Arsenal w dzisiejszym starciu z Aston Villą przeważał, przeważał, aż w końcu… przegrał. „Kanonierzy” bardzo szybko dostali w łeb od swoich oponentów i niby zrobili wiele, by odrobić jednobramkową stratę, ale tak naprawdę to The Villans wykreowali sobie więcej konkretnych sytuacji do podwyższenia przewagi. 

Arsenal znów ma kłopoty. „Kanonierzy” pokonani przez Aston Villę

Szybki cios

Pierwsza połowa spotkania, delikatnie rzecz ujmując, nie porwała. Choć zaczęła się od bardzo mocnego uderzenia, bo już w drugiej minucie gry gospodarze objęli prowadzenie. Piłkarze Arsenalu ewidentnie nie byli przygotowani na tak intensywny początek ze strony Aston Villi. Stracili piłkę pod własnym polem karnym i zostali za swoją niefrasobliwość boleśnie skarceni. Bertrand Traore odebrał futbolówkę, wparował w szesnastkę na pełnej szybkości i dostrzegł podaniem Olliego Watkinsa, który bez najmniejszych problemów skierował piłkę do siatki.

To już jego 10 gol w Premier League.

Pewnie gdyby Mikel Arteta mógł, to w reakcji na tę akcję wyrzuciłby z boiska wszystkich piłkarzy swojego zespołu i skomponował wyjściową jedenastkę od nowa. Skandalicznie zachowali się gracze „Kanonierów”, ze szczególnych uwzględnieniem defensorów.

Po tym błyskawicznym golu gospodarze skoncentrowali się na pilnowaniu korzystnego rezultatu, a Arsenal – z reguły nieudolnie – próbował przełamać ich defensywne szyki. Wprawdzie w kilku sytuacjach londyńczycy byli całkiem blisko gola, lecz gdy przychodziło co do czego, to na wyżyny możliwości wznosił się Emiliano Martinez. Były golkiper Arsenalu, obecnie strzegący dostępu do bramki w ekipie z Birmingham. W paru sytuacjach Argentyńczyk popisał się niezwykłym refleksem, co jeszcze bardziej napełniało gospodarzy pewnością swoich umiejętności w defensywie. Przyjezdni niby cisnęli, ale nie było przed przerwą takiego momentu, w którym można było pomyśleć, że wyrównanie wisi w powietrzu.

Nic nie chciało wpaść

Po przerwie Arsenal miał już naprawdę zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki. Podopieczni Deana Smitha postawili wyłącznie na grę z kontrataku. I, co ciekawe, naprawdę niewiele brakowało, a to oni podwyższyliby prowadzenie. Swoje szanse marnowali jednak Jack Grealish, Ollie Watkins, Ross Barkley czy też Jacob Ramsey. Tutaj wypada pochwalić również drugiego z golkiperów, bo Mathew Ryan nie ustępował klasą wspomnianemu Martinezowi. Defensorzy Arsenalu z kontrami Aston Villi radzili sobie kiepsko, lecz Ryan stawał na wysokości zadania.

Tylko w drugiej połowie sześć skutecznych interwencji. Ostoja.

„Kanonierzy” w paru momentach także byli blisko gola. Najlepszą okazję zmarnował chyba Martin Odegaard, który miał wymarzoną piłkę do strzału z okolic szesnastego metra, ale przymierzył niechlujnie i w efekcie fatalnie przestrzelił. Generalnie jednak z naporu londyńczyków wynikało niewiele. W sumie podobnie jak w pierwszej połowie. Z defensorów Aston Villi biła pewność, że jednobramkową przewagę uda się utrzymać do końca. Znakomicie grali zwłaszcza boczni obrońcy – Matty Cash oraz Matt Targett. Wygrywali prawie wszystkie pojedynki ze skrzydłowymi gości.

Różnicę na plus w zespole Arsenalu robił tak naprawdę tylko 19-letni Bukayo Saka. Rozczarowali napastnicy – najpierw Alexandre Lacazette, potem wpuszczony z ławki Pierre-Emerick Aubameyang. Niewiele pokazał Nicolas Pepe, nie zaistniał Emile Smith Rowe. Za dużo było w londyńskim zespole słabych punktów, by przełamać świetnie zorganizowaną drużynę gospodarzy. Smith wygrał taktyczną potyczką z Artetą.

***

Aston Villa wskakuje zatem na ósmą pozycję w tabeli Premier League. Traci tylko pięć punktów do czwartego Liverpoolu, a ma rozegrany jeden mecz mniej niż The Reds. Na ten moment The Villans plasują się między innymi przed Tottenhamem czy też Arsenalem. I trzeba powiedzieć, że nie ma w tym przypadku – jakkolwiek to zabrzmi, ta drużyna w tej chwili wygląda po prostu na lepszą od obu londyńskich potęg.

ASTON VILLA 1:0 ARSENAL FC
(O. Watkins 2′)

fot. NewsPix.pl

Suche Info
25.09.2022

Vladislavs Gutkovskis z golem w reprezentacji. Łotwa awansowała w Lidze Narodów

Vladislavs Gutkovskis strzelił kolejnego gola dla reprezentacji Łotwy. Napastnik Rakowa Częstochowa trafił do siatki w meczu Andorą, który zakończył się remisem 1:1. Mimo to Łotysze wywalczyli awans do wyższej dywizji Ligi Narodów. Gutkovskis wpisał się na listę strzelców w 50. minucie meczu. Napastnik w zasadzie dostawił nogę, kończąc strzałem z bliskiej odległości akcję będącą następstwem wysokiego pressingu Łotyszy. Jego kolega z zespołu nacisnął na obrońcę w polu […]
25.09.2022
Anglia
25.09.2022

Od euforii do frustracji w 14 miesięcy. Biją dzwony na alarm w Anglii

W ubiegłym roku Anglicy byli uradowani i z wielką dumą śpiewali „Football is coming home”. Gareth Southgate był bohaterem narodowym. Kibice wynosili go na piedestał. Dlatego, że reprezentacja Anglii zagrała w finale mistrzostw Europy. To był dla nich sygnał, że będzie tylko lepiej. Minęło 14 miesięcy od tamtego sukcesu i dzwony biją na alarm, że trzeba gasić pożar, bo będzie katastrofa na mundialu. Spadek z dywizji A Ligi Narodów to było ostateczne ostrzeżenie? Co się […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Feio: – Mam w głowie Motor Lublin w Ekstraklasie

Goncalo Feio, który w wieku trzydziestu dwóch lat zaczyna samodzielną pracę trenerską, zadebiutował w roli trenera Motoru Lublin, który pokonał Hutnik Nową Hutę w wymiarze 3:1.  – W tamtym sezonie dostałem ofertę od ekstraklasowego klubu. Rozgrywki wchodziły jednak w decydującą fazę, nie wyobrażałem sobie, że w takim momencie opuszczę Raków. Niedawno były rozmowy z klubem z Ekstraklasy i dwoma z pierwszej ligi. Konkretna była zwłaszcza oferta z zaplecza Ekstraklasy. Ostatecznie wybrałem […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

„Jeśli kogoś peszy gestykulacja Lewego, nie jest gotowy do gry na tym poziomie”

Robert Lewandowski dużo gestykulował i krzywił się na bierność reprezentacyjnych kolegów podczas sromotnie przegranego meczu z Holandią w Lidze Narodów. Po wszystkim wybuchła dyskusja, czy przypadkiem zachowanie kapitana kadry nie ma złego wpływu na mniej doświadczonych piłkarzy z jego drużyny.  – On nie chce nikogo dyskredytować tylko zachęcić do większego zaangażowania. Machaniem rękoma, czy też krzykiem daje kolegom wskazówki, żeby szli do przodu i odważniej zaatakowali. Trudno mu się dziwić, przecież jako najlepszy piłkarz, […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Boniek: – Denerwuje mnie, że w tym kraju wszystko zależy od jednego człowieka

Zbigniew Boniek lubi prowokować, lubi dyskutować, lubi polemikę, jak mawia klasyk. W wywiadzie dla Kwartalnika Sportowego opowiedział trochę o swojej naturze i denerwującej go rzeczywistości.  – Lubię podpuszczać, ale próg bólu u nas jest bardzo niski. Wylew chamstwa i hejtu jest niesamowity. Poza tym bardzo się zradykalizowaliśmy, podzieliliśmy. Kiedyś były kabarety, każdy się śmiał. Dziś jak pan się śmieje, może trafić do prokuratury. […]
25.09.2022
Anglia
25.09.2022

Od euforii do frustracji w 14 miesięcy. Biją dzwony na alarm w Anglii

W ubiegłym roku Anglicy byli uradowani i z wielką dumą śpiewali „Football is coming home”. Gareth Southgate był bohaterem narodowym. Kibice wynosili go na piedestał. Dlatego, że reprezentacja Anglii zagrała w finale mistrzostw Europy. To był dla nich sygnał, że będzie tylko lepiej. Minęło 14 miesięcy od tamtego sukcesu i dzwony biją na alarm, że trzeba gasić pożar, bo będzie katastrofa na mundialu. Spadek z dywizji A Ligi Narodów to było ostateczne ostrzeżenie? Co się […]
25.09.2022
Weszło
24.09.2022

Klich utknął w martwym punkcie, a miejsce w kadrze na mundial odjeżdża

Rok temu taki tytuł brzmiałby idiotycznie. W końcu Mateusz Klich był wtedy jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. No ale czasy się zmieniły. Trener „The Peacocks” również. I choć Polak na początku kadencji Jessego Marscha dalej odgrywał istotną rolę w zespole „Pawi”, w tym sezonie nie jest już tak kolorowo. Polski pomocnik stracił miejsce w składzie. Ba, na domiar złego wcale nie zapowiada się, aby uległo to zmianie, przez co jego […]
24.09.2022
Anglia
17.09.2022

Tottenham nieźle zaczął sezon? Lepiej zachować spokój

Siedem meczów, pięć zwycięstw, dwa remisy, żadnych porażek. Do tego czternaście strzelonych bramek, pięć straconych Tak, właśnie w ten sposób Tottenham zaczął nowy sezon. Wiadomo było więc, że niektórzy fani angielskiego futbolu postanowią puścić wodze fantazji i zaczną stawiać „Koguty” na jednym z najwyższych stopni ligowego piedestału. Aż tu nagle klops. Piłkarze „Spurs” otrzymali w miniony wtorek zimny prysznic, przez co oczekiwania w stosunku do nich stały się […]
17.09.2022
Premier League
13.09.2022

Od Parken do Old Trafford. Odrodzenie Christiana Eriksena

Mało kto wierzył, że po takim czymś uda mu się wrócić na boisko. Tamten pamiętny dzień – 12 czerwca 2021 roku sprawił, że cały świat i to nie tylko ten piłkarski, wstrzymał oddech. Nikomu nie mieściło się w głowie, że coś takiego może się przydarzyć piłkarzowi tej rangi i to w czasach, kiedy zawodnicy przechodzą regularnie setki badań w trakcie sezonu. Christian Eriksen faktycznie na chwilę pożegnał się ze światem podczas tamtego meczu z Finlandią, […]
13.09.2022
Premier League
09.09.2022

Ambitny, ale nie magik. Graham Potter przed życiową szansą

Życie potrafi napisać scenariusz, którego nigdy byśmy się nie spodziewali. Jeszcze kilka lat temu Grahamowi Potterowi nawet nie przeszłoby przez myśl, że niedługo zostanie trenerem jednego z największych angielskich klubów, w którym zastąpi jednego z najlepszych trenerów na świecie. Wtedy myślał raczej nad tym, jaki jest najszybszy sposób na ogrzanie się po treningu prowadzonym przy kilkunastostopniowym mrozie. Jednak wszystko potoczyło się tak, że niedoszły reprezentant Anglii stanął przed życiową szansą […]
09.09.2022
Premier League
08.09.2022

Czas bić na alarm? Kolejny dołek Liverpoolu

Do tej pory można było mieć jeszcze wątpliwości, ale po środowym występie angielskiej drużyny na Stadio Diego Armando Maradona wypada nazywać rzeczy po imieniu – Liverpool jest w kryzysie. The Reds dostali łomot od Napoli 1:4, co jest ich najwyższą porażką w europejskich pucharach od… 1966 roku. Tym razem nie da się już tego wszystkiego zrzucić na kontuzje ani na pracę sędziów, co zwykle z wielką pasją robi Juergen Klopp. Skoro […]
08.09.2022
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kamil
Kamil
1 rok temu

Potęg? Przecież Arsenal już od kilku lat nie dojeżdża w lidze, a potem w Europie

YanekCykora
YanekCykora
1 rok temu

Już zaczynało być dobrze w Arsenalu natomiast po meczu z Southampton remis z United i dwie porażki: z Wolverhampton i teraz właśnie z Aston Villą.
Miejsca 8-10 to tam właśnie skończy Arsenal sezon.
No i pochwalić muszę Aston Villę. Grają naprawdę fajną piłkę, zrobili duże postępy w porównaniu z zeszłym sezonem.
Wątpię, że to jest ekipa na puchary ale kto wie może przy dobrych wiatrach to 6-7 miejsce zajmą