Mamy niespełna pięć tygodni do pierwszego meczu i musimy być lepiej przygotowani do rundy pod każdym względem: taktycznym, bo w tym aspekcie jest wiele do poprawy, motorycznym, tu też są rezerwy. Trener Vuković musi wrócić do podstaw, bo mam wrażenie, że niektórzy zawodnicy zapominali o najprostszych zasadach na boisku. Wiosną będziemy grali co tydzień, więc w trakcie rundy znajdzie się chwila, by popracować nad przygotowaniem motorycznym. Będzie więcej czasu i możliwości – mówi Jacek Zieliński w „Przeglądzie Sportowym”. Co poza tym dziś w prasie?

PRASA. Zieliński: Sprawdzę się w roli dyrektora. Mam wiele pomysłów

„SPORT”

Kto po Sousie? Wśród kandydatów tym razem nie ma Włochów. Najmocniejsze wydają się kandydatury Michniewicza i Nawałki. Wczoraj padło też nazwisko Klinsmanna.

Przed Cezarym Kuleszą i zarządem związku wielkie wyzwanie. Warto bowiem zacząć od tego, czy powoływać nowego selekcjonera na krótko, czy też postawić na kogoś na dłużej. Czy zatem podpisać kontrakt tylko do końca marca – wtedy będziemy wiedzieć, jak pójdą baraże, czy też zawrzeć umowę np. do końca eliminacji Euro 2024, które rozpoczną się na wiosnę 2023 roku? Jest jeszcze inna możliwość, a mianowicie zawarcie umowy z trenerem do końca 2022 roku. Zakładamy wówczas, że jednak nie awansujemy do mistrzostw świata w Katarze, ale w czerwcu, a następnie we wrześniu, rywalizować będziemy w Lidze Narodów pod wodzą tego samego szkoleniowca. Jak zatem widać, możliwości jest wiele i do władz PZPN-u należy podjęcie najlepszej z możliwych decyzji. Wydaje się, że Nawałka byłby idealnym kandydatem na wariant tymczasowy właśnie, choć na pewno nie jest jedynym kandydatem. Mówi się, co zrozumiałe, o Czesławie Michniewiczu, który zna specyfikę pracy z drużyną narodową. Tymczasem wczoraj pojawiła się kolejna, bardzo ciekawa kandydatura. Podobno zainteresowany prowadzeniem reprezentacji Polski jest… Juergen Klinsmann! To były znakomity napastnik reprezentacji Niemiec, który w 1990 roku zdobył mistrzostwo świata. „Klinsi” ma również spore sukcesy w karierze szkoleniowej. W 2006 roku doprowadził reprezentację Niemiec do 3. miejsca na świecie, a następnie – przez pięć lat – był selekcjonerem reprezentacji Stanów Zjednoczonych, z którą wygrał Złoty Puchar CONCACAF.

W najbliższych miesiącach ma rozstrzygnąć się przyszłość Filipa Bainovicia w Górniku Zabrze, który jest zapatrzony w Lukasa Podolskiego.

W bieżącym sezonie zagrał w 9 meczach ligowych, ale tylko dwa razy wybiegał na murawę w wyjściowej jedenastce. Było to w pierwszych dwóch meczach sezonu, w przegranych spotkaniach z Pogonią i Lechem. Potem na murawie pojawiał się już z ławki rezerwowych. Łącznie ligowego grania nie miał za wiele, bo uzbierały się raptem 222 minuty. – Nie mam tutaj za wiele do powiedzenia. To są decyzje trenera. W tych kilku meczach dostałem jednak szansę i myślę, że nieźle wyglądało to z mojej strony. Jak wchodzę na boisko, to staram się dać z siebie wszystko, pomóc drużynie jak mogę – podkreśla. Jak wielu innych graczy w górniczej kadrze, cieszy się z obecności w zespole mistrza świata z 2014 roku, Lukasa Podolskiego. – Dla każdego zawodnika to duży plus, bo gracz z takim CV, z taką karierą, robi wrażenie. On na każdych zajęciach wiele do nas mówi. To pomaga, zależy mu na tym, żebyśmy byli lepsi. Można się nauczyć od niego wielu nowych rzeczy, dla każdego z nas to supersprawa, że ktoś taki jest w zespole. Kiedy zagrasz źle, nie krzyczy, lecz podpowiada, co zrobić, żeby było lepiej. Fajnie się z nim gra, bo jak dostaję piłkę, to zawsze jest tak, że on akurat stoi wolny, a poza tym jej nie traci – tłumaczy Bainović, który teraz odpoczywa w domu na krótkim świąteczno-noworocznym urlopie.

Dłuższa rozmowa z Markiem Papszunem. Ale już w przy pierwszym pytaniu zapowiada, że nie chce rozmawiać o Legii. Sporo zatem o tym bardzo udanym roku Rakowa Częstochowa.

Jaką ocenę w skali szkolnej wystawiłby pan zespołowi za 2021 rok?

– Piątkę z plusem.

Wysoka ocena, ale biorąc pod uwagę wszystkie wydarzenia, to jest ona zasłużona.

– Podsumowanie statystyczne pokazuje, że byliśmy najlepszą drużyną w lidze w tym roku kalendarzowym. Oprócz tego zdobyliśmy Puchar Polski, myślę, że dobrze reprezentowaliśmy kraj w europejskich pucharach. Siłą rzeczy ocena musi być wysoka.

Pierwszy raz wzięliście udział w rozgrywkach europejskich. Czuje pan niedosyt, że nie udało się awansować do fazy grupowej?

– Niedosyt był, szczególnie na gorąco po spotkaniu w Gandawie. Wszystko musi mieć swoją kolej. Gdybyśmy awansowali do fazy grupowej Ligi Konferencji, to czekałaby nas ciekawa przygoda, ale z drugiej strony moglibyśmy mieć problemy w lidze. Nie dysponowaliśmy kadrą, która pozwoliłaby grać na trzech frontach. Ponadto mieliśmy w zespole problemy zdrowotne. Skutki awansu mogłyby być dla nas bolesne. Jak na pierwszy sezon „dodatku” w postaci europejskich pucharów, to dotarliśmy wystarczająco daleko.

Trudno było „przestawić” zespół na grę w innych okolicznościach niż zazwyczaj?

– Trzeba było inaczej grać, więcej uwagi poświęcić na aspekty defensywne. Byliśmy na to przygotowani. Jesteśmy drużyną, która radzi sobie we wszystkich fazach gry. Gdy trzeba, potrafimy się bronić, w innych przypadkach atakować. Nie było to więc dla nas szalenie trudne, a raczej rozwijające.

Rozwój nastąpił w każdym aspekcie? Mówię nie tylko o zawodnikach, ale także o panu, sztabie szkoleniowym i klubie.

– Myślę, że tak. Organizacja, kwestie logistyczne, bardzo ważne przygotowania do rozgrywek, szczególnie że nie graliśmy u siebie. To wszystko w przyszłości powinno zaprocentować. Może pojawi się możliwość gry w kolejnych latach meczów pucharowych w Częstochowie.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

Najwyżej stoją obecnie akcje Adama Nawałki. Dziś zbiera się zarząd PZPN-u. Pytanie – co ze sztabem? Bo zaufani ludzie Nawałki pracują już na własnym rachunek.

Najbliżej zastąpienia Portugalczyka jest Adam Nawałka, który po ponad trzech latach znowu wskoczyłby w selekcjonerskie buty i poprowadziłby Polskę w marcowym barażu (albo barażach) o wyjazd na MŚ do Kataru. 24 marca Biało-Czerwoni grają na Łużnikach w Moskwie z Rosją. Jeśli wygrają, pięć dni później rywalem będzie Szwecja lub Czechy, a mecz odbędzie się w Warszawie. Prezesowi Kuleszy potrzebny jest trener na tu i teraz, który zna piłkarzy i specyfikę pracy z kadrą (przed meczem zawodnicy będą ćwiczyli dwa razy – zbiórka w poniedziałek, lot do Rosji w środę, w czwartek spotkanie). Gdyby misja zakończyła się powodzeniem, Nawałka pracowałby do MŚ. Jeśli nie – wiosną prezes wybierze selekcjonera na stałe, z myślą o dłuższej perspektywie. Chyba że od razu zaufa Nawałce, ale to mało prawdopodobne. Brak awansu do mundialu oznacza, że następną wielką imprezą są mistrzostwa Europy w 2024 roku (organizatorem Niemcy), a losowanie grup eliminacyjnych odbędzie się 9 października 2022. Nowy selekcjoner miałby mnóstwo czasu i meczów w Lidze Narodów oraz towarzyskich, by wyszykować i ulepić reprezentację po swojemu. To, że 64-letni Nawałka ma największe szanse, to jedno, ale nim oficjalnie zostanie zaprezentowany jako nowy selekcjoner, warto zadać kilka pytań, pamiętając, co było kiedyś.

Kto cieszy się ze zmiany selekcjonera? Na pewno zyskać może Kamil Grosicki. Zdecydowanie poprawią się akcje Sebastiana Szymańskiego. Kto jeszcze?

Zmiana selekcjonera (w tym przypadku niekoniecznie na Nawałkę) jest znakomitą informacją również dla Sebastiana Szymańskiego. Portugalczyk konsekwentnie pomijał pomocnika Dinama Moskwa. Zaprosił go na swoje pierwsze zgrupowanie i w meczu z Węgrami wystawił jako wahadłowego – każdy nieco lepiej orientujący się w charakterystyce polskich piłkarzy kibic wiedział, że na tej pozycji były legionista po prostu sprawdzić się nie może. Selekcjoner Biało-Czerwonych od tamtego momentu powołał go jeszcze raz, na wrześniowe mecze z Albanią, San Marino i Anglią, jednak 22-latek nie mógł uczestniczyć w zgrupowaniu z powodu kontuzji. Potem dla Sousy nie miało już znaczenia, że Szymański rozgrywał najlepszą rundę w karierze, w grudniu znalazł się w jedenastce roku rosyjskiej Priemjer-Ligi. W swojej układance selekcjoner nie widział miejsca dla piłkarza, który ceniony jest nie tylko na Wschodzie, klub z Moskwy miał odrzucić ofertę z Anglii wynoszącą około 20 mln euro. Na zmianę podejścia do zawodnika się nie zanosiło, dlatego jedyną szansą dla Szymańskiego była zmiana selekcjonera. A ta się właśnie dokonuje.

Andrzej Juskowiak nie jest zaskoczony tym, jak zachował się Sousa, bo poznał go już w trakcie kariery piłkarskiej. A kogo widzi jako następcę Portugalczyka? Jerzego Brzęczka.

Kto według pana powinien zastąpić Paulo Sousę i dlaczego Adam Nawałka?

Doceniam wkład Adama Nawałki w sukcesy reprezentacji, ale od tego czasu minęło już kilka lat. Od wiosny 2019 roku nie pracował z żadną drużyną. Nie twierdzę, że jest złym kandydatem, lecz uważam, że lepszym jest Jerzy Brzęczek.

Dlaczego?

Bo najlepiej zna tę drużynę, a pracę w kadrze stracił na początku tego roku, mimo że awansował do finałów EURO i utrzymał zespół na najwyższym poziomie w Lidze Narodów. Gdyby prezesem PZPN nadal był Zbigniew Boniek, zapewne wskazałby dwudziestu innych kandydatów, byle tylko nie wracać do Brzęczka, bo to zwyczajnie nie w jego stylu. Ale teraz jest nowy prezes, więc bez żadnych oporów mógłby zaproponować Brzęczkowi powrót do kadry, przynajmniej na najbliższe trzy miesiące.

Jest mały problem. Jerzemu Brzęczkowi nie najlepiej układały się relacje z Robertem Lewandowskim, które są kluczowe w dobrym funkcjonowaniu kadry.

Robert dużą część odpowiedzialności powinien wziąć także na siebie, uznać, że w kontekście meczu w Moskwie są rzeczy istotniejsze niż jego osobiste relacje z selekcjonerem. Zresztą za kadencji Paulo Sousy te relacje z kapitanem też nie były idealne. Mam na myśli okoliczności przegranego meczu z Węgrami. Robert w nim nie wystąpił, a cięgi za to zbierał głównie Sousa. Podejrzewam, że selekcjoner nie czuł się z tym dobrze.

Rozmowa z Jackiem Zielińskim, który został dyrektorem sportowym Legii i ma teraz odpowiadać za cały pion sportowy. Co jest problemem Legii? Jakie kwestie są najpilniejsze? Jaki miał plan na siebie?

Co jest w tej chwili największym problemem Legii: lokata w strefie spadkowej, źle dobrany skład, niewyjaśniona sytuacja z trenerem czy budżet?

Dobrze zaczął pan wymieniać. Jest kilka przyczyn, z powodu których znaleźliśmy się w tym miejscu, ale w poprzednich tygodniach dużo i długo dyskutowałem z prezesem Dariuszem Mioduskim. Uznaliśmy, że nie wracamy do tego, co było. Wiemy, co należy zmienić, ale chcemy rozmawiać o teraźniejszości i przyszłości. Szukanie odpowiedzialnych nie ma sensu.

To co jest najbardziej palącym problemem Legii?

Mamy niespełna pięć tygodni do pierwszego meczu i musimy być lepiej przygotowani do rundy pod każdym względem: taktycznym, bo w tym aspekcie jest wiele do poprawy, motorycznym, tu też są rezerwy. Trener Vuković musi wrócić do podstaw, bo mam wrażenie, że niektórzy zawodnicy zapominali o najprostszych zasadach na boisku. Wiosną będziemy grali co tydzień, więc w trakcie rundy znajdzie się chwila, by popracować nad przygotowaniem motorycznym. Będzie więcej czasu i możliwości.

Kiedy dostał pan propozycję objęcia posady dyrektora sportowego z tak szerokimi kompetencjami, pomyślał: nareszcie? Ostatnio jako legenda klubu był pan trochę z boku.

Na pierwszy zespół nie miałem żadnego wpływu. Nie chciałbym wracać do kariery piłkarskiej, zdobyte wtedy doświadczenie ma znaczenie na obecnym stanowisku, ale dużo istotniejsze są kwestie, których nauczyłem się już po skończeniu z grą w piłkę. Uważam, że jestem gotowy do pełnienia tej roli w sposób naprawdę dobry, więc kiedy pojawił się pomysł prezesa, by cały obszar sportowy oddać pod moją jurysdykcję, uznałem, że to moment, w którym mogę pomóc klubowi i drużynie w wydatny sposób. Uważam, że sprawdzę się w tej roli. Pomysłów mam wiele.

Gdyby propozycja nie padła… 

…nie wiem, co by było. Restrukturyzacja działu sportowego była planowana od dłuższego czasu. Kilkanaście razy rozmawiałem z prezesem na temat przyczyn kryzysu, ale nie wiedziałem, czy, jaką i od kogo dostanę propozycję.

„SUPER EXPRESS”

Łagodnie uśmiechnięty Jan Tomaszewski komentuje sytuację z wylotem Sousy. Michniewicz? Nie. Nawałka? Wolałby Stolarczyka.

Ma pan pretensje do Zbigniewa Bońka, że podrzucił nam to kukułcze jajo?

– Dla mnie Zbyszek jest najlepszym prezesem w historii polskiej piłki, ale stawiając na Sousę, popełnił błąd. Ale dopóki nie zobaczę kontraktu Sousy, to nie będę krytykował Bońka. Jednak jeśli faktycznie PZPN nie jest chroniony w kontrakcie, to już nie jest błąd, lecz wielbłąd!

W kontekście zastąpienia Sousy mówi się o Adamie Nawałce i Czesławie Michniewiczu. Który z nich?

– Przepraszam, ja nie wiem, kto to jest Czesław Michniewicz. Jeśli mówimy o tym trenerze, który ma duży udział w tym, że Legia przestała grać w piłkę, to nie wiem, dlaczego on jest rozpatrywany. Jeśli chodzi o Nawałkę, prowadził reprezentację wspaniale do momentu wyjazdu do Rosji. Przypomnijcie sobie, jak graliśmy na Euro 2016. Jest też Michał Probierz, który ma autorytet w drużynie i swój pomysł. Dla mnie cichym faworytem jest Maciek Stolarczyk, bo ma kapitalne rozeznanie co do zaplecza reprezentacji.

fot. FotoPyk

Tenis
02.12.2022

LOTTO SuperLIGA. Przewodnik przed Final Four: BKT Advantage Bielsko-Biała

Kolejny – po KT Kubala Ustroń – zespół z południa Polski. Trudno nawet napisać, że ze Śląska, bo choć faktycznie jest to województwo śląskie, to do Katowic jest jednak większy kawałek drogi niż ten, który dzieli Ustroń i Bielsko-Białą, siedzibę BKT Advantage. Bielszczanie w fazie zasadniczej LOTTO SuperLIGI zajęli drugie miejsce, przegrywając jedynie z CKT Grodziskiem Mazowieckim. Co nie zmienia faktu, że mocną ekipę mieli już wtedy, a w niedawnym okienku transferowym […]
02.12.2022
Suche Info
02.12.2022

Otto Addo nie jest już selekcjonerem Ghany

Trener, który prowadził reprezentację Ghany ustąpił ze swojego stanowiska. Otto Addo już przed przejęciem drużyny narodowej mówił, że po mundialu odejdzie i to niezależnie od ostatecznego wyniku na turnieju. Słowa dotrzymał. Addo od 2019 roku jest pracownikiem Borussii Dortmund, gdzie m.in. wyszukuje młode talenty, a później dba o ich rozwój w tamtejszej akademii. Oficjalnie jest pracownikiem BVB. W lutym niemiecki klub wyraził zgodę, żeby 47-latek prowadził jednocześnie reprezentację Ghany. Dziś Czarne […]
02.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
02.12.2022

Kolejny mundialowy dreszczowiec? Piękna sprawa, to się nie nudzi

Fernando Santos do trzeciego meczu w grupie podszedł na luzie. Skoro Portugalczycy wygrali dwa poprzednie spotkania i z dużym prawdopodobieństwem można było stwierdzić, że wystarczy im to do zajęcia pierwszego miejsca, pomajstrował przy składzie. W porównaniu do starcia z Urugwajem wymienił sześciu piłkarzy, w tym niemal całą ofensywę – tu miejsce w jedenastce utrzymał jedynie Cristiano Ronaldo. I o ile po kilkunastu latach kariery Portugalczyka nie dziwi nas sam fakt braku odpoczynku dla 37-latka […]
02.12.2022
Weszło
02.12.2022

Mit „garra charrua” wiecznie żywy. Urugwaj wraca do domu

Urugwaj wygrał, ale przegrał. Bilans bramkowy wyrasta na najmocniejszą kartę w talii, bo kolejna ekipa została wyeliminowana za sprawą goli, a nie różnicy punktów. La Celeste zabrakło jednej bramki. „Garra charrua” to niezłomność. To wola walki nawet, kiedy nie idzie, a może przede wszystkim wtedy. To siła, która pozwala postawić się mocniejszym. To spryt, która pomaga przechytrzyć niesprzyjający los. To duch zwycięstwa. To dosłownie „pazur Charrua”, od nazwy plemienia zamieszkującego Urugwaj dawno, dawno temu, […]
02.12.2022
Suche Info
02.12.2022

Gvardiol: Real Madryt to największy klub na świecie. Chciałbym tam grać

Co kilka dni od rozpoczęcia mistrzostw świata w Katarze pojawiają się różne doniesienia na temat możliwych kierunków transferowych Josko Gvardiola. 20-latek w tym tygodniu był już łączony m.in. z Chelsea. Teraz pojawia się temat Realu Madryt. Obrońca RB Leipzig zabrał głos w tej sprawie. Chorwat został zapytany o potencjalne przejście do Królewskich przez dziennikarzy z projektu Relevo. – Real Madryt to największy klub na świecie. Kto wie, może kiedyś będę mógł […]
02.12.2022
Piłka nożna
02.12.2022

Ile zrobił Michniewicz, by zasypać lej po bombie w środku pola i dlaczego za mało?

Dzisiaj na Weszło wylądowała duża analiza gry Grzegorza Krychowiaka autorstwa Szymona Janczyka. Szymon w swoim stylu powyciągał wiele statystyk, które obnażają tego piłkarza i prowadzą do jasnego wniosku – w środku pola mamy lej po bombie. Oczywiście nie tylko za sprawą Krychowiaka, bo gra (albo próbuje grać) tam też Krystian Bielik, ale o ile Bielik wciąż jest przyszłością tej kadry i jakąś obietnicą choć trochę sympatyczniejszego jutra, o tyle po Krychowiaku nie ma się […]
02.12.2022
Tenis
02.12.2022

LOTTO SuperLIGA. Przewodnik przed Final Four: BKT Advantage Bielsko-Biała

Kolejny – po KT Kubala Ustroń – zespół z południa Polski. Trudno nawet napisać, że ze Śląska, bo choć faktycznie jest to województwo śląskie, to do Katowic jest jednak większy kawałek drogi niż ten, który dzieli Ustroń i Bielsko-Białą, siedzibę BKT Advantage. Bielszczanie w fazie zasadniczej LOTTO SuperLIGI zajęli drugie miejsce, przegrywając jedynie z CKT Grodziskiem Mazowieckim. Co nie zmienia faktu, że mocną ekipę mieli już wtedy, a w niedawnym okienku transferowym […]
02.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
02.12.2022

Kolejny mundialowy dreszczowiec? Piękna sprawa, to się nie nudzi

Fernando Santos do trzeciego meczu w grupie podszedł na luzie. Skoro Portugalczycy wygrali dwa poprzednie spotkania i z dużym prawdopodobieństwem można było stwierdzić, że wystarczy im to do zajęcia pierwszego miejsca, pomajstrował przy składzie. W porównaniu do starcia z Urugwajem wymienił sześciu piłkarzy, w tym niemal całą ofensywę – tu miejsce w jedenastce utrzymał jedynie Cristiano Ronaldo. I o ile po kilkunastu latach kariery Portugalczyka nie dziwi nas sam fakt braku odpoczynku dla 37-latka […]
02.12.2022
Weszło
02.12.2022

Mit „garra charrua” wiecznie żywy. Urugwaj wraca do domu

Urugwaj wygrał, ale przegrał. Bilans bramkowy wyrasta na najmocniejszą kartę w talii, bo kolejna ekipa została wyeliminowana za sprawą goli, a nie różnicy punktów. La Celeste zabrakło jednej bramki. „Garra charrua” to niezłomność. To wola walki nawet, kiedy nie idzie, a może przede wszystkim wtedy. To siła, która pozwala postawić się mocniejszym. To spryt, która pomaga przechytrzyć niesprzyjający los. To duch zwycięstwa. To dosłownie „pazur Charrua”, od nazwy plemienia zamieszkującego Urugwaj dawno, dawno temu, […]
02.12.2022
Piłka nożna
02.12.2022

Ile zrobił Michniewicz, by zasypać lej po bombie w środku pola i dlaczego za mało?

Dzisiaj na Weszło wylądowała duża analiza gry Grzegorza Krychowiaka autorstwa Szymona Janczyka. Szymon w swoim stylu powyciągał wiele statystyk, które obnażają tego piłkarza i prowadzą do jasnego wniosku – w środku pola mamy lej po bombie. Oczywiście nie tylko za sprawą Krychowiaka, bo gra (albo próbuje grać) tam też Krystian Bielik, ale o ile Bielik wciąż jest przyszłością tej kadry i jakąś obietnicą choć trochę sympatyczniejszego jutra, o tyle po Krychowiaku nie ma się […]
02.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
02.12.2022

LIVE: Awans Serbii czy Szwajcarii? Rezerwowa Brazylia wygra?

Witajcie na piątkowej relacji LIVE. Dziś szykują nam się naprawdę fajne meczycha, bo nic nie jest jeszcze w pełni rozstrzygnięte. Ani w grupie H, ani G. Najpierw o 16:00 zagrają Ghana z Urugwajem (zapewne o 2. miejsce), a także pewna awansu Portugalia z Koreą Południową. O 20:00 zobaczymy zaś starcie Szwajcarii z Serbami o wysokiej temperaturze i mecz Brazylii z Kamerunem. Zapraszamy.
02.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
02.12.2022

Modlitwa o piłkę nożną

Dziennikarz: „Gramy z Francją już w niedzielę”. Piotr Zieliński: „To do kościoła z rana, pomodlić się i będzie dobrze”. Dziennikarz: „W Dosze nie ma kościołów rzymsko-katolickich”. Zieliński: „Ale w Polsce ich nie brakuje”. Co prawda jest w tym dialogu drobna nieścisłość, bo w Katarze stoi pozbawiony zewnętrznych symboli chrześcijańskich Kościół Matki Bożej Różańcowej, ale sens pozostaje ten sam – mistrzostwa świata to jedna wielka msza.  Diego Maradona junior przyznał kiedyś, […]
02.12.2022
Liczba komentarzy: 18
Subskrybuj
Powiadom o
guest

18 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Pan
Pan
11 miesięcy temu

Michniewicz i Nawałka…jeden umoczony w jakieś bagno fryzjerskie i w każdym klubie kłóci się z piłkarzami, sztabem i prezesem,do tego po pół roku do roku jego drużyny łapią turbo kryzys, a drugi w żadnym klubie tak naprawdę nic dobrego nie zrobił, Lech go zweryfikował – żaden zagraniczny klub go nie chciał poza tymi z Cypru. Jak się przejrzy wyniki to miał problem wygrywać z drużynami typu średniak a miał najlepszą drużynę od jaka ten kraj miał od jakichś 40 lat – miał w zasięgu finał euro to nie potrafił ustawić zawodników, zblaznil się wystawiając tragicznego Mączyńskiego, powoływał szroty a wynik jako taki zrobił bo miał w formie Piszcza, Kubę i Lewego. Proponuję zatem do kandydatów dodać Probierza i Smudę, a co …

Mariano Italiano
Mariano Italiano
11 miesięcy temu
Reply to  Pan

Tak naprawdę Michniewicz nie jest złym selekcjonerem, co udowodnił z młodzieżówką. On potrzebuje dystansu od zawodników i przełożonego, a wówczas kleci te swoje zwycięskie taktyki. Gdy trzeba z nim ściślej współpracować, daje o sobie znać jego toksyczna natura. Ja bym jednak dał mu szansę chętniej niż Nawałce.

Mały Sukinsyn
Mały Sukinsyn
11 miesięcy temu

Co udowodnił? Że jedyna taktyka jaką zna, to autobus i konterka? Że jak pojawi się jakaś oferta z klubu rosyjskiego, to pójdzie w ślady Sousy? W Legii i każdym innym klubie udowodnił, że licencję trenera znalazł w chipsach. O tym, że zbudował sobie „markę” na szwindlach z Fryzjerem, nawet nie warto wspominać. To jest chodząca niekompetencja opierająca karierę na układach ze znajomymi dziennikarzami i niewinnym wyglądzie.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki(@zawisza-czarnecki)
11 miesięcy temu
Reply to  Pan

Najbardziej bawią głosy tęskniące za Brzęczykiem.

Flinstone
Flinstone
11 miesięcy temu

Ale Brzeczek chyba wypoczywa na karaibach za sumke jaka mu sprezentowal Rudy….. nie wiem czy Blaszykowski i Grosicki chcieli by mu pomoc …. juz odpadlismy i trzeba myslec co dalej jak Lewy odejdzie

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki(@zawisza-czarnecki)
11 miesięcy temu

Grosicki? Ten skurwiel sousa obrzydził mi polską kadrę. Życzę gnojowi, żeby nie ugrał już nic w swym zasranym życiu sprzedajnej kurwy.

Mały Sukinsyn
Mały Sukinsyn
11 miesięcy temu

Masz nasrane w głowie, przyjacielu. Został mu jeden mecz za trzy miesiące i pojawiła się ciekawa propozycja. Miał się poświęcić dla przyjemności januszy, którzy z rozrzewnieniem wspominają Brzęczka i Nawąłkę? I tak długo wytrzymał z prezesem, który się wywindował na stołek obiecując głosującym posady i inne korzyści. Z korupcyjnego kurwidołka będącego esencją korupcji i niekompetencji każdy by spierdolił prędzej czy później.

Łukasz
Łukasz
11 miesięcy temu
Reply to  Mały Sukinsyn

No właśnie jeden lub dwa, możliwe, że najważniejsze w jego „karierze” w reprze. Do tego jeszcze maksymalne spierdolenie sytuacji dzięki bezbłędnych decyzjach w meczu z Węgrami a Ty go jeszcze bronisz? Mało tego kłamanie prosto w twarz, że żadnych ruchów nie przewiduje i jakieś bąknięcie, nie pamietam czy jego czy agenta, że Święta to on inaczej spędza niż na kwestiach zawodowych. Jakby chociaż resztki twarzy miał to zacisnąłby zęby do tego marca, zwłaszcza, że za pietruszkę to on nie pracuje, albo nie zaprzeczał, że ma inne plany.

Zoe Walker
Zoe Walker
11 miesięcy temu

Zaraz, zaraz, czy spocony Janek powiedział właśnie coś z sensem?

Szczepek
Szczepek
11 miesięcy temu
Reply to  Zoe Walker

Tez jestem zaskoczony. Z tym Probierzem co prawda trochę odleciał jednak poza tym ciężko się z nim nie zgodzić.

123
123
11 miesięcy temu

każdy nieco lepiej orientujący się w charakterystyce polskich piłkarzy kibic wiedział, że na tej pozycji były legionista po prostu sprawdzić się nie może”
„Andrzej Juskowiak nie jest zaskoczony tym, jak zachował się Sousa, bo poznał go już w trakcie kariery piłkarskiej”

Oooo, uwielbiam to. Jacy my jesteśmy najmądrzejsi. Szkoda tylko, że jak zwykle, po fakcie.

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola(@jurgen-guardiola)
11 miesięcy temu

O to to – koniecznie musi być Klinsmann. Niech ta karuzela śmiechu się nie zatrzymuje nawet na miesiąc… Albo od razu iść na całość: niech będzie duet selekcjonerski – Tomaszewski z Klinsim. Ale by to hulało..

Maly Sukinsyn
Maly Sukinsyn
11 miesięcy temu

Przeciez Nawalka od kilku lat nie jest juz trenerem. Rynek go zweryfikowal – zaden klub go nie chce (ani wloski, ani slowacki czy moldawski ani zaden ekstraklasowicz broniacy sie przed spadkiem). Pomijam juz brak sukcesow i znaczacego doswiadczenia Nawalki w pilce klubowej, ot raz powiozl sie na zyciowej formie kilku kadrowiczow, a i to potrafil zepsuc.
Jesli to prawda z Klinsmanem, a Kulesza wezmie polamatora, to bedzie wiekszy skandal niz powolanie na stolek Brzeczka.

WiesławWojnar
WiesławWojnar
11 miesięcy temu
Reply to  Maly Sukinsyn

Bez przesady. Reprezentacja Polski nigdy, a zwłaszcza w najnowszej historii, nie była samograjem. Coś ten Nawałka jednak musiał zrobić, żebyśmy w 2016 byli w ćwierćfinale. Lepsi od nas wtedy wcześniej poodpadali.

Big Tam
Big Tam
11 miesięcy temu

Smyku, cytując na weszło Jana Tomaszewskiego narażasz się na utratę pracy.
Czesław Wielki „Uczciwy”
Czesław Santo Subito jest czczony na tym portalu.

Violetka
Violetka
11 miesięcy temu

Gdzie są Bońki Koltonie, Borki i inni znafcy futbolu?

pkvern
pkvern(@pkvern)
11 miesięcy temu

Nóż się w kieszeni otwiera jak słyszę, że Brzęczek powinien wrócić. Każdy taki 'ekspert’ powinien za karę oglądać po kilka razy dziennie mecze z Austrią i Łotwą u siebie oraz z Włochami na wyjeździe, kiedy nasza jedyna ofensywna akcja to strzał Lewandowskiego z połowy boiska.

Na zagranicznych trenerów bym się nie obrażał, z polskich na ten moment tylko Nawałka. Papszun, Magiera i Michniewicz mają jeszcze sporo do udowodnienia w pracy klubowej. Dla Stolarczyka jest zdecydowanie za wcześnie.

Tręchrzan
Tręchrzan
11 miesięcy temu

Przepraszam, ja nie wiem, kto to jest Czesław Michniewicz. Jeśli mówimy o tym trenerze, który ma duży udział w tym, że Legia przestała grać w piłkę, to nie wiem, dlaczego on jest rozpatrywany. „

No proszę, raz na rok to i Tomaszewski coś mądrego powie.