post
leszek.milewski

Opublikowane 05.04.2021 13:02 przez

leszek.milewski

Jacek Magiera to jedno z najbardziej intrygujących nazwisk na karuzeli trenerskiej. Było nie było, to wciąż jedyny polski trener, który w XXI wieku wygrał mecz w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Odbudował wtedy Legię po fatalnym początku Hasiego, także ligowym. Jest to zarazem kandydatura trenerska dość zagadkowa, bo Magiera wciąż… nie ma żadnego pełnego sezonu przepracowanego z jednym klubem. Tych doświadczeń na wysokim szczeblu pracy klubowej nie ma wiele. Jak będzie w Śląsku Wrocław?

***

Kiedyś jeden z moich kolegów zwrócił mi uwagę, że w trakcie meczu za mało opieprzam zawodników. Odpowiedziałem, że nie pracuję z baranami, tylko z inteligentnymi ludźmi. Na nich nie trzeba się drzeć. 

***

JACEK MAGIERA: TALENT NIEOCZYWISTY

Jacek Magiera był skazany na futbol. Jego tata, Tadeusz, był wojskowym, ale też na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych kierownikiem drużyny w Rakowie Częstochowa.

Jacek i jego brat, Marek, dziś komentator sportowy Polsatu Sport, dzięki tacie mieli w Rakowie pewne szczególne przywileje – przykładowo, jeździli razem z drużyną na mecze. Raków to był ich drugi dom, spędzali tam mnóstwo czasu na własnych treningach, meczach swoich i pierwszej drużyny, na wyjazdach, na obozach treningowych. Jacek miał więc przetarcia seniorskie już jako bardzo młody chłopak, wchodząc do gierek jako 13-latek, trenując z dorosłym Rakowem jako 14-latek, poznając atmosferę wyjazdów dorosłego zespołu.

Raków był wtedy na zapleczu Ekstraklasy, klub hutniczy – realia uczące pokory. Przykładowo:

  • Każdy piłkarz miał swoją podpisaną piłkę, o którą miał dbać. Był za nią odpowiedzialny. Więcej niż jednej na głowę po prostu nie było.
  • Zawodnicy sami odpowiadali też za pranie sprzętu. W konsekwencji… często nie prali go zbyt regularnie. Stąd, z niewypranych, przepoconych strojów, pochodzi ten osławiony “zapach szatni”.
  • Gdy Raków jechał na wyjazd, zabierał własny prowiant typu kotlet schabowy, bigos, do tego kompot – po drodze zatrzymywali się na leśnym parkingu i tak wyglądało przedmeczowe wyżywienie.

Magiera był też wychowankiem Zbigniewa Dobosza, bardzo szczególnego trenera w historii Rakowa. Dobosz słynął z nieszablonowych metod. Piłkarze na jego zajęcia mówili “rebusy”, bo treningi nigdy się nie powtarzały. I teraz były dwie szkoły: jedni piłkarze dziwili się, że jak tylko złapią o co chodzi w zajęciach, to zajęcia są zmieniane. Inni dostrzegali, że to odpowiada warunkom meczowym. Tam też trwa cały czas adaptacja, nie ma warunków znajomych, wszystko jest dynamiczne.

Dobosz słynął też z wielkich wymagań wobec swoich piłkarzy. W Częstochowie do dziś krąży anegdota, jakoby piłkarze, nawet młodzi, mieli trenować 365 dni w roku. Dobosz zwykł mawiać:

Zajęcia w Wigilię nie są obowiązkowe. Ale niech mi któryś nie przyjdzie…

Zaciekły wróg alkoholu, trener nieustannie dokształcający się w kwestiach szkoleniowych, pracoholik i mentor. Jacek Magiera był jego wychowankiem, Dobosz go piłkarsko ukształtował. Dobosz, trener prowadzący w latach 80-tych i 90-tych, był w pewnym sensie osobą, która nie pasowała do ówczesnych realiów piłki. Trener pod prąd. Tak też później postrzegany był Magiera w środowisku piłkarskim. Przypadku nie ma.

Wymowne, że początkowo Magiera był dość daleko na liście rakowskich talentów. Gdzie mu było do takiego choćby Bojarskiego. Sam wspominał, że w swoim roczniku był tak może dziewiąty w swojej drużynie. Za każdym razem, gdy dziś tłumaczy młodym piłkarzom, że rozwój jest w ich rękach, kieruje się własnym doświadczeniem. Bo ten dziewiąty w szatni juniorów Rakowa wkrótce doszedł do:

  • 99 meczów w różnych drużynach juniorskich reprezentacji Polski
  • Mistrzostwa Europy U-16
  • Czwartego miejsca w mistrzostwach świata U-17

Jacek Magiera w pewnym momencie był jednym z najgorętszych talentów Ekstraklasy. Ten ranking Piłki Nożnej pokazuje jasno, jak mocno stały jego akcje, gdy był jeszcze bardzo młodym zawodnikiem – nie miał nawet dwudziestu lat. Tuż przed transferem do Legii, był w rankingu defensywnych pomocników wyłącznie za regularnymi reprezentantami Polski. Gdyby zdarzyło mu się to dziś, pewnie zaraz zagiąłby na niego parol jakiś zachodni klub.

Jednocześnie łączył już wtedy grę w piłkę ze studiami – studiował historię. Temat pracy magisterskiej obronionej pomiędzy zgrupowaniami w przerwie zimowej: „Historyczna i heraldyczna emblematyka na podstawie klubów piłkarskich”. Przedmiotem analizy było 6609 klubowych herbów.

***

– Oprócz piłki…

– Pozostałą część życia wypełnia mi nauka. Uczę się w Technikum Hutniczym. Chciałem przy okazji podziękować moim nauczycielom za wyrozumiałość. Trenuję razem z seniorami siedem razy w tygodniu i nie mam wolnego czasu.

Źródło: MAGIERA: CHCIAŁBYM BYĆ WIELKIM PIŁKARZEM. DZIENNIK CZĘSTOCHOWSKI, 1993. 

***

Po co piłkarzowi studia wyższe?

Są potrzebne, jak każdemu innemu człowiekowi. Kiedy zaczynałem studia w 1997 roku, powiedziałem sobie, że skończę je za wszelką cenę. Jak już coś zaczynam robić, to staram się doprowadzić to do końca, i dobrze. W piłkę nie gra się całe życie. Po zakończeniu kariery chcę zostać trenerem, ale… nigdy nie wiadomo. Historię lubiłem od zawsze, ale miałem na niej zajęcia i z psychologii, pedagogiki. Jestem przygotowany na kontakty z młodszymi i starszymi od siebie.

Studia nie przeszkadzały w karierze?

– Bardzo przeszkadzały. Żeby nigdy nie być zmuszonym wybierać: futbol albo historia, kierowałem się słowami brata. Marek powiedział: „Pamiętaj, to nie wyścigi. Studiuj powoli, ale sumiennie”. No i pamiętałem. Nauka trwała osiem lat, powtarzałem drugi i trzeci rok. Miałem też roczny urlop dziekański. Ale szczęśliwie doprowadziłem wszystko do końca. Było ciężko. Bywało że po rannym treningu jechałem do Częstochowy na konsultacje i spotkania na uczelni, wracałem wieczorem, rano znów na trening i potem znowu do Częstochowy. Nerwów i stresu było dużo. Przez te osiem lat nie było obozu, na którym nie miałbym książek. Inni grali na playstation, w ping-ponga, czytali gazety, chodzili na spacery – a ja siedziałem w pokoju i wkuwałem. Inni spali dwie godziny, ja jedną… Nadrabiałem zaległości.

Źródło: MAGIERA: STUDIA SĄ POTRZEBNE. GW, 2005.

JACEK MAGIERA: LEGIONISTA

Jego talent nie rozwinął się w Legii tak, jak mógł. Nie trafił do kadry. Został solidnym ligowcem, potrafiącym wejść na poziom wyższy, ale nie został gwiazdą. Bywało też, gdy z niego rezygnowano, choćby Smuda odsyłał go do Widzewa Łódź.

Z czasów Widzewa anegdota, dobrze pokazująca charakter Magiery. O tamtym Widzewie nieprzypadkowo mówiono: „nikt ci nie da tyle, ile Widzew obieca”. Piłkarze mieli problem z doproszeniem się o pieniądze, a Magiera, choć z drużyną trenował od kilku tygodni, nie mógł nawet doprosić się kontraktu. Pewnego dnia zameldował się w klubowym sekretariacie, poprosił o możliwość skorzystania z komputera i… napisał swój kontrakt sam. Prezes klubu podpisał się pod dokumentem bez czytania, pewnie nawet ucieszył się, że sprawa załatwiła się sama. Sęk w tym, że Magiery nie docenił. W umowie zawarty został bowiem zapis, który zagwarantował piłkarzowi wypłatę wszystkich pieniędzy bez wielomiesięcznej batalii o każdy grosz. Jeśli Widzew nie zapłaciłby sam z siebie, to należna suma zostałby odliczona od pieniędzy, które łódzki klub miał otrzymać za przejście do Legii Tomasza Łapińskiego.

Nie da się ukryć, że w tamtych czasach zwyczaje szatni były zupełnie inne niż obecnie. Normą było wspólne wyjście na balangę czy “nocne Polaków rozmowy”  przy alkoholu. Magiera zazwyczaj takich spotkań unikał. Jeśli wychodził, to i tak nie pił, względnie były to ilości symboliczne. Taki zawodnik mógłby mieć trudności w szatni. Ale, choć Magierze czasem się obrywało, to były to raczej żarty z tego, że… studiuje. Taka klasyczna szyderka szatni, natomiast ostatecznie wzbudzał duży szacunek w Legii, a jego słowo miało duże znaczenie. Wzbudzał respekt swoimi zasadami. Już wtedy brał też pod skrzydła młodych zawodników, choćby Kubę Rzeźniczaka. Zawsze też był jednym z tych, którzy pierwsi wyciągali rękę do obcokrajowców, chcąc spoić szatnię.

Zakończył karierę z dwoma mistrzostwami Polski, szczególnie duży wkład mając w sezon 01/02 pod Dragomirem Okuką. Mocne treningi Serba, które niektórych potrafiły zajechać, nie przeszkadzały Magierze – po szkole u Dobosza był na coś takiego gotowy.

Piłkarzem był raczej z gatunku tych, którzy robią czarną robotę, ale potrafił huknąć choćby tak:

Koledzy z Legii żartują, że gdyby ktoś potrzebował odtworzyć jakikolwiek trening Okuki, to Magiera zrobi to pierwszy. Już wtedy miał na siebie określony plan. Notował zajęcia, przygotowywał się do pracy trenera, chodził na kursy.

Karierę kończył epizodem w Cracovii w sezonie 06/07, ale istotniejsza jest wiosna sezonu 05/06. Magiera jesień spędził w Legii, idącej na mistrza Polski. Nie miał wtedy jeszcze trzydziestu lat, spokojnie znalazłby ligowy klub, Pasy były dowodem. Ale obiecał sobie, że kiedyś wróci do Rakowa i wtedy słowa dotrzymał.

Sęk w tym, że Raków wiosną 2006 roku grał w III lidze i klepał biedę. Magiera zamienił kontrakt z ekstraklasy na 2618 złotych pensji. Pensji, która i tak nie szła do jego kieszeni, tylko wracał do klubu, bo ten potrzebował pomocy. Magierowie byli zaangażowani w walkę o Raków, gdy ten wyleciał w powietrze na przełomie wieków – organizowali zbiórki podstawowych kwestii, takich jak piłki czy komplety strojów.

JACEK MAGIERA: WYCHOWAWCA MŁODZIEŻY

“Szczęście czy fart”. W środowisku krążą żarty o tym, że Jacek Magiera wykupił cały polski nakład tej książki. Rozdawał ją swoim piłkarzom, ale potrafił też wysłać zawodnikom, z którymi nigdy nie współpracował. No dobrze, ale o co w ogóle chodzi w tej książce? O dość oczywistą kwestię: jest fart, jest szczęście. Fart, to gdy ci coś spadnie z nieba. Na szczęście natomiast trzeba zapracować. Trzeba mu w każdej chwili pomóc. Tak szczerze – to nie jest książka typu “OSIĄGNIJ SUKCES W PIĘĆ MINUT”.

Miał niespełna trzydzieści lat, gdy dołączył do sztabu Legii, zostając asystentem kolejnych szkoleniowców, więc naturalne było wręcz, że opiekował się młodymi graczami. O tym, jak próbował pilnować Kamila Grosickiego, mógłby zapewne napisać książkę. Po latach mówił:

Zabolało mnie, co ludzie mówili po tym, jak Kamil strzelił Legii gola, już w barwach Jagiellonii. Powiem wprost: on stąd musiał odejść, nie było innego wyjścia. Wierzyliśmy w niego, ale tutaj środowisko przestało go akceptować. Gdyby wtedy został w Legii, mógłby już w ogóle nie grać w piłkę, kto wie, jakby było… Mnie Kamil rozczarował z tego względu, że byłem jedną z tych osób, które bardzo chciały dać mu szansę, nalegały na transfer z Pogoni. (…)

Poznałem Kamila w reprezentacji Polski U-18, której byłem drugim trenerem. To był rocznik `88. W rozgrywanych w Izraelu eliminacjach do mistrzostw Europy był jednym z najlepszych zawodników całego turnieju. Daleko od Szczecina prezentował się świetnie. W Legii przeszedł testy sprawnościowe, podpisał kontrakt i miałem nadzieję, że będzie robił postępy i w piłce, i życiu. Szkoda, że w parze z umiejętnościami nie poszedł rozwój intelektualny, bo tak trzeba na tę sprawę uczciwie spojrzeć. (…). Byłem 30-letnim szczawiem, który za punkt honoru obrał sobie wyprostowanie go w ciągu roku, mimo że pewnych spraw nie da się obejść.

Historii z młodymi piłkarzami było więcej.

Jeden z młodych zawodników podpisał nowy kontrakt i kupił sobie auto. Jeśli dobrze pamiętam, BMW. Na pewno ładne, ja takiego nie miałem, ale nie o to chodzi. Umówiliśmy się na obiad i on pyta, czy możemy jechać jego autem. Oczywiście, że możemy. Wchodzę do tego samochodu, a tam kubek po McDonaldzie, jakieś inne rzeczy porozrzucane, generalnie – dziadostwo jak cholera, a miał je może miesiąc. I on mi zadał wtedy takie pytanie: trenerze, co mam zrobić by dobrze grać w piłkę? Odpowiedziałem – zacznij od porządku w aucie.

Zasadniczo Magiera widział zbyt wiele klasycznych historii, kiedy młode talenty liczyły, że na talencie zajadą daleko. Zapominały o pracy, pochłaniały ich pierwsze sukcesy, a potem zawodnik nagle się kończył. Magiera mówił: nie sztuką jest mieć dwadzieścia lat i za ekstraklasową pensję dobrze się bawić, sztuką mieć poukładane życie w wieku 40 lat. Ciekawostką jest też, że w tamtym czasie był… jurorem piłkarskiego reality show “Piłkarski diament”.

Natomiast na pewno jest człowiekiem, który wierzy w dawanie drugiej szansy i generalnie, wierzy w ludzi. Znana jest w środowisku historia Pawła Kozuba, któremu nie wyszło w piłce, poszedł w trenerkę, prowadząc zajęcia w niższych ligach, a w pewnym momencie Kozub otrzymał szansę wjechania na znacznie wyższą trenerską półkę od Magiery. Magiera potrafił poświęcić sporo czasu także postaciom kompletnie nieznanym, jak choćby Jan Stolarski, który był młodym graczem zaledwie testowanym w Legii II, wówczas kontuzjowanym.

Trener Magiera dał mi książkę “Szczęście czy fart”: słuchaj Janek, ona pomoże ci w biznesie. Tak specjalnie mnie podszedł, ale ja myślałem wtedy: po co mi jakiś biznes? Ja chcę tylko wrócić do zdrowia. W domu rzuciłem książkę na biurko i nawet do niej nie zajrzałem. Gdy trener spotkał mnie na Legii spytał: przeczytałeś książkę? Coś ściemniałem, że jeszcze czytam. Po tygodniu na obiedzie pyta znowu: Janek, przeczytałeś książkę? Kłamałem, że zajrzałem, ale widać było, że kręciłem. Nastało dwadzieścia minut niezręcznej ciszy.

Zawiodłeś.

Zawiodłem. Nawet nie chciał ze mną rozmawiać. Ja coś zapytałem, on nic. Strasznie czerwony się zrobiłem ze wstydu. Wstaliśmy, podał mi rękę: Janek, nie mogę ci dalej pomagać. Jak będziesz gotowy to się odezwij. Wyszedłem załamany. Co teraz? Biegnę do domu, czytam książkę na głos, całą na jeden raz. Od razu uświadomiłem sobie jaka jest ważna. Dzisiaj sam ją polecam chłopakom, których prowadzę, rozdałem już kilku w szatni. Wtedy zaraz po lekturze zacząłem dzwonić do trenera Jacka. Nie odbierał. To pisałem sms-y z cytatami, moimi przemyśleniami na jej temat. Na drugi dzień się odezwał: dobra Janek, przyjedź. Od razu czułem, że nasza relacja się zmieniła. Większe zrozumienie. To była znakomita lekcja, tak samo zresztą jak ta, którą wyniosłem z książki. Przed lekturą sceptycznie byłem nastawiony. Nie czytałem wcześniej za wiele książek. Po niej uświadomiłem sobie ile potrafi dać dobra książka. Teraz czytam np. o psychologii sportu, młodemu trenerowi może się też przydać np. biografia Fergusona.

Jakie rady od trenera Magiery pamiętasz?

Wszystko zależy ode mnie. Wszystko jest możliwe, a marzenia się spełniają. Nieważne w jakim miejscu jesteś, ważne w jakim chcesz być i czy nad tym pracujesz.

Magiera odszedł z Legii po sezonie, kiedy prowadził II drużynę, a zdarzały się takie sytuacje, jak choćby mecz z Tomaszowem Mazowiecki. Na ten mecz Henning Berg oddelegował do dwójki swojego asystenta, który, choć w protokole jako trener figurował Magiera, przejął zespół. Z rzeczonym Tomaszowem z zawodników rezerw zagrał tylko Norbert Misiak. Poza tym sami gracze jedynki; drużyna dostała od Tomaszowa w łeb.

W każdym razie takie zagrywki zdecydowały, że Magiera uznał, iż czas iść na swoje.

JACEK MAGIERA: PIERWSZY TRENER

Trzeba przyznać, że praca pierwszego trenera w wykonaniu Jacka Magiery to niezły rollercoaster.

Objął Zagłębie Sosnowiec na początku sezonu 16/17. Zagłębie szybko złapało znakomitą formę. Potrafiło stoczyć wyrównany bój z Wisłą Kraków, przegrany 3:4, ale też imponować grą ofensywną. Ostatnie mecze Magiery w Sosnowcu:

  • 4:1 ze Zniczem
  • 4:0 z Kluczborkiem
  • 5:4 z Podbeskidziem.

Wtedy, w obliczu kryzysu w Legii, dostał telefon z Warszawy. Szansa wyjątkowa, szansa życia – obejmowanie nie tylko Legii, ale jeszcze Legii grającej w Lidze Mistrzów.

Wyniki z Sosnowcem tylko zwróciły na niego uwagę, ale jest jasne, że tak krótki czas trenowania tej drużyny nie był czynnikiem decydującym. Od lat mówiło się o Magierze w kontekście trenera Legii, zastanawiano się, czy to już czas, by ją objął. Kilkukrotnie dostawał propozycję, by być pierwszym trenerem na zasadzie strażaka, szkoleniowca tymczasowego, za każdym razem odmawiając, bo chciał objąć Legię na własnych zasadach. W Legii wiedziano jakim jest człowiekiem, jaki ma warsztat – to zdecydowało.

Objął zespół w trudnym momencie. Legia była po porażce 0:6 z Borussią Dortmund. Tabela ligowa wyglądała katastrofalnie:

Źródło: 90minut

Tamta jesień była na pewno przypadkiem szczególnym. Obejmował kadrę bezsprzecznie mającą mnóstwo talentu, ale będącą w mocnym dołku mentalnym. Poukładał to, choć – jak przyznawał podczas prezentacji na Lech Conference – praktycznie nie miał na to czasu, bo treningów przy tak intensywnym terminarzu mieli bardzo mało. A jednaj drużyna odpaliła. Magierze nikt nie odbierze remisu z Realem Madryt czy jedynego w XXI wieku zwycięstwa polskiej drużyny w Lidze Mistrzów, a więc ogrania Sportingu na wagę trzeciego miejsca w grupie.

Rozmawialiśmy wtedy z Jackiem Magierą, mówił na gorąco tak:

Trudniej jest rozpracować Real czy przykładowo Chojniczankę? 

Akurat nie rozpracowywałem Chojniczanki, robił to Tomek Łuczywek, który dziś też pracuje w Legii, a w Zagłębiu był drugim trenerem. Znał ten zespół lepiej. Ale muszę powiedzieć, że chyba jednak z Chojniczanką było trudniej. Z prostej przyczyny – zawodników Realu się zna. Bale, Kroos, Ronaldo, Morata i tak dalej – wszyscy wiedzą, jak grają, ale w dodatku mają w sobie jeszcze taką nutkę geniuszu, że zawsze mogą zadziwić pozytywnie – patrz na strzał Bale’a. Wszyscy wiedzą, że tak potrafi, ale nikt nie spodziewa się, że z takiego miejsca i z taką swobodą.

Tymi nawiązaniami do I ligi na konferencjach trochę pokazuje pan, że te dwa różne światy – bo przecież to są dwa różne światy – dzieli mniejsza odległość niż mogłoby się wydawać. 

Bo nie jest ona wcale tak wielka. Mówię zarówno o środowisku trenerskim, jak i zawodniczym. W pierwszej lidze naprawdę mamy teraz bardzo dobrych piłkarzy. Gdybyśmy wystawili zespół z zaplecza na Real, pewnie poległby bardzo sromotnie. Ale gdybyśmy wyciągnęli z niego jednego zawodnika i wstawili do naszej drużyny, to nie odstawałby w wyraźny sposób. Okej, może spaliłby się psychicznie. Ale na pewno znaleźlibyśmy też takiego, który by to wytrzymał. Nie trzeba szukać przykładów, takim człowiekiem jest przecież Michał Kopczyński, który przed chwilą grał w Wigrach Suwałki. Teraz wystąpił w Lidze Mistrzów – widzieliśmy z jakim skutkiem. Dzisiaj też nie powiem o nazwiskach, ale na pewno są w pierwszej lidze piłkarze, na których warto zawiesić oko i się nimi zainteresować. `

Po sezonie sięgnął po mistrzostwo kraju, nadrabiając bagaż straty punktów Hasiego. Wiosną przegrał tylko jedno spotkanie.

W Legii został zwolniony de facto w momencie pierwszego kryzysu. Pierwszy raz, gdy nie wyszło, i od razu drzwi. I to w pamiętnych okolicznościach – tuż po słowach Dariusza Mioduskiego, że Magiera ma jego pełne zaufanie.

Dziś prawda o porażkach pucharowych tamtej Legii jest już jasna: Legia została osłabiona, nie znaleziono godnych następców. Wtedy faktycznie jawiło się to jako wielka klęska, bo dopiero co Legia grała w Champions League, a tu dwa takie dzwony. Późniejsze lata pokazały jednak, że Magiera na pewno nie był problemem tego zespołu, skoro następni szkoleniowcy też sobie nie radzili.

Magiera miał dość ligowej karuzeli, przeszedł do PZPN, pracując z juniorami. Najważniejszym wydarzeniem był mundial U-20 w Polsce, który szczerze trzeba uznać za fiasko. Polska strzeliła na nim bramki tylko Tahiti. Na mundial nie pojechał też wtedy choćby Jakub Moder.

Niemniej praca szkoleniowca w klubie a w reprezentacji to dwa różne systemy walutowe. My przyznamy: jesteśmy bardzo ciekawi, a Magiera jednak ląduje w zupełnie innej, trudniejszej sytuacji niż w Legii, bo tam jednak spotkał się z grupą ludzi, którzy mieli papiery na to, by rozbić ligę. Tu jest praca z zespołem średnim. Czy wyciśnie z niego coś więcej?

Fot. FotoPyK/NewsPix

leszek.milewski

Ekstraklasa. Historia polskiej piłki. Lubię pójść na mecz B-klasy.

Opublikowane 05.04.2021 13:02 przez

leszek.milewski

Anglia
19.04.2021

Liverpool remisuje z Leeds i oddala się od Ligi Mistrzów. Ale co z tego?

To nie było rewelacyjne spotkanie. Ba! Mimo trafienia Liverpoolu jeszcze w pierwszej połowie, było to spotkanie dość przeciętne. Przynajmniej do 70. minuty, gdy zaczęło naparzać Leeds United. I bardzo dobrze Pawie zrobiły, bo raz, że uratowały spotkanie, dwa, że zdobyły dzięki temu punkt. Ale Liverpoolowi pewnie to powiewa.  Otoczka przed meczem nie była najbardziej przychylna […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Kozacy i badziewiacy. Michał Kucharczyk znów jest sobą

Sporo mamy w tym sezonie Ekstraklasy indywidualnych rozczarowań, więc warto docenić drogę, którą w ostatnich miesiącach przebył Michał Kucharczyk. Jesienią był jednym z najbardziej irytujący ligowców, w pewnym momencie nawet stracił miejsce w składzie Portowców, by potem odnaleźć się na lewej obronie. Wiosna? Wiosną były piłkarz Legii Warszawa prezentuje to, po co do Szczecina go […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Reforma Ligi Mistrzów, czyli komplikowania ciąg dalszy

Rany, ile się dzieje w futbolowym świecie. Naczelny temat to wiadomo, Superliga, i rozkmina czy futbol rzeczywiście zmieni się w tak drastyczny sposób, czy rozejdzie się po kościach po licytacji i największe kluby po prostu dostaną większą kasę. Natomiast UEFA na razie ma zamiaru się uginać. Dowód – zatwierdzenie nowego formatu Ligi Mistrzów od sezonu […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Plusy i minusy Superligi

Futbol to biznes. Iluzja prysła. Bogaci wystąpili przeciw uboższym. Trwa wojna. Wielka rewolucja w świecie futbolu. Niewykluczone, że po ogłoszeniu planów odpalenia Superligi ten sport już nigdy nie będzie taki sam, że zmieni się wszystko. Środowisko europejskiej piłki nożnej zasypuje się oświadczeniami, groźbami, argumentami. Każda minuta przynosi nowe informacje. Zatrzymajmy się więc na chwilę i […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Sawicki: – To już wojna

– Nie ma już czasu na blefowanie. Blefowanie było przez ostatnich kilka lat. Przypomnę, że utworzenie Superligi cały czas było straszakiem największych klubów, wywieranie presji dla UEFA, by alokować coraz więcej pieniędzy do coraz mniejszego grona klubów, które są najbardziej sławne. Uważam, że to już wojna pomiędzy dwunastoma klubami, a UEFA. Wydaje mi się, że […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Legia nie może zlekceważyć tego finiszu

Według Pawła Mogielnickiego z 90minut.pl Legia ma 98,2% szans na mistrzostwo. No bo rzeczywiście – trudno wierzyć, że pierwsze miejsce miałoby przypaść komuś innemu. Legia wypracowała sobie zaliczkę i teraz spokojnie może jej bronić. Natomiast ekipie, która chce potem przełamać pucharową niemoc, wypadałoby to robić z większym animuszem. Do drużyny Michniewicza można mieć pretensje za […]
19.04.2021
Weszło
16.04.2021

“Będziemy zawsze razem, o ile będzie szło dobrze” | Dwaj zgryźliwi tetrycy

Czy sezon przejściowy istnieje, czy to tylko urojenie bajkopisarza z Bałut? Czy mięta oraz skrzynka z cytrusami sprawdziłyby się lepiej od Leszka Milewskiego i Jakuba Olkiewicza? Czy słowa przysięgi małżeńskiej powinny zawierać zastrzeżenie “aż do śmierci, o ile będzie nam dobrze szło”? To był program niełatwy. To był program trudny. Tetrycy na początku musieli zmierzyć […]
16.04.2021
Felietony i blogi
15.04.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Ktoś to musi powiedzieć, niech będzie, że ja. Naszykujmy szklanki z wodą i miejmy to z głowy: Maciej Skorża wraca do Ekstraklasy. Liga będzie ciekawsza. Wraca trener nietuzinkowy, wraca trener utytułowany, wraca trener, który kształtował ligowy krajobraz przez ponad dekadę. Trener, który w różnych miejscach kojarzy się dobrze – jest Spartak, jest Barcelona, jest mistrz […]
15.04.2021
Weszło
14.04.2021

Szor: – Uważamy, że należało dać impuls już teraz

– W dwóch ostatnich meczach widać było wyraźny regres drużyny, szczególnie w Sosnowcu, gdzie tak naprawdę od 1 do 90 minuty rządził rywal. Mecz z Puszczą wyglądał troszeczkę inaczej ze względu na inne nastawienie piłkarzy z Niepołomic, którzy przede wszystkim nie chcieli przegrać. Ale nasza gra znowu nie wyglądała dobrze w ofensywie, poza jakimiś pojedynczymi […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Niech ktoś zatrzyma tę karuzelę || Roki wyjaśnia #7

Sypnęło zwolnieniami w Ekstraklasie, choć wydawało się, że w sezonie, w którym spada tylko jeden zespół, cierpliwość w stosunku do trenerów będzie trochę większa. Do najbardziej cudacznej zmiany doszło w Stali Mielec, gdzie Leszka Ojrzyńskiego zastąpił Włodzimierz Gąsior. I właśnie głównie o podejściu do trenerów w tym klubie jest kolejny odcinek serii “Roki wyjaśnia“. 
14.04.2021
Weszło
12.04.2021

Iwański: – Jak mówisz szczerze, to jesteś arogancki

“Jak mówisz szczerze, to jesteś arogancki. Jeśli to uzasadnisz, jesteś problematyczny. W tym przypadku wolę być arogancki i problematyczny”. “Jak chce się kogoś na boisku pokazać w złym świetle, zawsze się uda”. “Trenerzy, którzy ze mną pracowali mieli odmienne zdanie od prasy”. “Zabawne, że wszyscy zarzucali mi, że nie biegałem, a ja do dzisiaj biegam, […]
12.04.2021
Weszło
09.04.2021

Kto by to przewidział? Legia skorzystała na zatrudnieniu trenera | Dwaj zgryźliwi tetrycy #11

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski oraz Jakub Olkiewicz omawiają najważniejsze wydarzenia w polskim piłkarstwie minionego tygodnia. Nie zabraknie wobec tego historii o tym, jak Leszek zrezygnował z kierowania wózkiem widłowym, omówimy dokładnie, jak wyglądało okienko pocztowe zarządzane przez poczmistrza Jakuba. Jak w każdym programie piłkarskim – poświęcimy też osobny segment na rozstrzygnięcie, która Siostra […]
09.04.2021
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
bcdsagdgdasggdsgsasad
bcdsagdgdasggdsgsasad
14 dni temu

https://demskityper.blogspot.com/ – Trafił wczoraj kupon z kursem 1630 !! skan ma na blogu ! i ma kolejny kupon juz dostepny !

Nikodem Dyzma
Nikodem Dyzma
14 dni temu

Magiera? Ta pizda?

Jurek Kukułka
Jurek Kukułka
14 dni temu
Reply to  Nikodem Dyzma

żenujący jesteś

Yankes
Yankes
14 dni temu
Reply to  Nikodem Dyzma

Sam jesteś pizda

Josif
Josif
14 dni temu

Taki z niego trener jak i z Żurawia. Raczkuje w biznesie dopiero, doswiadczenie niemal zerowe, a tu peany, jakby byl prawdziwym trenerem.

hehehe
hehehe
14 dni temu
Reply to  Josif

Z raczkującym Magierą to tak jak z naszymi młodymi 23-latkami którzy dopiero sie ogrywają 😉

Damiano_L
Damiano_L
14 dni temu

Fajnie, jak ktoś jest pracowity, ale ten Dobosz to jawi się jako przesada. Raz, że te całe rebusy raczej nikogo w lepszego piłkarza pewnie nie zamieniły, ale trener wolał dla własnej satysfakcji pomęczyć się nad kolejnym treningiem, niż zrobić coś mniej wymyślnego, ale bardziej efektywnego. A dwa, że balans między pracą a odpoczynkiem to coś zupełnie normalnego (nawet w Biblii Bóg odpoczywał siódmego dnia!) i narzucanie piłkarzom treningów w święta to zwykły egoizm.

Krótko mówiąc zwykły pracoholik-egoista, który myśli, że jak on może zapierdalać non-stop, to każdy powinien i każdemu to służy.

pep pep
pep pep
14 dni temu

To ze Janas , który go prowadził w U-21 nie powołal go na któryś zimowy mecz to jedna z większych dziwactw personalnych w nowszej historii reprezentacji.
A co do poiozmu trenerskiego , to napewno selekcja na fatalnym poziomie, zatem raczej tylko kariera klubowa i polska i wyżej półki naktórej już był w Legii nie podskoczy (no chyba , że nasza liga za 10-15 lat będzie duzo mocniejsza )

Suche Info
19.04.2021

James Milner: – Nie podoba mi się to i mam nadzieję, że tak się nie stanie

Piłkarze nie pozostają bierni wobec ostatnich wydarzeń. W krytyczny sposób o Superlidze wypowiedział się Ander Herrera z PSG. Dejan Loveren, zawodnik Zenitu Sankt Petersburg, także zaprotestował przeciwko pomysłowi powstania nowych rozgrywek. Natomiast po meczu z Leeds James Milner otwarcie wyraził niezadowolenie z faktu przystąpienia The Reds do kontrowersyjnego projektu.  61-krotny reprezentant Anglii jest pierwszym zawodnikiem […]
19.04.2021
Anglia
19.04.2021

Liverpool remisuje z Leeds i oddala się od Ligi Mistrzów. Ale co z tego?

To nie było rewelacyjne spotkanie. Ba! Mimo trafienia Liverpoolu jeszcze w pierwszej połowie, było to spotkanie dość przeciętne. Przynajmniej do 70. minuty, gdy zaczęło naparzać Leeds United. I bardzo dobrze Pawie zrobiły, bo raz, że uratowały spotkanie, dwa, że zdobyły dzięki temu punkt. Ale Liverpoolowi pewnie to powiewa.  Otoczka przed meczem nie była najbardziej przychylna […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Michał Pazdan otrzymał wstępną propozycję powrotu do Ekstraklasy

Portal meczyki.pl poinformował, że Wisła Płock jest zainteresowana sprowadzeniem 38-krotnego reprezentanta Polski. Michał Pazdan jest obecnie piłkarzem tureckiego MKE Ankaragucu, jednak jego kontrakt z klubem wygasa w czerwcu. Według informacji Tomasza Włodarczyka “Nafciarze” kontaktowali się już w piłkarzem i zaoferowali gotowość do podjęcia poważniejszych rozmów. Ponoć jeszcze nie padły konkretne propozycje ze strony płockiego klubu. […]
19.04.2021
Weszło FM
19.04.2021

Wtorek w Weszło FM: moto-poranek, audycja esportowa i emocje w Ekstraklasie

Wtorek w radiu rozpoczniemy od poranka dla fanów motoryzacji. Potem premiery – między innymi „Tenis Klubu”, „Weszło w esport” czy „Die Qualitat”, a następnie aż cztery mecze Ekstraklasy. Szczegóły znajdziecie poniżej: 7:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – Michał Łopaciński i Adam Kotleszka zapraszają na moto-poranek. Będą też materiały piłkarskie poświęcone Superlidze – o […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Kluby Superligi “przeniosą” swoją historię do nowych rozgrywek

Jeżeli spodziewaliście się, że dziś nic was już nie zaskoczy, to jesteście w dużym błędzie. Otóż kluby Superligi postanowiły pójść krok dalej i według informacji hiszpańskich mediów chcą, by ich triumfy w Lidze Mistrzów były uznawane za zwycięstwa w nowych rozgrywkach. Dobre, prawda? Wychodzi na to, że zanim na dobre ruszyłaby Superliga, to Real Madryt […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Piłkarze Leeds zaprotestowali przeciwko Superlidze

Już wcześniej zrobiło się głośno o sprzeciwie angielskich kibiców. Fani klubów z tzw. TOP6 podjęli wspólne działania mające na celu unicestwienie projektu Superligi. Do grona osób protestujących dołączyli także piłkarze Leeds United, którzy na przedmeczową rozgrzewkę wyszli w okolicznościowych koszulkach. Co ciekawe, ich dzisiejszym przeciwnikiem jest Liverpool, który należy do grona założycieli nowych rozgrywek. Podopieczni […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Selekcjoner kadry Norwegii: – Po jaką cholerę Juve pcha się do tych rozgrywek?

Opiekun reprezentacji Norwegii, Ståle Solbakken, w rozmowie z tv2.no nie miał żadnych skrupułów wyrazić w dosadny sposób swojego zdziwienia decyzją Juventusu o przystąpieniu do Superligi. Stwierdził, że turyńczycy nie mają czego tam szukać, skoro w ostatnich sezonach ponosili spektakularne klęski w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W bardzo otwarty sposób zdeprecjonował ich pozycję w europejskim futbolu. Przesadził? […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

“Wielka Trójka” nie chce opuszczać Serie A

W trybie pilnym zostało zwołane dziś spotkanie przedstawicieli wszystkich klubów Serie A. Ku zaskoczeniu  delegatów pozostałych 17 drużyn pojawili się na nim reprezentanci Juventusu, Milanu i Interu Mediolan. Przedmiotem obrad był udział tych zespołów w Superlidze i propozycje ewentualnego kształtu ligi po ich odejściu. Jednak – jak podaje włoski dziennikarz, Fabrizio Romano – wyżej wymienione […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Jerzy Dudek: – UEFA za późno zareagowała ze zmianami

W rozmowie z “WP Sportowe Fakty” na temat kontrowersyjnego projektu Superligi wypowiedział się Jerzy Dudek. Były reprezentant Polski nie miał także oporów, by skrytykować UEFA za zbyt późno przeprowadzoną reformę Ligi Mistrzów. Choć były zawodnik m.in. FC Liverpool nie jest zwolennikiem Superligi, to rozumie dlaczego część klubów zdecydowała się na podjęcie takich kroków. – Jak […]
19.04.2021
Kanał Sportowy
19.04.2021

Weszłopolscy od 20:00 – Maciej Bartoszek, Jakub Kuzdra, Marcin Węglewski

Od godziny 20:00 kolejne wydanie magazynu Weszłopolscy! Pewnie mimochodem padnie parę zdań o Superlidze i reformie Ligi Mistrzów, ale oczywiście interesują nas Ekstraklasa i I liga. Gośćmi będą trener Wisły Płock Maciej Bartoszek, Jakub Kuzdra z Warty Poznań, opiekun GKS-u Bełchatów Marcin Węglewski oraz Łukasz Grabowski z “Przeglądu Sportowego”. Zapraszamy! 
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Szef Parlamentu Europejskiego: W tym projekcie liczy się tylko władza i pieniądze

Na temat powstania Superligi swoje opinie zaczęli wyrażać także najważniejsi politycy na arenie europejskiej. W rozmowie z francuskim dziennikiem “L’Equipe” David Sassoli, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, w krytycznym tonie wypowiedział się o nowym przedsięwzięciu z udziałem topowych klubów Starego Kontynentu.  Włoski polityk odpowiedział na pytanie dotyczące tego, czy popiera w tym sporze UEFA. – Tak, jestem […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

UEFA twierdzi, że kluby zostały przekonane ogromną pożyczką

Według Tomasza Włodarczyka z meczyki.pl wśród osób piastujących różne funkcje w UEFA panuje przekonanie, że założyciele Superligi otrzymali gwarancję wielkiej pomocy finansowej ze strony amerykańskiego holdingu bankowego i dlatego zdecydowały się wkroczyć na ścieżkę wojenną. Działacze europejskiej federacji twierdzą, że kluby otrzymały kredyt opiewający na kwotę nawet 400 milionów dolarów. Rzecz jasna wszystkie teorie spiskowe […]
19.04.2021
Fuksiarz
19.04.2021

Early Payout w Fuksiarz.pl? Pokazujemy, że to się opłaca

Już dawno skończyły się czasy, kiedy wynik 2:0 można było uznać za bezpieczny. Futbol stał się bardziej nieprzewidywalny, ale, co najważniejsze, kara tych, którzy myślą o pewnym zwycięstwie jeszcze przed ostatnim gwizdkiem. Karani są oczywiście piłkarze, ale dzięki ofercie Fukasiarza na pewno nie ucierpicie wy. Nie musicie się obawiać, że wasz zespół straci dwubramkowe prowadzenie. […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Bayern nie przystąpi do Superligi [Oficjalnie]

Nie jest to zaskakująca informacja – niemieckie kluby od samego początku otwarcie protestowały przeciwko pomysłowi utworzenia nowych elitarnych rozgrywek. Po tym, jak Karl-Heinz Rummenigge, prezes Bayernu zastąpił Andrea’e Agnelliego w ECA, podmiocie zrzeszającym europejskie kluby, było już prawie pewne, że Bawarczycy nie wezmą udziału w Superlidze. Oświadczenie sternika “Die Roten” tylko potwierdziło tę informację.  Na […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Angielscy fani deklarują wspólną walkę z Superligą

Kilka godzin wcześniej fani Liverpoolu otwarcie zaprotestowali przeciwko powstaniu nowych rozgrywek. Kibice The Reds wywiesili transparenty uderzające we władze klubu, a także postanowili zdjąć z trybun kibicowskie flagi. Nie trzeba było długo czekać na reakcję fanów z innych zespołów. Stowarzyszenia kibiców klubów z tzw. “wielkiej szóstki” wydały wspólny komunikat o zjednoczeniu i podjęciu wspólnych działań […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Kozacy i badziewiacy. Michał Kucharczyk znów jest sobą

Sporo mamy w tym sezonie Ekstraklasy indywidualnych rozczarowań, więc warto docenić drogę, którą w ostatnich miesiącach przebył Michał Kucharczyk. Jesienią był jednym z najbardziej irytujący ligowców, w pewnym momencie nawet stracił miejsce w składzie Portowców, by potem odnaleźć się na lewej obronie. Wiosna? Wiosną były piłkarz Legii Warszawa prezentuje to, po co do Szczecina go […]
19.04.2021
Suche Info
19.04.2021

Dejan Lovren: – Futbol znajdzie się na krawędzi całkowitego upadku

Piłkarze także postanowili zabrać dziś głos w sprawie utworzenia Superligi. Najpierw Ander Herrera otwarcie sprzeciwił się wizji nowego projektu, teraz swoje stanowisko w mediach społecznościowych opublikował Dejan Lovern, zawodnik Zenitu Sankt Petersburg. Chorwacki piłkarz wyraża zaniepokojenie przyszłością futbolu i jest przekonany, że jego koniec jest bliski. Były gracz FC Liverpoolu w mocnych słowach skrytykował powstanie […]
19.04.2021
Weszło
19.04.2021

Reforma Ligi Mistrzów, czyli komplikowania ciąg dalszy

Rany, ile się dzieje w futbolowym świecie. Naczelny temat to wiadomo, Superliga, i rozkmina czy futbol rzeczywiście zmieni się w tak drastyczny sposób, czy rozejdzie się po kościach po licytacji i największe kluby po prostu dostaną większą kasę. Natomiast UEFA na razie ma zamiaru się uginać. Dowód – zatwierdzenie nowego formatu Ligi Mistrzów od sezonu […]
19.04.2021