Ale nie tylko dlatego Widzew wyrasta na faworyta tej konfrontacji. GKS Jastrzębie – Widzew Łódź Ostatnie mecze bezpośrednie: RPPW Poprzednie […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Farerowie miażdżą Dinamo Tbilisi, za niskie bramki w meczu Tottenhamu. Co słychać w Lidze Europy?

Wczoraj skoncentrowaliśmy się rzecz jasna na pucharowych bojach Legii Warszawa i Piasta Gliwice, ale w eliminacjach do Ligi Europy działo się znacznie więcej. Bramkarze Tottenhamu Hotspur odkryli na przykład, że bramki na boisku w Skopje są o kilka centymetrów za małe. Klaksvik zdemolowało Dinamo Tbilisi i może być pierwszym zespołem z Wysp Owczych, który wystąpi […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

PowerPlay. Kto jest w gazie, a kto wyraźnie pod formą?

No nie ma co kryć – nie popisaliśmy się świetną skutecznością w pierwszym po dłuższej przerwie odcinku naszego PowerPlaya. Chyba trochę przesadziliśmy z wysokością kursów, ale uznajmy, że to pierwsze śliwki robaczywki, pierwsze koty za płoty i tak dalej. Lecimy więc dalej i sprawdzamy, kto jest w gazie, a kto pod formą i ile można […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Górnik Zabrze zwolni Artura Skowronka? Szykujemy się na festiwal goli

Czy to ostatni mecz Artura Skowronka w roli trenera Wisły Kraków? Jeśli tak to nie zapowiada się na miłe pożegnanie. Górnik Zabrze idzie w tym sezonie jak burza. Dlatego jego starcie z cieniującą „Białą Gwiazdą” może być dla krakowian bolesne. Co stanie się dzisiaj na Śląsku? Typujemy, przewidujemy w TOTALbet.  Górnik Zabrze – Wisła Kraków […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Serie B to liga dla mnie. Już wcześniej lubiłem taktykę i włoskie przesuwanie

– Wydaje mi się, że ta liga jest pode mnie. Już wcześniej lubiłem bardzo taktykę, takie – powiedzmy – włoskie przesuwanie, dlatego te treningi będą z korzyścią dla mnie i jeszcze bardziej się rozwinę pod tym kątem – mówił Jakub Łabojko, świeżo po transferze do Brescii, na antenie WeszłoFM. Jak wyglądają jego pierwsze dni we […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Przełamanie Warty czy koncert Szwocha? Jak zacznie się piątek w Ekstraklasie?

Piątek. Ekstraklasa. Warta Poznań i Wisła Płock na jednym boisku. Czy można sobie wyobrazić lepsze otwarcie weekendu? Też nam się wydaje, że nie. Ale możemy je trochę poprawić, jeśli trafimy kilka typów na to spotkanie. Sprawdziliśmy ofertę legalnego polskiego bukmachera eWinner i przygotowaliśmy dla was parę podpowiedzi. Żeby piątek z Ekstraklasą stał się jeszcze przyjemniejszy. […]
25.09.2020
Weszło Extra
25.09.2020

Nie widzę interesu Wisły w wywiadzie Kuby

– Nigdy nie mieliśmy super flow, to trzeba przyznać. Takie rzeczy się czuje. Miałem w Wiśle kilka porażek, ale to jest ta największa – nie udało mi się zbudować relacji z Kubą – mówi Piotr Obidziński o swoich stosunkach z Jakubem Błaszczykowskim, odnosząc się do jego wywiadu dla „Foot Trucka”, w którym padło kilka mocnych zarzutów […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

„Odmówiłem Legii, bo jej juniorzy trenowali na jednym boisku, na dodatek sztucznym”

W piątkowej prasie m.in. analiza świetnej gry Górnika Zabrze, napięta sytuacja w Wiśle Kraków, historia trenera Warty Poznań Piotra Tworka, rozmowa z Marcinem Cebulą, kontrowersje przed meczem GKS Jastrzębie – Widzew i sylwetka Jakuba Kamińskiego, który wybrał Lecha Poznań kosztem Górnika Zabrze i Legii Warszawa. PRZEGLĄD SPORTOWY Nikt w lidze nie potrafi znaleźć antidotum na […]
25.09.2020
Weszło
24.09.2020

Bawarska maszyna się nie zatrzymuje. Bayern z Superpucharem Europy

Mają czego żałować piłkarze Sevilli po meczu o Superpuchar Europy. Bayern Monachium – zespół oczywiście lepszy, jeżeli oceniać pełen przebieg spotkania – był dzisiaj mimo wszystko do ukąszenia i miał całkiem sporo problemów w defensywie. Andaluzyjczykom zabrakło jednak skuteczności w kluczowych momentach, a Bayern takich błędów nie wybacza, o czym przekonał się już choćby Olympique […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Kristopher Vida. Piłkarz dyskretny jak Tesla w godzinach szczytu

Kristopher Vida. Taki piłkarz, kojarzycie? Jeśli nie, to żaden skandal, nawet to rozumiemy. Bo gość jest w Polsce od pół roku i tak naprawdę nie dał nam ani jednego powodu, żeby nie myśleć o nim, jak o meteorycie. Bardzo kosztownym nie tylko ze względu na to, że Piast Gliwice sporo za niego zapłacił. Także dlatego, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Gra lepsza niż wynik. Piast wypunktowany w Kopenhadze

No cóż, można się było tego spodziewać: Piast Gliwice tegoroczną przygodę z pucharami kończy na meczu z FC Kopenhaga. Mimo to odczuwamy spory niedosyt. Jeśli ktoś spojrzy na suche 0:3, pomyśli sobie, że nie było tematu i Duńczycy naszego przedstawiciela zgnietli. A wcale tak to nie wyglądało.  Dotychczas obowiązywał w tym sezonie następujący podział: Piast […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowa miotła nie pozamiatała, ale awans zrobiła

Po meczu z Górnikiem Zabrze i generalnie po niemrawym początku sezonu dało się wyczuć, iż kibice Legii Warszawa obawiają się meczu z kosowską Dritą Gnjilane. Wystarczyło jednak mniej więcej pół godziny tego spotkania, byśmy przekonali się, że równie dobrze można było bać się małej myszy, która błąka się gdzieś po piwnicy. Zasługa nowego szkoleniowca, którym […]
24.09.2020
Bukmacherka
24.09.2020

Obstawianie zakładów dzięki Typerplus.pl będzie teraz dużo prostsze!

Dziś możesz już obstawić każdą dyscyplinę sportową w zakładach bukmacherskich. Nie ma znaczenia, czy jest to piłka nożna, koszykówka, tenis hokej czy któraś z mniej popularnych, jak golf, pesapallo lub krykiet. Coraz większa liczba ludzi decyduje się na urozmaicenie widowiska sportowego poprzez obstawianie go online. To pozwala na przeżywanie jeszcze większych emocji w trakcie meczu. […]
24.09.2020