post Avatar

Opublikowane 23.02.2021 08:53 przez

redakcja

Zgadzamy się w całej rozciągłości: przez to pandemiczne natężenie meczów momentami można sfiksować. Jeszcze wczoraj ekscytowaliśmy się kolejnym zwycięstwem Warty Poznań oraz Juventusem, który dzielnie goni oba mediolańskie kluby, a już dzisiaj mamy kolejne starcia wagi ciężkiej w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych świata. Liga Mistrzów znów uderza bardzo zgrabnym zestawem, w którym coś dla siebie znajdzie i wierny fanatyk czasopism, które na okładkę wrzucają zagadnienie periodyzacji i zwyczajny Janusz Andrzej Nowak. Postanowiliśmy wyłuskać dla was coś, na czym warto zawiesić oko w przypadku każdej z czterech grających dziś drużyn. 

ODNOWIONA CHELSEA

W Chelsea sytuacja jest jasna – przede wszystkim trzeba spojrzeć na to, jak szybko Thomas Tuchel poukładał klocki rozsypane w końcówce kadencji Franka Lamparda. Nie mamy wcale złego zdania o legendarnym pomocniku. Po prostu wydaje się, że był idealnym trenerem na trochę inny czas – gdy ze względu na zakaz transferowy trzeba było wprowadzać do gry młodzież, wykorzystywać ich młodzieńczą fantazję i euforię. Ale po takim okienku, gdy nagle do klubu trafił istny gwiazdozbiór – potrzebny był już nie człowiek zbierający doświadczenie, ale tym doświadczeniem dysponujący.

Jest zbyt wcześnie, by robić z Tuchela cudotwórcę, zwłaszcza, że przecież styl jego rozstania z Borussią i PSG to nie było wręczanie pamiątkowej patery za bezprecedensowe sukcesy. Ale jednak – wyniki mówią same za siebie. Chelsea zagrała pod jego wodzą osiem spotkań, sześć wygrała, dwa zremisowała. Ograła m.in. Tottenham, bardzo dobrze zaprezentowała się z Newcastle, straciła w tych ośmiu meczach zaledwie trzy gole.

Na co warto zwrócić uwagę w meczu z Atletico?

Na ustawienie. Jeszcze w przegranym meczu z Leicester City The Blues zagrali dość nudnym i przewidywalnym, a także do bólu klasycznym ustawieniem 4-2-3-1. Dwaj defensywni pomocnicy, dość klasyczni skrzydłowi, Havertz na kierownicy, Abraham na szpicy. Sami wiecie, tym ustawieniem gra w Polsce pewnie z 85% klubów w niższych ligach, bo nie jest to system wymagający jakiegoś wyjątkowego kombinowania taktycznego. Płynnie może zresztą przejść w 4-3-3, po prostu „dziesiątka” trochę się cofa, a skrzydłowi przesuwają się jeszcze wyżej.

Tuchel za to wpadł i już z Wolves zagrał na trzech stoperów, ale przede wszystkim – dwóch ofensywnych pomocników za plecami klasycznego snajpera. Wypaliło praktycznie od razu, wahadła wreszcie zaczęły funkcjonować, dwa pierwsze ligowe gole za kadencji Tuchela to asysta Hudson-Odoia (wówczas prawy wahadłowy) i gol Alonso (lewy wahadłowy). W tej taktyce zdecydowanie lepiej odnajduje się zresztą również Timo Werner, który zwłaszcza ze „Srokami” zagrał naprawdę porządne zawody. Jeszcze raz wspominamy – jest za wcześnie, by z Tuchela robić geniusza.

Ale na pewno to już trochę inna Chelsea, trochę inaczej grająca, trochę inaczej wykorzystująca swoje najmocniejsze ogniwa. Warto na to spojrzeć, na poruszanie się poszczególnych formacji, ale też na współpracę, zwłaszcza wahadłowych z duetem operującym za napastnikiem. Zwłaszcza, że przymiarki do regularnej gry takim system widać coraz mocniej w wielu polskich klubach.

KOLEJNA MŁODOŚĆ

Jeśli chodzi o listę ligowych bramek dla Barcelony, to za plecami Leo Messiego mamy doborowy kwartet: Griezmann, Fati, de Jong, Trincao. Jeśli zsumujemy dorobek tych czterech spośród pięciu najlepszych strzelców Dumy Katalonii otrzymamy astronomiczny wynik 16 goli.

Tyle samo w pojedynkę nastukał w barwach Atletico Madryt Luis Suarez.

Wiele w historii futbolu widzieliśmy ruchów nielogicznych, pamiętajmy, że naszym głównym obszarem działań pozostaje Ekstraklasa. Wiele widzieliśmy więc też ruchów po prostu absurdalnie głupich. Ale takiego posunięcia jak oddanie Luisa Suareza do Atletico Madryt przy jednoczesnym utrzymaniu go na liście płac, to chyba nie odnotowano nawet w tych słynnych kronikach nagrody Darwina. Nie trzeba było eksperta w kwestiach futbolu, by wyczuwać w tej całej transakcji pewne zagrożenia:

  • nie jest specjalnie rozsądne wierzyć, że oddanie Luisa Suareza nie będzie osłabieniem drużyny, której napastnikiem pozostaje Martin Braithwaite
  • wybitnej logiki nie trzeba było również do odgadnięcia, że oddanie Luisa Suareza do jednego z dwóch bezpośrednich rywali w walce o wszystkie tytułu MOŻE być dla tegoż rywala wzmocnieniem
  • kwestie finansowe Barcelona już od dawna rozwiązuje zgodnie z zasadą: drogo kupić, tanio sprzedać, więc tutaj akurat wykorzystano po prostu wieloletnie doświadczenie w trwonieniu gotówki

No ludzie kochani. Kto mógł się spodziewać, że na tym ruchu Barcelona mocno straci, a Atletico mocno zyska?

Chyba tylko każdy. Albo przynajmniej: każdy, kto ma oczy i nie jest człowiekiem decydującym o transferach w Katalonii. Luis Suarez oczywiście trafił do gościa, który odpowiednią „dziewiątkę” potrafi zarówno stworzyć niemal od zera (Diego Costa), optymalnie wykorzystać taką kupioną za grube miliony (Radamel Falcao) czy nawet umiejętnie przywrócić do żywych wziętą na zakręcie kariery (Alvaro Morata). Suarez w 20 ligowych występach strzelił 16 goli i dorzucił 2 asysty, a przecież po drodze przeszedł przez COVID. W tabeli najlepszych ligowych strzelców jest na równi z Messim, który rozegrał 200 minut więcej.

KURSY NA MECZ ATLETICO – CHELSEA W TOTALBET: ATLETICO 2.80 – REMIS 2.95 – CHELSEA 2.80

Przede wszystkim jednak – Suarez jest w zespole lidera ligi, który nawet po ostatniej wtopie z Levante trzyma 8 punktów przewagi nad Barceloną. Aż się przypominają te płomienne przemowy Donalda Trumpa o tym, jak na granicy z Meksykiem zostanie wybudowany mur, za który zapłaci sam Meksyk. Atletico może dzisiaj nieśmiało mówić o mistrzostwie, do którego ogromną cegłę przyłoży piłkarz wypchnięty z zespołu obecnie przebywającego poza ligowym podium.

Natomiast Suarez wbrew pozorom ma coś do udowodnienia jeśli chodzi o Ligę Mistrzów. Fazę grupową skończył bez gola, wcześniej w sezonach 2017/18 i 2018/19 zdobył łącznie dwie bramki w dwudziestu rozegranych meczach. Po drodze były oczywiście pamiętne klęski z Romą, z Liverpoolem, wreszcie 2:8 z Bayernem, gdzie akurat Suarez miał okazję trafić do siatki. Ogółem jednak ostatnie kilka sezonów w Europie to i z jego strony, i dla niego potężne rozczarowanie. Barcelona pewnie oczekiwała po nim więcej, on też miał prawo spodziewać się więcej po Barcelonie.

Teraz wreszcie może się wykazać w ważnym meczu. To o tyle ważne, że w tym bardzo udanym sezonie na razie rzadko strzela mocnym. Najsilniejszy ustrzelony rywal to chyba Betis. Z Bayernem? 0 z przodu. Real 0 z przodu. Bez goli przeciw Sevilli, Realowi Sociedad i Villarrealowi, z Barceloną nie grał. Już chyba wystarczy tych zer.

ZASIEDZENI?

Lazio w tej czwórce wydaje się najmniej ekscytujące, ale nie powinno się go lekceważyć. Rzymianie w lidze nie będą się już raczej bić z Juventusem i klubami z Mediolanu o mistrzostwo, ale wyłącznie dlatego, że kompletnie nie wyszła im pierwsza część sezonu. Uwzględniając tabelę wyłącznie za ostatnie 10 spotkań, Lazio jest niemal na szczycie – ustępuje o punkt tylko Interowi, a to też wyłącznie za sprawą bezpośredniego starcia, które wygrali mediolańczycy. Podopieczni Simone Inzaghiego ostatnio w lidze są w doskonałej formie – rozbili m.in. Atalantę na wyjeździe, rewanżując się zresztą za porażkę z Pucharu Włoch, wcześniej wygrali 3:0 derby czy mocno napsuli krwi wówczas rozpędzonemu Milanowi.

Nie warto ich skreślać, choćby z uwagi na te 22 punkty w ostatnich 10 meczach Serie A.

A co warto? A spojrzeć na Sergeja Milinkovicia-Savicia warto, spojrzeć na robotę Inzaghiego również warto.

Wspominamy o tym duecie, dlatego, że dostrzegamy tutaj trochę syndrom Hamsika. On w pewnym sensie zasiedział się w Napoli, przez co zdobył status legendy, ale jednocześnie nie zaznał tych największych triumfów. Inzaghi to przedstawiciel młodego pokolenia trenerów, ma dopiero 44 lata. Milinković-Savić to też piłkarz wcale nie stary, zaledwie 25-letni. Ale właśnie. Czy to już nie czas na jakieś konkretne ruchy do przodu? Serb od dawna jest łączony z topowymi klubami, od dawna prezentuje więcej niż solidność we Włoszech. A jednak, nadal jego gablotę w 25% nadal zapełniają pamiątki jeszcze z Vojvodiny. To w barwach ekipy z Nowego Sadu wywalczył Puchar Serbii – potem z Lazio dorzucił już tylko Coppa Italia oraz dwa superpuchary.

W lidze – jak całe Lazio – od pewnego czasu wygląda solidnie. Odkąd powrócił po koronawirusie, w 14 meczach strzelił 3 gole i dołożył 7 asyst, Lazio za ten okres ma bilans 9-2-3. Teraz ma okazję zaprezentować się przed zdecydowanie szerszą publiką niż ta, która ogląda namiętnie wszystkie mecze Lazio. I zapracować, by z czasem taką publikę mieć już na stałe.

Podobnie postrzegamy Inzaghiego.

Chwalony zgodnie przez kibiców i ekspertów. Ładnie przebudował skład, wprowadził sporo innowacji, wylansował kilka nazwisk, kilka kolejnych, które z Rzymu wyjechały, zgrabnie zastąpił. Gdy w ubiegłym sezonie w pewnym momencie wjechał pomiędzy Juventus i Inter, wydawało się, że znajduje się w notesach dyrektorów sportowych od szczytów Premier League, aż po najmocniejszych we Francji czy Niemczech. A jednak, Inzaghi dalej po prostu robi swoje w Rzymie, tak jak w trakcie kariery zawodniczej, gdy przyznawał, że odrzucał wszystkie oferty odejścia z błękitnej części stołecznego miasta.

Liga Mistrzów to dla Simone Inzaghiego przede wszystkim okazja, by się pokazać fanom piłki spoza Włoch. A że warto go śledzić – to udowadnia progres, jakie wykonało Lazio pod jego skrzydłami. A startował z poziomu, przy którym Bielsa załamał ręce i odszedł z klubu po paru dniach przeciągających się targów.

RODAK NA SZLAKU PO MIEJSCE W HISTORII

A dlaczego nie wspominaliśmy o Ciro Immobile? Ano dlatego, że jutro w tym meczu jest miejsce tylko dla jednego snajpera.

Robert Lewandowski w 30 meczach tego sezonu zdobył już 31 bramek, nadal jest w grze o rekord Gerda Mullera, nadal jest w grze o obronę uszatego trofeum. Czy musimy tak naprawdę cokolwiek dodawać? Odkąd Robert przekroczył trzydziestkę, jego meczów po prostu nie wypada omijać. Na naszych oczach pisze się wielka historia, a pióro dzierży człowiek, który prawdopodobnie widział „Dzień świra” i nie raz odczuwał zażenowanie podczas weselnych oczepin.

KURSY NA LAZIO – BAYERN W EWINNER: LAZIO 4.30 – REMIS 4.21 – BAYERN 1.75

Nie wiadomo, kiedy znów się taki na polskiej ziemi objawi.

Poza tym… Kurczę, Bayern w styczniu odpadł z Pucharu Niemiec po porażce z Kilonią, w lutym zaś zremisował z Arminią i przegrał z Eintrachtem Frankfurt. Jeśli kiedyś Bawarczyków skaleczyć, to chyba właśnie teraz, gdy są wybici z rytmu.

To zapowiada ucztę. I ból głowy, gdy trzeba będzie podjąć decyzję, który kanał.

Fot.Newspix

Opublikowane 23.02.2021 08:53 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 1
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jarosław Rakoczy
Jarosław Rakoczy
7 dni temu

Lazio – Bayern 1 : 3

Weszło
03.03.2021

Ile defensywie Legii brakuje do klasy europejskiej? Pokazuje Shabanov

Przy budżecie transferowym Legii od zimowego okienka nie można było za wiele oczekiwać. Słyszeliśmy, że w stolicy się po prostu nie przelewa. A skoro na realne wzmocnienia pojawiały się dość wątłe perspektywy, rozum kibica winien był podpowiadać, że trzeba przygotować się na rozczarowanie. Minęło jednak trochę czasu, może niewiele, ale wystarczająco, żeby stwierdzić jeden fakt. […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Freebet 25 PLN na Puchar Polski w eWinner!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem ukierunkowana jest na rozgrywki Pucharu Polski. Możemy więc zgarnąć 25 PLN ekstra za obstawienie dzisiejszych spotkań! ZAREJESTRUJ […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Boguski strzela dla Wisły dłużej niż legendy. 14 lat i licznik bije – Niezły Numer!

W sportach walki po takim osiągnięciu usłyszałby z głośników: and still… W Płocku mógł jednak co najwyżej liczyć na dobre słowo od Petera Hyballi. Rafał Boguski strzelił w weekend dwa gole dla Wisły Kraków i nie tylko zagwarantował jej zwycięstwo, ale przede wszystkim trafił do siatki po 14 latach od swojej premierowej bramki dla „Białej Gwiazdy”. Weteran […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Tymoteusz Puchacz barometrem nastrojów w Lechu Poznań

Nastroje w Lechu Poznań muszą być teraz podłe, bo inne być nie mogą. Odpadnięcie z Pucharu Polski po 0:2 z Rakowem oznacza, że droga do europejskich pucharów już nawet nie tyle jest ciernista, co pełna kraterów z gorącą lawą, do której co tydzień będzie można wpaść i ostatecznie się spalić. „Kolejorz” musi teraz zająć czwarte […]
03.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Halvor Egner Granerud ma koronawirusa! Co z Norwegami?

Halvor Egner Granerud z jednej strony jest w tym sezonie dominatorem. Z drugiej jednak – w najważniejszych momentach albo brakuje mu zimnej krwi, albo ma niesamowitego pecha. Przegrał Turniej Czterech Skoczni, na mistrzostwach świata w lotach był o pół punktu gorszy od Karla Geigera, a w konkursie na normalnej skoczni w Oberstdorfie wylądował tuż za […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

PRASA. Arbiter skazany za korupcję wrócił do pracy. Znowu sędziuje mecze

W dzisiejszej prasie wyróżnia się felieton Antoniego Bugajskiego. Dziennikarz zwraca uwagę, że jeden ze skazanych za korupcję sędziów wrócił do zawodu. – Arbiter skazany kiedyś prawomocnym wyrokiem za przyjmowanie łapówek w ustawionych meczach znowu sędziuje w ligowych rozgrywkach. Nazywa się Hieronim Twardosz i reprezentuje Poznań. Działacze bezradnie rozkładają ręce – nie mogą mu zabronić, skoro […]
03.03.2021
Anglia
02.03.2021

Manchester City dokonał egzekucji Wilków

Manchester City jest ostatnio w takim gazie, że nawet gdyby miał zagrać mecz w niedzielę rano, a jego piłkarze wyszliby na boisko z syndromem dnia poprzedniego, to i tak spotkanie zakończyłoby się ich wygraną. Dziś po prostu wybrali się na polowanie, ustrzelili Wolverhampton, choć wcale nie była to dla nich przyjemna rozgrywka. W drugiej odsłonie […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lech Poznań i trofea – para wybitnie niedobrana

Gdy Lech grał w Lidze Europy, słabszą formę w Ekstraklasie można było tłumaczyć tym, że gra na trzech frontach. A że nawet po odpadnięciu z fazy grupowej LE w lidze nadal poznaniakom szło jak po grudzie, zespół Żurawia postanowił pójść krok dalej. I odprawił się z kolejnego frontu. Tym samym zaprzepaścił szansę na zdobycie jakiegokolwiek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Raków wybił Lechowi z głowy Puchar Polski. „Kolejorz” właśnie przegrał sezon?

Lech Poznań miał uratować sezon poprzez Puchar Polski, ale wyszły z tego blade cztery litery. Już z Radomiakiem cudem wygrał serię rzutów karnych, psim swędem meldując się w ćwierćfinale. Raków jednak bezlitośnie „Kolejorza” wyjaśnił. A w zasadzie to znów wyjaśnił, bo już trzy lata temu, jeszcze jako pierwszoligowiec, zespół Marka Papszuna eliminował lechitów z PP. […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Pirelli znika z koszulek Interu. Koniec pewnej ery

Zanosiło się na to od dawna, tajemnicą nie było, ale jednak głośnym echem rozeszła się wczorajsza wypowiedź CEO Pirelli, Marco Tronchettiego Provery, który potwierdził oficjalnie, że nazwa koncernu zniknie z koszulek Interu Mediolan. Pirelli nierozłącznie widniało na strojach nerazzurri przez dwadzieścia siedem lat. W zasadzie dla całych pokoleń kibiców, trudno sobie wyobrazić te stroje bez […]
02.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Dla Lecha Poznań każdy mecz jest jak finał

Znacie te powiedzonka, nie? Finisz ligi, zostaje parę kolejek, różnice punktowe na szczycie tabeli są minimalne. Wychodzi trener wicelidera i oznajmia: dla nas każdy kolejny mecz jest jak finał, w każdym remis czy porażka mogą oznaczać utratę tytułu. Co to ma wspólnego z dzisiejszym spotkaniem Pucharu Polski? Dla Lecha Poznań też każdy mecz jest jak […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lato: – Kazimierz Górski był tylko jeden i to się nigdy nie zmieni

– Wszyscy darzyli Kazimierza Górskiego olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzało się, żeby ktoś mu pyskował, ktoś mu podskoczył. Nikt nie stawiał się trenerowi. Miał dwóch współpracowników – Jacka Gmocha i Andrzeja Strejlaua. Jeden mówił swoje, drugi mówił swoje, a czerpał trochę od jednego, trochę od drugiego, a i tak robił po swojemu. Wszyscy zastanawiali się, co […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Stoch powiedział, że zadzwoni do FIFA i zgłosi mnie do nagrody Puskasa”

Patryk Szysz, zawodnik Zagłębia Lubin: – Myślę, że prawe skrzydło jest moją optymalną pozycją. Tam mogę pokazać najwięcej. W roli napastnika muszę stać tyłem do bramki, a w aktualnym wariancie mam pole do popisu. Mogę się tutaj trochę pościgać, szukać sytuacji 1 na 1, próbować dośrodkowań. Choć, jeśli będzie taka potrzeba, zagram też na „dziewiątce”. […]
02.03.2021