post
Jakub Olkiewicz

Opublikowane 15.02.2021 12:20 przez

Jakub Olkiewicz

Żelisław Żyżyński to jeden z najpopularniejszych reporterów Canal+, lubiany przez widzów, lubiany w środowisku. Dlatego też ogromnym zaskoczeniem była jego zmiana barw, która nastąpiła w końcówce ubiegłego roku. Żelek przeniósł się ze zmrożonych muraw Ekstraklasy na słoneczne plaże Zanzibaru, gdzie stał się szefem działu sportu sieci hotelowej Pili Pili. Choć w Afryce przebywa dopiero od pięciu tygodniu, już stał się… dyrektorem sportowym jednego z klubów drugiej ligi Zanzibaru, a w międzyczasie zorganizował mini-igrzyska olimpijskie przy współudziale tamtejszego Ministerstwa Sportu. O wrażeniach z pierwszego etapu pracy w Afryce opowiedział w długiej rozmowie z Weszło.

Przede wszystkim jako pierwszy w historii prezes KTS-u witam cię serdecznie w gronie ludzi tworzących futbol od tej drugiej strony. Możemy już się do siebie zwracać po imieniu?

Jeszcze nie, bo zajmuję jedynie stanowisko dyrektora sportowego, nie prezesa. Nie mogę więc z tobą rozmawiać jak równy z równym. Głównym sponsorem klubu jest Wojtek Żabiński, czyli właściciel Pili Pili. Prezesury z kolei nie chcę odbierać Abdulli, czyli człowiekowi, który stworzył klub Dulla Boys w 2008 roku. Wychowywał przez te 13 lat tych chłopaków, nie tylko, żeby wyrośli na dobrych piłkarzy, ale przede wszystkim na dobrych ludzi, Żeby odnaleźli właściwą drogę życiową. Ja po prostu zostałem oddelegowany, by pomóc Dulli odpowiednio zagospodarować pieniądze przeznaczane przez sponsora. Wspomóc w rozwoju tego klubu, nie tylko finansowo, ale też pod względem bardziej mentalnym, może też oceny zawodników przez pryzmat moich doświadczeń. Bardzo się w to wkręciłem, rozmawiam z Dullą właściwie codziennie, po godzinę, półtorej, ustalając, co możemy wspólnie zrobić.

Znam już doskonale wszystkich chłopaków, zresztą przed pierwszym meczem już starałem się nauczyć na pamięć ich imion i numerów, by od razu móc się przywitać, powiedzieć jakieś ciepłe słowo. Moją rolę określiłbym jako takiego dyrektora sportowego, zwłaszcza, że powoli zaczynamy skauting. Za dwa tygodnie będzie tu u nas przerwa pomiędzy rundami, potrzebujemy na pewno dwóch-trzech wzmocnień, więc jeździmy z Dullą po wyspie i oglądamy zawodników, którzy mogliby do nas trafić. Uważnie też zerkam na rywali, z którymi gramy, bo powoli możemy sobie pozwolić na zakup poszczególnych piłkarzy. To znaczy po prostu ściągnięcie ich do siebie, przede wszystkim dzięki temu, że jesteśmy w stanie im płacić za grę.

PSG.

To nie chodzi o to, żeby wejść z pieniędzmi i je rozrzucić, po prostu chcemy zostawić coś trwałego. Dać im możliwość skupienia się na piłce, żeby nie było tak, że wracają z treningu i rodzina ma pretensje, że nie byli w tym czasie w pracy, albo nie zajmowali się domem. Mamy już tabelę wypłat, uzależnioną przede wszystkim od liczby zaliczonych treningów, od sukcesów zespołu, od zaangażowania. Chcemy im wypłatami zagwarantować wewnętrzny spokój, sprawić, by piłka nożna miała naprawdę ważne miejsce w ich życiu. Tak samo zresztą myśląc o trenerze, od razu celujemy w takiego, który będzie w stanie przyuczyć do fachu dwóch, trzech lokalnych szkoleniowców, żeby to, co sobie tutaj zakładamy, przetrwało dłużej niż przez jedną kadencję.

Takich dalekosiężnych planów jest zresztą więcej, budujemy na przykład boisko ze sztuczną murawą, które będzie dopiero trzecim na całym Zanzibarze. Prawdopodobnie to będzie zresztą się działo równolegle z rozwojem budowanego przez Pili Pili centrum edukacyjnego – to część szeroko zakrojonej akcji Pili Pili Pomaga, gdzie chcemy zafundować możliwość kształcenia i doskonalenia się również poza szkołą mieszkańcom Zanzibaru. Jako że wychowanie fizyczne jest ważną częścią kształcenia, to dokładamy do tego boisko. Gra też będzie tutaj inna, niż na takim hasioku, gdzie łódzka Sahara z naszych czasów jawi się jako równa murawa.

Właśnie. Co cię tam zastało, jest gdzie kopnąć piłkę, czy raczej zaczynacie od zera?

Dulla, założyciel Dulla Boys, stworzył taki camp dla dzieciaków, coś na kształt świetlicy. Oni tam mogli przyjść i pograć, czasem też zjeść. To zresztą jest moim zdaniem przyczyna porażki w dwóch pierwszych meczach, to był okres, gdy zespół nie miał pieniędzy na jedzenie i picie… Na treningach każdy w luźnych koszulkach, więc tych potrzeb sprzętowych też trochę było. Dostaliśmy tutaj już zresztą pomoc od trzech klubów z Polski, LKS-u Rudnik, Pasjonata Dankowice i Bronowianki Kraków, niebawem oficjalnie to zaprezentujemy. Nawet trochę koszulek to jest już dla nas duża pomóc, a to w dodatku była niespodzianka, bo nikt nam tego nie zapowiadał. Jeden z naszych menedżerów po prostu przywiózł z Polski wielką torbę z piłkarskimi trykotami.

A od trzech tygodni na przykład nie możemy kupić butów, popularnych “lanek”. Byłem nawet na kontynencie, w dawnej stolicy Tanzanii, w Dar es Salaam, zwiedziłem pięć największych sklepów sportowych. Jestem przerażony. Nie było właściwie niczego. Wybór piłek spory, ale buty bardzo kiepskiej jakości, koszulki kiepskiej jakości, sprzęt treningowy bardzo drogi. Dwa dolary za plastikową czapeczkę do slalomów… Butów piłkarskich nie ma sensu kupować, bo wystarczyłyby na dwa-trzy mecze. Mamy pieniądze, ale nie ma czego kupić. Wczoraj w przerwie chłopaki musieli się wymieniać butami. Prawdopodobnie skończy się na tym, że sprowadzimy trochę butów z Kenii, do tego znajomy piłkarz przywiezie zebrane po znajomych obuwie z Polski.

Chcemy zresztą jak najszybciej odpalić duży projekt YouTube’owy, żeby móc to wszystko pokazać. Przybliżymy postacie zawodników, ich historię, by kibice z Polski, a może i nie tylko z Polski, mogli zobaczyć jak się rozwijają Dulla Boys, no i też jak to wszystko wygląda na Zanzibarze. Afrykańskie kartofliska, raz w tygodniu 15-20 minut o życiu drużyny.

Wywołałeś sam ten temat – jak z poziomem czysto piłkarskim?

Widzę dużo talentu, jestem zbudowany tym, co zobaczyłem na treningach Dulla Boys. Zwłaszcza, że wcześniej byłem na finale Pucharu Rewolucji, gdzie grały dwa najlepsze tanzańskie zespoły, Young Africans i Simba Boys. 20 tysięcy ludzi na trybunach, a poziom bardzo słaby. Tutaj te mecze są bardziej emocjonujące, na innym poziomie, ale widać potencjał. Poza tym większość chłopaków jest wciąż młoda, średnia wieku u nas to pewnie jakieś 22 lata, obecni u Dully od 2008 roku, od początku istnienia szkółki. On zresztą zakładał ją z jasnym celem: by nie pozwolić im na skręt w złą uliczkę, na rozpoczęcie życia “beach boya”, który na plaży umila życie turystkom z Europy. Dulla zna tych chłopców od lat, można z całym przekonaniem powiedzieć, że on zmienił im życie.

Występujecie na drugim poziomie ligi zanzibarskiej czy tanzańskiej?

To jest drugi szczebel rozgrywkowy na Zanzibarze. Organizacja rozgrywek wygląda tak, że na szczycie jest Zanzibar Premier League, czyli miejsce, do którego chcemy się jak najszybciej dostać. Są tu już transmisje telewizyjne i porządny poziom. My gramy na zapleczu tej ligi, ale gdy występowaliśmy w Dar es Salaam, to na spotkaniu pojawiły się kamery, można było potem obejrzeć skrót i bramki w lokalnej telewizji. Zaczynamy zresztą wzbudzać zainteresowanie mediów, bo widać, że chcemy coś zorganizować typowo dla ludzi stąd. Jeśli chodzi o wyniki – zostały nam dwa mecze do końca rundy, ale czekamy jeszcze na rozstrzygnięcie administracyjne. Dostaliśmy obustronnego walkowera za mecz, w którym sędzia w 89. minucie zszedł z boiska. My stoimy na stanowisku, że to nie nasi kibice i zawodnicy uczestniczyli w szamotaninie, więc się odwołaliśmy. W naszej lidze jest dwanaście zespołów, trwa do kwietnia. Liga tanzańska to zupełnie co innego, natomiast są też puchary.

Afrykańska Liga Mistrzów? Tam chyba można awansować jedynie z ligi tanzańskiej, przynajmniej tak by wskazywali uczestnicy z ostatnich lat na Wikipedii.

Tak wysoko się jeszcze nie orientowałem, ale na pewno jeśli istnieje jakakolwiek szansa – to my celujemy, żeby się tam zakwalifikować. Natomiast tutaj bardzo istotne są lokalne puchary. Nawet ten mecz, na którym byłem – finał Pucharu Rewolucji – był rozgrywany na Zanzibarze, ale brały w nim udział dwie najlepsze tanzańskie drużyny, które potraktowały całość bardzo poważnie. Natomiast już teraz słyszałem, że może być ciężko pewien poziom przeskoczyć z powodów, które już jakiś czas temu w Polsce przerabialiśmy. Są tutaj kluby wojskowe. Można w nich nie tylko odrobić służbę, ale też na etacie sporo zarobić, trudno będzie złamać ich monopol. Dulla mówił też, że dwa lata temu w meczu o awans sędzia nie był do końca uczciwy. Być może traktowałbym te wypowiedzi z przymrużeniem oka, ale to sam arbiter zwierzał się, że miał pewne zobowiązania, które musiał “spłacić” odpowiednim sędziowaniem.

To gdzie jest wasz sufit, tak czysto piłkarsko?

Możemy oczywiście mieć plany a’la Bogusław Cupiał w Wiśle, ale po pierwsze nie jesteśmy jeszcze tak mocni, a po drugie – zupełnie nie o to chodzi. Naszym celem jest, żeby wywalczyć awans nie jedenastką najemników, ściągniętych z całego świata, ale żeby większość drużyny tworzyli wciąż Dulla Boys. Dlatego planujemy trzy, cztery wzmocnienia i liczymy, że w takich warunkach chłopaki rozwiną się na tyle, by awansować do Premier League i się w niej utrzymać. Potem zobaczymy co dalej. Zwłaszcza, że chcemy skupiać też chłopców z okolicznych miejscowości, bo tutaj będą mieć najlepsze boisko, najlepszych trenerów i najlepsze możliwości rozwoju. A gdyby się udało przez puchar awansować do afrykańskich pucharów, zagrać na kontynencie, nawet przegrać jak Bangor City z Widzewem… To byłaby kapitalna przygoda.

Przez te lokalne puchary też można wejść wyżej, prawda?

Tak. Całość zaczyna się jeszcze w marcu od takiego ogólnokrajowego pucharu, którego zwycięzca wchodzi do pucharów wschodnioafrykańskich. To oczywiście nasze duże marzenie, zwłaszcza, jeśli zdążymy się do tego czasu wzmocnić. Potem będzie jednak też cykl turniejów, które są bardzo ważne i prestiżowe dla lokalnych kibiców. Można wygrać trochę pieniędzy, one wzbudzają też sporo emocji, pozwalają poza tym zapełnić lukę w kalendarzu, bo z tego co zrozumiałem – sezon kończy się w kwietniu, a kolejny rozpoczyna dopiero na przełomie listopada i grudnia. Ogólnie na Zanzibarze jest pięć poziomów rozgrywkowych, ale ten czwarty i piąty szczebel to już bardziej zabawa, tylko nie na plaży, ale na duże bramki.

Beach soccer jest dość popularny?

Inny sposób grania. Ustawia się na plaży dwie małe bramki, ale takie naprawdę małe, mniej więcej na dwie stopy. Dzieci czasami grają na trochę szersze bramki, ale starsi zawsze te dwie, maksymalnie trzy stopy szerokości. Gra się w tyle osób, ile akurat się zbierze – czasem dziesięciu na dziesięciu, ale bywa że i dwudziestu na dwudziestu. Bramki padają więc bardzo rzadko, ale nikt nie narzeka, uczestnicy bardziej się bawią, dryblingi, jakieś podanka, rozgrywanie. Gierka na utrzymanie, bez napinki. Oczywiście to wszystko dzieje się, jak jest odpływ. Bo jak jest przypływ, to nie ma boiska i tyle.

W takich warunkach ta wasza sztuczna murawa może stanowić pewien atut.

Jasne, Dulla twierdzi, że pewnie będziemy ją wynajmować nawet klubom z Premier League i wtedy uda się też na tym zarabiać.

Lokalni kibice nie będą protestować? “Nowe logo dla nikogo” i tak dalej?

Ja tu jestem dopiero półtora miesiąca, jeszcze nie wszystko rozumiem i wiem. Ludzie jednak przede wszystkim trzymają za nas kciuki, bo to inwestycja dla nich, wymierna korzyść dla całej społeczności. W lidze na pewno są różne antagonizmy, największe boje są na pewno ze spadkowiczami z Premier League i z drużynami ze Stonetown. To właśnie podczas jednego z tych meczów doszło do przepychanki, przeciwnicy mocno podostrzyli grę, nasi chłopcy nie pozostawali dłużni i skończyło się przedwczesnym zakończeniem meczu. Natomiast najczęściej nic się nie dzieje, mecze są rozgrywane w miłej atmosferze.

Co do zmiany logo – podpytałem Dulli, czy to w ogóle wchodzi w grę, a on stwierdził, że naturalnie – bo to obecne logo projektował kolega stąd, zupełnie amatorsko, bez graficznych wodotrysków. Nowe kolory koszulek też przyjęto z zadowoleniem. Ciekawie było z nazwą, bo Dulla w ogóle chciał, żebyśmy nazywali się po prostu Pili Pili Jambiani. Powiedziałem mu jednak – Dulla, to jest twój zespół, twoi chłopcy, nie ma mowy. Zostało Pili Pili DB Jambiani, czyli Pili Pili Dulla Boys Jambiani.

Ładna, dźwięczna nazwa.

Swahili to w ogóle taki język, ja się go staram uczyć od pierwszego dnia. Na razie dość nieudolnie, umiem liczyć i poprowadzić jakiś small talk, ale mam tu jeszcze dużo pracy do wykonania.

Cisnąłeś wiele razy zagranicznych trenerów o to, kiedy nauczą się polskiego, więc nie jestem zaskoczony, że sam od razu się zacząłeś uczyć swahili!

Ostatnio kupiłem rozmówki angielsko-swahili, staram się też zapamiętywać zwroty ludzi, z którymi rozmawiam. To sprawia im dużą przyjemność, gdy potem zwracam się do nich w ich rodzimym języku.

Ale jako dyrektorowi sportowemu jednak byłoby ci łatwiej, gdyby w szatni był jakiś Polak. Kogo tam masz na celowniku, najlepiej od razu nazwiska i widełki płacowe.

To nie jest takie proste. W Tanzanii jest spore bezrobocie, więc żeby zatrudnić obcokrajowca, to trzeba to naprawdę dobrze uzasadnić. Koszty pracy obcokrajowca są też duże z uwagi na wizę pracowniczą, wymóg opłacenia podatku od zatrudnienia obcokrajowca i tak dalej. Na pewno chciałbym jednego wiodącego zawodnika do środka pola, który mocno pomógłby w grze. Poza tym jednak celujemy głównie w kluczowych zawodników innych zanzibarskich drużyn, którzy nie mają u siebie stałej pensji.

Chętnie ściągnąłbym jeszcze z Polski stopera, a najlepiej stopera-grającego trenera, ale domyślam się, że nie będzie łatwo, albo dobry trener, albo dobry stoper.

Jak nie szukasz skrzydłowego, to nie mamy o czym rozmawiać, cześć.

Dałbyś sobie radę, ale mamy inny cel transferowy z Polski, taki, że napiszecie na Weszło o tym tekst.

Nazwisko?

Pomidor.

Z Łodzi? Emeryt czy czynny?

Pomidor!

Okej, i tak się dowiemy. Powiedz, jaki był w ogóle odzew na twoje poszukiwania trenera?

Przerósł moje oczekiwania. Przyszło ponad 70 CV, niektóre nazwiska naprawdę poważne, trenerzy, którzy mają pracę na szczeblu centralnym. Musimy jednak patrzeć na szerszy obraz, zapewne ceniony trener chciałby tutaj przyjechać z rodziną, utrzymywać ją z pensji szkoleniowca. Będę na pewno informował, gdy już podejmiemy jakieś decyzje, w grę wchodzi jeszcze dokończenie sezonu z obecnym sztabem, a finalne werdykty podejmiemy, jak skończy się też sezon w Polsce.

Czyli jak Cracovia skończy sezon!

Rozmawiałem z Michałem, ale na razie nie o pracy.

Pewnie o rynku transferowym. To teraz jeszcze zdradźmy czytelnikom – czy naprawdę pojechałeś na Zanzibar tylko po to, by zdobywać doświadczenie jako dyrektor sportowy.

Nie! To jest jedna z aktywności, jakich ja w ogóle nie zakładałem wsiadając w samolot. Moim zadaniem od początku miało być zapewnienie sportowej rozrywki gościom, ściąganie znanych polskich sportowców, by dobrze się tutaj bawili z naszymi klientami, prowadzenie Pili Pili TV. Natomiast czuję, że klub to będzie absolutny przebój tej telewizji. Jest tutaj masa świetnych rzeczy do zrobienia, wczoraj chociażby nagrywałem program kulinarny z jednym z jurorów MasterChefa, Josephem Seeletso. Od 3 stycznia miałem może jeden zupełnie wolny dzień, gdy faktycznie pojechaliśmy z żoną i dziećmi 30 kilometrów dalej, by trochę odsapnąć. Oglądaliśmy gigantyczne kraby, wpatrywaliśmy się w unoszące się i opadające morze… Ale to był jeden dzień. W pozostałe – cały czas coś było do zrobienia.

To nie jest tak, że Żelek ma zajebiste wakacje na Zanzibarze, ja naprawdę czuję, że tu ciężko pracuję, choć oczywiście – świetnie się przy tym bawiąc.

Wiele razy już powtarzałem – ciągle nam tłoczą do głów, że “uczyń z pasji pracę, to nie przepracujesz ani jednego dnia”. A tam małym druczkiem jest dopisane – “uczyń z pasji pracę, a nie będziesz miał wolnego ani jednego dnia”.

Coś w tym jest! Ale wiesz co, ja naprawdę chciałbym mieć wolne! Dzieci właśnie zaczęły tygodniową przerwą w angielskiej szkole, mamy w planach wyskoczyć na Chumbę, jedną z sąsiednich wysp, ale znów – tylko na dwa dni. Chcielibyśmy wypoczywać więcej, ale po prostu tutaj pracujemy.

[tutaj musieliśmy przerwać na chwilę wywiad, bo Żelek poszedł odebrać dzieci ze szkoły i przenieść je do basenu, to nie żart]

Widziałem, że wznowiłeś też karierę piłkarską.

I skończyłem z kontuzją! To był bardzo zacięty mecz, nasza reprezentacja mierzyła się z zanzibarską komisją turystyki, czyli czymś na kształt ministerstwa. Potwornie ostro grali. U nas z kontuzjami też i Mezo, i Boguś Saganowski. Mezo na marginesie świetnie gra w piłkę. Grała też nasza menedżerka Agnieszka Kopka, licencjonowana sędzia piłkarska, która czasem prowadzi mecze naszym chłopakom, do tego medalistka Mistrzostw Polski w beach soccerze. Patryk Bieda, nasz fizjoterapeuta, też chwilę pograł, do tego towarzyszyli nam nasi goście. Skończyło się 8:8. Cały ten mecz beachsoccerowy był częścią większej całości – naszej sportowej imprezy, która trwała dwa dni i była organizowana właśnie do spółki ze wspomnianą komisją turystyki.

Hitem było starcie dziewczyn z Pili Pili, które uczestniczyły w zawodach przeciągania liny z kobietami z ministerstwa. Wygraliśmy 2:0, nie będę się tutaj przesadnie chwalił, ale dużą rolę odegrała moja taktyka rytmicznego przeciągania i odpuszczania! Jako zwyciężczynie dostały szansę rywalizacji z kobietami z Jambiani, w swoich kolorowych sukienkach, to już było większe wyzwanie. Ten festiwal sportu i turystyki trwał łącznie trzy dni, poza tymi atrakcjami i turniejem beach soccera z udziałem sześciu drużyn, były jeszcze regaty ngalawa, czyli tych pięknych łodzi z trzema kadłubami. Dwa wyścigi kolarskie, seniorów i juniorów, które zostały rozpisany na 67 kilometrów, a ostatnie 700 metrów trzeba było przebiec, żeby finisz odbył się na plaży. Mieliśmy też półmaraton. Sporo brało w tym udział regularnych sportowców, niektórzy dotarli nawet z kontynentu, specjalnie na te zawody. Na Zanzibar Broadcast Channel była 30-minutowa relacja, miałem przyjemność otwierać turniej razem z panią minister.

Fot. Sławomir Drapiński

To dla nas fantastyczna sprawa, bo traktujemy to trochę jako misję. Nie tylko stwarzać atrakcje dla polskich turystów, ale też mocno zaznaczać się w świadomości mieszkańców Zanzibaru, organizując coś dla nich. Poza tym tu korzyści czerpią wszystkie strony – Boguś Saganowski najlepszym przykładem. Wziął udział w meczu beach soccera, ale prowadził też zajęcia – i to nie tylko dla naszych hotelowych klientów, ale też dla lokalnych dzieciaków z miejscowych klubów.

Dość dziwnie się tego słucha z mojej perspektywy. Wiesz, u nas ludzie zapisują się do Polskiego Związku Przeciągania Liny, żeby móc chodzić na siłownię, a u was to miły przerywnik festiwalu sportowego.

Ech, mamy cały czas świadomość tego, co się dzieje. Wspominałem o Saganowskim – jemu na przykład wlepiono kwarantannę. Był u nas w pracy, dostał specjalny list z podziękowaniami od ministerstwa turystyki rządu rewolucyjnego, miał od nas zaświadczenie, że to nie był żaden wyjazd turystyczny. Pan z sanepidu powiedział, że nie uważa “kopania piłki za pracę”. Pozdrawiam go serdecznie, ale nie powiem, co o nim myślę. Mezo za to, bez podziękowań od ministerstwa, tylko z zaświadczeniem, że koncertował, kwarantanny nie dostał.

To swoją drogą było show. Mezo przez rok nie grał, więc czuć było nawet po jego zachowaniu na scenie, że mocno tęsknił za koncertowaniem. Sam powiedział, że to jego TOP 3 koncertów w życiu, po roku przerwy, nad brzegiem oceanu, przy kapitalnych reakcjach ludzi. Pojawiały się głosy, że robimy tutaj drugie Mielno, ale chciałem przypomnieć – to był dodatek do koncertów lokalnych artystów. Ali Kiba był gwiazdą wieczoru, a to artysta na punkcie którego szaleje cała Tanzania.

Gdy tak siedzisz sobie na brzegu oceanu, słuchasz tanzańskich gwiazd sceny estradowej, to nie myślisz sobie, że fajnie byłoby się przejechać do Mielca, by usłyszeć, że mecz Stali z Wisłą jednak jest odwołany?

Słuchaj, przecież ja ciągle jestem na bieżąco, oglądałem Wisłę Kraków z Jagiellonią, oglądałem Ligę +. To mnie nie omija, może nie oglądam tyle, ile bym chciał, ale cały czas zerkam. ŁKS z Legią też oglądałem!

Wybacz, muszę kończyć.

Przecież dobrze grali!

Jak spadaliśmy, to też dobrze grali. Ale chciałem zapytać o coś innego – jak patrzysz na te puste trybuny, maseczki, wywiady robione z odległości paru metrów, nie czujesz, że to inna planeta?

Czuję. To zresztą jest też istotny argument w rozmowach z ludźmi w Polsce, którzy mogliby tu przyjechać dla nas pracować czy grać. Taka wolność jest ważna, widzę to nawet po komentarzach pod moimi tweetami. Dla polskich turystów to coś wręcz niewyobrażalnego, że odbywają się tutaj normalne festiwale muzyczne czy sportowe. Czy COVID-u nie ma na wyspie? Moim zdaniem musi być, ale ma tutaj bardzo trudne warunki do rozwijania się, jeszcze trudniejsze, niż w Polsce latem, gdy – jak pamiętamy – tych zachorowań było wówczas dość mało. Tutaj życie toczy się normalnie, gdy zobaczyłem turystę w maseczce, to wręcz przyłapałem się na tym, że to był dla mnie szok. A jestem tutaj dopiero półtora miesiąca.

Odpukać – miejmy nadzieję, że tak to u nas pozostanie. Jeśli ktoś obawia się, że problem jest poważny, ale maskowany – to tak nie działa. Znajomy był w zanzibarskim szpitalu, ani śladu jakiegoś przeciążenia czy zwiększonego ruchu. Zdaje się, że w tych temperaturach po prostu wirus działa inaczej. Nie jestem uprawniony do wyciągania wniosków z tych obserwacji, mogę jedynie samemu odczytywać pewne fakty – a faktem jest, że u nas nie zdarzają się zachorowania. Wojtek zresztą wymaga testów dla turystów, by nie przyjechał tutaj nikt zarażony. Wartość tych płatnych testów jest potem zwracana w formie vouchera do wykorzystania u nas. Wojtek dokłada kilkanaście tysięcy dolarów miesięcznie, ale dzięki temu i turyści, i miejscowi czują się bezpiecznie. Turyści – że nie zakażą się w samolocie od innego pasażera. Miejscowi – że nikt z Europy ich nie zarazi.

A śledzisz trochę afery z udziałem celebrytek na Zanzibarze?

Kompletnie nie.

Nie wiem, czy masz czego żałować, ale w skrócie – chodzi o to, że polscy turyści zachowują się trochę jak kolonizatorzy.

Ech… Zaprosiłbym ludzi, którzy tak sądzą, do przyjazdu tutaj i sprawdzenia na własnej skórze, jak wyglądają te stosunki. Wiadomo, że lokalne dzieciaki na plaży lgną do turystów, ale obie strony po prostu przyjemnie spędzają ze sobą czas. Mój Żywek chodzi na plażę, zaczyna sobie kopać piłkę i od razu ma towarzystwo kilkunastu miejscowych chłopców. Nikt nie rozróżnia tutaj kolorów skóry, wszyscy dobrze się ze sobą bawią. Czy pamiątkowe zdjęcia mogą być czymś złym? Moim zdaniem nie, bo większość to pewnie zwyczajnie sfotografowanie się z nowo poznanymi znajomymi.

Poza tym świadomość jest spora. My zawsze uczulamy, żeby nie rozdawać prezentów na plaży i nie uczyć dzieciaków, że od turysty można sobie coś za darmo załatwić. Ludziom, którzy faktycznie chcą poprawić jakość życia lokalnych szkrabów, zalecamy przywiezienie ze sobą zeszytów, przyborów szkolnych i innych tego typu rzeczy, które my regularnie przekazujemy lokalnym placówkom edukacyjnym. Prezentów jest tak dużo, że odwiedzamy je właściwie co tydzień. Natomiast ja, gdy to obserwuję, to jednak najwięcej radości obu stronom sprawia po prostu wspólna zabawa. Nie widzę tutaj pola do jakiejś afery.

Jeśli chodzi o Barbarę Kurdej-Szatan, to po prostu zachowała się jak słoń w składzie porcelany, wrzucając dość niestosowną fotkę z kompletnie niestosownym opisem, ale nie ciągnijmy tego.

O, tu poruszasz ciekawy temat, stosownego zachowania. My staramy się bardzo mocno uczulać turystów, by zachowywali się z poszanowaniem zasad, które tutaj panują. Prosty przykład – bardzo niemile widziane jest chodzenie bez koszulki do miast i nasi turyści właściwie tego nie robią. Ale poza tym – wielu Polaków u nas pracuje i wielu ludzi stąd również jest zatrudnionych w Pili Pili. Siłą rzeczy uczymy się obyczajów, języka, stajemy się częścią tej społeczności. Ostatnio nawet uciąłem sobie pogawędką z panem, którego codziennie mijam pod tą samą palmą, on w zamian mnie poczęstował mango, normalne, życiowe sytuacje, które pokazują, że zaczynamy być tutaj elementem krajobrazu. To bardziej symbioza. Oni dzięki nam mają pracę czy atrakcje, które organizujemy, my możemy dzięki nim poznać nową kulturę, nauczyć się czegoś od nich. Nikt nikogo nie ma zamiaru zmieniać, a na pierwszym miejscu jest szacunek do miejsca, w którym to my jesteśmy gośćmi.

Generalnie ostatnio dostrzegam taką tendencję do przejaskrawiania pewnych kwestii. Choćby pod moimi tweetami, gdzie ludzie wypominają mi, że w Polsce namawiałem, by zostać w domu, a na Zanzibarze chodzę bez maseczki. No takie są realia! Gdybym był w Polsce, to pewnie dalej bym chodził w maseczce i omijał zbiegowiska. Tutaj COVID-u po prostu nie widać, nie ma on konsekwencji dla mieszkańców Zanzibaru, więc żyjemy normalnie.

W wielu momentach tej rozmowy miałem ochotę się rozłączyć, zwłaszcza, jak ci tam szumiał ocean w tle, ale teraz to już przesadziłeś.

Ale dzięki temu będę mógł odsyłać do tego tekstu ludzi, którzy mnie podpytują, jak to wszystko wygląda na Zanzibarze. Dzwońcie na rezerwację i przylatujcie. Jedyny problem tak właściwie to liczba wolnych miejsc, w tej chwili mamy już końcówkę miejsc na kwiecień, maj, czerwiec i lipiec. Na pewno będzie okazja się spotkać i porozmawiać. A to dla mnie swoją drogą ogromna przyjemność, ostatnio było u nas małżeństwo z niepełnosprawnym synem, którzy powiedzieli, że wybrali Zanzibar, bo usłyszeli, że ja tutaj przyleciałem i pracuję. Bardzo się tym wzruszyłem.

Żałuję jedynie, że będzie trudno wrócić do Polski, chociaż na święta wielkanocne. Jeśli nie zmienią się zasady koronawirusowe, mogłoby się okazać, że będziemy uziemieni na kwarantannie, co byłoby dość problematyczne z uwagi na fakt, że wynajęliśmy dom i sprzedaliśmy auto. Zdaje się, że wrócimy niestety dopiero, gdy będzie okazja się w miarę szybko zaszczepić.

Rozmawiał Jakub Olkiewicz

Fot. Sławomir Drapiński

Jakub Olkiewicz

Łodzianin, bałuciorz, kibic Łódzkiego Klubu Sportowego. Od mundialu w Brazylii bloger zapełniający środową stałą rubrykę, jeden z założycieli KTS-u Weszło. Z wykształcenia dumny nauczyciel WF-u, popierający całym sercem akcję "Stop zwolnieniom z WF-u".

Opublikowane 15.02.2021 12:20 przez

Jakub Olkiewicz

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło
20.06.2021

Spodziewaliśmy się niczego, a dostaliśmy wszystko | Dwaj opromienieni młodzieńcy #23

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz, omawiają na gorąco mecz Polski z Hiszpanią. I zmieniają nazwę programu na dwaj opromienieni młodzieńcy, tak fantastyczny był to wieczór. Suto zastawiony stół, sąsiedzi, którzy mieli transmisję przyspieszoną o 30 sekund, dzięki czemu trafnie można było przewidzieć pomyłkę Moreno przy karnym. Paulo Sousa, który wyglądał jak […]
20.06.2021
Felietony i blogi
20.06.2021

Obrazy, które mówią wszystko (10)

Im jestem starszy, tym bardziej wnerwiają mnie gesty pod publiczkę. Zresztą, po tylu latach śledzenia biznesu, dość szybko można rozszyfrować, kto o całowaniu herbu przypomina sobie dopiero pod koniec kontraktu, a kto fotki z siłowni o bezustannej pracy nad sobą robi od razu na cały tydzień, podczas jednej wizyty między sztangami. Dlatego przez lata uodporniłem […]
20.06.2021
Brama dnia
20.06.2021

Rummenigge czy Bergkamp? Głosujcie na “Bramę dnia”

We wczorajszej “Bramie dnia” nagrodziliście M’Baye Nianga, który w pierwszym meczu mistrzostw świata w Rosji wykorzystał serię kuriozalnych błędów polskiej defensywy. Dzisiaj wracamy do standardowych propozycji – mamy dla was dwa naprawdę efektowne trafienia. Jedno w wydaniu holenderskim, drugie niemieckim. Zapraszamy do głosowania wraz z naszymi partnerami z Gatigo. KARL-HEINZ RUMMENIGGE VS CHILE (1982) Najpierw […]
20.06.2021
Weszło
20.06.2021

STAN EURO: GRAMY DALEJ!

A jednak! Wciąż nie odpadliśmy z Euro, wszystko dzięki remisowi 1:1 z Hiszpanią. Pora więc na Stan Euro. W składzie: Kowal, Roki, Smyk, Paczul. Jedziemy! 
20.06.2021
Weszło
20.06.2021

Bohater dnia? Niemiecka maszyna “Goalsens”

Jeśli szukać kompletnego występu zawodnika na pozycji wahadłowego, musimy zwrócić się w kierunku reprezentacji Niemiec. Wiecie, to, jak zagrał z Portugalią Robin Gosens, zasługuje na ocenę 10/10. Taką też zresztą notę mu wystawiliśmy, bo było za co. Piłkarz Atalanty niekiedy unosił się ponad boiskiem, dawał swojej drużynie wyjątkową jakość i to na tle obecnych mistrzów […]
20.06.2021
Weszło
19.06.2021

Najbardziej optymistyczny scenariusz: nie skompromitować się (9)

Jeśli składową kibicowania jest wiara w sukces swojej ukochanej drużyny, jestem najgorszym kibicem świata. Znajomi, przyjaciele i rodzina wielokrotnie mają dość mojego smęcenia. Niezobowiązujące rozmowy zamieniają się w katorgę, gdy ktoś niefrasobliwie postanowi zapytać mnie o nadchodzący mecz.  – Kuba, jak stawiasz w Polska – reprezentacja południowej części podwórka przy Gdańskiej? – Reprezentacja południowej części […]
19.06.2021
Weszło
20.06.2021

Spodziewaliśmy się niczego, a dostaliśmy wszystko | Dwaj opromienieni młodzieńcy #23

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz, omawiają na gorąco mecz Polski z Hiszpanią. I zmieniają nazwę programu na dwaj opromienieni młodzieńcy, tak fantastyczny był to wieczór. Suto zastawiony stół, sąsiedzi, którzy mieli transmisję przyspieszoną o 30 sekund, dzięki czemu trafnie można było przewidzieć pomyłkę Moreno przy karnym. Paulo Sousa, który wyglądał jak […]
20.06.2021
Felietony i blogi
20.06.2021

Obrazy, które mówią wszystko (10)

Im jestem starszy, tym bardziej wnerwiają mnie gesty pod publiczkę. Zresztą, po tylu latach śledzenia biznesu, dość szybko można rozszyfrować, kto o całowaniu herbu przypomina sobie dopiero pod koniec kontraktu, a kto fotki z siłowni o bezustannej pracy nad sobą robi od razu na cały tydzień, podczas jednej wizyty między sztangami. Dlatego przez lata uodporniłem […]
20.06.2021
Weszło
19.06.2021

Najbardziej optymistyczny scenariusz: nie skompromitować się (9)

Jeśli składową kibicowania jest wiara w sukces swojej ukochanej drużyny, jestem najgorszym kibicem świata. Znajomi, przyjaciele i rodzina wielokrotnie mają dość mojego smęcenia. Niezobowiązujące rozmowy zamieniają się w katorgę, gdy ktoś niefrasobliwie postanowi zapytać mnie o nadchodzący mecz.  – Kuba, jak stawiasz w Polska – reprezentacja południowej części podwórka przy Gdańskiej? – Reprezentacja południowej części […]
19.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Felietony i blogi
17.06.2021

Zasiać i zebrać, czyli czego moglibyśmy się poduczyć od Włochów (7)

Mnie też to nęciło. Zobaczcie, Włosi w środku kryzysu swojej reprezentacji, gdy niemiłosiernie męczyli się z Polakami u siebie, stawiają twardo na Roberto Manciniego, na jego pomysł na grę, na jego wybory personalne. Rozwijają się, udoskonalają schematy, wypracowują zgranie, szlifują niedoskonałości. Tymczasem Polskę przejmuje Jerzy Brzęczek, debiutujący zresztą właśnie meczem z Włochami. Marnujemy czas, zwlekamy […]
17.06.2021
Felietony i blogi
16.06.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ (6)

“Wreszcie normalność” – wzdychamy raz za razem przy najróżniejszych okazjach. Rok temu – gdy piłkarze wybiegli na pierwsze treningi. W lutym, gdy skończył się lockdown dla amatorskiej piłki nożnej i można było pełną piersią oddychać na trawiastych boiskach. Parę tygodni temu, gdy wróciliśmy na stadiony. Później, gdy wróciliśmy do knajp. Natomiast to nadal były trochę […]
16.06.2021
Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Grzegorz
Grzegorz
4 miesięcy temu

Cały Żelek…po prostu przepychota

Samir
Samir
4 miesięcy temu

Dlaczego Olkiewicz nagle brzmi jak płaczący lewak?

Abc
Abc
4 miesięcy temu
Reply to  Samir

Idź strzepac pod godłem i wróć jak ci przejdzie

MG13
MG13
4 miesięcy temu

Cetnarski na Zanzibar. Możecie robić screeny.

danek.michalowski@gmail.com
4 miesięcy temu

Ale pozytywny klimat! Kapitalna sprawa!

Andi
Andi
4 miesięcy temu

Zasmrodziło lewactwem…

demagog
demagog
4 miesięcy temu
Reply to  Andi

Działalność charytatywna, tworzenie miejsc pracy, rozwój biznesu i robienie PR to lewactwo? Ja już nie wiem co jest prawe, pomijając katotaliban, batożenie gejow oraz organizacje i polityków finansowanych przez Kreml.

Nie Weszło
Nie Weszło
4 miesięcy temu
Reply to  demagog

Zdejmij foliową czapeczkę

Nie Weszło
Nie Weszło
4 miesięcy temu
Reply to  Andi

Andi. Skoro według ciebie to lewactwo, to napisz mi, w jaki sposób jest to sprzecznie z tradycyjnymi wartościami i wolnym rynkiem. Sprzeczne z kapitalizmem? Nie. Sprzecznie z prawami człowieka? Nie. Sprzeczne z wolnością jednostki? Nie. Ty pewnie z tych, co jak wywiesi flagę na święto niepodległości, to myśli, że jest prawicowcem. Czytasz Von Mises’a, Rothbard’a albo nie wiem, Bastiat’a czy innego Burke’a? Ja rozumiem, że bycie prawicowcem jest popularne i cool, a lewica się źle kojarzy większości ludzi, ale denerwuje mnie tacy pseudoprawicowcy jak ty. No, chyba że jesteś lewicowy trolem.

Paweł
Paweł
4 miesięcy temu

Spoko sprawa, brawo 🙂

A tak na marginesie to, jak się Stano i weszło tulą, by mieć tańsze wakacje 😛

MG13
MG13
4 miesięcy temu

Na Zanzibarze widziano Cetnarskiego 😉
Możecie robić screeny

Arek
Arek
4 miesięcy temu

Na Zanzibarze nie ma covidu bo nie robią testów, podobnie byłoby u nas bo cała ta pandemia jest dętym oszustwem w którym okazujemy się głupsi od Afrykańczyków i dajemy niszczyć siebie i gospodarkę w imię zysków big techu i big farmy. Jest wirus, tak jak wirusy były, są i będą ale nie ma żadnej morderczej pandemii która usprawiedliwiała by takie działąnia jakie są podejmowane w świecie “białego człowieka”. szkoda, że weszło też bierze udział w budowaniu psychozy strachu, noszenie maseczek co jest zupełnym bezsensem z medycznego punktu widzenia, tego całego reżimu sanitarnego gdzie reżim jest właściwym słowem natomiast sanitarnie nie ma sensu i wszystkich obostrzeń służących jedynie zniszczeniu klasy średniej, małego i średniego biznesu.

jugol
jugol
4 miesięcy temu

lepszy taki sposób przechodzenia kryzysu wieku średniego niż ganianie za nieletnimi dupeczkami w barach

Edek
Edek
4 miesięcy temu

Oby Czerczesow nie przyleciał na Zanzibar bo szybko by naszego Żelka wyjaśnił. Ja się cieszę, że sobie pracuje w egzotycznym kraju, przynajmniej już nie muszę go oglądać w telewizji XD

Michaił
Michaił
4 miesięcy temu

Zabrakło mi szczerej wypowiedzi Żelka o świrusie, którego w Afryce nie ma a miała być hekatomba. Tam nie ma żadnych lockdownów, maseczek, szczepień i nikt nie choruje, natomiast w Europie mamy planemię medialną.

Artur
Artur
4 miesięcy temu

I promocja szczepionek na deser. Dziekuje to mam w TVP Info

Niech was szlag

Suche Info
20.06.2021

Fojut dyrektorem sportowym Stali Rzeszów

Rozczarowujący sezon przynosi zmiany w pionie sportowym Stali Rzeszów. Dziesiąta drużyna II ligi zmienia dyrektora sportowego – Michał Wlaźlik został odwołany z pełnionej funkcji, a na stanowisku zastąpił go… Jarosław Fojut. – Podjąłem decyzje personalne o zmianach w strukturze klubu. Dotychczasowy Dyrektor Sportowy – Michał Wlaźlik został odwołany ze sprawowanej funkcji oraz odsunięty od pionu […]
20.06.2021
Suche Info
20.06.2021

Dziennikarz LGdS: Linetty na celowniku Mainz

Karol Linetty wreszcie łapie minuty na wielkiej imprezie, a przede wszystkim – może też liczyć na odbicie w piłce klubowej. Jak informuje dziennikarz Nicolo Schira z “La Gazzetta dello Sport” – polski pomocnik znalazł się na celowniku Mainz.  Ten sezon był dla Linettego wybitnie nieudany – zamienił Sampdorię na Torino, gdzie pracował już jego dobry […]
20.06.2021
Weszło
20.06.2021

Spodziewaliśmy się niczego, a dostaliśmy wszystko | Dwaj opromienieni młodzieńcy #23

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz, omawiają na gorąco mecz Polski z Hiszpanią. I zmieniają nazwę programu na dwaj opromienieni młodzieńcy, tak fantastyczny był to wieczór. Suto zastawiony stół, sąsiedzi, którzy mieli transmisję przyspieszoną o 30 sekund, dzięki czemu trafnie można było przewidzieć pomyłkę Moreno przy karnym. Paulo Sousa, który wyglądał jak […]
20.06.2021
Felietony i blogi
20.06.2021

Obrazy, które mówią wszystko (10)

Im jestem starszy, tym bardziej wnerwiają mnie gesty pod publiczkę. Zresztą, po tylu latach śledzenia biznesu, dość szybko można rozszyfrować, kto o całowaniu herbu przypomina sobie dopiero pod koniec kontraktu, a kto fotki z siłowni o bezustannej pracy nad sobą robi od razu na cały tydzień, podczas jednej wizyty między sztangami. Dlatego przez lata uodporniłem […]
20.06.2021
Suche Info
20.06.2021

WP: Mattias Johansson dołączy do Legii Warszawa

– W przyszłym tygodniu Mattias Johansson pojawi się na testach medycznych i podpisze kontrakt z Legią. Umowa ma obowiązywać dwa lata – poinformowała dzisiaj Wirtualna Polska, potwierdzając temat, który jako pierwszy opisał portal Legia.net. To trzecie letnie wzmocnienie Legii po Joelu Abu Hanna z Zorii Ługańsk oraz Mahiru Emrelim z Karabachu Agdam. W poprzednim sezonie, […]
20.06.2021
Brama dnia
20.06.2021

Rummenigge czy Bergkamp? Głosujcie na “Bramę dnia”

We wczorajszej “Bramie dnia” nagrodziliście M’Baye Nianga, który w pierwszym meczu mistrzostw świata w Rosji wykorzystał serię kuriozalnych błędów polskiej defensywy. Dzisiaj wracamy do standardowych propozycji – mamy dla was dwa naprawdę efektowne trafienia. Jedno w wydaniu holenderskim, drugie niemieckim. Zapraszamy do głosowania wraz z naszymi partnerami z Gatigo. KARL-HEINZ RUMMENIGGE VS CHILE (1982) Najpierw […]
20.06.2021
Weszło
20.06.2021

STAN EURO: GRAMY DALEJ!

A jednak! Wciąż nie odpadliśmy z Euro, wszystko dzięki remisowi 1:1 z Hiszpanią. Pora więc na Stan Euro. W składzie: Kowal, Roki, Smyk, Paczul. Jedziemy! 
20.06.2021
Weszło FM
20.06.2021

Niedziela w Weszło FM: Kiedyś to było i Kierunek Tokio z Wojciechem Bartnikiem

Niedzielę zaczniemy od audycji W ciemno, a zakończymy Hyde Parkiem z Wojciechem Hadajem! Na naszej antenie także mecze Euro 2020 i finał barażów o Ekstraklasę! Co jeszcze przygotowaliśmy w programie? 9-10: W ciemno – Marcin Ryszka zaprasza słuchaczy na audycje w ciemno, w której razem ze swoimi gośćmi pokazuję, że bariery istnieją tylko w naszych […]
20.06.2021
Weszło
20.06.2021

Bohater dnia? Niemiecka maszyna “Goalsens”

Jeśli szukać kompletnego występu zawodnika na pozycji wahadłowego, musimy zwrócić się w kierunku reprezentacji Niemiec. Wiecie, to, jak zagrał z Portugalią Robin Gosens, zasługuje na ocenę 10/10. Taką też zresztą notę mu wystawiliśmy, bo było za co. Piłkarz Atalanty niekiedy unosił się ponad boiskiem, dawał swojej drużynie wyjątkową jakość i to na tle obecnych mistrzów […]
20.06.2021
Suche Info
19.06.2021

Oficjalnie: Memphis Depay w Barcelonie

Oczywiście nie jest to wielkie zaskoczenie. Już od dłuższego czasu wszystko wskazywało na to, że Memphis Depay zostanie zawodnikiem Blaugrany. Brakowało tylko dopełnienia ostatnich formalności, ale już wszystko jest jasne w tej kwestii. Transfer nie wysypał się na ostatniej prostej i klubowe media potwierdziły, że reprezentant Holandii od przyszłego sezonu będzie piłkarzem “Dumy Katalonii”. 27-letni […]
19.06.2021
Uncategorized
19.06.2021

Real Sociedad blisko zatrzymania Alexandra Isaka

Reprezentant Szwecji wprawdzie nie strzelił jeszcze bramki na Euro 2020, ale zdecydowanie wyróżnia się swoją dyspozycją. Bez kompleksów wchodzi w dryblingi, a obrońcy rywali mają problem, żeby go zatrzymać. W meczu ze Słowacją został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Tymczasem sport1.de donosi, że Real Sociedad negocjuje z BVB na temat wykupu jego klauzuli, na mocy której […]
19.06.2021
Suche Info
19.06.2021

Eugen Polanski: – Sousa powinien wystawić czterech obrońców

Były reprezentant Polski w rozmowie z interia.pl  powiedział, że jest zdziwiony tym, że Paulo Sousa w spotkaniu ze Słowacją nie zdecydował się na ustawienie dwójką napastników. Ponadto twierdzi, że problem “Biało-Czerwonych” był brak przyspieszenia gry przez środkowych napastników. Jest zwolennikiem tego, by od pierwszych minut wystąpił Tymoteusz Puchacz. Eugen Polanski jest obecnie ekspertem Mangneta TV, […]
19.06.2021
Suche Info
19.06.2021

Griezmanna ciągnie do MLS

Antoine’a Griezmanna wciąż obowiązuje kontrakt z Barceloną do 2024 roku, ale Francuz wie już, gdzie zamierza przenieść się po jego wygaśnięciu.  – Myślę, że po wygaśnięciu kontraktu chciałbym przenieść się do USA. Uwielbiam ten kraj, jego kulturę, NBA i nie ukrywam, że pociąga mnie to wyzwanie. Oczywiście, jeśli moja rodzina przeniesie się tam ze mną. […]
19.06.2021
Suche Info
19.06.2021

„De Jong ma coś z Cruyffa”

Reprezentacja Holandii świetnie weszła w Euro 2020, zaczynając czempionat Starego Kontynentu od przekonujących zwycięstw z Ukrainą i Austrią. Liderem zespołu Franka de Boera jest Frenkie De Jong.  Holenderski pomocnik Barcelony gra na tyle spektakularnie, że Ernie Brandts, były reprezentant Holandii, w artykule dla De Telegraaf przyrównał go do samego Johana Cruyffa. – Cruyff był lepszy, […]
19.06.2021
Weszło
19.06.2021

Najbardziej optymistyczny scenariusz: nie skompromitować się (9)

Jeśli składową kibicowania jest wiara w sukces swojej ukochanej drużyny, jestem najgorszym kibicem świata. Znajomi, przyjaciele i rodzina wielokrotnie mają dość mojego smęcenia. Niezobowiązujące rozmowy zamieniają się w katorgę, gdy ktoś niefrasobliwie postanowi zapytać mnie o nadchodzący mecz.  – Kuba, jak stawiasz w Polska – reprezentacja południowej części podwórka przy Gdańskiej? – Reprezentacja południowej części […]
19.06.2021
Suche Info
19.06.2021

Śląsk ściąga portugalskiego stopera

Nowym stoperem Śląska Wrocław został Diogo Verdasca. To 26-letni były piłkarz FC Porto i młodzieżowy reprezentant Portugalii, który ostatnie lata spędził w Beitarze Jerozolima.  –  Nie unika pojedynków, a w ustawieniu z trójką obrońców z powodzeniem może zagrać na każdej pozycji w defensywie – charakteryzuje go dyrektor sportowy Śląska Wrocław, Dariusz Sztylka. CV? Bez szału, bez […]
19.06.2021
WeszłoTV
19.06.2021

Egzamin Dojrzałości: czy Mateusz Kochalski jest zakochany w futbolu?

W kolejnym odcinku nowej serii, zatytułowanej Egzamin Dojrzałości i powstałej przy współpracy z PKO Bankiem Polskim, w której testujemy wiedzę ekstraklasowych młodzieżowców na temat polskiej i światowej piłki, wystąpił Mateusz Kochalski z Radomiaka Radom. Zapraszamy. 
19.06.2021
Suche Info
19.06.2021

Skra Częstochowa w I lidze

Skra Częstochowa zapewniła sobie awans do I ligi.  Ekipa spod Jasnej Góry przekonująco pokonała KKS Kalisz i zapewniła sobie awans na zaplecze Ekstraklasy po przejściu baraży w II lidze. W finale zmagań play-off o I ligę bramki dla ekipy Skry zdobywali Filip Kendzia (samobój), Maciej Kazimierowicz i Dawid Niedbała. Tym samym Częstochowa ma dwie drużyny […]
19.06.2021