Bogusław Baniak dyrektorem sportowym w Uzbekistanie

Jan Mazurek

Autor:Jan Mazurek

03 kwietnia 2021, 16:57 • 2 min czytania

Reklama
Bogusław Baniak dyrektorem sportowym w Uzbekistanie

Bogusław Baniak to niezwykle barwna postać. Kolorowy ptak i mistrz opowieści. Piłkarze, którzy z nim pracowali, opowiadają jeszcze, że był mistrzem suszarek, ale też, że w mig kupował sobie przychylność podopiecznych. W niejednej szatni roztrzaskał komplet krzeseł, w paru ścianach zostawił wgłębienia po ciśniętych butelkach, w wielu ciekawe wspomnienia. Nieprzypadkowo umieściliśmy go na 31. miejscu naszego rankingu najbarwniejszych postaci polskiej piłki trwającego stulecia. Teraz Baniak wyjeżdża z Polski, żeby pracować jako dyrektor sportowy w Uzbekistanie. 

Reklama

Gdyby chodziło o jakąś inną postać z uniwersum polskiego futbolu, bylibyśmy zdziwieni, ale nie ma w nas specjalnej konsternacji, kiedy mowa akurat o Bogusławie Baniaku.

Serio.

Informację podał Bartosz Ślusarski z Głosu Portowców, którego możecie słuchać w każdą środę o 13:00 na Weszło FM.

Reklama

Bogusław Baniak pokazał, że żadnego wyzwania się nie boi już, kiedy w 2015 roku zostawał dyrektorem sportowym federacji Burkina Faso oraz trenerem reprezentacji U-15 tego kraju. Trochę czasu już jednak minęło. Baniak zdążył wrócić, popracować trochę w Górniku Łęczna, ale nie trwało to długo. Na pewno nie jest to szkoleniowiec specjalnie wysoko ceniony na trenerskiej karuzeli w kraju nad Wisłą.

Fragment naszego wywiadu z Bogusławem Baniakiem sprzed kilku lat.

Reklama

Zdaje pan sobie sprawę, że hasła „Baniak” i „korupcja” mocno utkwiły w głowie każdego kibica?

– Oczywiście. Godzinami tłumaczyłem niektórym dziennikarzom, że gdyby był chociaż jeden zarzut, to zrobiliby z Baniaka przykładówkę. A nie mieli nic. Ktoś mówi, że Baniak jest świadkiem koronnym. Proszę, sprawdźcie, bo taki temat nie istnieje. Ja się czuję czysty. Spyta mnie pan, czy wiedziałem – wiedziałem. Wszyscy wiedzieli. 

Teraz Baniak poszuka swojego szczęścia w Uzbekistanie. Już czekamy na te opowieści i te historie.

Jan Mazurek

Urodzony w 2000 roku. Jeśli dożyje 101 lat, będzie żył w trzech wiekach. Od 2019 roku na Weszło. Sensem życia jest rozmawianie z ludźmi i zadawanie pytań. Jego ulubionymi formami dziennikarskimi są wywiad i reportaż, którym lubi nadawać eksperymentalną formę. Czyta około stu książek rocznie. Za niedoścignione wzory uznaje mistrzów i klasyków gatunku - Ryszarda Kapuscińskiego, Krzysztofa Kąkolewskiego, Toma Wolfe czy Huntera S. Thompsona. Piłka nożna bezgranicznie go fascynuje, ale jeszcze ciekawsza jest jej otoczka, przede wszystkim możliwość opowiadania o problemach świata za jej pośrednictwem.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Frederiksen wyjaśnił zamieszanie. „Na bramce stanąłby Gumny lub Agnero”

Mikołaj Duda
2
Frederiksen wyjaśnił zamieszanie. „Na bramce stanąłby Gumny lub Agnero”

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”