Mijają okrągłe dwa lata, odkąd w światowych biegach doszło do podwójnego trzęsienia ziemi. Pierwszy wstrząs miał miejsce dwunastego października 2019 roku w Wiedniu. Wtedy podczas wydarzenia o wymownej nazwie Ineos 1:59 Challenge Eliud Kipchoge jako pierwszy człowiek w historii złamał barierę dwóch godzin w biegu maratońskim. Choć ze względu na symbolikę oraz otoczkę medialną wyczyn ten przyćmił wszystkie inne, to dzień później jego rodaczka – Brigid Kosgei – dokonała równie spektakularnej rzeczy. Biegnąc maraton w Chicago pobiła o ponad minutę i dwadzieścia sekund wyśrubowany rekord świata Pauli Radcliffe. W przeciwieństwie do wyniku Kipchoge, to rekord oficjalny, uznawany przez World Athletics. Lecz oba biegi wywołały w środowisku dyskusję na temat wpływu technologii na osiągane rezultaty i pytania, gdzie znajduje się granica możliwości zarówno ludzkich, jak i technologicznych?

Czy w pogoni za rekordami maraton dobiegł do ściany?

LABORATORYJNE WARUNKI NA ULICY

Ustalmy to na początku – Eliud Kipchoge to zawodnik wybitny, żywa legenda biegów długodystansowych. Kenijczyk jednym tchem jest stawiany obok takich postaci, jak Abebe Bikilia czy Haile Gebrselassie. A według wielu ekspertów i kibiców jest po prostu najlepszym maratończykiem w historii. To dwukrotny złoty medalista olimpijski na tym dystansie, w dodatku rekordzista świata. I mowa tu o rekordzie oficjalnym, ustanowionym w 2018 roku podczas maratonu w Berlinie, który Kenijczyk ukończył w czasie 2:01:39.

Lecz o wiele większy rozgłos zyskał drugi z jego rekordów. 12 października 2019 roku podczas biegu we Wiedniu Kipchoge wykręcił rezultat 1:59:40. Zatem w końcu udało się złamać magiczną barierę dwóch godzin w biegu maratońskim. Piszemy „w końcu” bo Ineos 1:59 Challenge nie był pierwszą próbą rozprawienia się ze słynnym dystansem w czasie poniżej stu dwudziestu minut. Pierwszy raz Kipchoge próbował tego dokonać w maju 2017 roku, na torze wyścigowym Monza. Wtedy zabrakło mu dwudziestu pięciu sekund.

Dwa lata później wyciągnięto wnioski z pierwszego biegu, dopinając wszystko na ostatni guzik i… właśnie dlatego World Athletics nie mogło zakwalifikować wyniku jako oficjalnego. Część ze stworzonych warunków wykraczała daleko poza normy przyjęte w zwykłych zawodach biegowych. Jak na bieg uliczny, były one wręcz laboratoryjne. Przed biegaczem jechał specjalny samochód, który dyktował mu tempo. Przez to każde kolejne pięć kilometrów Kipchoge pokonywał niczym metronom, w przedziałach czasowych od 14:10 do 14:14. Pacemakerów było aż czterdziestu jeden, a na tę liczbę składała się sama elita. Za utrzymanie tempa oraz osłonę Kipchoge od wiatru odpowiadali między innymi tacy biegacze, jak Jakob Ingebrigtsen, Selemon Barega, Paul Chelimo, Matthew Centrowitz czy Bernard Lagat.  Nawet dzień biegu nie był ostatecznie określony, by nic nie zepsuło się zaraz przed startem. Organizator uzależniał datę od pogody.

Całe przedsięwzięcie zakończyło się gigantycznym sukcesem – również komercyjnym. Ale to jeszcze nie wszystko. Dzień później podczas maratonu w Chicago Brigid Kosgei ustanowiła nowy rekord świata kobiet na tym dystansie. Ponad szesnastoletni wynik legendarnej Pauli Radcliffe (2:15:25) wydawał się nie do ruszenia. Tymczasem Kenijka wykręciła oszałamiający czas 2:14:04. Kosgei nie pobiła rekordu świata, ona go wręcz zezłomowała. Zatem w dwa dni dwoje kenijskich biegaczy przeszło do historii długich dystansów. Lecz choć rekord Brigid jest oficjalny, gdyż maraton spełniał normy World Athletics, to on również nie został pobity bez kontrowersji. Bo Kosgei z Kipchoge łączy coś więcej, niż tylko narodowość…

TECHNOLOGICZNA REWOLUCJA

Obydwoje współpracują z firmą Nike, która wyposażyła ich w obuwie serii Vaporfly. Buty charakteryzują się tym, że w ich piankową podeszwę wtłoczona jest płytka z włókna węglowego. Taka konstrukcja łączy dwie cechy, które w teorii są ze sobą sprzeczne, a poprawa jednej odbywała się kosztem drugiej z nich. Chodzi o odbicie i amortyzację podczas biegu.

Rzecz w tym, że w 2019 roku nie było odpowiednich regulacji dotyczących konstrukcji obuwia dopuszczanego na zawody. Temat przybrał na rozgłosie przez wyczyny Kenijczyków, a w szczególności biegu Kipchoge. W Wiedniu miał on na nogach ulepszony model Vaporfly, wówczas będący w zasadzie prototypem niemożliwym do zakupienia. Buty Nike Alphafly – bo tak się nazywały – miały aż trzy karbonowe płytki umieszczone w podeszwie o grubości pięciu centymetrów. World Athletic postanowiło działać i zatrzymać trwający już wyścig zbrojeń. Tym sposobem w kwietniu ubiegłego roku ustalono zasady, wedle których regulaminowe obuwie powinno być ogólnodostępne, a jego podeszwa nie może posiadać większej grubości, niż czterdzieści milimetrów.

O tym, jak działają buty z karbonową wkładką i dlaczego zrobiły taką furorę, opowiada nam Kuba Pawlak, dziennikarz portalu bieganie.pl.

– Wiele osób uważa, że karbonowa płytka działa trochę jak dobry amortyzator, który dzięki wygięciu daje dodatkowe odbicie. Jej główną rolą jest też stabilizacja buta. Rewolucja w dużej mierze polega na tym, że płytka po to jest wykonana z karbonu, by bardzo mało ważyła. W ten sposób but jest masywny pod względem amortyzacji, daje dobrą możliwość przetoczenia stopy, oszczędza łydkę, eliminuje dużo wstrząsów, a przy okazji jest stabilny, gdyż płytka go usztywnia. Bez płytki but po parudziesięciu kilometrach by się rozleciał. Dzięki niej może być super lekki, amortyzujący i zarazem gwarantujący odbicie – mówi nam Pawlak.

Technologiczna rewolucja rozpowszechniła się na dobre. Dziś praktycznie każdy producent obuwia do biegania posiada w swojej kolekcji model z karbonową płytką i zupełnie nas to nie dziwi. Nasz rozmówca przybliżył ten temat w jednym ze swoich artykułów, powołując się na badania naukowców ze Stephen F. Austin State University w Teksasie. Według nich najlepsze modele poprawiają ekonomię biegu o 3%. Na najwyższym poziomie oraz dystansie maratonu przekłada się to nie tyle na sekundy, co nawet minuty.

500 PLN ZWROTU BEZ OBROTU – ODBIERZ BONUS NA START W FUKSIARZ.PL!

Lecz dziś trudno uważać takie rozwiązanie za technologiczny doping wprowadzający nieuczciwą rywalizację. Obecnie takie obuwie jest dostępne dla każdego biegacza.

Jeszcze raz Kuba Pawlak:– Płytka nie jest dodatkowym silniczkiem, który daje moc, tylko spełnia inną funkcję, co jest dosyć często mylone. Ponadto każdy biegacz może skorzystać z tej samej technologii, co jego przeciwnik. Jeżeli startuje w oficjalnym biegu, to musi mieć na nogach buty, które każdy inny zawodnik może kupić w sklepie. Maraton to nie jest Formuła 1, gdzie wsiadasz do gorszego bolidu i jesteś skazany na porażkę. Dzięki temu romantyzm dyscypliny jest zachowany. Każdy na starcie ma równe szanse.

Porównanie do Formuły 1 ma jeszcze jeden sens…

TECHNOLOGA, KTÓRĄ TRZEBA UMIEĆ WYKORZYSTAĆ

Otóż, gdybyśmy umieścili przykładowego Lewisa Hamiltona w jakimkolwiek innym bolidzie, to prawdopodobnie z każdej maszyny wycisnąłby maksimum jej możliwości. Ale słaby kierowca niekoniecznie poradziłby sobie w bolidzie Mercedesa. Podobnie wygląda sytuacja z butami z karbonową wkładką, które nie stanowią remedium dla każdego biegacza.

O opinię na temat rewolucyjnego obuwia zapytaliśmy jedną z najbardziej kompetentnych osób w Polsce, która ma do czynienia z omawianymi butami. Marcin Chabowski to mistrz Polski w maratonie z 2019 roku oraz olimpijczyk z Tokio. Oto, co nam powiedział:

– Takie buty posiadają wady i zalety. Do plusów należy mniejsze obciążenie układu mięśniowego podczas maratonu. Na takim dystansie zawodnik mniej niszczy nogi. Te buty mają dużo lepszą amortyzację, są miększe. One dają lekką przewagę zawodnikom, którzy są przygotowani motorycznie i technicznie, żeby w nich biegać, a nie każdy spełnia te wymagania. Amatorom biegania często nawet przeszkadzają. Ale wadą takiego obuwia dla wszystkich jest to, że kiedy często się w nich biega to rozleniwiają stopę, przez co mogą powodować urazy rozcięgna podeszwowego.

– Obuwie pomaga osobom, które biegają aktywnie, dynamicznie i wysoko na śródstopiu. Natomiast potrafi przeszkadzać zawodnikom biegającym przez piętę czy też przez całą stopę. Zauważyłem również, że jeżeli – mówiąc żargonem biegowym – siądziesz siłowo na biegu, to buty potrafią bardziej tłumić energię, niż ją oddać. Dlatego ważne jest, by być siłowo dobrze przygotowanym do danego dystansu. Jeżeli nie będziesz miał mocy odbicia bo się zajedziesz, wtedy nowa technologia potrafi przeszkodzić. Za bardzo tłumi energię. Zatem według mnie nie ma samych plusów jej używania – kontynuuje Chabowski.

Zatem wymierne korzyści z nowego rodzaju obuwia wyciągnie tylko biegacz odpowiedniej klasy. Im lepszy zawodnik, tym więcej energii jest w stanie odzyskać z odbicia podczas biegu. Stąd na stopach Eliuda Kipchoge czy Brigid Kosgei niewątpliwie buty stanowiły wartość dodaną. Ale nie tylko oni skorzystali na bieganiu z karbonowymi płytkami w podeszwach. Nieprzypadkowo z dziesięciu najlepszych czasów w historii oficjalnych biegów wśród mężczyzn, aż siedem padło po 2018 roku. U kobiet takich rezultatów widnieje sześć.

Efektem rewolucji w biegach długodystansowych jest pogoń za rekordami. Gigantyczny sukces Nike napędził innych producentów. Każdy z nich pragnie zareklamować swój nowy produkt, a nic nie napędza lepiej promocji, niż obrazek biegacza pozującego do tablicy z napisem „World Record”. W półmaratonie kobiet od początku 2020 roku najlepszy rezultat w historii był poprawiany trzykrotnie. Z kolei u mężczyzn w grudniu mieliśmy szalony bieg w Walencji, w którym Kibiwott Kandie ustanowił rekord świata, a pięć spośród sześciu najlepszych wyników w historii należy właśnie do jego uczestników. Kandie biegł oczywiście w najnowszym modelu butów z karbonową płytką, zaprojektowanym przez Adidasa.

MARATON DOBIEGŁ DO ŚCIANY?

Patrząc z tej perspektywy, oficjalny rekord Eliuda Kipchoge z Berlina (biegł wtedy w pierwszym modelu Vaporfly) jest już stosunkowo stary. Co więcej, od 2018 roku tylko Kenenisa Bekele zbliżył się do rezultatu Kenijczyka. Rok później, również w Berlinie, pobiegł maraton w czasie 2:01:41, zatem do wyrównania rekordu zabrakło mu zaledwie dwóch sekund. Lecz poza nim najlepsze czasy w ostatnich trzech latach oscylują w okolicach dwóch godzin i trzech minut. Jak na tak wygórowany poziom, to spora różnica. W porównaniu do nieoficjalnego rekordu Kipchoge, to wręcz przepaść.

Wszystko przez to, że – jak tłumaczy nam Kuba Pawlak – nowa technologia szturmem podbiła uliczne biegi długodystansowe i… po prostu zatrzymała się na określonym poziomie:- W kontekście przyszłości zaryzykowałbym stwierdzenie, że w przypadku maratonu technologia została już skonsumowana. Jeżeli spojrzymy na coroczne wyniki, to one się zatrzymały. World Athletics wprowadziło regulacje odnośnie tego, jak obuwie może wyglądać. Producenci wyciągnęli z tego tyle, ile się dało. Najlepszy rezultat ustanowiony w maratonie klasycznym, nie organizowanym na jakimś lotnisku, to wynik rzędu 2:04. Nie przewiduję, że w najbliższym czasie w normalnych warunkach bariera dwóch godzin będzie do przełamania. Jeżeli w ogóle zostanie poprawiony oficjalny rekord świata Kipchoge – 2:01:39 – to już będzie ogromny sukces.

I to jest najbardziej niesamowita zmiana. Dwa lata temu World Athletics jeszcze nie posiadało odpowiednich regulacji wobec tego, jak należy traktować nowe obuwie. Dziś jest ono standardem dla światowej czołówki. Ale na poprawę najlepszych wyników w historii się nie zanosi. Bo ostatecznie to zawodnik musi wykorzystać technologię, a ta wciąż jest dodatkiem – choć bardzo ważnym. Do ewentualnego pobicia rekordu nie wystarczy nawet najlepszy rodzaj obuwia. Potrzeba biegacza o potencjale Eliuda Kipchoge. Mistrza nieprzypadkowego, harmonijnie rozwijającego się od biegów na 5000 metrów oraz przełajowych do maratonu. Kimś takim może stać się Joshua Cheptegei, aktualny rekordzista świata na 5000 i 10000 metrów. Jednak to melodia przyszłości.

Czy zatem możemy powiedzieć, że to, co aktualnie obserwujemy w maratonach, stanowi odzwierciedlenie maksymalnego ludzkiego potencjału? Wydaje się, że tak jest, bo maraton właśnie dorównał swoimi wynikami do krótszych dystansów. Szerzej opowiada nam o tym Marcin Nagórek z portalu magazynbieganie.pl:

– Bez progresu na dystansach krótkich ciężko myśleć o zwiększeniu frakcji prędkości maratonu. Nie da się biec maratonu na przykład na 98% prędkości ośmiuset metrów. A wyniki w biegach średnich od lat siedemdziesiątych przesunęły się stosunkowo niedużo. Zostając przy przykładzie ośmiuset metrów, z 1:44 na 1:40. Wśród trenerów spotkałem się z opinią, że długie dystanse były do pewnego stopnia niedotrenowane i niedoskonałe technologicznie. One dopiero w tej chwili dorównały do poziomu biegów średnich.

Skorzystaliśmy również z programu kalkulującego wyniki biegów, dzięki któremu można porównać siłę rekordów świata na poszczególnych dystansach. Słowa Nagórka znajdują swoje potwierdzenie w liczbach. Rekord świata w biegu na 800 metrów należący do Davida Rudishy (1:40.91) w maratonie odpowiada wynikowi 2:01:18. To zaledwie 21 sekund lepszemu czasowi od obecnego oficjalnego rekordu Kipchoge. Innymi słowy, coraz ciężej jest cokolwiek urwać z obecnego rekordu. Nie mówiąc już o możliwości pokonania maratonu w czasie poniżej dwóch godzin.

Marcin Nagórek, Kuba Pawlak i Marcin Chabowski są ze sobą zgodni, że w kwestii dopracowania obuwia maraton dotarł do ściany. Rozmowa o kolejnych przełomowych rodzajach butów to na obecną chwilę czyste science-fiction i rozmyślanie o butach z materiałów, których jeszcze nie stworzono.

W bieganiu nie będzie takiej sytuacji jak na przykład w kolarstwie, że zawodnik ma ukryty silniczek w ramie roweru – a były takie przypadki. Trudno mi ocenić w jakim kierunku dalej pójdzie technologia, ale wydaje mi się, że jesteśmy już bardzo blisko ściany. Może zmieni się pianka czy materiał z którego buty zostaną wykonane. Ale nie wiem, co technologicznie można jeszcze wymyślić, żeby odbijać się jeszcze bardziej dynamicznie i by podłoże lepiej oddawało energię – komentuje Chabowski.

TECHNOLOGIA POMOŻE KOLEJNY RAZ?

Ale skoro nic nie zapowiada tego, by w najbliższym czasie doszło do kolejnej rewolucji w obuwiu, to być może technologia wspomoże maraton w innych formach? Cóż, w przypadku biegów ulicznych nie jest to takie proste.

Na dystansach rozgrywanych na stadionach zawodnicy podczas mityngów mają do dyspozycji linie świetlne, które wyznaczają optymalne tempo biegu. Podobne rozwiązanie wykorzystano we Wiedniu podczas Ineos 1:59 Challenge. Jednak nie zapominajmy, że to nie był otwarty bieg. O ile można było wypuścić przed Kipchoge samochód dyktujący tempo, o tyle podczas zwykłych maratonów w których udział bierze setki, a czasami tysiące uczestników i panuje o wiele większy chaos, jest to raczej niemożliwe. Jeżeli taki motyw miałby się powtórzyć, to na specjalnie do tego zorganizowanych wydarzeniach.

Z oczywistych względów nie ma mowy również o zmianie nawierzchni, jak w przypadku biegów na stadionie. Jednak można zmieniać profile samej trasy, unikać dużych różnic wysokości, wybierać płaskie odcinki. Lecz trasy również podlegają odpowiednim wytycznym, które muszą spełniać, by potencjalny rekord mógł zostać uznany za oficjalny. Jednak nie mamy wątpliwości, że pomimo wyższej średniej wyników światowej czołówki, o każdy kolejny rekord w maratonie będzie coraz ciężej.

– Dzięki technologii, a także odpowiedniemu planowaniu – czy są to zające, czy osłony przed wiatrem lub samochód dyktujący tempo jak w przypadku Kipchoge –  doprowadziliśmy rekordy do stuprocentowego poziomu. Wydaje się, że kolejny rekord padnie przy dużej dawce szczęścia. Lepiej zawieje lub trafi się super dzień, to urwiemy z dziesięć sekund w maratonie (śmiech). Ale trudno już o prawdziwy przełom. Te rekordy są wyśrubowane na maksa – komentuje Marcin Nagórek.

SZYMON SZCZAPNIK

Fot. Newspix

Suche Info
08.12.2022

Sterling jednak gotowy do gry z Francją

Dobra wiadomość dla angielskich kibiców przed ćwierćfinałowym meczem z Francją. Gotowy do gry w tym spotkaniu będzie Raheem Sterling. Dom skrzydłowego Chelsea dzień przed starciem 1/8 finału z Senegalem został okradziony. Piłkarz natychmiast wyleciał do kraju, żeby być na miejscu ze swoją rodziną. Istniała groźba, że po takich wydarzeniach do Kataru już nie wróci, choć on sam nie wykluczał, że jeszcze pomoże drużynie. I tak się ostatecznie stanie. Angielska federacja poinformowała, że Sterling będzie do dyspozycji […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Oficjalnie: Luis Enrique przestał prowadzić Hiszpanię

Hiszpański Związek Piłki Nożnej oficjalnie ogłosił pożegnanie z Luisem Enrique w roli selekcjonera reprezentacji La Furia Roja. W komunikacie czytamy między innymi: „Trener z Asturii zdołał nadać reprezentacji nowy impet od czasu swojego przybycia w 2018 roku, poprzez gruntowną renowację, która utrwaliła zmianę pokoleniową w drużynie i hiszpańskim futbolu. (…) Postawił na młode talenty i zasiał nadzieję na przyszłość hiszpańskiej drużyny”.  🔴 OFICIAL | La @RFEF agradece a @LUISENRIQUE21 su trabajo […]
08.12.2022
Weszło
08.12.2022

Taktyczne podsumowanie 1/8 finału mistrzostw świata

Faza pucharowa mundialu w Katarze rozpoczęła się od bardzo treściwych piłkarskich widowisk. Szesnaście najlepszych zespołów w niemal każdej fazie gry zaprezentowało ciekawe rozwiązania taktyczne, a najbardziej charakterystyczne zagrania z każdego meczu przedstawiamy w formie analizy. Taktyczne podsumowanie 1/8 finału mistrzostw świata Holandia 3-1 USA W pierwszym meczu 1/8 finału mistrzostw świata Holendrzy przedstawili niecodzienną obronę przeciwko Amerykanom. Tym razem nie pressowali wysoko (w odbiorach […]
08.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
08.12.2022

Michniewicz ma rację mojszą niż twojsza

Czesław Michniewicz mógłby powiedzieć, że moja jest tylko racja, i to święta racja, bo nawet jak jest twoja racja, to moja jest mojsza niż twojsza, że właśnie moja racja jest racja najmojsza. I nikt nie powinien się temu specjalnie dziwić, bo od niemal pół wieku polską specjalnością jest grzebanie, kontestowanie i oprotestowywanie kolejnych selekcjonerów po zakończonych mistrzostwach świata przy niemal równoczesnym oburzeniu tych samych grzebanych, kontestowanych i oprotestowywanych kolejnych […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Cristiano Ronaldo chciał wyjechać z Kataru? Portugalski związek zaprzecza

Nie milkną echa posadzenia Cristiano Ronaldo na ławce w meczu 1/8 finału MŚ ze Szwajcarią. Portugalski gwiazdor nie zniósł tego dobrze.  Po wygranej 6:1 szybko udał się do szatni, zamiast cieszyć się z resztą drużyny i kibicami. Teraz dziennik „A Bola” donosi, że CR7 rozważał nawet przedwczesny wyjazd z Kataru. Namawiała go do tego jego siostra, która zresztą dała temu wyraz w mediach społecznościowych, pisząc o wielkiej niesprawiedliwości i chęci przytulenia swojego brata […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Szwedzkie media: AIK Solna chce Mattiasa Johanssona

Według szwedzkiego „Sportbladet” obrońca Legii Warszawa, Mattias Johansson znalazł się na liście życzeń AIK Solna. Klub ten poszukuje nowych piłkarzy na prawą obronę, ponieważ po sezonie 2022 karierę zakończył 35-letni Mikael Lustig. Do samego końca miał on pewne miejsce w składzie, a jeszcze w ubiegłym roku reprezentował Szwedów na Euro 2020. Johansson ma jeszcze półroczną umowę z Legią, ale jego akcje u Kosty Runjaica chyba nie stoją najwyżej. W sześciu […]
08.12.2022
Inne sporty
07.12.2022

Taniec Kielc w Lidze Mistrzów trwa. Tylko ta kontuzja…

Tylko jedno spotkanie w trwających rozgrywkach Ligi Mistrzów przegrali na ten moment szczypiorniści Łomży Industrii Kielce. Dzisiaj ich ofiarą padł Pick Szeged (31:28). To o tyle istotne zwycięstwo, że wciąż oddech na plecach kielczan będzie czuć niepokonana w grupie B Barcelona. Liczymy, że polski zespół wkrótce odniesie też sukces pozaboiskowy – znajdując nowego sponsora. Co mamy na myśli? Kilka tygodni temu gruchnęła wiadomość, że drużyna z Kielc zakończy współpracę […]
07.12.2022
NBA
07.12.2022

Ile jeszcze potrwa kariera Kyriego Irvinga?

Żaden inny koszykarz NBA w ostatnich latach nie wzbudzał tylu kontrowersji. Ba, w całym świecie sportu trudno szukać kogoś takiego jak Kyrie Irving. Sezon 2021/2022 stał w jego przypadku pod znakiem buntu przeciwko szczepionkom na COVID. Podczas trwających rozgrywek trafił natomiast na celownik przez antysemityzm. Stracił lukratywny kontrakt z Nike, a w przyszłym roku będzie wolnym agentem nie tylko na rynku obuwniczym. Oczywiście lista wybryków Irvinga jest znacznie dłuższa. […]
07.12.2022
Kolarstwo
06.12.2022

„Z cukrzycą można być supersportowcem”. Historia Mateusza Rudyka

06.12.2022
Tenis
05.12.2022

LOTTO SuperLIGA. Przewodnik przed Final Four: CKT Grodzisk Mazowiecki

W fazie zasadniczej byli zdecydowanie najlepszym zespołem, ale przed Final Four wydaje się, że nie wystąpią w Zielonej Górze w roli głównego faworyta. Są jednak idealnym klubem dla tych, którzy chcą kibicować Polakom, bo w ich składzie na jedenaście osób tylko dwie grają pod inną flagą. Do sporego doświadczenia dokładają nieco młodości. I wierzą, że to im przypadnie wielki triumf, choć nie wiadomo jeszcze, czy ich lider wystąpi w decydujących spotkaniach. CKT Grodzisk Mazowiecki postara się o zwycięstwo […]
05.12.2022
Inne sporty
04.12.2022

„Znam ultramaratończyków, którzy po starcie odpoczywają przez 3 miesiące”

Niektórzy sportowcy nie najlepiej radzą sobie z kryzysami. Inni rzadko je napotykają. Patrycja Bereznowska natomiast wie, że każdy jej występ będzie wiązał się z olbrzymim bólem. Nie może być inaczej, skoro startuje w biegach 24 czy 48-godzinnych. W tym, co robi, jest jednak wybitna. Zawodniczka Grupy Sportowej ORLEN to nieoficjalna rekordzistka świata na obu wspomnianych dystansach. W rozmowie z Weszło wprowadza nas w świat biegów ultra. KACPER MARCINIAK: Jak wygląda […]
04.12.2022
Boks
03.12.2022

Fury vs Chisora, czyli walka, która elektryzuje tylko w Wielkiej Brytanii

Dziś wieczorem Tyson Fury (32-0-1, 23 KO) stoczy kolejny pojedynek o obronę mistrzowskiego pasa WBC. Rywalem będzie jego rodak… lecz problem polega na tym, że nie będzie to Anthony Joshua (24-3, 22 KO), którego oczekiwali kibice boksu na całym świecie. Naprzeciwko Fury’ego stanie Derek Chisora (33-12, 23 KO), z którym Król Cyganów już dwa razy spotkał się w ringu. Wszystko wskazuje na to, że dzisiejsza walka będzie tylko formalnością […]
03.12.2022
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
tolep
tolep(@tolep)
1 rok temu

Ciekawe czy farmakologia by pomogła, pozbawiona durnych ograniczeń.

Blizbor
Blizbor(@blizbor)
1 rok temu
Reply to  tolep

Te „durne” ograniczenia tylko życie ratują. Oczywiście, że farmakologia by pomogła, możesz pewnie gościa naszprycować, że przebiegnie maraton w godzinę piędziesiąt, tylko co potem zostanie z jego serca i nóg?