post

Opublikowane 25.03.2021 12:33 przez

redakcja

Dużo się w ostatnich latach mówi o tym, że piłka nożna na Węgrzech – przede wszystkim za sprawą bardzo zdecydowanego i hojnego wsparcia polityków – mozolnie podnosi się z kolan. My postanowiliśmy się tymczasem zastanowić, jak to się właściwie stało, że Węgrzy, których swego czasu postrzegano w Europie wręcz jako nauczycieli nowoczesnego futbolu, zanotowali aż tak bolesny upadek i w pewnym momencie stali się na Starym Kontynencie piłkarskimi pariasami.

Kiedy dokładnie narodowa drużyna Madziarów wyrżnęła twarzą o ziemię? Chyba należy tutaj wskazać eliminacje do Euro 2008. Węgrzy zostali wówczas wylosowani z piątego koszyka i trafili do grupy z Grecją, Turcją, Norwegią, Bośnią i Hercegowiną, Mołdawią oraz Maltą. Wydawać by się zatem mogło na pierwszy rzut oka, że dla reprezentacji poszukującej przełamania było to wręcz wymarzone towarzystwo. Bez żadnej super-potęgi europejskiej piłki. Nic, tylko walczyć o powrót na salony. Jednak węgierska kadra nawet się nie otarła o wyjazd na turniej do Austrii i Szwajcarii.

W eliminacjach udało jej się finalnie wyprzedzić wyłącznie Maltę, z którą zresztą jeden mecz przegrali. Polegli także 0:3 w wyjazdowym starciu z Mołdawią, a od Norwegów oberwali w dwumeczu 1:8. To było po prostu dno. Całkowita katastrofa.

Malta 2:1 Węgry (eliminacje do Euro 2008)

Mołdawia 3:0 Węgry (eliminacje do Euro 2008)

„90 minut tragedii” – napisał po kompromitacji z Maltą dziennik Nepszabadsag. Tibor Vadaszi, działacz węgierskiej federacji, stwierdził natomiast w pomeczowym wywiadzie: – To starcie obnażyło nasz poziom. W tej chwili węgierska piłka jest po prostu aż tak słaba.

Zawstydzająca wpadka kosztowała posadę ówczesnego selekcjonera reprezentacji, Petera Bozsika. Trener o kulisach porażki opowiedział w książce „Mistrzowie bez tytułu” autorstwa Norberta Tkocza, Daniela Karasia i Davida Zeiskyego. – Bolała mnie ta porażka i dalej boli. Warunki nie były optymalne. Mieliśmy solidnych piłkarzy, ale oni wrócili do półamatorskiego środowiska. Lecieliśmy na Maltę normalnym, kursowym samolotem. Dotarliśmy tam dopiero wieczorem i już nie mogliśmy potrenować na stadionie. Następnego dnia odbyliśmy trening, ale na boisku bocznym. To nie ma większego znaczenia od strony fachowej, jednak mentalnie – ma ogromne. Widząc to wszystko, piłkarz zaczyna się zastanawiać, o co chodzi. Jak to: nie możemy normalnie potrenować? Jak to: nie mamy osobnego samolotu?

Wymowne, że z takimi problemami zmagał się syn Józsefa Bozsika, bohatera najpiękniejszych chwil węgierskiej piłki.

NIE TYLKO „ZŁOTA JEDENASTKA”

Oczywiście najwspanialszą drużyną w całej historii węgierskiego futbolu pozostaje legendarna „Złota Jedenastka”, czyli reprezentacja, która w pierwszej połowie lat 50. ubiegłego stulecia porozstawiała po kątach właściwie wszystkich rywali w Europie i na świecie, jacy tylko odważyli się stanąć jej na drodze. Madziarzy od maja 1949 do lipca 1954 roku zanotowali passę 34 zwycięstw, sześciu remisów i jednej porażki. Notorycznie demolowali swoich oponentów, deklasowali ich. Polaków, Niemców, Austriaków, Szwedów, Włochów, Jugosłowian czy Szwajcarów. A także buńczucznych Anglików, którym wydawało się, iż z urzędu przysługuje im status najlepszej piłkarskiej drużyny Starego Kontynentu.

W listopadzie 1953 roku „Synowie Albionu” przerżnęli z Węgrami na Wembley 3:6. Pół roku później poszukali rewanżu w Budapeszcie, lecz zostali wyjaśnieni jeszcze bardziej dotkliwie. Skończyło się zwycięstwem gospodarzy 7:1. „Złota Jedenastka” naprawdę nie brała jeńców. Zabrakło jej tylko postawienia kropki nad i – w finale mistrzostw świata w 1954 roku Węgrzy sensacyjnie przegrali z Niemcami 2:3.

Spotkanie przeszło do historii jako „Cud w Bernie”. Nie bez kozery. Późniejsi finaliści starli się ze sobą także wcześniej, w fazie grupowej turnieju. Wówczas węgierska reprezentacja… zatriumfowała nad Niemcami aż 8:3.

RFN 3:2 Węgry (finał mistrzostw świata 1954)

Dlaczego w finale wygrali Niemcy, a nie Ferenc Puskas, Sandor Kocsis, Zoltan Czibor, Nandor Hidegkuti, József Bozsik i reszta ferajny? To materiał na osobną opowieść. Na sensacyjnej porażce w finale mundialu historia „Złotej Jedenastki” się wszakże nie skończyła. Po mistrzostwach Madziarzy wciąż spisywali się wyśmienicie na arenie międzynarodowej. Dopiero zbrojne powstanie ludności węgierskiej przeciwko okupantom ze Związku Radzieckiego położyło kres popisom legendarnej ekipy. Kilku gwiazdorów węgierskiego futbolu, w tym Puskas, nie powróciło do kraju ogarniętego antykomunistyczną rewolucją, zresztą krwawo stłumioną przez żołnierzy Armii Czerwonej. Zawodników tych uznano oficjalnie za zdrajców. Ale czy kres „Złotej Jedenastki” oznaczał jednocześnie kres sukcesów węgierskiej piłki? Niby tak, ale nie do końca.

W 1964 i 1972 roku Madziarzy zakwalifikowali się do mistrzostw Europy, co w tamtym czasie było zadaniem naprawdę wyjątkowo trudnym. W latach 1958 – 1966 i 1978 – 1986 reprezentacja Węgier wystąpiła też na mistrzostwach świata. Nie liczyła się już w walce o medale, prawda, lecz na ogół wstydu nie przynosiła. Przyzwoicie prezentowały się też węgierskie kluby w europejskich pucharach. Zdarzało im się docierać do finałów Pucharu Miast Targowych, Pucharu UEFA i Pucharu Zdobywców Pucharów. Mniej okazale wyglądało to wszakże w bardziej prestiżowym Pucharze Europy.

Można jeszcze dodać, że w 1967 roku Złotą Piłką nagrodzony został Florian Albert z Ferencvarosu, wymiatającego w latach 60. w węgierskiej ekstraklasie, reprezentacji i w Pucharze Miast Targowych. To jedyny węgierski piłkarz, który doczekał się tego wyróżnienia.

PIŁKARSCY PROFESOROWIE

Na fali sukcesów „Złotej Jedenastki” zaczęto w Europie traktować Węgrów – skądinąd słusznie – jako swego rodzaju nauczycieli futbolu. Choć właściwie to już przed II Wojną Światową niezwykle ceniono wiedzę i doświadczenie węgierskich szkoleniowców. Na przykład w Polsce. Potem się to tylko spotęgowało. Trzeba bowiem pamiętać, że już w latach 30. i 40. Madziarzy dysponowali olbrzymim piłkarskim potencjałem i byliby zapewne jednymi z faworytów do zwycięstwa na mundialach w 1942 i 1946 roku, gdyby tylko te turnieje się odbyły.

„II Wojna Światowa nie tylko zatrzymała rozwój węgierskiego piłkarstwa, ale zdemolowała całe społeczeństwo. Tak naprawdę Węgrzy już nigdy nie byli tym samym narodem, co przed wojną”

Tom Mortimer (The Libero)

Spójrzmy choćby na Ruch Chorzów. W latach 1958 – 1963 drużyna miała aż trzech trenerów z Węgier. Wielu szkoleniowców z tego kraju pracowało także w Górniku Zabrze, Legii Warszawa, Wiśle Kraków, Cracovii czy ŁKS-ie Łódź. Przykładem Janos Steiner, który poprowadził do mistrzostwa Polski aż trzy kluby – Legię (1955), Górnika (1959) i Ruch (1960). – Prowadził nowoczesne treningi, niezbyt długie, ale intensywne i urozmaiconepisze Marek Dziechciarz. – Stawiał na technikę i ćwiczenia z piłką. O tych nieznanych dotąd nad Wisłą metodach treningowych (na wzór stosowanych przez sztab potężnego wówczas Honvedu Budapeszt) dawni podopieczni po latach wypowiadali się w samych superlatywach. Wspominano także jego otwartość, towarzyskość i pasję. Jeździł na Węgry, podpatrywał, robił notatki, a potem wszystko przekazywał swoim podopiecznym. A z Węgier przywoził również miejscowe specjały, salami i ostre kabanosy. Były jak znalazł na spotkania integracyjne, które tak lubił.

archiwum „Przekroju”

Hubert Kostka w cytowanej już książce „Mistrzowie bez tytułu” wspominał natomiast: – Kiedy Geza Kalocsay (trener Górnika Zabrze w latach 1966 – 1969) zaczął opowiadać o piłce, to my – mistrzowie Polski – czuliśmy się jak przedszkolaki. To było zderzenie szkoły podstawowej z uniwersytetem. W dodatku wszystko co opowiadał, robił też na boisku, a nie tylko na tablicy, tak jak nasi trenerzy.

Węgierska myśl szkoleniowa była również obecna w najpotężniejszych i najbogatszych ligach Starego Kontynentu, niekoniecznie z tak zwanego Bloku Wschodniego. Gyorgy Sarosi prowadził Juventus i Romę. Bela Guttmann święcił wielkie triumfy z Benficą, zahaczając także o Milan i Porto. Ferenc Plattko był trenerem FC Barcelony, jak również wielu słynnych klubów argentyńskich (i polskiej Cracovii). Te południowoamerykańskie tropy w ogóle są dość intrygujące. Na przykład Lajos Baroti na początku lat 70. dowodził reprezentacją Peru. Właściwie we wszystkich zakątkach świata ceniono zatem Węgrów jako futbolowych innowatorów i ludzi potrafiących stawiać treningowe i taktyczne fundamenty pod sukcesy.

W którym momencie coś się zaczęło psuć?

Najprościej byłoby wskazać po prostu upadek Związku Radzieckiego i transformację ustrojową początku lat 90. Znamy te mechanizmy także z Polski. Państwowe molochy zwinęły parasol ochronny znad klubów, zmuszając utrzymywane dotychczas w cieplarnianych warunkach zespoły do funkcjonowania na rynkowych zasadach. Nie sposób jednak nie zauważyć, że w latach 40. i 50. Węgrzy mogli uchodzić za futbolową potęgę numer jeden w Europie, a później już nigdy tego statusu nie odzyskali. Zaczęli popadać w przeciętność na długo przed upadkiem komunizmu.

ZAPAŚĆ WĘGIERSKIEJ PIŁKI

Wielu dziennikarzy i historyków, analizujących dzieje węgierskiej piłki, upiera się, że to wspomniana rewolucja z 1956 roku de facto spowodowała powolny upadek tamtejszego futbolu. Sensacyjna wpadka „Złotej Jedenastki” w finale mistrzostw świata w Szwajcarii wywołała niespotykaną wściekłość i frustrację całego społeczeństwa. Ludzie poczuli się zdradzeni przez swoich dotychczasowych ulubieńców. Największe gwiazdy zespołu, na czele z Ferencem Puskasem, spotykały się nawet z dość powszechnymi oskarżeniami o sprzedanie meczu Niemcom. Na to nałożyły się oczywiście w kolejnych latach sprawy jeszcze istotniejsze – brutalne represje polityczne, permanentny kryzys gospodarczy. Znaczenie miały również doniesienia o Poznańskim Czerwcu i odwilży gomułkowskiej. W kraju doszło w końcu do eksplozji niezadowolenia.

I zrządzeniem losu futbol w świadomości węgierskich obywateli znalazł się po niewłaściwej stronie barykady. Wpływ na to miały także działania propagandowe. Dopóki sowieckim namiestnikom pasowało pompowanie piłkarskiej reprezentacji na dobro narodowe Węgier, dopóty to czynili. Ale gdy zaczęło im się bardziej opłacać ustawienie przegranych piłkarzy w roli wrogów publicznych, narracja natychmiast się zmieniła.

Węgierska piłka, zamiast z ogólną potęgą „Złotej Jedenastki”, zaczęła być utożsamiana z tym jednym, przegranym finałem.

„Złota Jedenastka” w 1953 roku

W latach 60. Węgrzy siłą rozpędu zaliczali się jeszcze do europejskiej i światowej czołówki. Ale później już się na ten pułap nigdy nie wspięli, a piłka przestała ekscytować mieszkańców tego kraju. Na znaczeniu i popularności zyskały inne dyscypliny sportu, gdzie Madziarom wiodło się lepiej.

POWRÓT NA SALONY

Lata 90. i pierwsza dekada XXI wieku stanowiły, jako się rzekło, okres najgłębszego kryzysu futbolu na Węgrzech. Zarówno klubowego, jak i reprezentacyjnego. W grudniu 2006 roku węgierska reprezentacja była sklasyfikowana na 62. miejscu w rankingu FIFA. Niżej niż Macedonia, Finlandia czy Izrael, minimalnie nad Litwą czy Białorusią. Równolegle węgierska ekstraklasa plasowała się na 24. pozycji w rankingu UEFA. Cztery lata później osunęła się zaś na 36. lokatę. W okolice ligi gruzińskiej i islandzkiej.

No ale potem do władzy doszedł Viktor Orban z partii Fidesz.

Charyzmatyczny polityk, przez wielu ekspertów przedstawiany jako wirtuoz zabiegów z pogranicza politycznego marketingu i propagandy. Orban zdawał sobie sprawę, że sport może odegrać istotną rolę w odbudowie narodowej dumy Węgrów. Jako pasjonat futbolu, postanowił odrestaurować więc węgierską piłkę, wykorzystując do tego mechanizmy polityczne, a także finansowe wsparcie ze strony najpotężniejszych państwowych przedsiębiorstw. A przy okazji lider Fideszu na nowo rozniecił ogień pod mitem „Złotej Jedenastki”. Najsłynniejszym z jego projektów jest przecież Puskas Akademia FC – klub założony w rodzinnej wsi Orbana, położonej 40 kilometrów od miasta Szekesfehervar. Obecnie seniorska drużyna Puskas Akademii jest już drugą siłą węgierskiej ekstraklasy. Numerem jeden jest zaś słynny Ferencvaros, który po latach wrócił do Ligi Mistrzów.

Powrócić na światowy top pewnie już się Węgrom nie uda. Niezależnie od skali państwowych inwestycji, straty do nadrobienia względem najbardziej rozwiniętych piłkarsko krajów są zbyt duże. Już sam udział w mistrzostwach Europy i występ węgierskiego klubu w fazie grupowej Champions League należy taktować z uznaniem. Natomiast awans na mundial po przeszło czterech dekadach niemocy byłby niewątpliwie ukoronowaniem odważnych i kontrowersyjnych projektów sportowych Orbana. Z całą sympatii do „bratanków” – oby nie był to mundial w Katarze.

fot. NewsPix.pl / WikiMedia

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Hej, Pogoń. Nie startuj już w Pucharze Polski. Nigdy

Drodzy „Portowcy”, jesteście fajnym klubem, dokonujecie sensownych ruchów, macie na siebie pomysł, macie w mieście klimat do piłki, dobrze szkolicie młodzież, budujecie okazały stadion. Jako że trudno nie pałać do was w ostatnich latach sympatią, chcemy podsunąć wam pewien pomysł. Z czystej życzliwości. Gorąco prosimy o przemyślenie go na najbliższym spotkaniu pionu sportowego. Nasz pomysł […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Jaga w defensywie? Kabaret. I to taki marnej jakości

Sezon ledwie się na dobre zaczął, a Jagiellonia ma już na koncie trzy spotkania, w których przyjęła od rywali trzy bramki. Udało się to Górnikowi Zabrze jeszcze w sierpniu. A na przestrzeni tygodnia białostoczanie przyjęli trójkę od Wisły Płock i Lechii Gdańsk. Dzisiaj Jaga gładko dostała w trąbę u siebie i pożegnała się z Pucharem […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Piłka nożna
21.09.2021

Puszcza bije Lechię, Arka w finale… Największe sensacje poprzedniego Pucharu Polski

KSZO wyrzucające za burtę Wisłę Kraków. Puszcza podpalająca stołek pod tyłkiem Piotra Stokowca. Arka sprawiająca psikusa Piastowi. Chojniczanka eliminująca Zagłębie Lubin. Jakie były największe sensacje poprzedniej edycji Pucharu Polski? Powspominajmy. 1/32 finału Pucharu Polski 2020/21 Na początkowym etapie rozgrywek niespodzianek nie było zbyt wiele, ale kilka się trafiło. Jedną z nich niewątpliwie był triumf, jaki […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Mamrot: „Stałe fragmenty to nasz największy problem”

– Pan ma tę przewagę, że jak się pan pomyli w swojej ocenie sytuacji, to nie musi się pan potem z tego tłumaczyć. Ja muszę – powiedział Ireneusz Mamrot w ostatnim odcinku „Weszłopolskich”. Spisaliśmy dla was rozmowę ze szkoleniowcem Jagiellonii Białystok – momentami dyskusja była dość nerwowa, bo i obecna sytuacja białostoczan nie napawa optymizmem. […]
21.09.2021
Brama dnia
21.09.2021

Pojedynek bocznych obrońców | BRAMA DNIA

We wczorajszej „Bramie dnia” głosowanie było bardzo wyrównane, ostatecznie zatriumfował w nim Roy Makaay. Dzisiaj też spodziewamy się twardej walki. Do boje staje dwóch bocznych defensorów – Gianluca Zambrotta oraz Leighton Baines. GIANLUCA ZAMBROTTA VS LAZIO (21.09.2008) Gianluca Zambrotta swoją bogatą karierę kończył w barwach Milanu. Zdobył dla ekipy Rossonerich tylko dwa gole, zresztą nigdy […]
21.09.2021
Brama dnia
20.09.2021

Snajper Makaay czy bombardier Lampard? | BRAMA DNIA

Czas na kolejny odcinek „Bramy dnia”. Dzisiaj cofamy się do 20 września 2003 roku, gdy londyńska Chelsea rozbiła Wolverhampton, a Bayern zremisował u siebie z Bayerem. Kto popisał się piękniejszym golem – Frank Lampard czy Roy Makaay? Do głosowania jak zawsze zapraszamy wraz z Gatigo. FRANK LAMPARD VS WOLVES (20.09.2003) Tak bawiła się Chelsea w […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

Gwiazda z odzysku. Lech Poznań i badziewiacy

Kto jest najlepszym piłkarzem w lidze na starcie nowego sezonu? Kandydatów widzimy przynajmniej kilku, bo też nie ma jednej właściwej metody, by takiego wybrać. Ale jeśli czyjaś obecność w tym gronie nas trochę dziwi, to chyba Joao Amarala. Nie dlatego, że nie widzieliśmy w nim takiego potencjału, ale z powodu tego, że wydawało, iż jest […]
20.09.2021
Liczba komentarzy: 12
Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Grzesiek
Grzesiek
5 miesięcy temu

Fajny artykuł. Ja nie mam nic przeciwko awansowi Węgrów na Mundial, oczywiście poprzez baraże. Polska niech będzie pierwsza. Wiadomo, kto jest faworytem do awansu, ale teoretycznie wszystko jest możliwe. Polska zdobywa 12 punktów z Anglią i Węgrami i obserwuje ich walkę o 2 miejsce. Piękny scenariusz, oby był możliwy dłużej niż przez kilka godzin.

Wujek Edek
Wujek Edek
5 miesięcy temu

Jak dostać w ryj to tylko od Węgrów. Od brata tak nie zaboli

Hill
Hill
5 miesięcy temu

Wychwalenie Orbana w kontekście wspierania piłki nożnej, to jak słodzenie satrapom pokroju Putina czy Łukaszenki.

Ks. Kapota
Ks. Kapota
5 miesięcy temu
Reply to  Hill

Yhy xD Super kurwo, tyle że bardziej spierdoleni niż Ty przedstawiciele EU nie kwestionują legalności jego wyboru, a zala się na jego konfliktowy charakter. A on się śmieje, kasę bierze od Unii i handluje z Ruskimi. W racaj gnoju do lekcji.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
5 miesięcy temu
Reply to  Ks. Kapota

No i huj ci do tego.. Napis Gazprom na strojach Schalke 04..nie przeszkadza. Kurwa tam kiedyś węgiel i gaz dniami i nocami wydobywali..

Lecę na piwo
Lecę na piwo
5 miesięcy temu
Reply to  Hill

Kupy nie zrób..

wuja
wuja
5 miesięcy temu
Reply to  Hill

To są wybitni politycy, na szczęście Kaczyński bierze z nich przykład – więc może i my już niedługo im dorównamy.

Łukasz
Łukasz
5 miesięcy temu
Reply to  Hill

Chyba masz jakiś problem ze sobą. Bez względu na to jaki Orban jest i jakie ma poglądy polityczne,to stworzył plan odbudowany półki na Węgrzech i na razie mu to wychodzi. Oczywiście nie zaczęło nagle osiągać spektakularnych sukcesów,ale jakby nie patrzeć z reprezentacji która grał w dno,stali się przyzwoitym sredniakiem z parom ciekawymi zawodnikami. Ich klub też sobie zaczęły radzić, a to właśnie zasługa Pana Orbana i inwestycji w futbol. Jak nie wiesz co mówisz,to po prostu zamilcz.

Lukasz Szajkowski
Lukasz Szajkowski (@lukasz-szajkowski)
5 miesięcy temu

ffffffffff

War(L)Saw
War(L)Saw
5 miesięcy temu

Widzę, że postaraliście się pisząc ten artykuł. Zupełnie jak nie wy 🙂 Szkoda tylko, że pominęliście kwestię tego jak Węgrzy stali się potęgą, a to także wytłumaczyło by ich późniejszy upadek lepiej niż opowiastki o komunie itp.

Dlg
Dlg
5 miesięcy temu

Był kiedyś tekst o początkach futbolu na Węgrzech. Wkład w rozwój futbolu na początku XX w. miał Anglik, nie pamiętam nazwiska. W ogóle wychodzi na to, że w Austro-Węgrzech futbol miał się bardzo dobrze. Z tej tradycji wyrosły mocne piłkarsko kraje przed II wojną światową: Austria, Węgry, częściowo Jugosławia. A i Kraków i Lwów, twierdze futbolu w II RP, to były zabór austriacki.

nvd
nvd
5 miesięcy temu

Przecież Węgry mogą awansować do baraży przez Ligę Narodów, więc nawet jeśli zajmą trzecie miejsce w grupie, to będą mieć szanse na awans. Dlatego jak najbardziej niech jadą do Kataru.

Suche Info
22.09.2021

EFL Cup: Klich i Bednarek przechodzą dalej, Everton odpada

We wtorkowy wieczór rozegrało się kilka meczów EFL Cup. Grała połowa Premier League, a więc streścimy wam pokrótce, co działo się na angielskich boiskach. Liverpool gładko opędzlował Norwich 3:0. Czy zagrał Przemysław Płacheta? No cóż, bez zaskoczenia – nie było go w kadrze meczowej. Juergen Klopp dość lajtowo podszedł do tematu, nie zagrał nikt z […]
22.09.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Bez niespodzianki: Zagłębie opędzlowało rezerwy Śląska

We wtorkowych meczach Pucharu Polski doszło tylko do jednej niespodzianki. Co chcemy przez to powiedzieć? Ano to, że Zagłębie Lubin zgodnie z oczekiwaniami spokojnie poradziło sobie z rezerwami Śląska Wrocław. Był to mecz dla Zagłębia… co najmniej niewygodny. Gdyby lubinianom zdarzyła się wpadka z rezerwami lokalnego rywala – a „Miedziowi” wielokrotnie udowadniali, czy to z […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Ryszard Wieczorek: – Mam nadzieję, że będzie to nawóz pod rozwój klubu

Zakurzony Ryszard Wieczorek góruje dziś nad renomowanym Kostą Runjaiciem. Co miał do powiedzenia po meczu? Cytujemy za oficjalną stroną Pogoni: – Źle zaczęliśmy mecz, myślę, że zjadła nas trochę trema. Zbyt łatwo dopuszczaliśmy Pogoń pod bramkę i straciliśmy gola. To nas odblokowało. Zaczęliśmy grać swoją piłkę. Mieliśmy dwa stałe fragmenty gry, wyrównaliśmy i uwierzyliśmy w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Runjaic: – Puchary rządzą się swoimi prawami

Tak! Mamy to! Czuliśmy, że to słynne hasło padnie już w pierwszej rundzie. I padło. Kosta Runjaic stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, że „puchary rządzą się swoimi prawami”. Brawo! To są wypowiedzi, o które nic nie robiliśmy! Natomiast nie chcemy tylko szydzić, bo Runjaic wziął na siebie pełną odpowiedzialność za ten mecz. Na spotkaniu z dziennikarzami […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Hej, Pogoń. Nie startuj już w Pucharze Polski. Nigdy

Drodzy „Portowcy”, jesteście fajnym klubem, dokonujecie sensownych ruchów, macie na siebie pomysł, macie w mieście klimat do piłki, dobrze szkolicie młodzież, budujecie okazały stadion. Jako że trudno nie pałać do was w ostatnich latach sympatią, chcemy podsunąć wam pewien pomysł. Z czystej życzliwości. Gorąco prosimy o przemyślenie go na najbliższym spotkaniu pionu sportowego. Nasz pomysł […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Jaga w defensywie? Kabaret. I to taki marnej jakości

Sezon ledwie się na dobre zaczął, a Jagiellonia ma już na koncie trzy spotkania, w których przyjęła od rywali trzy bramki. Udało się to Górnikowi Zabrze jeszcze w sierpniu. A na przestrzeni tygodnia białostoczanie przyjęli trójkę od Wisły Płock i Lechii Gdańsk. Dzisiaj Jaga gładko dostała w trąbę u siebie i pożegnała się z Pucharem […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Węgry bez kibiców. Kara za mecz z Anglią

Mecz z reprezentacją Anglii i rasistowskie oskarżenia w tle? Brzmi znajomo. Ale tak, jak podczas meczu Polaków do żadnych incydentów nie doszło, a burza wokół Kamila Glika okazała się wyolbrzymioną do granic historią, tak węgierska federacja poniesie konkretne konsekwencje. Za co? Ano za to, że z trybun padały obraźliwe hasła względem angielskich piłkarzy, zwłaszcza w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kontuzja Baszkirowa. Kilka tygodni przerwy

Złe wieści dla Zagłębia Lubin. Jewgienij Baszkirow doznał urazu. Klub komunikuje, że czeka go kilka tygodni przerwy. Jeszcze nie są znane szczegóły urazu Rosjanina, który dopiero przejdzie detaliczne badania. Wiadomo, że kontuzja dotyczy kolana. Baszkirow wystąpił w ostatnim meczu lubinian z Bruk-Betem, ale został zmieniony w przerwie. W tym sezonie czterokrotnie znalazł się w wyjściowym składzie. […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Klopp napisał wzruszający list do chorego na raka kibica

Juergen Klopp to świetny człowiek. Niewiele jest w wielkiej piłce postaci, które wzbudzałyby tak dużą sympatię. Kiedy dowiedział się, że jeden z kibiców Liverpoolu walczy z rakiem, napisał do niego list, by go wesprzeć. Niestety, historia nie zakończyła się happy endem. Chory na nowotwór Chris zmarł. Jego brat wrzucił na Twittera list, jaki wysłał szkoleniowiec […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Patologia. Piłkarz celowo złamał rywalowi nos

Niższe ligi mają swój kapitalny urok, ale niestety przynoszą też mroczne historie – czasem wręcz rodem z kryminałów. Taka właśnie wydarzyła się na austriackich boiskach, gdzie rosyjski zawodnik, niejaki Raschid Arsanukajew, dopuścił się niewiarygodnego chamstwa. Historia wydarzyła się na boiskach dziewiątej ligi w Austrii, konkretnie w meczu Göfis Satteins 1b i FC Viktoria 62 Bregenz. Arsanukajew […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Robert Lewandowski odebrał Złotego Buta

Usiądźcie wygodnie i cieszcie się tą chwilą. Robert Lewandowski został właśnie pierwszym Polakiem w historii futbolu, który sięgnął po Złotego Buta. W teorii już to wiedzieliśmy, ale to dziś RL9 odebrał tę prestiżową nagrodę, więc formalności zostały dopięte. 41 bramek okazało się wyczynem, którego nie przebił nikt. Podczas oficjalnej gali gratulacje Polakowi składali Herbert Heiner, […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kolejna kontuzja Thiago Alcantary

Są tacy piłkarze, którzy mają w sobie cząstkę geniuszu, ale kontuzje zabijają ją kawałek po kawałku. Najlepszym przykładem jest rzecz jasna Marco Reus, ale nie tylko. Thiago Alcantara także jest często trapiony przez urazy albo poważne problemy zdrowotne. Okazuje się, że pomocnik Liverpoolu znów z tego powodu znajdzie się poza grą. Jak informuje angielskie „Sky […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kto stracił najwięcej na pandemii? Barcelona i Juventus

Włoska „La Gazzetta dello Sport” wraca do tematu strat, jakie największe kluby piłkarskie świata poniosły z powodu pandemii. Składają się na nie zamknięte trybuny, sklepy klubowe i wiele innych spraw, które powiększały dziurę w budżecie. Które kluby straciły na tym najwięcej? Straty, o których mówią włoskie media, idą w setki milionów euro. Na szczycie listy […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Skoki
21.09.2021

Gregor Schlierenzauer zakończył karierę!

Jego dorobkiem medalowym można by obdzielić kilku zawodników. Gdy wchodził do Pucharu Świata, był fenomenem, z miejsca gotowym rywalizować o najwyższe cele. I choć kilku ostatecznie nie zrealizował, to i tak przeszedł do historii jako legenda skoków narciarskich. Legenda, którą w pewnym momencie wyhamowały kontuzje i wypalenie. Od dobrych kilku lat Gregor Schlierenzauer był już […]
21.09.2021