Dlaczego Kamil Kiereś zrezygnował z pracy w Górniku Łęczna? I dlaczego to najlepszy szkoleniowiec w historii klubu? Czy można było nie przyjąć jego rezygnacji? Kto będzie jego następcą? Ilu punktów potrzeba do utrzymania w lidze? Jaka przyszłość czeka organizację z Lubelszczyzny? Na te i na inne pytania w rozmowie z nami odpowiada dyrektor sportowy Górnika Łęczna, Veljko Nikitović. Zapraszamy. 

Nikitović: – Chcę, żeby nowy trener pracował w Łęcznej przez pięć lat

Panie dyrektorze, trwa burzliwy okres w Łęcznej. Z posady zrezygnował Kamil Kiereś, więc proszę nam powiedzieć, co też takiego wydarzyło się od meczu z Pogonią Szczecin?

Czy to burzliwy okres? Kamil Kiereś zrezygnował ze stanowiska w niedzielę, a w poniedziałek wydaliśmy komunikat i przeprowadziliśmy oficjalną konferencję prasową. Cóż, wcześniej mówiłem, że nie zwolnimy trenera Kieresia, a jedyną możliwością jego odejścia jest jego rezygnacja. Nastąpiła właśnie taka sytuacja. Sytuacja, powiedzmy sobie, dosyć niespodziewana. Byłem za tym, żeby ten szkoleniowiec prowadził zespół Górnika do końca tego sezonu. Tak po ludzku, tak zwyczajnie: jest mi przykro, że coś takiego nastąpiło. Trener Kiereś argumentował, że nie jest już w stanie dotrzeć do zawodników w szatni, że wszystkie przekazywane przez niego informacje i pomysły przestały docierać do świadomości piłkarzy, że już nie może prowadzić tego zespołu. Naprawdę jestem smutny, bo to najwybitniejszy szkoleniowiec w historii klubu. Zrobił dwa awanse z rzędu…

Aż tak?

Spodziewanie czy niespodziewanie, ale tak mi się wydaje, że patrząc na wszystkie ligi europejskie, to nie było takiego trenera, który rok po roku zrobił dwa awanse i przeniósł drużynę z trzeciego poziomu rozgrywkowego do krajowej elity.

Nie pojawiła się taka myśl, żeby nie przyjąć rezygnacji trenera Kieresia?

W poniedziałek o godzinie dziesiątej odbyło się spotkanie zarząd, mnie jako dyrektora i całego sztabu szkoleniowego. Pierwsze pytanie prezesa Piotra Sadczuka w kierunku trenera Kieresia brzmiało:

Czy przemyślał pan swoją decyzję? Czy nie chciałby pan jeszcze poprowadzić naszego zespołu w kolejnych meczach?

Uważaliśmy, że bylibyśmy w stanie mu pomóc i spróbować wyjść z tych tarapatów. Trener Kiereś powiedział jednak jasno, stanowczo i klarownie, że przespał się ze swoją decyzją, a sprawa jest przesądzona i nie do odwołania. Nawet nie podejmowaliśmy dyskusji.

Nie myśleliście, żeby zatrudnić jakiegoś strażaka, żeby ratować tę ligę?

Jako dyrektor sportowy mogę powiedzieć tylko tyle, że od trzech lat nie prowadziłem rozmowy z żadnym innym trenerem. I mogę powiedzieć to z ręku na sercu. A przecież nie zawsze było kolorowo, przecież przydarzyło się po drodze parę trudnych momentów. Nie uznaję określenia „strażak”. Bo kto to jest? Albo jest trener, który pracuje, który ma zaufanie i cel do osiągnięcia, albo tego trenera po prostu nie ma. Powtórzę tylko, że już przed sezonem przedstawiałem swoje stanowisko: zawsze chciałem, żeby trener Kiereś – w nagrodę za świetną pracę w klubie w dwóch poprzednich sezonach – prowadził ten zespół w Ekstraklasie. Wiemy, jakie mieliśmy i jakie mamy możliwości, jaki mieliśmy i jaki mamy zespół. Ani z mojej strony, ani ze strony zarządu nie było żadnych ruchów w kierunku podejmowania prób zmiany szkoleniowca. To była autonomiczna decyzja trenera Kieresia. Jeden powie, że to honorowe. Drugi, że to ucieczka z tonącego okrętu. Każdy odbierze to po swojemu.

Kadencja pełna sukcesów. Tak trzeba pisać o Kieresiu

Górnik Łęczna to tonący okręt?

Moim zdaniem nie jest to tonący okręt, mamy jeszcze swoje do zrobienia.

Słyszeliśmy teorię, że trener Kiereś przeczuwał, iż w najbliższym czasie zostanie zwolniony, dlatego wyprzedził ruch Górnika Łęczna. 

Stanowczo dementuję tę teorię. Górnik Łęczna – Piotr Sadczuk, Sebastian Buczek z zarządu i ja jako dyrektor sportowy – ani przez chwilę nie myślał o zwolnieniu trenera Kieresia i ani przez chwilę nie rozmawiał z żadnym kandydatem na jego potencjalnego następcę w tym sezonie. Oczywiście: do poniedziałku, bo do niedzielnego rosołu dostaliśmy informację o decyzji trenera Kieresia.

Zaczęliście już rozmowy z potencjalnymi kandydatami?

Tak. Na dzisiaj jestem umówiony na rozmowę z być może przyszłym trenerem Górnika Łęczna. Musimy działać w taki sposób, żeby ten zespół dostał taki impuls, żeby powalczyć jeszcze o utrzymanie w Ekstraklasie.

Czyli to będzie trener do końca sezonu z opcją przedłużenia kontraktu w przypadku utrzymania?

Mam swoje zasady w roli dyrektora sportowego i chciałbym, żeby następny trener pracował w Górniku Łęczna przez najbliższe pięć lat.

Ale nie dacie mu pięcioletniego kontraktu. 

Taka jest moja wizja, niezależnie od tego, jaka będzie ta umowa i w jakiej lidze znajdziemy się po tym sezonie. Jesteśmy w takim położeniu, że ciężko nam znaleźć trenera, który zgodzi się przepracować u nas tylko kilka kolejek. Nie wyobrażam sobie, że przyjdzie trener, który zgodzi się poprowadzić ten zespół tylko w siedem weekendów, a potem odejdzie. Przyszły szkoleniowiec będzie mógł pracować dalej w Górniku i po ewentualnym utrzymaniu, i po ewentualnym spadku.

Mnóstwo się znajdzie chętnych trenerów. Możemy panu podesłać listę po programie. 

Stworzyłem listę potencjalnych nowych trenerów dla Górnika Łęczna. Zaczynamy prowadzić rozmowy.

Tak dla piłkarzy, jak dla trenerów Górnik Łęczna jest siedemnastym-osiemnastym wyborem, bo tak pan to kiedyś u nas określał?

Nie chcę do tego wracać. Jest lista trenerów zatrudnionych i lista trenerów bezrobotnych, którzy od zaraz mogą zostać szkoleniowcami Górnika Łęczna. Skupiam się na tym, żeby do szatni jak najszybciej wszedł ktoś, kto będzie w stanie zaszczepić w tym zespole ducha walki i ducha zaangażowania. Chcę, żebyśmy dograli ten sezon w dobrym stylu, żebyśmy mogli spojrzeć w lustro bez wstydu, nawet po spadku. Bo takiego Górnika jak w meczu z Pogonią Szczecin, nikt z nas nie chciałby oglądać, pomimo oczywistej klasy rywala.

Krzysztof Brede będzie dobrym trenerem dla Górnika Łęczna, bo zdaje się, że to z nim będzie pan rozmawiał. 

A skąd macie takie informacje?

Ze swoich źródeł!

Uważam Krzysztofa Brede za bardzo dobrego szkoleniowca. Nie ukrywam, że mógłby poprowadzić zespół Górnika Łęczna w tym sezonie i w następnym.

Krzysztof Brede kandydatem do objęcia Górnika Łęczna

Są też trenerzy, którzy sami się do was zgłaszają i traktujecie ich całkiem serio?

Moglibyście się zdziwić. Jest wielu trenerów i menadżerów, którzy sami do mnie zadzwonili. Są fachowcy, którzy chcieliby podjąć tę ciężką misję w naszym klubie.

Kiedy podejmiecie ostateczną decyzję?

Oby jak najszybciej. Chciałbym, żeby nowy trener znalazł się już na treningach w czwartek albo piątek, a potem poprowadził Górnik Łęczna w sobotnim meczu z Piastem Gliwice, chociaż niewykluczone, że na trenera poczekamy trochę dłużej.

Dopuszcza pan myśl o zatrudnieniu obcokrajowca w roli trenera?

Patrzę chociażby na pracę trenera Latala w Bruk-Becie – szkoleniowca, który zna polską ligę, ale jest obcokrajowcem – i uważam, że Górnik Łęczna nie powinien zamykać się też na zagraniczne opcje.

Ponoć potrzeba trzydziestu sześciu punktów, żeby utrzymać się w lidze. Też tak do tego podchodzicie?

Ciężko bawić się w matematykę, jeśli w czterech ostatnich meczach zrobiliśmy zero punktów. Bo co nam z tego, że Jagiellonia strzela w ostatniej minucie z Zagłębiem, że mamy tylko cztery punkty straty do Miedziowych, jeśli sami stoimy w miejscu.

Pana zdaniem cztery porażki z rzędu wynikają głównie z niewygodnego terminarza?

Coś się zacięło po meczu ze Stalą Mielec. Przegraliśmy w Pucharze Polski. Przegraliśmy z Wisłą Płock. Przegraliśmy z Legią Warszawa. Przegraliśmy z Lechią Gdańsk. Przegraliśmy z Pogonią Szczecin. Okej, pewnie to lepsze piłkarsko zespoły, pewnie grają w nich lepsi piłkarze, ale jeśli grasz w Ekstraklasie, musisz pracować w taki sposób na boisku, że schodzisz z murawy i możesz powiedzieć, że dałeś z siebie wszystko. A w każdym z tych meczów przebiegliśmy od pięciu do dziesięciu kilometrów mniej niż rywal, a uwierzcie mi, to tak jakby w drużynach przeciwnych siedemdziesiąt minut rozegrał jeden dodatkowy zawodnik. Przy takiej jakości naszej drużyny i przy takim stanie rzeczy Górnik Łęczna nie jest w stanie osiągnąć korzystnego wyniku z żadnym rywalem w Ekstraklasie.

Na koniec – kiedy Kamil Kiereś powiedział panu, że stracił pomysł na ten zespół, trochę pan go rozumiał?

Powtórzę: Kamil Kiereś zrobił historyczny wynik z Górnikiem Łęczna. Jestem mu za to wdzięczny, bardzo mu za to dziękuję. Przykro mi, że podjął taką decyzję. Może jestem wychowany w innych czasach, może wyznaję inne zasady, ale jeśli wypinamy klatę, żeby przypinać sobie ordery i cieszymy się po wygranych meczach, to płaczmy też wspólnie po przegranych spotkaniach.

ROZMAWIALI WESZŁOPOLSCY

Czytaj więcej o Górniku Łęczna:

Fot. Newspix

Weszło
24.09.2022

Michniewicz: – Mecz ze Szwecją? To już nowa reprezentacja

Na konferencji prasowej przed meczem z Walią, na której przepytano Czesława Michniewicza i Wojciecha Szczęsnego, padło wiele konkretów. Nasz bramkarz uważa, że za dużo dyskutujemy na temat formacji. Selekcjoner uderza w podobne tony twierdząc, że nie ma znaczenia, czy wyjdziemy trójką czy ósemką obrońców, liczy się wykonywanie założeń. Jednocześnie zauważa, że w porównaniu do zespołu, który wywalczył awans w Chorzowie, to już nowa drużyna. Dowiedzieliśmy się o sytuacji Szymańskiego (odniósł drobną kontuzję na rozgrzewce przed meczem z Holandią), Dawidowicza (wrócił […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Eden Hazard: – Czuję się dobrze w Realu, ale chcę grać więcej

Przed meczem Belgia – Holandia w Lidze Narodów Eden Hazard, kapitan reprezentacji „Czerwonych Diabłów” wziął udział w konferencji prasowej, gdzie wypowiedział się o swojej aktualnej sytuacji w Realu Madryt i o budowaniu optymalnej formy na mistrzostwa świata w Katarze. – Przechodziłem przez trudne momenty. Chcę grać, a nie gram. Czuję się dobrze w Realu Madryt. Po prostu gram mniej (śmiech). Jednak kiedy gram, gram dobrze. To delikatna sytuacja… Chcę grać więcej. Wiem, że mogę […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Brazylijczyk z Karabachu zagra dla Polski? „Toczyły się dyskusje na ten temat”

Kady Iuri Borges Malinowski piłkarz Karabachu Agdam w rozmowie z serwisem Futbolinfo.az wyznał, że jeden z przedstawicieli PZPN pytał Brazylijczyka o jego pochodzenie i chęć reprezentowania Polski. W I rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów Lech Poznań mierzył się z Karabachem Agdam. Mistrzowie Polski mile nie wspominają tego dwumeczu, a w szczególności rewanżu, w którym rywale pokazali im lekcję futbolu. Azerowie wygrali 5:1, a dwa gole w tym meczu były autorstwa Kady’ego, bohatera całego […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Wzruszający wpis Zalewskiego w dzień rocznicy śmierci ojca

Dokładnie rok temu zmarł Krzysztof Zalewski, ojciec Nicoli, obecnego reprezentant Polski. Piłkarz AS Romy opublikował wzruszający wpis na Instagramie, którym uczcił jego pamięć.  – Jak ten czas szybko leci, już minął rok odkąd odszedłeś, a wydaje się jakby to było wczoraj. Spójrz na to zdjęcie.. to zawsze było Twoje marzenie, NASZE marzenie. Zawsze mi powtarzałeś: „Czekam tylko na Twój debiut w reprezentacji, a potem mogę odejść”, wydawało się, że to było zrobione […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Klich utknął w martwym punkcie, a miejsce w kadrze na mundial odjeżdża

Rok temu taki tytuł brzmiałby idiotycznie. W końcu Mateusz Klich był wtedy jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. No ale czasy się zmieniły. Trener „The Peackocks” również. I choć Polak na początku kadencji Jessego Marscha dalej odgrywał istotną rolę w zespole „Pawi”, w tym sezonie nie jest już tak kolorowo. Polski pomocnik stracił miejsce w składzie. Ba, na domiar złego wcale nie zapowiada się, aby uległo to zmianie, przez co jego […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Gareth Bale od pierwszej minuty na mecz z Polską?

Selekcjoner reprezentacji Walii, Robert Page na konferencji prasowej przed meczem z Polską w Lidze Narodów był bombardowany pytaniami o dyspozycyjność i formę Garetha Bale’a. Trener zasugerował, że były piłkarz Realu Madryt może wyjść w niedzielę w pierwszym składzie na starcie „Biało-Czerwonymi”. – Wielkie mecze wymagają wielkich nazwisk. Bale w klubie nie gra zbyt regularnie, ma za sobą długą podróż i zmianę stref czasowych, ale trenuje ciężko i dziś już wygląda dobrze. Będę […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Michniewicz: – Mecz ze Szwecją? To już nowa reprezentacja

Na konferencji prasowej przed meczem z Walią, na której przepytano Czesława Michniewicza i Wojciecha Szczęsnego, padło wiele konkretów. Nasz bramkarz uważa, że za dużo dyskutujemy na temat formacji. Selekcjoner uderza w podobne tony twierdząc, że nie ma znaczenia, czy wyjdziemy trójką czy ósemką obrońców, liczy się wykonywanie założeń. Jednocześnie zauważa, że w porównaniu do zespołu, który wywalczył awans w Chorzowie, to już nowa drużyna. Dowiedzieliśmy się o sytuacji Szymańskiego (odniósł drobną kontuzję na rozgrzewce przed meczem z Holandią), Dawidowicza (wrócił […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Klich utknął w martwym punkcie, a miejsce w kadrze na mundial odjeżdża

Rok temu taki tytuł brzmiałby idiotycznie. W końcu Mateusz Klich był wtedy jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. No ale czasy się zmieniły. Trener „The Peackocks” również. I choć Polak na początku kadencji Jessego Marscha dalej odgrywał istotną rolę w zespole „Pawi”, w tym sezonie nie jest już tak kolorowo. Polski pomocnik stracił miejsce w składzie. Ba, na domiar złego wcale nie zapowiada się, aby uległo to zmianie, przez co jego […]
24.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Hurkacz nie obroni tytułu w Metz

Hubert Hurkacz mógł wykorzystać to, że większość czołowych tenisistów globu zameldowało się na Pucharze Lavera. I wygrać słabiej obsadzony turniej w Metz, który zresztą zgarnął już w zeszłym roku. Ale niestety Polak – mimo przekonującej gry w poprzednich rundach – został zatrzymany na etapie półfinałów przez Lorenzo Sonego. Tym samym maleją szanse naszego tenisisty na udział w ATP Finals. Niezwykle cicho było w ostatnich tygodniach wokół Huberta Hurkacza. […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Costly jest legendą, Rengifo strzelał Argentynie. Ligowi snajperzy w reprezentacjach

Ekstraklasa napastnikami stoi. Nie wierzycie? Wystarczy zerknąć na powołania do drużyn narodowych. Co prawda w kadrze biało-czerwonych snajperów z rodzimej ligi nie ma, za to coraz częściej sięgają po nich selekcjonerzy innych reprezentacji. Na wrześniowe zgrupowania wyjechało aż siedem „dziewiątek” znad Wisły, dlatego postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się losom naszych zagranicznych strzelb. Czy mieliśmy kiedyś sytuację, w której Ekstraklasa mogła pochwalić się powołaniem dla dwóch zawodników do tak silnych drużyn narodowych jak Chile […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Mamy czego zazdrościć Węgrom?

Wyrównane boje z potęgami podczas Euro 2020. Teraz dwa triumfy nad Anglią oraz zwycięstwo nad Niemcami w Lidze Narodów. Reprezentacja Węgier, mimo ograniczonego potencjału czysto piłkarskiego, nie przestaje zaskakiwać. Podopieczni Marco Rossiego imponują taktycznym zdyscyplinowaniem i regularnie potwierdzają, że dziś na Starym Kontynencie każdy musi się ich obawiać. Czyżbyśmy mieli zatem czego Madziarom zazdrościć, mimo że na papierze skład reprezentacji Polski prezentuje się bardziej okazale? Cóż, […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Polska na trzech środkowych obrońców. Czy to nie jest obecnie fanaberia?

Nie jest tak, że Czesław Michniewicz uparł się na granie trójką z tyłu, bo wychodzimy również na czterech obrońców, zresztą tak było w kluczowym starciu ze Szwecją. Niemniej skoro z Holandią – na 60 dni do mistrzostw świata – zobaczyliśmy trzech środkowych, ten wariant zdecydowanie jest na stole. Pytanie, czy słusznie? Na przykład Tomasz Łapiński w naszej wczorajszej rozmowie stwierdził, że zdecydowanie nie: – Nie potrafimy tak grać. Nie wiem, ile potrzebujemy przykładów, by się o tym […]
24.09.2022
Liczba komentarzy: 23
Subscribe
Powiadom o
guest
23 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Aleks
Aleks
5 miesięcy temu

Velu litości…

Janusz
Janusz
5 miesięcy temu
Reply to  Aleks

„Mam swoje zasady jako dyrektor sportowy….”.
Litości.
Ten cały derechtor wie co mówi?
Zasady?
On śmie mamrotać o zasadach?
Co za bałwan.
Kieres w 2 sezony zrobił wam wynik, o którym mogluscie sobie w tej zakichanej Łecznej pomarzyć.
Dal wam 2 awanse.
Posmakowaliście ekstraklapowej piłki. Pograliscie na przyzwoitych stadionach. Wasi kopacze zmierzyli się z kilkoma reprezentantami Polski, gdy niedawno grali ze Stalą Poniatowa.
Zawdzięczacie to Kieresiowi. Mógł sobie spokojnie trenować wasz zespolik w I lidze, jak nie przymierzając Mamrot przez 6 lat w Chrobrym Głogów.
Zrobił awanse, dostał jako wzmocnienie Drewniaka i co?
Liczyliście, że się utrzymacie?
Teraz chcecie trenera na 5 lat?
Musiałby się trafić jakis desperat. Ot w rodzaju prawietrenera Smołki.
Bo za chwilę go wyrzucicie. Jak nie wygra meczu.
Spadaj derechtorze.
Takich jak ty powinni trzymać z dala od każdego klubu

Stanowski to medialna presstytutka
Stanowski to medialna presstytutka
5 miesięcy temu

A ja chcę żeby na świecie nie było głodu i wojny. Pierdolić farmazony to sobie każdy może.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
5 miesięcy temu

kluby z II – III ligi maja wieksze budzety niz gornik leczna

Mbk
Mbk
5 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Przykłady?

Lecę na piwo
Lecę na piwo
5 miesięcy temu
Reply to  Mbk

widzew, wieczysta, łks, podbeskidzie, arka gdynia, stal rzeszów dlugby wymieniac

aaa
aaa
5 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Widzew, ŁKS, Podbeskidzie, Arka to II-III liga? 😀

Lecę na piwo
Lecę na piwo
5 miesięcy temu
Reply to  aaa

motor lublin napewno jest bogatszy niz lenczna

warol kojtyła
warol kojtyła
5 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

i co z tego skoro nie potrafią w ciągu kilku lat awansować? XDD

eoko
eoko
5 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

nie jest. duży budżet Motoru to fikcja. W zeszłym sezonie, dziewiąty w lidze i zajęli dziewiąte w lidze. W tym może jest wyższy ale nic specjalnego

Kibic
Kibic
5 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Ale Motor pamiętaj że licencję kupił od innego zespołu i nie może powiedzieć że sam zapracował na to gdzie teraz jest

Kibic
Kibic
5 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Skończ… Bo wstyd… Co ty za janusz jesteś!!!

Sumienie
Sumienie
5 miesięcy temu

Spadek pewny,ale niech dograją ten sezon bez takich wpierdoli jak z Pogonią.

Rottenschwanz
Rottenschwanz
5 miesięcy temu

Pięć miesięcy to będzie sukces, bo pewnie po spadku postawią sobie za cel szybki powrót. A z takimi możliwościami kadrowymi, jakie ma Łęczna, na awans można liczyć tylko w wyniku niesamowitego zrządzenia losu. Takie raczej nie zdarza się dwa razy w ciągu trzech lat.

Bayraktar
Bayraktar
5 miesięcy temu

Węgiel drogi. Będzie dobrze.

ambermozart
ambermozart
5 miesięcy temu

on może by chciął trenera na 5 lat, tylko ten trener musi być cudotwórcą i z zespołem na poziomie środka I ligi bić się o podium Ekstraklasy (tylko przypadkiem na to podium nie wejsć, bo zażądaja mistrzostwa i poleci)

Loco Loco
Loco Loco
5 miesięcy temu
Reply to  ambermozart

Papszun. Tam po Brzeczku nie było co trenować.

Lol
Lol
5 miesięcy temu

To jest fizycznie niemożliwe, już tłumaczę dlaczego. Załóżmy, że spadają. I nowy trener robi awans. Bez względu na to jaki sklad będą mieli to prezes będzie WYMAGAL utrzymania. Jak się nie utrzyma to out, a jak dokona cudu i zajmą np 8 miejsce to nagle zarząd będzie wymagał minimum 8 miejsca co sezon:))) czyli albo robisz zbyt słabe wyniki albo zbyt dobre… złe miejsce do pracy

eoko
eoko
5 miesięcy temu
Reply to  Lol

Fajnie, że już to wiesz. Taka prawda, że nikt Kieresia nie wywalał tylko sam odszedł, nikt nie wymagał utrzymania. A mieli wiele okazji żeby go zwolnić tak jak wszyscy wokół, a tego nie zrobili. Bardzo dobre miejsce do pracy.

Janusz
Janusz
5 miesięcy temu

O, ten wywiad bym przeczytał, ale niestety reklama zasłania. Tylko w sumie co was to w weszło obchodzi, klik już przecież jest.

Kibic
Kibic
5 miesięcy temu

Przestań bredzić!!! Odejdź bo już zapomniałeś chyba co mówiłeś ostanim razem… Za to powinieneś dostać kopa zaraz po skończeniu zdania

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
5 miesięcy temu

Pięć lat? A co tak skromnie? Niech pracuje pięćdziesiąt!

Criticball
Criticball(@criticball)
5 miesięcy temu

Kiereś to trener, do którego przylgnęła łatka trenera dla ubogich. Jak do Ojrzyńskiego, na ten przykład. Nikt mu nie da Legii, czy Lecha, bo to nie jego level.

Tylko skąd wiadomo, że to nie jego level (przykładowego Ojrzyńskiego, tyż)?