Adam Buksa przenosi się do RC Lens za sześć milionów euro. Polski napastnik buduje swoją karierę stawiając na małe, ale bardzo logiczne kroki.

Adam Buksa i siła logicznych kroków

Kiedy Adam Buksa trafiał do New England Revolution, przy podpisywaniu trzyletniego kontraktu od razu ustalił, jakie będzie miał możliwości odejścia, jeśli w przyszłości zgłoszą się po niego lepsze kluby. Obie strony ustaliły plan, który zakładał, że napastnik spędzi w MLS dwa lata, a później zrobi kolejny krok w karierze. O ile wystarczająco się rozwinie i będzie na niego zainteresowanie. Choć dziś transfer względnie młodego zawodnika do MLS już nie dziwi, wtedy wielu zastanawiało się, dlaczego Polak wybiera kierunek, który kojarzy się z wygodną przystanią na moment, gdy chcesz już zakotwiczyć na drugiej stronie rzeki. Kibice mieli wątpliwości , czy na pierwszy plan decyzji napastnika nie wyszły fajne miejsce do życia, świetne zarobki (na które nie mógł wówczas liczyć w Europie, Buksa zarabia ponad milion dolarów rocznie) i życiowa przygoda.

On sam postrzegał ten ruch przede wszystkim w kategoriach sportowych. Postrzegał MLS jako idealny pomost pomiędzy Ekstraklasą, w której był wyróżniającym się napastnikiem, ale jednak nie wielką gwiazdą rozgrywek, a ligami top 5.

Mogłem iść również do wspomnianej Serie A, bo miałem zapytania i oferty. Nie uważam, by była to lepsza opcja. Wiązałoby się to z dużo większym ryzykiem niż to, co zrobiłem teraz. Docelowo oczywiście chciałbym grać w ligach top5, to moje marzenie i uważam, że jestem w stanie je spełnić. Mam na to jeszcze czas. Dziś jestem w bardzo dobrym wieku i miejscu do rozwoju. W mojej opinii mam dużo większe szanse na zaistnienie w top5 idąc jako skuteczny napastnik z MLS niż z Ekstraklasymówił wówczas na Weszło chwilę po transferze do New England Revolution.

Adam Buksa w MLS. Przystanek, który okazał się strzałem w dziesiątkę

Jakkolwiek to brzmi, Buksa był wtedy świadomy własnych ograniczeń. Rynek jest jaki jest – będąc młodym Polakiem, orbitującym wokół reprezentacji (Buksa jako piłkarz Pogoni Szczecin dostał już powołanie), bardzo łatwo wyjechać do zespołu z dołu tabeli ligi włoskiej. Bardzo łatwo jest też się od niego odbić, a potem błąkać się po Serie B czy wypożyczeniach do ligi tureckiej czy cypryjskiej. – Ważne, by dokonywać optymalnych wyborów, by kariera się rozwijała. Nie sztuką jest zmienić klub i przestać grać – mówił na wczorajszej konferencji prasowej Czesław Michniewicz, zapytany o transfer Sebastiana Szymańskiego. Buksa siedział tuż obok niego. Selekcjoner wskazał go poźniej jako przykład piłkarza, który dokonuje mądrych wyborów.

W jego planie nie powiodło się tylko jedno – miał odejść po dwóch latach, a w Stanach spędzi łącznie 2,5. Buksa stał się niejako „ofiarą” sukcesu całego klubu, bo za New England – do pewnego momentu – naprawdę bajeczny sezon 2021. Wygrali sezon zasadniczy zdobywając 73 punkty. To najlepszy wynik w historii całej MLS oznaczający po pierwsze – awans do Ligi Mistrzów CONCACAF, po drugie – wolny los w pierwszej rundzie play offów. Na obu tych rozgrywkach było bardzo duże ciśnienie. Klub miał po prostu dużo do udowodnienia. Liga Mistrzów? Choć obecne rozgrywki wygrał amerykański zespół (Seattle), to przez szesnaście ostatnich lat wygrywali Meksykanie. Amerykanie, chcąc budować wizerunek swojej ligi, wiedzą, że muszą wygrywać też na międzynarodowym polu. Play offy? New England jeszcze nigdy ich nie wygrało. Pięć razy dochodziło do finałów, pięć razy wracało na tarczy, dorabiając się łatki przegrywów.

To wszystko spowodowało w klubie proste podejście: wszystkie ręce na pokład, walczymy o sukces. A ten był dużo bardziej prawdopodobny z najlepszym napastnikiem w jedenastce. Zresztą Buksa wykazał się w Lidze Mistrzów, strzelając dwa gole meksykańskiemu UNAM Pumas. Choć New England wygrało u siebie pierwszy mecz 3:0 (grając w środku zimy), to w Meksyku poległo 0:3 (grając w duchocie), a potem przegrało serię rzutów karnych. W play offach też poszło… Nawet nie jak zwykle, bo New England nie dotarło do finału. Zakończyło rozgrywki na ćwierćfinale, gdzie lepsze okazało się New York City FC, należące do City Football Group, czyli właściciela Manchesteru City. Ten klub wygrał zresztą całe rozgrywki.

Zanim to się jednak stało, Buksa zawitał do gabinetu Bruce’a Areny, który w New England jest nie tylko trenerem, ale i dyrektorem sportowym. Rozmawiał o możliwości transferu. W klubie ustalono, że Polak odejdzie tylko wtedy, gdy przyjdzie za niego „naprawdę dobra oferta”. Propozycje przychodziły i to całkiem duże. Mówiono o tym, że włoska Pisa wykłada na stół 9,5 miliona euro. W oczach New England sformułowanie „naprawdę dobra oferta” oznaczało jednak większą sumę. Takiej, której nie da się odrzucić.

New England po prostu mogło sobie pozwolić na przytrzymanie piłkarza o pół roku dłużej. Nawet, jeśli – patrząc przez pryzmat kwoty, za jaką odchodzi do Lens: 6 milionów euro – oznaczało to stratę kilku milionów. Kwota transferowa jest odpowiednio mniejsza nie dlatego, że Buksa stracił na jakości. Sumy odstępnego kształtuje kilka czynników, a jednym z ważniejszych jest czas, jaki pozostał do wygaśnięcia kontraktu. W przypadku polskiego napastnika to pół roku, zatem New England nie miało dobrej pozycji negocjacyjnej. Wcześniej propozycje przychodziły, lecz wszystkie były odrzucane.

MLS to liga pewnego paradoksu – kluby mają znacznie więcej pieniędzy niż ich wydają. Jakkolwiek to brzmi, koszty utrzymania zawodników w odniesieniu do innych sportów – futbolu amerykańskiego, koszykówki czy baseballa – to grosze. Będąc właścicielem amerykańskiego klubu, nawet jeśli chcesz rozbić bank, to nie zawsze możesz to zrobić. Zarobki zawodników określa skrupulatnie wyliczone salary cap, oznaczające, że każdy klub na taką samą pulę środków do wydania. Tylko trzech designated players może zarabiać pensję, która nie jest objęta limitem. Odgórne przepisy mają zabezpieczyć kluby przed upadkiem czy zaburzeniem płynności finansowej.

Gdzie trafia Adam Buksa?

RC Lens ma za sobą dosyć burzliwy okres. Do Ligue 1, z której spadło w 2015 roku, wróciło dopiero w 2020. W awansie wydatnie pomogła pandemia. Gdy prawie na całym świecie przerwano rozgrywki, Francja była jednym z krajów, w którym nie dograno sezonu do końca. Nie odebrano jednocześnie możliwości spadków i awansów – decydował o nich bieżący stan tabeli. RC Lens było akurat na drugiej pozycji, dzięki czemu wróciło do elity. Klub chciał awansować jak najszybciej, ale długo się to nie udawało. W pewnym momencie budżet drugoligowego Lens wynosił 41 milionów euro. To więcej niż w momencie, gdy klub ten sięgał po mistrzostwo Francji. I znacznie więcej od kolejnej najbogatszej drużyny Ligue 2, która dysponowała „zaledwie” 18 milionami. Ale nawet to nie wystarczyło, by szybko wrócić do najwyższej ligi.

Lens zaczęło podchodzić do wydawania pieniędzy znacznie ostrożniej, a prawdziwe wydatki zaczęły się już w Ligue 1. W sezonie 20/21 francuski klub ściągnął zawodników za 19 milionów euro, w kolejnym – za 20,60. Przemysław Frankowski, który trafił do Francji za 2,3 miliona euro, był dopiero czwartym największym ruchem w tym oknie transferowym. Buksa? Suma odstępnego w kwocie 6 milionów euro sprawia, że będzie drugim największym wydatkiem w historii klubu. Pierwsze miejsce dzierży Seko Fofana, wykupiony za 8,5 miliona z Udinese. Mniej więcej w takich zawodników celuje RC Lens – o uznanej marce, za których trzeba wydać kilka milionów euro.

Transfery spełniły swoją rolę. Po powrocie do Ligue 1 Lens miało tylko się utrzymać. Zajęło tymczasem siódme miejsce, ocierając się o grę w europejskich pucharach. Poprzedni sezon także zakończyło na siódmej lokacie, wyprzedzając takie marki jak Olimpique Lyon czy Lille, które dopiero co świętowało mistrzostwo kraju. Klub ugruntował sobie tym samym pozycję solidnego średniaka z ambicjami na coś więcej.

A te z pewnością są. Choć Lens to małe, robotnicze miasto, liczące 30 tysięcy mieszkańców, niewiele klubów może pochwalić się tak imponującą frekwencją. Kiedy jeszcze Lens było okopane w Ligue 2, na jego mecze przychodziło średnio 25 tysięcy widzów, co było piątym wynikiem w całej Francji. Średnia z zeszłego sezonu to prawie 29 kibiców fanatyków na trybunach. Za Lens już 60 sezon w Ligue 1, a tradycje klubu kształtowali przez lata piłkarze z polskimi korzeniami. „Przegląd Sportowy” przywołuje historię, jak w latach 50. doszło nawet do meczu, w którym zagrało dziesięciu zawodników o polskim pochodzeniu i jedenasty, który nazywał się… Polonia. Na wystawie zorganizowanej w rocznicę istnienia Lens wyróżniono osiem klubowych ikon. Sześć z nich miała polskie korzenie.

Także i teraz Buksa będzie mógł się poczuć polsko – w Lens gra już Przemysław Frankowski (6 goli i 5 asyst w zeszłym sezonie), a wkrótce dołączy do niego również Łukasz Poręba, który przenosi się do Francji po wygaśnięciu umowy z Zagłębiem Lubin. Lens stawia na ofensywną piłkę, kreuje dużo sytuacji, a więc to dobre środowisko dla napastnika, który stał się typowym lisem pola karnego. Ligue 1 uchodzi za najbardziej fizyczną spośród pięciu topowych lig i choć może to być nieco stereotypowe podejście, dla Polaka wygrywanie pojedynków z rosłymi obrońcami też nie powinno stanowić problemu. W końcu w MLS docenia się go za to, jak potrafi wyskoczyć do główki, a wcześniej przepchać się z defensywą. Sam Buksa trafia do Ligue 1 – zgodnie ze swoim planem – jako piłkarz, który z miejsca ma być gwiazdą zespołu. Dwa i pół roku temu, bez przesiadki w MLS, woda, na którą skacze, byłaby znacznie głębsza.

WIĘCEJ O ADAMIE BUKSIE:

OBEJRZYJ REPORTAŻ KANAŁU SPORTOWEGO O ADAMIE BUKSIE. PIŁKARZ POKAZUJE KLUB, KTÓRY UCZYNIŁ GO REPREZENTANTEM POLSKI

Fot. FotoPyK

Suche Info
12.08.2022

Brawa dla Islandczyków i „Rutkowski wypier…”. Gorąco po meczu Lech – Vikingur

Mamy nadzieję, że kibice Lecha Poznań nie wyrzucili jeszcze słynnego transparentu, bo wygląda na to, że znów im się przyda, a szkoda byłoby drugi raz robić tę samą robotę. Mimo awansu „Kolejorza” nastroje w Wielkopolsce są dalekie od idealnych. Fani mistrza Polski dali temu wyraz po meczu. Zaczęło się całkiem przyjemnie, przynajmniej dla gości z Islandii. Poznański dziennikarz Dawid Dobrasz wrzucił na Twittera film, na którym kibice Lecha oklaskują zawodników Vikingura. […]
12.08.2022
Tenis
12.08.2022

Dwie polskie batalie w Kanadzie. Hurkacz swoją wygrał, Świątek niestety nie

To były szalenie ciężkie, grane w tym samym czasie mecze polskich tenisistów. Przy tym emocjonujące tak bardzo, że nie wiedzieliśmy na którym z nich skupić się bardziej. Ale wiemy jedno. Po dzisiejszym wieczorze z Igą Świątek oraz Hubertem Hurkaczem proponujemy wprowadzić do powszechnego użycia nowy termin. Jeżeli chcecie komuś życzyć dobrej formy i ogólnej krzepy, to spokojnie możecie powiedzieć „obyś miał zdrowie jak polski tenisista”. Chociaż ostatecznie to Hubert wygrał swoje […]
12.08.2022
Suche Info
11.08.2022

Dudelange rywalem Lecha w IV rundzie el. LK

Dudelange rywalem Lecha Poznań w IV rundzie el. do Ligi Konferencji. Luksemburczycy w rewanżowym meczu III rundy eliminacji Ligi Europy zremisowali z szwedzkim Malmoe (2:2), ale w pierwszym starciu przegrali na wyjeździe (0:3) i będą kontynuować swoją przygodę w pucharach w LK. Pierwszy mecz IV rundy eliminacyjnej Ligi Konferencji, w którym Lech Poznań zagra u siebie z luksemburskim Dudelange, zostanie rozegrany 18 sierpnia o godz. 20:30. Rewanż zaplanowano na 25 sierpnia. W 2018 roku Legia […]
11.08.2022
Liga Konferencji
11.08.2022

Awans jest, ale niesmak pozostał…

To już naprawdę czas, by w polski słownik piłkarskiej polszczyzny wprowadzić hasło „prawo Lecha Poznań”. I pod definicją tego hasła widzielibyśmy coś w stylu „prawo naturalne, zgodnie z którym klub piłkarski jest zobowiązany do wykręcania swoim kibicom najgorszych numerów w najmniej oczekiwanym momencie”. Kolejorz w ostatniej sekundzie meczu z Vikingurem dał sobie strzelić gola, w dogrywce zmarnował jeszcze rzut karny, ale ostatecznie wywalczył awans do IV rundy eliminacji Ligi Konferencji. […]
11.08.2022
Suche Info
11.08.2022

Papszun: – Najważniejsze, że mądrze realizowaliśmy strategię

Raków Częstochowa awansował do IV rundy eliminacji do Ligi Konferencji, gdzie podejmie Slavię Praga. Jak rewanżowy mecz ze Spartakiem Trnawa widział Marek Papszun? – Zdawaliśmy sobie sprawę, że po pierwszym meczu Spartak Trnawa nie będzie miał nic do stracenia. Dla mnie najważniejsze jest to, że mądrze realizowaliśmy strategię. To był kolejny dojrzały i wyrachowany mecz w naszym wykonaniu. Wiedzieliśmy, że strzelony gol praktycznie zamyka rywalizację i tak też się […]
11.08.2022
Suche Info
11.08.2022

Jakimi wynikami zakończyły się czwartkowe mecze I Ligi?

W czwartek rozegrano trzy mecze, które zamykały 5. serię gier w I Lidze. Ruch Chorzów miał szansę wskoczyć na fotel lidera, ale tylko zremisował z Górnikiem Łęczna (1:1). Termalica rozprawiała się z Chrobrym Glogów (3:1), a Chojniczanka Chojnice podzieliła się punktami ze Stalą Rzeszów (1:1). Hitem 5. kolejki było starcie Ruchu Chorzów z Górnikiem Łęczna. Pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze za sprawą Konrada Kasolika w 20. minucie. Asystę przy […]
11.08.2022
Tenis
12.08.2022

Dwie polskie batalie w Kanadzie. Hurkacz swoją wygrał, Świątek niestety nie

To były szalenie ciężkie, grane w tym samym czasie mecze polskich tenisistów. Przy tym emocjonujące tak bardzo, że nie wiedzieliśmy na którym z nich skupić się bardziej. Ale wiemy jedno. Po dzisiejszym wieczorze z Igą Świątek oraz Hubertem Hurkaczem proponujemy wprowadzić do powszechnego użycia nowy termin. Jeżeli chcecie komuś życzyć dobrej formy i ogólnej krzepy, to spokojnie możecie powiedzieć „obyś miał zdrowie jak polski tenisista”. Chociaż ostatecznie to Hubert wygrał swoje […]
12.08.2022
Liga Konferencji
11.08.2022

Awans jest, ale niesmak pozostał…

To już naprawdę czas, by w polski słownik piłkarskiej polszczyzny wprowadzić hasło „prawo Lecha Poznań”. I pod definicją tego hasła widzielibyśmy coś w stylu „prawo naturalne, zgodnie z którym klub piłkarski jest zobowiązany do wykręcania swoim kibicom najgorszych numerów w najmniej oczekiwanym momencie”. Kolejorz w ostatniej sekundzie meczu z Vikingurem dał sobie strzelić gola, w dogrywce zmarnował jeszcze rzut karny, ale ostatecznie wywalczył awans do IV rundy eliminacji Ligi Konferencji. […]
11.08.2022
Liga Konferencji
11.08.2022

Problemy były, ale awans jest. Raków wygrywa i zagra w IV rundzie el. LK

Częstochowianie zagrali słabiej niż tydzień temu w Trnawie (2:0), ale wystarczyło to do drugiego zwycięstwa ze Spartakiem. Tym razem zdobywcy Pucharu Polski wygrali 1:0. Jedynego gola w meczu strzelił Władysław Koczerhin. Wicemistrzowie Polski długo nie mogli złapać odpowiedniego rytmu. Grali bardzo zachowawczo, a mimo to gracze Spartaka dochodzili do groźnych sytuacji. Gdyby Milan Ristovski wykorzystał dwie znakomite okazje, to zdobywcy Pucharu Słowacji odrobiliby straty. Raków nie zachwycał, ale również […]
11.08.2022
Ekstraklasa
11.08.2022

Lecce złożyło Lechowi Poznań ofertę za Lubomira Satkę

US Lecce chciało kupić Lubomira Satkę z Lecha Poznań, ale władze beniaminka Serie A nie były skłonne zapłacić tyle, ile żądał Kolejorz. Temat transferu na południe Włoch upadł. O odejściu Satki z Lecha mówi się od przynajmniej roku i występu Słowaka w mistrzostwach Europy. Środkowym obrońcą m.in. ponoć interesowało się SSC Napoli, a w grudniu pojawiła się oferta z Dinama Zagrzeb. Według naszych informacji niedawno temat sprowadzenia 26-latka sondowało […]
11.08.2022
Serie A
11.08.2022

21 pytań przed startem nowego sezonu Serie A

Już za chwilę, za chwileczkę rusza Serie A. Jeszcze wszyscy żyją marzeniami, wszyscy czują się mocniejsi niż wcześniej, wszystkim się uda. Ale od soboty życie zacznie deptać wyobraźnię. Tego dnia nowy sezon zainauguruje mistrzowski AC Milan z Udinese oraz Sampdoria z Atalantą. Oto 21 pytań przed kolejnymi rozgrywkami ligi włoskiej. Wszystko wskazuje na to, że w Italii będzie się działo. Serie A 2022/23 – zapowiedź sezonu 1. Czy „Padre […]
11.08.2022
Siatkówka
11.08.2022

Bez Leona, ale z nadziejami na złoto. Czy Polacy obronią mistrzostwo świata?

Już za 15 dni wystartują mistrzostwa świata w siatkówce. Polacy po raz drugi będą bronić tytułu najlepszej drużyny globu. Czy dwa złote medale MŚ stawiają nas w roli największych faworytów do trzeciego triumfu? Jakie cechy wspólne widzimy pomiędzy tym, co działo się 8 i 4 lata temu, a tym jak obecnie wygląda zespół Nikoli Grbicia? Gdzie znajdują się słabe punkty naszej reprezentacji i których drużyn rywali […]
11.08.2022
Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Nom
Nom
2 miesięcy temu

Mam nadzieję, że da radę z czarną konkurencją.

Kretyn
Kretyn
2 miesięcy temu
Reply to  Nom

No nieee, skandal co ty napisał,ja natychmiast pisać skarga do gazeta Wybiurcza!
Natychmiast!

Baz
Baz
2 miesięcy temu

Sa dwie mozliwosci: albo jest po prostu cienki i ocena realistycznie swoje mozliwosci, ktore nadaja sie co najwyzej na sredniakow w ogorkowych ligach. Albo tez wlasnie marnuje kolejne lata na stanie w miejscu zamiast na rozwoj, o ktorym tak nawija.

n0_thx
n0_thx
2 miesięcy temu
Reply to  Baz

Pierdolisz Pan. Lens to średniak ale nie w ogórkowej lidze tylko w najwyższej lidze francuskiej. Gość trafił do jednej z lig TOP 5, o czym marzy każdy polski dzieciak, kiedy trafia na treningi albo nawet kopie sobie piłkę na wfie w podstawówce. Buksa wygrał w życie nawet jeśli spędzi tam głupie 2 sezony. Tylko mu gratulować i życzyć dalszego powodzenia. Przecież było jasne, że nie trafi do jakiegoś Liverpoolu czy PSG, chociaż nigdy nie wiadomo

Wojtek Hadaj-Kowalczyk
Wojtek Hadaj-Kowalczyk(@wojtek-hadaj-kowalczyk)
2 miesięcy temu
Reply to  n0_thx

Akurat Ligue 1 już nie jest w Top5, portugalce ich wyprzedziły.

mmmm1212
mmmm1212
2 miesięcy temu

Według atrakcyjności?

Zesrały się, a nie wyprzedziły. Średnia frekwencja na Marsylii i PSG to odpowiednio 54 tysiące widzów i 41 tysięcy widzów. Na Benfice i Porto po 29 tysięcy widzów. Sam Mbappe generuje pewnie większe zainteresowanie przeciętnego Janusza futbolu, niż wszyscy piłkarze z ligi portugalskiej razem wzieci.

Dos Santos
Dos Santos
2 miesięcy temu

Buksa daje radę, on i Świderski robią dobrą robotę i w klubach i w kadrze. Są solidni i można na nich liczyć, naturalni następcy Lewego.

Siwy
Siwy
2 miesięcy temu
Reply to  Dos Santos

Dają rade choć wydaje się ze pewnego poziomu nie przeskoczą…obym się mylił

justyna
justyna
2 miesięcy temu
Reply to  Dos Santos

następcy ? Lewy to czekolada a oni to wyrób czekolado podobny.Następcy nie mamy.Przez chwilę się wydawało że może to być Milik ale kontuzje zrobiły swoje.

100-lec
100-lec
2 miesięcy temu

Z Monaco do Lens slabe to

przewalek0122
przewalek0122
2 miesięcy temu

Hmmm…osiagnal cene niezlego…obroncy…

Nazwa użytnika
Nazwa użytnika
2 miesięcy temu

Kiedy jeszcze Lens było okopane w Ligue 2, na jego mecze przychodziło średnio 25 tysięcy widzów, co było piątym wynikiem w całej Francji. Średnia z zeszłego sezonu to prawie 29 kibiców fanatyków na trybunach.

Co? To kto tam chodzi na mecze, sami skauci siedzą na trybunach?

FałszywyProfil
FałszywyProfil
2 miesięcy temu

Frankowski, Buksa, Dawidowicz, rozpoczynali kariery w Lechii Gdańsk. Buksa moze nie jest wychowankiem, ale tak jak piszę, rozpoczynał karierę w Lechii.
A warszawscy dziennikarze dalej będą pisać, że w Lechii nie umieją trenować młodzieży i liczą się tylko szkółki Legii, Lecha i ewentualnie Zagłębia Lubin

Siwy
Siwy
2 miesięcy temu

To pisz do warszawskich dziennikarzy z pretensjami,a najlepiej załóż swoją stronę i walcz z dziadami!

Siwy
Siwy
2 miesięcy temu

Francuska liga najbardziej fizyczna z Top 5?No kurwa nie wydaje mnie się…

Cham
Cham
2 miesięcy temu
Reply to  Siwy

Jest tam dużo Murzyniaków. I to czarnych.