Nie milkną echa kontuzji Roberta Lewandowskiego, ale nie milkną też dyskusje na temat faktycznego zagrożenia, jakie przyniosło nadwyrężenie bocznych więzadeł w kolanie. Polska strona upiera się, że to niegroźna, dwutygodniowa kontuzja – ostatnio ponownie głos zabrał Zbigniew Boniek, żartując, że z dwóch diagnoz zawsze bardziej trafna wydaje nam się „ta zagraniczna”. Dzisiaj sport1.de donosi, że faktycznie może się okazać, że racja jest po stronie polskich lekarzy, a Robert może powrócić już na rewanżowy mecz z PSG, 13 kwietnia!
O sprawie poinformował Onet.
– Dziennikarze Sport1.de dowiedzieli się, że Lewandowski ma szanse zagrać 13 kwietnia z PSG, ale szanse na to są bardzo niewielkie. Dopiero za kilka dni kapitan reprezentacji Polski rozpocznie lekkie treningi, podczas których sztab medyczny Bayernu sprawdzi jak kolano Lewandowskiego reaguje na nowe obciążenia. – Problem polega na tym, że jeśli więzadło nie zostanie do końca zregenerowane, to przedwczesne zaordynowanie zbyt dużych obciążeń może doprowadzić do ponownego naderwania, a nawet zerwania więzadła. To oznaczałoby przynajmniej miesięczną przerwę w treningach – uważa dr Christian Wimmer, ortopeda cytowany przez Sport1.de.
Na razie Robert opuścił mecz z RB Lipsk, wygrany przez Bayern 1:0. Wykluczony wydaje się też jego udział w meczu przeciw PSG 7 kwietnia oraz przeciw Unionowi w lidze, 10 kwietnia. Sporo pewnie będzie zależało od tego, jak ułożą się wyniki Bawarczyków. W lidze przewaga Bayernu po tym weekendzie wzrosła do 7 punktów, ten front wydaje się zabezpieczony. Jeśli w pierwszym meczu przeciw paryżanom Bayern wypracuje sobie solidną przewagę, być może Lewandowski będzie mógł odpoczywać aż do 17 kwietnia i meczu z Wolfsburgiem.
Jeśli jednak PSG wygra pierwszy mecz, może się okazać, że Bayern świadomie podejmie ryzyko, byle nie odpaść z rozgrywek Ligi Mistrzów. Robertowi oczywiście życzymy niezmiennie dużo zdrowia i powrotu po prostu w odpowiedniej chwili, gdy będzie na to w pełni gotowy. Dobra wiadomość na pewno jest taka, że do rekordu Gerda Mullera nadal jest dość blisko – wydaje się, że najpóźniejszym możliwym terminem powrotu jest 20 kwietnia i mecz z Bayerem Leverkusen. Po nim Lewandowski będzie jeszcze mieć na rozkładzie Mainz, Borussię Moenchengladbach, Freiburg oraz Augsburg. Do zrobienia!
Fot.FotoPyK