post

Opublikowane 27.10.2021 12:51 przez

Przemysław Michalak

Goncalo Feio ma dopiero 31 lat, a już od dekady – z drobnymi przerwami – pracuje w polskiej piłce. Teraz przeżywa swój najlepszy czas, bo jako asystent Marka Papszuna świętuje wiele sukcesów w Rakowie Częstochowa. Rozmawiamy na wiele tematów.

Czy Raków faktycznie coraz bardziej zbliża się do Legii? Jaką cenę płaci się za bycie trenerem? Czy trudno było się dostosować do wymagań Papszuna? Na czym polega wyjątkowość tego trenera? Czy pozyskanie w letnim okienku czterech Portugalczyków było zaplanowane? Jak Feio okazuje szacunek Polsce? Dlaczego ligę polską uważa za lepszą od greckiej? Czy zmienia się myślenie w polskim szkoleniu? Czy chodzi mu po głowie samodzielna praca? Czym poza boiskiem wyróżnia się Ivi Lopez? Zapraszamy.

Niedawno, przed meczem na Łazienkowskiej, powiedział pan w „Przeglądzie Sportowym”, że odległość między wami a Legią zmniejsza się z miesiąca na miesiąc. Ryzykowne zdanie, ale obroniło się.

Myślę, że ta tendencja trwa, odkąd Raków jest w Ekstraklasie. To raczej Raków zbliża się do poziomu sportowego Legii niż odwrotnie. Tabela w poprzednim sezonie i wyniki bezpośrednich starć też to pokazują. W pierwszym sezonie, gdy jeszcze tu nie pracowałem, Raków przegrał 1:3 w Warszawie i zremisował w Bełchatowie. W ostatnim sezonie dwa razy polegliśmy, ale w obu przypadkach nie odstawaliśmy od rywala. W 1. kolejce w Bełchatowie, grając całą drugą połowę w dziesiątkę, zdołaliśmy wyrównać na 1:1, mieliśmy kolejne sytuacje i dopiero w końcówce przegraliśmy mecz. Na Łazienkowskiej stworzyliśmy podobną liczbę sytuacji, pomimo porażki 0:2. Teraz zmierzyliśmy się już dwa razy i odnieśliśmy dwa wyjazdowe zwycięstwa. Mój cytat dotyczył oczywiście przed wszystkim kwestii czysto piłkarskich. Legia jest wielkim klubem, z bogatymi tradycjami i to oczywiste, że z punktu widzenia infrastrukturalnego to obecnie inny świat niż my. Z tym nie ma jak dyskutować, natomiast na boisku drużyna pokazuje, że krok po kroku zbliża się do Legii.

Aktualnie wszystko układa wam się wyśmienicie, ale wiemy, jak często w Ekstraklasie takie mecze jak z Termaliką czy Górnikiem Łęczna mogą być pułapką.

Zgadza się. Jednym z naszych ważniejszych osiągnięć w ubiegłym sezonie było wygranie wszystkich meczów z beniaminkami. Na tym w dużej mierze opiera się bycie na szczycie tabeli. W starciach z innymi drużynami z czołówki wyniki mogą być różne, natomiast punktową stabilizację powinny dawać spotkania z zespołami, w których przeważnie jesteś faworytem. W tym sezonie po zwycięstwie w Warszawie przytrafił nam się już mecz, w którym nie udało się pokonać beniaminka. Nie powiem, że był to mecz słabszy, bo w żadnym innym nie stworzyliśmy sobie tylu sytuacji, ale koniec końców Radomiak wywalczył u nas remis. Nie chcielibyśmy już tego powtarzać, ale to też jeden z uroków Ekstraklasy, że każdy może wygrać z każdym.

Raków jedzie na stadion Górnika Łęczna. Kurs na wygraną drużyny Papszuna to 1.67 w Fuksiarz.pl

Raków zamierza walczyć o najwyższe lokaty, nikt tego nie ukrywał na starcie rozgrywek. Patrząc na obecne okoliczności, czyli przede wszystkim potężne problemy Legii, wasz apetyt na przebicie osiągnięć z tamtego sezonu jeszcze wzrósł?

Sądzę, że nie. Według mnie, Legia wciąż może wrócić do walki o puchary. Sezon kończy się w maju, na razie i my, i Legia nie rozegraliśmy nawet 1/3 meczów. Zostało mnóstwo grania. Co do nas – znajdujemy się w takim punkcie, że patrzymy tylko na siebie. Zawodnicy, sztab i cały klub muszą ciągle iść do przodu, nie mogą się zatrzymywać w rozwoju. To jest dla nas kluczowe. Mamy fajny moment, bo niektórzy kontuzjowani wrócili do zdrowia i przepracowali pełny mikrocykl. Chcemy regularnie punktować i utrzymywać średnią powyżej dwóch punktów na mecz. Jeśli to się uda, prawdopodobnie do końca będziemy walczyli o najwyższe cele. Osiągniemy to jednak myśląc zawsze o „tu i teraz”, czyli najbliższym meczu.

Zaliczyliście udaną przygodę w europejskich pucharach. Często się mówi, że to bezcenne doświadczenie, które potem procentuje. Widzicie, że u was już się to dzieje?

Widzimy i będziemy widzieć. Dla wielu z nas, również dla sztabu, było to coś nowego, pierwsze pucharowe dotknięcie. A jak już tego posmakujesz, chcesz tam być co roku, jeden raz ci nie wystarczy. Życie jest za krótkie, żeby nie grać w Europie. Poprzez europejskie puchary, ale także poprzez zdobycie Pucharu i Superpucharu Polski, ten zespół coraz bardziej przyzwyczaja się do gry o wysokie stawki. To procentuje jeśli chodzi o kontrolę nad meczem w danym momencie i wychodzenie z trudnych sytuacji. Przykładem mecz z początku sezonu przeciwko Wiśle Kraków. Przegrywaliśmy, zaczęliśmy grać w dziesiątkę i mimo to odwróciliśmy wynik. Mamy drużynę złożoną z bardzo świadomych i mądrych piłkarzy, którzy umieją zrobić użytek z rosnącego doświadczenia, a przede wszystkim są gotowi na jakikolwiek boiskowy scenariusz. Muszą tylko być konsekwentni w realizacji swoich zadań w każdym momencie meczu i na tym się skupić.

0:3 w Gandawie okazało się dość bolesnym przebudzeniem po udanych meczach z Rubinem i pierwszym z Gentem. Spodziewaliście się, że różnica między wami a Belgami okaże się aż tak duża? Właściciel klubu Michał Świerczewski na gorąco sprawiał wrażenie zaskoczonego, mimo że wiedział, kto jest faworytem.

Przede wszystkim trzeba docenić klasę przeciwnika. Uważam, że wylosowaliśmy najtrudniej jak się dało. Gent jest zespołem ogranym na międzynarodowej arenie, praktycznie co roku gra w pucharach. Był pod tym kątem bardziej dojrzały niż my i widzieliśmy to na boisku. Co nie zmienia faktu, że moim zdaniem awans znajdował się w naszym zasięgu. Wystarczyło wykorzystać swoje sytuacje z początku meczu. Przypominam, że w Gandawie mieliśmy bardzo dobre 20-25 minut, podczas których nie pozwoliliśmy się wypchnąć Gentowi na własną połowę. Mieliśmy okazję po rzucie wolnym, a potem i Fabio Sturgeon, i „Cebul” nie zdołali wpakować piłki do bramki po dośrodkowaniu z lewej strony. Kluczowy okazał się gol stracony tuż przed przerwą. Gdybyśmy drugą połowę zaczęli przy 0:0, gralibyśmy z inną energią i dotyczy to również Gentu, któremu czas zacząłby płynąć coraz szybciej. Być może musiałby bardziej zaryzykować i odsłonić się. Jedną rzeczą, którą Belgowie robili kapitalnie, były te fazy przejściowe. Nie dawali się skontrować, w dalszej fazie mieli kontrolę nad spotkaniem. Ostatecznie jeszcze dwa razy skarcili nas po strzałach zza pola karnego. Awansowali lepsi, trzeba przyznać, ale przy innym początku mogło być inaczej.

 

W styczniu miną dwa lata od pana przyjścia do Rakowa. Marek Papszun jest postrzegany jako człowiek bardzo wymagający nie tylko dla swoich piłkarzy, ale również współpracowników. Pytam więc z przymrużeniem oka: jak pan wytrzymał tyle czasu?

Nie użyłbym tu słowa „wytrzymał”. Bardzo doceniam to, że jestem w Rakowie, że mogę współpracować z tak dobrym trenerem i człowiekiem jak Marek Papszun. Ludzie mylą wymagania służbowe ze sferą osobistą, a to według mnie błąd, więc czuję się w obowiązku bronić trenera, jeśli inni go atakują. Od momentu, kiedy zbudowałem zaufanie u trenera – a nigdy nie dostajesz go za darmo – uważam, że moja praca jest przez niego doceniana, podobnie jak przez cały klub. Dokonaliśmy wielu pięknych rzeczy i jestem przekonany, że możemy dokonać jeszcze piękniejszych. Mam frajdę z pracy dla tego klubu. Wierzę w to, co robimy i wierzę w tych zawodników i sztab. Doceniam pracę, którą wykonują osoby spoza drużyny. To często ludzie od lat będący w klubie, mocno z nim związani. Ich wysiłek również jest bardzo istotny dla rozwoju Rakowa.

Te blisko dwa lata minęły mi naprawdę szybko. Dużo tego czasu poświęciłem na pracę, ale tylko tak może wyglądać droga do sukcesów. Wielu ludzi chce osiągnąć sukces w życiu, tyle że nie wiedzą, jaką cenę trzeba za to zapłacić, nie są gotowi wystarczająco się poświęcić. Jedynym mniej pozytywnym aspektem jest to, że aby być lepszym trenerem, jestem gorszym tatą. Moja córka mieszka w Warszawie i czas dla niej mam mocno ograniczony. To ten jeden bolesny punkt pobytu w Rakowie.

Jak często się widujecie?

Zależy od planu w danym tygodniu. Jeżeli mamy tak jak teraz, że w weekend Termalica, w środku Puchar Polski i później znów liga, to nie ma szans na wolne i nie jadę do Warszawy. Regularnie jednak mamy dzień wolny, z którego wyjdzie nawet półtora dnia i wtedy widzę się z rodziną. A do tego często się rotujemy na treningi wyrównawcze po meczach, co pozwala spędzić jeszcze dodatkowy dzień w domu. Trener Papszun często mnie pyta, czy nie chcę tam pojechać. Gorzej wygląda to z najbliższymi w Portugalii, tutaj jest więcej do nadrobienia. Odkąd pracuję w Rakowie, nie byłem w ojczyźnie, ale niedługo się to zmieni. Podczas przerwy świątecznej mam w planach lecieć do domu.

Z własnego doświadczenia: da się pogodzić życie rodzinne z sumienną pracą trenerską?

Da się, choć wiele zależy od zrozumienia przez drugą stronę specyfiki naszego zawodu. Aby być dobrym trenerem, trzeba zapłacić jakąś cenę w życiu rodzinnym. Będziesz gorszym tatą, synem, mężem, chłopakiem, bratem i tak dalej. To największe poświęcenie, na które się decydujesz. Z drugiej strony, ta praca pozwala nam w niektórych momentach przeżyć i osiągnąć rzeczy, które w innych profesjach są niedostępne. No i zapewnia dobre życie dla siebie i najbliższych, co jakoś wynagradza fakt, że ciągle nas nie ma.

Co do obecności w sztabie Rakowa. Musiał się pan do czegoś dostosowywać w temacie wymagań Marka Papszuna i intensywności pracy czy już wcześniej miał tak wysoko ustawioną poprzeczkę w tych kwestiach, że wszystko poszło gładko?

Najlepiej pytać trenera, ale wydaje mi się, że nie miałem większych problemów i dosyć szybko się ze wszystkimi zgrałem. Każdy mi pomagał. Mam tu na myśli także osoby, których już w klubie nie ma, jak na przykład Wojciech Makowski czy Maciej Sikorski. Również dzięki temu szybko się zaaklimatyzowałem. Jeśli chodzi o samą filozofię pracy: jednym z powodów, dla którego szybko znaleźliśmy wspólny język z trenerem Papszunem, jest to, że na wielu płaszczyznach mamy podobne spojrzenie. Jedną z nich stanowi właśnie intensywność naszych działań. W takich okolicznościach łatwo się wdrożyć. Ludzie w klubie również dobrze mnie przyjęli, co ułatwiało aklimatyzację.

Pana szef jawi się jako powiew świeżości na polskim rynku trenerskim. Wydaje się, że pod pewnymi względami wychodzi tu poza ramy w myśleniu o piłce.

W każdym przypadku skrajnego sukcesu trener musi mieć cechy wyjątkowe. Marek Papszun w Rakowie – mimo że na pewno ma jeszcze wiele przed sobą – to dla mnie już dziś przykład skrajnego sukcesu. Tak postrzegam blisko sześć lat jego obecności w Częstochowie, dwa awanse, zdobycie Pucharu Polski i wywalczenie awansu do europejskich pucharów. Do tego dochodzi promowanie i sprzedawanie wielu piłkarzy oraz rozwój całego klubu. Takie rzeczy są możliwe tylko wtedy, gdy trener ma w sobie coś, czego nie mają pozostali. Swego czasu Marek Papszun pod pewnymi względami znacznie wyprzedził innych w Polsce, na swój sposób był wizjonerem – choćby poprzez wdrażanie ustawienia z trójką stoperów i dostosowanie filozofii gry do wymogów współczesnej piłki. Łączył to z wybitną organizacją pracy i niesamowitym parciem na wygrywanie, którym zaraża ludzi dookoła. Posiada cechy, które ogromnie go wyróżniają na tle reszty i dzięki temu już tyle osiągnął.

 

Tego lata do Rakowa przyszło czterech Portugalczyków, co idealnie wpasowuje się w najnowsze trendy transferowe w Ekstraklasie. To było zaplanowane działanie, że mocniej obieracie ten kierunek czy tak wyszło?

Rynek portugalski jeszcze przed moim przyjściem był intensywnie monitorowany przez nasz dział skautingu. Odkąd tu jestem, siłą rzeczy stałem się trochę takim łącznikiem między Polską a Portugalią, ale to niczego nie przesądzało. Nie zakładaliśmy z góry, że idziemy z trendem. Uważnie obserwujemy też rynek hiszpański, słowacki, czeski, bałkański, ukraiński. Poszukiwaliśmy zawodników na określone pozycje, o konkretnych profilach i pojawiły się portugalskie kandydatury, które nam odpowiadały.

Każdy transfer jest trochę inną historią, nie każdy transfer jest natychmiastowym wzmocnieniem – to dwie różne rzeczy. Pedro Vieira i Miguel Luis to młodzi piłkarze, których bardziej należy traktować jako projekty do rozwoju na przyszłość, a w takim działaniu jesteśmy dobrzy. Fabio Sturgeona znałem, bo pracowaliśmy razem w Skodzie Xanthi, gdzie byłem asystentem Kiko Ramireza. Wiedziałem, że poza cechami piłkarskimi będzie do nas pasował również pod względem charakterologicznym, podejścia do pracy i świadomości, jaki zespół chcemy stworzyć. Klub mi w tej sprawie zaufał, za co również jestem wdzięczny.

Miguel Luis projektem do rozwoju? Jakby nie było, mówimy o gościu, który rozegrał 21 meczów w pierwszym zespole Sportingu Lizbona, więc można chyba założyć, że pod wieloma względami jest gotowy do poważnej piłki.

Wiadomo, że to nie ten sam przypadek co Pedro, który jest trzy lata młodszy i dotychczas praktycznie nie wyszedł poza futbol młodzieżowy. Miguel ma już za sobą bagaż doświadczeń: grał w dobrych klubach na dobrym poziomie, posmakował fazy grupowej Ligi Europy, grał na mistrzostwach świata U-20, potem występował też w reprezentacji U-21. Na pewno zaczyna z innego pułapu, ale trzeba pamiętać, że przyjechał do nas, będąc od maja bez treningu zespołowego. Musimy go odpowiednio przygotować i wdrożyć, potem przyjdzie czas weryfikacji. Jesteśmy przywiązani do naszej wizji pracy, sfera taktyczna oraz wysoka intensywność odgrywają w niej bardzo ważną rolę. Różnie piłkarze się do tego adaptują. Jednym przychodzi to łatwiej, drudzy potrzebują więcej czasu, żeby wejść na odpowiednie obroty. No i punkt trzeci – mamy po prostu bardzo mocny zespół, dobrze funkcjonujący, nieoparty na indywidualnościach, tylko na dużej świadomości w taktyce zespołowej. Wejść w te ramy wcale nie jest tak łatwo, jak mogłoby się wydawać.

Obstawiaj Ekstraklasę w Fuksiarz.pl!

Sądzi pan, że moda na Portugalczyków w Polsce potrwa dłużej? To obecnie najliczniejsza zagraniczna nacja w Ekstraklasie, dystansująca nawet Hiszpanów i Słowaków.

Wiele w tym temacie powiedział niedawno Pedro Tiba, choć trochę przesadził z tym, że żaden z zawodników nie zarabia w Polsce mniej niż 15 tys. euro miesięcznie. Ale rzeczywiście, poza klubami z pierwszej piątki – na jak na ligę z TOP5 w Europie – piłkarze zbyt dużych pensji u nas nie mają. Kolejni Portugalczycy przyjeżdżają do Ekstraklasy i budują jej renomę u siebie w kraju. Polska liga stała się atrakcyjnym produktem, otoczka medialna wokół niej jest kapitalna, cieszy się dużym zainteresowaniem kibiców, atmosfera na przeważnie bardzo ładnych stadionach jest znakomita. No a pieniądze w niej często są dużo lepsze niż w wielu klubach portugalskiej ekstraklasy.

Do tego dochodzi chęć udowodnienia sobie czegoś. Granie przez całą karierę o utrzymanie lub środek tabeli w portugalskich średniakach a pójście do Polski, by walczyć o trofea i grę w pucharach, to nie jest wszystko jedno. Wielu taka perspektywa napędza, zwłaszcza że patrząc na Ekstraklasę całościowo, to dużo ciekawsza liga niż wskazywałby ranking UEFA. Opiera się on na wynikach w pucharach, ale gdybyśmy porównali rzeczywisty poziom wielu lig – zarówno piłkarski, jak i organizacyjno-infrastrukturalny – to ta różnica na pewno nie oznaczałaby miejsca pod koniec trzeciej dziesiątki. Jestem o tym absolutnie przekonany i ci, którzy tu przyjeżdżają, również się o tym przekonują. W mało której lidze naprawdę każdy może wygrać z każdym, a różnice między wieloma miejscami są tak małe. Chociaż, przez powiększenie Ekstraklasy do osiemnastu klubów, przeczuwam tu pewne zmiany. Sądzę, że w tym sezonie potworzą się dystanse. Podziały między czołówką, środkiem stawki a drużynami bijącymi się o utrzymanie mogą być wyraźniejsze.

SKĄD MODA NA PORTUGALCZYKÓW W EKSTRAKLASIE?

Z drugiej strony, wyrównana liga jest naszym problemem w pucharach. Brakuje nam takich hegemonów jak Dinamo Zagrzeb w Chorwacji czy Łudogorec w Bułgarii, którzy nabijają punkty rankingowe.

I tylko to powoduje, że Polska jest tak nisko. Pracowałem w greckiej lidze, poznałem ją od środka i uważam, że polska liga jest znacznie bardziej interesująca. Ma inną specyfikę, ale na pewno jest w dużo większym stopniu atrakcyjna – lepsza organizacja, otoczka, stadiony. Grecy mają jednak Olympiakos, który zawsze gra w fazie grupowej w Europie i najczęściej chodzi o Ligę Mistrzów, oraz PAOK, który jest w stanie ten Olympiakos nacisnąć. Takich klubów – sportowo na poziomie Europy, będących siłą napędową całej ligi – jeszcze w Ekstraklasie brakuje.

Często powtarza się, że w polskim szkoleniu za dużo myślimy o kwestiach fizycznych, o bieganiu i walce, a za mało o technice i rozumieniu gry. Po dziesięciu latach styczności z naszym futbolem: coś tu się według pana obserwacji zmienia czy nadal więcej się mówi niż robi w tym kierunku?

Myślę, że systemowo do zmiany jeszcze nie doszło, natomiast w indywidualnych przypadkach zmiany są coraz bardziej widoczne – przynajmniej jeśli chodzi o piłkę seniorską, bo z nią mam na co dzień do czynienia. Pojawia się coraz więcej trenerów z dużą świadomością. Mówię też o naszym sztabie, pracuję na co dzień z takimi trenerami. Są też inni, w niższych ligach, którzy próbują się wdrapać do góry i wierzę, że w szkoleniu młodzieży jest podobnie. Patrzenie na rozumienie gry i tak dalej wcale nie oznacza lekceważenie aspektu fizycznego, bo on jest jednym z kluczowych w piłce. Nie może być jednak najważniejszy. Mamy nowy zarząd PZPN, są zmiany na wielu stanowiskach i zobaczymy, w jakim kierunku to pójdzie. Z natury jestem pozytywnym człowiekiem, więc liczę na zmiany na lepsze. Na dziś jednak te zmiany nie są spowodowane rozwiązaniami systemowymi.

Parę dni temu mocno krytycznie o swoich doświadczeniach w Pogoni Szczecin opowiedział Tomas Podstawski. Miał pilnować średniego tempa biegu w meczu i wykonywać określoną liczbę sprintów, co uznawał za absurd, bo w Portugalii nikt by na to nie patrzył.

Mecze mogą się układać w przeróżny sposób. Raz grasz praktycznie na połowie przeciwnika, innym razem bronisz się nisko i jesteś zdominowany, czasami obie drużyny dużo grają pressingiem, chcą atakować i intensywność grania jest bardzo wysoka. Liczba faz przejściowych automatycznie wpływa na pozostałe parametry fizyczne. W Rakowie robimy analizy danych – taka jest wizja naszego sztabu, w którym mamy specjalistów z różnych dziedzin analityki i statystyki – ale zawsze trzeba je odnosić do tego, co widzieliśmy na boisku i skąd się wzięły. Uważam że Michał Garnys umie to robić.

Suche dane bez kontekstu niewiele mi dadzą, wierzę tu w holistyczne podejście. Nie sądzę, żeby przed meczem można było określić, ile sprintów ktoś musi wykonać. Do takich wniosków można dojść dopiero po meczu, po kompleksowej analizie. Pamiętajmy, że czasami więcej biegania wynika z gorszego przygotowania taktycznego. Z kolei większe dystanse nie zawsze oznaczają większą intensywność meczu, ważniejsza od całej objętości jest tu liczba sprintów czy biegów o wysokich intensywnościach. W każdym modelu gry oczekiwania do poszczególnych pozycji są trochę inne, podobnie jak od zawodników o różnej charakterystyce wymaga się nieco innych zachowań w danym sektorze. Nie wydaje mi się, by dało się to zawsze porównać 1 do 1. Takie normy ewentualnie są do określenia tylko wtedy, gdy piłkarz już długo jest w klubie i sztab doskonale zna jego możliwości.

Czyli Podstawski przesadził, mówiąc, że w Portugalii nikt by mu takich rzeczy nie wytykał?

Tomas jest bardzo inteligentnym człowiekiem, który cały proces szkolenia przeszedł w FC Porto i był kapitanem praktycznie wszystkich portugalskich młodzieżówek. Znając go, nikogo nie chciał obrazić, cechuje go duża kultura osobista, ale jako Portugalczyk nie boi się wypowiedzieć swojego zdania. Bardziej jednak chyba chodziło mu o to, że nie da się określić, czy ktoś grał dobrze poprzez tego typu parametry motoryczne. One są dodatkiem, a nie bazą do oceny postawy zawodnika w danym meczu.

Wracając do mody na Portugalczyków. Ona jeszcze bardziej zwiększa pana atrakcyjność na rynku trenerskim, bo jest pan idealnym łącznikiem między oboma krajami. Trudno w tym kontekście znaleźć kogoś innego.

To zabrzmi banalnie, ale język piłkarski jest uniwersalny. W sztabie Legii w tym momencie nie ma nikogo mówiącego po portugalsku, a mimo to ci piłkarze są tam zaaklimatyzowani i dobrze się prezentują. Podobnie wygląda to w Lechu i Radomiaku. Jasne, znajomość obu języków może dużo pomóc, nie będę udawał, że jest inaczej. Moja obecność niektórym chłopakom ułatwia sprawę, to jednak wszystkiego nie załatwia. W Rakowie mamy kapitalną szatnię, nastawioną na rozwój, integrację i współpracę. Jestem przekonany, że nawet gdyby mnie tu nie było, to ci piłkarze też by sobie poradzili. Ivi Lopez jest Hiszpanem, nie za bardzo zna angielski, a i tak należy do najbardziej komunikatywnych zawodników w zespole. Komunikacja i otwartość do ludzi nie polega jedynie na znajomości języka. A i z tym w sztabie jest dobrze. Łukasz Włodarek dobrze mówi po hiszpańsku, Darek Skrzypczak po niemiecku, a trener Tkocz po rosyjsku. Z angielskim praktycznie wszyscy sobie radzą. Powtórzę jednak: najważniejsza w adaptacji jest własna mentalność, otwartość, zaufanie i szacunek do środowiska, w którym się znajdujesz.

Po dekadzie spędzonej w Polsce stał się pan trochę mniej portugalski, ścierają się u pana dwie mentalności?

Chyba nie. Jednym z moich największych zwycięstw w Polsce było nauczenie się języka i hymnu, poznanie historii i kultury Polski, wielu zwyczajów w niej panujących. To było dla mnie kluczowe, żeby się dobrze zaaklimatyzować w kraju, w którym mieszkam i który dużo mi dał. Nie wydaje mi się, żeby moja mentalność stała się bardziej portugalska niż polska, na pewno jednak robię wszystko, żeby szanować wasz kraj. Doceniam to, gdzie jestem i dostrzegam przede wszystkim pozytywy w Polsce i Polakach. Od tych mniej dobrych z mojego punktu widzenia, czyli narzekania, skrajnych nastrojów – od ultra optymizmu, przechodzącego nawet w lekceważenie przeciwnika, do ultra pesymizmu – i braku realnego spojrzenia na mecz, staram się zdystansować. Inne, bardziej życiowe cechy, czasami trzeba akceptować, bo mimo tylu lat, to nadal ja jestem w gościach. A wtedy to ty musisz się dostosować. W Polsce nabrałem pokory i życiowego doświadczenia. Spotkałem wspaniałych ludzi, którzy mieli i mają wielki wpływ na to, kim jestem.

Po polsku mówi pan świetnie i nie ma tu żadnego słodzenia. Nie chodzi tylko o komunikatywność, ale też o zasób słów, gramatykę, składnię. Nie ma tu żadnego „Kali jeść, Kali pić”.

Miło to słyszeć, bo uważam, że deklinacja, te wszystkie końcówki, to nadal mój problem. Bardzo trudno to opanować. Nie uczyłem się polskiego z podręczników, tylko z życia, rozmowy, słuchania.

Wielu twierdzi, że to generalnie najlepszy sposób.

I zgadzam się, ale przez to czasami mam problemy gramatyczne. No a druga rzecz – mimo wszystko akcent. Często ktoś usłyszy jedno wypowiedziane słowo i od razu wie, że nie jestem Polakiem. Najważniejsze jednak, że czuję się swobodnie mówiąc po polsku, mogę w tym języku rozmawiać na każdy temat.

MODA NA PORTUGALCZYKÓW TAKŻE W 1. LIDZE. DECYDUJĄ FINANSE I JAKOŚĆ

Ma pan dopiero 31 lat, a w CV już 10 lat doświadczeń. Powoli zaczyna chodzić po głowie podjęcie samodzielnej pracy, taka jest docelowa wizja?

Taka wizja chodzi mi po głowie i zawsze chodziła. Podczas pierwszej rozmowy z trenerem Papszunem, poruszaliśmy również ten wątek. Trener wie, że moim ostatecznym celem jest praca na własny rachunek. Inna sprawa, kiedy to nastąpi. Mam w tym momencie szczęście i przywilej być w środowisku, w którym cały czas rozwijam się jako człowiek i szkoleniowiec. Bardzo ten fakt doceniam.

W przyszłym roku chciałbym wreszcie dokończyć kurs UEFA Pro. Trochę go zaniedbałem. Mimo że w Portugalii dwa razy się na niego dostałem, nie mogłem go zrobić ze względu na moją pracę. Nie pogodziłbym tego. Będę się więc starał uzyskać tę licencję w Polsce. A potem czas pokaże, kiedy przyjdzie szansa, żeby się samemu sprawdzić. Chętne muszą być obie strony, ktoś musi chcieć mnie zatrudnić. Na razie zbyt wiele się nad tym nie zastanawiam. Zakładam, że kiedyś ta chwila nadejdzie naturalnie. Najważniejsze, żeby wtedy być przygotowanym.

rozmawiał PRZEMYSŁAW MICHALAK

CZYTAJ TAKŻE:

Fot. FotoPyK

Weszło
29.11.2021

Messi docenił bardziej niż France Football

Najpierw pomyślałem, że najlepszy był wywiad z Jackiem Kurowskim w połowie gali Ballon d’Or. Bo świat może się gdzieś tam jeszcze zastanawia, a my już wiemy wszystko. Robert bez dyplomacji, bez mydlenia oczu, z chłodem strzelającego biathlonisty, zapytany o Złotą Piłkę odpowiada, że wiecie, przyjechałem tutaj po dobrą zabawę. A tak w ogóle to w […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Ponadczasowy piłkarz w subiektywnym świecie ocen

Nadeszła wiekopomna chwila. Pierwszy piłkarz w historii zwyciężył w plebiscycie Złotej Piłki po raz siódmy. Ukłony dla Leo Messiego, dla którego sama nominacja i znalezienie się w roli kandydatów jest rzeczą tak oczywistą, jak dla przeciętnego człowieka poranne zakupy w piekarni. Począwszy od 2007 roku, Messi tylko raz nie znalazł się w pierwszej trójce plebiscytu, […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Le cabaret? Na pewno jakiś niesmak

Niestety: Robert Lewandowski nie otrzymał Złotej Piłki za rok 2021. Możemy się pocieszać, że mamy kolejne podium – po Deynie i Bońku – ale wiadomo, że chciało się czegoś więcej. Co gorsza – mamy prawo powiedzieć, że nie tylko „chciało”, ale też się „należało”, bo Lewandowski przeżywa kapitalny czas swojej kariery. A Leo Messi? No […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Złota Piłka 2021 LIVE: Robert Lewandowski, Leo Messi, a może sensacja?

To jest ten wieczór, który może przynieść polskiej piłce wiele radości. Niebawem poznamy ostateczne rozstrzygnięcie konkursu Złotej Piłki – najbardziej medialnego plebiscytu w świecie futbolu. Na ten moment faworytem mediów pozostaje Leo Messi, lecz do momentu werdyktu wiele się jeszcze może wydarzyć. Będziemy z wami przez całą galę finałową – poznamy rozstrzygnięcia dotyczące nie tylko […]
29.11.2021
Inne sporty
29.11.2021

„Będą grać w tenisa”. Jak Richard Williams doprowadził na szczyt Venus oraz Serenę?

Wychował się w czasach, kiedy potyczki na tle rasowym były na porządku dziennym. Wracał do domu z metalowym kołkiem wbitym w nogę, przeżył śmierć kumpla, który został zamordowany przez Ku Klux Klan. Lata później zostawił swoją rodzinę, żonę i piątkę dzieci. A potem uznał, że jego kolejne córki zostaną tenisistkami. Miał plan, który zrealizował w […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Jak można wpychać Jorginho do dyskusji o Złotej Piłce?

Jakim cudem, jako ludzkość, dopuściliśmy do sytuacji, w której Google na hasło „Jorginho Ballon d’Or” wyrzuca ponad dwa miliony haseł w niewiele ponad pół sekundy? Plebiscyt Złotej Piłki co roku dostarcza mnóstwo kontrowersji, nie ma przecież jednego żelaznego kryterium oceny, każdy może zaproponować swojego kandydata. Wojciech Kowalczyk może typować Kamila Grosickiego i nikt mu tego […]
29.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
25.11.2021

Legia strzeli, ale przegra. Ile można zarobić na takim scenariuszu?

Entuzjazm związany z grą Legii Warszawa w Lidze Europy z wiadomych względów trochę uleciał, choć ciągle warto go jeszcze wykrzesać. Wyniki w grupie, do której trafił polski zespół, układają się w ten sposób, że wciąż zdarzyć może się naprawdę wiele, o ile oczywiście mistrz Polski postanowi zrobić sobie jakiś urlop od przegrywania. Dziś rywalem ekipy […]
25.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
23.11.2021

Postaw stówę na faworytów, zgarnij trzy i pół. Albo odzyskaj połowę

Faza grupowa Ligi Mistrzów wchodzi w kluczowy okres – niebawem dowiemy się, kto będzie grał w Champions League również na wiosnę. A gdy margines na ewentualne błędy jest coraz mniejszy, warto spojrzeć na mecze również pod kątem potencjalnego zarobku. Dzisiaj wraz z Fuksiarzem przygotowaliśmy, przynajmniej tak nam się wydaje, dość bezpieczną propozycję. A 341 złotych […]
23.11.2021
Weszło
22.11.2021

Cashback na otarcie łez. Fuksiarz zwiększa zwroty na wasze konta!

Pewnie niejednokrotnie po wtopionym kuponie myśleliście „eeee, cholerne Napoli, mogliby oddać chociaż część stawki”. W Fuksiarzu niekoniecznie Napoli oddaje wam część postawionych pieniędzy. Ale kasa w ramach Cashbacku wraca na wasze konto. Od teraz tej kasy jest więcej – od 7 do 12% postawionych pieniędzy! Co to oznacza? W Fuksiarzu macie teraz jeszcze miększe lądowanie. […]
22.11.2021
Tokio
21.11.2021

Chwalmy Early Payout, bo jest dobry. A na co stawiać w meczu Górnika z Legią?

Znacie takie fajne rozwiązanie jak Early Payout? Pewnie już znacie, ale jeśli nie, to wytłumaczymy – jeśli któraś drużyna w meczu prowadzi już 2:0, to Fuksiarz.pl uznaje kupon za rozliczony. Później drużyna przegrywająca może odrobić straty i np. zremisować, wówczas kupon wchodzi i tym, którzy obstawili zwycięstwo zespołu wygrywającego i tym, którzy obstawili remis. Dokładnie […]
21.11.2021
Weszło
19.11.2021

Ekstraklasa, Milan i Szkocja. Czy ze stówki zrobimy pięć tysięcy?

A dajcie spokój z tymi przerwami reprezentacyjnymi. Więcej nerwów z tego niż faktycznej frajdy. Wraca Ekstraklasa, wraca typowanie lig zagranicznych. Dzisiaj zebraliśmy pięć zdarzeń, które są całkiem realne z uwagi na ostatnią formę wybranych zespołów. Przy odrobinie fartu w Fuksiarzu ze stówki można zrobić ponad pięć tysięcy – o ile proponowane przez nas zdarzenia wejdą. […]
19.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
15.11.2021

Pięć stówek ze stówki. Dziś stawiamy na Danię, Włochy i gole w meczu Polski

Przed nami kolejny bardzo fajny dzień z eliminacjami do mistrzostw świata. Daniem głównym jest rzecz jasna mecz reprezentacji Polski z Węgrami, ale prócz niego też znajdzie się kilka smakowitych kąsków. Mówimy o pozycjach i do oglądania, i do obstawiania. Dzisiaj próbujemy ze stówki zrobić pięć, oczywiście u naszych kumpli z Fuksiarza.  A w przypadku nowych […]
15.11.2021
Weszło
29.11.2021

Messi docenił bardziej niż France Football

Najpierw pomyślałem, że najlepszy był wywiad z Jackiem Kurowskim w połowie gali Ballon d’Or. Bo świat może się gdzieś tam jeszcze zastanawia, a my już wiemy wszystko. Robert bez dyplomacji, bez mydlenia oczu, z chłodem strzelającego biathlonisty, zapytany o Złotą Piłkę odpowiada, że wiecie, przyjechałem tutaj po dobrą zabawę. A tak w ogóle to w […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Ponadczasowy piłkarz w subiektywnym świecie ocen

Nadeszła wiekopomna chwila. Pierwszy piłkarz w historii zwyciężył w plebiscycie Złotej Piłki po raz siódmy. Ukłony dla Leo Messiego, dla którego sama nominacja i znalezienie się w roli kandydatów jest rzeczą tak oczywistą, jak dla przeciętnego człowieka poranne zakupy w piekarni. Począwszy od 2007 roku, Messi tylko raz nie znalazł się w pierwszej trójce plebiscytu, […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Le cabaret? Na pewno jakiś niesmak

Niestety: Robert Lewandowski nie otrzymał Złotej Piłki za rok 2021. Możemy się pocieszać, że mamy kolejne podium – po Deynie i Bońku – ale wiadomo, że chciało się czegoś więcej. Co gorsza – mamy prawo powiedzieć, że nie tylko „chciało”, ale też się „należało”, bo Lewandowski przeżywa kapitalny czas swojej kariery. A Leo Messi? No […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Złota Piłka 2021 LIVE: Robert Lewandowski, Leo Messi, a może sensacja?

To jest ten wieczór, który może przynieść polskiej piłce wiele radości. Niebawem poznamy ostateczne rozstrzygnięcie konkursu Złotej Piłki – najbardziej medialnego plebiscytu w świecie futbolu. Na ten moment faworytem mediów pozostaje Leo Messi, lecz do momentu werdyktu wiele się jeszcze może wydarzyć. Będziemy z wami przez całą galę finałową – poznamy rozstrzygnięcia dotyczące nie tylko […]
29.11.2021
Inne sporty
29.11.2021

„Będą grać w tenisa”. Jak Richard Williams doprowadził na szczyt Venus oraz Serenę?

Wychował się w czasach, kiedy potyczki na tle rasowym były na porządku dziennym. Wracał do domu z metalowym kołkiem wbitym w nogę, przeżył śmierć kumpla, który został zamordowany przez Ku Klux Klan. Lata później zostawił swoją rodzinę, żonę i piątkę dzieci. A potem uznał, że jego kolejne córki zostaną tenisistkami. Miał plan, który zrealizował w […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Jak można wpychać Jorginho do dyskusji o Złotej Piłce?

Jakim cudem, jako ludzkość, dopuściliśmy do sytuacji, w której Google na hasło „Jorginho Ballon d’Or” wyrzuca ponad dwa miliony haseł w niewiele ponad pół sekundy? Plebiscyt Złotej Piłki co roku dostarcza mnóstwo kontrowersji, nie ma przecież jednego żelaznego kryterium oceny, każdy może zaproponować swojego kandydata. Wojciech Kowalczyk może typować Kamila Grosickiego i nikt mu tego […]
29.11.2021
Ekstraklasa
28.11.2021

Przełamanie Legii w bólach – dosłownie i w przenośni

To jest ten dzień! Kiedyś Legia Warszawa musiała się przełamać i przełamała się kosztem Jagiellonii, która w pierwszej połowie chyba przestraszyła się samej nazwy rywala, jakby zapominając, że znajduje się on w największym kryzysie od wielu lat i ostatnio łoił go każdy. W efekcie „Wojskowi” w bólach – w przenośni, ale też bardzo dosłownie – […]
28.11.2021
Weszło
28.11.2021

Bramkarz bohaterem Lecha. Nowe, nie znaliśmy

Bycie bramkarzem w Lechu Poznań to w tym sezonie bardzo specyficzna robota. Jeśli golkiper lubi i – co ważniejsze – potrafi się między słupkami „nudzić”, ta robota jest stworzona dla niego. Z kolei jeśli nie umie zachować koncentracji lub – co gorsza – sam wznieca pożary, to powinien poszukać sobie innego miejsca pracy. Najlepiej świadczy […]
28.11.2021
Ekstraklasa
28.11.2021

Twierdza Płock wciąż niezdobyta. Ekipa Bartoszka wypunktowała Cracovię

Wiemy już, dlaczego twierdza Płock jest tak potężna. Jakość i trochę szczęścia w zapasie to jedno, ale w futbolu decydują przecież detale. Te, sumując, grają na korzyść „Nafciarzy”. Nagrzany kibic Wisły Płock na majku – ukryty bohater, który ma za zadanie rozpraszać uwagę przeciwnika. Do tego trener Bartoszek ze swoją aparycją jako gość budzący strach […]
28.11.2021
Weszło
28.11.2021

Jak rośnie nowe centrum treningowe Lecha za 40 mln zł?

Ponad rok temu Lech Poznań ogłosił plany budowy centrum badawczo-rozwojowego we Wronkach. W Kolejorzu doszli do wniosku, ze baza ich akademii potrzebuje przebudowy i wzbogacenia jej o kolejne nowinki. Razem z Michałem Kokotkiem, który koordynuje cały ten projekt, sprawdzamy – jak Lechowi idzie budowa, kiedy można spodziewać się nowego rozdziału w rozwoju akademii i czy […]
28.11.2021
Ekstraklasa
28.11.2021

„W życiu bym nie przypuszczał, że przez obtartą piętę stracę osiem miesięcy”

Paweł Olszewski rok temu został odkryciem Ekstraklasy w barwach Jagiellonii Białystok, przebojowo grając na jej prawej obronie. Rundę wiosenną ubiegłego sezonu zakończył jednak po sześciu meczach i… nie do końca było wiadomo, dlaczego nie występuje. Pisano o zapaleniu kaletki w okolicach ścięgna Achillesa, ale niezorientowanym w terminologii medycznej niewiele to mówiło. Minęło ponad osiem miesięcy, […]
28.11.2021
Weszło
28.11.2021

Sekulski i Warchoł. Dwuosobowa ekipa specjalna

Wyłączając Stal Mielec i parę Mak-Piasecki, nikt w Ekstraklasie nie ma polskiego duetu w linii ataku z taką skutecznością. Kibic Wisły Płock właściwie co kolejkę może liczyć, że któryś z nich odwali kawał dobrej roboty. Albo strzela Damian Warchoł, albo Łukasz Sekulski. Najczęściej grają razem, rzadko są dla siebie zmiennikami. To naprawdę fajny akcent, że […]
28.11.2021
Ekstraklasa
28.11.2021

Przełamanie Legii w bólach – dosłownie i w przenośni

To jest ten dzień! Kiedyś Legia Warszawa musiała się przełamać i przełamała się kosztem Jagiellonii, która w pierwszej połowie chyba przestraszyła się samej nazwy rywala, jakby zapominając, że znajduje się on w największym kryzysie od wielu lat i ostatnio łoił go każdy. W efekcie „Wojskowi” w bólach – w przenośni, ale też bardzo dosłownie – […]
28.11.2021
Ekstraklasa
28.11.2021

„W życiu bym nie przypuszczał, że przez obtartą piętę stracę osiem miesięcy”

Paweł Olszewski rok temu został odkryciem Ekstraklasy w barwach Jagiellonii Białystok, przebojowo grając na jej prawej obronie. Rundę wiosenną ubiegłego sezonu zakończył jednak po sześciu meczach i… nie do końca było wiadomo, dlaczego nie występuje. Pisano o zapaleniu kaletki w okolicach ścięgna Achillesa, ale niezorientowanym w terminologii medycznej niewiele to mówiło. Minęło ponad osiem miesięcy, […]
28.11.2021
Ekstraklasa
27.11.2021

Spektakularna Pogoń, spektakularny Grosicki! Jest nota maksymalna

Jeśli ktoś jeszcze z lekkim przymrużeniem oka patrzył na ostatnie wyniki Pogoni Szczecin i nie miał przekonania, czy ten zespół może w tym sezonie walczyć o mistrzostwo, to właśnie pozbył się wszelkich wątpliwości. „Portowcy” upokorzyli Lechię Gdańsk, która przed tą kolejką znajdowała się wyżej w tabeli. Kluczowe dla przebiegu meczu okazały się dwa momenty.  Pogoń […]
27.11.2021
Ekstraklasa
27.11.2021

Podolski i Dadok bohaterami Górnika Zabrze

Po pierwszej połowie może nie cmokaliśmy z zachwytu, ale mieliśmy naprawdę dużo przyjemności z oglądania meczu w Łęcznej. Szkoda, że druga odsłona sprowadziła nas na ziemię, a może nawet jeszcze trochę w nią wdeptała. To było koszmarne 45 minut, nic się nie działo. Koniec końców dla Górnika Zabrze to małe zmartwienie, bo odniósł drugie wyjazdowe […]
27.11.2021
Ekstraklasa
26.11.2021

Radomiak rośnie w siłę, „Biała Gwiazda” coraz bledsza

W piątkowy wieczór w Krakowie wszystko odbyło się w sposób logiczny: będący na fali Radomiak jeszcze bardziej poszedł do góry, a dołująca Wisła jeszcze bardziej się pogrążyła. „Biała Gwiazda” blednie z tygodnia na tydzień i nie chodzi tylko o wyniki, ale również samą grę. Jeszcze chwila i przy Reymonta naprawdę mocno będą drżeli o utrzymanie. […]
26.11.2021
Ekstraklasa
26.11.2021

Wywiad Mioduskiego, czyli tonący chwyta się kilku brzytw jednocześnie

Czwartkowy wywiad Dariusza Mioduskiego jest na wskroś kuriozalny. Gdyby jeszcze chodziło o jakąś nieautoryzowaną rozmowę w mediach komercyjnych, zdziwienie nie byłoby aż tak duże. Prezes chlapnął za dużo, nie sprawdził, poniosło go. No zdarza się. Tu jednak dostajemy materiał na oficjalnej stronie Legii Warszawa, zapewne uważnie zredagowany linijka po linijce, nie ma mowy o żadnym […]
26.11.2021
Liczba komentarzy: 11
Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Artur
Artur
1 miesiąc temu

Świetny wywiad. Mądrego to i miło posłuchać 🙂

Greg
Greg
1 miesiąc temu

Fajny wywiad, ciekawe pytania i rozmówca.

Pawelec
Pawelec
1 miesiąc temu

Przychylam się do opinii. Nareszcie jakiś fajny, naprawdę ciekawy wywiad na weszło.

Kibol jabol
Kibol jabol
1 miesiąc temu

Dobry materiał

Robert
Robert
1 miesiąc temu

Świetny inteligentny gość duża przyszłość przed nim

Andreas
Andreas
1 miesiąc temu

No to tak po staroczechosłowacku: dziękujemy za świetny wywiad!

Maczeta
Maczeta
1 miesiąc temu

Raków musi być z niego dumny..

Nic
Nic
1 miesiąc temu

Czasu z córka nie odzyszkasz nigdy

mechanikabg
mechanikabg
1 miesiąc temu

Michalak – jako nieliczny – dobra robota na Weszło.

ESA
ESA
1 miesiąc temu

Mądrze mówi, dobrze się czyta, dobrze również słucha. ALE – bardzo negatywnie się zaprezentował na jednej z konferencji dla trenerów. Prowadził najpierw część teoretyczną (super), a potem praktyczną – robił wszystko zupełnie odwrotnie niż przedstawiał wcześniej. Nie mówiąc o tym, jak denerwował się na dzieci, które nie mogły zrozumieć ćwiczenia (też niezbyt próbował zmniejszać skalę trudności), przez co całe zajęcia były totalnie chaotyczne.

Koala Lump z Ur
Koala Lump z Ur
1 miesiąc temu

Super wywiad, dzięki!

Suche Info
30.11.2021

Maciej Iwański wskazał Messiego dopiero na trzecim miejscu

Złotą Piłkę za 2021 rok zdobył wczoraj Leo Messi, który wyprzedził Roberta Lewandowskiego o 33 głosy. W tym roku w głosowaniu brało udział 180 dziennikarzy z całego świata. Polskę reprezentował dziennikarz TVP Sport Maciej Iwański, który od wielu lat głosuje w plebiscycie Złotej Piłki.  Iwański był jednym z komentatorów wczorajszej gali na antenie TVP. Pod […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Lineker: Lewandowskiemu powinna być przyznana nagroda za 2020 rok

Pojawia się coraz więcej komentarzy w związku z wczorajszą galą Złotej Piłki, na której po najcenniejszą nagrodę sięgnął Leo Messi. Argentyńczyk w swojej przemowie zwrócił się do Roberta Lewandowskiego i powiedział, że Polak zasługuje na Złotą Piłkę za 2020 rok i ma nadzieje, że jeszcze ją dostanie. Na Twitterze swoją zgodę z tą opinią wyraził […]
30.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Rzeczniczka Lewandowskiego: Osiągnięcia piłkarskie nie są najważniejszym kryterium

Piotr Koźmiński, dziennikarz „Wirtualnej Polski” jest w Paryżu na gali „Złotej Piłki”. Po tym, jak okazało się, że nagrodę wygrał Leo Messi, porozmawiał z obozem Roberta Lewandowskiego. Komentarz w sprawie wyników gali wygłosiła jego rzeczniczka, Monika Bondarowicz. – Drugie miejsce wskazuje jak wielu dziennikarzy też widzi w Robercie Lewandowskim najlepszego piłkarza 2021 roku. Bardzo za […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Messi docenił bardziej niż France Football

Najpierw pomyślałem, że najlepszy był wywiad z Jackiem Kurowskim w połowie gali Ballon d’Or. Bo świat może się gdzieś tam jeszcze zastanawia, a my już wiemy wszystko. Robert bez dyplomacji, bez mydlenia oczu, z chłodem strzelającego biathlonisty, zapytany o Złotą Piłkę odpowiada, że wiecie, przyjechałem tutaj po dobrą zabawę. A tak w ogóle to w […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Nieoficjalnie: Messi wyprzedził Lewandowskiego o 33 głosy

Wiadomo już, że Lionel Messi został najlepszym piłkarzem świata po raz siódmy. W 2021 roku, zdaniem „France Football”, był lepszy od Roberta Lewandowskiego. Pojawiają się już pierwsze, póki co nieoficjalne, informacje dotyczące liczby punktów czołówki plebiscytu. Według nich Argentyńczyk wygrał o 33 głosy. Choć werdykt w sprawie „Złotej Piłki” już znamy, szczegóły dotyczące liczby punktów, […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Lewandowski najlepszym Polakiem w historii

Robert Lewandowski zajął drugie miejsce w plebiscycie „France Football”, co jest najlepszym wynikiem polskiego zawodnika w historii. Dotychczas na podium stawali jedynie dwaj zawodnicy z naszego kraju: Zbigniew Boniek oraz Kazimierz Deyna. Najlepszym wynikiem Lewandowskiego było natomiast czwarte miejsce, które zajął w 2015 roku. Napastnik reprezentacji Polski już po raz szósty zagościł w gronie wyróżnionych […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Messi do Lewandowskiego: Zasługujesz, żeby mieć w domu tę nagrodę

Lionel Messi po raz siódmy zwyciężył w plebiscycie „Złota Piłka”. „France Football” przyznała także nagrodę pocieszenia – tytuł napastnika roku – Robertowi Lewandowskiemu. Argentyńczyk przyznał, że Polak zasługiwał na zwycięstwo. – Wszyscy wiemy, że zasługujesz na to, żeby mieć w domu tę nagrodę. Gdyby nie pandemia, to by się udało – powiedział zawodnik PSG odbierając nagrodę. Co […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Ponadczasowy piłkarz w subiektywnym świecie ocen

Nadeszła wiekopomna chwila. Pierwszy piłkarz w historii zwyciężył w plebiscycie Złotej Piłki po raz siódmy. Ukłony dla Leo Messiego, dla którego sama nominacja i znalezienie się w roli kandydatów jest rzeczą tak oczywistą, jak dla przeciętnego człowieka poranne zakupy w piekarni. Począwszy od 2007 roku, Messi tylko raz nie znalazł się w pierwszej trójce plebiscytu, […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Lionel Messi wygrywa po raz siódmy!

Niby człowiek wiedzioł, a jednak się łudził. Czyli poznaliśmy wyniki „Złotej Piłki” za rok 2021. W plebiscycie zwyciężył Lionel Messi. Robert Lewandowski zajął drugie miejsce w głosowaniu, a podium uzupełnił mistrz Europy – Jorginho. Jak wyglądają pełne wyniki plebiscytu? Tegoroczna edycja plebiscytu była już 65. w historii. Zwycięstwo Leo Messiego oznacza, że Argentyńczyk w pojedynkę […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Le cabaret? Na pewno jakiś niesmak

Niestety: Robert Lewandowski nie otrzymał Złotej Piłki za rok 2021. Możemy się pocieszać, że mamy kolejne podium – po Deynie i Bońku – ale wiadomo, że chciało się czegoś więcej. Co gorsza – mamy prawo powiedzieć, że nie tylko „chciało”, ale też się „należało”, bo Lewandowski przeżywa kapitalny czas swojej kariery. A Leo Messi? No […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Gianluigi Donnarumma najlepszym bramkarzem

„Złota Piłka” to nie tylko główna nagroda, ale też kilka pobocznych trofeów. Wiemy już, że najlepszym piłkarzem do lat 21 został Pedri, a co dalej? Nagroda Lwa Jaszyna dla bramkarza roku. Otrzymał ją mistrz Europy 2020 i zawodnik PSG – Gianluigi Donnarumma. Włoski golkiper rozpoczynał rok jako bramkarz Milanu, jednak latem trafił do PSG. Jego […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Alexia Putellas zawodniczką roku

Gala „Złotej Piłki” rozkręca się. Właśnie poznaliśmy laureatkę nagrody dla najlepszej piłkarki 2021 roku. Sięgnęła po nią Alexia Putellas, zawodniczka FC Barcelony. 27-letnia Putellas rozpoczynała karierę w Espanyolu, potem grała dla Levante, a od blisko dekady reprezentuje Barcelonę. W 2021 roku Hiszpanka wygrała Ligę Mistrzów kobiet, ligę hiszpańską oraz puchar kraju. Jest ofensywną pomocniczką lub […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Lewandowski: Nie ma zaskoczenia, przyjechałem się dobrze bawić

Robert Lewandowski został wybrany najlepszym napastnikiem 2021 roku w plebiscycie „France Football”. Podczas gali „Złotej Piłki” kapitan reprezentacji Polski porozmawiał z reporterem TVP, Jackiem Kurowskim. Jak ocenia swoje osiągnięcie? – Przyjechałem tu po to, żeby się dobrze bawić. To jakaś odskocznia. Nie jestem zaskoczony, żadnych niespodzianek nie ma – stwierdził zawodnik Bayernu Monachium. – Czasami nie do końca […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Robert Lewandowski napastnikiem roku

„France Football” to jednak są gagatki. Rok temu stwierdzili, że nie będą przyznawali żadnej nagrody. Teraz wymyślili sobie, że zamiast jednej nagrody będzie ich kilka. Robert Lewandowski został wybrany „napastnikiem roku”. Pozostaje zadać pytanie: czy to w jakikolwiek sposób może zrekompensować „Złotą Piłkę„? Przed dzisiejszą galą Francuzi zapowiadali, że wszyscy kibice będą zadowoleni. Niektórzy przeczuwali, […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Pedri młodym piłkarzem roku

Zanim poznamy główne rozstrzygnięcia „Złotej Piłki”, dowiemy się, kto sięgnął po pomniejsze trofea. Na start poznaliśmy zwycięzcę w kategorii Młody Piłkarz Roku. Nagrodę wręczył Fabio Cannavaro, który zwyciężył „Złotą Piłkę” w 2006 roku. Nagrodę im. Raymonda Kopy przyznaje dziesięciu zwycięzców „Złotej Piłki” sprzed lat. Dotyczy ona zawodników z kategorii do lat 21. Wśród nominowanych znaleźli […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Komisja Ligi: Sasa Balić zawieszony, Machado bez kary

W poniedziałek 29 listopada Komisja Ligi wydała komunikat w sprawie wydarzeń z meczu Zagłębie Lubin – Radomiak Radom. Podczas tego spotkania piłkarz „Miedziowych”, Sasa Balić, wbiegł na boisko i uderzył w twarz Luisa Machado. Piłkarz został zawieszony na pięć spotkań. To, że Sasa Balić otrzyma surową karę, było oczywiste. Skrzydłowego nie powinno być nawet na […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Złota Piłka 2021 LIVE: Robert Lewandowski, Leo Messi, a może sensacja?

To jest ten wieczór, który może przynieść polskiej piłce wiele radości. Niebawem poznamy ostateczne rozstrzygnięcie konkursu Złotej Piłki – najbardziej medialnego plebiscytu w świecie futbolu. Na ten moment faworytem mediów pozostaje Leo Messi, lecz do momentu werdyktu wiele się jeszcze może wydarzyć. Będziemy z wami przez całą galę finałową – poznamy rozstrzygnięcia dotyczące nie tylko […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Neymar, Kane, Bruno Fernandes. Złota Piłka: miejsca 11-30

Coraz bliżej gali wielkiego finału „Złotej Piłki„. W ostatnich godzinach „France Football” przedstawiało nam kolejno zawodników, którzy w tegorocznym plebiscycie uplasowali się na odległych miejscach. Kto nie załapał się nawet do TOP 10? Mistrz Europy z 2020 roku – Leonardo Bonucci, gwiazda PSG – Neymar czy liderzy Manchesteru United (Bruno Fernandes) i Manchesteru City (Ruben […]
29.11.2021