post

Opublikowane 19.07.2021 14:22 przez

Szymon Janczyk

Wojciech Stawowy od kilkunastu dni jest oficjalnie wolnym trenerem. Szkoleniowiec nie dotrwał do końca kontraktu w ŁKS-ie Łódź: został zwolniony po dwóch meczach rundy wiosennej, bo łodzianie obawiali się, że nie awansują do Ekstraklasy. Ostatecznie i tak zostali w 1. lidze, a my rozmawiamy z byłym szkoleniowcem o tym, co sprawiło, że stracił pracę. Jakie popełnił błędy? Jak ocenia zachowanie prezesa Tomasza Salskiego? Czy nadal chce pracować w polskiej piłce? Jakie ma rady dla młodych trenerów? Zapraszamy.

Co dziś robi Wojciech Stawowy?

Spędzam czas z rodziną, z najbliższymi. Nadrabiam zaległości i cierpliwie czekam na to, że może wkrótce pojawi się oferta pracy w piłce seniorskiej, bo to jest moja pasja, moje życie, coś, co potrafię robić najlepiej. Bardzo pilnie śledziłem mistrzostwa Europy, bardzo mi się podobały, stały na wysokim poziomie. W trakcie ligi oglądałem też mecze ŁKS-u. Generalnie staram się być na bieżąco z tym, co dzieje się w piłce. To powinno charakteryzować każdego trenera.

Skoro o mistrzostwach, to mam wrażenie, że EURO 2020 to było zwycięstwo piłki, którą pan lubi i preferuje.

To były mistrzostwa „na tak”, zespoły w większości prezentowały ofensywny styl gry. Starały się nie murować bramki, tylko kreować sytuacje pod polem karnym rywala. Dużo było gry przez wszystkie formacje, dużo było gry od tyłu. Ofensywa górowała nad defensywą, królował styl kombinacyjny. Nie było zespołu, który nastawiałby się tylko na grę obronną.

A jak panu się podobała reprezentacja Polski? Mam wrażenie, że sposób mówienia o piłce i pomysł Paulo Sousę na grę naszej drużyny jest zbliżony do pańskiej myśli.

Przede wszystkim uważam, że Paulo Sousa trafił do naszej kadry zbyt późno. Próbuje nas nauczyć nowych rzeczy, to zupełnie inny przekaz niż wcześniej. Ktoś powie, że przecież pracuje z zawodowcami i ja się z tym zgadzam, ale każda strategia wymaga wypracowania pewnych schematów, które później będą powtarzane. Na to potrzeba czasu, którego Sousa nie miał. Dużo było krytyki na temat trenera i piłkarzy. Gra faktycznie była rwana, szarpana. Były momenty i bardzo dobre i bardzo słabe. W mojej ocenie brało się to właśnie z tego, że zespół nie miał kiedy nabrać odpowiednich nawyków. Dlatego widać było pewne przebłyski, ale i sporo błędów, które wynikały ze znaczącej zmiany systemu, stylu i filozofii gry naszego zespołu, a to automatycznie przenosi się na fazy ofensywne, defensywne, przejściowe czy też na pressing. To wszystko bardzo ważne elementy.

SPRAWDŹ PROMOCJĘ CASHBACK BEZ KOŃCA W FUKSIARZ.PL! 

Można powiedzieć, że brak czasu dotyczył także pańskiej pracy w Łodzi? Bo prezes Tomasz Salski twierdzi inaczej, w jednym z wywiadów powiedział, że miał pan go wystarczająco dużo, żeby usprawnić pewne rzeczy.

Nie dano mi szansy. To, że zostałem zwolniony z ŁKS-u było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Do dzisiaj nie jestem w stanie tego pojąć i zrozumieć. Na pewno było dużo czasu na to, żeby pewne elementy wprowadzić i w grze ŁKS-u było to widoczne. Na pewno jednak nie było to tyle czasu, żeby powiedzieć, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik, ale byliśmy na dobrej drodze, drodze do Ekstraklasy. Jestem w 100 procentach pewien, że tam zmierzaliśmy. Drużyna nie była kompletna, na pewno nie w każdej formacji, nie pod względem taktycznym. Zespół cały czas się uczy, czy trener pracuje w nim dwa, czy trzy lata.

Dam przykład prezesowi Salskiemu. Ile czasu potęgę Manchesteru United budował Sir Alex Ferguson? Ile czasu potrzebował Pep Guardiola, żeby dostać się do finału Ligi Mistrzów? A to są nieporównywalne budżety i zawodnicy. Jeśli ktoś mówi, że było wystarczająco dużo czasu na cokolwiek, to nie rozumie kompletnie tego, co się wiąże z pracą trenerską. Trudno jednak tego wymagać, od kogoś, kto po prostu nie ma prawa się na tym znać.

Nie musimy nawet szukać przykładów w innych krajach. W Polsce mamy Raków czy Radomiaka, które wywalczyły awans dzięki zaufaniu do trenera.

Bardzo dobre przykłady – konsekwencja, cierpliwość, powtarzalność, obrana właściwa ścieżka. To wszystko jest złożony proces, który trwa i dzisiaj Raków jest wicemistrzem Polski, gra w pucharach. Z całego serca życzę prezesowi Salskiemu, żeby miał taką konsekwencję i cierpliwość w dążeniu do celu.

Pan przepracował w ŁKS-ie w zasadzie tylko jedną pełną rundę. A jaki miał pan plan na wyciągnięcie zespołu z kryzysu?

Zacznę od tego, że obejmowałem ŁKS w Ekstraklasie, ale w sytuacji bardzo trudnej do uratowania. W momencie, w którym straciliśmy szansę na utrzymanie, zacząłem przygotowywać zespół pod 1. ligę. Znam te rozgrywki bardzo dobrze, wiem, że ciężko jest awansować, że to specyficzna liga. Przygotowywaliśmy się tak, żeby dobrze wystartować i zrealizować cel – powrót po roku do Ekstraklasy. Udało mi się to z Cracovią i byłem przekonany, że jesteśmy na drodze do powtórki. Zespół nie był w żadnym kryzysie. Dziwią mnie takie stwierdzenia. Fakt, że w końcówce rundy jesiennej przegraliśmy cztery spotkania i zremisowaliśmy jedno, ale nie każdy przegrany mecz to mecz, w którym zespół gra fatalnie. Nie w każdym meczu sprzyja szczęście, które jest w sporcie bardzo ważne.

Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie z Radomiakiem i chyba najgorsze w rundzie jesiennej z Górnikiem Łęczna. Natomiast przegrana z Miedzią Legnica czy remis z Puszczą Niepołomice albo porażka z Bruk-Bet Termaliką to nie były spotkania, w których graliśmy źle. Mówienie o kryzysie wiosną, kiedy przegraliśmy tylko z GKS-em Tychy, to mówienie na wyrost. Zagraliśmy przecież bardzo dobre spotkanie pucharowe z Legią Warszawa, które wlało dużo optymizmu w nasze serca. Mecz z Tychami zagraliśmy już bardzo słabo. Jeśli mógłbym cofnąć się w czasie, robiłbym jednak dokładnie to, co robiłem przed tym spotkaniem, a jedyną zmianą byłaby zmiana mikrocyklu, bo tam popełniłem błąd. Potem przyszło zwycięstwo z Odrą Opole i bardzo dobre, zremisowane derby z Widzewem. Od tego momentu fala wznosząca prowadziła nas do Ekstraklasy.

„11” SEZONU 1. LIGI WEDŁUG WESZŁO!

Jaki to był błąd?

Przede wszystkim za dużo czasu spędziliśmy pod balonem, na boisku niepełnowymiarowym. Murawy były wtedy zmrożone, oczywiście warunki były takie same dla wszystkich, ale trzeba było więcej czasu spędzić na otwartej przestrzeni, bo to ma odzwierciedlenie w meczu o punkty. Za ten błąd zapłaciliśmy dużą cenę, ale w pełni zrehabilitowaliśmy się w spotkaniu z Odrą. Drugie 45 minut z Widzewem to była kapitalna połowa. W zespole był ogromny power, siła, a potem zgasło to tak, jakby ktoś zgasił światło, wychodząc z szatni.

Mówi pan, że nie można mówić o kryzysie, ale 19 bramek straconych w ośmiu spotkaniach i średnia 2,5 straconego gola na mecz nie przystoi drużynie walczącej o czołowe miejsca w lidze.

Na pewno nie jest to statystyka, którą można się chwalić, ale przed chwilą mówiliśmy o czasie. Nie da się zrobić wszystkiego tak, żeby drużyna funkcjonowała perfekcyjnie. Jeżeli trener wybiera pewien model i styl gry, w moim przypadku ofensywny i kreatywny, to przede wszystkim tego chce nauczyć drużynę. Najlepsza forma obrony to utrzymywanie się przy piłce, bo kiedy nie ma jej przeciwnik, nic ci nie grozi. Bardzo ważna jest gra obronna poszczególnych formacji, ale proporcje były w sposób zdecydowany przechylone na ofensywę, dlatego strzelaliśmy dużo bramek. Stracone bramki były konsekwencją tego, że nie do końca opracowana była faza przejściowa. Sukcesywnie to poprawialiśmy i nad tym pracowali. Gdybyśmy dalej nad tym pracowali, proporcje by się zmieniały. A gdybyśmy wypracowali to tak dobrze, jak grę do przodu, można byłoby mówić, że ta drużyna staje się kompletna, powtarzalna i ma swoje DNA.

Tutaj zabrakło cierpliwości, żeby dać możliwość dalszej pracy. Takie panikowanie, patrzenie w statystyki, ile się straciło bramek w kilku meczach… To się prowadzi na bieżąco. Najważniejsza jest statystyka końcowa: czy się zrealizowało cel, czy nie. Wolę mieć bilans 60 goli strzelonych, 40 straconych i awansować niż bardziej zbliżony i grać dalej w 1. lidze. Na coś się trzeba zdecydować. Ja, zawodnicy i sztab byliśmy pewni tego, co robimy. Gdyby pan zapytał każdego piłkarza osobno, ludzi związanych z ŁKS-em, czy powinienem dalej pracować, to powiedzieliby, że zmierzaliśmy w kierunku Ekstraklasy. Wierzę, że dzisiaj przygotowywalibyśmy się do sezonu w tej lidze.

Początkowo w defensywie graliście lepiej, dopiero w końcówce rundy przyszło załamanie. Może prezes Salski zwątpił w ten projekt, bo zimą nie widział symptomów poprawy?

Bardzo szanuję pana prezesa, dla mnie to na tyle inteligentna osoba, że teraz, po czasie, wie, że popełnił błąd. Prezesowi czasami nie wypada się do tego przyznać, ale w mojej ocenie tak było. To nie tak, że coś bierze z przypadku, z niczego. Nasz start to nie był fuks, tylko efekt naszej ciężkiej pracy. Zima i okres przygotowawczy to nie jest moment na wygrywanie sparingów, to nie jest cel. Trzeba sprawdzać różne warianty, ustawienia, przygotować drużynę na całą rundę rewanżową. Nie na jej początek, środek czy koniec, na całą. Jeśli faktycznie prezes straciłby zaufanie zimą, to oznaczałoby, że nie miał go od początku. Swoją pracą w ŁKS-ie pokazałem, że można wierzyć w drużynę, w to, co robię i w końcowy sukces, mimo potknięć w trakcie sezonu. Nie przeczę, że takie były, tylko proszę wskazać drużynę, która się nie potykała. Pan się spodziewał, że ligę wygra Radomiak, a nie Bruk-Bet, który miał nad nami ogromną przewagę, ale wiosną miał serię potknięć.

Tu wychodzi to, o czym mówiłem. Konsekwencja, cierpliwość. Nic złego w drużynie się nie działo. Rozumiem, kiedy zmienia się trenera po tym, jak przegrywa się mecz za mecz, kiedy szanse na awans mocno spadają, gdy zespół źle gra w piłkę, jest skłócony, albo gdy trener jest niereformowalny, nie umie współpracować z ludźmi i nie jest oddany pracy. Ale jeśli ktoś pracuje od rana do wieczora, poświęca się i oddaje klubowi serce, a drużyna zmierza w dobrym kierunku… Nikt mi jeszcze nie wyrządził takiej przykrości jak ta, która spotkała mnie ze strony tych, którzy zdecydowali o zwolnieniu mnie z pracy. Wielu ludzi ze świata piłki było zaskoczonych tym ruchem. To były dopiero dwa mecze rundy rewanżowej. Gdybyśmy przegrali dwa kolejne, można byłoby o czymś takim myśleć. Ale ilu trenerów pracuje, mimo że przegrywali czy nawet nie zrealizowali celu? Dariusz Marzec w Arce Gdynia też miał awansować do Ekstraklasy, a został w klubie. GKS Tychy też walczył o awans, trener Artur Derbin pracuje. Nerwowe ruchy nie zawsze przynoszą zamierzony efekt. Zadam pytanie retoryczne: co dała zmiana trenera?

Skoro przez całą wiosnę narzekano na grę ŁKS-u, a awansu nie ma, to chyba niewiele.

Dokładnie.

A ja zapytam inaczej. Sporo osób, z którymi rozmawiałem, twierdzi, że ŁKS został przeczytany przez rywali i stąd wynikała słabsza forma zespołu. Brakowało planu B.

Z pełnym szacunkiem: jeśli ktoś wyraża takie opinie to mało wie na temat piłki, taktyki i strategii gry. Mieliśmy bardzo dużo rozwiązań i planów, ciągle nad tym pracowaliśmy. Potrafiliśmy się odnajdować w różnych sytuacjach, ale nikt nie jest zwolniony z popełniania błędów. Bramki traciliśmy przeważnie po błędach indywidualnych. Dajmy na to, że na pięć straconych goli, cztery były efektem takich błędów. Ktoś się źle ustawił, podjął złą decyzję, niedokładnie podał. Chciałem, żeby ŁKS grał nowocześnie i jeśli ktoś oglądał EURO 2020 to widział, że mało kto dziś nie ryzykuje. Każdy chce grać od tyłu, szanować piłkę. To nie jest łatwe, jeśli ktoś się tego uczy, to popełnia błędy. Na mistrzostwach Europy też się one zdarzały, też było to powodem wielu straconych bramek.

Jeśli ktoś mówi, że zostaliśmy przeczytani… Przecież każdy wie, jak gra Legia, jak gra Raków. To nie oznacza, że jeśli ktoś wie, jak gra rywal, to z nim wygra. Gdyby nie te błędy i pewne niedopracowane rzeczy, nie przegrywalibyśmy tych spotkań. Takie stwierdzenie to duże pójście na skróty. Nie ma wariantów, których przeciwnik nie będzie w stanie rozszyfrować. Kiedyś jeden z zawodników zapytał pewnego trenera, co z robić, gdy rywal zakłada agresywny pressing. Trener kazał mu wybijać piłkę na aut. Prawda jest taka, że gdy zespół umie grać na jeden, dwa kontakty, szybko operuje piłką, jest dobrze wyszkolony technicznie, jest w stanie spod takiego pressingu wyjść. To są elementy, nad którymi trzeba pracować. Jeśli wybiera się ofensywny styl gry, to trzeba mieć świadomość, że będzie się kontrowanym, że będą błędy w defensywie. Skoro każdy wiedział jak gramy, to czemu Odra z nami nie wygrała? Czemu Widzew nie dowiózł wygranej mimo prowadzenia 2:0 do przerwy?

Jestem pewien, że po derbach mielibyśmy serię podobną do tej, jaką mieliśmy na starcie jesieni. Myślę, że moje zwolnienie w znaczący sposób odbiło się także na drużynie. Nie chcę się bawić w spekulacje, ale słyszałem, że już zimą trener Ireneusz Mamrot oglądał mecze rywali ŁKS-u i że ta zmiana była szykowana. Takie plotki do mnie docierały.

cashback na start fuksiarz

Wrócę do kwestii wspominanych błędów, bo nie jest tak, że błędom indywidualnym nie można zapobiec. Skoro ileś razy powtarzało się to, że ŁKS tracił piłkę czy nawet bramkę próbując wyprowadzać piłkę od defensywy, to może należało to trochę uprościć? Nie mówię, żeby całkowicie, ale na tyle, żeby zminimalizować ryzyko straty punktów.

Pracowaliśmy nad tym, żeby wyprowadzać piłkę dłuższym podaniem, pomijającym drugą linię. Powtarzam jednak, że bardzo ważna jest konsekwencja i cierpliwość. To musi mieć swoje granice, słusznie pan zauważa, że nie można powielać tych samych błędów i tracić punktów w ten sam sposób, bo one są bardzo ważne. Można zagrać zdecydowanie prościej, bezpieczniej, żeby nie przegrać spotkania. Zdaję sobie z tego sprawę. Cały czas wierzyłem w drużynę, potrafiłem reagować na poszczególne sytuacje, ale chciałem być konsekwentny do bólu. Uczyć zawodników czegoś, co później zaprocentuje na poziomie w Ekstraklasie. To są jednak tylko ludzie, tak jak i ja, czasami mogli podejmować nieudane, trudniejsze decyzje. Przypominam, że jesienią przegraliśmy cztery mecze, wiosną jeden – nie licząc Pucharu Polski z Legią Warszawa.

Z Legią też mieliśmy wynik 2:2 i minutę do końca spotkania, a potem przytrafił nam się błąd i odpadliśmy po bardzo dobrym meczu. Zakładam jednak, że niewiele osób liczyło, że wyeliminujemy Legię. W lidze z kolei przegraliśmy jedno spotkanie, nie było żadnej serii porażek. ŁKS w kilkunastu spotkaniach grał od tyłu, na dużym ryzyku i radził sobie bardzo dobre. Ktoś poruszał też kwestię, że nie radziliśmy sobie z czołówką ligi. To też jest nieprawda, te mecze nie wyglądały tak, że rywal nad nami dominował. Proszę sobie przypomnieć spotkanie z Bruk-Betem, gdzie w prawidłowy sposób zdobyliśmy bramkę na 1:0, a wskazano spalony. Potem przy stanie 1:1 nie dostaliśmy ewidentnego rzutu karnego. Graliśmy praktycznie całe spotkanie w osłabieniu. Z Puszczą, z Miedzią było tak samo. Było wiele czynników, które złożyły się na te porażki, jednak tych przegranych nie było wiele.

A czy uważał pan za problem stałe fragmenty gry w defensywie? Po rundzie jesiennej żaden zespół z czołówki nie stracił tylu bramek po SFG, ile ŁKS. Bez rzutów karnych – sześć, cztery z wolnych i dwa po rogach. Wiosną doszły jeszcze gol po aucie z Tychami i po rzucie wolnym z Widzewem.

Na piłkę nożną składa się wiele elementów, które trzeba raz wypracować, a potem je doskonalić. Nie da się wszystkiego opanować do perfekcji w tak krótkim czasie, bo to są złożone sprawy. Kiedy robi się wszystko na raz, powstaje z tego kogiel-mogiel. Ja zacząłem od wszystkiego, co składa się na ofensywny styl gry z dokładaniem elementów składających się na defensywny styl, a potem z dokładaniem stałych fragmentów gry. Akcenty rozkładaliśmy właśnie w takiej kolejności. Jak już elementy ofensywne były lepiej opanowane, przechylaliśmy szalę na długą stronę. Pracowaliśmy nad tym, żeby popełniać mniej błędów w obronie przy stałych fragmentach gry. Proszę też pamiętać, że ŁKS nie dysponował wieloma wysokimi, dobrze grającymi w powietrzu zawodnikami. Nasi piłkarze to przeważnie bardzo sprytni, zaawansowani technicznie zawodnicy średniego wzrostu, stąd też stały fragment gry nie był mocną stroną ŁKS-u, nie tylko za mojej kadencji.

Żeby nie było o samych negatywach: co pan uważa za sukces pańskiej kadencji?

Wolę odpowiadać na krytykę niż mówić, ile dobrego zrobiłem dla klubu. O to można pytać ludzi, którzy przy ŁKS-ie są. Przede wszystkim moim sukcesem była możliwość pracy w tak wielkim klubie, na pięknym stadionie. Cieszę się, że pracowałem z takimi piłkarzami, bo to była najlepsza drużyna, z jaką kiedykolwiek pracowałem. Nadal mam z nimi dobry kontakt. Cieszę się, że po śp. Maciusiu Madeju z Cracovii miałem kolejnego świetnego kierownika zespołu, naszego „ełkaesiackiego Dżeka”. Cieszę się, że ŁKS po słabym okresie w Ekstraklasie pokazał kawał dobrej piłki. A najbardziej cieszy mnie derbowa wygrana na Widzewie i najlepsze moim zdaniem 45 minut za mojej kadencji w drugim derbowym starciu. To była taka dominacja nad rywalem, jaką chciałbym oglądać cały czas. Życzę trenerowi Kibu, żeby ŁKS grał tak samo i to przez 90 minut, a nie tylko przez połowę. To drużyna, którą stać na to, żeby wywalczyć awans i zostać w Ekstraklasie na dłużej.

ILE ZNACZĄ STAŁE FRAGMENTY GRY W 1. LIDZE?

Co się stało w przerwie meczu z Widzewem, że aż tak dobrze to wyglądało i drużyna miała dzięki temu power na kolejne spotkania?

Drużyna miała energię od pierwszego spotkania. Po naszym zgrupowaniu w Woli Cholerzowskiej prezes Tomasz Salski na kolacji powiedział, że cieszy się, że w końcu ma drużynę, że rodzi się zespół, który ma charyzmę i wie, co chce osiągnąć. Czasami zajęcia były mocne, wyczerpujące, ale zespół przystępował do rundy rewanżowej totalnie naładowany. Po meczu z GKS-em Tychy byliśmy bardzo zbici psychicznie, ale szybko zdiagnozowaliśmy przyczynę i z Odrą Opole potrafiliśmy się podnieść. Co do meczu z Widzewem – prawda jest taka, że nawet gdybyśmy wygrali, zostałbym zwolniony. Już na poprzednich spotkaniach trener Mamrot był na trybunach. Świat piłkarski nie jest hermetyczny, jest bardzo dziurawy. Różne rzeczy dochodzą, także do piłkarzy. Presja rosła.

Dzień przed meczem z Widzewem prezes wszedł na odprawę i powiedział, że ma świetną drużynę i świetnego trenera, a dzień później tego trenera wyrzucił z klubu. Wyszliśmy na pierwszą połowę derbów ze związanymi nogami. W przerwie powiedzieliśmy sobie parę męskich słów. Było bardzo gorąco, nigdy nie wyszliśmy z szatni tak szybko, bo byliśmy w niej siedem minuty. Czekaliśmy na Widzew jak lew na ofiarę. Szatnia po tym meczu wrzała, była ogromna radość, dopóki nie przyszła informacja, że mamy się wszyscy stawić następnego dnia o godz. 11 w klubie i każdy wiedział już, o co chodzi. Jak słuchałem kiedyś wywiadu pana prezesa Salskiego padło pytanie od jednego z łódzkich dziennikarzy: „czy to prawda, że w przerwie to pan wszedł do szatni i motywował drużynę?” Prawie spadłem z krzesła! Nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać. W szatni był jeden lider i przywódca, który nazywał się Wojciech Stawowy.

Zabrano mi możliwość zrobienia czegoś, co bardzo chciałem dla ŁKS-u zrobić. Mimo że nigdy nie byłem faworytem kibiców, to ten klub mam głęboko w sercu. Nigdy nie robiłem niczego na pokaz, kierowałem się sercem. Uszanowałem jednak decyzję prezesa, bo jest szefem, ma prawo dokonać zmiany. Jest powiedzenie, że trener ma zawsze rację, a jak masz wątpliwości, to spójrz na punkt pierwszy – trener ma zawsze rację. Tak samo jest z prezesami. Nie chcę się jednak rozżalać i wychodzić na dziecko z piaskownicy, któremu zabrano zabawkę. Jest nowe rozdanie, będę kibicował ŁKS-owi i życzył mu zwycięstw.

Mówił pan o tym, że nie był faworytem kibiców, ale po zwolnieniu otrzymał pan od nich wiele ciepłych słów i praktycznie przez całą wiosnę wracano do pana myślami.

Chcę im bardzo podziękować, bo dostałem mnóstwo wiadomości. Wielu kibiców pisało do mnie w trakcie sezonu, przed meczami derbowymi. Rzadko chodziłem po mieście, ale na zakupach spotykałem kibiców i spotykałem się z wyrazami sympatii. Zdecydowana większość kibiców patrzy rozsądnie na to, co się dzieje. Wiem, że postrzegano mnie przez osobę Krzysztofa Przytuły i powiązań między nami, ale nie przyszedłem do Łodzi po znajomości. Dzisiaj bardzo chcę wrócić do piłki, ale nie chcę nikomu zabierać chleba. Nie pojechałbym obserwować mecz drużyny, wiedząc, że będę jej trenerem, nie informując o tym obecnego szkoleniowca. To są dla mnie rzeczy nie do przyjęcia, niezrozumiałe, one nie mają nic wspólnego z etyką trenerską. Dlatego cieszę się, że kibice mnie popierali. Do dzisiaj dostaję od nich przyjemne wiadomości, zresztą w Krakowie fani Cracovii też o mnie pamiętają.

Nie boi się pan, że przykład pana czy też pana byłego podopiecznego Marka Gołębiewskiego, który został przedwcześnie zwolniony ze Skry Częstochowa, sprawią, że trenerzy będą się obawiać stawiania na ofensywny styl gry?

Lat mi przybywa, ale jestem człowiekiem z gór, zahartowanym, mnie nie jest łatwo złamać. Jeśli tylko mogłem komuś pomóc, to pomagałem i każdego będę przekonywał, żeby szedł w kierunku gry ofensywnej, gry piłką. W tym kierunku idzie futbol, jeśli ktoś chce iść na skróty, wybierać prostsze rozwiązania, albo tkwi w przeszłości, popełnia błąd. Może to będzie dobre na nasze, polskie warunki. Może pozwoli osiągać sukcesy na polskim podwórku, w danej klasie rozgrywkowej. Ale w ten sposób nie będziemy mogli funkcjonować w Europie. Najprostsze środki mogą sprawić, że ktoś będzie się utrzymywał w lidze, że nie straci pracy, ale tylko podejmując ryzyko, wygrywasz. Czasami trzeba będzie zapłacić przykrą cenę za swoją charyzmę i konsekwencję, ale trener musi być przekonany do tego, co robi. Jeśli jest pewien, że to, co robi, przyniesie efekty i wszyscy będą się cieszyć, to nie powinien tego zmienić. Marek Papszun w Rakowie też miał słabsze momenty i potknięcia, ale konsekwencja i cierpliwość doprowadziły ich do pucharów. Wszystkim trenerom radzę: idźcie w kierunku kreatywnej, technicznej piłki.

ROZMAWIAŁ SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Na zapleczu
20.09.2021

Skra nie może grać ani trenować w Częstochowie, miasto nie pomaga

Kielce, Łódź, Rzeszów, Legnica, Bielsko-Biała, Sosnowiec, Głogów, Gdynia. To nie trasa nowej odsłony kolarskiego wyścigu w stylu Tour de Pologne, tylko trasa Skry Częstochowa, która walczy o ligowe punkty w całym kraju. W całym kraju tylko nie u siebie, bo pod Jasną Górą beniaminek nie zagrał ani razu i prędko się to nie zmieni. Całkiem […]
20.09.2021
Felietony i blogi
13.09.2021

Jak trenują pierwszoligowcy?

Zainspirowani tekstem „Newonce” o tym, jak wyglądają bazy treningowe klubów Ekstraklasy, postanowiliśmy sprawdzić, co dzieje się na jej zapleczu. Pierwszoligowcy nie dorównują rozmachem infrastruktury treningowej największym klubom w kraju, to oczywiste. Wiele klubów w 1. lidze boryka się ze sporymi problemami, zwłaszcza w okresie zimowym. Z czego one wynikają? Kto ma największy komfort treningu, a […]
13.09.2021
Na zapleczu
06.09.2021

Pirulo – najlepszy piłkarz 1. ligi?

Pół roku w słowackiej ekstraklasie, runda w lidze bułgarskiej – raczej w roli zmiennika – i spore doświadczenie z boisk trzeciej ligi hiszpańskiej. Czy to wystarczy, żeby w Polsce zostać wybitną jednostką? Jak najbardziej. To w końcu CV Pirulo, który od ponad roku zamiata zaplecze Ekstraklasy w barwach ŁKS-u. W najwyższej lidze tak dobrze jeszcze […]
06.09.2021
Na zapleczu
31.08.2021

Dziółka: Skra nie ma celu punktowego. Chcemy dryfować na powierzchni

Skra Częstochowa to beniaminek pierwszej ligi i kopciuszek w tym towarzystwie. Niewielki budżet czy brak własnego stadionu nie przeszkodziły jednak częstochowianom w stawianiu trudnych warunków zdecydowanie silniejszym klubom. Skąd to się bierze? W rozmowie z nami mówi o tym Jakub Dziółka, trener Skry, który wrócił do klubu, który prowadził jeszcze w trzeciej lidze. Szkoleniowiec opowiedział […]
31.08.2021
Na zapleczu
23.08.2021

Jose Embalo i Aghwan Papikjan. Z 1. ligi do europejskich pucharów

Jest połowa lipca 2020 roku. Pierwszoligowcy kończą szalony, przerwany przez pandemię sezon. Chojniczanka Chojnice i Olimpia Grudziądz, czyli solidny klub zaplecza i beniaminek, który celował w baraże, spadają z ligi. W barwach pierwszej z drużyn oglądamy Aghwana Papikjana. Drugą reprezentuje Jose Embalo. Co łączy tych dwóch gości? To, że dokładnie rok później obaj grają w […]
23.08.2021
Na zapleczu
16.08.2021

Olimpia Poznań. Zapomniany, milicyjny klub

Poznań nie ma dziś żadnego klubu na zapleczu Ekstraklasy, ale w przeszłości zespoły ze stolicy Wielkopolski zapisały kilka kart historii tych rozgrywek. W tabeli wszech czasów znajdziemy trzy z nich – Lecha, Wartę i nieistniejącą już Olimpię. Drużyna, która rozgrywała swoje mecze na Golęcinie, zajmuje 32. miejsce w historycznej tabeli 1. ligi, a w przypadku […]
16.08.2021
Weszło
20.09.2021

Termalica powinna mieć karnego, a Papeau należała się czerwona kartka

Ledwie odetchnęliśmy po sędziowskich emocjach z poprzedniej kolejki, a tu już trzeba siadać do analizy kolejnej serii gier. Taki nasz przykry los. Czy tym razem było sporo kontrowersji? Niezbyt wiele. Ale musimy zweryfikować dwa błędy sędziowskie. Zaczynamy jednak od sytuacji, której nie korygujemy w naszej „Niewydrukowanej Tabeli”. Mecz Lecha z Wisłą, obrońca gości dostaje piłką […]
20.09.2021
Brama dnia
20.09.2021

Snajper Makaay czy bombardier Lampard? | BRAMA DNIA

Czas na kolejny odcinek „Bramy dnia”. Dzisiaj cofamy się do 20 września 2003 roku, gdy londyńska Chelsea rozbiła Wolverhampton, a Bayern zremisował u siebie z Bayerem. Kto popisał się piękniejszym golem – Frank Lampard czy Roy Makaay? Do głosowania jak zawsze zapraszamy wraz z Gatigo. FRANK LAMPARD VS WOLVES (20.09.2003) Tak bawiła się Chelsea w […]
20.09.2021
Na zapleczu
20.09.2021

Skra nie może grać ani trenować w Częstochowie, miasto nie pomaga

Kielce, Łódź, Rzeszów, Legnica, Bielsko-Biała, Sosnowiec, Głogów, Gdynia. To nie trasa nowej odsłony kolarskiego wyścigu w stylu Tour de Pologne, tylko trasa Skry Częstochowa, która walczy o ligowe punkty w całym kraju. W całym kraju tylko nie u siebie, bo pod Jasną Górą beniaminek nie zagrał ani razu i prędko się to nie zmieni. Całkiem […]
20.09.2021
Felietony i blogi
20.09.2021

Gole w USA, Francji i Japonii, asysty we Włoszech i Rosji. Świetny weekend Polaków | STRANIERI

O takie weekendy z Polakami w ligach zagranicznych nic nie robiliśmy. Za nami chyba najlepszy weekend biało-czerwonych od początku sezonu. Sporo bramek od Stanów Zjednoczonych przez Niemcy po Japonię. Do tego parę asyst, dużo dobrych występów bramkarzy i po prostu pozytywnych akcentów związanych z naszymi zawodnikami. Łapcie świeżutki przegląd stranierich. Trochę przyszło nam na to poczekać, […]
20.09.2021
Prasówka
20.09.2021

„Nie spieszyłbym się z nową umową dla Michniewicza”

W poniedziałkowej prasie cudów nie ma. Jest dłuższy materiał o ampfutbolowcach, a tak to raczej ligowa młócka.  PRZEGLĄD SPORTOWY Dariusz Dziekanowski jeszcze wstrzymuje się z pochwałami dla Czesława Michniewicza i uważa, że Legia nie powinna się spieszyć z nowym kontraktem dla trenera. Nie dziwię się, że podbijanie bębenka w tej sprawie jest w tej chwili […]
20.09.2021
Brama dnia
19.09.2021

Zampagna lobuje, Vieri wkręca w okienko | BRAMA DNIA

W kolejnym odcinku „Bramy dnia” odwiedzamy Italię i przypominamy dwa naprawdę piękne gole. Wraz z naszymi partnerami z firmy Gatigo tradycyjnie zapraszamy do oglądania i głosowania. RICCARDO ZAMPAGNA VS ROMA (19.09.2004) Hat-trick na koncie i porażka? Vincenzo Montella zna ten ból. Siedemnaście lat temu trafił do siatki trzy razy w starciu z Messiną, ale jego […]
19.09.2021
Weszło
20.09.2021

WESZŁOPOLSCY – live od 20:00. Goście: Ireneusz Mamrot, Artur Derbin

20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Termalica powinna mieć karnego, a Papeau należała się czerwona kartka

Ledwie odetchnęliśmy po sędziowskich emocjach z poprzedniej kolejki, a tu już trzeba siadać do analizy kolejnej serii gier. Taki nasz przykry los. Czy tym razem było sporo kontrowersji? Niezbyt wiele. Ale musimy zweryfikować dwa błędy sędziowskie. Zaczynamy jednak od sytuacji, której nie korygujemy w naszej „Niewydrukowanej Tabeli”. Mecz Lecha z Wisłą, obrońca gości dostaje piłką […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Rafał Wolski: Nie rozumiem ludzi, którzy zarządzali Lechią

– Nie mówię, że Piotr Stokowiec to słaby szkoleniowiec. Natomiast nie jest w porządku człowiekiem. Wiele razy kłamał. Mówił ci jedno, a za plecami co innego. Szatnia to czuje, rozmawia przecież później o tym – Rafał Wolski szczerze o kulisach rozstania z Lechią, na którym Lechia wyszła jak Zabłocki na mydle. Otwarcie o swojej relacji […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Wymuszając odejście z Wisły Kraków, pewne kierunki sobie pozamykałem”

Adam Kokoszka prawie trzy lata temu, będąc ledwo po trzydziestce, po cichu zniknął z polskiej piłki. Niedawno znów zaczął grać, ale już głównie dla przyjemności w niższych ligach. Na wiele spraw może spojrzeć na spokojnie, z dalekiej perspektywy. Rozmawiamy o błyskawicznym powołaniu do reprezentacji Polski i występie na Euro 2008, mimo roli rezerwowego w Wiśle […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Jesteśmy trzecią siłą w Europie. Cieszmy się z tego!”

– Jakbyśmy mieli sobie założyć, że jedziemy na mistrzostwa tylko po to, żeby wyjść z grupy, to w mojej ocenie powinienem zająć się innym zawodem. Generalnie w Polsce mamy coś takiego, że zawsze narzekamy. Być może moglibyśmy zagrać przeciwko Turcji w finale, kto wie, ale ten mecz się nie odbył, więc cieszmy się z tego, […]
20.09.2021
Brama dnia
20.09.2021

Snajper Makaay czy bombardier Lampard? | BRAMA DNIA

Czas na kolejny odcinek „Bramy dnia”. Dzisiaj cofamy się do 20 września 2003 roku, gdy londyńska Chelsea rozbiła Wolverhampton, a Bayern zremisował u siebie z Bayerem. Kto popisał się piękniejszym golem – Frank Lampard czy Roy Makaay? Do głosowania jak zawsze zapraszamy wraz z Gatigo. FRANK LAMPARD VS WOLVES (20.09.2003) Tak bawiła się Chelsea w […]
20.09.2021
Na zapleczu
20.09.2021

Skra nie może grać ani trenować w Częstochowie, miasto nie pomaga

Kielce, Łódź, Rzeszów, Legnica, Bielsko-Biała, Sosnowiec, Głogów, Gdynia. To nie trasa nowej odsłony kolarskiego wyścigu w stylu Tour de Pologne, tylko trasa Skry Częstochowa, która walczy o ligowe punkty w całym kraju. W całym kraju tylko nie u siebie, bo pod Jasną Górą beniaminek nie zagrał ani razu i prędko się to nie zmieni. Całkiem […]
20.09.2021
Felietony i blogi
20.09.2021

Gole w USA, Francji i Japonii, asysty we Włoszech i Rosji. Świetny weekend Polaków | STRANIERI

O takie weekendy z Polakami w ligach zagranicznych nic nie robiliśmy. Za nami chyba najlepszy weekend biało-czerwonych od początku sezonu. Sporo bramek od Stanów Zjednoczonych przez Niemcy po Japonię. Do tego parę asyst, dużo dobrych występów bramkarzy i po prostu pozytywnych akcentów związanych z naszymi zawodnikami. Łapcie świeżutki przegląd stranierich. Trochę przyszło nam na to poczekać, […]
20.09.2021
Serie A
19.09.2021

Juventus rozsiada się w strefie spadkowej. Szczęsny tym razem w roli ratownika

Ostatnio wspominaliśmy, że Salernitana w całej swojej historii ma mniej meczów w Serie A niż jej nowy piłkarz, Franck Ribery, występów w Lidze Mistrzów. Beniaminek rozgrywek grał we włoskiej ekstraklasie przez zaledwie dwa sezony, teraz zaczął trzeci. Co to ma do rzeczy, skoro mówimy o meczu Juventusu z Milanem? Ano to, że Salernitana jest także […]
19.09.2021
Premier League
19.09.2021

Czy Cristiano Ronaldo może zostać królem strzelców Premier League?

Cristiano Ronaldo, Harry Kane, Romelu Lukaku, Pierre-Emerick Aubameyang, Mohamed Salah i kilku innych gości z drugiego szeregu. Walka o tytuł króla strzelców w Premier League będzie w tym sezonie rywalizacją potężnych armat. Pod względem topowych snajperów liga angielska jest napakowana jak paczka Pringlesów – jeden napastnik na drugim, ściśnięci od dołu aż po sam czubek. […]
19.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

Cierpliwość popłaciła. Rafał Makowski w końcu przebił się w Śląsku

Sezon 2020/2021 był dla Rafała Makowskiego w większości stracony. 340 minut w Ekstraklasie, kwadrans w Pucharze Polski. Problemy na starcie jednej i drugiej rundy. Mocni konkurenci do miejsca w wyjściowej jedenastce. Słowem – nic nie układało się po myśli środkowego pomocnika, więc w momencie, gdy zgłosił się po niego Radomiak, wychowanek Legii Warszawa faktycznie mógł […]
18.09.2021
Ekstraklasa
17.09.2021

Bruk-Bet Termalica w 2021 roku? Jeden wielki kryzys

Bruk-Bet Termalica Nieciecza do pewnego momentu wyglądała kapitalnie. Praktycznie nie traciła bramek. Praktycznie nie traciła punktów. Wiecie, jaki jest problem? Że od momentu, o którym mówimy, minął już prawie rok. W międzyczasie „Słonie” zatraciły gdzieś większość atutów i najpierw roztrwoniły ogromną przewagę w 1. lidze, niemal do końca drżąc o awans, a teraz szorują dno […]
17.09.2021
Liczba komentarzy: 54
Subscribe
Powiadom o
guest
54 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Acardo
Acardo
2 miesięcy temu

Wojciech Stawowy, najlepszy trener ligowy! Tylko wyników brakuje ….

venidvolx
venidvolx
2 miesięcy temu
Reply to  Acardo

z takimi dziadami w obronie jak Dąbrowski czy Sobocinski to się nie dziwię…

lorneta z meduzą
lorneta z meduzą
2 miesięcy temu
Reply to  venidvolx

Ktoś ich wypatrzył i zakontraktował, czyli dyrektor sportowy plus prezes.

Piotr
Piotr
2 miesięcy temu

Wniosek z tego taki, że prezes i dyrektor sportowy powinni odejść a Stawowy wrócić. Wówczas Liga Mistrzów co sezon.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki (@zawisza-czarnecki)
2 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Słabiutka erystyka. Ćwicz dalej!

Piotr
Piotr
2 miesięcy temu

Nie zrozumiałeś intencji. Jednak wybaczam…

Piotr
Piotr
2 miesięcy temu
Reply to  venidvolx

Tak, a ofensywa działała wspaniale?
Stawowy porozkładał tę drużynę mentalnie, taktycznie a na wiosnę i fizycznie.
Defensywa była problemem od czasu jak Moskal zrezygnował z DP po awansie do Ekstraklasy. Rozwalenie ofensywy to już była zasługa Stawowego.

Guwnowgebie
Guwnowgebie
2 miesięcy temu
Reply to  venidvolx

Wielki szacunek panie Wojtku za caloksztalt pracy trenerskiej szczegolnie za sukcesy z Craxa.Zycze powodzenia w dalszej karierze w powaznej seniorskiej pilce na poziomie extraklapy szczegolnie,ze taraz jest 18 klubow i sporo drewna na boiskach i lawkach trenerskich a glowy niedlugo beda sie sypac dzisiatkami w extraklapie i 2 lidze przez Bonka 1liga zwana.Kibice w calej Polsce pozdrawiaja pana i dziekuja za prace w pilce noznej.

Jan
Jan
2 miesięcy temu
Reply to  Guwnowgebie

To prawda – kibice Cracovii pamiętają i każdy klub, który Pan obejmuje staje się klubem, któremu kibicuję, bo po prostu kibicuję Panu i moim marzeniem jest zobaczyć Pana jako selekcjonera polskiej repry – Boniek w wywiadzie wspominal oststnio, ze pragnie by polscy trenerzy promowali taki styl gry jak Paulo Sousa – Pan tu jest i pracuje od lat, ale oczywiście jest Pan wyśmiewany przez kibiców, bo wyniki często się nie do końca zgadzają, ale wiecie co, w nosie mam wyniki – Polacy caly czas patrzą na wyniki i gdzie to nas doprowadziło? Do promowania takich trenerów i stylu jak Probierza Dośrodcovia a i tak wyniki polskich klubow z roku na rok gorsze – trzeba promować nie wyniki a takich trenerow jak Wojciech Stawowy najlepszy trener ligowy i to juz od piłki juniorksiej a nie wrzeszczeć na dzieciakow od malego by zamiast cieszyć się grą to grali na chaos lub bezpiecznie do najblizszego by tylko nie zawalić – dac pracowac takim trenerom jak WS pracowac przez 30 lat i moze cos za 30 lat bedzie. Robienie na treningu z Chwalibogowskiego Villi – przeciez to jest piekne i nikomu nie szkodzi, ale lepiej kpic. Chyba Edgar Bernardt powiedzial ze WS to najlepszy trener jakiego spotkal w zyciu i jedyny przy ktorym mozna bylo poczuc ze jest sie pilkarzem a nie kopaczem – to jest wlasnie polski problem – polscy pilkarze to wiedza (i przy obecnym szkoleniu slusznie)- oni sa od malego trenowani fizycznie i mentalnie na kopaczy a nie pilkarzy to co sie dziwic? Jak pisal Marks byt ksztaltuje swiadomosc

Karolu
Karolu
2 miesięcy temu
Reply to  Acardo

Wyników mu brakuje, bo nigdy nie prowadził mocnej drużyny, a przy jego stylu potrzebuje dobrych technicznie piłkarzy. Chciałbym zobaczyć jak poradziłby sobie w drużynie pokroju obecnej Legii, to by go dopiero zweryfikowało. Jako kibic Cracovii bardzo dobrze wspominam go jako trenera, przyjemnie się oglądało grę jego drużyny, a gdyby dostał lepszych piłkarzy, może wypełniłby ten sławny 10 letni kontrak.

Hulk Hogan ze Szwecji
Hulk Hogan ze Szwecji (@hulk-hogan-ze-szwecji)
2 miesięcy temu

Problemem Stawowego jest to, ze jego drużyny może i grają ładnie ale nic z tego nie wynika. Tak jakby nie umiał nauczyć zawodników wykończenia akcji.

qdlaty81
qdlaty81
2 miesięcy temu

Wykończenia akcji to się uczy do 13 roku życia (w sensie techniki).
Potem już się techniki nie nauczy…

CM711
CM711
2 miesięcy temu

Trener w Ekstraklasie ma uczyć starych chłopów jak trafić w bramkę? Serio? 🙂

Mejk
Mejk
2 miesięcy temu

Za to Cracovia Probierza (wezmę Cracovię bo to jednak główne skojarzenie ze Stawowym). Ta gra paskudnie … i nic z tego nie wynika.

Z drugiej strony: ŁKS w zeszłym roku straszliwie dostał w łeb w Ekstraklasie przez fatalną obronę. Można trochę rozumieć, że prezes nie chciał tego oglądać jeszcze raz – a też, że nie wierzył, że sama przerwa letnia wystarczy.

Różowy Moet
Różowy Moet
2 miesięcy temu

Jedyny trener na szczeblu centralnym,któremu zależy na konstruowaniu akcji od bramki, wymianie podań i ofensywnej grze.Nic dziwnego,że miał pod górkę

gejz
gejz
2 miesięcy temu
Reply to  Różowy Moet

Szkoda, że na wygrywaniu mu nie zależy. Klepanie Hiszpanów przez większość Euro ci się podobało?

Różowy Moet
Różowy Moet
2 miesięcy temu
Reply to  gejz

Człowieku,żyjemy w kraju w którym nie ma ani jednej drużyny,która umie budować akcje od bramki…a ty mnie pytasz o Hiszpanię?Najpierw trzeba nauczyć się podstaw,a tymi są technika,wyjście spod pressingu,wymiana podań…

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki (@zawisza-czarnecki)
2 miesięcy temu
Reply to  gejz

Bardzo! Dużo bardziej niż angielski, wspierany działaczami i sędziami tchórzliwy gównofutbol.

dawid
dawid
2 miesięcy temu

schabowy zejdz na zjemie, najwyzsza pora..

JezdziecBezGlowy
JezdziecBezGlowy
2 miesięcy temu

Stawowy jak zwykle skromny. Ja myślę, że już mogliby powoli szykować się do LM, jak niegdyś prowadzona przez niego Cracovia

janusz ekspert
janusz ekspert
2 miesięcy temu

i Widzew. Swoja droga urocze w tym wywiadzie bylo to zestawienie samego siebie z Guardiola.

qdlaty81
qdlaty81
2 miesięcy temu

Dziękujemy SS (Salski-Stawowy) za pozostawienie pejsików w 1.lidze, dzięki temu mamy dalej derby 🙂

pep
pep
2 miesięcy temu
Reply to  qdlaty81

Przecież pejsiki i tak nie miały szansy na awans, derby to tylko potwierdziły. Z kim mieli awansować? Z Poczobutem (czy jak on sie tam nazywa)?

Tom
Tom
2 miesięcy temu
Reply to  pep

No przecież jeszcze młodziutki i perspektywiczny snajper Robak był hehe

Guwnowgebie
Guwnowgebie
2 miesięcy temu
Reply to  qdlaty81

Pejsiarze w natarciu na extraklape gowno z tego bedzie i w tym sezonie ha ha ha.

1908
1908
2 miesięcy temu
Reply to  qdlaty81

pomijam 'pejsików' ale Salski nawet jak robi błędy, to widać jakiś plan i wizję w tym co robi i jak działa klub. i to jest przeciwieństwo twojego klubidła, gdzie akcja jest od ściany do ściany i to aż do poziomu zarządu a ostatnio chyba nawet inwestora. zebraliście już chociaż 11 na nowy sezon? bo rusza za 2 tygodnie

BeneNati
BeneNati
2 miesięcy temu
Reply to  qdlaty81

Przecież pejsiki zajęły odległe miejsce w gdzieś w środku tabeli

Paweł
Paweł
2 miesięcy temu

Stawowy, Podoliński … Topowi trenerzy, tylko wyników brak

Guwnowgebie
Guwnowgebie
2 miesięcy temu
Reply to  Paweł

To nieprawda oni mieli wyniki w bilardzie kieszonkowym ha ha ha.

lorneta z meduzą
lorneta z meduzą
2 miesięcy temu

Problemem Stawowego i ŁKSu jest brak meczowego planu „B”. Klepanie albo śmierć, nawet jak mecz kompletnie się nie układa pod klepankę, bo np przeciwnik wysoko pressuje. Tak samo będzie z Vicunią, co zresztą już teraz widać w sparingach.

Podoba mi się podejście Urbana:

Chcemy grać piłką i być przy piłce. Jeśli nie będzie wychodzić, zmienimy styl.

Miodek
Miodek
2 miesięcy temu

Ach te prowokujące tytuły i najazd szurów w komentarzach, którzy mają odmienne zdanie niż stwierdzenie, jakie tam widnieje. Tak się robi kasę na kliknięciach (i na jeleniach). <3

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki (@zawisza-czarnecki)
2 miesięcy temu
Reply to  Miodek

Na tobie również.

Saffron
Saffron
2 miesięcy temu

Fajny wywiad, brawo panie Szymonie

Piotr
Piotr
2 miesięcy temu

Stawowy to mitoman. Bynajmniej nie za utopijny styl jaki prezentuje ale przez to jak patrzy na rzeczywistość.
Zwolniono go z klubu bo uznano że seria słabych wyników którą kontynuował nie przystoi drużynie chcącej awansować.
Stawowy przez 8 kolejnych spotkań miał bilans: 1-2-5!
W dodatku na wiosnę to miała być drużyna będąca jego wizytówką a dostała łomot od GKS Tychy, wymęczyła remis w derbach czy po nerwowej końcówce wygrała z Odrą Opole.
Mecz z Legią uznał za dobry? Fantastycznie… tam ŁKS powinien przegrywać po pierwszej połowie 0:4 a tylko dzięki calej masie szczęścia remisował 1:1. No ale Stawowy widział dobry mecz.

Cały początek ligi Stawowy miał przewagę nad rywalami w postaci przygotowań. ŁKS przygotowywał się już w trakcie rozgrywek Ekstraklasy, rywale w I lidze do sezonu przystepowali z marszu po urlopach.
W tej fazie sezonu drużyna Stawowego strzeliła 18 bramek w 6 meczach (3 stracone bramki).
Wkolejnych 11 spotkaniach gdy rywale nadrobili braki w przygotowaniach drużyna strzeliła również 18 bramek, przy czym 5 z rzutów karnych. Straciła zaś 17!.
Na wiosnę bilans to 1-1-1 i bramkowy 4:6.

Jeżeli ktoś na tej bazie mógł wierzyć, że Stawowy zaprowadzi ŁKS do Ekstraklasy, to chyba tylko on sam. Bo przesłanek logicznych ku temu nie było żadnych.

Guwnowgebie
Guwnowgebie
2 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Ale trzeba bylo cepa trzymac do konca to moze by awansowal a nowa miotla zamiotla gowno z jednego konta w drugi i taki byl efekt zmiany.Klub buduje sie dluzej niz pol roku panie S.

Tom
Tom
2 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Stawowy widzi dobre mecze jak kibu. Bezie dobzie,gramy dobzie

Michał
Michał
2 miesięcy temu

Zmiana na Mamrota była pomyłką, ale czy Stawowy zrobiłby awans to tylko gdybanie.

Bubul
Bubul
2 miesięcy temu

Co by było jakby Wojtek nie miał wąsów.

Placzul
Placzul
2 miesięcy temu

A jakby Moskal został to teraz graliby w pucharach. Zwykłe słodkie pierdy trenera w celach wybielania własnego wizerunku.

Szymon
Szymon
2 miesięcy temu

Liczba literówek przeraża. Chętnie zgłoszę się na korektora, bo wygląda to tak, jakby nikt tego nie przeczytał przed publikacją.

Guwnowgebie
Guwnowgebie
2 miesięcy temu
Reply to  Szymon

Nie czepiaj sie to zwykly gowniany portal zeby ludzie wyladowali sie czytajac glupoty i wypisujac glupoty a jak sie nie podoba to dowidzenia zapisz sie do kolka poprawnej polszczyzny i nie zawracaj nam dupy koleszko z ortografia bo ja mamy gdzies.

Greg
Greg
2 miesięcy temu

Stawowy ma dobry bajer, ale nie ma wyników. Na polską karuzelę wystarczy, ale prędzej czy później taktyka tysiąca podań robi się monotonnie denerwująca i wtedy takiego speca na ławce mogą ratować tylko wyniki, a tych Stawowy finalnie nie miał.

Urbi59
Urbi59 (@urbi59)
2 miesięcy temu

Przy tym co narobił Mamrot to Stawowy był pan trener. Inna sprawa, że sam fakt zwolnienia go po dwóch meczach ligowych na wiosnę, zaraz po obozie nie miało kompletnie sensu, jak zwalniać to trzeba było zaraz po przejeździe z Niecieczy.

Drużyna się jeszcze docierała po okresie przygotowawczym, a zaraz wypadał terminarz gdzie zdecydowanie byłoby łatwiej o punkty grając ofensywnie, niż męczyć bułę jak było za Mamrota w efekcie pogubiono punkty z Sosnowcem, czy Jastrzębiem, oraz dostano w ryj od takich tuz jak Resovia, czy Chrobry. Jeżeli Salski liczył, ze ta drużyna przejdzie przez tamten sezon bez jakiegokolwiek kryzysu to był niestety idiotą, w efekcie zafundował sobie jeszcze większy kryzys ciągając Mamrota… Wystarczyło wytrzymać zwieracze, IMO Stawowy wtoczyłby się do tej ekstraklasy, a na pewno dłużej liczyłby się w walce o nią.

Guwnowgebie
Guwnowgebie
2 miesięcy temu
Reply to  Urbi59

Zgadzam sie sulski zesral sie rzadkim gownem i spierdolil awans pajsiarzom hs ha ha.

BeneNati
BeneNati
2 miesięcy temu
Reply to  Guwnowgebie

Twój nick mówi dużo o twoich upodobaniach, ale nie wszyscy muszą wiedzieć jak się bawiłeś z tatą… Zakompleksiona parówo z Brzezin albo innej Łęczycy czy Zgierza 😀

sprzęgło
sprzęgło
2 miesięcy temu

Wojciech Schabowy najlepszy trener ligowy

1908
1908
2 miesięcy temu

inaczej to wyglądało wtedy a inaczej po doświadczeniu z mamrotem. po mamrocie, to faktycznie można mówić, że zła decyzja a Stawowy to był pan trener

Barcin Mobak
Barcin Mobak
2 miesięcy temu

gościu jest odklejony, mówi że nie dostał czasu, a dostał koniec sezonu w ekstraklasie, dwa całe okresy przygotowawcze i jedną rundę w lidze

Asd
Asd
2 miesięcy temu

Więcej razy padło słowo „Widzew” niż lks. Pozdrawiam

Kong
Kong
2 miesięcy temu
Reply to  Asd

Misiu kolorowy, kłamczuszku.

Stefan
Stefan
2 miesięcy temu
Reply to  Asd

Iks nie padło wcale 😉 jak coś , to ŁKS 🙂

BeneNati
BeneNati
2 miesięcy temu
Reply to  Stefan

Dla ludka z Brzezin albo sedziejowa to za dużo napisać nazwę klubu z wielkiej litery, ten typ tak ma 🙂

Amber Mozart
Amber Mozart
2 miesięcy temu

Z nim to ŁKS już by w lidze mistrzów grał i to od razu od półfinału. W końcu ten gość jeszcze żadnego meczu nie przegrał – przegrywali tylko piłkarze

Bronco
Bronco
2 miesięcy temu

Problemem Stawowego i ze Stawowym jest fakt, że jest doktrynerem. Dobiera sobie taktykę nie bacząc na to kim dysponuje i starych chłopów z nawykami „uczy” tej swojej gry. Może to i dobre dla dzieciaków, a nie starych ligowców. Gro po prostu nie umie grać tak jak Stawowy sobie wymyślił i życzy. To bardzo proste i powtarzalne w klubach których trenował. Wystarczy prześledzić – wszędzie ten sam mechanizm. Dziwne, że nikt z tego nie wyciąga wniosków, na czele z samym Stawowym.

Suche Info
20.09.2021

GieKSa w końcu zapunktowała. Remis w meczu beniaminków

GKS Katowice przełamał złą passę. Zespół Rafała Góraka, który przegrał trzy ostatnie mecze, trącąc w nich łącznie 11 bramek, zremisował z Górnikiem Polkowice w spotkaniu kończącym 9. kolejkę na zapleczu Ekstraklasy.  Na gole kibice obu zespołów musieli czekać do drugiej połowy. Goście z Katowic wyszli na prowadzenie za sprawą bramki Michała Kołodziejskiego. Dla 28-latka to […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Dariusz Marzec: – Jesteśmy frajerami

Dariusz Marzec nie gryzł się w język po tym, jak jego zespół przegrał 1-2 na własnym terenie ze Skrą Częstochowa (goście byli gospodarzem tego meczu tylko formalnie). Szkoleniowiec Arki Gdynia skrytykował swój zespół na konferencji prasowej przede wszystkim za dwie kwestie – brak skuteczności i łatwo tracone gole.  A raczej „frajersko”, bo wokół takiego stwierdzenia głównie […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Spartak Moskwa z kolejną porażką

Nie ma najlepszych dni ekipa Spartaka Moskwa. Po porażce w środku tygodnia z Legią Warszawa w Lidze Europy przyszła kolejna. Tym razem z lokalnym rywalem.  Zespół, którym dowodzi mający bardzo złą prasę Rui Vitoria, przegrał z CSKA Moskwa w meczu ligowym, w związku z czym notowania Portugalczyka stają się jeszcze gorsze. O wyniku znów zadecydowała końcówka […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Maciej Korzym zadebiutuje w formule K1

Piłkarz, który po karierze zajmuje się sportami walki, to coraz cześciej powtarzający się motyw, ale wciąż na tyle rzadka historia, że warto odnotować, iż doczekaliśmy się kolejnego fightera, którego do tej pory kojarzyliśmy z piłkarskich boisk. W październiku swoją pierwszą walkę stoczy Maciej Korzym.  8 dnia tego miesiąca zawalczy na South Battle: Fight Night w Kątach. Nie […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Arka znów przegrała. Tym razem z beniaminkiem I ligi

Chyba czas na wprowadzenie nowego pierwszoligowego klasyka do pierwszoligowego języka. „Rozczarowywać jak Arka”. Gdynianie rozczarowali w poprzednim sezonie, gdy mieli walczyć o awans. A na początku tego sezonu nie potrafią przekładać swojej przewagi w posiadaniu piłki na gole. Dzisiaj skończyło się to porażką ze Skrą Częstochowa. O ile jeszcze pierwsza połowa tego starcia była wyrównana, […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

WESZŁOPOLSCY – live od 20:00. Goście: Ireneusz Mamrot, Artur Derbin

20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Termalica powinna mieć karnego, a Papeau należała się czerwona kartka

Ledwie odetchnęliśmy po sędziowskich emocjach z poprzedniej kolejki, a tu już trzeba siadać do analizy kolejnej serii gier. Taki nasz przykry los. Czy tym razem było sporo kontrowersji? Niezbyt wiele. Ale musimy zweryfikować dwa błędy sędziowskie. Zaczynamy jednak od sytuacji, której nie korygujemy w naszej „Niewydrukowanej Tabeli”. Mecz Lecha z Wisłą, obrońca gości dostaje piłką […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

PZPN złoży wyjaśnienia w sprawie Kamila Glika

Ciąg dalszy sprawy z udziałem Kamila Glika. Obrońca reprezentacji Polski po ostatnim meczu z Anglią został oskarżony przez przeciwników o rasistowskie zachowanie. Według informacji Onetu jutro PZPN wyśle do Komisji Dyscyplinarnej FIFA wyjaśnienia w tej sprawie.  O „aferze” pisaliśmy wielokrotnie i mamy nadzieję, że niedługo będzie miała ona swój szczęśliwy koniec. Szczęśliwy, czyli taki, że Glik […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Rafał Wolski: Nie rozumiem ludzi, którzy zarządzali Lechią

– Nie mówię, że Piotr Stokowiec to słaby szkoleniowiec. Natomiast nie jest w porządku człowiekiem. Wiele razy kłamał. Mówił ci jedno, a za plecami co innego. Szatnia to czuje, rozmawia przecież później o tym – Rafał Wolski szczerze o kulisach rozstania z Lechią, na którym Lechia wyszła jak Zabłocki na mydle. Otwarcie o swojej relacji […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Lokomotiw nie wykorzystał okazji, Rybus poza składem

Maciej Rybus został dziś powołany przez Paulo Sousę na październikowe mecze z San Marino i Albanią, ale martwić może to, że Polak nie jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu Lokomotiwu Moskwa. Dziś lewy obrońcy reprezentacji opuścił mecz ligowy z Uralem Jekaterynburg.  Przyczyną są problemy zdrowotne. Wcześniej Rybus znalazł się poza składem również na mecz […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Wymuszając odejście z Wisły Kraków, pewne kierunki sobie pozamykałem”

Adam Kokoszka prawie trzy lata temu, będąc ledwo po trzydziestce, po cichu zniknął z polskiej piłki. Niedawno znów zaczął grać, ale już głównie dla przyjemności w niższych ligach. Na wiele spraw może spojrzeć na spokojnie, z dalekiej perspektywy. Rozmawiamy o błyskawicznym powołaniu do reprezentacji Polski i występie na Euro 2008, mimo roli rezerwowego w Wiśle […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Tomas Podstawski zagra w Norwegii

Tomas Podstawski po zakończeniu poprzedniego sezonu i wygaśnięciu kontraktu pożegnał się z Pogonią Szczecin. Portugalczykiem z polskimi korzeniami interesowały się inne kluby Ekstraklasy, a także jej zaplecza, ale zdecydował się on kontynuować karierę w innym kraju. Trochę to trwało, ale 26-latek w końcu znalazł nowego pracodawcę.  Będzie grał w norweskim zespole Stabaek IF. Przed nim […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Hyballa z nową fuchą. W trzeciej lidze niemieckiej

Peter Hyballa znalazł nowego pracodawcę. Biorąc pod uwagę to, z jaką sławą odchodził z Wisły Kraków, a później z duńskiego Esbjerg fB, wydawać by się mogło, że mogą być z tym pewne problemy, ale okazało się, że 45-latek bez klubu był przez tylko nieco ponad miesiąc.  Gdzie wylądował? Dziś został zaprezentowany jako szkoleniowiec Turkgucu Monachium. […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Jesteśmy trzecią siłą w Europie. Cieszmy się z tego!”

– Jakbyśmy mieli sobie założyć, że jedziemy na mistrzostwa tylko po to, żeby wyjść z grupy, to w mojej ocenie powinienem zająć się innym zawodem. Generalnie w Polsce mamy coś takiego, że zawsze narzekamy. Być może moglibyśmy zagrać przeciwko Turcji w finale, kto wie, ale ten mecz się nie odbył, więc cieszmy się z tego, […]
20.09.2021
Brama dnia
20.09.2021

Snajper Makaay czy bombardier Lampard? | BRAMA DNIA

Czas na kolejny odcinek „Bramy dnia”. Dzisiaj cofamy się do 20 września 2003 roku, gdy londyńska Chelsea rozbiła Wolverhampton, a Bayern zremisował u siebie z Bayerem. Kto popisał się piękniejszym golem – Frank Lampard czy Roy Makaay? Do głosowania jak zawsze zapraszamy wraz z Gatigo. FRANK LAMPARD VS WOLVES (20.09.2003) Tak bawiła się Chelsea w […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

James opuści Everton?

Okienko transferowe w większości krajów jest już zamknięte, ale akurat nie w Katarze. Tamtejsze kluby mogą bawić się na rynku do końca września. Wciągną w tę zabawę James Rodrigueza? Sky Sports informuje, że Kolumbijczyk może odejść z Evertonu jeszcze w tym miesiącu. Piłkarz ma problemy ze zdrowiem w związku z koronawirusem i jeszcze nie wystąpił […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Katar 2022 tylko dla zaszczepionych?

David Ornstein z The Athletic informuje, że Katarczycy będą chcieli wymagać szczepienia przeciw koronawirusowi od wszystkich uczestników mundialu w 2022 roku. Pamiętamy, jak było na Euro. Kto z piłkarzy chciał, ten się zaszczepił, kto nie, ten nie – nie było żadnego przymusu. Katarczycy chcą to zmienić i wywrzeć presję na FIFA, by ta wprowadziła odpowiednie […]
20.09.2021
Suche Info
20.09.2021

Kownackiego czeka operacja

Smutne wieści z Niemiec. Dawid Kownacki zerwał więzadło w kolanie. To już oficjalna informacja, potwierdzona przez klub. Kownacki doznał poważnego urazu, czeka go operacja, a potem przerwa. Jak długa, dokładnie nie wiemy, natomiast kilka miesięcy niestety można spokojnie liczyć. Nie ma szczęścia Kownacki, całkiem niedawno się leczył, również kilka miesięcy, a teraz podobna historia. Ech, […]
20.09.2021