Mówisz Neymar, słyszysz latynoskie rytmy. Imprezę. Fiestę. Balet. Taniec. Hulankę. Swawolę. To immanentna część jego osobowości. Nieprzypadkowo w świecie współczesnego futbolu, owładniętego dominującym obsesyjnym perfekcjonizmem i ekspansywnym skrajnym profesjonalizmem, doczepiono mu nieodklejalną łatkę niebieskiego ptaka. 

Neymar. Książę czy król?

– Nigdy nie przestanę imprezować. Jeśli całe życie w stu procentach będziesz skupiał się tylko na piłce, to według mnie w końcu eksplodujesz – mówił sam o sobie Neymar. 

Taki przekaz przebija się do opinii publicznej. Bo ludzie najbardziej lubią sensację i koloryt. Odstępstwo od normy. A Neymar od tej normy odstępuje i to bardzo. Nie odcina się od siebie, nawet kiedy spotyka go krytyka, nawet kiedy padają słowa o marnowaniu kariery, nawet kiedy setki razy dostaje po nogach. W grudniu wytatuował sobie sobie napis o tym, że nikt nie wie, jak wielką manią wygrywania jest owładnięty. Choć przecież wielu zdążyło już w to zwątpić. A cała jego dotychczasowa kariera w PSG jest przecież opowieścią o dojrzewaniu i dorastaniu w duchu własnych wartości. 

I

18 kwietnia 2021. PSG podejmuje Saint-Etienne na Parc des Princes. Największy gwiazdor PSG pokutuje za dwie żółte kartki ze starcia z Lille, ale ogląda wygrany przez swoją drużynę 3:2 mecz z trybun.

Ligue 1 na swój kanał na Youtube wrzuca skróty wszystkich spotkań z każdej kolejki. Zawsze wybiera zachęcające miniaturki przedstawiające zazwyczaj głównych boiskowych bohaterów danego meczu. Strzelców bramek, asystentów, bramkarzy, trenerów. Ale nie tym razem. Tym razem miniaturkę wypełnia cieszący się Neymar. Nic dziwnego. Jego strój wzbudził bowiem środowiskową dyskusję. Nie pierwszy raz. Brazylijczyk pieczołowicie dobiera swoje kreacje. Zależy mu na tym, żeby wyglądać, błyszczeć, wyróżniać się. W świecie futbolu jest w tym wyjątkowy. Bo oczywiście, że szatnia piłkarska to rewia drogich ciuchów, zegarków, butów i gadżetów, ale w nieporównywalnie mniejszym stopniu niż przykładowo środowisko koszykarzy NBA.

A Neymar nosi się właśnie jak człowiek rodem z NBA.

– Najbardziej imponował mi David Beckham. Zmienił styl ubierania się zawodników na całym świecie. Podejście do mody, opowiadanie o sobie poprzez ubranie. Dokonał pokoleniowej rewolucji. Wszystko pomieszał. Otworzył drogę innym. Takim jak ja – mówił Neymar niedawno w rozmowie z magazynem Complex.

Do rangi poważnego tematu urastają jego kreacje, styl, sposób wypowiadania się, chodzenia, mówienia, tańczenia, zachowywania się. Kultowe już jest jego wejście na stadion przed finałem Ligi Mistrzów. Jeden z najważniejszych meczów w życiu. Napinka. Motywacja. Koncentracja. A Neymar na luzie.

II

Od lat organizuje kultowe kilkudniowe imprezy sylwestrowe. Jego posiadłość w okolicach Rio de Janeiro rokrocznie odwiedzają setki osób. A może i tysiące. Tego nikt nie wie, bo apartament brazylijskiego piłkarza w Mangaratibie ma ponad dziesięć tysięcy metrów kwadratowych, a w jego wygłuszonych podziemiach wybudowany jest klubowy parkiet, w którym odbywają się palety. W tym roku, naznaczonym pandemią, zaprosił pięciuset gości. Huczne party. Kiedy organizuje imprezy, mieszają się tam wszyscy – celebryci ze normalsami, starzy z młodymi, heteroseksualiści z homoseksualistami, rodacy z obcokrajowcami. Nie ma żadnych limitów. Bawią się z nim ci, z którymi on chce się bawić.

Kolejnymi balangami chętnie chwali się w mediach społecznościowych. Na urodzinach jego synka często bywają jego piłkarscy znajomi. Kiedy sam jest jubilatem, leci grubo i często tematycznie – przykładowo rok temu wszyscy imprezowicze ubrani byli na biało. Ander Herrera opowiadał kiedyś, że na jednym z baletów u Neymara, Brazylijczyk wyznaczył strefy dla żonatych (góra klubu) i singli (dół klubu), więc żony tych pierwszych nie pozwalały – pół żartem, pół serio – schodzić im do toalet, bo na dole działy się mega grube akcje.

Neymar bawił się na dole.

Wiosną minionego roku głośno było o historii Tiago Ramosa, który związał się z matką Neymara, Nadine Santos. Wszystko dlatego, że Ramos był wówczas dwudziestoparolatkiem, a Santo przekroczyła już pięćdziesiątkę. Ramos jest kumplem Neymara. Była para poznała się… na imprezie u Neymara. Romans potrwał dwa tygodnie. Nadine Santos nie wytrzymała z lubującym się w hedonistycznym stylu życia, deklarującym biseksualizm i wyznającym związki poligamiczne Ramosem. Po wszystkim nic się nie zmieniło. Neymar nie miał żalu ani do matki, ani do kumpla.

Bawił się dalej. Bo takie jest jego życie.

Neymar - PSG

III

Cały jego festynowy styl życia ujmował się właściwie w dacie 11 marca. Dacie urodzin jego ukochanej siostry Rafaelli Santos. Dla Neymara to jeden z najważniejszych dni w roku. A może nawet najważniejszy. Problem w tym, że jest on też chwilą, kiedy w świecie wielkiej piłki nożnej Liga Mistrzów wchodzi w decydującą fazę. W fazę pucharową. Karykaturalna i komiczna stała się więc historia, w której rokrocznie Neymar z różnych przyczyn nie mógł brać udziały w meczach swojej drużyny, akurat właśnie konkretnie w okolicach tej daty.

  • 2015: kartki
  • 2016: kartki
  • 2017: kontuzja
  • 2018: kontuzja
  • 2019: kontuzja
  • 2021: kontuzja

Śmiało się z niego pół piłkarskiej Europy, ale zdaje się, że Neymar rok temu udowodnił, że to śmiech rechotliwy i niepotrzebny. Kiedy trzeba było wziąć odpowiedzialność za drużynę i odrobić straty z Borussią Dortmund, Neymar zrobił, co do niego należało – strzelił gola i poprowadził PSG do zwycięstwa 2:0.

– Bardzo niewiele osób zna prawdziwego Neymara. Właściwie tylko moi rodzice i przyjaciele. To, co ludzie widzą, to zakłamany obraz. Prawdziwy Neymar jest spokojny i bardzo szczęśliwy. Daleko mu do szaleństwa. Jestem kimś, kto lubi spędzać czas z najbliższymi, kto lubi czuć się dobrze, a przy tym lubi się bawić i delektować każdą minutą swojego życia – powiedział kiedyś Neymar.

Brazylijczyk dojrzewa.

IV

I nie, nie jest to dojrzewanie klasyczne, nie jest to dojrzewanie spod miarki, nie jest to dojrzewanie z kart norm i zwyczajów tego świata. Dojrzewa zawodnik absolutnie wyjątkowy. Niebieski ptak. Człowiek, który wiele razy pokazał, że potrafi żyć na własnych warunkach. A jako że piłka nożna jest jego bezsprzecznie największą miłością, to proces jego dojrzewania najlepiej widać na boisku.

A jakby inaczej.

Kim był Neymar przed sezonem 2019/20?

Na pewno piłkarzem niespełnionym i poszukującym. Może nawet trochę sfrustrowanym. Z Brazylią wygrał tylko Puchar Konfederacji w 2013 roku i Igrzyska Olimpijskie w Rio, czyli osiągnięcia, które dla piłkarzy tej skali co Neymar mają znaczenie trzeciorzędne. Z pierwszą kadrą Canarinhos na mundialach:

  • Nie mógł zagrać przez kontuzję w 1:7 z Niemcami w 2014.
  • Przegrał z Belgią w ćwierćfinale w 2018, a mimo niezłej gry i tak najbardziej został zapamiętany z memów turlania się.

Z Barceloną wygrał wszystko, co mógł, ale w roli tego drugiego za Leo Messim. Sam czuł, że drzemie w nim talent i potencjał na samodzielne liderowanie, więc zamienił Katalonię na PSG? I co? Eh, i nic. Potrafił grać mecze wielkie, potrafił grać fenomenalnie, PSG dalej wygrywało krajowe trofea, ale to wszystko było za mało, bo Neymar przyszedł, żeby zwojować Ligę Mistrzów, a w niej było tak:

  • Porażka w pierwszej rundzie fazy pucharowej z Realem, Neymar nie zagrał w rewanżu bo kontuzja.
  • Porażka w pierwszej rundzie fazy pucharowej z Manchesterem United, Neymar nie zagrał w żadnym z meczów, bo kontuzja.

Kiepścizna. Poza tym nagminnie trapiły go kontuzje i urazy, w lidze francuskiej trochę zniknął z radarów największego piłkarskiego świata. Doceniano go, owszem, ale nie w stopniu galaktycznym. Przestano go wymieniać w gronie ścisłego topki najlepszych piłkarzy globu, choć przecież z Barcelony odchodził jako ten trzeci, zaraz po Messim i Cristiano Ronaldo.

Zaczął mieć wątpliwości. Był o krok od odejścia z PSG. Al Khelaifi otwarcie przyznał, że tak jak losów Kyliana Mbappe jest pewien, tak przyszłość Neymara stoi pod dużym znakiem zapytania, bo Brazylijczyk ponoć sam nie chciał grać w PSG. Leonardo dodawał, że „żadną tajemnicą nie jest deklaracja Neymara, że chce odejść”. I tak rzekomo było. Gwiazdor paryskiego klubu chciał wrócić do Barcelony. Nie wrócił. Został w Paryżu. I od tego momentu rozpoczyna się jego najaktualniejsza historia.

V

Kylian Mbappe we France Football: – Rozmawiałem z Neymarem każdego dnia tamtego lata. Powiedziałem mu, żeby został. Przekonywałem go, że nie może odejść w tym stylu. Że ma szalony talent do bycia numerem jeden w każdej drużynie, w której jest, a Paryż to idealne miejsce do tego, żeby do realizować. On nie może być numerem dwa, a tak byłoby w Barcelonie, dopóki tam będzie Messi. Jeśli Neymar odszedłby wtedy, powstałby ogromny bałagan w życiu każdego z nas. Argumentem przeważającym były moje słowa, że mamy razem historię do napisania. 

Neymar we France Football: – Nigdy nie gram, żeby być numerem jeden. Nigdy. Gram tylko dlatego, że kocham piłkę nożną. Czuję się szczęśliwy, kiedy gram. I tak jest za każdym razem, kiedy wychodzę na boisko. 

Neymar - PSG

VI

W świecie piłki nożnej, w którym wszelkie rankingi i zestawienia owładnięte są przez manię liczb i statystyk, on stanowczo się wyróżnia. Dwa ostatnie sezony w jego wykonaniu prezentują się tak:

Fot. Transfermarkt

Fot. Transfermarkt

Żadna z niego maszyna. Kiedy przed finałem Ligi Mistrzów, dyskutowało się, kto powinien sięgnąć po Złotą Piłkę, licho wypadał dorobek Brazylijczyka przy dorobku Roberta Lewandowskiego. Oj, licho. I nawet przy założeniu, że Bayern przegrałby finał Ligi Mistrzów, a decydującego gola strzeliłby Neymar, pewnie większość ekspertów i większość widzów dalej twierdziłaby, że miano najlepszego piłkarza świata za 2020 rok należy się Lewemu.

I pewnie mielibyśmy rację.

Ale Neymar to też piłkarz, którego trzeba umieć doceniać.

VII

Po lizbońskim finale Ligi Mistrzów pisaliśmy o nim jako o jednym z największych przegranych.

  • Atalanta, sam na sam z bramkarzem. Neymar strzela obok słupka
  • RB Lipsk, tym razem bliżej szczęścia, ale wciąż – tylko słupek
  • Bayern, znów kapitalna okazja, znów nic z tego. Tym razem górą bramkarz

Łącznie w trzech wspomnianych spotkaniach Neymar oddał 15 strzałów. Może być najczęściej faulowanym piłkarzem na boisku. Może zaliczać najwięcej dryblingów, czarować i nabierać wszystkich jak leci. Ale koniec końców przeważa jedna statystyka. Statystyka goli i trofeów.

Ale czy w historii Neymara, aby na pewno tylko o to chodzi? O gole i trofea? Nie do końca. Z Atalantą rozegrał fenomenalne spotkanie. Asystował przy golu Marquinhosa. Wypracował akcję bramkową Mbappe i Erica Maxima Choupo-Motinga. Po meczu oddał swoją statuetkę MVP temu ostatniemu, żeby zbudować go przed półfinałem. Z Lipskiem swoje zmarnował, ale też zaliczył ostatnie podanie przy bramce Angela Di Marii. W obu meczach był mózgiem zespołu. Cofał się. Wychodził po piłkę. Szarpał. Dryblował. Wyprzedzał. Tworzył przewagi. Momentami samodzielnie wykonywał robotę za całą drużynę. I można było się kłócić na ile było w tym egoizmu, a na ile konieczności, ale od samego początku jasne przecież było, że jeśli – według złotej myśli Billa Shankly’ego – w każdym zespole są piłkarze od noszenia fortepianu i piłkarze od grania na nim, to Neymar należał do pianistów. Genialnych pianistów.

W finale też robił wszystko, żeby zostać bohaterem. Jedna z pierwszych akcji to przecież siateczka, potem jego dwie próby wybronił Manuel Neuer. PSG swoje zmarnowało i dlatego tamten mecz przegrało. Nie dlatego, że Neymar zawiódł.

VIII

Przekładanką zakłada siatkę Valentinowi Rongierowi. Thomasa Foketa i jego kumpla z obrony Stade Reims wymanewrowuje tak, że obaj kręcą głowami w bezradnym niedowierzaniu. Przy uroczej bramce Alessandro Florenziego z Angers, zakłada siateczkę jednemu z rywali, łapie się teatralnie za głowę i skra show swojemu włoskiemu koledze. Kiedy trafia do siatki po genialnej indywidualnej akcji Mbappe, to nie zwyczajnie, nie poziomie, a od poprzeczki. Tak, żeby też nikt nie pamiętał już o akcji francuskiego kolegi. I tak dalej. 

Neymar ma niezwykłą zdolność do komponowania piłkarskiej sztuki. W świecie, w którym natłok niewiele znaczących meczów wiele spotkań zlewa w jedną nudną ligową papkę i młóckę, obok nie niego nie da się przejść obojętnie. Nieistotne, czy akurat gra ze słabszymi – z Angers, z Lille, z Basaksehirem, czy z lepszymi – Manchesterem United, z Lipskiem czy z Bayernem. Po każdym meczu z jego występu będzie można wyciąć gęstą i smaczną kilkuminutową składankę zagrań wzbudzających emocje. I to niezależnie, czy strzeli gola, czy zaliczy asystę, czy da konkret. Na niego po prostu dobrze się patrzy.

To niezaprzeczalne.

Kiedy w tym sezonie jest zdolny do gry, zazwyczaj robi rzeczy wielkie. To on wygrał dla PSG spotkania z Manchesterem United i z Lipskiem, kiedy ważył się los wyrównanej grupy w Lidze Mistrzów, to on hat-trickiem rozpykał Basaksehir i to on w końcu wziął srogi rewanż na Bayernie. Na tle prawdopodobnie najlepiej zorganizowanej taktycznie drużyny na świecie, choć oczywiście osłabionej brakiem głównego gwiazdora, Neymar pokazał, ile znaczy indywidualność. Dwumecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów był show jego i Mbappe.

Neymar był absolutnym liderem. Nie dał przypasować się żadnej roli, żadnej pozycji, żadnej formacji. Grał w piłkę, a kiedy może to robić, bywa niemożliwy do zatrzymania. Tym samym udowodnił, że w wieku 29 lat potrafi być odpowiedzialnym liderem topowej światowej drużyny.

IX

Wiele pokazuje też jego heat mapa z całego sezonu gry w Ligue 1. To już nie magik i drybler z czasów Barcelony, a rozgrywający i rozprowadzający na wzór Leo Messiego.

Heat mapa Neymara z Ligue 1. Fot. Sofascore

Lider.

Choć wielu ma co do niego wątpliwości i to się już pewnie nie zmieni do końca jego kariery.

No bo jak we współczesnym futbolu lider może być aż tak skrajnym indywidualistą, takim egoistą, takim imprezowiczem? Jak to możliwe, że opuszcza olbrzymi procent meczów swojej drużyny, a i tak zawsze, kiedy wychodzi na boisko wszystkie oczy skierowane są na niego? Jak?

X

Przede wszystkim brazylijsko wesoły styl gry Neymara skazuje go na cierpienie, które w szczycie jego kariery nie pozwala mu na wychodzenie na murawę częściej niż miało to miejsce w mienionym sezonie i ma to miejsce w tej kampanii. Od dłuższego czasu Neymar jest najczęściej dryblującym zawodnikiem w Europie, ewentualnie drugim po Messim. I jednym ze średnio najczęściej faulowanych na mecz. W sezonie 2019/20 nikt nie mógł się z nim w tym niezbyt przyjemnym zestawieniu równać, w tym koszą go 4.7 razy na spotkanie. A w Ligue 1 właściwie trwa jedno wiele polowanie na jego nogi.

Z terroryzującym go Alvaro z Marsylii ścierał się już trzykrotnie. Raz się zwyzywali, dwa razy Hiszpan zatrzymywał Brazylijczyka na przeróżne sposoby, nie mające żadnego związku ze sportem. W mediach społecznościowych kłócili się tak:

  • – Rodzice nauczyli mnie, że śmieci się wyrzuca.
  • – I zapomniałeś, że w piłce chodzi o trofea.
  • – Zawsze będziesz w cieniu Pelego.
  • – A ty będziesz w cieniu moim, bo to ja uczyniłem cię sławnym.

„Śmieci” – tak często mniej utalentowani defensorzy z Ligue 1 traktują nogi Neymara. I można się śmiać, że piłkarz PSG zabawnie krzyczy, że komicznie macha rękoma, że czasami symuluje, ale nie sposób zaprzeczyć, że dostaje mu się za piłkarski talent.

Mecz z Lyonem. Ktoś ubzdurał sobie, że jedynym sposobem na zatrzymanie go jest wykorzystywanie jego płaczliwości. Zaczął Paqueta. Poprawił Leo Debois. A dzieło dokończył Thiago Meneds, który niewiele wcześniej zapowiedział w mediach, że Neymar na to zasługuje. Skończyło się na noszach.

Mecz z Caen. Każda próba minięcia kończy się kontaktem z rywalem. Ręka na plecach. Noga na butach. Albo podajesz, albo dostajesz w papę. A Neymar ma tendencję do tzw. hero ball. Brania na siebie odpowiedzialności za wszystko. Podejmowania prób rozstrzygnięcia wszystko w pojedynkę. Faulował go Steeve Yago, faulował go Alexis Beka Beka. Skończyło się przymusową przerwą od gry.

Neymarowi puszczają nerwy. Nie jest święty. Bywa, nierzadko, że zachowuje się jak buc. Z Lille i z Marsylią wyleciał z boiska. Pojedynczych żółtych kartek ma tyle, ile asyst w Ligue 1. Wszystkich tyle, ile goli. I choć najbliższe otoczenie powtarza mu, żeby po każdej stykowej sytuacji dbał o uspokojenie się i głębokie wdechy, chyba niemożliwe jest, żeby Brazylijczyk kiedykolwiek się z tym pogodził. Zresztą, trudno pogodzić się z tym, że coś lub ktoś w tak inwazyjnym stopniu zatruwa ci największą radość życia.

Bilans jego absencji prezentuje się w taki sposób.

X

Ludzie piłki, którzy są najbliżej Neymara, przekonują świat, że każde jego zachowanie wynika z jego wyjątkowości. Thilo Kehrer mówił kiedyś, że choć styl gry brazylijskiej gwiazdy potrafi być niezwykle uciążliwy dla całego zespołu, to koszty trzeba wpisać w efekt, a w ostatecznym rozrachunku przebłyski jego indywidualizmu więcej PSG dają niż odejmują. Jeden z piłkarzy Montpellier określił swojego czasu Leandro Paredes jako „prywatnego ochroniarza Neymara”. I faktycznie – gdzie zadyma z Brazylijczykiem, tam i Paredes z łapami. Argentyńczyk broni się oczywiście jakością piłkarską, szczególnie ostatnio, ale sam przyznawał we France Football, że ochrona bardziej utalentowanego kolegi z zespołu to absolutny priorytet.

W grudniu Thomas Tuchel nie dołączył Neymara do rady drużyny. W Le Parisien tłumaczył to tak:

– Dużo rozmawiamy sami. Muszę być blisko niego. Bardzo blisko. Ważne jest, żeby mógł swobodnie mówić, co myśli. Żeby czuł komfort psychiczny. Konsultuję się z nim w kwestiach taktycznych, to oczywiste, bo to wielki piłkarz. Nie jest w piątce stanowiącej radę drużyny, bo nie chcę, żeby się rozpraszał. Bierze na siebie zbyt dużo odpowiedzialności na boisku, żeby dokładać mu też obowiązki po za nim. Jest artystą, człowiekiem od tworzenia dzieł, a nie organizatorem. Chcę, żeby zachował wolność. 

Niemiec dodał też, że nie wyobraża sobie Neymara planującego organizację tygodnia, lotów, logistyki. To by go blokowało. Geniusz musi mieć czystą głowę. Podobnie myśli Mauricio Pochettino.

– Uważam, że sędziowie powinno kierować się zdrowym rozsądkiem i chronić go w większym stopniu. Nie jest jego winą, że myśli szybciej. Lubi mieć piłkę przy nodze. Taki jest. A o to chodzi w piłce nożnej, nie? To żadna prowokacja. On jest taki zawsze. Na treningu, na meczu, wszędzie, gdzie jest futbol, który on kocha miłością bezgraniczną. 

Neymar - PSG

XI

Opowieść o Neymarze jest więc historią o wielkiej miłości do futbolu, który przemija. Lubimy zachwycać się starymi kliszami z genialnych sztuczek Ronaldinho, ale już mniej podoba nam się, kiedy to samo robi Neymar. Na żywo, w czasie rzeczywistym. Dlaczego? Może przez jego teatralność, może przez jego aurę, może przez jego sposób bycia, a może przez wszystko naraz. Mimo wszystko trzeba go jednak doceniać. Trzeba doceniać też, że dojrzał, że stał się bardziej odpowiedzialny, że stał się kompletniejszy.

Rok temu nie udało mu się zdobyć Ligi Mistrzów, w tym roku dalej ma na to szansę.

I właściwie to nie musi ani jej wygrać, ani grać wszystkich meczów w Ligue 1, żeby śmiało można było rozmawiać o nim jako o jednym z najświetniejszych piłkarzy swojej generacji. Bo wyjątkowość zawsze była, jest i będzie w cenie.

Kim jest? Jeszcze księciem czy już królem?

Pewnie ani jednym, ani drugim. Bardziej czarodziejem. I to w zupełności wystarcza.

JAN MAZUREK

Fot. Newspix

Suche Info
24.06.2022

Son łączony z Realem Madryt

Po nieudanej próbie pozyskania Kyliana Mbappe, Real Madryt ma nowy cel transferowy. To Heung-min Son. Rewelacje na temat planów transferowych „Królewskich” podały włoskie media, a konkretnie Rudy Galetti ze SportItalia. Zdaniem dziennikarza, Florentino Perez wciąż ma myśleć o konkretnych wzmocnieniach w ofensywie. Na celowniku Realu miał znaleźć się król strzelców Premier League. W minionym sezonie piłkarz Tottenhamu trafiał do siatki rywali 23 razy. Łącznie w barwach klubu z północnego […]
24.06.2022
Suche Info
24.06.2022

Tymoteusz Klupś odszedł z Lecha Poznań

22-latek nie przedłuży wygasającego wraz z końcem czerwca kontraktu. Nowym klubem Klupsia będzie Zagłębie Sosnowiec. Tymoteusz Klupś to wychowanek Akademii Lecha Poznań. Skrzydłowy przeszedł wszystkie szczeble juniorskiej kariery w Kolejorzu. W seniorskiej piłce zadebiutował w sezonie 2017/2018, gdy stał się podstawowym graczem drużyny rezerw, występującej w III lidze. Już w trakcie rundy jesiennej rozgrywek został jednak włączony do kadry pierwszej drużyny. Regularnie dostawał także powołania […]
24.06.2022
Suche Info
24.06.2022

Lenglet może trafić do Tottenhamu

Francuski obrońca chce odejść z Barcelony, aby regularnie grać. W swoich planach nie widzi go Xavi, w przeciwieństwie do Antonio Conte, który chciałby sprowadzić Lengleta do Londynu. 27-letni Lenglet nie należy do ulubieńców trenera Barcelony. Już w minionym sezonie nie był jego pierwszym wyborem, a teraz, gdy do klubu ma dołączyć Andreas Christensen, jego sytuacja może się jeszcze bardziej pogorszyć. Dlatego też otoczenie Francuza zaczęło rozglądać się za nowym pracodawcą. Lenglet chce […]
24.06.2022
Suche Info
24.06.2022

Legia przegrywa w pierwszym sparingu w Austrii

Piłkarze stołecznego klubu musieli uznać wyższość zespołu Sepsi Sfantu Gheorghe. Rumuni wygrali 1:0. Dla Legii był to drugi przedsezonowy sparing pod wodzą Kosty Runjaicia. Jeszcze przed wyjazdem na obóz pokonali beniaminka pierwszej ligi, Chojniczankę Chojnice 3:1. Podczas pierwszego meczu w Austrii tak dobrze już nie było. Lepsi od Legionistów okazali się piłkarze Sepsi Sfantu Gheorghe, siódmej drużyny rumuńskiej ekstraklasy i zdobywców pucharu Rumunii. W zespole […]
24.06.2022
Ekstraklasa
24.06.2022

Ciekawy transfer Miedzi Legnica. Sięgnie po Polaka z RB Lipsk

Kluby Red Bulla to światowa marka pod względem szkolenia i sprzedawania talentów. Tak się składa, że w akademii niemieckiego zespołu spod skrzydeł znanej marki napojów energetycznych, znajdziemy kilku Polaków. Na jednego z nich uwagę zwróciła ekstraklasowa Miedź Legnica. Beniaminek najwyższej ligi jest znany z poszukiwania młodych zawodników w nieoczywistych miejscach. W pierwszoligowej Miedzi mogliśmy oglądać 23-letniego Holendra czy dwóch 22-letnich Belgów. Teraz do Legnicy ma trafić Niemiec o polskobrzmiącym nazwisku. […]
24.06.2022
Suche Info
24.06.2022

Wayne Rooney niespodziewanie odchodzi z Derby County

36-letni szkoleniowiec w piątek przekazał działaczom, że chce zostać zwolniony ze skutkiem natychmiastowym. Odejście Rooneya jest dużą sensacją. Kilka tygodni temu odrzucił on bowiem ofertę Evertonu i wszystko wskazywało na to, że będzie chciał pracować w Derby na trzecim poziomie rozgrywkowym. Po spadku do League One menadżer zapewniał, że nie zostawi zawodników w trudnym momencie. Teraz nagle coś się zmieniło. – Szczerze mówiąc, działacze bardzo starali się zmienić moją […]
24.06.2022
Ligue 1
19.06.2022

Ja jeszcze żyję. Renato Sanches, objawienie EURO 2016, odbudował karierę

Lato 2016. Błaszczykowski strzela Ukrainie, potem Szwajcarii i reprezentacja Polski dociera do ćwierćfinału wielkiej imprezy. Adam Nawałka jest uznawany za bohatera. Z naszej perspektywy od tamtych momentów minęły wieki. Co jednak ma powiedzieć Renato Sanches, który sześć lat po tym, jak został objawieniem mistrzostw Europy, walczy o powrót na poziom, jaki mu wróżono? 24 lata to jeszcze nie koniec kariery. Jednocześnie Renato Sanches musi zdawać sobie sprawę, że w tym wieku […]
19.06.2022
Suche Info
09.06.2022

Joachim Loewa wróci na ławkę trenerską?

Jak donosi niemiecki dziennik „Bild” Joachim Loewa znajduje się w gronie głównych kandydatów do objęcia posady menedżera Paris Saint-Germain. Sam szkoleniowiec niedawno ogłosił, że wkrótce powróci na ławkę trenerską.  – Wola powrotu do piłki pojawiła się. Jest kilka zapytań. Rozważam jedną lub dwie oferty. Zajmę się nimi w ciągu najbliższych kilku tygodni. Decyzja nie została jeszcze podjęta – powiedział po finale Pucharu Niemiec […]
09.06.2022
Weszło
22.05.2022

PSG i Kylian Mbappe. Czyli szarża w walce o katarską wiarygodność

Wielkie kluby walczą nie tylko o trofea, najwyższe miejsca, sukcesy na arenie międzynarodowej i uznanie kibiców. Kluby ze ścisłej elity walczą też o wiarygodność. Paris Saint-Germain musiało postawić wszystko na jedną kartę w rozmowach kontraktowych z Kylianem Mbappe, by utrzymać tę wiarygodność. Pytanie tylko – czy paryżanie nie przeszarżowali?  Gdybyśmy mieli szukać określeń na to, jak prowadzone jest PSG od momentu przejęcia klubu przez szejków, to rzucalibyśmy takimi określeniami, jak „przepłacony projekt”, „papierowa potęga” […]
22.05.2022
Weszło
13.05.2022

Skąd wzięły się problemy Girondins Bordeaux?

Wiecie, czym jest spontaniczna świadomość marki? To procent respondentów z badanej grupy, którzy bez dodatkowego naprowadzania wymienili nazwę marki. Gdyby kibiców piłkarskich poproszono o wskazanie nazw klubów Ligue 1 większość z nich jako jeden z pierwszych wymieniłaby Girondins Bordeaux. Problem polega na tym, że w przyszłym sezonie taka odpowiedź nie będzie prawidłowa, gdyż Żyrondyści najprawdopodobniej opuszczą pierwszą ligę francuską. Mają już tylko matematyczne szanse na utrzymanie. Musiałby się wydarzyć cud, […]
13.05.2022
Ligue 1
29.04.2022

Skandalista Waldemar Kita

Maj 2021. Liczna grupa fanów FC Nantes bierze udział w ceremonii pogrzebu. Trzech facetów w zielono-żółtych kominiarkach zakopuje prowizoryczną czarną trumnę z napisem „FC Kita”. Dwóch zamaskowanych typów wymachuje racami. Mężczyzna w ciemnych okularach dzierży megafon i intonuje onomatopeiczne dźwięki. Tłum śpiewa, tłum krzyczy, tłum wiwatuje, tłum się cieszy. Kibice i pseudokibice z Bretanii nienawidzą Waldemara Kity. Polski biznesmen i właściciel Nantes niewiele […]
29.04.2022
Weszło
28.04.2022

O losach „Człowieczka” w Marsylii

W ostatnich dziesięciu latach tylko dwa razy kończyli sezon na pudle. Ostatnie mistrzostwo zdobyli w 2010 roku. Od tego czasu zaliczyli mnóstwo wzlotów i upadków, ale jak mawiają – w Marsylii nawet, by przegrać, trzeba umieć walczyć. Miasto wyróżnia się swoją urodą na tle pozostałych i nietrudno się w nim zakochać. Ma też ciemną stronę. Są uliczki, gdzie w najlepszym przypadku zobaczysz osobnika, który zbiera opłatę za białe kruszywo lub suszone rośliny. […]
28.04.2022
Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
yebać tego nurka
yebać tego nurka
1 rok temu

Neymar to rak futbolu. Gość który myśli że jest większy niż klub, ma w dupie herb i kibiców, nurek, płaczek, zero respektu dla przeciwnika, strzela fochy na kolegów z drużyny bo chciałby żeby drużyna była podporządkowana pod niego. Zepsuty facet o mentalności dzieciaka. Nigdy już nie wygra złotej piłki.

Siwy knur
Siwy knur
1 rok temu

Błazen. Z tym turlaniem niech spada do cyrku. Synonim panienki. A, tfu na ten wynalazek.

Obiektywizm1212
Obiektywizm1212
1 rok temu

Bardzo nieobiektywny artykuł. Neymar odszedł z Barcelony dla pieniędzy a nie dlatego, że nie chciał być w cieniu Messiego. Albo i to i to. Dziwne, że wspomnieliście tylko o tym pierwszym. Bliżej mu do klauna niż do czarodzieja. Może gdyby tak nie błaznował z symulowaniem to można byłoby go chociaż trochę porównać do Ronaldinho.

Duzy Ogor
Duzy Ogor(@duzy-ogor)
1 rok temu

Technicznie względem Ronaldinho to jest przepaść. Ba, Denilson miał lepszą kiwkę niż Neymar. Okocha magik ale napewno nie Neymar.

Grzesiek
Grzesiek
1 rok temu

Wszystko fajnie, ale trochę cukierkowy ten artykuł. Jasne, że Neymar ma bajeczną technikę, świetnie drybluje i przyjemnie ogląda się jego grę. Ale to też pajac i burak, który turla się po lekkim dotknięciu, a sam potrafi „popisać” się chamskim faulem, którego nie powstydziłby się największy rzeźnik. A co do kontuzji to autor pominął jeden „drobny” szczegół. Trochę trudno wrócić szybko do gry, jeśli regeneracja czy rehabilitacja polega głównie na imprezowaniu.

Daniel_FCB
Daniel_FCB
1 rok temu

Pamiętam, gdy Ney przyszedł do Barcelony. Był pod grą, dryblował, a gdy był faulowany, łapał piłkę w zęby i grał dalej. Turlać zaczął się po kilku miesiącach. Być może to jego sposób na zwrócenie sędziemu uwagi? Być może w ten sposób odreagowuje niesprawiedliwość każdego faulu?
Dla obrońcy taki mecz przeciw Neymarowi to tylko kilka kopnięć, parę wślizgów, żółta kartka. Dla dryblera – dziesiątki takich fauli w miesiącu. To zostawia mikrourazy, to generuje kontuzje. Wystarczy spojrzeć na Hazarda, żeby zobaczyć jak kruche jest zdrowie dryblera.

gejmar
gejmar
1 rok temu
Reply to  Daniel_FCB

Moim zdaniem po początkowej dobrej grze w Barcelonie uroiło mu się, że jest na tyle topowym zawodnikiem, że gdy się przewróci to sędzia odgwiżdże faul za każdym razem, ale jak dobrze wiemy tak się nie stało i całe zachowanie przyjęło odwrotny skutek od spodziewanego, gdyż stał się pośmiewiskiem przez ilość tych turlanek.

Wiadomo, nawet najlepsi zawodnicy na świcie czasem przyaktorzą, ale sztuką jest to zrobić w odpowiednim momencie. Kriszczanu Ronaldo lubi od czasu do czasu dać nura, ale nie kojarzysz tego zawodnika głównie z tego typu wygłupami. Zwyczajnie nie przekracza normy krytycznej.

A taki nejmarek turla się w każdym meczu. W każdym. Czasami jest rzeczywiście faulowany czy ostro traktowany i można na te wygłupy lekko przymknąć oko, ale bardzo często dochodzi do sytuacji, że na środku boiska dochodzi do zwykłej walki o piłkę, rywal go lekko popycha, ten pada jak rażony piorunem i turla się z takim grymasem jakby ktoś właśnie urwał mu obie nogi i ręce. Komiczne to wygląda i właśnie takie sytuacje rzutują na jego ocenę.

Ma technikę, ma możliwości, ale woli się turlać.

możesz mi odebrać drzewo mój dom
możesz mi odebrać drzewo mój dom
1 rok temu

nie chce mi się tego czytać

Mambo Namber Fajf
Mambo Namber Fajf
1 rok temu

Mazurek, kolejny nieobiektywny artykuł, po ostatnim przesłodzonym o zwycięstwie Barcelony w Pucharze Króla. Nie dość, że mija się z prawdą, to po prostu źle się to czyta. Kilka propozycji na kolejne artykuły:
1. Herosi z Gelsenkirchen – o Schalke z sezonu 20/21
2. Ekspert, który zatrzymał Anglię – analiza najlepszych porad Jana Tomaszewskiego dla selekcjonerów reprezentacji Polski
3. Topowy komentator, topowy trener – krótka historia Tomasza Hajty
4. Najlepsze mecze Szczęsnego w reprezentacji – omawiamy wielkie turnieje
5. Niezapomniany wieczór – 2019 – Słowenia 2:0 Polska
Tutaj proponuje posłodzić

Duzy Ogor
Duzy Ogor(@duzy-ogor)
1 rok temu

LEWANDOWSKI > NEYMAR

  • RL9 lepsza gra głową
  • RL9 lepsza gra zespołowa
  • RL9 lepszy killer
Jakub
Jakub
1 rok temu
Reply to  Duzy Ogor

Lewandowski taki rambo a leży i pajacuje po każdym starciu. Drewno które dokłada tylko nogę. Polski piłkarz nie ma luzu

Duzy Ogor
Duzy Ogor(@duzy-ogor)
1 rok temu
Reply to  Jakub

RL9 ma mental i psychike mistrza co do brazyliano to juz kwestia mocno dyskusyjna,,,

Jajosz
Jajosz
1 rok temu
Reply to  Duzy Ogor

Taaaaaaa, mental i psychikę „mistrza” pokazał w spotkaniu z Japonią na Mundialu w Rosji w 2018 rok 🙂

Kapsel
Kapsel
1 rok temu
Reply to  Duzy Ogor

Dziękujemy za trafną analizę porównawczą dziewiątki i playmakera, nie myślałeś o zostaniu ekspertem telewizyjnym?

Jajajakberety
Jajajakberety
1 rok temu

Nie książę, nie król, jeno gej.

Kapsel
Kapsel
1 rok temu

Nie czytałem większości artykułu, bo mam gdzieś to jak Neymar imprezuje, ile zarabia i inne takie, ja interesuję się piłką. I tu taki cytat: „Styl gry brazylijskiej gwiazdy potrafi być niezwykle uciążliwy dla całego zespołu (…)” Nie wiem czy ludzie tak się wypowiadający oglądają mecze czy tylko powielają stereotypy. Większość akcji, szczególnie jako 10 w ust. 4-2-3-1 , to albo przyjęcie piłki między liniami i natychmiastowe zagranie podania prostopadłego, albo zejście niżej tyłem do przeciwnika żeby pomóc w wyjściu spod pressingu co zazwyczaj kończy się faulem i uspokojeniem gry. Szczególnie jest to ważne z świetnie pressującymi drużynami jak Bayern czy ManU, obejrzcie sobie jego grę w tych meczach., nie mówiąc już o jego kreatywności i tworzeniu przewagi poprzez drybling(tu się mogą rownac tylko Messi i Hazard w ostatnich latach. Jak ktoś grał w piłkę, to wie jak taki zawodnik jest przydatny dla zespołu, piłka to nie tylko bramki, statystyki czy (mój ulubiony argument przy przyznawaniu złotej piłki itp) trofea. Ale czego się spodziewać po ludziach w kraju, którzy uważają że Zieliński nie powinien grać w kadrze albo śmieją się z Lewego że głosował na Thiago Alcantarę w złotej piłce. Po prostu są tacy zawodnicy/pozycje, żeby których docenić to trzeba znać się na piłce, a nie ograniczać się do grania w fifę i czytania statystyk