post

Opublikowane 03.06.2021 16:44 przez

Piotr Stolarczyk

Tak naprawdę trudno precyzyjnie określić, czym zajmują się kitmani – ich zakres obowiązków jest duży. Kluby używają też różnego nazewnictwa w stosunku do funkcji polegającej na odpowiednim przygotowaniu sprzętu. Jest to ważne i odpowiedzialne zajęcie. Wymaga cierpliwości i dokładności. Przede wszystkim pochłania ogromną ilość czasu. Trochę czarna robota. Natomiast osoby wykonujące ten zawód zazwyczaj nie narzekają. Lubią swoją pracę. Na pierwszy rzut oka trochę wydaje się to dziwne. Co może być fajnego w praniu brudnego sprzętu i przygotowywaniu koszulek przed meczem? Wiele wyjaśnia fakt, że kitmani to najczęściej ludzie od wielu lat związani z klubem. Pasjonaci, którzy zwyczajnie czerpią satysfakcję z tego, że mogą być częścią drużyny.

Zdecydowanie nie było łatwo przekonać ich do tego, by uchylić rąbka tajemnicy dotyczącej ich pracy. I nie dlatego, że nie chcieli ujawnić kulis. Po prostu – to bardzo skromne osoby. Choć z początku strasznie się krygowały, wreszcie wyraziły zgodę na rozmowę. Jednak jeden z kierowników ds. technicznych po chwili zapytał się: jest w ogóle sens, żebym o tym opowiadał?  Gdy jednak w końcu zaczął wspominać wzloty i upadki, które przeżył z drużyną przez wiele lat pracy, od razu można było wyczuć, jak istotną rolę w jego życiu odgrywa klub i wszystko, co jest z nim związane. Sama żmudna praca to tylko dodatek do całości, do bardzo długiej przygody. Oczywiście okupionej wieloma wyrzeczeniami.

Zmieniali się prezesi, trenerzy przychodzili i odchodzili, piłkarze przyjeżdżali i wyjeżdżali, a oni wciąż wykonują swoją pracę. Choć znajdują się w cieniu, to bez ich trudnej i wymagającej roboty, nie byłoby możliwe prawidłowe funkcjonowanie zespołu. Kitmani są prawą ręką kierownika drużyny. Piłkarze i trenerzy zawsze mogą liczyć na ich pomoc.

Sprawdź ofertę zakładów bukmacherskich w Fuksiarz.pl!

Klubowe ikony

Osoby zajmujące się w danym klubie sprzętem sportowym nierzadko znaczną część życia spędziły w tym zespole.  Nic więc dziwnego, że w tamtych kręgach uchodzą za postacie wręcz kultowe. Inni pracownicy już sobie nie wyobrażają, by przychodząc z samego rana do budynku klubowego, nie spotkali “pana od koszulek”.

Pracuję w Stali Mielec już blisko 35 lat. Oczywiście z małymi z przerwami. Kiedyś była nawet taka śmieszna sytuacja, że nasz były prezes, pan Andrzej Binkowski, przedstawił mnie Michałowi Listkiewiczowi, który w tym czasie był prezesem PZPN-u. I nasz ówczesny prezes mówi do niego: Panie Michale, to jest pan Andrzej, który od 1939 roku pracuje w klubie (Stal Mielec powstała w tym roku – przyp. red.) Pan Listkiewicz po chwili namysłu odpowiedział: nie wygląda na tyle lat. Na co pan Binkowski rzekł: bo to jest stalowy człowiek! – opowiada Andrzej Pryga, kierownik techniczny Stali Mielec.

Pryga w klubie pełnił przez te ponad trzy dekady różne funkcje. Dla pana Andrzeja praca w Stali Mielec okazała się spełnieniem marzeń, wszak od najmłodszych lat był jej wiernym kibicem. Uczęszczał na wszystkie mecze. Miał ogromne szczęście obserwować, jak Stal w latach 70. zdobywała mistrzostwo Polski. Występy europejskich pucharach po dziś dzień są jego najpiękniejszymi wspomnieniami związanymi z ukochaną drużyną. Zwłaszcza rywalizacja w I rundzie Pucharu Europy 1976/77 z Realem Madryt. Na mieleckim obiekcie zasiadło wówczas 40 tysięcy widzów. Niedługo później sam zaczął pracować w klubie, ale przemiana ustrojowa oznaczała początek ogromnych problemów Stali. W końcu nie było wyjścia – klub zniknął z piłkarskiej mapy Polski

Pamiętam jeszcze bardzo dobrze występy w Ekstraklasie, zanim klub ogłosił upadłość. Pamiętam strajki zawodników przed meczem z Cracovią, a także debiut Bodzia Wyparły w najwyższej klasie rozgrywkowej. Niestety, w 1997r. musiałem odejść z klubu – iść pracować do strefy, bo zwyczajnie nie było, co robić przy Stali. Wówczas wszystko u nas leżało. Ale i tak po godzinach dobrowolnie przychodziłem do klubu pracować charytatywnie – wspomina Andrzej Pryga.

***

Po pewnym czasie zaczęła się odbudowa Stali, a pan Andrzej uczestniczył w tym procesie. Jak wspomina – w klubie zajmował się dosłownie wszystkim. Nie było już prestiżowych widowisk i pełnych trybun – mielecka drużyna musiała rozpocząć reaktywację od IV ligi. W końcu, po 24 latach, znowu mógł zasmakować występów jego drużyny w Ekstraklasie. Los wynagrodził mu trud i cierpliwość.

– Gdy w 1997 r. rozpadł się klub, byłem członkiem zarządu i jako jedyny z tego grona byłem przeciwny ogłoszeniu upadłości. Powiem szczerze: przez moment, kiedy jechałem samochodem, czy przechodziłem obok stadionu, nie mogłem patrzeć w jego stronę. Jednak nigdy nie przestałem wierzyć, że wrócimy do najwyższej klasy rozgrywkowej. Bardzo cieszę się, że dożyłem tych lepszych czasów – mówi kitman Stali Mielec.

***

W Arce Gdynia odpowiedzialny za przygotowanie sprzętu meczowego jest pan Marek Latos. Również przeżył z klubem wielkie chwile triumfu, lecz przez prawie 20 lat pracy w klubie niejednokrotnie musiał przełknąć też gorzką pigułkę spadku z ligi. Nie sposób bowiem tej pracy traktować jak zwykłego etatu. Latos nie zajmuje się tylko sprawami technicznymi. To człowiek-instytucja.

500 PLN ZWROTU BEZ OBROTU – ODBIERZ BONUS NA START W FUKSIARZ.PL!

W klubie pracuję już prawie 20 lat. Bardzo długo zajmowałem się odnową biologiczną piłkarzy. Tuż przed finałem Pucharu Polski w 2017 r., nasza Pani Janeczka, która do tej pory zajmowała się szatnią oraz sprzętem, odeszła z pracy ze względu na swój wiek. Poproszono mnie, jako osobę zaufaną, czy ewentualnie mógłby się tym zająć. Pomyślałem wówczas: spróbuję. No i do tej pory pełnię tę funkcję. Oprócz spraw sprzętowych, wciąż zajmuję się masażami, przygotowuje napoje – jeżeli jest taka potrzeba. Tak więc mam różny zakres obowiązków.

Dodaje: – Absolutnie nie narzekam na swoją pracę. W ostatnim czasie klub zainwestował we własną pralnię. Z jednej strony doszło trochę obowiązków związanych z przygotowaniem sprzętu, ale z drugiej mamy wszystko pod lepszą kontrolą. Finansowo to również duża oszczędność dla klubu.

Od rana do wieczora w klubie

Nasi rozmówcy podkreślają, że trzeba przyzwyczaić się do nienormowanych godzin pracy. Nie wszyscy nadają się do funkcjonowania na co dzień w taki sposób. Wolne weekendy? Proszę zapomnieć o tym. Kitmani należą do sztabu drużyny, a więc uczestniczą zarówno w spotkaniach domowych, jak i wyjazdowych. W trakcie tygodnia, poprzedzającego kolejkę ligową, również mają do wykonania wiele obowiązków. Nie ma jednego sztywnego grafika pracy. Owszem, porządkowanie i pranie sprzętu to stały element tej roboty, ale w trakcie zawsze mogą przytrafić się dodatkowe, niespodziewane “atrakcje”.

– Rzecz jasna, uczestniczę w każdym meczu wyjazdowym, biorę udział w każdym treningu. W razie czego zawsze służę pomocą. Czasami pracy jest dużo, czasami jest spokojnie. To wszystko zależy od tego, jakie jest natężenie meczów, czy występujemy w danej kolejce na wyjeździe. Trzeba przede wszystkim czasowo i logistycznie umiejętnie rozplanować pracę – opowiada Marek Latos – Tak, myślę, że jest to praca wymagająca cierpliwości i precyzji. Należy policzyć dokładnie sprzęt. Jestem odpowiedzialny za to, żeby był wyprany i rozłożony, a także przygotowuję napoje. Natomiast reszta innych elementów przed meczem należy do obowiązku pozostałych osób, choć nierzadko też staram się im pomóc.

***

W przypadku pana Andrzeja dochodzą obowiązki związane z drobnymi pracami remontowymi na stadionie. Tak jak wspomnieliśmy na wstępie – trudno jednoznacznie sprecyzować profesję kitmana. Najczęściej ta praca łączy się z inną funkcją. Stąd też w mieleckim klubie to stanowisko określa się mianem:  kierownika ds. technicznych. Na dobrą sprawę wieloletni pracownik Stali jako pierwszy przychodzi na stadion i ostatni go opuszcza. Jest niezwykle doceniany przez wszystkich, a on sam stwierdził, że klubowy budynek to jego drugi dom. Trzeba przyznać, że ma wiele spraw na głowie. Bardzo wiele.

W klubie melduję się godzinie 7.00, a wracam o 23:00, nieraz nawet o 1:00 w nocy. U nas nie ma aż tak rozbudowanych działów. Od 2013 r. jestem w Stali główną osobą odpowiedzialną za sprzęt – kierownikiem ds. technicznych. Mogę panu podać swój zakres obowiązków, ale zaznaczam, że jest ich trochę. Zajmuję się obsługą techniczną całego obiektu – remonty, naprawy. Czyli: gdy coś się popsuje podczas treningu, moją powinnością jest to zreperować. Mamy cztery płyty boiska, które muszę wyznaczyć osobiście. Dochodzi mi pranie sprzętu, po każdym meczu, po każdym treningu. Oczywiście też dla sztabu szkoleniowego i akademii. Ponadto muszę przygotować w ciągu tygodnia sprzęt dla jedenastu grup naszej akademii. W zakresie moich obowiązków znajduje się też obsługa meczów wyjazdowych – jestem kierowcą busa. Jeżeli wyjazd jest bliski – jedziemy w dniu meczu. Jeżeli czeka nas dalsza podróż – wyruszamy dzień przed meczem. Wlicza się w to także przewóz mediów klubowych na spotkania – mówi Andrzej Pryga.

A jak wygląda dzień meczowy w przypadku osoby odpowiedzialnej za sprzęt? Wówczas ma najwięcej pracy?

Przynajmniej na dwie godziny przed rozpoczęciem spotkania muszę rozłożyć sprzęt. Wiąże się to z tym, że wybieram się wcześniej na stadion. Biorę wszystko i rozdaję chłopakom. No i oczywiście podczas meczu dochodzi tak zwana obsługa techniczna, czyli zmiana koszulek. Na przykład: gdy na trykocie pojawi się krew, czy cokolwiek innego stanie się ze strojem, to szybko muszę dostarczyć nową koszulkę. W tej robocie i tak nie da rady wszystkiego zaplanować. Trzeba być przygotowanym na różne awaryjne sytuacje – relacjonuje kierownik ds. technicznych Stali Mielec.

***

Kitmani zazwyczaj w trakcie spotkania przebywają na ławce rezerwowych wraz ze sztabem szkoleniowym. Trudno jest im czasami opanować emocje. Wszak są związani silną więzią emocjonalną z drużyną. Choć, jak twierdzą, nigdy nie zdarzyło się im w trakcie rywalizacji dostać reprymendy od arbitra.

Marek Latos: – Przeżywam mocno spotkania – nie ukrywam, są emocje. Ale sędziowie do tej pory mnie nie upominali. Jasne, zdarzyło się powiedzieć kilka mniej przyjemnych słów, bardziej przez język. Emocje różnie na nas wpływają (śmiech). Staram się też motywować chłopaków i cały czas żyć tym, co dzieje się na boisku.

Andrzej Pryga: – Na meczach zawsze znajduje się na ławce rezerwowych, ale cierpią na tym moje nerwy. Dość emocjonalnie podchodzą do meczów Stali. Wie pan, oprócz tego, że pracuję w klubie, jestem też kibicem. Będę szczery – nie raz rzuciłem coś w stronę sędziego – nic bardzo obraźliwego – ale żaden arbiter dotychczas nie zwrócił mi uwagi za to, nie dostałem nigdy żółtej kartki. Jasne, często krzyknie się coś w stronę sędziów, tylko potem przyniesie się im jakąś kawę lub napój izotoniczny. 

“Nienawidzę powiedzenia: organizacyjnie Stal Mielec

W naszym materiale o pracy kierownika klubu, Karol Majewski z Warty Poznań opowiedział o swoim nawyku. Zawsze przed spotkaniem kontroluje liczbę przygotowanych kompletów strojów meczowych. Skąd ta mania prześladowcza? Kiedyś okazało się, że osoba odpowiedzialna za prawidłowe przygotowanie trykotów, zapomniała o powracającym po pauzie zawodniku. Czy naszym rozmówcom przydarzyła się podobna wpadka?

Ha, wiem, do czego pan dąży. Zapewne Pan chce poruszyć wątek „organizacyjnie Stal Mielec”, ale ja nie miałem nigdy takiej sytuacji, w której zaliczyłbym kompromitację. Już na dwa dni/dzień przed meczem przygotowuję wszystko. Z odpowiednim uprzedzeniem otrzymuję informację o kadrze meczowej i już wtedy zaczynam kompletowanie strojów. Muszę mieć wszystko „na zero”. U mnie nie ma pracy na pół gwizdka. Nawet gdy zawodnik jest kontuzjowany, a jedzie na mecz, to dla niego też biorę koszulkę. Na wszelki wypadek. On, tak czy siak, musi mieć gotowy sprzęt. Zawsze biorę ze sobą dwa identyczne komplety – mówi Andrzej Pryga.

Praktycznie każdy kibic w Polsce zna wspomniane powiedzenie: “organizacyjnie Stal Mielec”. Jego początek sięga połowy lat 90. – wówczas Stal Mielec była pogrążona w ogromnym chaosie. Kasa klubowa pusta, piłkarze strajkowali. Brakowało wszystkiego.

–  Nie to, że nie lubię powiedzenia: „organizacyjnie Stal Mielec”. Ja go wręcz nienawidzę. Po prostu ponad 25 lat temu ktoś tam od nas zapomniał sprzętu, jadąc na mecz do Olsztyna i przypięto nam łatkę. Teraz też jest inaczej, nawet jak zapomnimy koszulki na mecz wyjazdowy, to w dniu meczu kurier przywozi ją na miejsce. Generalnie zawsze sprawdzam po praniu, czy liczba kompletów się zgadza. Jeżeli nie – wówczas wiem: oho, komuś musiał oddać piłkarz X (po numerku dojdę który). Jeżeli czegoś brakuje, zgłaszamy to kierownikowi i mamy wszystko na czas. Podkreślę, że za mojej “kadencji” nigdy nie zdarzyła się sytuacja, by piłkarz nie miał koszulki lub spodenek. Nigdy – tłumaczy kierownik techniczny Stali Mielec.

Andrzej Pryga – kierownik techniczny Stali Mielec

***

Pyra opowiedział także o tym, w jaki sposób ubezpieczają się na wypadek nieprzewidzianych okoliczności. Trzeba przyznać, że niby prosty sposób, ale ciekawie sobie to wymyślili pracownicy Stali. – Na mecze wyjazdowe jeździmy osobnym busem, a piłkarze autokarem. I zawsze sprzęt jedzie autokarem, nigdy u nas w busie, bo to na trasie może być różnie. Gdybyśmy nie dojechali na czas, znowu byłoby gadanie – „organizacyjnie Stal Mielec”. W momencie, gdy przyjedziemy już wszyscy, na miejscu przepakowuję ten sprzęt z autokaru do busa. Potem busem jadę na stadion – tak z trzy godziny przed meczem – i rozkładam cały sprzęt. Ze mną jadą też trenerzy, którzy „tapetują” ściany – różne te rozpiski taktyczne, stałe fragmenty gry zawieszają na ścianach.

Relacje z piłkarzami

Bogiem a prawdą, kitmani wykonują kawał czarnej roboty za zawodników. Piłkarze i trenerzy nie muszą martwić się tym, czy ich sprzęt będzie czysty. Ba, często już w szafeczce czeka na nich elegancko ułożony komplet strojów na trening lub mecz. Oczywiście, warto mieć dobre relacje z osobą odpowiedzialną za koszulki – wówczas łatwiej o pozwolenie na otrzymanie na własność trykotu meczowego. A niektórzy piłkarze wręcz uwielbiają rozdawać koszulki znajomym, czy przeznaczać je na aukcje charytatywne.

– Stosuję żelazną zasadę przy rozdawaniu koszulek przez piłkarzy: jeżeli ktokolwiek odda komuś koszulkę, ma obowiązek zgłosić to do mnie albo do kierownika drużyny. A wtedy my zamawiamy nową koszulkę i w ciągu dwóch dni do nas przychodzi. Tak więc nie ma problemu – tylko jest warunek, że trzeba to zgłosić. Co ciekawe – teraz mamy trochę problem, bo po zakończonym sezonie sprzętu nam brakuje. Tu jakiś kibic dostał koszulkę, ktoś tam spodenki, ale mamy czas, aby uzupełnić niedostatek – wyjaśnia Andrzej Pryga.

Podkreśla również, że zawodnicy nie traktują go na zasadzie: przyjdź, podaj, pozamiataj. Między nim a drużyną są koleżeńskie relacje, oparte na wzajemnym szacunku.

Andrzej Pryga: – Nie miałem nigdy problemów z piłkarzami, w sensie, że źle się do mnie odnosili, próbowali się mną wysługiwać. Bez cienia przesady stwierdzę, że nikt z piłkarzy złego słowa na mnie nie powie. Ten, kto przychodzi do klubu, ten od razu jest przeze mnie informowany o tym, że musi zawsze zrobić to, to i to, że tu ma swoją półkę. Wymagam, by dbał o porządek, by sprzęt był oznaczony numerami. Wówczas ułatwia mi pracę. Wiem, komu i gdzie mam potem po praniu położyć np. dres albo koszulkę. Dobrze mają ze mną – zawsze wszystko uszykowane i wyprane na czas. Pod tym względem (i nie tylko pod tym) nie mają na co narzekać nasi piłkarze. 

Sprawdź ofertę zakładów bukmacherskich w Fuksiarz.pl!

Marek Latos: – Z piłkarzami jestem w dobrych stosunkach i wszystko staramy się załatwiać z uśmiechem. Nauczyłem się obcować z nimi już przez te 20 lat. Relacja nie może polegać na zasadzie: idź tam, zrób to. Tylko musi być wzajemny szacunek. Oni wiedzą, że żeby ktoś coś dobrze zrobił, to nie mogą go źle traktować. Nie przypominam sobie, by, u nas w Arce, doszło do jakichś nieprzyjemnych sytuacji pomiędzy zawodnikami a sztabem technicznym.

Pan Andrzej jedynie zwrócił uwagę na to, że czasami nie podoba mu się zachowanie zespołów gości. – Szczerze? Nie cierpię tego, jak ktoś mi przyjeżdża do Mielca i zostawia po sobie bałagan w szatni. Oczekuję, że butelki będą poskładane, zawartość z kubków wylana do zlewu. Generalnie muszę przyznać, że brakuje drużynom tej kultury. Niestety, bardzo często nie sprzątają po sobie szatni. Natomiast to tylko świadczy o wychowaniu zawodników.

Marek Latos – specjalista odnowy biologicznej, kitman Arki Gdynia

Czy w tej pracy dopada straszna rutyna?

Przebywając od rana do nocy w budynku klubowy, praktycznie dzień w dzień, w pewnym momencie może przyjść zmęczenie. Szereg tych samym powtarzających się czynności i to od wielu, wielu lat. W dodatku ciągłe wyjazdy, nieraz na drugi koniec Polski. Ta praca wymaga pewnych poświęceń. Czasami trudno jest pogodzić ją z życiem rodzinnym.

Andrzej Pryga: – Nie skłamię, jeżeli powiem, że kocham tę pracę. Z kolei moja żona pracuje na OSIR oddalonym od nas około 600/700 metrów. Czasami tylko mijamy się w drzwiach – ja wchodzę, ona wychodzi. Wraz z żoną opiekujemy się też naszymi mamami. Dobrze, że mam nienormowany czas pracy i do domu mam niedaleko. Ze stadionu mam 250 metrów, to mogę przyjść i zajrzeć do nich, przygotować jedzenie, zanieść obiad. Tak więc zawsze od godziny 13:00 do 15:00 nie ma mnie w klubie. Zresztą wszyscy już wiedzą, co oznacza hasło: panowie, ja idę nakarmić babcie.

Marek Latos: – Nie podchodzę do tej pracy jak do zwykłego etatu. Przez te prawie dwie dekady poznałem wiele osób: piłkarzy, trenerów, kibiców. Dla mnie wciąż stanowi to super sprawę, że mogę przebywać w gronie piłkarzy. Generalnie zawsze chciałem pracować w klubie. Nie żałuję, że zdecydowałem się działać w Arce. Moim zdaniem to też kwestia tego, że człowiek musi przystosować się do nowych czasów – czasów komórek, komputerów. Wszystko poszło do przodu. I bardzo dobrze. Po prostu trzeba przyzwyczaić do tego. Tak samo, jak do innej mentalności ludzi. Dawniej nie było tylu odżywek, nie było takiej profesjonalizacji.

***

Być może opis ich pracy brzmi trochę strasznie. Rzeczywiście jest to bardzo niestandardowa robota, jej specyfika zdecydowanie różni się “normalnych zajęć”. To nie jest praca tego typu, że o 15:00 kończę grzebać w papierach i idę do domu, tylko czasami trzeba przyjechać do klubu o 8 rano, a czasami o 19:00, a bywa i tak, że w nocy trzeba zrobić coś. Choć z drugiej strony uważam, że przyzwyczajenie nie wystarczy. Człowiek musi żyć tą pracą. Tak to już z pracą przy sporcie, a w piłce w szczególności – tłumaczy Marek Latos.

Bez wątpienia kluczem do wszystkiego w tej pracy jest pasja do sportu, a także silna więź z klubem.

Kitmanie może i nie udzielają wywiadów i są znani tylko w wąskim gronie osób, ale im taka rola po prostu pasuje. Wykonują swoje obowiązki w myśl słynnej maksymy – wybierz pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w twoim życiu. Mimo upływu lat nie brakuje im zapału, bo klub stanowi dla nich dom i rodzinę.

***

W innych naszych tekstach opisaliśmy szczegóły pracy w klubach piłkarskich na stanowiskach:

fot. Newspix, FotoPyK

Piotr Stolarczyk

Opublikowane 03.06.2021 16:44 przez

Piotr Stolarczyk

Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu “Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
#WeszłoFuksem
09.07.2021

Kupon Kowala, tenisowa tasiemka i królowie Euro

“Weszło Fuksem”, to nasz cotygodniowym cykl, w którym bierzemy sobie na tapet pięć najciekawszych (i często wygranych) kuponów z Fuksiarza. Co mamy w tym tygodniu? Potężny kupon potężnego Kowala. Tasiemkę na dwanaście meczów tenisowych. Specjalność zakładu Fuksiarza. No ludzie, czego my nie mamy – tak pytajcie, to będzie łatwiej. Klasyczny zestaw McKupon – czyli pewniaczek, […]
09.07.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
07.07.2021

Fuksiarz rejestracja – jak założyć konto w Fuksiarz.pl?

Wszystko ma swój początek. Życie, związek, praca, zajawki. Początek ma też typowanie w Fuksiarz.pl. Wybaczcie ten górnolotny i pompatyczny wstęp – zwłaszcza, że rejestracja w Fuksiarzu jest banalna, prosta, a sam proces zakładania konta niezwykle sprawny. Ponadto u tego bukmachera możecie przejść przez tzw. etap szybkiej rejestracji. No to co? Czas przeprowadzić was przez to […]
07.07.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
06.07.2021

Fuksiarz kod promocyjny lipiec 2021 + najwyższe promocje!

Z bukmacherami jest tak, że lubimy najbardziej ich wtedy, gdy kupony rozliczane są na zielono. Ale jak wiadomo – nie zawsze tak jest. Natomiast zawsze w Fuksiarz.pl można dostać kody promocyjne na start – to trochę tak, jak gospodarz wita nas ciepłym posiłkiem i smaczną herbatką. No i Fuksiarz w taki sposób was wita w […]
06.07.2021
#WeszłoFuksem
30.06.2021

Taśma miesiąca, Euro 2020 reklamą Fuksiarza i ekspert piłkarsko-tenisowy

Euro 2020 jest fajne. A zarabianie na typowaniu Euro 2020 równie spoko. Więc jeśli można zarobić sobie w Fuksiarzu na tym, że z jednej strony emocjonujecie się turniejem, a z drugiej przytulacie przyjemną sumkę, to zapytajcie autorów kuponów z nowego “Weszło Fuksem”. Czyli naszego cyklu, gdzie pokazujemy wam najciekawsze zakłady poprzedniego tygodnia. Jakich fuksiarzy mamy […]
30.06.2021
Anglia
27.07.2021

Witajcie w Derby County, krainie absurdów

Na froncie stadionu Pride Park umieszczono gigantyczną grafikę przedstawiającą kilku piłkarzy Derby County oraz ich trenera – Phillipa Cocu. Obraz ten przetrwał zwolnienie Holendra, tymczasową robotę Wayne’a Rooneya, podpisanie stałej umowy z Rooneyem i kilka miesięcy pracy rzeczonego. Zdjęto go dopiero na koniec sezonu 2020/21. Witajcie w Derby County, krainie absurdów, krainie przeklętej. Gdy szeregi […]
27.07.2021
Kanał Sportowy
27.07.2021

WESZŁOPOLSCY WRÓCILI! – BIAŁEK, PACZUL, ROKI I SMYK od 14

Wróciła #Ekstraklasa, a wraz z nią #Weszłopolscy! Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski i Damian Smyk omawiają najważniejsze wydarzenia 1. kolejki polskiej ligi! Zapraszamy! 
27.07.2021
Kozacy i badziewiacy
27.07.2021

Nowi w lidze? Prędzej kozacy niż badziewiacy

W trakcie pierwszej kolejki Ekstraklasy siłą rzeczy większą uwagę przykładaliśmy do nowych graczy, wyłapując potencjalnych kozaków i oczywiście badziewiaków. Pierwsze wrażenie nie jest najgorsze – dłuższa kolejka ustawiła się do pierwszej drużyny. Nie tak długa, że jej koniec można stracić z pola widzenia, wystarczą ręce, by wszystkich policzyć na palcach, ale jednak.  Ostatecznie do premierowego […]
27.07.2021
Brama dnia
27.07.2021

Drybling Onomaha czy przewrotka Moreno? | BRAMA DNIA

Wczoraj w “Bramie dnia” bezproblemowo zatriumfował Elton. Dzisiaj mamy dla was natomiast kolejne spektakularne propozycje, choć tym razem akurat niezwiązane z polskim podwórkiem. Skoczymy do Wielkiej Brytanii i do Chin. W podróż zapraszamy was wraz z Gatigo. JOSHUA ONOMAH VS CARDIFF (27.07.2020) Play-offy na zapleczu angielskiej ekstraklasy na ogół przynoszą sporo emocji i generują masę […]
27.07.2021
Weszło
27.07.2021

Kwiaty i koszulki piłkarskie

2002 rok. Hampden Park. Półfinał Scottish Challenge Cup. James Allan podciąga spodenki pod sam pępek. Lewoskrzydłowy szkockiego Queen’s Park właśnie strzelił gola Brechin City. Nic to jednak nie dało i popularne Pająki odpadły z rozgrywek. 2009 rok. Hampden Park. Koncert U2 i Glasvegas. James Allan wychodzi na scenę na godzinę przed Bono. Zdejmuje czarne okulary, […]
27.07.2021
Weszło
27.07.2021

Nie zrobić fikołka

Głupio w boksie poddać się przy bandażowaniu rąk, przed założeniem rękawic i wyjściem na ring. Nie wypada wejść na trampolinę do skakania do wody i zrobić w tył zwrot przed podjęciem jakiejkolwiek próby rzucenia się w dół z jednego, z trzech, z pięciu czy kto-tam-wie-ilu metrów. Kijowo przyjść na mecz ping-ponga bez rakietki. Albo na […]
27.07.2021
Liga Konferencji
22.07.2021

Mityczne porażki i islandzka trauma. Czy Pogoń wreszcie przepędzi demony przeszłości?

Szczecinianie 20 lat czekali na wydarzenie tej rangi. Nic dziwnego, że mecz z NK Osijek w ramach II rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy wzbudza u kibiców “Portowców” tak dużą ekscytację. Wciąż czekają na pierwsze w historii zwycięstwo Pogoni w europejskich pucharach (nie licząc Pucharu Intertoto). Nieco starsi fani przede wszystkim wierzą w to, że wreszcie […]
22.07.2021
Weszło
19.07.2021

Kolejna nagła zmiana trenera i brak wzmocnień. Stal Mielec sama prosi się o kłopoty

W minionej kampanii ligowej Stal Mielec zrealizowała swój cel – utrzymała się w Ekstraklasie. Choć w pewnym momencie wiele wskazywało na to, że nie uniknie spadku, w samej końcówce rozgrywek nieoczekiwanie zaczęła punktować. Pokazała ogromne zaangażowanie i zachowała dyscyplinę taktyczną. Oczywiście szczęście również mocno jej sprzyjało. Ostatecznie nie okazała się jedyną czarną owcą w stadzie, […]
19.07.2021
Ekstraklasa
18.07.2021

Czy Lechia wpadnie w sieć ligowej przeciętności?

W poprzednim sezonie Lechia Gdańsk nie straszyła rywali swoją kadrą. Siódma lokata na koniec rozgrywek była realnym odzwierciedleniem potencjału i możliwości drużyny. Raczej próżno liczyć na to, by gdańszczanie nagle mieli zakotwiczyć w ścisłej ligowej czołówce. Działacze przybrali dość bierną postawę na rynku transferowym, a nowe nabytki nikogo nie rzucają na kolana. Piotr Stokowiec znowu […]
18.07.2021
Weszło
14.07.2021

Stanisław “Leon” Sętkowski. Wspomnienia o niezwykłym człowieku

Większość kibiców kojarzy go z charakterystycznego dzwonka. Oczywiście stał się też rozpoznawalny dzięki temu, że po każdym domowym meczu Górnika Zabrze wręczał najlepszemu piłkarzowi koguta. Był wielkim pasjonatem. Jego miłość do klubu i zaangażowanie stanowiły zjawisko unikatowe, obecnie już bardzo rzadko spotykane. Został ikoną Górnika, kimś więcej niż bezgranicznie oddanym fanem. Ale Stanisław “Leon” Sętkowski […]
14.07.2021
Weszło
11.07.2021

Anglia 1966 – kontrowersje sędziowskie, gol-widmo w finale

30 lipca 1966 roku na trybunach londyńskiego Wembley zasiadło ponad 96 tysięcy osób. W loży honorowej znajdowała się królowa Elżbieta II. Cała Anglia pragnęła tylko jednego: triumfu reprezentacji w finale mistrzostw świata. Triumfu, który stał obsesją angielskich fanów. Na zegarze dochodziła 11. minuta dogrywki starcia z Republiką Federalną Niemiec. Geoff Hurst huknął w stronę bramki. […]
11.07.2021
Weszło
05.07.2021

Prezes Skry Częstochowa: – Bez wsparcia miasta nie przetrwamy w 1. lidze

– Nie bazujemy na finansach – bazujemy na atmosferze. Ale przychodzi taki moment, że bez tych finansów nie można zorganizować życia w klubie na szczeblu centralnym. Proszę mi uwierzyć, że trzy lata spędzone w 2. lidze to była walka o racjonalne wydawanie środków i oglądanie każdej złotówki z dwóch stron, bo nie jest tajemnicą, że byliśmy […]
05.07.2021
Liczba komentarzy: 10
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
wiejskie ziemniaczki
wiejskie ziemniaczki
1 miesiąc temu

Poprawcie link do artykułu o trenerze przygotowania motorycznego, teraz prowadzi do jego edycji.
“Niestety, w 1997r. musiałem odejść z klubu – iść pracować do strefy, bo zwyczajnie nie było, co robić przy Stali.” – niepotrzebny przecinek przed “co”, no i co chodzi z tą strefą?

testo
testo
1 miesiąc temu

Specjalna Strefa Ekonomiczna, powstała w 1995r na terenach dawnego WSK, obecnie kilkadziesiąt najróżniejszych przedsiębiorstw produkcyjnych. Generalnie ogromna dzielnica przemysłowa. Potocznie mówiąc “iść na strefę, pracować na strefie” to być najzwyklejszym pracownikiem przemysłowym. A żeby wiedzieć o charakterze pracy coś więcej trzeba się dopytać – czy chodzi o PZL, BRW, Cobi czy jeszcze jakąś inną firmę.

Puchacz Rozjemca
Puchacz Rozjemca
1 miesiąc temu

Fatalne zapożyczenie z angielskiego, u nas kit sie kojarzy z czymś złym – wciskać komuś kit.

fdsjgsagsab
fdsjgsagsab
1 miesiąc temu

https://wielkiekupony24.blogspot.com/ – Kupony z kursami ponad 200 które wchodzą. Ostatnio trafili kurs 302 i skan jest na blogu! 9 ostatnich kuponów po kursach ponad 200 trafione! polecam bo sam zarobilem z nimi na 2 ostatnich kuponach !

Markel
Markel
1 miesiąc temu

Łączynaspilka zrobili to my też zrobimy

ale smieszne...
ale smieszne...
1 miesiąc temu

Kmiocie

Viktor
Viktor (@viktor)
1 miesiąc temu

Szacunek dla pana Andrzeja i pana Marka i wszystkich innych za ich prace.Tutaj mala dygresja.Nie wiem ,czy ktos jeszcze pamięta,p.Kołeckiego ,gospodarza obiektu Arki przy Ejsmonta ,ktory mieszkal z rodzina w domku na terenie stadionu.Bardzo czesto będąc na wagarach,grałem z jego synem Lutkiem w piłkę ,na górnym treningowym boisku,tzw.”Sacharze”…

Baringtonlevy
Baringtonlevy
1 miesiąc temu
Reply to  Viktor

na Reymonta chyba.

KryminaTOR
KryminaTOR
1 miesiąc temu

Fatalne zapożyczenie z języka angielskiego, to sie źle kojarzy – wciskać komuś kit.

Joopiter
Joopiter (@joopiter)
1 miesiąc temu

Ale zdjęcie na górze to mogliście dać lepsze, a nie takie z uciętą głową. Na głównej stronie w ogóle ten kitman był widoczny tylko do szyi 😉

Suche Info
27.07.2021

Alderweireld odszedł z Tottenhamu do Kataru

Toby Alderweireld oficjalnie przechodzi z Tottenhamu do katarskiego Al-Duhail. Kluby osiągnęły porozumienie w sprawie transferu. Według medialnych doniesień kwota transakcji wyniosła 15 mln euro. Obrońca reprezentacji Belgii spędził w Tottenhamie sześć lat po przyjściu z Atletico. Dla klubu z Londynu rozegrał 236 meczów, w których strzelił 9 goli. Żadnego trofeum nie zdobył, ale w 2019 roku […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

Ferdinand: Varane musi być gotowy na to, że w Anglii czasem jest kopanina

Transfer Raphaela Varane’a z Realu Madryt do Manchesteru United jest już praktycznie pewny, więc pierwsi eksperci zaczynają go oceniać. Rio Ferdinand jest dobrej myśli co do Francuza, ale uważa, że jedna rzecz będzie dla niego wyzwaniem.  – Varane będzie musiał zrozumieć, że w Anglii gra się inaczej niż gdzie indziej. Czasami jedziesz do takich miejsc […]
27.07.2021
Anglia
27.07.2021

Witajcie w Derby County, krainie absurdów

Na froncie stadionu Pride Park umieszczono gigantyczną grafikę przedstawiającą kilku piłkarzy Derby County oraz ich trenera – Phillipa Cocu. Obraz ten przetrwał zwolnienie Holendra, tymczasową robotę Wayne’a Rooneya, podpisanie stałej umowy z Rooneyem i kilka miesięcy pracy rzeczonego. Zdjęto go dopiero na koniec sezonu 2020/21. Witajcie w Derby County, krainie absurdów, krainie przeklętej. Gdy szeregi […]
27.07.2021
Kanał Sportowy
27.07.2021

WESZŁOPOLSCY WRÓCILI! – BIAŁEK, PACZUL, ROKI I SMYK od 14

Wróciła #Ekstraklasa, a wraz z nią #Weszłopolscy! Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski i Damian Smyk omawiają najważniejsze wydarzenia 1. kolejki polskiej ligi! Zapraszamy! 
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

“FF” jednak przyzna Złotą Piłkę za rok 2020? Szansa dla Lewandowskiego

“France Football” nie przyznał Złotej Piłki za rok 2020, tłumacząc to zawirowaniami w niektórych rozgrywkach z powodu koronawirusa. W praktyce oznaczało to tylko tyle, że liga francuska nie dokończyła sezonu. Decyzja gazety była powszechnie krytykowana, ponieważ podjęto ją bardzo szybko, na początku całego zamieszania. Siłą rzeczy nie spodobała się ona również w Polsce, bo faworytem […]
27.07.2021
Kozacy i badziewiacy
27.07.2021

Nowi w lidze? Prędzej kozacy niż badziewiacy

W trakcie pierwszej kolejki Ekstraklasy siłą rzeczy większą uwagę przykładaliśmy do nowych graczy, wyłapując potencjalnych kozaków i oczywiście badziewiaków. Pierwsze wrażenie nie jest najgorsze – dłuższa kolejka ustawiła się do pierwszej drużyny. Nie tak długa, że jej koniec można stracić z pola widzenia, wystarczą ręce, by wszystkich policzyć na palcach, ale jednak.  Ostatecznie do premierowego […]
27.07.2021
Brama dnia
27.07.2021

Drybling Onomaha czy przewrotka Moreno? | BRAMA DNIA

Wczoraj w “Bramie dnia” bezproblemowo zatriumfował Elton. Dzisiaj mamy dla was natomiast kolejne spektakularne propozycje, choć tym razem akurat niezwiązane z polskim podwórkiem. Skoczymy do Wielkiej Brytanii i do Chin. W podróż zapraszamy was wraz z Gatigo. JOSHUA ONOMAH VS CARDIFF (27.07.2020) Play-offy na zapleczu angielskiej ekstraklasy na ogół przynoszą sporo emocji i generują masę […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

Niesamowite pudło w lidze argentyńskiej [WIDEO]

W meczu 2. kolejki argentyńskiej ekstraklasy Argentinos Juniors pokonali skromnie Newells Old Boys, ale napastnik gospodarzy Nicolas Reniero i tak schodził z boiska niepocieszony. Wszystko przez swoje niesamowite pudło w doliczonym czasie gry. Nowy snajper Argentinos przejął piłkę, którą zbyt lekko wycofywał obrońca, minął bramkarza i musiał tylko spokojnie posłać futbolówkę do siatki. Kilka metrów, […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

Stępiński jedną nogą w Arisie Limassol

Mariusz Stępiński znajduje się już na ostatniej prostej, żeby zostać wypożyczonym z Hellasu Verona do Arisu Limassol – informują Meczyki.pl. Cypryjczycy zagwarantują sobie prawo pierwokupu polskiego napastnika, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Lecce, dla którego strzelił 9 goli w Serie B. Aris Limassol to beniaminek cypryjskiej ekstraklasy, ale niedawno przejął go rosyjski oligarcha, […]
27.07.2021
Weszło
27.07.2021

Kwiaty i koszulki piłkarskie

2002 rok. Hampden Park. Półfinał Scottish Challenge Cup. James Allan podciąga spodenki pod sam pępek. Lewoskrzydłowy szkockiego Queen’s Park właśnie strzelił gola Brechin City. Nic to jednak nie dało i popularne Pająki odpadły z rozgrywek. 2009 rok. Hampden Park. Koncert U2 i Glasvegas. James Allan wychodzi na scenę na godzinę przed Bono. Zdejmuje czarne okulary, […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

“Wyczyn” w lidze duńskiej: posłał piłkę poza stadion przy rzucie wolnym [WIDEO]

Nie tylko w polskiej lidze zdarzają się absolutnie kuriozalne sceny. W internecie viralem jest już nagranie rzutu wolnego w wykonaniu Emila Holma z duńskiego ekstraklasowca SonderjyskE. Facet dokonał tego, o czym często się żartuje przy okazji fatalnie wykonanych rzutów wolnych. On faktycznie uderzył z wolnego tak źle, że… posłał piłkę poza stadion. Ciekawe, gdzie wylądowała. […]
27.07.2021
Weszło
27.07.2021

Nie zrobić fikołka

Głupio w boksie poddać się przy bandażowaniu rąk, przed założeniem rękawic i wyjściem na ring. Nie wypada wejść na trampolinę do skakania do wody i zrobić w tył zwrot przed podjęciem jakiejkolwiek próby rzucenia się w dół z jednego, z trzech, z pięciu czy kto-tam-wie-ilu metrów. Kijowo przyjść na mecz ping-ponga bez rakietki. Albo na […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

Legia rezygnuje z Jurczenki

Ukraińskie media donosiły o poważnym zainteresowaniu Legii Warszawa Władłenem Jurczenką, któremu skończył się kontrakt w Zorii Ługańsk. Jak jednak donosi Legia.net, temat jest już nieaktualny. 27-letni Ukrainiec na papierze wyglądał całkiem ciekawie. Ma na koncie 18 meczów i 3 gole dla Bayeru Leverkusen, a ostatnio dobrze radził sobie w ojczystej ekstraklasie w barwach Zorii. Mimo […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

Cztery transfery Górnika Polkowice

Górnik Polkowice w poniedziałek pozyskał czterech nowych zawodników. Szeregi beniaminka I ligi zasilili Marcin Biernat, Maciej Pałaszewski, Dorian Krakowski i Kajetan Szmyt. Obrońca Biernat w ostatnim sezonie rozegrał 28 meczów dla Miedzi Legnica. To doświadczony pierwszoligowiec. Pomocnik Pałaszewski ma na koncie 36 spotkań w Ekstraklasie dla Śląska Wrocław, ale wiosną grał głównie w trzecioligowych rezerwach. […]
27.07.2021
Prasówka
27.07.2021

Mamrot: Nie miałem poczucia, że wracam za szybko

We wtorkowej prasie szału nie ma. Na pierwszy plan wysuwa się rozmowa z Ireneuszem Mamrotem, ale ona też niczego nam nie urywa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski jest pozytywnie zaskoczony formą naszych pucharowiczów. Pierwsze zaskoczenia przyszły już na otwarciu nowego sezonu. Za nami prawie cała pierwsza kolejka i jestem zdziwiony formą, którą prezentują nasi pucharowicze. Dotychczas […]
27.07.2021
Weszło
27.07.2021

NAJLEPSZE TRANSFERY DO EKSTRAKLASY 2021/22 | Smykałka #13

27.07.2021
Suche Info
26.07.2021

Milik nie zagra w pierwszym meczu Ligue 1

Arkadiusz Milik jest wielkim pechowcem. Z powodu kontuzji łąkotki był zmuszony opuścić Euro 2020. Kiedy wróci na boisko? Jak informuje Wirtualna Polska, Arkadiusz Milik od półtora miesiąca nie brał udziału w żadnych treningach piłkarskich. Ćwiczył w specjalistyczny sposób, według specjalnej rozpiski, żeby przesadnie nie obciążać łąkotki i nie ryzykować ewentualnych dalszych powikłań. Rehabilitacja ponoć przebiega […]
26.07.2021
Suche Info
26.07.2021

Hertha sprowadza konkurenta dla Piątka

Krzysztof Piątek leczy kontuzję. Według informacji niemieckiego dziennika Bild wróci do gry w połowie września, ale to wizja optymistyczna, bardziej realistyczny wydaje się październik. Czy od razu będzie w formie? Pewnie nie, będzie potrzebował czasu i zaufania. Tymczasem Hertha Berlin sprowadza mu konkurenta.  Hertha Berlin are set to sign Stevan Jovetic as free agent, as […]
26.07.2021