Futbolowa rywalizacja Brazylii z Argentyną w XXI wieku toczy się pod dyktando tej pierwszej reprezentacji. Dość powiedzieć, że Albicelestes w bieżącym stuleciu zaledwie dwa razy zdołali pokonać swoich odwiecznych oponentów w meczu o punkty na turnieju lub w eliminacjach. Po raz ostatni ta sztuka udała im się 16 lat temu. Jeżeli zaś chodzi o starcia na Copa America, Argentyńczycy na zwycięstwo z Brazylią czekają prawie trzy dekady! Czy wreszcie się przełamią? Faworytami zbliżającego się wielkimi krokami finału mistrzostw Ameryki Południowej na pewno są Canarinhos. Przypomnijmy sobie zatem ich ostatnie triumfy nad Argentyną podczas Copa America.

Czarna seria trwa. Czy Argentyna wreszcie pokona Brazylię na Copa America?

To w gruncie rzeczy dość dziwne, że ostatnimi czasy Argentyńczykom podczas Copa America wiedzie się tak kiepsko. Patrząc bowiem na całą historię turnieju (od 1916 roku), tylko Urugwaj może się pochwalić większą liczbą końcowych triumfów. Albicelestes wygrali CA aż czternaście razy. Są też zdecydowanie najrówniejszą reprezentacją w dziejach tych rozgrywek. Zwycięstwem zakończyli w sumie aż 126 meczów, co daje średnio 2,09 punktu na spotkanie.

Brazylia na tym tle wypada blado. Dziewięć końcowych sukcesów, 108 wygranych spotkań. Sęk w tym, że Canarinhos ponad połowę swoich triumfów (pięć) odnieśli stosunkowo niedawno, bo w latach 1997-2020. Tymczasem Argentyna od 1993 roku regularnie notuje podczas Copa America mniej lub bardziej bolesne niepowodzenia. A na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat mistrzami Ameryki Południowej zostawali przecież nie tylko Brazylijczycy, ale i Urugwajczycy (dwukrotnie), Chilijczycy (dwukrotnie) czy Kolumbijczycy. Tymczasem Albicelestes wciąż czekają na powrót na szczyt. I doczekać się nie mogą.

  • 1995 – ćwierćfinał
  • 1997 – ćwierćfinał
  • 1999 – ćwierćfinał
  • 2001 – nie uczestniczyli
  • 2004 – 2. miejsce
  • 2007 – 2. miejsce
  • 2011 – ćwierćfinał
  • 2015 – 2. miejsce
  • 2016 – 2. miejsce
  • 2019 – 3. miejsce
  • 2021 – finał

Aż pięciokrotnie to Brazylia podstawiała Argentynie nogę.

BRAZYLIA VS ARGENTYNA NA COPA AMERICA (1995-2020)

Zarejestruj się na Fuksiarz.pl

Graj mecze EARLY PAYOUT. Drużyna prowadzi 2:0 w dowolnym momencie, wygrywasz zakład

BRAZYLIA 2:2 k. 4:2 ARGENTYNA (1995)

Początek lat 90. to był złoty czas dla Argentyny, jeżeli chodzi o Copa America. Albicelestes dwa razy z rzędu zwyciężyli w turnieju, prowadzeni przez takie gwiazdy światowego futbolu jak Gabriel Batistuta, Fernando Redondo czy Diego Simeone. W 1995 roku zostali jednak wreszcie powstrzymani. W ćwierćfinałowym starciu z Brazylią dwukrotnie wychodzili wprawdzie na prowadzenie, lecz ostatecznie polegli po serii rzutów karnych. Choć trzeba zaznaczyć, że Canarinhos wielkiej chwały ten awans nie przysporzył. Ich napastnik Tulio Maravilha przy golu na 2:2 pomógł sobie zagraniem piłki ręką. Do czego się zresztą później dość bezczelnie przyznawał, żeby nie powiedzieć, że się tym chełpił.

Jak sędziowie mogli to przeoczyć?! – Argentyńczycy płaczą do dzisiaj, a nie mają do tego prawa. Oni zrobili to samo Anglikom w 1986 roku – skwitował Tulio. – Wtedy to była „ręka Boga”, tak? W takim razie moją ręką kierowała Najświętsza Maryja Panna. Kocham ją bardziej od Boga.

BRAZYLIA 2:1 ARGENTYNA (1999)

Do Copa America w 1999 roku Brazylijczycy przystępowali jako obrońcy tytułu, a przy okazji wicemistrzowie świata. Przywieźli na turniej do Paragwaju niesamowity skład i już w pierwszym meczu zademonstrowali swoją potęgę, gromiąc 7:0 Wenezuelę. Później nie poszło im już tak łatwo w starciach z Meksykiem i Chile, ale i tak podopieczni Vanderleia Luxemburgo uchodzili za faworytów do zwycięstwa w ćwierćfinałowej potyczce z Argentyną. Jasne, Albicelestes też mieli na ławce trenerskiej świetnego fachowca – samego Marcelo Bielsę. No i również mieli w składzie paru zawodników robiących furorę na europejskich boiskach. Ale w drugim meczu fazy grupowej przerżnęli 0:3 z Kolumbią, więc raczej nie podejrzewano ich o wyrzucenie Brazylii za burtę.

Finalnie te prognozy okazały się słuszne – ekipa z Kraju Kawy zwyciężyła 2:1. Ale nie przyszło jej to wcale łatwo. Canarinhos od 10. minuty byli zmuszeni do odrabiania strat, co im się ostatecznie udało dzięki trafieniom niezawodnego tandemu Rivaldo – Ronaldo. Argentyńczycy mogli wszakże doprowadzić do wyrównania, lecz rzut karny w 77. minucie gry zmarnował Roberto Ayala. To był zresztą generalnie dla Albicelestes turniej stojący pod znakiem partactwa przy uderzeniach z karnych. We wspomnianym meczu z Kolumbią hat-tricka zmarnowanych jedenastek skompletował Martin Palermo.

ARGENTYNA 2:2 k. 2:4 BRAZYLIA (2004)

Copa America 2004. Turniej, który miał jednego bohatera.

Adriano.

Wspominaliśmy na Weszło: „Zwycięstwo w 2004 roku zostało odniesione z przytupem, choć nie bez kłopotów. Canarinhos wybrali się do Peru ekipą tylko w połowie złożoną z zawodników grających w Europie. Jednie sześciu piłkarzy w kadrze miało 26 lub więcej lat na karku. Za weterana w tamtym składzie uchodził 28-letni Marcelo Bordon, twardy stoper Schalke 04, który w całej swojej karierze dla reprezentacji rozegrał w sumie… jeden mecz. To była drużyna złożona z zawodników na dorobku. Piłkarzy, których Carlos Alberto Parreira chciał jedynie przetestować, dokładnie obejrzeć. I Adriano ten swoisty egzamin dojrzałości zdał na szóstkę z wykrzyknikiem. Szlify zebrał już podczas Pucharu Konfederacji w 2003 roku, ale dopiero rok później jego talent eksplodował.

W fazie grupowej – hat-trick z Kostaryką, w ćwierćfinale – dwa gole z Meksykiem. W półfinale – trafienie na remis z Urugwajem, potem skutecznie wykonana jedenastka w konkursie rzutów karnych. Wreszcie w finale gol na wagę remisu w starciu z Argentyną, zdobyty w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. I znów bez pomyłki pod presją, w serii jedenastek. Jeżeli chodzi o pomocników i napastników, Parreira zabrał na mistrzostwa świata w 2006 roku tylko jednego piłkarza spośród tych, którzy wygrali Copa America w Peru. Właśnie Adriano.

ARGENTYNA POKONA BRAZYLIĘ W FINALE COPA AMERICA?
KURS: 3,70 W FUKSIARZU!

Jego trafienie w finałowym meczu z Argentyną urosło wręcz do miana legendarnego. Dowodzona przez Marcelo Bielsę ekipa wyszła na prowadzenie 2:1 w 87. minucie spotkania i wydawało się, że Albicelestes są już nie do ruszenia. Na taki cios trudno odpowiedzieć nawet w zwyczajnym meczu ligowym, a co dopiero w realiach finału, gdy nerwy utrudniają wykonanie nawet najprostszego zagrania. Tymczasem Bielsa dla pewności ściągnął jeszcze z boiska Carlosa Teveza, a w jego miejsce oddelegował do gry obrońcę, Facundo Quirogę, znanego z występów w lizbońskim Sportingu. Ale zagęszczenie defensywy w szesnastce nie pomogło. Brazylijscy obrońcy posyłali raz po raz rozpaczliwe świece w stronę pola karnego przeciwnika, jak gdyby zupełnie zapominając, że stawia się ich przecież za przykład finezyjnego podejścia do konstruowania akcji. Po jednej z takich prób futbolówka wylądowała na lewej nodze Adriano.

Pole karne. Adriano. Lewa noga.

W 2004 roku taka kombinacja była dla bramkarza drużyny przeciwnej jak wyrok. Zresztą – każdy, kto kilkanaście lat temu grywał w Pro Evolution Soccer na pewno wie, o co chodzi. Piłka wylądowała w siatce z takim impetem, że Roberto Abbondanzieri nie zdążył jeszcze zrozumieć, co się właściwie wydarzyło, gdy zdobywca wyrównującej bramki już ściągał koszulkę i pruł wzdłuż boiska, niesiony euforią. Reszta – jak to się pięknie mówi – jest już historią”.

BRAZYLIA 3:0 ARGENTYNA (2007)

W 2007 roku Argentyna na Copa America przywiozła – nie bójmy się tego określenia – gwiazdozbiór. Tevez, Messi, Riquelme, Crespo, Veron, Mascherano, Zanetti, Ayala… Cała gromada zawodników, którzy porobili gigantyczne kariery. Oczywiście nie wszyscy znajdowali się wówczas u szczytu formy – przykładowy Veron był już nieco past prime, z kolei Messi dopiero wskakiwał na najwyższe obroty. Tak czy owak, mówimy o olbrzymim potencjale. Problemy z dopchaniem się na do wyjściowej jedenastki mieli wówczas tacy gracze jak Diego Milito, Fernando Gago czy Pablo Aimar.

Co istotniejsze, siła kadrowa Albicelestes przekładała się na ich boiskową podstawę. Podopieczni Alfio Basilego – tego samego szkoleniowca, który powiódł reprezentację do dwóch triumfów na Copa America w latach 1991-1993 – do finału turnieju dojechali niczym walec.

  • 4:1 z USA (1. mecz grupowy)
  • 4:2 z Kolumbią (2. mecz grupowy)
  • 1:0 z Paragwajem (3. mecz grupowy)
  • 4:0 z Peru (ćwierćfinał)
  • 3:0 z Meksykiem (półfinał)

Zwycięstwo za zwycięstwem, demolka za demolką.

BRAZYLIA POKONA ARGENTYNĘ W FINALE COPA AMERICA?
KURS: 2,15 W FUKSIARZU!

Argentyna po prostu zachwycała swoją dyspozycją w ofensywie. Tymczasem jej finałowi rywale, Brazylijczycy, musieli na drodze do decydującego starcia pokonać znacznie więcej ostrych zakrętów. Wyższość wyraźnie udowodnili tylko w dwóch meczach z Chile, wygranych łącznie 9:1 (3:0 w fazie grupowej, 6:1 w ćwierćfinale – kto wymyślał tę drabinkę?!), ale pozostałe spotkania to były już nieustanne męczarnie Canarinhos. W półfinałowej potyczce z Urugwajem podopieczni nieustannie krytykowanego Dungi szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść dopiero po długiej i emocjonującej serii rzutów karnych.

Dunga mógł pozazdrościć Basilemu wyborów personalnych właściwie na każdej pozycji. Jeżeli prześledzić bowiem brazylijską kadrę z 2007 roku, składała się ona w dużej mierze z zawodników koniec końców niespełnionych. Vagner Love, Alfonso Alves, Elano, Diego, Anderson… Żaden z nich nie zrobił takiej kariery, jaką mu na początkowym etapie kariery wróżono. Miewali oni swoje wielkie momenty, ale – no właśnie – tylko momenty. Nie stali się nigdy zawodnikami prawdziwie elitarnymi, gwiazdami pierwszego formatu w topowych klubach. Zresztą można by pewnie było nawet zaciągnąć do tej wyliczanki także Robinho, który na omawianym turnieju momentami ciągnął wręcz swoich kolegów za uszy, będąc wiodącą postacią w ofensywie Canarinhos.

Doprawdy trudno zatem uzasadnić, dlaczego w finale Brazylia zmiażdżyła Argentynę aż 3:0.

Bez Kaki, bez Ronaldinho. Z duetem rzemieślników Josue – Mineiro w środku pola. To się po prostu nie miało prawa wydarzyć, a jednak. – Prasa w nas nie wierzyła – wspominał Julio Baptista. – Ale mój gol w 4. minucie odmienił wszystko. Nabraliśmy pewności siebie i energii, a z Argentyny uszło powietrze.

BRAZYLIA 2:0 ARGENTYNA (2019)

No i czas na najświeższe wspomnienie.

W 2019 roku Brazylia – bez kontuzjowanego Neymara – na drodze do triumfu w Copa America pokonała Argentynę w półfinale, zresztą rozegranym przed własną publicznością. Spotkanie obfitowało w sędziowskie kontrowersje. Relacjonowaliśmy na Weszło: „Iskrzyło przed meczem, w trakcie, a także po ostatnim gwizdku sędziego. Siedem żółtych kartek, brak czerwonej i zero odgwizdanych rzutów karnych nie do końca oddaje obraz tego spotkania. To była bezpardonowa, ostra jatka. Właśnie – skoro już o rzutach karnych mowa… Leo Messi uważa, że Argentynie należały się dwa: – Jestem tym wszystkim zdenerwowany, ponieważ rozegraliśmy bardzo dobry mecz. Nie licząc wyniku, daliśmy radę. Wydaje mi się jednak, że rywale nie byli od nas lepsi. Zdobyli pierwszą bramkę z akcji, a drugą po kontrze, przed którą arbiter powinien podyktować rzut karny dla nas. Poza tym w innej sytuacji Otamendi również był popchnięty. 

Sędziowie nawet nie skorzystali z VAR-u. Wydaje mi się, że należy to wszystko przeanalizować, aby CONMEBOL zrobiła coś z arbitrami, którzy faworyzują jeden zespół. Uważam jednak, że żadne kroki nie zostaną poczynione, ponieważ Brazylia rządzi w tej organizacji. Po prostu mamy pecha, bo nie dość, że były nieodgwizdane karne, to jeszcze dwa razy trafiliśmy w słupek – dodał piłkarz Barcelony”.

Cóż, oby w finale Copa America 2021 obyło się bez kontrowersji sędziowskich i brutalnych przewinień. Jedno już teraz jest pewne. Jeden z gigantów południowoamerykańskiej piłki – Messi lub Neymar – po raz pierwszy wygra mistrzostwo kontynentu. A drugi znów będzie musiał obejść się smakiem.

fot. NewsPix.pl

Lekkoatletyka
08.12.2022

Jak najszybszy człowiek Afryki zaprzepaścił swoją karierę

Raymond Ekevwo był najszybszym człowiekiem Afryki. W wieku 20 lat biegał poniżej 10 sekund na setkę i wszystko wskazywało na to, że świat sprintu stoi przed nim otworem. Ostatnie sezony przyniosły jednak zastanawiającą obniżkę jego formy. Niedawno otrzymaliśmy odpowiedź na to, co prawdopodobnie było tego przyczyną: Nigeryjczyk wybrał przestępczą ścieżkę. Dwadzieścia lat więzienia – taki wyrok grozi Ekevwo wraz ze jego wspólnikami, którzy również w przeszłości […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Lewandowski o „aferze premiowej”: Piłkarze są tu ofiarami

Kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski w końcu zabrał głos w sprawie premii, jaką mieli dostać piłkarze naszej kadry od premiera Mateusza Morawieckiego za awans do 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze. Napastnik Barcelony udzielił wywiadu samemu naczelnemu Onetu – Bartoszowi Węglarczykowi. Przypomnijmy, że zawodnicy reprezentacji Polski i część sztabu mieli obiecaną premię w wysokości nawet 50 mln zł (mówi się też o 30 mln) za wyjście […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Real Madryt zapłaci za 16-letni brazylijski talent ponad 70 mln euro!

Według Fabrizio Romano –  speca od największych transferów – wszystko jest już ustalone. Real Madryt i Palmeiras dogadały się w sprawie przejścia nastolatka do Królewskich. Endrick przeniesie się do obecnych mistrzów Hiszpanii 1 lipca 2024 roku. Włoski dziennikarz napisał na Twitterze, że oba kluby osiągnęły wstępne, ustne porozumienie już dwa dni temu. Sprawa transferu ma być przesądzona. Brakuje już tylko podpisów pod odpowiednimi dokumentami, a ich […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Maciej Rosołek przedłużył kontrakt z Legią

Warszawski klub oficjalnie poinformował, że skrzydłowy lub napastnik podpisał nową umowę. Poprzednia miała wygasnąć z końcem obecnego sezonu. Nowy kontrakt będzie obowiązywał do 30 czerwca 2025 roku. Wychowanek Pogoni Siedlce trafił do Legii w 2015 roku, przechodząc ze swojego macierzystego klubu. Najpierw występował w Akademii, a od lata 2019 roku jest członkiem pierwszego zespołu. W sezonach 2020/21 i 2021/22 był wypożyczany do Arki Gdynia. Dotychczas 21-latek rozegrał […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Papszun selekcjonerem?: To spekulacje. Mam cel do zrealizowania

Trener Rakowa Częstochowa kolejny raz znalazł się w kręgu potencjalnych kandydatów do zostania selekcjonerem reprezentacji Polski. Szkoleniowiec wicemistrzów Polski był już wymieniany do obsadzenia tego stanowiska w momencie, kiedy z kadrą żegnał się Paulo Sousa. Teraz, kiedy ważą się losy Czesława Michniewicza temat zatrudnienia 48-latka w PZPN wraca. Sam zainteresowany ustosunkował się do plotek na ten temat. Papszun udzielił obszernego wywiadu Polsatowi Sport. […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

55-letni pierwowzór Tsubasy zmienia klub. Ma trafić do Portugalii

To może być dość niecodzienny transfer. Portugalskie i japońskie media podają, że Kazuyoshi Miura przejdzie z Yokohama FC do portugalskiego drugoligowego Oliveirense. Napastnik ma już 55 lat. Miura to legenda japońskiej piłki. Rozegrał 89 meczów w pierwszej reprezentacji swojego kraju, strzelając 55 goli (w latach 1990 – 2000). W trakcie swojej bogatej kariery występował nie tylko w ojczyźnie, ale również: w Brazylii, we Włoszech, Chorwacji czy Australii. Obecnie jest wypożyczony do Suzuka PG […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Maciej Rosołek przedłużył kontrakt z Legią

Warszawski klub oficjalnie poinformował, że skrzydłowy lub napastnik podpisał nową umowę. Poprzednia miała wygasnąć z końcem obecnego sezonu. Nowy kontrakt będzie obowiązywał do 30 czerwca 2025 roku. Wychowanek Pogoni Siedlce trafił do Legii w 2015 roku, przechodząc ze swojego macierzystego klubu. Najpierw występował w Akademii, a od lata 2019 roku jest członkiem pierwszego zespołu. W sezonach 2020/21 i 2021/22 był wypożyczany do Arki Gdynia. Dotychczas 21-latek rozegrał […]
08.12.2022
Weszło
08.12.2022

Cristiano Ronaldo – największy problem reprezentacji Portugalii

Strzela na oślep, nie wyszedł mu żaden drybling, nie wraca również do obrony, a swoim zachowaniem poza boiskiem jest w stanie rozbić nawet najbardziej zgraną szatnię. Cristiano Ronaldo to obecnie największy problem reprezentacji Portugalii. Choć zrobił wiele dla kadry narodowej, jest jej najlepszym strzelcem, to obecnie stwarza mnóstwo kłopotów Fernando Santosowi. Dać mu grać, osłabiając drużynę czy posadzić na ławce, drażniąc jego ego. Oto pytanie, które zadaje […]
08.12.2022
Weszło
08.12.2022

Taktyczne podsumowanie 1/8 finału mistrzostw świata

Faza pucharowa mundialu w Katarze rozpoczęła się od bardzo treściwych piłkarskich widowisk. Szesnaście najlepszych zespołów w niemal każdej fazie gry zaprezentowało ciekawe rozwiązania taktyczne, a najbardziej charakterystyczne zagrania z każdego meczu przedstawiamy w formie analizy. Taktyczne podsumowanie 1/8 finału mistrzostw świata Holandia 3-1 USA W pierwszym meczu 1/8 finału mistrzostw świata Holendrzy przedstawili niecodzienną obronę przeciwko Amerykanom. Tym razem nie pressowali wysoko (w odbiorach […]
08.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
08.12.2022

Michniewicz ma rację mojszą niż twojsza

Czesław Michniewicz mógłby powiedzieć, że moja jest tylko racja, i to święta racja, bo nawet jak jest twoja racja, to moja jest mojsza niż twojsza, że właśnie moja racja jest racja najmojsza. I nikt nie powinien się temu specjalnie dziwić, bo od niemal pół wieku polską specjalnością jest grzebanie, kontestowanie i oprotestowywanie kolejnych selekcjonerów po zakończonych mistrzostwach świata przy niemal równoczesnym oburzeniu tych samych grzebanych, kontestowanych i oprotestowywanych kolejnych […]
08.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
08.12.2022

Michniewicz: Chciałbym, żeby reprezentacja grała tak, jak zagrała z Francją

Zamieszanie, jakie wybuchło w ostatnich dniach wokół reprezentacji Polski mocno zachwiało pozycją Czesława Michniewicza. Dziś selekcjoner podjął sie trudnej misji i rozpoczął swoje tournee medialne, dzięki któremu ma rozwiać wszelkie wątpliwości wokół premii, rodzin piłkarzy czy antyfutbolu. Na pierwszy ogień udał się do Radia Zet, gdzie porozmawiał z Bogdanem Rymanowskim.  A oto, co powiedział. O tym, co czuje po powrocie do Polski Gdy wsiadaliśmy do samolotu w poniedziałek koło 15 czasu katarskiego, […]
08.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
08.12.2022

Goncalo Ramos. Człowiek, który zawstydził Ronaldo

Chciał być jak ojciec, choć ten był tylko przeciętnym zawodnikiem ligi portugalskiej. W Benfice zawsze był w czyimś cieniu – jak nie Darwina Nuneza, to nawet Romana Jaremczuka. Jego powołanie do kadry było ostro krytykowane. Dziś nikt już o tym nie pamięta. Goncalo Ramos zaliczył hat-tricka na mundialu, co do tej pory udawało się tylko wybitnym jednostkom – Pedro Paulecie i właśnie Ronaldo. Na zawsze zapisał się w historii rodzimej piłki, […]
08.12.2022
Liczba komentarzy: 9
Subscribe
Powiadom o
guest

9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kikk
Kikk
1 rok temu

Argentyna znowu vice, taką już mają tradycję i to bez względu kto jest w finale.

Ziemson hujev
Ziemson hujev
1 rok temu

Nie da rady karzełek. Bedzie głowa w dół i zostawi na kolegach odpowiedzialnosc w waznym meczu jak zwykle.

PZPN - hajs z podatków na leśnych dziadków.
PZPN - hajs z podatków na leśnych dziadków.
1 rok temu
Reply to  Ziemson hujev

Nigdy nie widziałem by on zostawiał odpowiedzialność na barkach kolegów – choćby w karnych zawsze strzela pierwszy, czyli bierze odpowiedzialność – a że nie najlepszy z niego lider to wiadomo.

PZPN - hajs z podatków na leśnych dziadków.
PZPN - hajs z podatków na leśnych dziadków.
1 rok temu
Reply to  Ziemson hujev

Messi jak dotąd na tym turnieju – 4 gole 5 asyst – „no jebany nie bierze na siebie gry i odpowiedzialności”. 😀

zenek_ze_wsi
zenek_ze_wsi
1 rok temu

Wow 2 gole z Boliwią… dlatego wlasnie ogladnij FINAŁ jak sie zesra karakan z Brazylią

Ochye Peniz
Ochye Peniz
1 rok temu
Reply to  zenek_ze_wsi

Strzelił dwa gole z Boliwią – jest chujowy.
Nie strzeliłby tych dwóch goli z Boliwią – też byłby chujowy.

Gdzie logika?

Boliwia to jest murarka na całego. Nie jest to rywal z najwyższej półki, ale nie jest to też ekipa, która legnie na murawie i przejdzie obok meczu.

Guess who
Guess who
1 rok temu

W ładowaniu ogórkom jest faktycznie dobry. Pierwszy poważny przeciwnik na tym turnieju czeka go dzisiaj (jutro w zasadzie) w nocy.

Ochye Peniz
Ochye Peniz
1 rok temu

Liczę na ciekawy mecz bez kunktatorstwa. W sumie jest mi obojętne kto wygra, ale nie ukrywam, że fajnie byłoby kolejny raz zobaczyć łzy turlacza 🙂

dario armando
dario armando
1 rok temu

Za to skręcenie sprzed 2 lat należy się Messiemu i Albicelestes sprawiedliwość.Tylko uczciwośc w dzisiejszym świecie trudno znależć.