Oczekiwania stawiane przed Piotrem Zielińskim były zawsze bardzo wysokie. Jako jeden z nielicznych piłkarzy wychowanych na polskiej ziemi potrafi przyjąć kierunkowo, piłka mu nie przeszkadza i w zasadzie nie robi mu różnicy, czy kopie lewą, czy prawą nogą. Tym właśnie rozbudził nasze nadzieje i przez wiele lat nie był w stanie im sprostać. Byliśmy dla niego jak ojciec, któremu nie udało się zrealizować sportowych aspiracji. Sam sobie tego piwa nawarzył i ostatnio zaczęło mu smakować.

Ile dla Napoli znaczył i znaczy Piotr Zieliński?

Okazuje się, że jednak ten Piotr Zieliński zaczyna dobijać do poprzeczki, którą mu wywindowaliśmy i stał się piłkarzem, od którego w dużej mierze zależy gra zespołu z Neapolu. Mamy do czynienia z efektem opóźnionej gratyfikacji. Musieliśmy długo czekać, ale wydaje nam się, że było warto. Jednak nie wszystko na raz. Skupmy się na przemianie, która nastąpiła w ostatnich kilku latach.

Piotr Zieliński. Długo rozgrzewał silnik

Weźmy już poza nawias początki Piotra Zielińskiego we Włoszech. Pomińmy okres gry w Udinese i Empoli. Z perspektywy futbolu to już prehistoria. Nie wierzycie, to przypominamy wam, że wówczas królem strzelców Serie A został Gonzalo Higuain, a z pierwszej piątki wyścigu o koronę króla strzelców Serie A we Włoszech pozostał tylko Paulo Dybala.

Początki Ziela w Napoli nie rzucały na kolana. Mówiliśmy przecież o zawodniku, który był bliski przejścia do Liverpoolu, a w Neapolu najpierw grał na zaciągniętym ręcznym. Pierwszego ligowego gola w nowych barwach zdobył dopiero na początku grudnia w starciu z Interem, dołożył też asystę i w dużej mierze za sprawą jego popisów Napoli pewnie wygrało ten mecz.

Liczono, że będzie rozkręcał się szybciej. Talent to jedno, ale druga sprawa, że trafił pod skrzydła Maurizio Sarriego, którego znał z Empoli. Dzięki temu adaptacja powinna przebiegać błyskawicznie. Nie czekał go szok, jedynie musiał spiąć się w walce o skład, bo w środku pola Napoli byli również: Allan, Jorginho i Hamsik. Walczył o miejsce w jedenastce głównie z tym pierwszym. Na początku Polak zazwyczaj wychodził w pierwszych składzie w meczach z nieco słabszymi rywalami.

Układ był dobry na start. Dostawał swoje minuty, mógł się spokojnie rozwijać, bez pośpiechu, ale przy tym pozostawał pod prądem. Docelowo mówiło się, że kiedyś zastąpi Marka Hamsika, legendę klubu ze Stadio San Paolo. Nawet z pozoru nie było to łatwe zadanie, wręcz karkołomne, natomiast Słowak bardzo wspierał nowego kolegę:

– Dlaczego miałby nie zostać wielką gwiazdą całej ligi włoskiej? Jest nowocześnie grającym zawodnikiem, szybkim, nie boi się pojedynków, ryzykownych zagrań. Mimo młodego wieku już jest klasowym piłkarzem, wszystko przed nim – mogliśmy przeczytać w 2016 w Przeglądzie Sportowym.

Jorginho i Sarri out. Ruiz i Ancelotti in

Latem 2018 z klubu odszedł Jorginho, więc powstała luka, z której Zieliński mógł skorzystać. Przez pierwsze lata Polak grał sporo, miewał przebłyski, ale nie potrafił pokazać, że to od niego powinno się zaczynać budowanie środka pola. Rozwijał się na różnych polach, ale eksplozji talentu i pełnej ekspozycji na swoje umiejętności nie był w stanie zaprezentować. Proporcja przeciętnych zagrań do fajerwerków była zaburzona. Tych drugich powinno być zdecydowanie więcej.

Sprzedano Jorginho, ale przyszedł Fabian Ruiz, który miał aspiracje podobne do Polaka. Oprócz lewonożnego cyrkla, doszli też Diawara i Rog, ale ten temat możemy pominąć. Zmienił się też trener, przyszedł Carlo Ancelotti. Włoch szybko się do naszego rodaka przekonał, ale uczulał, że jest zbyt nieśmiały w rozegraniu. Dlatego szukał dla niego odpowiedniej pozycji, roli na boisku, sporo mieszał w ustawieniu, ale efekt kombinowania był przez dłuższy czas przeciętny.

Niestety, ale właściwie jak co sezon, jak co ważny mecz, wracała stara śpiewka.

– Jeśli miałabym wskazać największą wadę Zielińskiego, to zdecydowanie problemy z utrzymaniem równej formy, z grą w najważniejszych meczach. To jest ściśle związane z jego dojrzewaniem mentalnym – musisz mieć niesamowitą siłę psychiczną, wiarę w swoje możliwości, żeby nie przegrać meczu w głowie – powiedziała pod koniec 2018 Raffaella Iuliano, dziennikarka z Neapolu.

W drugiej części sezonu Zieliński się rozkręcił. Ancelotti trafił ze zmianami. Przez to, że Fabian Ruiz miał większy ciąg na bramkę, a to bardziej doświadczony stażem Polak grał nieco niżej i to mu służyło. Swoją drogą wówczas minął już trzeci rok, odkąd Polak nie grał na dziesiątce, a w Polsce nadal niektórzy pchali go na tę pozycję w reprezentacji.

We Włoszech na początku mówiło się, że Zieliński będzie następcą Hamsika i to się do pewnego stopnia sprawdziło, ale raczej nie tak jak zakładano. Po prostu z biegiem lat Słowak zaczął grać niżej i faktycznie Zieliński przejął tę nowszą rolę klubowej legendy.

W pierwszym sezonie pracy Carlo Ancelottiego, Polak zdobył sześć ligowych bramek, czyli ustanowił swój osobisty rekord. Mógł mieć więcej asyst, na co wskazywały współczynniki oczekiwanych asyst, ale partnerzy z zespołu marnowali sytuacje. We Włoszech ceniono od dawna jego umiejętności, ale mocno zaniżali mu noty za mecze we włoskiej elicie. Oceniano go bardziej na podstawie potencjału, aniżeli tego co pokazał w danym meczu.

Pierwsza runda kolejnego sezonu była już burzliwa ze względu na zamieszanie wywołane przez właściciela. Mogliśmy się przekonać, że Napoli ma sporo wad. I nie chodzi już nawet o gorsze wyniki w końcówce pracy Carlo Ancelottiego. Aurelio de Laurentiis wpadł na pomysł zakoszarowania piłkarzy w ośrodku treningowym. Zanim trener się o tym dowiedział, już większość rozgłośni radiowych podała tę informację. Kilka dni później zmieniono trenera, z którym właściciel nie czuł już więzi.

W uniwersum Gattuso

Jaskrawą przemianę Piotrusia w Piotra obserwowaliśmy za sprawą Gennaro Gattuso. Nie było miękkiej gry, Włoch postawił sobie za cel odblokowanie głowy Polaka. Nie uderzał go bejsbolami, nie kazał wisieć do góry nogami na trzepaku. Świadomie pobudził w nim odpowiedzialność.

Pod względem liczb rok 2020 był dla Polaka kiepski i znów łatwo było w niego uderzyć. Przetrwał próbę czasu i drugą część sezonu 20/21 miał świetną. Od piętnastej kolejki Serie A do końca rozgrywek zdobył siedem bramek i zaliczył osiem asyst. W całym sezonie uzyskał rekordowe 8+11. Świetne liczby. Tego potrzebował i my jako kibice mogliśmy odczuwać satysfakcję.

Zerwał też łatę – którą sam sobie przypiął – fajnego zawodnika, ale ze średnimi liczbami. Prezentuje się dobrze bez względu na to, czy ma przykaz gry jako defensywny pomocnik, półlewy środkowy pomocnik i tak dalej. Po prostu się wyrobił i nie trzeba mu szukać wymówek, które powiedzmy szczerze – już męczyły. Przecież wiek juniora skończył już dawno temu i czas było dać coś ekstra.

Siłą rozpędu ze Spallettim

Napoli pożegnało Gattuso, przyszedł Luciano Spalletti, a Zieliński utrzymał formę i odhacza kolejne misje poboczne. Zauważają to również jego koledzy z reprezentacji:

– Nie lubię oceniać kolegów. Muszę jednak powiedzieć o tym, jak bardzo dojrzał w minionych miesiącach Piotr Zieliński. Widać po nim głód tego, żeby mieć więcej goli i asyst. Wreszcie uwolnił swój potencjał. Zrobił wielki progres. To się czuje, grając z nim. Zauważyłem ważną rzecz: im bardziej Piotrek poza boiskiem otwiera się na innych, tym łatwiej potem mu się z innymi gra. Kiedyś był zamknięty prywatnie i w trakcie meczów czegoś mu brakowało. Teraz to się zmieniło. Wszyscy lepiej rozumiemy jego zagrania. Mnie bardzo pomaga, że lepiej poznałem Piotrka, potrafię dzięki temu przewidzieć jego zagranie czy ruchy na boisku – powiedział Robert Lewandowski na łamach tygodnika Piłka Nożna.

Kiedyś Zielu był miękki, może nie przeźroczysty, ale brakowało mu pazura, zdolności przywódczych. Rozwinął je u Gattuso i teraz u Spalettiego je potwierdza. Potrafi wejść w buty lidera, od czasu do czasu założyć opaskę kapitana i ta go nie parzy. Jego wypowiedzi też jakoś bardziej zapadają w pamięć:

– To wielki zaszczyt. Jestem bardzo dumny, że mogę reprezentować ten wspaniały klub jako kapitan – powiedział Zieliński po meczu, w którym przejął opaskę kapitana pod nieobecność Lorenzo Insigne.

Od minimum roku strzela gole i daje asysty w ważnych meczach. W tym sezonie ma na rozkładzie Atalantę, Inter, Lazio. W starciach z tymi rywalami miał bezpośredni udział przy bramkach swojego zespołu i nie możecie tych drużyn nazwać ogórami.

Piotr Zieliński w Serie A 21/22 (w nawiasach, który jest pod tym względem w klubowej hierarchii):

  • 5 bramek (4),
  • 5 asyst (1),
  • 38 strzałów (4),
  • 12 strzałów celnych (4),
  • 79 akcji prowadzących do strzału (1),
  • 242 pressingi (4),
  • 19 udanych dryblingów (3).

W tym sezonie dołożył jeszcze jeden istotny element do swojego repertuaru — trafienia w europejskich pucharach. Potwierdzeniem tego jest gol z Barceloną na Camp Nou. Już w poprzednim sezonie sieknął piękną bramkę przeciwko innej hiszpańskiej drużynie, ale Real Sociedad nie działa na wyobraźnię tak jak Barcelona.

Szukajmy nawiązań

Kiedyś miał stać się nowym Kevinem de Bruyne, ale to nie ten typ zawodnika. Dziś przychodzi nam na myśl inne porównanie. Bardzo odważne, ale pewną analogię można dostrzec, tym bardziej że od lat wróżyło się Polakowi grę w lidze hiszpańskiej.

Od dawna chwali się Lukę Modricia za jego wielki wkład w grę Realu Madryt do tego stopnia, że już każdy zapomniał, że nie zawsze było tak dobrze i długo się rozkręcał. Podobnie jest z Zielem w Napoli. Widzieliśmy czystą jakość, ale nie potrafił tego opakować i sprzedać. A to jest w sumie najważniejsze. Czasem można mieć średnie umiejętności, ale tak przykryć wady, że nikt się nie przyczepi. Wychodzi na to, że mimo wszystko trudniej wyeksponować atuty, a to ostatnio Zielu ogarnął.

Bruno Fernandes w maju 2021 mówił, że Zieliński jest lepiej wyszkolony technicznie od niego. A jaka jest rozpoznawalność Portugalczyka, a jaka Polaka? Istnieje duża dysproporcja w ich ekspozycji na światowe rynki. O Zielińskim wielu słyszało, ale bardziej popularnym piłkarzem jest zawodnik Manchesteru United. Może więc czas na transfer? Dobrze byłoby wycisnąć coś więcej z kariery i powalczyć o trofea już może w innym otoczeniu. Do tej pory zdobył tylko Puchar Włoch. Trochę mało.

Detale mają znaczenie

Włosi od dawna są w nim zakochani, a w Polsce wciąż ta miłość jest dość wątpliwa. Szorstka jak papier ścierny o grubych ziarnach. Wielokrotnie mógł dać więcej tej kadrze, ale nie pasował do kontekstu. U nas łatwiej jest entuzjastom odbioru sankami niż technicznym graczom, którzy myślą trzy kroki do przodu. Z prostego względu — u nas często już drugi krok nie dochodzi do skutku. Na szczęście co raz mniej osób uważa, że pozycja siedząca to najlepsza pozycja dla Zielińskiego w reprezentacji Polski.

Zieliński to zawodnik, którego trzeba umieć docenić. Kiedyś spróbujcie prześledzić mecz tylko pod kątem sytuacji, gdy jest on przy piłce. Dostrzeżecie pewne detale, którym brakuje innym reprezentantom. Skanowanie przestrzeni to pierwsza rzecz, która nam przychodzi do myśl. Już przed przyjęciem się rozgląda, piłkę przyjmuje z podniesioną głową i kontynuuje poszukiwania optymalnych rozwiązań. Niby drobiazg, ale w piłce na najwyższym poziomie małe rzeczy tworzą dużą przewagę.

Każdy taki detal mocno podbija cenę. We Włoszech zdają sobie z tego sprawę. Z tego względu nie będzie go łatwo wyciągnąć z Neapolu.

WIĘCEJ O POLAKACH W SERIE A:

Fot. NewsPix.pl

Prasówka
08.08.2022

Dziekanowski: Raków staje się klubową wizytówką naszej piłki

Poniedziałkowa prasówka.  PRZEGLĄD SPORTOWY Barcelona zaskoczona szałem na punkcie Roberta Lewandowskiego?  – Jesteśmy fatalni, przepraszam — mówi nam sprzedawca w oficjalnym sklepie klubowym przy Placa Catalunya. I choć uśmiecha się od ucha do ucha, to dobrą miną i tak nie zmieni tego, jak FC Barcelona marketingowo rozgrywa przyjście Polaka. Ci, którzy chcą zaopatrzyć się w jego koszulki, muszą obejść się smakiem. Od ręki trykotu nowej gwiazdy wicemistrza Hiszpanii […]
08.08.2022
Weszło
07.08.2022

Rotacja się nie sprawdziła. Górnik pokonał Raków

Wicemistrzowie Polski przegrali w Zabrzu pierwszy raz w oficjalnym meczu od 14 maja. Górnik strzelił gola po rzucie rożnym, którego nie powinno być, bo piłka przed wyjściem na boisko dotknęła Mateusza Cholewiaka. Bramkę po tym kornerze zdobył Aleksander Paluszek. To było jedyne trafienie w tym spotkaniu. Raków zagrał słabo. Trener częstochowian, Marek Papszun dokonał siedmiu zmian w stosunku do czwartkowego meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji ze Spartakiem Tranawa (2:0). […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Olympique Marsylia wygrywa 4:1, Milik bez gola

Mimo fatalnej atmosfery wokół klubu i wygwizdania trenera Igora Tudora przez kibiców przed pierwszym gwizdkiem, Olympique Marsylia od zwycięstwa rozpoczął zmagania w Ligue 1. W wyjściowej jedenastce OM znalazł się Arkadiusz Milik. Marsylia w ogniu. Wewnętrzne konflikty rozsadzą zespół? Marsylczycy pokonali 4:1 Stade Reims. W 13. minucie spotkania samobójcze trafienie zanotował Wout Faes, później spektakularną akcją bramkową popisał się wypożyczony z Arsenalu Nuno Tavares, a po przerwie […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Robert Lewandowski MVP meczu o Puchar Gampera

Robert Lewandowski przywitał się ze Spotify Camp Nou bramką, dwiema asystami i asystą drugiego stopnia. W nagrodę wybrano go najlepszym zawodnikiem spotkania o Puchar Gampera. FC Barcelona bez większych problemów pokonała meksykańskie UNAM Pumas 6:0. Na listę strzelców, poza Polakiem, wpisali się Pedri, Ousmane Dembele, Pierre-Emerick Aubameyang oraz Frenkie de Jong. Po meczu Sergio Busquets odebrał trofeum, które było stawką ostatniego meczu towarzyskiego Barcy przed startem […]
07.08.2022
La Liga
07.08.2022

Pumas, graliście w to kiedyś? Barcelona wygrywa, show Lewandowskiego

Włoskie kluby w okresie przygotowawczym lubią sobie pyknąć sparing z ósmoligowcem dla przećwiczenia taktyki. FC Barcelona poszła szerzej – zaprosiła taką ekipę na ostatni mecz przed ligą, oficjalny Puchar Gampera. To znaczy może zaprosiła kogoś innego, bo w sumie miała to być jedna z najlepszych ekip w Meksyku, a przyjechała banda kaktusów. – Będąc Robertem Lewandowskim, nie możesz strzelać z „dwunastką” na plecach. Jestem pewien, że teraz, gdy ma „dziewiątkę”, strzeli bramkę na Camp […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

LIGA MINUS 4 – LIVE OD 22:00

Liga Minus po małej przerwie, zapraszamy! LIVE od 22:00.
07.08.2022
Prasówka
08.08.2022

Dziekanowski: Raków staje się klubową wizytówką naszej piłki

Poniedziałkowa prasówka.  PRZEGLĄD SPORTOWY Barcelona zaskoczona szałem na punkcie Roberta Lewandowskiego?  – Jesteśmy fatalni, przepraszam — mówi nam sprzedawca w oficjalnym sklepie klubowym przy Placa Catalunya. I choć uśmiecha się od ucha do ucha, to dobrą miną i tak nie zmieni tego, jak FC Barcelona marketingowo rozgrywa przyjście Polaka. Ci, którzy chcą zaopatrzyć się w jego koszulki, muszą obejść się smakiem. Od ręki trykotu nowej gwiazdy wicemistrza Hiszpanii […]
08.08.2022
Weszło
07.08.2022

Rotacja się nie sprawdziła. Górnik pokonał Raków

Wicemistrzowie Polski przegrali w Zabrzu pierwszy raz w oficjalnym meczu od 14 maja. Górnik strzelił gola po rzucie rożnym, którego nie powinno być, bo piłka przed wyjściem na boisko dotknęła Mateusza Cholewiaka. Bramkę po tym kornerze zdobył Aleksander Paluszek. To było jedyne trafienie w tym spotkaniu. Raków zagrał słabo. Trener częstochowian, Marek Papszun dokonał siedmiu zmian w stosunku do czwartkowego meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji ze Spartakiem Tranawa (2:0). […]
07.08.2022
La Liga
07.08.2022

Pumas, graliście w to kiedyś? Barcelona wygrywa, show Lewandowskiego

Włoskie kluby w okresie przygotowawczym lubią sobie pyknąć sparing z ósmoligowcem dla przećwiczenia taktyki. FC Barcelona poszła szerzej – zaprosiła taką ekipę na ostatni mecz przed ligą, oficjalny Puchar Gampera. To znaczy może zaprosiła kogoś innego, bo w sumie miała to być jedna z najlepszych ekip w Meksyku, a przyjechała banda kaktusów. – Będąc Robertem Lewandowskim, nie możesz strzelać z „dwunastką” na plecach. Jestem pewien, że teraz, gdy ma „dziewiątkę”, strzeli bramkę na Camp […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

LIGA MINUS 4 – LIVE OD 22:00

Liga Minus po małej przerwie, zapraszamy! LIVE od 22:00.
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

Lech zainfekowany nieskutecznością

Ten mecz miał naprawdę dobre tempo. Zwłaszcza druga połowa mogła podobać się fanom polskiej piłki. Działo się dużo, akcja za akcją, strzał za strzałem. To był naprawdę miły dla oka obrazek. Czy podział punktów w tym meczu jest wynikiem sprawiedliwym? Zdaje się, że tak. Choć trudno nie odnieść wrażenia, że to Zagłębie Lubin wyglądało dziś na boisku znacznie lepiej. Lech wciąż jest daleki od choćby przyzwoitej […]
07.08.2022
Piłka nożna
07.08.2022

Haaland wjeżdza z futryną do Premier League. Dublet z West Hamem

Przydarzył się mizerny debiut Haalandowi w Manchesterze City? Tak, ale to zadziałało na niego jak płachta na byka i w meczu z West Hamem w Premier League udowodnił swoją wartość, pakując dwie bramki. Fakt, jedna była z rzutu karnego, ale on sam ten stały fragment gry sobie wywalczył. Manchester City rozpoczyna drogę po obronę tytułu mistrza Anglii od zwycięstwa na wyjeździe z „Młotami”.  Przed pierwszym spotkaniem Manchesteru City w nowym sezonie Premier League […]
07.08.2022
Liczba komentarzy: 13
Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Red
Red
5 miesięcy temu

Pisanie o tego typu zawodniku przez pryzmat zdobytych bramek jest absolutnie niemiarodajne, a na tym skupiają się wszystkie artykuły na weszło odnośnie Zielińskiego.

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice(@kondziubenice)
5 miesięcy temu
Reply to  Red

I wśród polskich „expertów i znafców”,którzy pier,dolą o piłce z lat 70-90.I na tej podstawie oceniają i dywagują.Tyle tylko,że obecna piłka nożna to niemal inna dyscyplina sportu!!!!!

I na koniec przypomnę tylko jedno tym wszystkim polskim FARMAZONIARZĄ zajmującym się piłką nożną.Słuchajcie uważnie co i jak mówi się we Włoszech na temat Pana Piotra Zielińskiego.Bo to są experci zajmujący się na co dzień PROFESJONALNĄ piłką nożną, którą wy TĘPE POLSKIE SUKI możecie jedynie oglądać w tv.
P.s Inaczej tylko się kompromitujecie!!! A naczelnym „expertem idiotą” jest niejaki pan ENGEL(nie jest ci wstyd pierdol.lić te swoje mądrości na temat Pana Piotra, które stoją w opozycji do ludzi zajmujących się na codzień LIGĄ 4-krotnych MŚ¡!!!!!)
Engel prośba weź spierdal.aj razem z polskimi znafcami bo za chuja nie rozumicie co widzicie!

Olala
Olala(@olala)
5 miesięcy temu
Reply to  KONDZIUbenice

Zjedz coś, bo ci chamstwo z ryja wypływa.

qdlaty
qdlaty
5 miesięcy temu
Reply to  Olala

Wkurw na amatorke i brak profesjonalizmu od rzekomych ekspertow to nie chamstwo

Kenneth
Kenneth
5 miesięcy temu

Jeżeli nikogo nie przekonał do Ziela mecz ze Szwecją to już nie wiem co przekona. 10 asyst by musiał mieć, z czego 4 raboną…

groźniak
groźniak
5 miesięcy temu
Reply to  Kenneth

O to, to. Zresztą, jeśli chodzi o reprezentację, to mam dla sceptyków materiał porównawczy: dwa mecze z Albanią (pierwszy bez niego, drugi z nim) i mecz z Węgrami (pierwsza połowa bez niego, druga połowa z nim). Różnica w środku pola była olbrzymia.

gihij16396
gihij16396(@gihij16396)
5 miesięcy temu

­c­h­As­e. ­i s­e­e w­h­At y­ou ­m­e­A­n… ­br­i­A­n`s ­b­lur­b ­is ­n­e­At, ­o­n tu­es­d­Ay ­i ­g­ot ­A t­o­p ­o­f t­h­e r­A­n­g­e ­h­o­n­d­A ­nSX s­i­n­c­e ­i ­b­e­e­n ­e­Ar­n­i­n $7950 t­h­is ­m­o­nt­h ­A­n­d just ­ov­er t­e­n ­gr­A­n­d ­l­Ast ­mu­nt­h. t­h­is ­is r­e­A­l­ly t­h­e ­n­i­c­est j­o­b ­iv­e ­h­A­d. ­i st­Art­e­d t­h­is t­hr­e­e ­m­o­nt­hs/­A­g­o ­A­n­d ­A­l­m­ost ­i­m­m­e­d­i­At­e­ly ­e­Ar­n­e­d ­m­i­n­i­mu­m $82, ­p­er/­hr. ­i us­e t­h­e ­d­et­A­i­ls ­o­n t­h­is w­e­bs­it­e======>http://www.chasework7.com

Jakub
Jakub
5 miesięcy temu

Piotrek to teraz światowy top. Szkoda ze w kadrze może pograć tylko z Lewym bo reszta to dno i 5 metrów mułu.

DaddyAndradina
DaddyAndradina
5 miesięcy temu

Niech zostaje w Napoli, ma wszystko żeby zostać prawdziwą legendą klubu.

Mmm
Mmm
5 miesięcy temu

Czyli gdyby nie weszło, to by dobrym piłkarzem nie był

Olala
Olala(@olala)
5 miesięcy temu

Czyli – teoretycznie – mamy asiora, który grając za plecami Lewego, Milika czy Piątka, będzie zmuszał przeciwników do największego wysiłku, by go powstrzymać. Zobaczymy.

Kołton Mati Azjatycki Bóg
Kołton Mati Azjatycki Bóg
5 miesięcy temu

A woda jest mokra, artykuł o niczym.Przyznawać się teraz,że jest się dziennikarzem sportowym, a nie daj Boże piłkarskim to jak przyznać się,że nie skończyło się podstawówki. Takie artykuły tylko utrwalają opinię o poziomie dziennikarstwa!