Czuję się liderem Lecha zarówno w szatni, jak i na boisku. Przychodziłem tutaj z bagażem doświadczeń. Zdobywałem tu mistrzostwo. Wiem jaka jest presja w takim klubie. Doskonale wiem czego tu się oczekuje i jaka tu panuje atmosfera. I mimo że w szatni są starsi zawodnicy ode mnie, to nie widzę powodu, bym tego sporego doświadczenia nie mógł przekazać drużynie – mówi Dawid Kownacki przed finałem Pucharu Polski. Zawodnik Lecha Poznań opowiada też o tym, czy w Kolejorzu się odbudował i czy powrót do Fortuny Dusseldorf jest sprawą pewną.

„To najlepszy Lech, w jakim grałem. Czuję się liderem tej drużyny”

***

Myślisz już tylko o tym poniedziałkowym finale Pucharu Polski?

Zwariowałbym, gdybym myślałem tylko o finale. Rozmawiamy w środę, więc jest jeszcze trochę czasu. Myślenie przez 24 godziny na dobę o jednym meczu sprawiłoby, że gdy dojdzie już do tego spotkania, to byłbym wszystkim przejedzony. Poza tym mam też swoje obowiązki w domu. Trzeba to wszystko balansować.

Stadion Narodowy ma coś w sobie szczególnego? Robi wrażenie na piłkarzach?

Generalnie sama otoczka robi wrażenie, bo to jest jedno spotkanie decydujące o tym kto podniesie trofeum. Być może to sprawi, że stresu przed tym meczem będzie więcej. Nie ma nic piękniejszego niż granie na takim stadionie, grałem już tam wielokrotnie – w finale Pucharu Polski, w kadrze. Patrząc na zespół: nie sądzę, żeby to nas paraliżowało. Raczej będzie dodatkowym bodźcem motywacyjnym. Przed meczem w Grudziądzu mówiliśmy sobie, że gramy na takim mniejszym stadionie, ale jeśli wygramy, to zagramy na jednym z najpiękniejszych obiektów w Europie.

Koledzy obcokrajowcy też czują magię Narodowego?

Nie wiem, czy mieli styczność z tym stadionie. Ale spokojnie, przy Bułgarskiej też gramy przy 40 tysiącach kibiców, więc większej różnicy dla chłopaków nie będzie. Poza tym na finał wybiera się spora grupa naszych fanów, więc nie będzie tutaj dużej różnicy.

W podejściu mentalnym do tego meczu zmienia coś to, że z Rakowem rywalizujecie nie tylko o puchar, ale i o mistrzostwo?

Ciężko powiedzieć. Pamiętam, że w 2015 roku przegraliśmy finał Pucharu Polski z Legią, a rundę finałową zaczynaliśmy od meczu w Warszawie, wtedy wygraliśmy, przeskoczyliśmy ich w tabeli i zostaliśmy mistrzem. Nie ma tutaj reguły. Wtedy ciężko było nam przełknąć gorycz porażki, ale potrafiliśmy przekuć to w coś dobrego. Myślę, że i my, i Raków to zespoły na tyle doświadczone, że jeden mecz nie jest w stanie zmienić mentalności na finiszu sezonu.

Ciąży ci to, że nie wygrałeś żadnego z tych trzech ostatnich finałów Pucharu Polski?

Uff… Nie patrzyłem tak na to. Mam świadomość tego, że nie mam tego trofeum w swojej gablocie. Ale czy ciąży? Nie, bardziej motywuje, by zdobyć o ten tytuł. Bardzo się cieszę, że mogę w nim zagrać, że finał wraca na Narodowy. Ale to nie jest tak, że świadomość trzech porażek na tym stadionie mi ciąży i deprymuje.

Pewnie przy powrocie do Lecha brałeś pod uwagę to, że możesz z Lechem coś zdobyć. Nie jest czasem tak, że dzisiaj jesteście bliżej zdobycia Pucharu Polski niż mistrzostwa?

Nie. Mamy takie same szanse na zdobycie pucharu, jak i mistrzostwa. Wiadomo, tutaj jest wszystko w naszych nogach i jeśli wygramy, to mamy co chcemy, a w lidze musimy liczyć na potknięcie Rakowa. Ale to są zupełnie inne historie. Tutaj masz 90 minut, wygrany bierze wszystko. W lidze z kolei zostały trzy kolejki, masz jakiś margines błędu, można odrobić punkty. Ale fakt, że przychodząc tutaj wiedziałem jakie są cele w klubie. Wiedziałem o co gramy. Po wyjeździe z Lecha nie grałem w klubach, które miały szanse na trofea. We Włoszech nie graliśmy o nic, w Bundeslidze były inne cele, tutaj możemy zdobyć podwójną koronę. Brakowało mi tego. Od dzieciaka uczyłem się, by walczyć o najwyższe cele, więc cieszyłem się, że podczas powrotu do Poznania będę mógł też powalczyć o bycie najlepszym.

Raków Lechowi nie leży. Remis i porażka w tym sezonie, Raków też w przeszłości wyrzucił Lecha z Pucharu Polski. Leży to wam na sercach?

Tu nie chodzi o udowadnianie tego kto jest lepszy. Przynajmniej ja tak do tego nie podchodzę. Znamy swoją siłę, wiemy na co na stać, przeanalizowaliśmy sobie te ostatnie mecze z Rakowem. Ale podejście do tego meczu nie jest takie, że „zagramy im na nosie”. Chcemy wygrać dla siebie. Mamy lepszy zespół, oni są bardzo dobrzy taktycznie, mądrze i cierpliwie rozgrywają spotkania.

Gdy wracałeś do Lecha, wówczas padały stwierdzenia, że „Kownacki wraca się odbudować”. Twoim zdaniem ta odbudowa stała się faktem?

Czy się odbudowałem… Zachowałbym to chyba jeszcze dla siebie. Ja mogę mieć swoje zdanie, a ludzie z boku czy dziennikarze często się z tym nie zgadzają. Nie chcę o tym mówić głośno – czy się odbudowałem, czy to moje sto procent. Sezon się nie skończył.

To na ile procent oceniasz swoją odbudowę?

Jeśli powiem, że na jeden, to ktoś uwierzy?

Jesteś tak surowy dla siebie?

To była odpowiedź hipotetyczna. Nie wiem, czy to jest 80% gotowości, czy 95%. Ciężko powiedzieć. Są ludzie od oceniania, przyzwyczaiłem się do tego. Myślę, że daję dużo drużynie, dokładam cegiełkę do momentu, w którym jesteśmy. Czas na podsumowania przyjdzie na koniec sezonu. Przecież inaczej będę oceniany w momencie, gdy zdobędziemy mistrzostwo i puchar, a inaczej, gdy skończymy sezon z pustymi rękoma.

Czujesz się liderem tego Lecha?

Tak. Zarówno w szatni, jak i na boisku. Przychodziłem tutaj z bagażem doświadczeń. Zdobywałem tu mistrzostwo. Wiem jaka jest presja w takim klubie. Doskonale wiem czego tu się oczekuje i jaka tu panuje atmosfera. I mimo że w szatni są starsi zawodnicy ode mnie, to nie widzę powodu, bym tego sporego doświadczenia nie mógł przekazać drużynie.

Trener wykorzysta cię i twoje doświadczenia związane z tymi finałami w odprawach przedmeczowych?

Nie wiem, ale wydaje mi się, że sztuczne pompowanie balonika przed meczem i nakręcanie się jeszcze mocniej powoduje więcej złego niż dobrego. Mówię to z własnego doświadczenia.

A ty sam to doświadczenie wykorzystujesz? Na zasadzie „cholera, trzy razy tam przegrałem, dość już tego”.

Nie, bo jeśli – odpukać – znowu by nie poszło po mojej myśli, to co wtedy? Myśląc w taki sposób w przypadku porażki mentalnie byłoby naprawdę słabo. Wrócę znów do tego 2015 roku – wtedy udanie zareagowaliśmy na przegraną, więc podchodzę do tego tak, że sezon nie kończy się w poniedziałek. Bardzo chcę wygrać, ale mam też dużą pokorę do tego sportu, wiemy jaki on jest. W futbolu nie ma sensu mówić „wygramy na sto procent”.

A dla ciebie ma znaczenie fakt, że z tym samym zespołem rywalizujecie zarówno o mistrzostwo, jak i o puchar?

Nie ma żadnego. Spotykają się dwie najlepsze drużyny w kraju, które musiały pokonać kilku rywali na tej drodze.

To najsilniejszy Lech, w którym grałeś?

Tak.

Trener Skorża mocno się zmienił przez te kilka lat?

Na pewno jest człowiekiem bardziej doświadczonym. Każdy z nas doświadczył przez te kilka lat rzeczy dobrych i złych. Każdy z nas został pchnięty w swoim kierunku przez okoliczności, które go poznały.

To pewne, że latem wracasz do Fortuny Dusseldorf?

Jest takie znane powiedzenie, że w życiu są pewne tylko dwie rzeczy… (śmiech) Mam ważny kontrakt z Fortuną. A jak będzie? Nie wiem. Sam o tym nie myślę. Powiedziałem sobie, że usiądę do tego po sezonie. Chcę był wyłączenie skupionym na tym sezonie. Nie wszystko zależy ode mnie. Mogę coś powiedzieć, ale mój los leży nie tylko w moich rękach.

Z Fortuny ktoś obserwuje cię w barwach Lecha?

Dostaję wiadomości po meczach od dyrektora sportowego Fortuny, więc wygląda na to, że mnie obserwują.

notował DS

WIĘCEJ O LECHU POZNAŃ:

Suche Info
09.08.2022

Giovanni Simeone o krok od Napoli

Giovanni Simeone w ciągu najbliższych dwóch dni zostanie piłkarzem SSC Napoli – informują włoskie media. Argentyńczyk w sumie będzie kosztował 12 milionów euro. W sumie, bo Partenopei najpierw zapłacą dwa miliony za wypożyczenie napastnika z Hellas Verona, a następnie 10 milionów za wykup (przymusowy). Atakujący zastąpi w kadrze ekipy z Neapolu Andreę Petagnę, którego wypożyczenie do Monzy jest finalizowane. #Simeone–#Napoli entro 24-36 ore — Alfredo Pedullà (@AlfredoPedulla) August […]
09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Wisła nadal niepokonana w I lidze. Straciła jednak pierwszego gola

Wisła Kraków pozostaje niepokonana w I lidze. Po zwycięstwie 2:1 nad GKS Katowice wskoczyła na fotel lidera. Drużyna Rafała Góraka sprawiła jednak wiele problemów Białej Gwieździe, która straciła pierwszego gola w tym sezonie. Bohaterem spadkowicza z Ekstraklasy został autor dubletu Luis Fernandez.  Spotkanie z GKS Katowice miało być pierwszym poważnym testem dla Wisły Kraków w I lidze. Jak dotąd mierzyła się z rywalami radzącymi sobie dość przeciętnie […]
09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Media: w środę testy medyczne Kosticia w Juventusie

Filip Kostić bardzo blisko Juventusu. W środę Serb ma przylecieć do Włoch na badania, które poprzedzą podpisanie umowy z Bianconerimi. Oczywiście Kostić nie znalazł się w kadrze Eintrachtu Frankfurt na starcie z Realem Madryt o Superpuchar Europy. Według Gianluki Di Marzio – włoskiego speca od transferów – triumfatorzy Ligi Europy dostaną za skrzydłowego 17/18 milionów plus bonusy. Sam zawodnik również ustalił szczegóły kontraktu. Ostatnią przeszkodą przed podpisaniem umowy […]
09.08.2022
Inne
09.08.2022

CO ONI WIEDZĄ O SPORCIE? #1 | OLA MIROSŁAW

09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Świetny rajd 20-latka i GieKSa prowadzi z Wisłą Kraków [WIDEO]

Patryk Szwedzik wyrasta na kluczową postać GKS Katowice. W sobotę 20-latek zdobył dwie bramki w zwycięskim meczu z Zagłębiem Sosnowiec, we wtorek kilkudziesięciometrowym sprintem wypracował gola Adrianowi Błądowi w spotkaniu z Wisłą Kraków. Trzeba przyznać, że Szwedzik zaimponował. Po rzucie rożnym Białej Gwiazdy wrzucił piąty bieg po przejęciu piłki na własnej połowie, poprowadził ją aż pod pole karne przeciwników, tam skupił na sobie uwagę trzech zawodników gospodarzy, po czym oddał futbolówkę […]
09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Puchacz z asystą w sparingu z Hannoverem [WIDEO]

Tymoteusz Puchacz nie rezygnuje z walki o miejsce dla siebie w Unionie Berlin. Co prawda w sobotę nie załapał się choćby do kadry meczowej na derby z Herthą, za to we wtorek zagrał cały sparing z Hannoverem 96 i zanotował ładną asystę. W starciu towarzyskim wystąpili ci, którzy albo grali niewiele przeciwko Die Alte Dame, albo wcale. Puchacz biegał po lewej stronie i popisał się pięć minut przed końcem rywalizacji. Najpierw wystartował do kontrataku i w pełnym biegu huknął z dystansu […]
09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Wisła nadal niepokonana w I lidze. Straciła jednak pierwszego gola

Wisła Kraków pozostaje niepokonana w I lidze. Po zwycięstwie 2:1 nad GKS Katowice wskoczyła na fotel lidera. Drużyna Rafała Góraka sprawiła jednak wiele problemów Białej Gwieździe, która straciła pierwszego gola w tym sezonie. Bohaterem spadkowicza z Ekstraklasy został autor dubletu Luis Fernandez.  Spotkanie z GKS Katowice miało być pierwszym poważnym testem dla Wisły Kraków w I lidze. Jak dotąd mierzyła się z rywalami radzącymi sobie dość przeciętnie […]
09.08.2022
Inne
09.08.2022

CO ONI WIEDZĄ O SPORCIE? #1 | OLA MIROSŁAW

09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Z Meksyku do Legnicy. Santiago Naveda w pigułce

Miedź Legnica w letnim okienku wyspecjalizowała się w przeprowadzaniu transferów, które ciężko było przewidzieć. Legniczanie nie ograniczają się do piłkarzy, którzy ostatnio grali na europejskich boiskach. Dzięki temu drużynę Wojciecha Łobodzińskiego zasili już Angelo Henriquez (ostatnio Fortaleza), Luciano Narsingh (ostatnio Sydney FC), Jeronimo Cacciabue (ostatnio Newell’s Old Boy) i teraz wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że do drużyny dołączy także Santiago Naveda, który do tej pory grał […]
09.08.2022
Tenis
09.08.2022

Serena Williams po US Open kończy karierę!

Okej, nie ma się co oszukiwać, że Serenie Williams w ostatnich miesiącach bliżej było do Rogera Federera niż Rafy Nadala. Bez wątpienia jest najlepszą tenisistką XXI wieku. A pewnie znajdzie się wiele osób, które powiedzą, że jest po prostu najlepsza w historii. Jednak ostatni wielkoszlemowy turniej wygrała w 2017 roku. Dziś największa gwiazda w historii kobiecego tenisa odkryła karty na łamach magazynu „Vogue” . Artykuł będący swoistym podsumowaniem jej […]
09.08.2022
Premier League
09.08.2022

Czy Aleksandar Mitrović jest za słaby na Premier League?

45 bramek w 44 ostatnich meczach ligowych – takim dorobkiem może się pochwalić Aleksandar Mitrović. Serb przeżywa obecnie chyba najlepsze chwile w swojej karierze, ale wciąż musi się mierzyć z całą masą niedowiarków, którzy powątpiewają w jego zdolności do pobicia Premier League. Początek nowego sezonu ma niezły, bo o jego wielkości przekonał się sam Liverpool Juergena Kloppa, ale czy to ma szansę potrwać dalej?  Nieszczęśliwy marzyciel Aleksandar Mitrović został […]
09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Tekst czytelnika. Lublinianka: nabici w butelkę

Awans do III ligi w sezonie obchodów stulecia klubu, a potem pewne zwycięstwo na inaugurację trzecioligowych rozgrywek. Czy można wyobrazić sobie piękniejszy scenariusz niż ten, który przerobiła w ostatnich miesiącach Lublinianka? Na pewno można, bo dobre wyniki drużyny to tylko fasada, za którą kryje smutna i szokująca prawda oraz niepewna przyszłość. 1 lipca zeszłego roku nowym prezesem Lublinianki został Patryk Al-Swaiti. Sprawiał świetne wrażenie od pierwszego wywiadu, którego udzielił oficjalnej stronie […]
09.08.2022
Liczba komentarzy: 49
Subscribe
Powiadom o
guest
49 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anty Lech
Anty Lech
3 miesięcy temu

Ale o jakim tu doświadczeniu mówimy, jeśli o siedzeniu na ławce to ok? Liderem jest trochę jak ślepy w śród kulawych. Wróci do Niemiec to znowu schowają go do szafki i będzie siedział cicho jak mysz pod miotłą, nawet nie pierdnie. Bądź Pan kozak i bądź liderem w Fortunie to będę bił brawo wtedy.

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu
Reply to  Anty Lech

Dobra. Nie pierdol juz . Kogo obchodzi jakis niemiecki ogorek?

Roman
Roman
3 miesięcy temu
Reply to  Anty Lech

Ciebieę nawet na bramkę nie chcieli w podstawówce. Co to w śród?

Ivi Złotes
Ivi Złotes
3 miesięcy temu
Reply to  Anty Lech

geniusz josue
i sportowa ilość legły 🙂

Edward Potok vel Legion
Edward Potok vel Legion
3 miesięcy temu

Liderem? W szatni może tak ale na boisku?? Komuś tu chyba sufit na łeb się spadł.

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu

Tobie tez cos spadło

Eddy Potok vel Legion
Eddy Potok vel Legion
3 miesięcy temu
Reply to  Fredy

Twoja matka na mojego chuja.

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu

Na taką glizdę musiałaby najpierw użyć pęsety żeby znaleźć tego fistaszka

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu
Reply to  Fredy

Jsk tam Cweliga fredzlu ? Znowu w dynie ?

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu

Cweliga znowu przejebala. Jak mi przykro.Dzien jak co dzien. Ciagle w leb

Lech fan
Lech fan
3 miesięcy temu

Doświadczenie z ławek, trybun itd… Był memem i jest nim dalej…

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu
Reply to  Lech fan

Memem to jest znany i ceniony kurwiszon z budzetem 1,5 mln na transfery

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu
Reply to  Fredy

Będziesz płakał jak kurwiszon z wronek włoży do gabloty brudne gacie

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu
Reply to  Fredy

Kurwiszon jest tylko jeden Pamietaj fredzlu

blablabla
blablabla
3 miesięcy temu
Reply to  Fredy

Wroniecka kurwa nie miała 150tys na Kądziora. I to po rekordowej sprzedaży Modera. Tak tylko przypominam ci pedałku jakim memem jest Amica

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu
Reply to  blablabla

Kogo interesuje w Poznaniu jakis Kedzior he ,? Do cweligi to by sie nadał. Bylby tam asem wsrod ogorkow

waldemar
waldemar
3 miesięcy temu
Reply to  blablabla

Kądzior potrzebny w Lechu, jak w dupie koszula .

richard
richard
3 miesięcy temu

Pulchny Dawidek liderem? A to dobre. Nic lepszego już dzisiaj nie przeczytam…

Niky
Niky
3 miesięcy temu

Nie dziwię się, że nie rozpamiętuje przegranych finałów PP – zarabia tygodniowo 91 tys zł.

skttr
skttr(@skttr)
3 miesięcy temu

Poniżej jest pięć komentarzy – każdy napisany przez warszawskiego frustrata. To mówi wiele.

Edward Potok vel Legion
Edward Potok vel Legion
3 miesięcy temu
Reply to  skttr

To chyba ty jesteś frustratem skoro uważasz, że Kownacki jest liderem na boisku.

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu

Wystarczy za niego to, ze strzelil 5 bramek a opinie fanow Cweligi malo kogo interesuja. Kurwa mac jakies Kastraty i inne nieudaczniki Muccie kupili i kurwa porownuja do Kownasia Ja pierdole .

Edward Potok vel Legion
Edward Potok vel Legion
3 miesięcy temu
Reply to  Fredy

Aha, czyli dla ciebie strzelenie 5 bramek to 'bycie liderem zespołu’. 😀

Ja rozumiem, że w macie gorszy poziom edukacji niż ten w Warszawie ale nie sądziłem, że jesteście aż takimi debilami.

Bryx Fenrir
Bryx Fenrir
3 miesięcy temu

Przecież największa wioska w Polsce to Warszawa

gaweł płaczul
gaweł płaczul
3 miesięcy temu
Reply to  skttr

Wiesz, ogólnie to wszędzie oprócz Wielkopolski cisną bekę z Lecha więc nie wiem dlaczego zakładasz że to pisali warszawscy frustraci.

skttr
skttr
3 miesięcy temu

Tak mi twoja stara powiedziała jak mi obciągała

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu
Reply to  skttr

skttr jesteś zwykłą kurwą obciągarą tak jak wroniecka 16-letnia szmata. skttr razem ze swoją starą obciągają wory na Bułgarskiej

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu

Beke to cisna w calym kraju z Cweligi

Fredy
Fredy
3 miesięcy temu
Reply to  Fredy

Przepraszam, miałem do szkoły pod górkę.

Radek
Radek
3 miesięcy temu

Najlepszy Lech w jakim grał – ale mimo wszystko Mistrz i tak nie do Poznania. Nawet Kiedy Legia ma gorszy sezon to zabiera Wam go Czestochowa.. Kurwa ale przjebane jest byc kibicem Lecha

Ivi Złotes
Ivi Złotes
3 miesięcy temu
Reply to  Radek

martw się raczej o ległę wszystko wskazuje na zbliżającą się katastrofę…nędza i brak perspektyw..
ja zazdroszczę poznaniakom 40-tysięcznej widowni, nowoczesnej akademii, transferów ,możliwości, nadchodzących pucharów , wyjątkowej na tle ligi stabilności finansowej i ciekawych perspektyw na przyszłe lata

Zakrzyczana statystyka
Zakrzyczana statystyka
3 miesięcy temu
Reply to  Ivi Złotes

Wszstko fajnie Misiu tyłków gablota pusta a chyba po się gra w tą piłkę żeby coś wygrać. Przez ostatnie lata ta pasmo kompromitacji z przegranymi finałami i końcówkami sezonu. I co Ci z, tej stabilności finansowej skoro nie potrafi być ona przekuta w sukces sportowy? Katastrofa Legii czyli co masz na myśli? Że raz na 12 lat nie zagra w pucharach? No straszne faktycznie.

Ivi Złotes
Ivi Złotes
3 miesięcy temu

1) Misiem możesz chłoptasiu nazywać swoich równolatków
2) Co do gabloty to chyba jedyne o czym mogą rozprawiać kibice legii obok geniuszu josue 🙂
3) Co do katastrofy legii ,cóż 12 miejsce w tabeli, wczorajsza akcja w Mielcu ,długi z roku na rok bardziej kosmiczne i 1,5 mln na wzmocnienia możemy również nazwać sukcesem pełna zgoda

Poznań miasto doznań
Poznań miasto doznań
3 miesięcy temu
Reply to  Ivi Złotes

Czyli rozumiem ambitny Poznaniaku że drugie miejce z perspektywy przebiegu tego sezonu Cię satysfakcjonuje? Czy poprostu dobra mina do złej gry i wicemistrzostwo to sukces mimo wszystko?

Ivi Złotes
Ivi Złotes
3 miesięcy temu

zdecydowanie bardziej niż obrona przed spadkiem

zorbi
zorbi
3 miesięcy temu
Reply to  Radek

fajny ten amikorz, niby taki dobry, znowu szczekają i ile oni są lepsi piłkarsko od czwy, bez końca, cały czas… a lani niemiłosiernie.. i pewnie z nowu dostaną 2x..

Konrad Mazoviecki
Konrad Mazoviecki
3 miesięcy temu
Reply to  Radek

Na razie mamy trzy mecze do rozegrania i nikt nikomu niczego nie zabrał
Ale będzie naprawdę przykro w warszawie i okolicach gdy Raków choć raz zremisuje
To przykre nie mieć celu za wyjątkiem walki o utrzymanie i ekscytować się tak bardzo czyimiś sukcesami

Fjardabyggd
Fjardabyggd
3 miesięcy temu

Ale ma bęben. Widać dalej nie trzyma diety.

pep
pep
3 miesięcy temu

jaki klub taki lider

atta
atta
3 miesięcy temu

Brawo Kownas! chyba naprawde dojrzales

Król maczety
Król maczety
3 miesięcy temu

Buhahahahahahahahaaaaaaaaahahahahahaaaaaaaaaaaaaaahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaaaa co za zjeb.

mbawol
mbawol
3 miesięcy temu

„To na ile procent oceniasz swoją odbudowę?

Jeśli powiem, że na jeden, to ktoś uwierzy?

Jesteś tak surowy dla siebie?

To była odpowiedź hipotetyczna. Nie wiem, czy to jest 80% gotowości, czy 95%. Ciężko powiedzieć. Są ludzie od oceniania, przyzwyczaiłem się do tego.”

Typowa wypowiedź polskiego piłkarza, któremu nie mieści się w głowie, że ktoś może wykonywać zawód dziennikarza i napisać zgodnie z niezbyt kontrowersyjną w tym przypadku prawdą, że 25-letni pan piłkarz Kownacki nigdy nie zagrał więcej niż przyzwoitego sezonu i mniej więcej od sezonu 18/19 albo się leczy albo gra beznadziejnie. Na tyle beznadziejnie, że w kluczowym, przełomowym momencie kariery trzeba było wrócić do klubu macierzystego z ligi z końca trzeciej dziesiątki europejskiego rankingu.

Naprawdę dość ciężko sobie wyobrazić, co trzeba mieć w głowie i jak bardzo nie łapać kontaktu z rzeczywistością.

Krzysztof
Krzysztof
3 miesięcy temu

Po co bylo tego weonieckiego smyka zatrudniac??nuedlugo bedzie sie mozna zrzygac na te jego wronieckie artykuly….

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki(@zawisza-czarnecki)
3 miesięcy temu

Trudno wymyślić lepszy tytuł, by sprowokować azjatyckich frustratów do klikania!
Najszczersze gratulacje! 😀

Miki
Miki
3 miesięcy temu

Wytłumaczy mi ktoś fenomen tego ogórka i to że on w ogóle pojawia się w mediach?

Lecę na piwo
Lecę na piwo
3 miesięcy temu

Zajebiści muszą być w tym Lechu, skoro w Fortunie D. do dzisiaj się zastanawiają jak można było tyle baniek przejebać.. Tyle zgubić się na raz nie da, w kasynie to już trza mieć zatarty łeb, zeby tyle stracić.. Ale wchodzi on, cały na biało..

uah
uah
3 miesięcy temu

co za jelen 😀 sezon ogorkowy w pelni, jak tam dycha kownasia ?

wiesław
wiesław
3 miesięcy temu

Stracić punkty na Bułgarskiej z tak słabą legią to wstyd. Jak można zagrać tak bojaźliwie z takimi ogórkami. Szrot jaki znalazł się na łazienkowskiej już się chyba nigdy nie powtórzy. Pozdrowienia dla nieudacznika jakubika.

Bb2
Bb2
3 miesięcy temu

A nie można było napisać po polsku?