Tomasz Kłos jest mocno rozczarowany końcówką spotkania z Anglikami i wskazuje konkretnie, kto zawinił. 69-krotny reprezentant Polski ma też zastrzeżenia do decyzji Paulo Sousy, uważając, że za dużo kombinuje z personaliami w obronie i błędnie forsuje system z trójką stoperów, na który nie mamy czasu. – Ustawienie z czwórką w tyłach mamy sprawdzone, lepiej się w nim czujemy. Widzieliśmy to nie tylko za Adama Nawałki, ale nawet w wielu rozczarowujących „wzrokowo” meczów u Jerzego Brzęczka. Nasza gra nie zachwycała, ale potrafiliśmy coś strzelić i jednocześnie zagrać na zero z tyłu – komentuje Kłos. Podsumowaliśmy trójmecz kadry pod wodzą portugalskiego selekcjonera. 

Kłos: Moder nie może odpuszczać przy decydującym rzucie rożnym!
Jakie uczucie dominuje u pana po meczu z Anglią?

Oczywiście duży niedosyt, patrząc na drugą połowę. Zasmucił mnie nasz brak odpowiedzialności w końcówce. Dla mnie Jakub Moder jest i pozytywnym, i negatywnym bohaterem spotkania. Strzelił gola, brawo, ale musi wiedzieć, że zawsze gra się do końca. Przy decydującym rzucie rożnym nie poszedł za Stonesem, który zgrywał piłkę do środka i to nas kosztowało bramkę na 1:2. Krychowiak nie zdążył z wyskokiem, tyle że tu już chodziło o ułamki sekund. Jasne, można jeszcze było pokryć Maguire’a. Gdyby jednak nie dostał podania, gdyby Kuba do końca za nim szedł, to nawet nie mógłby oddać strzału. Sędzia nie gwizdał byle czego, można było się nawet trochę poprzepychać, pójść ciało w ciało. Moder może nie mieć nawyków obrońcy, skoro jednak miał swoje zadanie w kryciu, to musi je wypełnić. Z tego względu czuję olbrzymi niedosyt, bo w duchu byłem głęboko przekonany, że przełamiemy naszą niemoc na Wembley.

Po przerwie zagraliśmy odważniej, Anglicy zaczęli wykonywać nerwowe ruchy i mogliśmy to wykorzystać. Szkoda strasznie pierwszej połowy. Faul Helika  – nie wiem, czego on oczekiwał. Że sędzia nie odgwiżdże karnego? Arbiter generalnie od samego początku pozwalał grać jednej i drugiej drużynie. Nasi na początku trochę na to narzekali, rozkładali ręce, ale później to zaakceptowali i kilka razy potrafili z tego skorzystać poprzez agresywny odbiór. Szkoda, wielka szkoda. Przede wszystkim koncentracja do ostatnich sekund. Nie można sobie w 85. minucie pozwalać na takie zachowanie z Anglikami, zwłaszcza mając świadomość, jak groźni są przy stałych fragmentach.

Jak pan podsumuje postawę naszej defensywy na Wembley? Z jednej strony, rywale z gry w zasadzie nie stworzyli sobie czyste sytuacji, a z drugiej i tak przegraliśmy.

Przesądziły poważne błędy indywidualne. Zachowanie Helika przy karnym stawia go w bardzo niekorzystnym świetle. Myślę, że rotacje Paulo Sousy też nie pomagają drużynie. Przed każdym meczem zachodziły jakieś zmiany w tyłach. Z Węgrami na ławce usiadł Glik. Kamil musi grać w pierwszym składzie, bo przy nim zupełnie inaczej zachowują się pozostali. Jego doświadczenie i status w zespole są bardzo widoczne. Dla mnie niektóre decyzje selekcjonera nie do końca są zrozumiałe. W tym trójmeczu zrobił sobie trochę poligon doświadczalny, a nie mamy teraz czasu na takie próby.

Pana zdaniem Glik zagrał na miarę oczekiwań z Anglią? Kilka razy pochopnie faulował, mógł się też lepiej zachować przed tym decydującym rzutem rożnym.

Znamy Kamila, wiemy, jak gra, jakie są jego zalety i wady. Kamil nigdy nie odpuszcza, gra bardzo konsekwentnie, często na pograniczu faulu. Wczoraj, okej, w paru przypadkach przekroczył przepisy, ale na boisku czasem trzeba w ten sposób zaznaczyć swoją obecność i pokazać napastnikom, że łatwo nie będzie. Sędzia da wolnego, rywal ma jakąś korzyść, ale często napastnik zyskuje do obrońcy większy respekt i to on ma przewagę psychologiczną na następne minuty.

Glik miał wczoraj duże problemy z piłką przy nodze. Często ratował się dalekimi zagraniami, z których większość była niecelna. Pana zdaniem on się na dłuższą metę odnajdzie w systemie Sousy, który zakłada, że obrońcy muszą wyprowadzać piłkę?

Generalnie jestem przeciwnikiem systemu, który próbuje wprowadzić Sousa. Ma on do tego prawo, on ponosi odpowiedzialność, ale jak na razie słabo to wygląda. Oby ten trójmecz dał mu do myślenia. Wierzę, że do następnego meczu zdąży dobrze przemyśleć swoją strategię. Pamiętajmy, że zostały nam dwa spotkania, a potem mamy już mistrzostwa Europy. Biorąc tę posadę Sousa musiał zdawać sobie sprawę, że parasola ochronnego za bardzo mieć nie będzie, bo ranga tych meczów jest za duża.

Czyli pana zdaniem selekcjoner powinien zostać przy czwórce obrońców?

Oczywiście, że tak. To ustawienie mamy sprawdzone, lepiej się w nim czujemy. Widzieliśmy to nie tylko za Adama Nawałki, ale nawet w wielu rozczarowujących „wzrokowo” meczów u Jerzego Brzęczka. Nasza gra nie zachwycała, ale potrafiliśmy coś strzelić i jednocześnie zagrać na zero z tyłu. Teraz też strzelamy, ale więcej tracimy, popełniamy za dużo błędów. Mecz z Węgrami dobitnie to pokazał. Średniak europejski potrafił nam strzelić trzy gole, co powinno skłonić do poważnych refleksji.

Helik ma przyszłość w reprezentacji na najbliższe miesiące?

Nie wiem. Na pewno oba występy pokazały, że czeka go wiele pracy i długa droga przed nim. Wejście do kadry z takimi błędami bardzo rzuca się w oczy, a mamy taki okres, że taryfy ulgowej się nie daje. Zawsze gramy teraz o coś, stawka jest wysoka. Albo ktoś sobie radzi, albo nie. Dwa błędy Helika przy bramkach bardziej obnażyły go pod względem psychologicznym. Co nie znaczy, że go skreślam. W Barnsley zbiera bardzo dobre recenzje, ale to kolejny przykład, że inna presja jest w klubie, a inna w reprezentacji. Inaczej się wchodzi do drużyny narodowej, w której widzi się z pozostałymi raz na jakiś czas, na innej zasadzie uzyskuje się akceptację. Od razu trzeba się uwiarygodnić swoją grą i pokazać, że daje się pewność na boisku.

Pana optymizm na następne miesiące po pierwszych meczach Sousy wzrósł czy zmalał?

Optymistą jestem zawsze i zawsze życzę chłopakom jak najlepiej. Nie jestem jednak optymistą jeśli chodzi o grę z trójką stoperów.

Co do decyzji personalnych Portugalczyka, bardziej go pan zgani za nietrafianie z wyjściowym składem, czy pochwali za efektywne zmiany?

Ale co nam koniec końców te zmiany dały? Remis z Węgrami to jest coś wielkiego? Okej, patrząc pod kątem tego, że nie było nas wtedy w pierwszej połowie i marnowaliśmy swój potencjał, a później dwukrotnie odrobiliśmy straty, faktycznie można mówić o jakimś pozytywie. Chyba jednak nie chodzi nam o to, żeby ciągle gonić średniaka, który w gruncie rzeczy nic specjalnego nie grał, a i tak strzelił trzy gole. Meczu z Andorą nie biorę pod uwagę, bo nie jest on zbyt miarodajny. Z Anglikami zabrakło Roberta Lewandowskiego, ale gdyby nie nasze błędy, może już w pierwszej połowie gralibyśmy inaczej. Anglia głównie korzystała na naszych błędach, to nie były kapitalne akcje czy walnięcie po widłach z trzydziestu metrów. Wtedy niewiele można zrobić, nawet jeśli grało się dobrze. My jednak podarowaliśmy rywalom rzut karny, a później w niedopuszczalny sposób zawaliliśmy krycie przy stałym fragmencie. Brak dyscypliny.

W pierwszej połowie na Wembley mieliśmy za duży respekt dla gospodarzy?

Tak. Byliśmy sparaliżowani. Anglicy dominowali, a my próbowaliśmy wyczuć, na co możemy sobie pozwolić. Dopiero po stracie pierwszego gola zaczęliśmy podchodzić nieco wyżej, zapewne wymusił to trener, bo taktyka często idzie za grą. I jeszcze nawet w pierwszej odsłonie widzieliśmy, że rywal się wówczas gubi.

Znów trwa dyskusja o przydatności Piotra Zielińskiego. W którym obozie się pan umieszcza?

Umiejętności Piotra są fenomenalne i nie sposób ich podważać. Jest stworzony do gry kombinacyjnej, do nadawania rytmu grze. Strasznie długo jednak czekamy na to, żeby pokazywał w reprezentacji swoje prawdziwe „ja”, swoją prawdziwą osobowość. Gdy widzę jego poczynania w Napoli, jestem pod wrażeniem. No ale co z tego, skoro rzadko ma to przełożenie na reprezentację?

Kupuje pan te tłumaczenia, że on nie ma z kim grać w kadrze, że zbyt często ma kolegów daleko od siebie?

No jak nie ma z kim grać? Są Robert Lewandowski, Arek Milik, Mateusz Klich, Grzegorz Krychowiak, Kamil Jóźwiak i inni. To ilu on potrzebuje zawodników? Piętnastu?

Chodzi bardziej o to, że w reprezentacji rzadko ma okazję do gry na małej przestrzeni, partnerzy są dalej od niego.

Wczoraj na pewno rzucał się w oczy brak „Lewego”, który normalnie absorbowałby uwagę obrońców i ułatwiał pozostałym podejście pod pole karne. U nas faktycznie jest ten problem, że często mało zawodników podchodzi do gry, Zieliński ma jedną czy dwie opcje do zagrania zamiast czterech. Tutaj prędzej bym się zgodził. Piotr potrafi szybko rozegrać do przodu czy rozrzucić piłkę, ale musi mieć do kogo. Z drugiej strony, z Węgrami długo był ten sam problem, dopiero po godzinie gry zaczęliśmy to robić.

Ktoś jest wygranym tego trójmeczu?

Zdecydowanie Kamil Jóźwiak. Każdy jego występ był udany. Chłopak przebojem wszedł do kadry jeszcze u Jerzego Brzęczka, szybko wykorzystał szansę i teraz poszedł za ciosem. Pochwaliłbym też Modera za wczorajszego gola, gdyby nie to zachowanie z 85. minuty, które trochę zamazuje obraz. Aczkolwiek on również ma duży potencjał i warto dalej na niego stawiać. Dla mnie i tak najważniejsza będzie stabilizacja w obronie. Tak jak moim zdaniem Jurek kiedyś zbyt pochopnie zrezygnował z Michała Pazdana po meczu ze Słowenią, tak teraz za duży błąd uważam pominięcie w powołaniach Tomasza Kędziory. Na pewno by się przydał. Sousa chce grać wahadłami, ale w pierwszych połowach nigdy nie funkcjonowały one należycie i w praktyce często graliśmy piątką z tyłu.

rozmawiał Przemysław Michalak

Fot. FotoPyK

Suche Info
09.08.2022

Giovanni Simeone o krok od Napoli

Giovanni Simeone w ciągu najbliższych dwóch dni zostanie piłkarzem SSC Napoli – informują włoskie media. Argentyńczyk w sumie będzie kosztował 12 milionów euro. W sumie, bo Partenopei najpierw zapłacą dwa miliony za wypożyczenie napastnika z Hellas Verona, a następnie 10 milionów za wykup (przymusowy). Atakujący zastąpi w kadrze ekipy z Neapolu Andreę Petagnę, którego wypożyczenie do Monzy jest finalizowane. #Simeone–#Napoli entro 24-36 ore — Alfredo Pedullà (@AlfredoPedulla) August […]
09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Wisła nadal niepokonana w I lidze. Straciła jednak pierwszego gola

Wisła Kraków pozostaje niepokonana w I lidze. Po zwycięstwie 2:1 nad GKS Katowice wskoczyła na fotel lidera. Drużyna Rafała Góraka sprawiła jednak wiele problemów Białej Gwieździe, która straciła pierwszego gola w tym sezonie. Bohaterem spadkowicza z Ekstraklasy został autor dubletu Luis Fernandez.  Spotkanie z GKS Katowice miało być pierwszym poważnym testem dla Wisły Kraków w I lidze. Jak dotąd mierzyła się z rywalami radzącymi sobie dość przeciętnie […]
09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Media: w środę testy medyczne Kosticia w Juventusie

Filip Kostić bardzo blisko Juventusu. W środę Serb ma przylecieć do Włoch na badania, które poprzedzą podpisanie umowy z Bianconerimi. Oczywiście Kostić nie znalazł się w kadrze Eintrachtu Frankfurt na starcie z Realem Madryt o Superpuchar Europy. Według Gianluki Di Marzio – włoskiego speca od transferów – triumfatorzy Ligi Europy dostaną za skrzydłowego 17/18 milionów plus bonusy. Sam zawodnik również ustalił szczegóły kontraktu. Ostatnią przeszkodą przed podpisaniem umowy […]
09.08.2022
Inne
09.08.2022

CO ONI WIEDZĄ O SPORCIE? #1 | OLA MIROSŁAW

09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Świetny rajd 20-latka i GieKSa prowadzi z Wisłą Kraków [WIDEO]

Patryk Szwedzik wyrasta na kluczową postać GKS Katowice. W sobotę 20-latek zdobył dwie bramki w zwycięskim meczu z Zagłębiem Sosnowiec, we wtorek kilkudziesięciometrowym sprintem wypracował gola Adrianowi Błądowi w spotkaniu z Wisłą Kraków. Trzeba przyznać, że Szwedzik zaimponował. Po rzucie rożnym Białej Gwiazdy wrzucił piąty bieg po przejęciu piłki na własnej połowie, poprowadził ją aż pod pole karne przeciwników, tam skupił na sobie uwagę trzech zawodników gospodarzy, po czym oddał futbolówkę […]
09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Puchacz z asystą w sparingu z Hannoverem [WIDEO]

Tymoteusz Puchacz nie rezygnuje z walki o miejsce dla siebie w Unionie Berlin. Co prawda w sobotę nie załapał się choćby do kadry meczowej na derby z Herthą, za to we wtorek zagrał cały sparing z Hannoverem 96 i zanotował ładną asystę. W starciu towarzyskim wystąpili ci, którzy albo grali niewiele przeciwko Die Alte Dame, albo wcale. Puchacz biegał po lewej stronie i popisał się pięć minut przed końcem rywalizacji. Najpierw wystartował do kontrataku i w pełnym biegu huknął z dystansu […]
09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Wisła nadal niepokonana w I lidze. Straciła jednak pierwszego gola

Wisła Kraków pozostaje niepokonana w I lidze. Po zwycięstwie 2:1 nad GKS Katowice wskoczyła na fotel lidera. Drużyna Rafała Góraka sprawiła jednak wiele problemów Białej Gwieździe, która straciła pierwszego gola w tym sezonie. Bohaterem spadkowicza z Ekstraklasy został autor dubletu Luis Fernandez.  Spotkanie z GKS Katowice miało być pierwszym poważnym testem dla Wisły Kraków w I lidze. Jak dotąd mierzyła się z rywalami radzącymi sobie dość przeciętnie […]
09.08.2022
Inne
09.08.2022

CO ONI WIEDZĄ O SPORCIE? #1 | OLA MIROSŁAW

09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Z Meksyku do Legnicy. Santiago Naveda w pigułce

Miedź Legnica w letnim okienku wyspecjalizowała się w przeprowadzaniu transferów, które ciężko było przewidzieć. Legniczanie nie ograniczają się do piłkarzy, którzy ostatnio grali na europejskich boiskach. Dzięki temu drużynę Wojciecha Łobodzińskiego zasili już Angelo Henriquez (ostatnio Fortaleza), Luciano Narsingh (ostatnio Sydney FC), Jeronimo Cacciabue (ostatnio Newell’s Old Boy) i teraz wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że do drużyny dołączy także Santiago Naveda, który do tej pory grał […]
09.08.2022
Tenis
09.08.2022

Serena Williams po US Open kończy karierę!

Okej, nie ma się co oszukiwać, że Serenie Williams w ostatnich miesiącach bliżej było do Rogera Federera niż Rafy Nadala. Bez wątpienia jest najlepszą tenisistką XXI wieku. A pewnie znajdzie się wiele osób, które powiedzą, że jest po prostu najlepsza w historii. Jednak ostatni wielkoszlemowy turniej wygrała w 2017 roku. Dziś największa gwiazda w historii kobiecego tenisa odkryła karty na łamach magazynu „Vogue” . Artykuł będący swoistym podsumowaniem jej […]
09.08.2022
Premier League
09.08.2022

Czy Aleksandar Mitrović jest za słaby na Premier League?

45 bramek w 44 ostatnich meczach ligowych – takim dorobkiem może się pochwalić Aleksandar Mitrović. Serb przeżywa obecnie chyba najlepsze chwile w swojej karierze, ale wciąż musi się mierzyć z całą masą niedowiarków, którzy powątpiewają w jego zdolności do pobicia Premier League. Początek nowego sezonu ma niezły, bo o jego wielkości przekonał się sam Liverpool Juergena Kloppa, ale czy to ma szansę potrwać dalej?  Nieszczęśliwy marzyciel Aleksandar Mitrović został […]
09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Tekst czytelnika. Lublinianka: nabici w butelkę

Awans do III ligi w sezonie obchodów stulecia klubu, a potem pewne zwycięstwo na inaugurację trzecioligowych rozgrywek. Czy można wyobrazić sobie piękniejszy scenariusz niż ten, który przerobiła w ostatnich miesiącach Lublinianka? Na pewno można, bo dobre wyniki drużyny to tylko fasada, za którą kryje smutna i szokująca prawda oraz niepewna przyszłość. 1 lipca zeszłego roku nowym prezesem Lublinianki został Patryk Al-Swaiti. Sprawiał świetne wrażenie od pierwszego wywiadu, którego udzielił oficjalnej stronie […]
09.08.2022
Liczba komentarzy: 28
Subscribe
Powiadom o
guest
28 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kar a Kan
Kar a Kan
1 rok temu

Warto posłuchać Tomka, bo on na Wembley pokazał klasę, a Anglicy bali się… A nie… Czekaj!
Przecież on grał w tym meczu, gdzie wszyscy byli obsrani łącznie z trenerem, co nam w przerwie wpuścił siódmego obrońcę na boisko. Zresztą Kłosa właśnie.
Ten wysyp żenujących komentatorów jest już niesmaczny.

to_ja
to_ja
1 rok temu

Tomek Kłos – fajny gość.
ale zaraz będą komentarze z ziemniakowa, że chuja się zna bo uderzył w Św. Jakuba od 11 baniek ełro.

Cezary K.
Cezary K.
1 rok temu
Reply to  to_ja

Jego kumpel z kadry Tomasz H. mawia ” nie ma na boisku takiej pozycji jak fajny gość”/

Budzik
Budzik
1 rok temu
Reply to  to_ja

Moder 13,5 jak juz a wasz trybunie lapis 5,5.Roznice widać gołym okiem.I obaj gdzie sa tęczowy?

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
1 rok temu
Reply to  Budzik

wszędzie widzisz tęczę? Wiesz, że to można leczyć?

to_ja
to_ja
1 rok temu
Reply to  Budzik

ojojoj już się pyruski zleciały i zminusowały XD
no w tabeli też widać różnicę gołym okiem ale tasujcie się dalej fakturami to jedyne co macie :*

Nomyzs
Nomyzs
1 rok temu

Gdybyśmy ten remis utrzymali, to wynik byłby wspominany latami. A taka Macedonia wczoraj pykneła Niemców na wyjeździe. Kiedy ostatnio Polska kadra wygrała mecz z kimś poważnym?
Prawda jest taka, że ta drużyna pewnego poziomu nie przeskoczy. Bez względu na to kto by jej nie trenował. Po prostu jest wiele reprezentacji, które dysponują lepszym materiałe.

Maaaa
Maaaa
1 rok temu
Reply to  Nomyzs

No akurat materiał mamy na pewno lepszy od wspomnianej przez Ciebie Macedonii. Sęk w tym, że przez ponad 2 lata nie mieliśmy selekcjonera. Teraz nie nadrobimy tego w 3 mecze.

Rudy Ryc
Rudy Ryc
1 rok temu
Reply to  Maaaa

A na jakiej podstawie twierdzisz, że teraz mamy? Brzęczek zaczynał od wyjazdowego remisu z Włochami i niektórzy robili sobie wielkie nadzieję. Też wprowadził wtedy nowe ustawienie. Nie zdziwię się jak ten słaby, przegrany mecz z Anglikami będzie najlepszym wspomnieniem pracy Sousy. Na Euro nie wyjdziemy z grupy i naiwniacy wyładowując swoje frustracje i rozdmuchane nadzieję będą jechać po portugalskim dyzmie.

Damiano_L
Damiano_L
1 rok temu

Panie Tomku, a przy niedecydującym rożnym można odpuszczać?

Szybydyfą
Szybydyfą
1 rok temu

ogólnie ma sporo racji, ale osobiście krytykować sousy nie będę. spełnia oczekiwania wszystkich. przypomnijcie sobie: smuda… łe, krasomówcą nie jest, zero pomysłu na zmiany. fornalik: zero pomysłu na kadrę. nawałka: nie umie wybrać taktyki, zero nowych powołań. sousa jest krasomówcą, ma taktykę na każdy mecz, wpaja ją piłkarzom, podejmuje odważne decyzje, powołuje debiutantów i nimi gra. który z polskich trenerów wystawiłby debiutanta na anglię? wszyscy idioci łącznie z kowalczykiem mówią, że nie powinien grać. sousa to krok do przodu. wy jesteście jak takie pierdolone rzepy, które za cholerę nie będą chciały wypuścić tej biednej kadry z rąk. nie widzicie połowy rzeczy, która się dzieje na boisku (to znaczy zależy kto, bo obiektywnie część mówi, a część to sobie mówi co ślina im na język przyniesie). onet już napisał, że sousa mądry po szkodzie, czyli polak. czyli dobrze czy źle? nie mądry po szkodzie, tylko potrafi wyciągać wnioski, przyznać się do błędu. przy boisku też. zmienił taktykę po pierwszej połowie. przegrywaliśmy 1:0, spodziewał się, że anglicy się cofną. gra defensywna i z kontry jak za nawałki by nie wypaliła. w pierwszej połowie plan też był dobry. tylko wykonanie gorsze. cofnęli się trochę za bardzo, ale on im tego na pewno nie mówił. nie mógł ich przesunąć o metr w ciągu meczu. chyba. tylko zmienił plan, bo zieliński zjebał. później glik zjebał. czyli trzony kadry. nie nadążaliśmy, anglicy wybiegali we dwóch do podań. jeden zawodnik ma piłkę to dwóch już ją chce. u nas jest jeden, a zawodni z piłką i tak zwleka. w 94 minucie podaje do tyłu na własną połowę. jak to są rzeczy, które trzeba tłumaczyć zielińskiemu czy szczęsnemu, żeby nie tańczył z piłką we własnym polu karnym czy nie podawał w poprzek, żeby podawać do swoich nie do anglików, to kurwa jest 90 rok? a choćby był 90 to ci ludzie grają w piłkę profesjonalnie czy jak? bo zaraz pójdę tam z kulawą nogą i sam bramkę wjebię. albo powiedzmy sobie jasno: nie potrafimy grać w piłkę i chuj, albo dajmy sousie popracować do mistrzostw, do końca eliminacji. tylko szkoda, że wtedy odejdzie, bo polacy jak zwykle przejebali po dwóch meczach. skazani na shawshank z anglią. na chuj on im mówi, że trzeba wierzyć w zwycięstwo, jak oni się cofają? wyobraźcie sobie, węgrowie wygrywają z anglią. bo mogą to zrobić. wszyscy na świecie w siebie wierzą, tylko nie polacy, którzy grają w premiership, w la lidze, w lidze europy, w lidze mistrzów. ja wiem, że lewandowski to ronaldo mistrzostwa nam może wygrać, ale do chuja wacława, sousa jako jedyny myśli po europejsku, bo chce zrobić z niego kane’a, nie ibrahimowica na szpicy. on wierzy, że potrafimy. dobiera taktykę pod przeciwnika, zawodników pod taktykę. i chuj. próchno. ale ogólnie rzecz biorąc… no przegrali 2:1 bo byli gorsi i tyle. ale nikt mi nie powie, że w tym pomysłu nie było na każdego zawodnika i na system gry oraz konkretnych przeciwników. odważnych decyzji. boisko weryfikuje, ale jakby wygrali, też byście pierdolili i jakby przegrali innym składem, też byście pierdolili. bo to jedyne, co możecie. popierdolić sobie trochę i za każdym razem to samo.

Sławomir
Sławomir
1 rok temu

Zabawne są komentarze…tych wszystkich byłych graczy…którzy popelniali jeszcze większe babole

Jacek Gmoch
Jacek Gmoch
1 rok temu

Kto pamięta, jak Kłos nie odpuszczał w Atenach, jak z Wisłą bili się o awans do Ligi Mistrzów?

dario
dario
1 rok temu
Reply to  Jacek Gmoch

Ja pamiętam, coś mi świta, że Cupiał go omal po meczu nie zabił.

ędrju
ędrju
1 rok temu

Kłos jest ekspertem? Od czego? Jakie on odniósł sukcesy sportowe oprócz blamażu na Mundialu w Korei i Japonii?

Misquamacus
Misquamacus(@misquamacus)
1 rok temu

Kolejny poparzony. Niech on to „sprawdzone” granie 4 obrońcami robi u siebie. A nie, czekaj, on nie prowadzi żadnego klubu.

Zawrzeć aparaty mowy i czekać na efekty pracy Sousy. Poroniona polska myśl szkoleniowa nie może zdzierżyć, że możemy grać nowocześnie?

Emilio Bultragenio
Emilio Bultragenio(@emilio-bultragenio)
1 rok temu

Ciekawe dlaczego nikt nie wspomina nawet słowem, że najbardziej te eliminacje rozwalił Zbigniew Boniek, bo postawił nowego trenera w sytuacji, że o punkty musiał grać nawet bez jednego sparingu, po 3 dniach treningów. To jest najważniejsza przyczyna degrengolady na boisku, że polską piłką kieruje chaotyczny bałaganiarz, a nie profesjonalista. Brzęczek był do zmiany, ale nie w lutym, tylko w sierpniu lub wrześniu, najpóźniej w listopadzie.

Obiektywny
Obiektywny
1 rok temu

Nie od dzis wiadomo,ze to jest grabarz polskiej pilki.Na jednej ze stron przeczytalem 3 dni temu,ze odkad zostal prezesem Polska pilka odnosi same sukcesy.

hehehe
hehehe
1 rok temu

Chyba ci ucieło końcówke: „…2018 roku” 😉

janusz ekspert
janusz ekspert
1 rok temu

o czym on bredzi, najlepiej jakbysmy bronili sie 10ma, a zamiast wyprowadzac pilke od razu ladowali lage na chaos, wtedy na pewno bysmy nie stracili, a moze cos by wpadlo!
Sousa szalony i niedobry, nie teraz jest czas na eksperymenty – no racja, nie teraz, bo ten czas na eksperymenty zmarnowal koncertowo buzzer, przy akompaniamencie poklasku tych samych gadajacych glow.
Przez takich wlasnie ludzi polska pilka jest tu gdzie jest i jeszcze niestety pewnie troche tam bedzie.

KKK
KKK
1 rok temu

„Strasznie długo jednak czekamy na to, żeby pokazywał w reprezentacji swoje prawdziwe „ja”, swoją prawdziwą sobowość.”

Ależ przecież on właśnie w ażdym meczu pokazuję tą osobowośći, czyli jej brak. NIe wiem na co jeszcze można czekać. To dobry zawodnik, ale nie lider. Co najwyżej uzupełnienie składu. Ja się np. cieszę z wprowadzania Kozłowskiego czy Augustyniaka bo mental mają dobry.
Po drugie, jak możemy myśleć o szybkim rozegraniu skoro Krychowiakowi czy Piątkowi piłka przy przyjeciu odskakuje srednio na 3 metry. Tego się nie da odrobić.

Kaźmierz
Kaźmierz
1 rok temu

Od Pana Tomasza trzy huje w bok paździerzaki! Powiedział prawdę.

S. Pierre Dalay
S. Pierre Dalay
1 rok temu
Reply to  Kaźmierz

Możesz mi skoczyć i się pohuśtać 🙂
Wszyscy kurwa mądrzy po meczu. Powinni robić to, powinni grać tamto!
A jak za Wójcika nasi grali z Anglią na Wembley to wszystkim po kolei sraczka spływała po kostkach jeszcze w tunelu. Kłosowi także.

Miszcz
Miszcz
1 rok temu
Reply to  Kaźmierz

Idz mu zrób pałę kazek… Obsrancowi z Wembley nalezy się. Widzialem tę żenadę na żywo i to jedna większych beznadziei repry jaką widzialem…

leske
leske
1 rok temu
Reply to  Kaźmierz

Panie Tomku, spokój już.

Artur S.
Artur S.
1 rok temu

Znam Kłosa osobiście, nie raz miałem okazję z nim współpracować i powiem tak – dopóki tańczyłeś jak zagrał było ok. Jak mu się coś nie spodobało to strzelał focha. Potrzebował czegoś to dzwonił i nie patrzył na okoliczności. Szkoda tylko, że w drugą stronę to już nie działało. Po co o tym piszę? Ano po to, że zwyczajnie Sousa Kłosowi jako trener nie odpowiada i cokolwiek by Sousa nie zrobił ten go będzie krytykował. Po prostu taki typ gościa. Ma się przyjebać to zawsze coś znajdzie.

Sławek
Sławek
1 rok temu
Reply to  Artur S.

wkurwiają mnie ci eksperci, coś tam kopnął w przeszłości, gdzieś tam zagrał i wielki ekspert, z Anglią wiadomo, bardzo silne skrzydła, trzech obrońców to niezły pomysł, lewy obrońca miał wspólnie z wahadłowym blokować skrzydłowego, prawy podobnie, wyszło jak wyszło, Anglik minął Bereszyńskiego i skołował Helika, mamy piłkarzy jakich mamy, Anglicy są piłkarsko o niebo lepsi i to cały problem, czy z trzema czy z czterema obrońcami rezultat byłby taki sam, jesteśmy drugą liga europejską

Paho
Paho(@paho)
1 rok temu

Nic dziwnego, że nie podoba się Panu ten system, Panie Kłos. Pan, grając kiedyś ma boku obrony, w decydującym momencie meczu bał się zagrać na krótko z rzutu wolnego na własnej połowie. Zamiast tego – Jacek (Bąk), jebnij lagunię do przodu!!! Dzisiaj najlepsi nie boją się rozgrywać piłki nawet we własnym polu bramkowym, a nasi „wielcy” byli piłkarze pierdzielą jakieś kocopoły, że system nie ten, że to źle, tamto chujowo. Kurwa, idźcie sobie na działkę i dajcie nam wszystkim spróbować cieszyć się piłką. Właśnie dlatego nasi piłkarze lepiej wyglądają w klubach, bo tam są wypracowane style gry. Po Sousie widać, że przynajmniej czegoś próbuje, a nie, jak jego poprzednicy, przeprasza, że przyjechał na mecz i spokojnie będzie czekał co rywal zrobi. Skoro chce Pan grać czwórką obrońców, Panie Kłos, to niech Pan wskaże bocznych obrońców do tego systemu. W ciągu ostatnich, powiedzmy, 20 lat jedynym takim był Piszczek. No chyba, że stworzył Pan nowy system – 4 obrońców w lini?(!) Albo raczej wróciłby Pan do stopera, forstopera i dwóch kryjących, uganiających się za napastnikami przeciwnika… Powodzenia w pracy! Byle nie szkoleniowej.