Sześć meczów, pięć trafień. Awans do półfinału Coppa Italia, komplementy od trenera, ciepłe słowa włoskich dziennikarzy. Krzysztof Piątek po powrocie do Włoch zauważalnie odżył. Polski napastnik w Hercie Berlin prezentował się tak nędznie, że wielu wieszczyło mu nawet rychły powrót na ekstraklasowe boiska, może z krótkim przystankiem na pobyt w tureckim Cośtamsporze. Tymczasem „Il Pistolero” wymościł sobie wygodną pozycję w wyjściowym składzie Fiorentiny i imponuje skutecznością jak za najlepszych czasów w Genoi czy Milanie.

Włoskie powietrze mu służy. Krzysztof Piątek odżył w Fiorentinie

Przeklęta ziemia niemiecka

Na niemieckiej ziemi Piątek zadebiutował w styczniu 2020 roku. Do Herthy Berlin trafił za spore pieniądze, bo działacze „Starej  Damy” zapłacili za niego 24 miliony euro. Była to wprawdzie kwota mniejsza od tej, jaką rok wcześniej wyłożył za niego Milan, ale wciąż mówimy o całkiem niezłej sumce, jak na możliwości berlińczyków. Mówiło się wówczas, że dla mającej mocarstwowe ambicje Herthy transfer Piątka ma być ważnym krokiem w stronę powrotu do regularnych występów w europejskich pucharach. – Do Herthy przyszedł nowy inwestor, wpompował w projekt ponad 200 milionów euro. Zespół jest budowany na kolejne lata. Na dzień dzisiejszy Piątkowi nie będzie łatwo się tutaj grało – ostrzegał wszakże na naszych łamach Artur Wichniarek. – Naprawdę. Nie może spodziewać się, że w każdym meczu dostanie kilka takich podań, że będzie miał okazje wychodzić sam na sam z bramkarzem. Byłoby super, gdyby okazało się, że do tej pory brakowało im właśnie takiej wartościowej dziewiątki. Na razie jednak Hertha głównie się broni.

Jak się okazało, były napastnik „Starej Damy” miał stuprocentową rację. „Il Pistolero” po przeprowadzce do Berlina nie miał zbyt wielu okazji, by wyciągać zza pazuchy swoje rewolwery po zdobytych bramkach. Hertha okazała się bowiem klubem, w którym może i są pieniądze, może i są imponujące plany, ale nie ma właściwego pomysłu na rozwój zespołu. Zmieniali się trenerzy, a wraz z nimi koncepcje taktyczne. Piątek tymczasem przygasał.

Krzysztof Piątek

O ile wiosną 2020 roku właściwie z miejsca wskoczył do wyjściowej jedenastki Herthy i był mocno pompowany przez Juergena Klinsmanna na konferencjach prasowych, tak później coraz częściej traktowano go jako jokera. Do siatki trafiał rzadko, wyglądał na ciało obce z szeregach berlińskiej drużyny. Zjazd był widoczny gołym okiem. Napastnik, który tak niedawno oczarował Italię swoimi strzeleckimi popisami, w Niemczech przegrywał niekiedy rywalizację o miejsce w wyjściowym składzie ze stuletnim Vedadem Ibiseviciem, przeciętnym Jhonem Córdobą czy jeszcze większymi przeciętniakami, jak Ishak Belfodil oraz Davie Selke. Nawet zniszczony kontuzjami Stevan Jovetić cieszył się w 2021 roku większym uznaniem w oczach trenera Pala Dardaia. – Potrzebuję w ataku kogoś, kto potrafi utrzymać się przy piłce. Napastnik musi mieć technikę, być w stanie się zastawić i wywalczyć rzut wolny – wypalił węgierski szkoleniowiec. – Krzysztof tylko czeka na okazje, dlatego postanowiłem, że postawię na Joveticia. Potrzebujemy więcej akcji w ataku.

Oczywiście polskiemu snajperowi nie pomógł uraz kostki, który wykluczył go z gry na kilka miesięcy, pozbawiając między innymi szansy na udział w mistrzostwach Europy. Ale umówmy się, nawet zdrowy Piątek stał się dla Herthy kosztownym obciążeniem, a nie cennym wzmocnieniem. W sumie Polak zagrał dla berlińskiej ekipy 58 meczów i zdobył ledwie 13 goli. To mniej niż w Genoi (21 meczów, 19 bramek) i Milanie (41/16).

Po prostu – niewypał transferowy.

Umiłowana ziemia włoska

Patrząc na sytuację w tym kontekście, powrót Piątka do Włoch nie zapowiadał się zbyt optymistycznie. Naturalnie można było wspominać szalony pobyt Krzysztofa w ekipie Genoi, odpalić sobie powtórki jego trafień dla Milanu, ale trzeba było jednak brać poprawkę na fakt, iż na początku swojego pobytu w Serie A polski napastnik najzwyczajniej w świecie znajdował się na fali. Żarło mu. Co strzelił, to wpadło. Niewiele wskazywało na to, by „Il Pistolero” potrafił jeszcze kiedykolwiek nawiązać do tamtej dyspozycji. Tak jak w muzyce mamy do czynienia z artystami jednego przeboju, tak w futbolu występują napastnicy jednego sezonu. No i Piątek na takiego właśnie wyglądał. Zresztą wymowny jest sam fakt, iż początkowo włoskie media łączyły go z powrotem do Genoi, która pruje w kierunku Serie B z konsekwencją godną lepszej sprawy. Koniec końców stanęło jednak na wypożyczeniu do solidnej Fiorentiny.

Zadziałała reputacja, jaką 26-latek wyrobił sobie w sezonie 2018/19. Reputacja i korzystne okoliczności, ponieważ Viola pilnie poszukiwała zmiennika, a może i nawet tymczasowego następcy dla Dusana Vlahovicia, który (wraz z otaczającymi go agentami) coraz mocniej naciskał na transfer do Juventusu. Było jasne, że dopóki Serb jest we Florencji, Piątek może liczyć wyłącznie na pozycję zmiennika. No ale wszystko wydawało się lepsze od dalszego marazmu w Hercie. Tym bardziej że Vlahović faktycznie jeszcze w styczniu 22 roku przeprowadził się do Turynu za około 70 milionów euro.

Otwierając tym samym przed Piątkiem wrota do pierwszego składu Fiorentiny.

Krzysztof Piątek i Vincenzo Italiano

Były napastnik Milanu, trzeba mu to oddać, z korzystnych dla siebie okoliczności skorzystał w dwustu procentach. Po powrocie do Włoch momentalnie odżył. W barwach Fiorentiny zadebiutował 13 stycznia i dołożył cegiełkę do triumfu 5:2 nad Napoli w Pucharze Włoch. Niespełna miesiąc później w tych samych rozgrywkach ustrzelił dublet w starciu z Atalantą Bergamo, a jego zespół zwyciężył 3:2 i awansował do półfinału. Natomiast w Serie A reprezentant Polski otworzył licznik 14 lutego, zdobywając gola w zwycięskim meczu ze Spezią. A zaraz potem ukąsił ponownie – tym razem w wygranym 1:0 spotkaniu z Atalantą. Sześć występów, 387 minut spędzonych na boisku, pięć goli na koncie. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zniknął zagubiony, niemrawy Piątek.

Wrócił bezkompromisowy supersnajper.

Zaskoczył mnie, wchodząc do zespołu tak szybko. Jego gole mnie cieszą, ale przede wszystkim sposób, w jaki gra i słowa, które wypowiada, sprawiają, że jestem dumny powiedział Vincenzo Italiano, szkoleniowiec Fiorentiny. – Piątek pracuje wręcz wzorowo. Na boisku spełnia nawet takie założenia taktyczne, do których nie był wcześniej przyzwyczajony. Ważne jest też to, że w momencie transferu znał już język i realia w Serie A. To sprawia, że dzisiaj jest dla mnie opcją numer jeden w ataku. A jego bramki to po prostu zasłużona nagroda, za niezwykły wysiłek, jaki wkłada w przygotowania do meczu. Udowadniamy jako drużyna, że możemy dalej być skuteczni, jeśli tylko będziemy trzymać się naszej tożsamości. Nawet bez Dusana Vlahovicia potrafimy strzelać bramki.

Zimą do Florencji trafił również Arthur Cabral, który imponował skutecznością w barwach FC Basel. Na razie jednak włoskie media nie mają wątpliwości – Brazylijczyk musi zaczekać na swoje szanse. – Piątek w Fiorentinie dostał to, czego niezmiernie potrzebował. Zaufanie. Poczucie docenienia ze strony trenera i partnerów ułatwiło wejście do zespołu i wymianę snajperów. Drugi napastnik, który przybył w styczniu – Arthur Cabral – również dostanie swoje okazje do gry. Teraz nie sposób jednak myśleć o wycofaniu z wyjściowej jedenastki Polaka – dowodzą dziennikarze „La Gazzetta dello Sport”.

Piątek postrzela w kadrze?

Oczywiście z zachwytami nad postawą Piątka w Fiorentinie nie ma co przesadzać. Na razie Polak zanotował w nowym klubie udany miesiąc. Tylko tyle i aż tyle. To miła odmiana po smętnym okresie spędzonym przez niego w Berlinie, ale gratulacje będzie można mu składać dopiero wówczas, gdy zdoła utrzymać świetną formę w dłuższym okresie. – Bardzo tęskniłem za Włochami, gdy byłem w Niemczech. Tutaj czuję się lepiej – przyznał sam piłkarz w rozmowie z DAZN. Fiorentina zajmuje obecnie siódmą pozycję w Serie A. Traci pięć punktów do okupującego czwartą lokatę Juventusu, ale ma jeden mecz rozegrany mniej, a zatem wciąż realnym celem dla podopiecznych Vincenzo Italiano jest zajęcie miejsca premiowanego udziałem w Lidze Mistrzów.

Nie sposób zwyżki formy Piątka nie rozpatrywać również w kontekście reprezentacji Polski. Tym bardziej że równolegle odżył strzelecko Arkadiusz Milik. Za kadencji Paulo Sousy ta dwójka – w dużej mierze w wyniku problemów zdrowotnych, ale i nie najlepszej formy – w pewnym momencie osunęła się w hierarchii napastników za plecy Karola Świderskiego i Adama Buksy. Przed Czesławem Michniewiczem poważna zagwozdka – trzymać się rozwiązać stosowanych przez poprzednika w jesiennych meczach eliminacyjnych, czy powrócić do starych wyjadaczy, skoro obaj świetnie sobie radzą w klubach?

Cóż, oby selekcjoner miał jak najwięcej tego rodzaju dylematów.

WIĘCEJ O KRZYSZTOFIE PIĄTKU:

fot. NewsPix.pl

Francja
01.07.2022

RC Lens – nowa polska kolonia na piłkarskiej mapie Europy

Racing Club de Lens na początku swojego istnienia był blisko związany z Polakami i teraz można powiedzieć, że historia w pewien sposób zatoczyła koło. Od 1 lipca w drużynie prowadzonej przez Francka Haise’a będziemy mieli trzech zawodników z naszego kraju, którzy z pewnością postarają się stworzyć trio na miarę tego dortmundzkiego sprzed dziesięciu lat. Pytanie brzmi: czy to jest w ogóle możliwe? Krew i pot Przydomek RC Lens – Les Sang et Or, […]
01.07.2022
Suche Info
01.07.2022

Rewolucje na szczycie Motoru Lublin

Motor Lublin wciąż tkwi w II lidze, choć ma iście ekstraklasowe możliwości i ambicje. W klubie trwa rewolucja, a organizacja zmienia się od dołu do góry.  Niedawno ogłoszono koniec współpracy z Markiem Saganowskim, który wspominał o „rozbieżnościach między kadrowymi wizjami w rozmowach z właścicielem”. Następnie zaś Wojciech Błyszko trafił do Chojniczanki Chojnice, Tomasz Swędrowski powędrował do Ruchu Chorzów, a na „do widzenia” pomachano też Adrianowi Dudzińskiemu, Michałowi Fidziukiewiczowi, Sewerynowi Kiełpinowi, Tomaszowi Kołbonowi, Jakubowi […]
01.07.2022
Suche Info
01.07.2022

Citaiszwili trafia na wypożyczenie do Lecha

Heorhij Citaiszwili dołącza do zespołu mistrza Polski na zasadzie rocznego wypożyczenia z Dynama Kijów. FIFA podjęła decyzję w sprawie kontraktów piłkarzy grających na co dzień w Rosji i na Ukrainie. Zawodnicy otrzymali zielone światło na kolejne czasowe zawieszenie swoich umów. Na taki ruch może zdecydować się każdy, bez konieczności uzyskania zgody obecnego zespołu. Podtrzymanie tego przepisu okazało się kluczową sprawa w temacie powrotu Gio Citaiszwilego do Polski. Ostatnie kilka […]
01.07.2022
Suche Info
01.07.2022

Rozmowa Ramosa i Rubialesa. „Sędziowie są bezwstydni”

El Confidencial ujawnia prywatne rozmowy między Sergio Ramosem a Luisem Rubialesem. Wynika z nich, że były kapitan Realu Madryt prowadził z prezesem Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej konwersację na podobnym poziomie spoufalenie jak Gerard Pique. Tłumaczenia rozmowy Ramosa z Rubialesem dokonali dziennikarze portalu RealMadryt.pl. Oto najbardziej kontrowersyjny fragment, czyli pretensje wybitnego stopera o decyzję sędziowską z 20 stycznia 2019 roku i meczu Barcelony z Leganes. Ramos: Rubi, jak […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Ekstraklasa zostaje w Canal+! To będzie rekordowy kontrakt

Dowiedzieliśmy się, że zgodnie z przewidywaniami z ostatnich dni, tylko dotychczasowy nadawca rozgrywek polskiej ligi, czyli telewizja Canal+, złożyła ofertę w przetargu na pokazywanie Ekstraklasy w latach 2023 – 2027. Wiemy, że propozycja stacji wynosi ponad 300 mln zł za sezon. Zainteresowane podmioty mogły składać propozycję do 30 czerwca 2022 roku, a więc do wczoraj. Według naszych ustaleń tylko Canal+ złożył ofertę na główny pakiet. Jest ona rekordowa, bo wynosi ponad […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Maldini to już nie Capitano, a Direttore. Współtwórca dzieła sztuki zostaje w Milanie

Czerwono-czarny dym nad Mediolanem. Paolo Maldini zostaje w AC Milan. Człowiek, który współtworzył dzieło sztuki, jakim było scudetto dla Rossonerich, porozumiał się z nowymi właścicielami. Na szczęście dla klubu. – O czym ty, do cholery, mówisz, Leo? – tak Paolo Maldini zareagował na informację, że Leonardo – jego kolega i dyrektor sportowy – odchodzi z Milanu do Paris Saint-Germain. Ale jak to? Co teraz będzie? Wytrzeszczał oczy, nie dowierzał uszom, więcej już […]
01.07.2022
Serie A
19.06.2022

Lukaku i Inter. Jak stworzono potwora

W przypadku Romelu Lukaku nie działa powiedzenie, że do trzech razy sztuka, bo trzecie podejście napastnika do Chelsea było równie złe, jak poprzednie dwa. I nie wszędzie mu dobrze, a wyłącznie w Mediolanie, dlatego Belg już siedzi na walizkach, by wrócić do Interu. Tam, gdzie stał się potworem. Osiem ligowych goli w sezonie to najgorszy wynik Lukaku od dekady, kiedy – oczywiście – również grał w Chelsea. Tyle że wówczas miał 17/18 lat i był […]
19.06.2022
Serie A
22.05.2022

Milan wraca na tron!

No i stało się! Milan po przeszło dekadzie niepowodzeń powraca na tron w Serie A. Kiepsko się w okresie tej ligowej niemocy wiodło Rossonerim, oj, kiepsko. Bywały takie okresy, gdy bezpieczeństwo finansowe i generalnie przyszłość całego klubu stały pod olbrzymim znakiem zapytania. Bywały takie momenty, gdy kibice ekipy z San Siro nie mogli patrzeć na wyjściową jedenastkę ulubionego zespołu bez poczucia zażenowania. Pewnie także dlatego mediolańczycy sięgnęli dzisiaj po upragnione trzy […]
22.05.2022
Weszło
18.05.2022

Rangersi powalczą dziś o trofeum, a Aaron Ramsey o swoją przyszłość

Przygotowując się do startu obecnego sezonu Aaron Ramsey nie mógł przypuszczać, że zagra w finale europejskich pucharów w barwach Rangersów. Piłkarska rzeczywistość zmienia się jednak bardzo szybko i dzisiaj Walijczyk stoi przed właśnie takim wyzwaniem. A jego efekty najprawdopodobniej zdecydują o jego dalszej karierze. Gdy Ramsey opuszczał Arsenal, by występować w Juventusie, mogło się wydawać, że robi naturalny krok do przodu w swojej karierze. Gra w Premier League wiąże się co prawda […]
18.05.2022
Serie A
14.05.2022

Cudotwórca. Davide Nicola, trener od spraw beznadziejnych

Salerno, jedna z miejscowych włoskich szkół. W trakcie lekcji nauczyciel wyjmuje telefon i nagrywa, jak odmawia z dziećmi modlitwę. Nietypową modlitwę, dodajmy, bo grupa zawierza Maryi utrzymanie Salernitany, beniaminka Serie A. Wsparcie z góry się przyda, ale młodzież jednocześnie zwraca się też do kogoś na ziemi. Cudotwórcy Davide Nicoli. 49-letni Nicola z Luserna San Giovanni, miejscowości samą nazwą nawiązującej do zakonu Augustianów, ze swoimi długimi włosami faktycznie […]
14.05.2022
Weszło
01.05.2022

Milan się męczył, ale Milan jest ostatecznie zwycięski

Milan jest naprawdę blisko tytułu, szczególnie, że pomógł mu ostatnio bramkarz Interu, a Napoli, jak to Napoli, przegrywa kluczowe mecze. Niemniej – wciąż trzeba punktować i czy można sobie do tego wyobrazić lepszego rywala niż Fiorentina? Pewnie wciąż tak, ale teraz Viola to przecież dość wdzięczny przeciwnik. Dopiero co przyjęła 0:4 od Udinese, wcześniej za mocna była dla niej Salernitana. Mimo tego Milan męczył bułę niemiłosiernie, ale ostatecznie […]
01.05.2022
Serie A
29.04.2022

Co słychać w rzymskim ogródku? Jest pięknie, Zalewski rozkwitł

Jest takie powiedzenie: co się odwlecze, to nie uciecze. Oczywiście nie zawsze działa w praktyce, choć na ulicach Rzymu mawiają, że wiara czyni cuda. Udowadnia to doskonale przykład Nicoli Zalewskiego, wobec którego jeszcze jakiś czas temu wysuwaliśmy wątpliwości. Nie z racji jego umiejętności, bo te ma niepodważalne, a przyszłości w realiach, gdzie za sznurki pociąga Jose Mourinho. Dzisiaj jednak wszelkie obawy można wyrzucić do kosza. Zalewski stał się pełnoprawnym zawodnikiem w seniorskiej piłce i idzie […]
29.04.2022
Liczba komentarzy: 31
Subscribe
Powiadom o
guest
31 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
aaa
aaa
4 miesięcy temu

takie ciepłe Włochy to każdemu służa vide Zieliński 😛

Jacek
Jacek
4 miesięcy temu

Oby tak dalej a nastrzela tych bramek Krzysiek w Serie A jak poprzednio w Genuii i Milanie

Kemp
Kemp
4 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Chuja nastrzela. Weszło spłodziło artykuł pochwalny, więc klątwa wisi w powietrzu

Jacek
Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Kemp

I nawet W Reprezentacji Strzela vide mecz ze Szkocją.A Świderski powinien być odsuniety od Reprezentacji Polski za udawanie kontuzji bo wolał grać w meczu MLS niż dla Reprezentacji.Po takiej poważnej kontuzji , którą niby miał nie mógłby od razu strzelić dwie bramki i skakać po z radości po nich , gdyż odczuwał by skutki kontuzji

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
4 miesięcy temu

Wszystko wskazuje na to, że Piątek jest zawodnikiem, któremu idzie tylko wtedy, gdy nie czuje realnego nacisku ze strony konkurentów do składu. Genoa – cała gra pod niego, Milan – jako konkurencja śmieszny Cutrone, gdy tylko do klubu przyszli lepsi zawodnicy z Ibrą na czele, Krzysia błyskawicznie pożegnano. Hertha – konkurencja od początku i klops.

A teraz wszedł sobie do Fiorentiny, gdzie miał nie grać, ale Vlahović uprzejmie się spakował i zwolnił miejsce. Zobaczymy co będzie się działo gdy Cabral się ogarnie i zacznie mocniej naciskać.

Gmoch
Gmoch
4 miesięcy temu

Brożek tak kiedyś miał. Jak nie było konkurencji, był chwalony, klepany po plecach – to grał dobrze. Jak gdzieś opieprz czy konkurencja to przestawał grać. Nie wytrzymywał presji, co pokazał mecz decydujący o tym, czy przejdzie do Fulham. No, z psychiką nie wygrasz. Dużo meczów wygrywa się i przegrywa w głowie.

Jaglito
Jaglito
4 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

Brożek jeszcze ma czas, młody jest, perspektywiczny.

Koala Lump z Ur
Koala Lump z Ur
4 miesięcy temu

Cabral miał go nakryć czapką już teraz…

zuy_pan
zuy_pan(@zuy_pan)
4 miesięcy temu

No faktycznie w tej Hercie konkurencja mocna, napastnicy którzy by się nie wyróżniali w Cracovii XD

Essa
Essa
4 miesięcy temu

Ibisevic, Redan czy Cordoba, który więcej się leczył niż grał to miała być taka konkurencja w Berlinie, której Piątek miał się obsrać xD? Cunha grał na skrzydle lub za napastnikiem.

Problemem w Berlinie był raczej brak konkurencji, bo Piątek w formie czy bez – i tak grał. A przede wszystkim utrudnieniem był burdel w klubie, zmiany trenerów i fatalne zarządzanie.

Piątek to typowy egzekutor z dobrym wykończeniem, a Hertha to po prostu nie jest drużyna, która tworzyła sytuacje przez to, że nie umieli uporządkować klubu i zbudować składu. Same pieniądze to nie wszystko.

Fajnie się wymyśla takie tezy, ale z Berlinem kompletnie nietrafione.

AdamQ
AdamQ(@adamq)
4 miesięcy temu

Moim zdaniem to nie tak. Nie ma się co oszukiwać, Piątek nie jest typem napastnika, który wda się w drybling i przy tym strzeli gola, ale raczej gościem od wykańczania akcji i „dostawiania nogi/głowy/kolana”. Taki ktoś żyje z podań, Milan po transferze Krzyśka w większości zwyczajnie ch!$a grał, zakładam, że w Berlinie było podobnie (bazując tylko na suchych wynikach),więc to gdzie Piątek jest teraz to raczej wynik splotu dziwnych okoliczności, a nie jakiś totalny zjazd sportowy z jego strony.

Sheringham
Sheringham
4 miesięcy temu

Dajesz Pistolero,tak 3maj

piota
piota
4 miesięcy temu

I gdzie te Janusze co mówiły że jest skończony?

Katarzyna Dowbor
Katarzyna Dowbor
4 miesięcy temu

Chłopie kurwa zmadrzyj i skończ z tą żenująca cieszynka. W głowie masz kongo, to oczywiste ale chociaż postaraj się to ukryć.

tkx
tkx
4 miesięcy temu

Co to, kurwa, jest za słowo „zmadrzyj”?

zuy_pan
zuy_pan(@zuy_pan)
4 miesięcy temu

Piątek na pewno to przeczyta XD

sajgonski
sajgonski(@sajgonski)
4 miesięcy temu

Nawet gdyby Piątek nie odpalił w tej Fiorentinie, można mu zazdrościć i gratulować. Jednym właściwie sezonem ustawił się finansowo do końca życia. Gość z takiego Dzierżoniowa (niczego nie ujmując temu miastu) pomieszkał sobie w Krakowie, Genui, Mediolanie, Berlinie, teraz jest w pięknej Florencji. Miał swoje pięć minut sławy, będąc na ustach chyba całej piłkarskiej Europy. Postrzelał też dla reprezentacji. To wszystko do 26 roku życia. Tysiące piłkarzy mając tylko (albo aż) tyle w dorobku, czułoby się że mieli naprawdę świetną karierę. Odpalił jednak (chyba dosyć nieoczekiwanie) znów i póki co jest na dobrej drodze, żeby zmazać etykietkę jednosezonowego objawiania. Tego mu życzę. Tak samo jak zawsze dobrze życzyłem Milikowi i wszystkim innym naszym zawodnikom grającym na obczyźnie. Nawet czubkom pokroju Teodorczyka i Gikiewicza. 😉

Gmoch
Gmoch
4 miesięcy temu
Reply to  sajgonski

Oczywiście, że tak. Ja w nim widziałem potencjał jak grał w Zagłębiu. Zresztą grał całkiem inaczej, był bardziej dynamiczny, inicjował akcje.

Podobnie zresztą – jak Niezgoda – najbardziej wyróżniali się w lidze. Drugiemu trochę….gorzej wyszło. M.in. przez kontuzje. Myślałem, że obaj finalnie wylądują w średniakach z któreś czołowych lig – niemieckiej, włoskiej czy francuskiej.

Niemniej myślałem, że Piątek bardziej ogarnie się w piłkarskim rzemiośle, natomiast nigdy nie podejrzewałem, że będzie miał taki sezon jak pierwszy w Serie A:) Piłkarsko nadal jest surowy, nie zrobił dużego progresu, natomiast wbrew wszystkiemu utrzymuje się na niezłym poziomie i ciągle strzela 🙂

Obawiałem się, że po Berlinie trafi do jakiegoś tureckiego czy rosyjskiego średniaka. Tu już grubo pomyliłem się. To pomyłka, która cieszy. Oby dalsze miesiące były tak dobre jak początek.

josef
josef
4 miesięcy temu

Ale z tych pięciu goli trzy z karnych. Słabo to wygląda.

liczydło
liczydło
4 miesięcy temu
Reply to  josef

dwa z karnych, trzy z gry

qdlaty
qdlaty
4 miesięcy temu

No wlasnie. Swiderski poszedl do USA i nie wiadomo jak z forma, a Pio odzyl
Buksa tez cos tam pogral Milik odzyl
I wiadomo terminator Lewy
Fajnie. Nie pamiętam takiego wyboru w ataku

Myszkin
Myszkin
4 miesięcy temu

Mati Mejwen powiada tak:

z27950056AMP,Mateusz-Borek.jpg
Mosina
Mosina
4 miesięcy temu

Banalna prawda.
SerieA to nie 1 Bundesliga, Premier League. Zresztą ilu Polaków „istnieje” w lidze nr 1.nr2.?
Niewielu. W lidze nr 3 za to …. ciepło, miło, dobre żarcie i niezłe widoki, że o kasie nie wspomnę. Lekko miło ciepło i przyjemnie. A i rywale boiskowi jakby nieco z niższej półki.

Bastyliusz
Bastyliusz(@bastyliusz)
4 miesięcy temu

Piątek ma jedną zajebistą cechę. Jak dostanie piłę w polu karnym to jest mega niebezpieczny. W genui to pokazał, w Milanie też dopóki nie przyszedł Ibra, któremu nie przypadł i go skrupulatnie odstawiali. W hercie było tak, że przeciwko nim q bramce można było postawić chłopca do podawania piłek, bo tam było pół okazji na mecz, o ile sobie ją napastnik potrafił sam wykreować. W fiorentinie może być dobrze, bo znowu piła lata w pole karne i są okazję. Cała magia piątka. Gdyby umiał tyłem do bramki, nie odszedłby pewnie z milanu

Asd
Asd
4 miesięcy temu

Moglibyście chociaż napisać ile goli z karnych (nie umniejszając piątkowi)

FilipO
FilipO
4 miesięcy temu

No i super!

Criticball
Criticball(@criticball)
4 miesięcy temu

Nie sądziłem, że on jeszcze wróci do żywych, myślałem, że z nim będzie tak, jak z Teodorczykiem. Myliłem się, chyba (bo pewnym, to jeszcze być nie można, ale trzymam kciuki).

Lucky Idahor
Lucky Idahor
4 miesięcy temu

Przed transferem do Herthy już się mówiło, że to nie wypali ze względu na styl gry tego zespołu niepasujący do gry Piątka

dywan
dywan
4 miesięcy temu

Ile z tego bylo karnych? Trzymam kciuki, ale do nawiazania do dobrej formy jeszcze kilka bramek musi strzelic.

kaczkasmoleńska
kaczkasmoleńska
4 miesięcy temu

Jakie to polskie. Pompowanie balonika trwa.
A przypomnijmy. Gosc na dwa gole z gry i dwa przestrzelone karne…..
Ostatnia bramka to farfocel i gdyby gral szczesny to byl zjechany do suchej nitki. Czyli gol nie piatka tylko prezent od bramkarza.
Wiec warto by sie zastanowic nad narracja i poczekac na dobre chociaz pol roku.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
4 miesięcy temu

On na picu jedzie