Przed nami finałowe starcie Ligi Konferencji Europy. Zanim jednak myślami uciekniemy już na dobre do Tirany, by analizować szanse AS Romy i Feyenoordu Rotterdam na końcowy triumf, warto się przez moment zastanowić ogólnie nad tymi nowo powstałymi rozgrywkami. Czy powołanie do życia trzeciego europejskiego pucharu, znacznie mniej prestiżowego od dwóch pozostałych, okazało się krokiem w dobrą stronę? Początkowo byliśmy mocno sceptyczni co do tego ruchu UEFA, dziś spoglądamy na Ligę Konferencji nieco łaskawiej.

Liga Konferencji – puchar pasztetowej czy może jednak coś więcej?

Spróbujmy zebrać argumenty na obronę turnieju.

Czy Liga Konferencji się opłaca?

Szansa dla mniejszych

Od początku podstawowe założenie, przedstawiane opinii publicznej przez działaczy europejskiej federacji piłkarskiej, było takie, że Liga Konferencji ma stanowić furtkę do przeżycia pucharowej przygody dla klubów z lig o przeciętnym bądź niskim współczynniku krajowym. Komunikat był jasny – może i Liga Mistrzów stanie się jeszcze bardziej elitarna niż dotychczas, może i wrota do Ligi Europy zostaną niemalże zatrzaśnięte dla średniaków oraz leszczy, ale w Lidze Konferencji nawet największy ogór przy odrobince szczęścia zdoła sobie zapewnić miejscówkę w fazie grupowej. Co z jednej strony można oczywiście odbierać negatywnie, bo to trochę tak, że UEFA organizuje dziś równolegle wystawny bal dla elity, huczny melanż dla prawie-elity, no i obiadokolację w barze mlecznym dla całej reszty. Ale na koniec dnia okazuje się, że w sumie pomidorowa i mielone smakują w tym barze naprawdę przyzwoicie.

Mieliśmy więc w fazie grupowej Ligi Konferencji kluby, które nie przyzwyczaiły swoich kibiców do toczenia pucharowych bojów aż do późnej jesieni. Żeby wymienić choćby Alaszkert Erywań (Armenia), HJK (Finlandia), Florę Tallin (Estonia), Kajrat Ałmaty (Kazachstan), NS Mura (Słowenia) czy Lincoln Red Imps (Gibraltar). Oczywiście mecze z udziałem wymienionych ekip nie budziły wielkiej ekscytacji – delikatnie rzecz ujmując – wśród neutralnych kibiców, nie były to telewizyjne hity, no ale też nie taki był cel Ligi Konferencji. Na pewno sympatycy poszczególnych drużyn mieli niesamowitą frajdę i przeżyli kilka bardzo fajnych chwil.

Spójrzmy na przykład na mistrzów Gibraltaru. 30 września 2021 roku, w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Konferencji, piłkarze Lincoln Red Imps postawili się znacznie potężniejszym rywalom z FC Kopenhagi, ostatecznie przegrywając 1:3 na stadionie Parken. Mecz z trybun obserwowało 13 tysięcy widzów.

Taron Woskanian (Alaszkert Erywań) w rozmowie z sędzią

Dodajmy też, że w fazie grupowej Ligi Konferencji zameldowały się kluby z nieco mocniejszych lig, dla których ostatnie lata nie były pasmem międzynarodowych sukcesów. Choćby szerzej nieznane, duńskie Randers FC, a także holenderskie Vitesse Arnhem, cypryjska Omonia Nikozja albo czeski FK Jablonec. Z tej perspektywy należy nieco surowiej spojrzeć na postawę przedstawicieli polskiej Ekstraklasy w poprzednich eliminacjach do europejskich pucharów. Cieszyła nas wówczas postawa Legii Warszawa, satysfakcjonowały wyniki osiągane przez Raków Częstochowa czy Śląsk Wrocław, ale teraz widać wyraźnie, iż w obecnym układzie planem minimum dla naszej ligi powinno być posiadanie dwóch przedstawicieli na grupowym etapie kontynentalnych rozgrywek.

Z 1. ligi w Polsce do pucharów – Embalo i Papikjan w Armenii

Dodatkowa kasa

Za występy w Lidze Konferencji można również otrzymać od UEFA całkiem niezłe pieniądze. Oczywiście bez porównania mniejsze, niż w Lidze Mistrzów, ale wciąż mówimy o stawkach, które mogą w sposób znaczący napędzić budżet klubu z dolnej lub średniej półki.

  • Liga Mistrzów 2021/22
    • premia za awans do fazy grupowej – 15,64 miliona euro
    • za remis w fazie grupowej – 0,93 miliona euro
    • za zwycięstwo w fazie grupowej – 2,8 miliona euro
  • Liga Europy 2021/22
    • premia za udział w fazie grupowej – 3,63 miliona euro
    • za remis w fazie grupowej – 0,21 miliona euro
    • za zwycięstwo w fazie grupowej – 0,63 miliona euro
  • Liga Konferencji Europy 2021/22
    • premia za udział w fazie grupowej – 2,94 miliona euro
    • za remis w fazie grupowej – 0,166 miliona euro
    • za zwycięstwo w fazie grupowej – 0,5 miliona euro

Bez dwóch zdań, Champions League to finansowy raj. Jednak w zestawieniu z Ligą Europy turniej numer trzy w hierarchii prestiżu wcale nie wypada tak blado, jak mogłoby się pozornie wydawać. Bloger Swiss Ramble wylicza, że maksymalna kwota do zgarnięcia za grę w LM wynosi 85,1 miliona euro. LE – 23,4. LKE – 15,5. Nie ma zatem Bóg wie jakiej przepaści między Ligą Europy a Ligą Konferencji, mimo zdecydowanie mniejszego kawałka tortu z praw telewizyjnych dla LKE.

źródło grafiki: Swiss Ramble

Najlepiej będzie to wszystko przeanalizować na przykładzie Bodo/Glimt, a zatem największej rewelacji w premierowej edycji Ligi Konferencji. Mistrzowie Norwegii swoją pucharową przygodę rozpoczęli od porażki w 1. rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów, gdzie ich rywalem była zresztą Legia Warszawa. Następnie z sukcesem przebrnęli przez trzy etapy kwalifikacji do LKE, wdzierając się tym samym do fazy grupowej turnieju. Tutaj wygrali trzy mecze (pamiętne 6:1 z Romą!) oraz trzy zremisowali, co zapewniło im drugie miejsce w stawce. We wstępnej fazie play-off uporali się z Celtikiem Glasgow, w 1/8 finału pokonali AZ Alkmaar, aż wreszcie na etapie ćwierćfinału polegli, wyrzuceni za burtę przez upokorzoną uprzednio Romę, mimo zwycięstwa 2:1 w pierwszym spotkaniu.

Norweska telewizja TV2 obliczyła, że Bodo/Glimt z samych tylko premii za kolejne awanse w bieżącej edycji pucharów zasiliło klubową kasę o około 7,5 miliona euro. A dodajmy do tego na przykład zyski z promocji piłkarzy na europejskiej arenie, z marketingu napędzonego choćby tym okazałym triumfem nad Romą…

Jak się rzekło, to są naprawdę niezłe sumy.

Doładowanie współczynnika

Należy też zwrócić uwagę, że dla klubów z państw przeciętnie bądź nisko notowanych w zestawieniach UEFA, Liga Konferencji stanowi niezłe pole do podreperowania krajowego współczynnika. I za przykład od biedy może tu posłużyć nawet Polska. Ostatecznie sezon 2021/22 był dla Ekstraklasy najlepszym od lat, jeżeli chodzi o kwestie rankingowe. W sumie udało nam się nabić 4,65 punktu, co stanowi największy sukces ekstraklasowiczów od sezonu 2015/16, kiedy Legia Warszawa i Lech Poznań występowały w fazie grupowej Ligi Europy. Aczkolwiek, jak już wcześniej zaznaczaliśmy, nie ma powodu do przesadnych zachwytów. Na dłuższą metę w sezonie 2021/22 dla Ekstraklasy punktowała przede wszystkim Legia, reszta towarzystwa po prostu uniknęła kompromitacji w eliminacjach LKE. Żeby zaś na poważnie wziąć się za walkę o miejsce choćby w TOP20 rankingu współczynników UEFA, nasi ligowcy musieliby wydatnie podkręcić tempo.

Zerknijmy tymczasem na Holandię. Jasne, w dobiegającej końca edycji europejskich pucharów wielką robotę dla Eredivisie jak zwykle zrobił Ajax (22 punkty), który szalał w fazie grupowej Ligi Mistrzów, ale jeszcze mocniej wykazał się finalista Ligi Konferencji, czyli Feyenoord Rotterdam (28,5 punktu). Do tego dochodzi uczestnik fazy grupowej LE i ćwierćfinalista LKE – PSV Eindhoven (17,5 punktu) oraz uczestnicy 1/8 finału LKE – AZ Alkmaar i Vitesse Arnhem (po 14 punktów). Efekt? Tylko Anglicy punktowali w sezonie 2021/22 lepiej od Holendrów. Po końcowych przeliczaniach Eredivisie zarobiła 19,2 punktu do rankingu krajowego.

No a Feyenoord nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

piłkarze Feyenoordu Rotterdam świętują awans do finału Ligi Konferencji

Inne przykłady?

LASK Linz, który odpadł z Ligi Konferencji w 1/8 finału, zarobił dla ligi austriackiej prawie tyle punktów (18,5) co Red Bull Salzburg, a więc uczestnik 1/8 finału Ligi Mistrzów (19). Natomiast Slavia Praga, zepchnięta przez Legię do fazy grupowej LKE, summa summarum, docierając do ćwierćfinału turnieju, osiągnęła wyższy współczynnik (15,5) niż „Wojskowi” (10). Z kolei Flora Tallin (9) zapunktowała lepiej od Dynama Kijów z fazy grupowej LM (5). I już nawet nie będziemy powracać do przykładu Bodo, które sprawiło, iż liga norweska znalazła się na 14. miejscu wśród najlepiej punktujących do rankingu w sezonie 2021/22.

Żeby było jasne – nie mamy zamiaru dowodzić, że bardziej opłaca się grać w Lidze Konferencji niż w Lidze Mistrzów, bo współczynnik ma pierwszorzędne znaczenie. Chodzi po prostu o to, by rozgrywki trzeciego sortu wyciskać rankingowo jak cytrynę. Upraszczając sobie w ten sposób drogę do Champions League.

Arne Slot. Kim jest ojciec sukcesu Feyenoordu?

Czas zaakceptować rzeczywistość?

Nie ma też co pudrować rzeczywistości, jasne. Liga Mistrzów od lat rozpieszcza nas do tego stopnia szlagierowymi konfrontacjami najpotężniejszych ekip Starego Kontynentu, że na fazę grupową Ligi Konferencji Europy trudno spoglądać inaczej, niż na zapyziały puchar pasztetowej. Batalie izraelsko-fińskie, cypryjsko-estońskie, norwesko-bułgarskie czy czesko-rumuńskie nie zadziałają niczym magnes na stereotypowego, niedzielnego kibica w kapciach. Aczkolwiek faza pucharowa pierwszej edycji LKE to wcale nie była taka straszna bida. Trener Brendan Rodgers po odpadnięciu Leicester City z Ligi Europy wyznał z rozbrajającą szczerością, że nie ma pojęcia, w jakich rozgrywkach przyjdzie jego podopiecznym teraz wystąpić. Koniec końców „Lisy” z całych sił wojowały jednak o awans do finału Ligi Konferencji, upatrując w tym szansy na uratowanie generalnie kiepskiego sezonu. Na ich drodze stanęła w półfinale równie zmotywowana Roma.

Rewanżowe starcie z Leicester przyciągnęło na trybuny Stadionu Olimpijskiego w Rzymie przeszło 60 tysięcy widzów. Obrazki z zapłakanym ze szczęścia Jose Mourinho obiegły świat. Wiele emocji wygenerował też drugi półfinał, gdzie starły się inne wielkie firmy – Olympique Marsylia i Feyenoord Rotterdam. – W tym momencie Liga Mistrzów to nie jest nasz poziom – stwierdził pokornie „The Special One”. – Dlatego Liga Konferencji to nasza Liga Mistrzów.

AS Roma 1:0 Leicester City (półfinał Ligi Konferencji Europy 2021/22)

Być może słowa Mourinho należały więc potraktować jako wskazówkę. Oczywiście sposób, w jaki UEFA skonstruowała system europejskich pucharów, co do zasady promuje najbogatszych, czyniąc ich z każdym sezonem jeszcze bogatszymi. Jednak Liga Konferencji, mimo wszystkich jej niedostatków, jest też szansą. Dla ekip pokroju Romy, Leicester City czy Olympique’u Marsylia – na okrycie się chwałą poprzez triumf na europejskiej arenie. Dla drużyn ze średniej półki, takich jak Bodo/Glimt – na poważny zarobek i przebicie się do mainstreamu. Wreszcie dla zupełnych słabeuszy – na zaliczenie pucharowej przygody życia.

Oby z tej szansy skorzystali jak najprędzej przedstawiciele polskiej Ekstraklasy.

CZYTAJ WIĘCEJ O EUROPEJSKICH PUCHARACH:

fot. NewsPix.pl

Suche Info
05.07.2022

AS: Laporta spotkał się z agentem Cristiano Ronaldo

Słynny Portugalczyk w weekend poinformował władze Manchesteru, że chciałby odejść z Old Trafford. Ma on być niezadowolony z braku transferów do klubu. To oczywiście spowodowało mnóstwo plotek o jego przyszłości. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem w razie jego odejścia z Manchesteru jest transfer do Bayernu lub Chelsea. Bawarczycy musieliby jednak najpierw sprzedać Roberta Lewandowskiego. Bardziej prawdopodobny pozostaje kierunek londyński. Kilka dni temu Jorge Mendes, który reprezentuje interesy Ronaldo, spotkał się […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

PRASA. Rzeźniczak: Lech może nauczyć się na błędach Legii sprzed dwóch lat

– Skupiają się na sobie, za moich czasów nie zdarzyło się, by taktyka czy wybór składu był ustalany pod rywala. W tej drużynie jest duża stabilizacja, nie spodziewam się zaskoczeń. Pod tym względem Lech powinien być naprawdę świetnie przygotowany. Może uczyć się na błędach Legii sprzed dwóch lat, która znacznie uległa wtedy Azerom. Jeśli wyciągną z tego wnioski, zobaczą, jak wypadł wówczas Qarabag, powinni być dobrze przygotowani, bo gra tego […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Lech Poznań vs Karabach Agdam. Kto faworytem? || Roki wyjaśnia #62

W dzisiejszym odcinku swojego vloga Mateusz Rokuszewski analizuje sytuację Lecha Poznań, który lada moment rozpocznie walkę o Ligę Mistrzów. Dlaczego awans Kolejorza będzie lekką niespodzianką? Roki dość dokładnie przyjrzał się ekipie Karabachu. Zapraszamy. 
05.07.2022
Suche Info
04.07.2022

Oficjalnie: Kevin Broll nowym bramkarzem Górnika Zabrze

Niemiecki golkiper przeszedł testy medyczne, po których podpisał roczny kontrakt z Górnikiem. Kevin Broll ostatnio występował w drugoligowym Dynamie Drezno. Jego klub spadł do 3. Bundesligi, a 27-latek nie przedłużył umowy. O pozyskaniu bramkarza poinformował już zabrzański klub. W komunikacie podano, że Kevin jest synem dwójki Polaków, którzy wyemigrowali do Niemiec – Kariny i Krzysztofa. Dziadkiem Brolla jest Artur Janus, który w 1973 roku zdobył mistrzostwo Polski ze Stalą Mielec. Nowy […]
04.07.2022
Suche Info
04.07.2022

Mateusz Hołownia przenosi się do tureckiego drugoligowca

Według informacji Krzysztofa Stanowskiego Mateusz Hołownia zostanie piłkarzem drugoligowego tureckiego Bandirmasporu. Lewonożny obrońca przejdzie do tego klubu na zasadzie wolnego transferu, ponieważ 30 czerwca skończyła się jego umowa z Legią Warszawa. W ostatnim sezonie 24-latek wystąpił w 20 meczach pierwszej drużyny stołecznego klubu. Hołownia był zawodnikiem Legii od 2011 roku. Był wielokrotnie wypożyczany do innych klubów. Na takich zasadach występował w Ruchu Chorzów, Śląsku […]
04.07.2022
Weszło
04.07.2022

Na kogo musi uważać Lech? Silne punkty Karabachu

Już we wtorek Lech Poznań zmierzy się z Karabachem Agdam w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Azerski zespół jest faworytem dwumeczu, choć nie posiada tak wartościowych piłkarzy jak Kolejorz. Trener Qurban Qurbanow opiera grę na zespołowości, ale ma kilka ciekawych indywidualności. Według transfermarkt.de wartość całej drużyny Karabachu Agdam jest przeszło dwa razy mniejsza niż Lecha Poznań. Niemniej jednak to azerski zespół może pochwalić się […]
04.07.2022
Liga Konferencji
23.06.2022

Kumbev: „Akademija Pandev gra bardzo ofensywnie. Tego oczekuje właściciel”

Wielkimi krokami zbliżają się eliminacje europejskich pucharów, dlatego najwyższa pora, by zacząć się bliżej przyglądać przeciwnikom reprezentantów Ekstraklasy. Na antenie Kanału Sportowego dwaj eksperci – Pance Kumbev, znany z polskich boisk eks-reprezentant Macedonii Północnej, a także Hubert Kotus, polski piłkarz występujący w klubach islandzkich – opowiedzieli o oponentach Lechii Gdańsk (Akademija Pandev) i Pogoni Szczecin (KR Reykjavik) w 1. rundzie eliminacji do Ligi Konferencji UEFA. […]
23.06.2022
Weszło
25.05.2022

Finały specjalnością Jose. Roma i Zalewski przechodzą do historii

Jose Mourinho znowu to zrobił. Można gadać, że nie jest już tak błyskotliwym menadżerem jak wcześniej, że ustępuje miejsca innym, ale cóż – to znów on będzie mógł się chwalić, że przeszedł do historii, robiąc hattricka w europejskich finałach. Obiecał Romie trofeum i słowa dotrzymał. AS Roma – Feyenoord Rotterdam Nowo powstały twór UEFA, Liga Konferencji, został zwieńczony. Pierwszej edycji towarzyszyły mieszane uczucia. Z jednej strony rozgrywki gwarantowały możliwość […]
25.05.2022
Liga Konferencji
25.05.2022

Arne Slot. Nowa nadzieja wśród holenderskich trenerów

2008 rok. Dick Advocaat wygrywa Puchar UEFA z Zenitem Petersburg. To 23. trofeum w historii europejskiej piłki zdobyte przez holenderskiego trenera. Niedługo potem Advocaat sięga też po Superpuchar UEFA. Potem jest już długa i bolesna susza. Nacja, która niegdyś słynęła z najlepszych trenerów, przez lata nie wydała na świat nikogo, kto osiągnąłby sukces w europejskich pucharach. Arne Slot może zostać tym, który przerwie tę passę. Dwie dekady temu Bert […]
25.05.2022
Liga Konferencji
25.05.2022

Kto przejdzie do historii?

Już dziś poznamy pierwszego zwycięzcę Ligi Konferencji Europy. Pomimo tego, że rozgrywki te są trzeciorzędne w europejskiej hierarchii, to w wielkim finale zobaczymy uznane marki o bogatej historii. Na skromnym stadionie w Tiranie naprzeciw siebie staną bowiem AS Roma i Feyenoord Rotterdam. Który z tych klubów przejdzie do historii? Kibice? A na co to komu potrzebne Przed rozpoczęciem pierwszej edycji Ligi Konferencji Europy raczej mało kto się spodziewał, że w finale zaplanowanym na 25 maja zobaczymy tak wielkie kluby […]
25.05.2022
Anglia
25.05.2022

Anglik, który odbudował się za granicą. Tammy Abraham wraca na salony

Już dzisiaj włoski zespół zmierzy się z ekipą z Holandii, by powalczyć o triumf w Lidze Konferencji. Kto będzie jednak jedną z największych gwiazd na boisku? Anglik! Ucieczka z własnej strefy komfortu miała dla Tammy’ego Abrahama same pozytywne konsekwencje. Strzela gola za golem, celuje w wyjazd na mundial z reprezentacją Synów Albionu, a już dziś może wygrać trofeum na europejskim podwórku.  – Znam go jako człowieka, a także jako piłkarza, znam jego […]
25.05.2022
Liga Konferencji
25.05.2022

Liga Konferencji – puchar pasztetowej czy może jednak coś więcej?

Przed nami finałowe starcie Ligi Konferencji Europy. Zanim jednak myślami uciekniemy już na dobre do Tirany, by analizować szanse AS Romy i Feyenoordu Rotterdam na końcowy triumf, warto się przez moment zastanowić ogólnie nad tymi nowo powstałymi rozgrywkami. Czy powołanie do życia trzeciego europejskiego pucharu, znacznie mniej prestiżowego od dwóch pozostałych, okazało się krokiem w dobrą stronę? Początkowo byliśmy mocno sceptyczni co do tego ruchu UEFA, dziś spoglądamy na Ligę Konferencji […]
25.05.2022
Liczba komentarzy: 53
Subscribe
Powiadom o
guest
53 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
franz
franz
1 miesiąc temu

O! Ciekawe, lekko napisane, z przyjemnością przeczytałem … dobra robota Michale…

…aż musiałem sprawdzić czy na pewno weszlo odpaliłem…

floro flores
floro flores
1 miesiąc temu
Reply to  franz

Michu od zawsze trzyma poziom, szkoda że ostatnio go tak mało na Weszło

Puta Madre
Puta Madre
1 miesiąc temu

Wygrana – ważny puchar.
Przegrana – puchar pasztetowej.

Polskie ekipki nawet o czymś takim mogą pomarzyć jedynie.

XardasKSP
XardasKSP
1 miesiąc temu
Reply to  Puta Madre

No niestety. Ale to wina tego, że władze Warszawy od niepamiętnych czasów jest pełny proletariuszami z awansu społecznego wyrosłych na zulecie.
JW miał nie takie ambicje i zdobycie takiego pucharu zapewne by go nie usatysfakcjonowalo. Do tego taki finał mógłby odbyć się na stadionie przy k6 tak samo jak i cześć igrzysk europejskich. Ale niestety przy k6 nie ma stadionu godnego przyjąć takie imprezy. Miejmy nadzieję, że prezez nitot będzie bardziej wytrwały i doprowadzi to dzieło do końca. I pokolenia polonijnych działaczy takich jak listkiewicz, celak, piekarzewski, kaminski i popiolek, tak samo jak kibice polonii, którzy ucierpieli podczas akcji SB ,,hiacynt” będzie mogła w komfortowych warunkach oglądać mecze polonii.

Mattia
Mattia
1 miesiąc temu

Puchar pasztetowej, kolejna emanacja bezsensu, do jakiego zmierza dzisiejszy futbol. Półfinały superpucharu, 48 drużyn na mundialu, 32 na Euro, mundial co 2 lata itd.

DanielSvenson
DanielSvenson
1 miesiąc temu

Cel minimum to powinny byc 2-3 druzyny awansujace do fazy play-off (jakichkolwiek pucharow)

Zebra
Zebra
1 miesiąc temu

Ah gdzie ten prestiż europejskich pucharów gdzie PRZEGRYWAJACY ODPADAŁ, OBOWIĄZYWAŁA ZASADA GOLI ZDOBYTYCH NA WYJEŹDZIE, GDY NA LM CZY PUEFA CZEKAŁO SIE Z WYPIEKAMI NA TWARZY. Teraz mamy coraz to nowe potworki, gowno ligi i ogólnie jak w tanim bazarze wszystkiego dużo w kiepskiej jakosci byle kasa w uefie sie zgadzala…

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu
Reply to  Zebra

Wypieki to miałeś najwyżej na dupie jak tato zobaczył oceny z wywiadówki.

Abc
Abc
1 miesiąc temu
Reply to  Zebra

Dokładnie dokładnie

PMSforever
PMSforever
1 miesiąc temu

Polskie ekipy z Ekstraklasy kopiące się po czolach cały sezon z aktualnym mistrzem Polski, zwycięzca PP, samorządy utrzymujące ten cyrk, wuefisci z PMS, cały PZPN z Seven Eleven na czele, blogerzy, vlogerzy, meczykisryki, borasy, EKSPERCI i inne gamonie z mediów pierdzący na słodko o zachodnich klubach to co przeczytają łamanym angielskim to sobie mogą co najwyżej pomarzyć o smaku takiej paszczetowej z lodoweczki.
Smacznego

Kaczy Złodziej
Kaczy Złodziej
1 miesiąc temu

Real ma mnóstwo Pucharów Europy, żadnego Ligi Konferencji. Jeszcze chyba tylko Intertoto nie zdobył. To o czymś świadczy.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu

To prawda, świadczy o oszałamiającym poziomie La Liga, gdzie mistrzostwo od pół wieku zdobywają w porywach 3 drużyny (i tylko trzecia się zmienia).

rucham ci matke
rucham ci matke
1 miesiąc temu

Dlaczego kłamiesz?

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu

Kłamiesz to ty, szczurku. Ostatnie 50 lat La Liga:
Real – 20
Barcelona – 18
Atletico – 5
Inni (4 drużyny) – 7

Mistrzostwo Hiszpanii zdobyło w ogóle w historii ich ligi (93 lata) całe 9 klubów.

Azbest
Azbest
1 miesiąc temu

Pasztetowej. Wartość sportowa dawny puchar Intertoto.

Essa
Essa
1 miesiąc temu
Reply to  Azbest

Absolutnie nie. Skład osobowy w pierwszych koszykach wygląda dokładnie tak samo jak w LE, a chyba każdy się zgodzi, w którym finale są większe firmy.

Edek
Edek
1 miesiąc temu
Reply to  Azbest

Bardziej PZP.

100-lec
100-lec
1 miesiąc temu
Reply to  Azbest

Puchar UEFA

Ruuud
Ruuud(@ruuud)
1 miesiąc temu

Oby Feyenoord zdobył ten puchar.

Shar
Shar
1 miesiąc temu

Nie czytałem
Nie mam tego kanału
wypierdalać

Essa
Essa
1 miesiąc temu

Tak jak gardzę większością pomysłów UEFA i FIFA to obecne zmiany są jak najbardziej na plus. Właściwie dodano tylko 16 drużyn, zwiększając prestiż Ligi Europy, a sama Liga Konferencji nie jest żadnym pucharem pasztetowej, co widać po drużynach grających w finale. Pieniądze też podobne, fajna sprawa.

Baleron
Baleron
1 miesiąc temu

Nawet jakby zrobili 10 tych pucharów to nasze asy pewnie by się rozbijały na Kaukazie albo Cyprze…
A tak na poważnie to uważam, że to w sumie fajnie, że słabsze piłkarsko kraje mają szansę pograć w Europie o „coś”. Wiadomo, że ze względu na kasę nie ma szans na Ligę Mistrzów tylko dla mistrzów, PZP dla zdobywców pucharów itp więc chociaż w takiej 3. Lidze można popatrzeć jak grają w piłkę w klubach w Finlandii czy Armenii ( i się powkurwiać porównując ich do naszych:D )

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu
Reply to  Baleron

Przez chwilę myślałem, że warto byłoby przepisać się do Azji. Potem stwierdziłem, że i tu byłyby porażki, chociażby z drużynami z Japonii czy Korei Płd. Chyba jedyna szansa dla nas to region Karaibów

Czerkas
Czerkas
1 miesiąc temu

kazde rozgrywki pucharowe sa bez sensu, jesli sa transmitowane przez platne, zjebane platformy stramingowe

wuja Jurek
wuja Jurek
1 miesiąc temu
Reply to  Czerkas

Przestań wyciągać hajs od matki, idź, kurwa, do pracy, odpuść sobie ten jeden 6-paczek harnasia na weekend i będzie cię stać na oglądanie … tvpis nie wszystko ci kupi za moje pieniądze, cebulaku roszczeniowy…

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu
Reply to  wuja Jurek

Cebulaki to większość widowni tego gównoportalu, więc nie obrażaj lokalsów, bo Ci nasrają na wycieraczkę.

wuja Jurek
wuja Jurek
1 miesiąc temu

Mam wyjebane 😀 W razie czego Kubuś i Małgosia mnie obronią 😀

Tymczasem dziś wieczorem odpalam viaplay (które wziąłem kiedyś na jeden miesiąc, dla jednego meczu Bundesligi, a potem zapomniałem cofnąć subskrypcję 😀 😀 ), odpalam piwerko (Czerkas, gamoniu – tylko Wataha z bieszczadzkiego browaru !!! – fchuj mnie kosztuje zamawianie tego, ale warto !!!) i oglądam przyszłość naszej Reprezentacji na lewym wahadle Romy !! 😀

buu
buu
1 miesiąc temu

Legia 10 punktów? dlaczego w rankingu uefa za 2021/22 wyskakuje 4 ?

Todd
Todd
1 miesiąc temu
Reply to  buu

bo wszystkie punkty zdobyte przez nasza zespoły się sumuje i dzieli przez ilość zespołów, które brały udział w pucharach

Cham
Cham
1 miesiąc temu

I znów na jakimś zjebanym Viaplay? Co za kurwy dopuściły do tego, że tylko te chuje mają wyłączność na FINAŁY europejskich rozgrywek? Oby biegunka dopadła ich w zepsutej windzie.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu
Reply to  Cham

Kurskiemu zabrakło z 2 miliardów, następnym razem zwróci się do Vateusza o 10.

wuja Jurek
wuja Jurek
1 miesiąc temu

100% racji, chłopie …

Myślisz, że zrozumiał ironię ??? 😀

Cham
Cham
1 miesiąc temu
Reply to  wuja Jurek

Po odpowiedzi widać, że nawet pytania nie zrozumiał.

nitocris
nitocris
1 miesiąc temu

A mi się podoba taki turniej – Liga mistrzów równie dobrze może być na ten moment tą „super Liga” bo cały czas powtarzają się te same zespoły, że jak dla mnie mecze ligi mistrzów tracą po prostu na wartości, wolę obejrzeć taki finał EL rangers – Frankfurt czy ligi konferencji Roma – Feyenoord, mecze jedyne w swoim rodzaju bo pewnie się już nie powtórzą, niż oglądać kolejne starcie Liverpool – Real Madryt, gdzie istnieje wysokie prawdopodobienstwo tego że spotkają się ponownie za rok czy dwa

rumburak
rumburak
1 miesiąc temu

Mourinho chce wygrać coś po długiej przerwie, chce udowodnić, że jeszcze coś potrafi, że nie musi iść na piłkarską emeryturę i być gadającą głową w Sky Sports czy u siebie w kraju. Stąd u niego taka napinka, stąd te łzy po wyeliminowaniu Leicester w półfinale. Tak to odczytuje. Od początku tej edycji Roma była głównym faworytem do zgarnięcia tego trofeum właśnie ze względu na Portugalczyka. Czy mu się uda? Zobaczymy. Będzie dobry mecz, patrząc na nazwy samych drużyn to finał LK wygląda atrakcyjniej niż finał LE.

Janek1988
Janek1988
1 miesiąc temu

A na czym polegal ten Intertoto bo nie pamiętam. Wiem ze swego czasu Ruch Chorzów w nim gral

Jarosław Tusk
Jarosław Tusk
1 miesiąc temu
Reply to  Janek1988

„Puchar Lata”. Takie eliminacje do Pucharu UEFA nie z jednym a z kilkoma finałami. Polskie drużyny traktowały to jako zło konieczne.

viamejven
viamejven
1 miesiąc temu

polskie dziennikarstwo sportowe- pyszny pikantny befsztyk publicystyczny czy syntetyczny zapleśniały wyrób pasztetopodobny w miękkim opakowaniu z reklamą bukmachera na plastikowym wieczku?
jako mejwen muszę oglądać ligę mistrzów, ligę polską plus ewentualnie 1 z topowych lig w europie aby uchodzić za eksperta. nie chcę śledzić innych meczy, innych rozgrywek, nie chcę „pracować” w czwartki. Lepiej więc kreować narracje, że całe rozgrywki są niepotrzebnym gównem i pośmiać się z nazw mniej zasłużonych uczestników, zignorować mecze bardziej znanych drużyn (meczami ligowymi tych drużyn zajmą się w weekend koledzy z bundestalk i kurva sut) a ja wraz z moimi czterema kolegami zapraszam na analizę hitu polskiej ekstraklasy legia- wisła kraków, czyli ligi, która w europie praktycznie nie ma znaczenia, jest pasztetem, ale wiadomo- „koszula bliższa ciału”. tak się kreuje opinie skurwysyny.

Fredy
Fredy
1 miesiąc temu

Zdecydowanie wole se obejrzec final Roma Feyenoord niz po raz 172 mecz Realu,Barcelony, czy innej Czelsy

LewyMistrz
LewyMistrz
1 miesiąc temu

Za wygranie LE można się dostać do LM, a za wygranie LK jest coś ekstra?

Luas
Luas
1 miesiąc temu
Reply to  LewyMistrz

LE

Max River
Max River
1 miesiąc temu

Oczywiście, że bardziej opłaca się grać dla polskich zespołów w LKE niż w LE. Przykładem Legia i Slavia lub Legia i Bodo. A i tak Legia zagrała w pucharach nieźle. Dlatego w tym roku niech Lech zagra w grupie LE, ale spadnie do LKE, a niech Raków awansuje tam bezpośrednio. Choć będzie ciężko..

Olo
Olo
1 miesiąc temu

Po raz setny ta sama dyskusja… Liga Konferencji to NIE JEST puchar pasztetowej! To jeden z nielicznych trafionych pomysłów UEFA w ostatnich latach. Dlatego że mamy tu wszystkiego po trochu:

  • kilka uznanych marek jak w Lidze Mistrzów (Roma, Tottenham)
  • drużyny drugiego sortu jak w Lidze Europy (Feyenoord, Rennes, Basel, PAOK)
  • oraz trochę egzotyki, która ma pierwszy raz w życiu szansę zagrać z drużynami powyżej i pozwiedzać Europę (Lincoln z Gibraltaru,armeński Alashkert, kazachski Kairat, estońska Flora)
  • do tego na wiosnę dochodzi kilka drużyn z trzecich miejsc w Lidze Europy (Leicester, PSV, Celtic, Fenerbahce, Marsylia) które dostają szanse powalczyć o coś więcej i robi się wtedy naprawdę ciekawie

A sądząc już po zestawieniu półfinalistów, widać że prestiż tych rozgrywek jest nie wiele mniejszy od Ligi Europy, a kibice jednej z drużyn będą się bardzo cieszyć dzisiaj ze zdobycia europejskiego pucharu.

Pan Janusz
Pan Janusz
1 miesiąc temu

Rozgrywki sto razy ciekawsze niż ekstraklapa.

generał Pinochet
generał Pinochet
1 miesiąc temu

Początkowo myślałem że to będzie taki puchar pasztetowej, gdzie będą same kluby typu polska gruzja slowacja – zmieniłem zdanie jak mój Feyenoord doszedł dalej i byli solidni przeciwnicy, może nie topowi ale solidni – dalej jest to mało prestiżowe trofeum, głównie dzięki samej uefie która zrobiła pierwszą edycję na odpierdol bo :
-po 1.nie było varu aż do półfinałów i było kilka wałków przeciw Feyenoordowi – min. nieuznany prawidłowy gol z partizanem i gol ze spalonego slavii.
-po 2.finał urządzono na 20 kilku tysięcznym stadioniku choć z samego feye i romy spokojnie po 50 tys mogłoby pojechać
-po 3 .rozdano obu klubom po 4 tys biletów… co jest żartem
-po 4.nie podłączyli zwycięzcy ligi konferencji do walki o superpuchar.

generał Pinochet
generał Pinochet
1 miesiąc temu

Puchar pasztetowej może i to jest ale zawsze fajnie jak twój klub może porywalizować z zagranicznymi rywalami. Lepiej grać w pucharze pasztetowej niż nie grać nigdzie. A i z pucharu pasztetowej można się wypromować i coś zarobić. Feyenoord i Bodo Glimt są tego idealnym przykładem. Doszli do finału pokonując drużyny o dużo większych budżetach. Jak się spojrzy jakie wydatki na piłkarzy dokonywali : roma, leicester, marsylia to Feyenoord w finale jest kopciuszkiem – Feyenoord wydał 4.5 mln latem i ponad 3 zimą. Roma na samego abrahama wydała 40. Roma łacznie wydała 127 mln 2 okienkach.

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
1 miesiąc temu

Normalny puchar europejski jakich wiele było w historii. I tak pozostanie mokrym marzeniem łebków co się przerzucają wyzwiskami, który bieda-klub Eklapy jest lepszy :/

pasztetowa jest ok
pasztetowa jest ok
1 miesiąc temu

Odpierdolta się od pasztetowej !!!

Gerwazy1984
Gerwazy1984
1 miesiąc temu

Guardiola po 10 latach odkąd odszedł z Farcy nie wygrał niczego poza Anglią… a ta potężna Barcelona zaraz zaraz od 7 lat w d… a ostatnio po 60 minutach przegrywała u siebie 0-3 z Gigantem z Frankfurt

Łukasz
Łukasz
1 miesiąc temu

Liga Konferencji, to noc nie znaczące rozgrywki dla sierot co w poważniejszych niż nie wygrają lub nawet się tam nie dostaną. Od takie coś żeby ci gorsi,faktycznie nie czuli się gorsi. Poziom żenada, klub żenada, nikomu to nie potrzebne i większość ludzi ma to w dupie .

Abc
Abc
1 miesiąc temu

No nie wiem,wszystko fajnie ale dla mnie stare puchary-czyli PE pzp i UEFA miały swój niepowtarzalny urok i emocje,teraz to juz nie jest to a może się po prostu starzeję..-))