Nie ma większych wątpliwości, że Jerzy Brzęczek zyskał w oczach kibiców, dziennikarzy i tak dalej po wczorajszym programie. Jedni piszą, że poszliby z nim na piwo, drudzy, że miał luz, trzeci, że opierał się Małgorzacie Domagalik, która jak zwykle chciała zrobić z niego męczennika. Były selekcjoner przyszedł do studia i cierpliwie, a także merytorycznie, odpowiadał na pytania przez 2,5 godziny. Pozostało więc właściwie tylko jedno, ostatnie pytanie – panie Jerzy, dlaczego tak późno?

Merytoryczny, opanowany, interesujący Brzęczek. Panie Jerzy, dlaczego tak późno?

Gorączka selekcjonerska to choroba, która trawi polski futbol w XXI wieku w bardzo dużym stopniu. Wydaje się, że często rozsądni ludzie w kluczowych momentach tracą głowę, robią coś, czego nie zrobiliby w żadnych innych warunkach, ale skoro są selekcjonerami, to mają tę gorączkę.

Engel zapowiadał, że jedzie po złoto, zlekceważył Koreańczyków, nie wziął Iwana, powołał Sibika.

Janas to chyba miał ze 40 stopni, gdy nie brał Dudka czy Frankowskiego.

Beenhakker miał zwidy i nawet zapominał, że jest selekcjonerem, bo myślał o Feyenoordzie.

Smuda latał z gorączką przez całą kadencję, nie ma co gadać.

Fornalik miał pretensje do dziennikarzy, że zaglądają za kulisy i typują skład przed meczami. Ufał Boenischowi, a chyba oglądał Euro 2012.

Nawałka, który najdłużej opierał się chorobie, w końcu i tak poległ, kiedy wymyślił sobie, że przygotowania przed rosyjskim turniejem mogą być takie same jak przed francuskim. Ponadto temperaturę podwyższył mu duński szkoleniowiec, który stwierdził, że polska jest przewidywalna, więc Nawałka zaczął forsować nową taktykę, a ta mu kompletnie nie wypaliła. W swoich ostatnich miesiącach miewał odloty na konferencjach (niski pressing).

No i Brzęczek. Brzęczek też niestety miał gorączkę. Zaczął wcale nie tak źle, bo jak przypomnicie sobie początki jego kadencji, to starał się na wszelkie pytania odpowiadać tak konkretnie jak wczoraj, ale im dalej w las, tym było gorzej. Zbudował twierdzę, co więcej, był święcie przekonany, że ta jest cholernie oblężona – tak jakby inni selekcjonerzy nie dostawali trudnych pytań, nie mierzyli się z krytyką – i bronił jej z wielkim zaangażowaniem.

Wczoraj, gdy widać było, że emocje już dawno opadły, wiemy na pewno – to nie było potrzebne. Brzęczek nigdy nie był wrogiem numer jeden polskiego futbolu, a nawet jeśli do tego miana aspirował, to nie dlatego, że ma diastemę, pochodzi z Truskolasów, ma w rodzinie Błaszczykowskiego czy coś w stylu, który chciała nam przekazać słynna książka.

Małysz pochodzi z Wisły i jakoś go kochamy, a Brzęczka mieliśmy nie lubić, bo pochodzi z Truskolasów. Cóż to była za kuriozalna narracja.

W każdym razie – Brzęczek pokazał wczoraj, że nie jest człowiekiem z przypadku. Że w wielu aspektach rozumie futbol, lubi o nim mówić i co więcej – potrafi. Można oczywiście żałować faktu, iż współprowadząca wcinała mu się w kolejne wywody, wytrącając Brzęczka z rytmu, ale jeśli zebrać wszystkie myśli byłego selekcjonera, słuchało się tego naprawdę dobrze.

Dlaczego więc nie mogło tak być w czasie kadencji? Dlaczego Brzęczek się obraził i jak udzielał wywiadów, to austriackiej prasie, a na konferencjach prasowych rzeczywiście wyglądał jak człowiek z łapanki? Po co była mu ta twierdza?

Gdyby potrafił działać inaczej, istnieje duże prawdopodobieństwo, że ta kadencja wyglądałaby lepiej. Nie próbuję przekonać, że ogralibyśmy Włochów, Holendrów i Portugalczyków po 3:0, ale z pewnością odbiór pracy selekcjonera mógłby być inny. Atmosfera wokół kadry byłaby poprawniejsza, samemu Brzęczkowi pracowałoby się też inaczej. Jeździłby na te zgrupowania nie z duszą na ramieniu, tylko z przekonaniem, że ma choć trochę zaufania.

Dziennikarze, eksperci, kibice – nie rozumieli go. Nie wiedzieli, o co mu tak właściwie chodzi. Dlatego krytyka była tak mocna. Oczywiście, można stwierdzić, że na końcu liczy się boisko i gdyby wyniki – a raczej styl – były lepsze, Brzęczek nie dostawałby tak po głowie. W końcu Nawałka mówił mało, jak mówił, to nieciekawie. Tyle że kadencja Brzęczka była inna z wielu powodów. Po pierwsze terminarz rozpieprzony przez koronawirusa. Po drugie brak szansy na mit założycielski drużyny, bo mieliśmy eliminacyjną grupę śmiechu, a nawet wygrana z Włochami czy Holendrami w Lidze Narodów nie byłoby tym samym, co ogranie Niemców w drodze na turniej. A Nawałka przecież też irytował, gdy w kwalifikacjach najtrudniejszym rywalem byli Duńczycy.

Brzęczek z szansy na lepszy PR – może lekceważony, ale jednak ważny – nie skorzystał. Może mówić, że piłkarze go lubili, Lewandowski dzwonił, ale to też są ludzie i też czytają, jaki jest odbiór reprezentacji. Przyjeżdżali na kadrę i wiedzieli, że ich lider ma – delikatnie mówiąc – kiepskie notowania. Nie szli za nim w ogień, przecież to było widać w ich wypowiedziach w trakcie kadencji, ale też po niej. Szczęsny już za Sousy mówił, że nigdy nie było tak dobrej atmosfery, Lewandowski publicznie wspierał Portugalczyka. Brzęczek nic podobnego nie dostawał, bo sam zapędził się w kozi róg.

Były selekcjoner popełnił więc spory błąd, nie ma wątpliwości. I to jest pewnie kolejny argument stojący za tym, że kadra to były dla niego – przynajmniej wówczas – za wysokie progi. Przerosło go bycie trenerem numer jeden w tym kraju. Teraz, gdy światła zgasły, znów jest bystrym i inteligentnym gościem.

To jest chyba dobry przykład dla innych polskich trenerów, którzy w przyszłości obejmą tak zaszczytną funkcję. Panowie, to jest piłka nożna, wy nie macie w użyciu kodów na bomby atomowe, nie ratujecie świata, nie kryjecie sekretów wagi państwowej. Waszym zadaniem jest wypuszczenie jedenastu chłopa na boisko i sprawienie, że napompowany balon więcej razy wpadnie do tej drugiej siatki. Futbol to mimo wszystko żadna wielka filozofia, nie bójcie się o niej rozmawiać. Wszystkim będzie łatwiej.

Brzęczek to już wie i pewnie żałuje, że nie postępował inaczej. Ale teraz jest za późno. Zapewne przecież drugiej szansy już nigdy nie dostanie.

Fot. FotoPyk

Suche Info
04.02.2023

Fantastyczny debiut Dyche’a. Everton pokonał Arsenal

W debiucie Seana Dyche’a w roli menedżera Evertonu The Toffees w końcu wyglądali na poukładaną drużynę. Już w pierwszym spotkaniu jego nowy zespół pokonał lidera Premier League – Arsenal i opuścił strefę spadkową.Zaledwie pięciu dni potrzebował Sean Dyche, by z przedostatniej drużyny Premier League, zrobić zespół będący w stanie przeciwstawić się liderowi tabeli. Choć Arsenal zupełnie zdominował posiadanie piłki, to w jakości groźnych okazji przeważał Everton. […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

LIVE: Sobota z Ekstraklasą. Raków podejmuje Piasta

W piątek pogoda zaskoczyła naszych ligowców. Czy ci będą w stanie nas czymś zaskoczyć w sobotnie popołudnie? Czy Raków umocni się na pozycji lidera? Czy Zagłębie Lubin po wysokim zwycięstwie nad Śląskiem Wrocław, postawi twarde warunki Legii? Zapraszamy na relację LIVE z sobotnich meczów: Raków – Piast, Górnik – Lechia i Zagłębie – Legia. Bądźcie z nami!–Fot. Newspix
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Media: Coraz bliżej potwierdzenia meczu Polski z Niemcami

Polski Związek Piłki Nożnej jest coraz bliżej ogłoszenia towarzyskiego spotkania z Niemcami. Biało-czerwoni mieliby zmierzyć się z naszymi zachodnimi sąsiadami 16 czerwca, o czym informuje Sebastian Staszewski z Interii.Gdyby spotkanie doszło do skutku, odbyłoby się cztery dni przed eliminacyjnym meczem mistrzostwa Europy z Mołdawią. Oprócz wyraźnej wartości sportowej i marketingowej starcie ma być również oficjalnym pożegnaniem Jakuba Błaszczykowskiego w reprezentacji Polski.Wciąż nie jest jednak znane miejsce odbycia […]
04.02.2023
Premier League
04.02.2023

Rudzki: Mason Greenwood znów przed sądem. Teraz wyrok wyda Erik Ten Hag

Przyznam szczerze, że współczuję Erikowi Ten Hagowi. Próba odbudowy wielkiego Manchesteru United rodzi się w bólach, a gdy właśnie zaczęła nabierać sensownego kształtu, pojawił się kolejny problem. Holender gasił już wcześniej pożary związane z ludźmi, których nie zatrudniał w klubie i na razie dobrze sobie z tym radził. Jednak sprawa Masona Greenwooda to historia, która nie mieści się w żadnych sensownych ramach, nie da się jej również porównać do żadnego z poprzednich ruchów […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Oficjalnie: Florian Loshaj opuścił Cracovię

Pomocnik Cracovii Florian Loshaj opuścił klub. 26-latek z Kosowa podpisał kontrakt z tureckim İstanbulsporem. Florian Loshaj występował w Cracovii od trzech lat. Pasy wykupiły go z rumuńskiego ACSM Poli Iasi za 300 tys. euro. Teraz opuszcza klub za darmo, przechodząc do 18. drużyny tureckiej Ekstraklasy – Istanbulsporu, w którym występują dwaj zawodnicy z przeszłością w Polsce: Adi Mehremić i Jason Lokilo.W tym sezonie Loshaj wystąpił 16 meczach. Strzelił jednego gola i zanotował […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Gdzie odbędzie się mecz Polska – Albania? Znamy rezerwową lokalizację

W normalnych okolicznościach spotkanie eliminacji EURO 2024 Polska – Albania z pewnością byłoby rozgrywane na PGE Narodowym w Warszawie. Obiekt jest jednak zamknięty z powodu wykrycia usterki konstrukcji dachu. Trwają konsultacje z biegłymi, ale nadal nie ma decyzji dotyczącej ponownego otwarcia areny dla publiczności. Z tego powodu PZPN może być zmuszony przenieść spotkanie na inny stadion. Z naszych ustaleń wynika, że może nim być Polsat Plus Arena w Gdańsku. […]
04.02.2023
Felietony i blogi
03.02.2023

Davo nastrzelał i odszedł za frytki. Tania, śmieszna liga

Ledwie zaczęliśmy grać, a z ligi uciekli już dwaj kandydaci do króla strzelców – Hamulić i Davo. Czy znów w tej klasyfikacji wygra gol samobójczy? Pewnie, że tak, bo przecież nikt za bardzo nie będzie gonić.O ile rozumiem Stal, bo ponad dwie bańki za gościa, który pół rok temu strzelał na Litwie, a na Litwie, to i ja bym teraz strzelał, to dobry pieniądz. Wisły natomiast nie do końca rozumiem – nie wzięli za Hiszpana nawet miliona euro, tylko – z tego słyszę, 600-650 […]
03.02.2023
Niezły numer
01.02.2023

30 milionów dla River, najdroższy mistrz świata – rekordowy transfer Enzo Fernandeza

Transfer Enzo Fernandeza był wydarzeniem zimowego okienka w Europie. Mistrz świata pobił rekord ligi angielskiej, ale największą ciekawostką dotyczącą tego ruchu jest fakt, iż pobił także rekord sprzedaży w Argentynie. I to mimo tego, że do Chelsea trafił jako piłkarz Benfiki Lizbona.121 milionów euro – tyle The Blues zapłacili za Enzo Fernandeza. 25% z tej kwoty trafiło do River Plate, które zagwarantowało sobie procent od przyszłej sprzedaży, gdy młody talent trafiał […]
01.02.2023
Weszło
31.01.2023

Lechowi należał się rzut karny, a co z karnym w meczu Widzew-Pogoń?

Wróciła Ekstraklasa, a wraz z nią wraca i nasza „Niewydrukowana Tabela”. I już w pierwszej tegorocznej kolejce mieliśmy kilka problematycznych zajść, pretensji do sędziów oraz zdarzeń, które mogły wypaczyć wyniki spotkań. Żeby nie przedłużać – lecimy z konkretami.Zaczynamy od starcia Stali Mielec z Lechem Poznań, bo tam działo się sporo. Gol Ishaka został anulowany z oczywistych powodów i pokazały to powtórki – Szwed był na spalonym w momencie podania Pereiry. Tutaj kontrowersji […]
31.01.2023
Na zapleczu
30.01.2023

Azacki, Buchał, Jakuba. Nowy trend w 1. lidze: lewonożny stoper z Ukrainy

Łączy ich wzrost, lewa noga i ukraiński paszport. W zimowym okienku transferowym pierwszoligowcy bardzo chętnie wzmacniali defensywę. Na zaplecze Ekstraklasy trafiło szesnastu obrońców, część z nich to stoperzy. Trzech z nich to Ukraińcy, z których każdy ma interesujące — z różnych powodów — CV. Dlaczego polskie kluby szukały lewonożnego stopera za wschodnią granicą i czego spodziewać się po zimowych nabytkach?Świeżo upieczony mistrz kraju, który występował w jednym zespole z Mychajło Mudrykiem i gra w ukraińskiej młodzieżówce. […]
30.01.2023
Weszło
30.01.2023

Asysty Zielińskiego i Zalewskiego. Doppelpack Kownackiego | STRANIERI

Mamy końcówkę stycznia, więc większość lig wybudziła się ze snu zimowego i już możemy śledzić poczynania naszych rodaków w wielu rozgrywkach. Trochę brakowało w ten weekend goli i asyst biało-czerwonych w zagranicznych ligach, ale kto uważnie poszukał, ten znalazł. Rzucają się w oczy zwłaszcza asysty Piotra Zielińskiego i Nicoli Zalewskiego, ale i dublet Dawida Kownackiego na zapleczu Bundesligi.Zaczynamy od piłkarskiej egzotyki. Polak, nowozelandzki zespół i liga australijska? Brzmi jak piłkarska […]
30.01.2023
Felietony i blogi
27.01.2023

Moje typy: mistrzem Raków, spada Miedź, Korona i Zagłębie

Dzisiaj wraca Ekstraklasa. No trudno. Choć z drugiej strony fajnie, bo po okresie ogórkowym, kiedy dziennikarze codziennie podrzucali nowego „kandydata” na selekcjonera reprezentacji Polski, będzie można zobaczyć coś naprawdę, a nie tylko to, co podpowiedziała wyobraźnia jednego czy drugiego. Natomiast – by pasjonować się naszą ligą, też trzeba mieć wyobraźnię.Okej, jak obstawiam tę wiosnę? Tak jak już mówiłem wszędzie, Raków zostanie mistrzem Polski. Za dużo się tam zgadza, by w Częstochowie […]
27.01.2023