Jaki był jego udział przy wyborze Piotra Nowaka na stanowisko trenera Jagiellonii? Czy Jerzy Brzęczek mógł pracować na Podlasiu? Dlaczego życie prezesa ekstraklasowego klubu to nie bailando? Kto zostanie dyrektorem sportowym klubu? Czy organizację czeka restrukturyzacja? Na te i na inne pytania odpowiedział Wojciech Pertkiewicz, prezes Jagiellonii Białystok, w rozmowie z Weszłopolskimi. Zapraszamy do zapisu tekstowego. 

Pertkiewicz: Jagiellonię czeka wielopoziomowa restrukturyzacja

Miło ponownie spotkać się w Ekstraklasie. 

Miło, miło, tak potoczyły się moje losy, że po dwuletniej przerwie znów mogę przywitać się z pokładu ekstraklasowego klubu.

Teraz można już o panu mówić, że zawód: prezes? 

Nie, nie można tak mówić.

Przyjęcie fuchy prezesa Jagiellonii chyba nie było dla pana jakąś najprostszą decyzją. 

Po rozstaniu z Arką miałem dwie-trzy propozycje współprac z innymi klubami. Postawiłem na reset, na odpoczynek, żeby flaki się poluzowały, kiszki rozluźniły. Niektórym wydaje się, że życie prezesa to jedno wielkie bailando, a to żadne bailando, tylko kupa roboty i stresujące zadanie. Po dwóch latach pojawiło się zapytanie z Jagiellonii Białystok. Wojciech Strzałkowski poprosił mnie na rozmowę. poznawaliśmy się przez miesiąc. Ja poznawałem Jagiellonię, Jagiellonia poznawała mnie.

Słyszeliśmy, że mocno z marszu wszedł pan w sprawy związane z Jagiellonią. Tego samego dnia, kiedy pana prezesura została zatwierdzona przez radę nadzorczą, trzeba było decydować, kto zostanie trenerem klubu. 

To było przy okazji, nie ja decydowałem, ale byłem tego świadkiem. Nie czułem się wtedy na tyle odpowiedzialny, żeby decydować o wyborze trenera. Trwały jeszcze wówczas rozmowy i negocjacje z Arturem Płatkiem. Plan był taki, że po zmianach o klubu miała wejść trójka – prezes Pertkiewicz, trener Nowak, dyrektor Płatek. Stało się trochę inaczej.

Nie uważa pan, że bycie świadkiem wyboru nowego trenera to trochę za mało? Na końcu pewnie również pan poniesie konsekwencje ewentualnego niepowodzenia szkoleniowca. 

Skumulował się natłok zmian, trzeba to przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza. Czy powinna być odwrotna kolejność? Trudno powiedzieć, trwał okres bezkrólewia. Trener Mamrot zakończył współpracę z klubem, być może miał jakieś swoje plany transferowe i rozwoju drużyny, ale minęło kilka tygodni i ze względu na jego nieobecność jego wizje nie mogły zostać zrealizowane, więc wiedzieliśmy, że im przyjdzie nowy trener, tym szybciej będzie mógł wdrożyć swoje pomysły. A to, że wyszła taka koincydencja, że jednego dnia zatwierdzono trenera i prezesa, to w mojej opinii wyszło nam wszystkim na dobre.

Bo jeśli jeszcze miałbym wdrażać swoje poszukiwania na rynku trenerskim, to cholera wie, ile zajęłoby nam dokonanie wyboru. A tak przynajmniej jednego dnia wiedzieliśmy, że współpracujemy i mogliśmy pochylić się nad doraźnymi tematami. Było ich dużo. Z punktu widzenia trenera to ból głowy dotyczący funkcjonowania drużyny, wprowadzania w niej własnych pomysłów, z punktu widzenia dyrektora to pomaganie trenerowi i zajmowanie się szerszym projektem istnienia Jagiellonii, bo to duża firma, której najgłębsze zakamarki poznaję każdego dnia. Lubię zaglądać w przeróżne dziury, liczyć pewne rzeczy, więc dbamy o to, żeby kleił się i sport, i budżet.

Kto, oprócz Piotra Nowaka, mógł zostać trenerem Jagiellonii? Jerzy Brzęczek? 

Tak.

Schemat właścicielski w Jagiellonii jest dosyć skomplikowany. Nie boi się pan, że ktoś wejdzie panu w paradę?

Jest rada nadzorcza, jest grupa udziałowców. Trzeba umieć współpracować z wieloma osobami. Zmiany były też po to, żeby pewne rzeczy ustrukturyzować. Stworzenie schematu organizacyjnego, zbudowanie tego i opanowanie tego wszystkiego wedle mojej wizji jeszcze przede mną. Liczę na wsparcie i słowa krytyki. A też jestem osobą, która nie pozwoli sobie na narzucenie zdania, tylko na dyskusję. Jestem nowy, niuanse polityczne i biznesowe są mi na razie obce, ale im bardziej będzie się to zacieśniać, tym swobodniej będę się w tym środowisku poruszał. Mogę zdradzić, że jakieś tam zapalniki się pojawiły, udało się to rozwiązać. Widzę na horyzoncie dużo więcej podobnych sytuacji.

Jakie to zapalniki?

Zapalniki dotyczące transferów, aspektów finansowych i organizacyjnych, ale to nie były duże rzeczy, te przed nami. Jesteśmy w okresie przejściowym, wcześniej łódka płynęła przez rzekę, tylko nie była przygotowana na taki rejs. Nie ukrywam, że działamy mocno doraźnie. Kontuzje Imaza, Runje czy Puerto utrudniły sytuację kadrową, a w międzyczasie jakieś tam ruchy trzeba robić, żeby ten klub wzmacniać. Można porwać się na jakiś nieprzygotowany transfer, sprowadzić jakiegoś tzw. starego Słowaka i po dwóch latach zastanawiać się, co z nim zrobić albo działać bardziej na tu i teraz. Myślimy o jakimś wypożyczeniu lub o wolnych agentach, będących w treningu zawodnikach na półrocznym kontrakcie z opcją przedłużenia umowy. Innych rozwiązań nie bierzemy pod uwagę, bo nieodpowiedzialnym byłoby zaciąganie dwuletnich zobowiązań wobec piłkarza, którego nikt nie oglądał w akcji. Ograniczamy się wyłącznie do zawodników, których przeanalizowanych ma dział skautingu. Ten działa prężnie, kartoteki są obszerne.

Sprawowanie dawnej funkcji Cezarego Kuleszy jest ciężarem?

Nie odbieram tego jako ciężar. Cezary Kulesza jest charyzmatyczny, wywodzi się z Podlasia, łatwiej było mu się poruszać w tym środowisku. Ale nie wzoruję się, właściwie nie wiem, w jakim stylu on pracował, a umiem rozmawiać z ludźmi, potrafię się dogadywać, więc zamierzam wprowadzać przede wszystkim swoje standardy. Potrzebuję czasu, żeby wszystkich w klubie przekonać, że dobro klubu stawiamy na pierwszym miejscu, jakkolwiek trywialnie nie brzmiałoby to określenie.

Jagiellonia nie ma pieniędzy na transferowy gotówkowe?

Okres bezkrólewia staramy się wypełnić decyzjami, a nie chcemy, żeby te decyzje polegały na wydawaniu dwustu czy trzystu tysięcy złotych na piłkarzy, co do których nie mamy przekonania. Wprowadziłem swoje reguły do działu skautingu, ale przyznam, że brakuje mi dyrektora sportowego, który wziąłby odpowiedzialność za tę działkę na siebie. Na razie pracujemy trochę na zasadzie rozproszonych kompetencji na tym stanowisku.

Czy nowym dyrektorem sportowym Jagiellonii Białystok będzie Łukasz Masłowski?

Nie wiem. Rozmawialiśmy, jesteśmy umówieni na rozmowę za kilka dni. Nasze filozofie i poglądy w temacie klubowej roli dyrektora sportowego są podobne, ale czy znajdziemy porozumienie? Zobaczymy.

To jedyny kandydat na dyrektora sportowego?

Nie, są jeszcze dwie osoby, z którymi chciałbym porozmawiać.

Kadrę Jagiellonii można podzielić na dwie grupy – grupę młodzieżowców i grupę weteranów. A gdzie grupa środka? Gdzie zawodnicy między dwudziestym trzecim a dwudziestym ósmym rokiem życia?

Powstała wyrwa, też odnoszę takie wrażenie. Choć z Bruk-Betem gola strzelił odkopany 23-letni Przemysław Mystkowski, w środku pola jest 26-letni Michał Nalepa, ale faktycznie rozstrzał jest dość duży. Inna sprawa, że nasze doraźne zimowe transferowe działanie skupia się na wypełnianiu luk na newralgicznych pozycjach, a dopiero latem postaramy się zakopać dysproporcję wiekową, żeby zachować ciągłość komunikacji, choć wiem, że 15-letni Jan Faberski dogaduje się z 37-letnim Pavelsem Steinborsem, ale naturalne połączenie pokoleń – z zachowaniem jakości sportowej – niewątpliwie zadziałałoby na naszą korzyść.

Chwilę po stuleciu trzeba budować klub od zera. 

Czeka nas restrukturyzacja. Przejrzałem sobie pobieżnie wszystkie grupy kosztowe – od akademii, przez marketing, po pierwszą drużynę. Mam już jakieś wnioski, chociażby wynajem stadionu to duże koszty. Kapelusz z głowy dla poprzedniej ekipy, bo kiedy powstała góra finansowa po sprzedaniu kilku zawodników, nie wszystko zostało przejedzone, tylko za dwadzieścia milionów wybudowano akademię, której roczny koszt utrzymania to osiem-dziewięć milionów. Nie jest to norma w ekstraklasowych klubach, ale to dobry kierunek, pozytywna kotwica. Inna sprawa, że wychodzi na to, że raz w roku trzeba byłoby sprzedać piłkarza za półtora miliona euro, żeby utrzymać całą akademię, a do tego dochodzi utrzymanie całego klubu. Jagiellonia będzie dbała o odpowiedzialność budżetową, będzie zmieniać się w gabinetach i na boisku.

Tytułem puenty. Stylówka Piotra Nowaka na mecz z Bruk-Betem. Poprosimy o ocenę w skali od jeden do dziesięć. 

Widziałem kilka memów – od Akademii Pana Kleksa po jakieś nawiązania do amerykańskiej popkultury. Stylówka na dziewiątkę z plusem.

Jest jeszcze miejsce na poprawę.

Zawsze jest.

ROZMAWIALI WESZŁOPOLSCY

Czytaj więcej o Jagiellonii Białystok:

Fot. Newspix

Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Michniewicz: W dywizji A można najeść się wstydu, ale trzeba uczyć się od najlepszych

Czesław Michniewicz zabrał głos po meczu Polski z Walią. Selekcjoner biało-czerwonych na antenie „TVP Sport” skomentował grę naszej drużyny, odniósł się także do utrzymania w dywizji A. Kilka wątków rozwinięto na konferencji prasowej. – Zagraliśmy nieźle. Psychicznie byliśmy na właściwym poziomie po słabym czwartkowym meczu. W pierwszych minutach Walia przeważała, ale wróciliśmy do gry, wiedzieliśmy, że to ustanie, jeśli nie stracimy bramki. Drużyna funkcjonowała dobrze, nawet Żurkowski, który mniej gra w klubie, […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Lewandowski: Cel minimum wykonany. Nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystany

Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, skomentował spotkanie z kadrą Walii. Niemal tradycyjnie już napastnik zaznaczył, że w ofensywie możemy spisywać się jeszcze lepiej niż obecnie. – Cel minimum został zrealizowany, utrzymaliśmy się w dywizji A. Dzisiaj zagraliśmy prościej i bardziej efektywnie. W ofensywnie nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystywany, mamy problemy, żeby stworzyć klarowne sytuacje, przejść większością zawodników na połowę rywala. To jest rzecz, nad której poprawą […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Szczęsny: Mogliśmy zagrać jeszcze 90 minut i nie stracić gola

Wojciech Szczęsny skomentował mecz reprezentacji Polski z Walią w „TVP Sport”. Bramkarz biało-czerwonych mówił m.in. o tym, jak ocenia swoją dyspozycję w tym spotkaniu. – Dobrze czujemy się, gdy trzeba dowieźć wynik do końca meczu. Gramy charakternie, ambitnie, nie próbujemy niesamowitej piłki — tak wyglądała druga połowa. Udało nam się strzelić bramkę i wydawało nam się, że możemy grać nawet kolejne 90 minut i nie stracić gola – powiedział Wojciech Szczęsny […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Piłka nożna
25.09.2022

To szczęście mieć takiego Szczęsnego. Polska wygrywa z Walią

Zostajemy w najwyższej dywizji Ligi Narodów po zwycięstwie nad Walią i mamy pierwszy koszyk w losowaniu grup eliminacyjnych do Euro 2024. To zdecydowanie najważniejsza informacja. Styl, zwłaszcza w końcówce, pozostawiał sporo do życzenia, ale przynajmniej Wojciech Szczęsny mocno się podbudował, rozgrywając jeden z najlepszych meczów w reprezentacyjnych barwach. Dziś bramkarz Juventusu był znakomity: pewny, bezbłędny, robiący różnicę w momentach, w których byłby usprawiedliwiony w razie przepuszczenia piłki. On jednak bronił jak w transie. […]
25.09.2022
Siatkówka
25.09.2022

O polską siatkówkę jesteśmy spokojni. Reprezentacja Polski U-20 wicemistrzem Europy!

Sukcesy polskiej siatkówki prawdopodobnie nie skończą się wraz z momentem, w którym Bartosz Kurek, Paweł Zatorski czy kilku innych bardziej doświadczonych zawodników postanowi zakończyć kariery. To chyba jeden z najlepiej zorganizowanych sportów w naszym kraju. A niezłe struktury szkoleniowe oraz popularność dyscypliny przynoszą efekty w postaci kolejnych znakomitych roczników. I tak możemy odtrąbić kolejny sukces polskich siatkarzy. Tym razem chodzi o reprezentację U-20 prowadzoną przez trenera Mateusza Grabdę, która dziś zdobyła […]
25.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe
Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe
7 miesięcy temu

Dla Białegostoku i całego Podlasia, Konopielka powinna być narodową epopeją. W filmie został niestety pominięty fakt, że powieściowy Filip Pierdun (poniżej) lubił młode krówki/cieliczki. To pewnie nie przypadek, że jeden z bardzo nielicznych zoofilskich wątków w polskiej literaturze dotyczy akurat bohatera z Podlasia.

0006TT5XPVC293PA-C122-F4.jpg
jacek
jacek
7 miesięcy temu

Prawdziwy kolejorz lubi koziołki po wypiciu małpki…

qdlaty
qdlaty
7 miesięcy temu
Reply to  jacek

Ja tam nic z kolejorzem nie mam wspólnego a tez lubie pofikac…;)

Lecę na piwo
Lecę na piwo
7 miesięcy temu

Żeby nagrywali teraz takie Konopielki to byś głąbie nie wiedział o co chodzi..

deh
deh
7 miesięcy temu

„polegały na wydawaniu dwustu czy trzystu tysięcy złotych na piłkarzy, co do których nie mamy przekonania”

200-300 tys złotych. Na piłkarza który ma być wzmocnieniem ekstraklasy. On nie chce ryzykować. 200 tys złotych. Na piłkarza. czyli 40 tys euro. Może niechmu ktoś powie, ze za takie sumy to piłkarzy kupuje się w 3 lidze. Sukcesów życze z takim podejściem. Wisła dopiero co nie zbankurutowała juz kupuje piłkarzy po 700 tys euro. A ten 200 tys zł się boi… Masakra.

Anon
Anon
7 miesięcy temu
Reply to  deh

Transfer między klubami ligi solidnego piłkarza jest nierealny, bo nikt nie zgodzi się wzmocnić rywala. Kluby z 1 ligi życzą sobie milion zł w górę za wyróżniających się, a życie pokazuje że 1/10 sie sprawdza więc to troche jakby tym milionem sobie podetrzeć dupsko. Jak ktoś podchodzi do tematu ekonomicznie, to tak, te 200-300tys to jest kwota jaką trzeba przeznaczać. Za wyróżniającego się piłkarza 2 ligi w przedziale 18-20 lat. Uzupełnienia składu i gracze po 30 to są transfery bezgotówkowe.

deh
deh
7 miesięcy temu
Reply to  Anon

Pierwsza połowa twojego wpisu w 100% zaprzecza drugiej połowie wpisu. Nie pij jak piszesz.

Zdenek Smetana
Zdenek Smetana
7 miesięcy temu

Zobaczy gość, że przy tych wszystkich Strzałkowskich i Wołoszynach, ma tyle do gadania co żyd za okupacji to mu się szybko oczy otworzą.

Prezesa, trenera czy asystentkę można wymieniać.
Tylko kto wymieni akcjonariuszy, którzy są źródłem problemów Jagi obecnie (szczególnie jak Kulesza odszedł)??

PZPN=Pijacy Złodzieje Patusy Nieroby
PZPN=Pijacy Złodzieje Patusy Nieroby
7 miesięcy temu

W Polsce jest mniej klubów niż więcej o których możemy powiedzieć że nie są zarządzane patologicznie i nieudolnie.

qdlaty
qdlaty
7 miesięcy temu

Moze chciales przekazac cos z sensem ale potrojne zaprzeczenie położyło temat…

Lukasz8181
Lukasz8181
7 miesięcy temu

Na dzień dzisiejszy budżet płacowy na wynagrodzenia piłkarzy Jagi jest zbyt duży i w pierwszej kolejności przed nowym prezesem klubu czeka zadanie uzdrowienia sytuacji finansowej Jagi poprzez zrealizowanie karkołomnego zadania pozbycia się z listy płac przepłaconych w stosunku do możliwości finansowych Jagi oraz prezentowanego poziomu sportowego piłkarzy, a następnie sprowadzenie lepszych poziomem sportowym za mniejsze wynagrodzenie niż odchodzący piłkarze.

Cezary Kulesza odchodząc na stanowisko prezesa PZPN nie zostawił bowiem Jadze zdrowych finansów. 

Zgodnie z najnowszym raportem Deloitte Piłkarska Liga Finansowa sezon 2020/2021 z listopada 2021 r. (który nawiasem mówiąc pojawienie się Weszło przespało) wskaźnik wynagrodzeń bez uwzględnienia przychodów transferowych w Jagielloni Białystok wynosi aż 78% i wyraźnie odstaje od tego wskaźnika aż 11 klubów ekstraklapy. Dość powiedzieć, że gorzej finansami w zakresie budżetu wynagrodzeń zarządza tylko Wisła Płock, gdzie wskaźnik ten wynosi aż 81%. 

W załączniku zrzut foto z ww. raportu odnośnie wskaźnika wynagrodzeń bez uwzględnienia przychodów transferowych wszystkich klubów ekstraklasy.

Zrzut-ekranu-471-1642948833.1594.png
Dejnonych
Dejnonych(@dejnonych)
7 miesięcy temu

W niedzielę był finał Pucharu Narodów Afryki. Senegal wygrał po karnych, a w trakcie meczu jedenastki nie wykorzystał Mane. Wrzucam tak tylko, bo Weszło nie zdecydowało się napisać artykułu o FINALE PNA. Ja wiem, ze Jagiellonia to poczytny temat, restrukturyzacja jest zawsze na topie, ale…
Żal mi. Oglądałem cały turniej z wypiekami na twarzy, uważam ponadto, że drużyny zaprezentowały bardzo wysoki poziom. Taka Brukina Faso to by każdego z naszej przaśnej ligi opędzlowało 5-0. A Weszło nawet nie napisało artykułu, ograniczając się do wrzucenia jakiegoś suchego info…

qdlaty
qdlaty
7 miesięcy temu
Reply to  Dejnonych

Podobno u nas sami fani eklapy (po kilkaset tysiecy odslon artykulow), ligi zagraniczne to kilkanaście albo kilkadziesiąt tysiecy wyswietlen.
Nie wiem ile wejsc mialoby PNA ale ja bym chętnie poczytal akurat

qdlaty
qdlaty
7 miesięcy temu
Reply to  qdlaty

Ze juz o smaczku Mane-Salah w finale nie wspomnę…

Mam
Mam
7 miesięcy temu

Zaszczepić wszystkich na siłę

Jerzy
Jerzy
7 miesięcy temu

Arka w 1 lidze gra to i Jagiellonia tam będzie i o to