Górnik Łęczna wyszedł na dwubramkowe prowadzenie w meczu z Cracovią, a dubletem w trakcie pierwszej połowy popisał się Bartosz Śpiączka. Napastnik zielono-czarnych na trafienie czekał od połowy października, ale i tak sezon w jego wykonaniu wygląda imponująco.
W Krakowie Śpiączka strzelił swojego 7. i 8. gola w trwających rozgrywkach (jedno trafienie zanotował również w Pucharze Polski). Jest autorem niemal połowy wszystkich bramek Górnika Łęczna i bardzo prawdopodobne wydaje się to, że 30-latek wykręci swoją życiówkę – w sezonie 2016/17 strzelił w Ekstraklasie 10 goli.
Bartosz Śpiączka otwiera wynik w Krakowie! Niemczycki nie sięgnął lekkiego strzału rywala i @MKSCracoviaSSA musi odrabiać straty 👀
📺 Mecz można oglądać w CANAL+ SPORT pic.twitter.com/HGDZfUyLyr— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) December 12, 2021
W klasyfikacji strzelców lepiej od Śpiączki wyglądają tylko: Mikael Ishak (10 goli), Ivi Lopez i Erik Exposito (po 9). Napastnik łęcznian jest więc najskuteczniejszym Polakiem w lidze obok Karola Angielskiego, ale snajper Radomiaka większość swoich goli zawdzięcza rzutom karnym (pięć, przy jednym Śpiączki). Za ich plecami plasują się: Mateusz Mak, Piotr Wlazło, Łukasz Zwoliński (po siedem goli), a także Jakub Kamiński, Łukasz Sekulski, Grzegorz Tomasiewicz, Damian Warchoł (po 6). Przed sezonem raczej trudno byłoby wskazać większość z tych piłkarzy w kontekście czołówki tej klasyfikacji.
Fot. FotoPyK
Czytaj także:
- Mioduski wychodzi do kibiców, więc logika i zdrowy rozsądek wychodzą na spacer
- Polski trener wicemistrzem Szwecji. „Naszą ambicją jest wygranie ligi”
- Szulczek: „Może młodzi trenerzy nie boją się ryzyka, bo nie dostawali linijką po rękach?”
- Na rok przed Katarem. Studium bezsilności