Słychać westchnienie ulgi w czerwonej części Liverpoolu, delikatny jęk zawodu dochodzi z kolei z okolic Barcelony i Paryża. Angielskie media informują bowiem, że Mohamed Salah obniżył swoje oczekiwania finansowe i zdecydował się pójść na kompromis z władzami The Reds. Jego obecny kontrakt wygasa z końcem przyszłego sezonu, ale niebawem Egipcjanin ma podpisać kolejną umowę, która zwiąże go z klubem na najbliższe cztery lata.

Saga kontraktowa z Salahem dobiega końca. Egipcjanin ma zostać w Liverpoolu

Mohamed Salah osiągnął status gwiazdy

Salah przychodził do Liverpoolu latem 2017 za niebywale niską w porównaniu do jego dokonań kwotę 45 milionów euro. Był to jego powrót do Premier League po nieudanym okresie w Chelsea. Po przejściu do Romy wskoczył na znacznie wyższy poziom, ale dopiero w Liverpoolu udowodnił swoją wielkość w lidze uważanej za najlepszą na świecie. Przeszedł weryfikację, którą oblał w trakcie pobytu na Stamford Bridge. Udowodnienie swoich umiejętności było jednak zaledwie początkiem pięknej historii jaką napisał na Anfield Road. Dzisiaj o Salahu możemy mówić jako o piłkarzu, który stworzył część historii Liverpoolu.

To wpływa z kolei w znaczącym stopniu na jego pozycję negocjacyjną. A rozmowy o finansach z piłkarzem o takim statusie są przecież drażliwą kwestią. Jeżeli w którymś ich momencie dojdzie do choćby najmniejszego poróżnienia, szybko należy dążyć do jak najszybszego załagodzenia sprawy. Nie jest to zawodnik, którego można oddać lekką ręką. Wręcz przeciwnie, trzeba na niego chuchać i dmuchać.

O tym ile dla klubu znaczy Mo Salah możemy przekonać się w trakcie każdego domowego meczu Liverpoolu. Patrzymy na słynną trybunę The Kop, a tam transparenty z jego nazwiskiem. Oglądamy mecz, a w tle głosu komentatorów słyszymy przyśpiewki o Egipcjaninie płynące z trybun Anfield. Nie ma od nich żadnego meczu przerwy, bo takowych nie potrzebuje również sam Salah. Od momentu przybycia do klubu zagrał 173 mecze w Premier League, opuszczając zaledwie 9 spotkań ligowych. Na absencje składają się chociażby chorowanie na koronawirusa czy wyjazd na Puchar Narodów Afryki. Do tego pojedyncze przypadki odpoczynku, który zawsze musi być w jakiś sposób uargumentowany, przykładowo zbliżającym się ważnym meczem pucharowym.

Brakuje sytuacji, w których Salah po prostu zostaje posadzony na ławce rezerwowych. Gra w zespole napakowanym gwiazdami i ani na moment nie oddaje miejsca w składzie, nie ogląda swojej drużyny w grze, zawsze sam bierze w niej udział i zwykle pomaga jej osiągnąć kolejne zwycięstwo. To Virgil van Dijk jest kapitanem i mentalnym liderem zespołu, ale Liverpool wciąż ma twarz Mo Salaha. Przez to Egipcjanin jest traktowany w klubie na specjalnych warunkach.

Wykręca historyczne liczby

Oczywiście jego najsilniejszym argumentem wciąż pozostają występy na boisku. Salah przemawia kolejnymi bramkami i asystami, które prowadzą klub do kolejnych trofeów. Niedawno stał się członkiem elitarnego klubu Premier League, do którego należą zawodnicy, którzy potrafili zdobywać minimum dwadzieścia bramek w tych rozgrywkach w czterech różnych sezonach. Oprócz Salaha znajdują się w nim Alan Shearer, Sergio Aguero, Thierry Henry, Ruud van Nistelrooy i Harry Kane. Egipcjanin przekraczał tę granicę w prawie każdym sezonie w Liverpoolu. Raz mu się nie udało, ale wcale nie zaliczył wtedy wielkiego spadku formy, zakończył bowiem sezon z dziewiętnastoma trafieniami.

Pod wodzą Kloppa poprowadził swoją drużynę do niemal wszystkich możliwych trofeów – wygrał Ligę Mistrzów, Premier League, Superpuchar Europy, Puchar Ligi Angielskiej i Klubowe Mistrzostwa Świata. W tym sezonie może wygrać pierwszy Puchar Anglii, ale priorytetem wciąż zostają przecież liga i Champions League.

Salah jest więc symbolem, któremu wolno więcej. Tyczy się to zarówno zachowań boiskowych, do których możemy zaliczyć obecność w pierwszej jedenastce lub wykonywanie rzutów karnych, jak i tych wykraczających poza boisko. Niedawno Egipt z Salahem w składzie przegrał bój z Senegalem o udział w mistrzostwach świata. Liverpool na prośbę Sadio Mane zdecydował się nie świętować sukcesu swojego zawodnika, właśnie z uwagi na porażkę Salaha.

Lider ofensywy Liverpoolu zadomowił się w klubie, w mieście czuje się jak w domu. Mieszka w nim ze swoją rodziną, ma ustabilizowaną sytuację. Nie chciałby zmieniać otoczenia, nie chciałby rozczarować kibiców, zawieść swoich kolegów, ale jednocześnie… chciałby więcej zarabiać. I nie ma co mu się dziwić, patrząc na jego obecny wkład w sukcesy zespołu i porównując go do pensji, którą pobiera w każdy poniedziałek. Zwłaszcza, gdy postawimy ją obok zarobków innych gwiazd Premier League.

Zarobki niewspółmierne do osiągnięć

Nie od dziś wiadomo, że Liverpool nie jest najlepiej płacącym klubem w Premier League. Mimo ogromnych sukcesów, które przypadają na erę Jurgena Kloppa, Mo Salaha, czy Virgila van Dijka, wciąż kilka marek wyprzedza The Reds w kwestii zarobków. Oczywiście na najwyższe pensje mogą liczyć piłkarze Chelsea i Manchesteru City, ale nie narzekają też w Manchesterze United. Salah, który bez wątpienia jest w samej czołówce najlepszych piłkarzy ligi ostatnich lat, zarabia na ten moment 200 tysięcy funtów tygodniowo. Aby zrozumieć sytuację, potrzebujemy punktu odniesienia.

Najlepiej zarabiającym piłkarzem w Premier League jest Cristiano Ronaldo, który w każdy weekend zarabia pół miliona funtów. Kevin de Bruyne może liczyć na zarobki w wysokości 400 tysięcy funtów, a trochę mniej, ale wciąż dużo więcej od Salaha inkasują David de Gea i Romelu Lukaku. Nawet taki Jack Grealish może liczyć na 300 tysięcy funtów pensji. W klubie z Anfield Road liderem pod tym względem jest van Dijk, na którego koncie co tydzień pojawia się 220 tysięcy funtów. Salah ma 29 lat i ani na chwilę nie schodzi z osiągniętego od dawna poziomu. Ma świadomość, że przed nim podpisanie najważniejszego kontraktu w życiu i może z niego naprawdę dużo wyciągnąć.

Liverpool nie zamierza jednak naginać swoich zasad i tworzyć kominów płacowych, więc ofertę w wysokości 400 tysięcy funtów tygodniowo, jaka została postawiona przed Salahem, trzeba potraktować jako naprawdę duży gest. Piłkarz odrzucił jednak te warunki, chcąc dostawać tyle samo pieniędzy co Ronaldo, biorąc pod uwagę swoją pozycję w lidze i przydatność dla zespołu. I w tym momencie powstał impas. Z jednej strony można było powiedzieć, że piłkarz słusznie oczekuje pieniędzy na jakie zasługuje, a klub powinien mu je zaproponować. Z drugiej, nikt nie jest większy od klubu, a przy oczekiwanych przez Salaha zarobkach otrzymywałby on dwa razy więcej niż każdy inny członek drużyny.

Zapowiada się happy end

W prasie zaczęto informować o ewentualnych scenariuszach, które mogą wydarzyć się w tej sprawie w najbliższych miesiącach. Jeżeli bowiem nie doszłoby do porozumienia z Liverpoolem do końca sezonu, Salah mógłby zacząć prowadzić rozmowy z innymi klubami. Tym samym The Reds musieliby zdecydować, czy sprzedawać go w tym okienku transferowym, czy jednak pozwalać mu odejść za darmo za rok, licząc się dodatkowo z ryzykiem, że zasili szeregi jednego z rywali w Premier League.

Dodatkowy problem stanowił oczywiście fakt utraty samego Salaha, który musiałby odbić się na wynikach drużyny. Problemu jego ewentualnego odejścia nie dałoby się przecież zastąpić w trakcie okienka transferowego, bo mówimy o piłkarzu jedynym w swoim rodzaju, który wykręca zupełnie nieosiągalne dla innych liczby. Z drugiej strony nie można godzić się na wszystkie jego zachcianki, bo nie wpłynie to dobrze na morale całej drużyny.

Na szczęście dla klubu, Salah miał zejść ze swoich oczekiwań i ostatecznie zgodzić się na postawione wcześniej warunki. Oczywiście 400 tysięcy funtów też w pewnym stopniu narusza strukturę klubowych płac, ale z drugiej strony podkreśla wkład Egipcjanina w zasługi klubu. Oficjalne potwierdzenie przedłużenia kontraktu, które uspokoi wszystkich sympatyków The Reds oraz Jurgena Kloppa, wydaje się być jedynie kwestią czasu. Jest to też sygnał dla wszystkich najlepszych klubów świata, że Liverpool nie zamierza poprzestać na jednym mistrzostwie Anglii i jednej Lidze Mistrzów w ostatnich kilku latach. Salah ma jeszcze dużo do zrobienia, a po wypełnieniu ewentualnego czteroletniego kontraktu może być w posiadaniu wielu klubowych rekordów.

Czytaj więcej o Premier League:

Fot. Newspix

Suche Info
08.08.2022

Włoski napastnik odchodzi z Widzewa

Mattia Montoni odchodzi z Widzewa Łódź. Kontrakt z włoskim napastnikiem został rozwiązany za porozumieniem stron.  Montini przyszedł do Widzewa rok temu jako zawodnik wyróżniający się w rumuńskiej ekstraklasie, ale rozczarował. Przez cały pierwszoligowy sezon rozegrał tylko 10 meczów, w których strzelił dwa gole. Wiosną już praktycznie nie pojawiał się na boisku. Po awansie ani razu nie załapał się nawet na ławkę rezerwowych. Jak niedawno informował „Fakt”, Włoch miał problem z profesjonalnym […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Grosicki: W pewnych momentach nasze granie jest naprawdę męczące

Pogoń Szczecin po czterech kolejkach Ekstraklasy ma na koncie dziewięć punktów, więc w tym względzie kibice narzekać nie mogą. Trudno jednak zachwycać się grą „Portowców”, którzy wygrywają w kiepskim stylu, często z dużym udziałem szczęścia. Zdaje sobie z tego sprawę Kamil Grosicki, autor pierwszego gola w meczu z Wartą. – Wygraliśmy i to jest najważniejsze, ale w pewnych momentach jest to naprawdę męczące na boisku i pewnie też dla kibiców. Staramy się jednak realizować […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Papszun: Trochę przekombinowałem, niepotrzebnie zdjąłem Sebastiana Musiolika

Marek Papszun część winy za porażkę z Górnikiem Zabrze wziął na siebie. Trener Rakowa Częstochowa był mocno niezadowolony z wydarzeń przed przerwą.  – Słaby mecz w naszym wykonaniu. Pierwsza połowa bez kultury gry, dużo nerwowości, mało zawodników, którzy mieli odpowiednią jakość tego dnia. Na domiar złego daliśmy sobie strzelić gola przed zejściem do szatni, a poza jeszcze tą jedną sytuacją, którą sami sprokurowaliśmy, przeciwnik za bardzo nam nie zagroził. Grając […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Gaul: Cieszy mnie, że szybko zrozumieliśmy, ile możemy osiągnąć intensywnością gry

Bartosch Gaul był bardzo zadowolony po zwycięstwie nad Rakowem Częstochowa. Trener Górnika Zabrze znów dużo mówić o intensywności w grze.  – Po tym intensywnym i emocjonalnym meczu cieszę się z wyniku i zagrania w drugim meczu z rzędu na zero z tyłu. Napracowaliśmy się na to zwycięstwo. Zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, z dużą intensywnością i posiadaniem piłki. Może te piłki możemy zagrywać jeszcze głębiej za plecy, ale myślę, że wiele rzeczy mieliśmy pod kontrolą. Intensywność, […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Napędzany przez złość, dynamit w nogach. Skąd wziął się Jakub Myszor

Kiedy był chłopcem – Kubusiem, jako bramkarz brał piłkę, dryblował przez całego orlika i strzelał gole. Bo drużynie nie szło, a porażki zaakceptować nie umiał. Gdy był nastolatkiem – Kubą, zdarzyło mu się zapomnieć butów z hotelu, więc grał w pożyczonych, choć każdy ruch sprawiał mu ból i obcierał stopy. Bo nie wyobrażał sobie, by nie zagrać. Jako dorosły – Jakub, powoli zaczyna stanowić o sile Cracovii. Oto droga do Ekstraklasy Jakuba Myszora. Bojszowy, Tychy, […]
08.08.2022
Prasówka
08.08.2022

Dziekanowski: Raków staje się klubową wizytówką naszej piłki

Poniedziałkowa prasówka.  PRZEGLĄD SPORTOWY Barcelona zaskoczona szałem na punkcie Roberta Lewandowskiego?  – Jesteśmy fatalni, przepraszam — mówi nam sprzedawca w oficjalnym sklepie klubowym przy Placa Catalunya. I choć uśmiecha się od ucha do ucha, to dobrą miną i tak nie zmieni tego, jak FC Barcelona marketingowo rozgrywa przyjście Polaka. Ci, którzy chcą zaopatrzyć się w jego koszulki, muszą obejść się smakiem. Od ręki trykotu nowej gwiazdy wicemistrza Hiszpanii […]
08.08.2022
Weszło
06.08.2022

Liverpool traci punkty na samym początku. Tylko remis z Fulham!

Liverpool udanie wszedł w nowy sezon, ogrywając Manchester City 3:1 w meczu o Tarczę Wspólnoty, Pep Guardiola zwracał uwagę, że na dziś The Reds są z przodu, jeśli chodzi o przygotowania do długiej kampanii. Wydawało się więc, że Fulham niezbyt przyjemnie przywita się z elitą i owszem, powalczy, ale ostatecznie będzie musiało uznać wyższość ekipy Kloppa. A tu proszę – nic bardziej mylnego! Beniaminek zrobił jeszcze więcej i sprawił ogromną niespodziankę, […]
06.08.2022
Premier League
05.08.2022

Arsenal dał radę na Selhurst Park, ale łatwo nie było

Jednak nie Gabriel Jesus a Gabriel Martinelli zdobył dzisiaj bramkę. Do tego swoje trafienie, ale samobójcze dołożył Marc Guehi i to był przepis na sukces Arsenalu. Podopieczni Mikela Artety świetnie zaczęli, na długo zniknęli, ale ostatecznie to oni opuszczają Selhurst Park z trzema punktami. Tak oto wyglądał pierwszy mecz w nowym sezonie Premier League.  Crystal Palace – Arsenal 0:2. Wielki William Saliba Na ten dzień czekali wszyscy fani angielskiego […]
05.08.2022
Premier League
05.08.2022

City czy Liverpool? Haaland czy Nunez? Ankieta przed startem Premier League

W końcu nadszedł ten dzień. Już dziś startuje najlepsza liga na świecie, więc przyszedł czas, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, poruszyć najbardziej palące tematy i podać typy, które prawdopodobnie się nie sprawdzą. A kto zrobi to lepiej niż czołowi eksperci? W tych rolach: Kamil Kosowski, Przemysław Pełka, Michał Zachodny i Marcin Rosłoń. Zapraszamy! Kto jest największym wygranym i największym przegranym letniego okienka transferowego? Kamil Kosowski: Wygranym jest […]
05.08.2022
Anglia
03.08.2022

„New Deal for Football” w Anglii, czyli kolejna walka o kasę

Nowy sezon Premier League jeszcze się nie rozpoczął, ale za kulisami trwa już inna walka. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze i rzeczywiście to właśnie one są obecnie głównym tematem poruszanym w gabinetach szefów klubów piłkarskich w całej Anglii. EFL i niższe ligi domagają się więcej pieniędzy spływających z góry piramidy, ale giganci z najwyższej klasy rozgrywkowej niespecjalnie chcą się dzielić. Porozumienia na razie nie ma, ale poczyniono już pewne postępy. […]
03.08.2022
Premier League
02.08.2022

Najważniejsze pytania przed nowym sezonem Premier League

Nowy sezon Premier League zbliża się wielkimi krokami, więc czas trochę pospekulować. Najlepsza liga świata znów przeszła kilka zmian, pojawiło się sporo nowych twarzy, a wśród nich takie gwiazdy jak Erling Haaland, Darwin Nunez czy Kalidou Koulibaly. Przeprowadzono także kilka transferów wewnętrznych i w ten sposób Gabriel Jesus czy Ołeksandr Zinczenko znaleźli się w Arsenalu, a na przykład Raheem Sterling powędrował do Chelsea. Solidnie wzmocniły […]
02.08.2022
Premier League
01.08.2022

Człowiek, który odbudowuje Arsenal. Kim jest Edu Gaspar?

Piłkarzem nie był wybitnym, za trenerkę nawet się nie zabierał, ale stanowiska dyrektorskie są pod niego skrojone. Po owocnej współpracy z Corinthians i reprezentacją Brazylii wrócił do Europy, gdzie podjął się niezwykle trudnej misji odbudowy Arsenalu po erze Arsene’a Wengera. Początki miał trudne, wdrożył plan pięcioletni, ale jego efektów na razie nie widać. Na razie, bo zbliżający się sezon ma być przełomowy. Mowa o Edu Gasparze, który odpowiada za świetne okienko transferowe Kanonierów.  Pierwszy kontakt […]
01.08.2022
Liczba komentarzy: 6
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
lasalu
lasalu
4 miesięcy temu

Mądry zawodnik. Mądrzejszy od RL9.

Słownik
Słownik
4 miesięcy temu

Van Dijk kapitanem i liderem zespołu? Jest ważny, ale jak mogliście zapomnieć o Hendersonie? Co za gówno…

feniks
feniks
4 miesięcy temu
Reply to  Słownik

trochę dziwne że ktoś kto bierze się do pisania takiego artykułu tego nie wie

feniks
feniks
4 miesięcy temu

10 mln czy 20 mln co za różnica i tak nie wiedziałbym jak tyle pieniędzy wydać, dla przeciętnego człowieka takie kwoty to abstrakcja, w jaki sposób oni to wydają?

Bartek Kiezun
Bartek Kiezun
4 miesięcy temu
Reply to  feniks

Mają posiadłości w Północnej Anglii warte dziesiatki milionów funtów. Dietetyków, kucharzy, sprzątaczki. Kilkanaście samochodów i inne cuda motoryzacji i gości, którzy o to dbaja. Oni chodzą po domu w bialych dresach i myślą kogo tu dzisiaj wyruchac. Dobra dyskretna dupa to wydatek kilku tysięcy za godzinę.

feniks
feniks
4 miesięcy temu
Reply to  Bartek Kiezun

Spora część zapewne tak robi, ale nie sądzę że wszyscy, najwidoczniej Mo ma ze dwie skoro 2 bańki więcej potrzebuje