post Avatar

Opublikowane 21.02.2021 14:16 przez

Jan Piekutowski

Ostatni mecz Manchesteru City z Tottenhamem był zwyczajnym dniem w biurze dla Ilkaya Gundogana. Niemiec wbił dwie bramki, a jego klub spokojnie ograł Spurs. Tym samym trafił do siatki 11. raz w tym sezonie Premier League. Mimo upływu kolejnych tygodni, wynik ten wciąż robi wrażenie.

Od 15 grudnia 2020 roku żaden inny piłkarz nie strzelił tylu goli co pomocnik Manchesteru City. Dość powiedzieć, że drugi pod tym względem Mohamed Salah ma trafień jedynie siedem, zaś Bruno Fernandes pięć. 30-letni Gundogan zdołał zneutralizować konkurencję prawie tak mocno, jak jego klub neutralizuje pozostałe drużyny.

Nic więc dziwnego, że to brak Gundogana może być najbardziej odczuwalny podczas dzisiejszego meczu z Arsenalem. Niemiec nabawił się urazu pachwiny we wspomnianym starciu z Tottenhamem, przez co odpoczywał już z Evertonem. Pewnie mógłby dzisiaj wystąpić, ale Guardiola znacznie bardziej będzie potrzebował swojego podopiecznego w środku tygodnia. The Citizens zmierzą się wówczas z Borrussią Monchengladbach w Lidze Mistrzów. Nieco dłuższa przerwa 30-latka jest więc w pełni uzasadniona.

Niemniej szkoda, bo to gość, który śmiało może walczyć o tytuł zawodnika sezonu Premier League. I to nie tylko dlatego, że Kevin De Bruyne dość długo pauzował, zaś Liverpool po prostu dziaduje.

Niepozorny pomocnik

Czymś, co najbardziej zachwyca w grze Gundogana jest jego zdolność do adaptacji. Gościa poniekąd wypychano z klubu, uważano może nie za zbędnego, co niezupełnie potrzebnego. Jego rola była marginalizowana w dużej mierze przez to, jaką pozycję na boisku zajmował Niemiec. W poprzednich rozgrywkach wcielał się w rolę niezbyt interesującego pomocnika, którego głównym zadaniem jest po prostu podawanie piłki i wspomaganie Rodriego w neutralizacji akcji przeciwnika.

Nie było w tym ani charyzmy Hendersona, ani unikalności N’golo Kante. Gundogan po prostu był na boisku i nie porywał tłumów. Grał. Mógł przejść przez mecz niemal niezauważony. Porywał jednak Pepa Guardiolę, bowiem Niemiec doskonale wypełniał postawione przed nim wymagania. Sezon kończył mając:

  • 80 podań na mecz (92% skuteczności, tylko Rodri był lepszy)
  • 48% wygranych pojedynków na ziemi (tylko Fernandinho lepszy)
  • 1.5 przechwytu na mecz (najlepszy w drużynie)

Niby nic wielkiego, a jednak liczby pokazują, że Gundogan pozostawał na co najmniej taki samym poziomie jak reszta jego klubowych kolegów.

Szkoleniowiec Manchesteru City doceniał przede wszystkim użyteczność Niemca, który doskonale wszedł w rolę Fernandinho, spełniając się jako na pozór mało ekskluzywna ósemka. Gra Gundogana pozwoliła wydobyć wszystko, co najlepsze z Rodriego. Hiszpan stał się defensywnym pomocnikiem z krwi i kości, a obok siebie miał nieco bardziej kreatywnego kolegę. Guardiola odszedł od gry dwoma zawodnikami skupionymi na destrukcji i wstawił do pierwszego składu byłego piłkarza Borussii Dormtnud. The Citizens mieli wówczas jeszcze więcej możliwości, by kopnąć rywala w tyłek.

W tym sezonie poszli jednak o krok dalej.

Przemiana roku

Wiele osób zastanawia się, co się stało, że Manchester City zdominował ligę po niemrawym początku sezonu. Ekipa z Etihad Stadium potrafiła dostać bęcki od Leicester City (2:5), zremisować z Leeds United (1:1), a także przegrać z Tottenhamem i w żenująco nudnym meczu zgubić punkty przeciwko Manchesterowi United w 12. kolejce.

Spotkania te łączy jednak jeden czynnik – absencja Gundogana. Niemiec nie wystąpił w tych większości z tych meczów z powodu koronawirusa. W następnych kolejkach grał, ale widać było, że głównie dochodzi do siebie. Manchester City remisował z Liverpoolem i West Hamem United i WBA. W dwunastu pierwszych meczach The Citizens aż 7 razy zgubili gdzieś punkty. Naprawdę sporo, biorąc pod uwagę, że teraz mają 10 punktów przewagi nad wiceliderem Premier League.

Wypracowali ją jednak w 100% zasłużenie. Od wspomnianego meczu z WBA, Manchester City wygrywał w lidze wszystko jak leci. Gundogan miał w tym swój znaczny udział, bowiem nie tylko był do dyspozycji Guardioli w każdym meczu, ale przede wszystkim grał w nich jak z nut. Hiszpan wymyślił go na nowo, powodując, że przemiana Niemca jest jedną z najbardziej spektakularnych w ostatnich latach.

Manchester City miał spory problem ze zdobywaniem bramek. Górowali nad przeciwnikiem, ale w wykończeniu coś zawsze szwankowało. Brakowało snajpera – Aguero wypadł na długie tygodnie, Gabriel Jesus marnował okazję za okazją i też miał problemy ze zdrowiem, zaś Sterling fatalnie czuł się na dziewiątce. Guardiola postanowił zatem zupełnie zrezygnować z nominalnego napastnika. Przebudował swój zespół tak, że tę pozycję mógł obskoczyć każdy w dowolnym momencie spotkania. Najczęściej jednak w tę rolę wchodził Gundogan.

Niemiec zaczął grać znacznie wyżej – było to efektem postawy Joao Cancelo, który regularnie schodził do środka boiska, by asekurować pozycję 30-latka. Pozwoliło to pomocnikowi na regularne wypady pod bramkę rywala. W porównaniu do poprzedniego sezonu, Gundogan notuje kilkadziesiąt kontaktów więcej na połowie przeciwnika.

                           

Nie musi już harować na całej stronie boiska.

Skupił się przede wszystkim na jego lewym sektorze. Jest również bardziej bezpośredni pod bramką rywala. Stwarza większe zagrożenie, o które spora część rywali z pewnością Niemca nie podejrzewała. W poprzednim sezonie decydował się na wypady w pole karne przeciwnika relatywnie rzadko.

  • strzały na mecz – 0.9 vs 2
  • celność strzałów – 42% vs 53.5%
  • skuteczność strzałów celnych – 10.5% vs 39%
  • wykreowane szanse – 1.5 vs 1.9
  • podania na połowie przeciwnika – 50 vs 44

Niemal we wszystkich statystykach Gundogan odnotował znaczący postęp. To, co wydarzyło się po derbach z Manchesterem United, de facto odmieniło jego karierę.

Piłka nożna to gra ryzyka, a Guardiola postawił na potencjalnie niską kartę. Niemiec okazał się jednak ukrytym asem kier. Gościem, który przestał być postrzegany jako niezbyt fikuśny dodatek do całego Manchesteru City. Gościem, na którym koledzy mogą po prostu polegać.

Poza fatalnie przestrzelonym rzutem karnym w meczu z Liverpoolem, Gundogan właściwie nie marnuje okazji. Uczynił to pięć razy – tyle samo co Gabriel Jesus i mniej niż Raheem Sterling oraz… Kevin De Bruyne (po 8). Nic więc dziwnego, że w porównaniu do startu sezonu, Niemiec coraz częściej dostaje piłkę w polu karnym.

Do 12. kolejki – pięć. Po 12. kolejce – dwadzieścia jeden.

Co za przypadek, że 30-latek zaczął strzelać dokładnie w trzynastej serii gier, koniec końców ratując remis z WBA.

Timing godny pochwały

Ktoś mógłby żachnąć się, że Gundogan strzela z karnych i dlatego jest mu łatwiej. No na szczęście (dla siebie, Manchesteru City i statystyk) Gundogan akurat z karnych nie strzela. Zaledwie jeden jego gol padł z jedenastego metra. Pod względem trafień z gry wyprzedza zatem Bruno Fernandesa, Jamiego Vardy’ego, Calluma Wilsona i Olliego Watkinsa (wszyscy są w top10 najlepszych strzelców tym sezonie Premier League). Tyle samo trafień ma zaś Harry Kane, natomiast Mohamed Salah i Patrick Bamford o jedno więcej. Wyraźnie lepszy jest jedynie Son i Calvert-Lewin – 13 goli z gry.

Summa summarum 30-latek zajmuje w tej klasyfikacji piąte miejsce. Jest w tym gronie jedynym pomocnikiem, jedynym tak głęboko operującym piłkarzem. Wyczyn naprawdę godny pochwały, tak samo jak wyczucie chwili, którym chyba najbardziej imponuje Gundogan.

Jak Niemiec zdobywał bramki?

  • 1 – WBA – nabiegnięcie, strzał z pierwszej piłki, okolice szóstego metra
  • 2 – Newcastle United – nabiegnięcie, strzał z pierwszej piłki, okolice szóstego metra
  • 3 – Chelsea – dwa kontakty; obrót z Thiago Silvą na plecach, strzał ze skraju pola karnego w dolny róg bramki
  • 4 – Crystal Palace – cztery kontakty; odbiór piłki Townsendowi, strzał zza pola karnego
  • 5 – Aston Villa – rzut karny
  • 6 – WBA – dwa kontakty; strzał zza pola karnego
  • 7 – WBA – trzy kontakty; odbiór piłki Sawyersowi, strzał z okolic 10 metra
  • 8 – Liverpool – jeden kontakt; nabiegnięcie, dobicie strzału Phila Fodena, okolice piątego metra
  • 9 – Liverpool – jeden kontakt; wbiegnięcie, dołożenie nogi, dwa metry od bramki
  • 10 – Tottenham – dwa kontakty; wbiegnięcie między obrońców rywala, piąty metr od bramki
  • 11 – Tottenham – trzy kontakty; zgaszenie podania od Edersona, wywalenie na ryj Davinsona Sancheza, 10 metrów od bramki

Naprawdę niewiele potrzebuje Gundogan, by trafić do siatki. Aż siedem jego goli (osiem z rzutem karnym) padło, gdy Niemiec dotykał piłki zaledwie dwa razy. Tylko dwie bramki zostały zdobyte zza pola karnego. Znamienita większość bierze się z wbiegnięcia 30-latka między obrońców rywala i wykorzystania podania kolegi wzdłuż linii bramkowej. To pod koniec banalna robota, lecz wymagająca idealnego wyczucia czasu.

Gundogan je posiada. W tym sezonie jest prawdziwym lisem pola karnego.

Jak silna jest konkurencja?

Jeśli Manchester City wygra Premier League (a wygra) to Gundogan automatycznie powinien być rozważany jako bardzo solidny kandydat do miana zawodnika sezonu. W The Citizens żaden piłkarz nie ma aż tak większego wpływu na funkcjonowanie zespołu. Wewnętrzną walkę będzie toczył z Rubenem Diasem oraz Kevinem De Bruyne. Jeśli ją wygra, droga do indywidualnego trofeum będzie otwarta.

Nie będzie jednak usłana różami. Swoje pretensje na pewno zgłosi Jack Grealish – ewentualne wprowadzenie Aston Villi do Top7 może mocno faworyzować Anglika, nie tylko ze względu na jego narodowość. Do tego promowany będzie Bruno Fernandes, seryjnie zgarniający statuetki za najlepszego gracza miesiąca. Jest też Tomas Soucek, lider rewelacyjnie grającego West Hamu United.

Konkurencja nie śpi i Gundogan będzie musiał zrobić naprawdę wiele, by ją pokonać. Nie jest to jednak dla niego niemożliwe, w końcu ten gość w wieku 30 lat gra swój najlepszy, najbardziej widowiskowy futbol w całej karierze.

Fot.Newspix

Opublikowane 21.02.2021 14:16 przez

Jan Piekutowski

Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Michał
Michał
6 dni temu

„1.5 przechwytu na mecz (najlepszy w drużynie)”. To ile mieli inni, zero?

Michał Troll
Michał Troll
6 dni temu

Gundogay

Inne sporty
27.02.2021

Dlaczego Piotr Żyła jest wyjątkowym gościem?

Jego postawa sportowa i charakter, to jedyne w swoim rodzaju połączenie nie tylko w historii naszych skoków narciarskich, ale polskiego sportu w ogóle. Jest tak specyficznym gościem, że gdyby go nie było, to trzeba by go było wymyślić. Oto kilka powodów, dla których Piotr Żyła to wyjątkowy gość. Jest ciekawym – choć nieco zwariowanym – […]
27.02.2021
Inne sporty
27.02.2021

Piotr Żyła mistrzem świata, czyli pochwała wytrwałości

Nikt wcześniej nie miał na karku tylu lat, co on, zdobywając tytuł mistrza świata. Do tej pory najstarszym triumfatorem tej imprezy był Anders Bardal, który osiem lat temu zdobywał indywidualne złoto jako 31-latek. Piotr Żyła w styczniu świętował 34. urodziny. Żaden inny skoczek w historii nie naczekał się na taki sukces tyle co on. Dziś […]
27.02.2021
Inne sporty
27.02.2021

PIOTR ŻYŁA MISTRZEM ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH!

Ten tekst wypada zacząć w jeden sposób. HEHEHEHEHE! Myśleliśmy, że może drugie złoto wreszcie zdobędzie Kamil Stoch. Że może tytuł obroni Dawid Kubacki. Że może Andrzej Stękała włączy się do walki o tytuł. Ale nie, to Piotr Żyła stanął na najwyższym stopniu podium. To Piotr Żyła został czwartym w historii polskich skoków mistrzem świata. Po […]
27.02.2021
Niemcy
27.02.2021

Bayern pewnie pokonuje FC Koeln. Lewandowski z doppelpackiem

Wychodzi na to, że limit wpadek ze strony Bayernu Monachium został na jakiś czas wyczerpany. Mało tego wydaje się, że ekipa Hansiego Flicka powoli zaczyna wskakiwać na najwyższe obroty. We wtorek z łatwością pokonali Lazio Rzym, a dziś rozgromili 5:1 FC Koeln. Oczywiście Bawarczycy wciąż potrafią kompletnie wyłączyć myślenie w defensywie i narobić sobie krzywdy, […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

30 strzałów Stali, 0 goli. Kuciak zaczarował bramkę

Być może pamiętacie mecz Lechii z Wartą z pierwszej kolejki tego sezonu. Chwaliliśmy wówczas beniaminka za to, że „fajnie wygląda” i „dochodzi do sytuacji”, ale jak przyszło co do czego, to bardziej doświadczeni koledzy po fachu – przy pomocy elementu szczęścia – podnieśli z boiska, co swoje, nie tworząc przy tym w zasadzie żadnych akcji […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Oddech gonitwy na karku, czy Legia ucieknie przed pościgiem?

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Jagiellonia ma dziś dwóch rywali – Piasta Gliwice i koronawirusa

Jagiellonia nadal może w tym sezonie powalczyć o czołowe lokaty, ale na ten moment będzie o to trudno. Dlaczego? Po pierwsze – zespół Bogdana Zająca ciągle nie potrafi ustabilizować formy na dobrym poziomie. W tym sezonie raz zdarzyło mu się wygrać dwa mecze z rzędu, a tak poza tym funduje swoim kibicom nieustanną huśtawkę nastrojów. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Norwegowie chcą bojkotu mistrzostw świata 2022. 6500 robotników zginęło Katarze

Brytyjski „Guardian” od lat niestrudzenie obnaża wszelkie nieprawidłowości, jeżeli chodzi o organizację mistrzostw świata w Katarze. Kilka dni temu na jego łamach ukazał się kolejny wstrząsający reportaż na ten temat. Według ustaleń dziennikarzy przeszło 6500 pracowników straciło życie przy budowie najbardziej absurdalnej bazy stadionowej w dziejach futbolu. Masowo giną robotnicy z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

„Figiel w Katowicach? Nie zdecydowały finanse. Piłkarze z Ekstraklasy są poza naszym zasięgiem”

 – Nie wygląda to tak, że tylko chodzę i wydaję polecenia. Raczej współtworzę projekt i jestem gotowy ponosić konsekwencje wyników boiskowych – Robert Góralczyk w rozmowie z nami powiedział, że praca dyrektora sportowego potrafi być stresująca. Twierdzi, że nie ma podstaw do tego, by obawiać się braku awansu jego drużyny. Opowiedział nam także o tym, […]
27.02.2021
Bukmacherka
27.02.2021

Niespodzianki w Anglii, Hiszpanii i Polsce? Szukamy okazji u bukmacherów!

Weekend – rzecz święta wiadomo. A już taki weekend, w którym nas rozpieszczą mecze, to coś absolutnie wspaniałego. Trzeba przyznać, że ta sobota będzie się prawdopodobnie zaliczała do tej kategorii. Fajne granie szykuje się w większości lig, a co więcej, można na nie znaleźć ciekawe oferty u naszych bukmacherskich partnerów.  Jasne, w niektórych spotkaniach ciężko […]
27.02.2021
WeszłoTV
27.02.2021

STAN FUTBOLU: Liga Mistrzów i Ekstraklasa, czy Pogoń stać na mistrzostwo?

Sobotni poranek, godz. 10.30 – czas na kolejny „Stan Futbolu”! Tradycyjnie zapraszamy was do TVP Sport i na WeszłoTV, gdzie będziemy dyskutować o Lidze Mistrzów oraz Ekstraklasie. Dzisiejszy program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Daniel Trzepacz z PogonSportNet.pl i Kamil Kania z Weszło.FM oraz nasi stali eksperci – Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Ciśnienie w Stali Mielec rośnie. „Nie są tacy źli” nie wystarczy

Jedna z czterech drużyn, która nie wygrała wiosną. Jedna z czterech drużyn, która wiosną strzeliła tylko jednego gola. Oczywiście Stali Mielec przepadł przełożony mecz z Wisłą Płock, w tej niechlubnej bandzie czworga mają więc usprawiedliwienie, jakiego nie posiadają Zagłębie, Cracovia, Śląsk. W tym gronie Stal straciła też najmniej bramek, bo tylko dwie. Inni mają gorzej. […]
27.02.2021
Weszło Extra
27.02.2021

„To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w „rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Daleko od chwały. Thierry Henry nie jest wielkim trenerem

– Thierry Henry ma w sobie element niesamowitości, który jest niezbędny, żeby zostać świetnym szkoleniowcem. Ba, jestem przekonany, że szybko stanie się wyróżniającą postacią w świecie trenerów – piał z zachwytu Roberto Martinez. Były legendarny francuski piłkarz był wówczas jego asystentem w reprezentacji Belgii, zbierał liczne pochwały i coraz śmielej rozglądał się za pierwszą samodzielną […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gołębiewski: Chcę, żeby moja drużyna była jakaś. Wolę zginąć za filozofię niż jej nie mieć

Marek Gołębiewski w sezonie 2020/2021 przedstawia się piłkarskiej Polsce jako trener Skry Częstochowa. Na drugoligowych boiskach wyróżnia go filozofia i chęć gry w piłkę, dzięki której po rundzie jesiennej Skra plasuje się na piątym miejscu w lidze. W wywiadzie z nami opowiada: czego nauczył go Wojciech Stawowy i Escola Varsovia? Czy nie boi się zostać […]
27.02.2021